-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Ilośc interwencji GOPR mniejsza jest z kilku powodów: - na ten stok nikt nie wchodzi bez rozgrzewki bo tą kwestię załatwia podejście:D - ilość ludzi w Kasinie jednak zdecydowanie większa, myślę, że co najmniej kilkukrotnie, miałem nawet jeden dzien w tym sezonie gdy zaliczyłem i Kasinę i Lubomierz i tą różnicę widać wyraźnie - krzesło na tak krótkim stoku, jak dla mnie to same wady - pewnie będzie wolniejsze niż orczyk, stok się zapełni ludźmi bo przepustowość wzrośnie a i ilość chętnych do jazdy na tej fajnej górce z pewnością też. No chyba,że by nieco przedłużyli ale to chyba nie możliwe jest. Szkoda - jakby tak dodali ze 200-400m i krzesło to już by było świetnie
-
Dziś pojeździłem w Lubomierzu na "starej kultowej krakowskiej górce". Z Krakowa tam blisko a stok i wyciąg ma już swoje lata i chyba pamięta Wande co nie chciała.... Stok był znany z mikroklimatu dobrego co w połączeniu z wysokim położeniem i północnym stokiem dawało dobre warunki i długie zaleganie sniegu. Do tego ratrak nie był tam znany bardzo długo i w górnej, stromej częsci tworzyły sie wielkie muldy, takie muldziska, ja chyba nigdzie wiekszych nie widziałem niż dawniej bywały na Lubomierzu. Teraz już mają ratrak, armatki, nową murowaną knajpę - tylko orczyk antyczny, chyba nie można go zmieńić bo nie ma zgody konserwatora zabytków:DRano piękna pogoda, słońce i mroźno, niemniej za Myślenicami mgła, na parkingu pod wyciągiem mgła straszna ale atakujemy. Orczyk wyciąga nas powyżej mgły i widok cudny pokazuje się naszym oczom oraz stok puściuteńki i pięknie przygotowany. Jazda naprawdę dobra, śnieg naturalny, szybki, bez lodu i cały dzionek ludzi jak na lekarstwo. Pogoda też niezła, mgły opadły a słońce pięknie świeciło. Można było jeździć naprawdę szybko.. Nie pamiętam abym kiedyś wcześniej jeździł w Polsce po tak pustym stoku.Sama trasa to taka solidna czerwona - 800m ale za to bardzo szeroka (50-80m), dodatkowo dorobili nową traskę po prawej stronie orczyka, węższą ale również przyjemną. Na górze związany z tym jest cud architektury - aby dostać sie na tą nową trasę należy przejśc pod mechanizmem górnym orczyka takim tunelem zbudowanym z płyty paździerzowej - troche jak w Solden:D:D:D
-
Wg mnie slalomkę to powinieneś brać 170cm a nawet i 175 może być do jazdy dowolnej też dobra, to co Ci ma niby dać taka niska długość do twojego wzrostu nie przykryje mankamentów takiej krótkiej narty. Trochę jeździłem na przykrótkich slalomkach i na początku jest ekstaza jak to łatwo i pięknie skręca ale szybko przychodzi zmęczenie i poczucie niepewności związane z dużą nerwowością takiej narty i proporcjonalnie dużą siłą potrzebna by ją kontrolować.
-
Też myśle,że taki progresor będzie dla Ciebie lepszą opcją niż slalomkam, długosc to 180cm. Na nasze warunki będzie dużo lepszą opcją. Jeśli inne podobne Cię interesuję to np Salomon 24 hours, Head Icon TT 80 slbo Magnum , - długość koło 180 cm.
-
Wybór jest kosmicznie szeroki. Do twojego opisu bardzo pasuje Kronplatz - tylko to we Włoszech niemniej odległość porównywalna z wieloma austyjackimi. Atuty to właśnie bardzo szerokie trasy o rożnym zróżnicowaniu, sporo niebieskich i nietrudnych czerwonych, do tego bardzo nowoczesna i szybka infrastruktura przewozowa, ceny przystępne, no karnet nieco droższy (+10-15 euro). Jeśli chcecie taniej a nie zależy wam na ogromnej ilości tras to lepiej celować w mniejszy ośrodek - w takich jest taniej a i ilość ludzi przeważnie dużo mniejsza. Jeśli jesteście mobilni to możecie wybrać wariant pt. Karyntia - mieszkać gdzieś w miejscowości całkowicie nienarciarskiej i dojeżdżając codziennie po ok 20-40 km zaliczyć kilka różnych ośrodków (średnich i mniejszych), zaleta to mała odległość i niższa cena mieszkania. Są też ośrodki mniejsze 40-60 km gdzie jest taniej i mało ludzi, takim przykładem jest np. Plose we Włoszech, fajny, kameralny ośrodek z pustymi trasami, możliwość mieszkania niedaleko od godndoli (do 5km) za bardzo przyzwoite pieniądze, podobnie sie ma Silan w Austrii położony na przedpolu Dolomitów.
