Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. Bardzo dobry priorytet Wróżko, ogólnie podstawowy i bezdyskusyjny. Ale - bo zawsze jest ale, oprócz tego dobra ważne jest także aby mamusia dziecka była w tym niełatwym okresie w dobrej formie fizycznej, zdrowiu jak i w dobrej formie psychicznej bo to nie jest łatwy czas. Niektórym Panią do tego wystarczy siedzenie w domu, praca, jazda autem na zakupy czy częste wizyty u doktora, inne Panie aby dobrze sie czuć i przenieść ten nastrój na dziecko moga potrzebować czegoś innego, może to byc godzinka na nartach, pojście w góry czy egzotyczny wyjazd. Temat jest bardzo szeroki i poza aspektami czysto medyczno - bezpiecznymi ma inne, dla jednych będą to pierdoły a dla innych podstawa, są różne poglądy i ludzie różnie widzą swoje szczescie, równowagę jak i wzajemny szacunek. Nie wyobrażam sobie, by w czasie ciązy mojej zony ja pojechał w Alpy czy na inny atrakcyjny wyjazd a ona siedziała w domu, jeśli zdrowie pozwalało a pozwalało to w pewnym oczywiscie okrojonym zakresie korzystaliśmy z życia i mamy z tego okresu dobre wspomnienia, nic sie nigdy nie stało na szczescie i myślę, że nie należy tu popadać w skrajnosci - choc wiem, że te każdy widzi w innym miejscu. Nikogo bym do tego nie namawiał i nie mowił - luz,można, dalej hop - ale też nie powiem, że to niemożliwe, głupota czy wogóle szkodliwe. jeśli