-
Zona miała Attraction 3, do jazdy rekraacyjnej na ten poziom będą bardzo dobre, długość też, fajne i wygodne narty, bardzo dobre w gorszych warunkach, polecam
-
No właśnie, ta szukajka jest do d..., mi też nie bardzo coś wychodzi a do tego wagi nie uwzględnia przy doborze długości
-
Aby jeździć bardzo dobrze na nartach należy używać wyłącznie bardzo twardych butów - najlepiej z grupy race. Bez tego się nie da
-
Fischer Motive 74, Fischer Viron 6.6, Head Icon TT 40
-
Skibusy są, jeżdżą, take zółte kursują. Kals to wioska, ktora składa sie z kilku rozproszonych przysiółków w dolinie, większe to samo Kals i Grosdorf, z którego właśnie startuje gondola i krzesło, reszta to mniejsze osady jak wyzej położony Burg przy drodze w kierunku podejścia na Grossglockner i liczne mniejsze osady nizej w dolinie. Nie wiem skad ten skibus leci ale przypuszcza,że zwozi ludzi pod wyciagi z dołu doliny. Sklep w Kals to taki mały market M-prise, dobrze zaopatrzony i niedrogi. Ciekawostką jest,że właściecielem domu, w którym znajduje sie ten sklep jest Polakiem. Knajpy tez są w głównej częsci Kals, w Grosdorfie jest jedna przy orczyku ale popołudniami nieczynna. Fajna knajpa jest na przełęczy w budynku górnej stacji gondoli z Kals - Adler sie zowie. Knajpa jes na lekkim podwyzszeniu, cała przeszklona i bardzo wysoka, to przeszklenie ma z 7-8 metrów i jest tak zrobione,że nie widać zbocza ani przełęczy tylko panoramę okolicznych gór - dosyc spektakularny widok i trzeba stwierdzić świetne robota architekta. Na przełeczy jest też wypożyczalnia (Sport Gratz), w której można wypożyczyć najnowsze narty Heada, Fischera i Atomica (tu tez te na przyszły sezon). Co do szczegłów komunikacji lokalnej to nie znam, mieszkałem w Grosdorf pod wyciagiem a do Matrai czy Lienz własnym autem jeździliśmy (30 minut jazdy). Polecam Lienz, większe miasto z bardzo ładną starówką, kilka ciekawych sklepów sportowych dobrze zaopatrzonych.
-
Waga ponad 100 kg potrzebuje długosci i 170 to juz i tak mało, jakby to był zaawansowany bardziej narciarz to i 175 byloby dobrze, zresztą wpisz sobie te dane do "dobieracza" na stronie Fischera, nie sądzę by pokazał 165, mi na przykład do danych 182/85 kg, zaawansowany nartę Progresor 9 dobiera ten system 180 cm. Inna sprawa, ze ten ich system wg mnie jest powidzmy delikatnie nieco niedoskonały:D. Co do butów to mierzyłem Progresory 110, fajne, wszystko piknie tylko mnie nieco cisnęły od góry ale to juz kwestia indywidualna.
-
Upatrzyłeś sobie dobre narty i w budżecie sie spokojnie zmieścisz z nówkami tylko długosc to 170 bym radził, buty wygodne o flexie 80-90 spokojnie Ci wystarczą, tylko mierzyć i dopasowywać z pietyzmem.
-
Pisałem juz, dodatkowa wkładka bardzo pomaga w takich sytuacjach, proste rozwiazanie i prawie nic nie kosztuje
-
Jak ktoś chce droższą to tu jest teraz do nabycia okazyjnie bo po duzej przecenie. Dla zachęty dodam,że cena w Europie oczywiście wyzsza: http://www.bogner.com/us/#!/SHOP/SALE/Men/JACKETS---COATS-US/category/product/Ski%20Anorak%20Pur%20/23512
-
Dodam kilka fotek pokazujących mizerię śniegową na dole (1400 m npm ten dół) oraz luzik na trasach i niezłe warunki jak i widok na Grossglocknera
-
Do poczytania wywiad w temacie Kasprowego: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9165714,Wiecej_Kasprowego_dla_narciarzy__Przyroda_mowi_NIE.html i drugi punkt widzenia http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9165714,Wiecej_Kasprowego_dla_narciarzy__Przyroda_mowi_NIE.html
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Co nie znaczy,że takie bez membrany (windstoper) nie chronią przed wiatrem, mam spodnie bez membrany z ss i bardzo dobrze chronią przed wiatrem, producent (VauDe) określa ochronę przed wiatrem na 90%, jeszcze nigdy w nich nie odczuwałem negatywnego działania wiatru, podobnie rzecz ma sie z używanym przezemnie ss Wolfskina. Za przesadę uważam stwierdzenie, że ta opinia jest absolutnie błędna, możesz ewentualnie napisać, ze masz zastrzeżenie a nie walić od razu z kul armatnich.
-
Dodam, że na tych 20 km jest około 600m różnicy wzniesień. Należy tylko uważac by koło 16 tej nie zostać na górze po stronie Matrai bo wtedy może być kłopot z powrotem. Zjazdu do Matrai też nie polecam testować bo ilość śniegu w dolnych partiach na dziś jest bardzo mała a w zasadzie nie ma go prawie wcale. Ale na górze jest ok a nawet bardzo ok i warunki są bardzo dobre na trasach, poza trasami trudne Tu masz świeży opis http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=13039
-
Nie tylko zabawki. W zeszłym roku w moją sześciolatkę na zupełnie pustym stoku w Turracher Hoeche (zjazd z Kornoka w najszerszej części:eek:) wjechał starszy Niemiec, starsza dwa lata temu w ZDolomitach zaliczyła bardzo bolesny upadek bo musiała wyjechać z trasy by nie wjechać w stojących za załamaniem terenu ludzi. To daje do myślenia i jednocześnie łączy przyjemne z pożytecznym. Ten drugi żłów na targach w Kielcach dostal 1 nagrodę, można go spokojnie używać latem na rower czy rolki i inne takie - fajna rzecz i super zrobiona
-
Moja 7 letnia córka dostała od Mikołaja taki prezent, którym jest zachwycona i okazało się, że przebił wszystko co się trafiło od Świętego i jego pomagierów: http://www.komperdell.com/de/protectors/kids/60_85_02.php Starsza dostała cosik podobnego i też zachwycona, nawet miała okazje wypróbować w Alpach i stwierdziła, ze bardzo dobrze działa. Miło popatrzeć jak dzieciaki same bez żadnego nagabywania zakładają rano żłówiki przed wyjściem na narty. http://www.sportone.pl/pl/p/Forcefield-Back-Protector-Sport-Lite-L1/176
-
Adidas to duże uproszczenie i banalizowanie piękna i złożoności naszego jezyka. Bo przecież adidasy to tylko część prawdy, a przecież są jescze tenisówki i trampk. A dawniej obok adidasów egzystowały jeszcze socjalistyczne juniorki a w epoce późnego stanu wojenego słynne sofixy, każde z tych pojeć obejmuje (obejmowało) pewną grupę butow a granice nie są do końca wyraźne, bo na przykład pewnym typem sofixow były kiedyś tzw wałbrzychy, które bardzo chciałem wtedy mieć ale się nie złożyło:mad:
-
Rossi - bedziesz mądry tylko nie będziesz rozumiał co do Ciebie ludzie mówią.:D Dajmy na to :kropniesz kilka piw w schronisku i wtedy kumpel Ci powie, stary, choć się przejdziemy za potrzebą, weź przynieś mój windstoper z pokoju - no i co wtedy zrobisz - bedziesz rozgladał sie za tkaniną? To samo, wielu mówi "Weź mój goretex" i każdy wie,że chodzi o kurtkę a nie o tkaninę goreteksową. Dla mnie rzucanie tego typu mądrosciami jest nieco smieszne, w sklepie na każdym polarze,ss, czy innym produkcie jest wielka tekturka windstoper, zresztą podobnie jak na wielu kurtkach ogromnych rozmiarów informacja Gore-tex i chyba każdy, kto to dotknął raz czy wiecej w życiu wie, że chodzi o membrany czy inne czary technologiczno-marketingowe. Nikt tu Ameryki nie odkrywa a jedynie chodzi o pewne niuanse językowe. To tak trochę jakbym napisał, ze mój samochód jeździ na kołach a ktoś mi zwracał uwagę, ze na oponach:cool:
-
Wydaje mi sie, ze jak jeździłem na ołówkach to byłem twardszy - mentalnie to na pewno Inny mit : We Wloszech w Alpach to zawsze jest piękna i słoneczna pogoda a w Austrii gorsza i do tego cholernie zimno
-
To bardzo dobre narty, twarde i sztywne, może byc na początku troche trudno ale polubisz je przypuszczam.
-
Ale jesteś upartym purystą. Masz racje i jej nie masz - piszesz o membranie windstoperowej i jej stosowaniu - ok, nie zmienia to faktu, ze windstoperem w Polsce nazywa się potocznie i popularnie polar połączony z taką membraną, no i musisz sie z tym pogodzić bo tak po prostu jest. Widzialem też koszule flanelowe z taka membraną i ich nikt windstoperem potocznie nie nazywa. Nigdy tez nie słyszałem aby SS z membraną ktoś nazwał windstoperem mimo tego,że nim jest. Język to żywa substancja i rządzi się swoimi prawami często rożne fachowości czy systematyki mając za nic.







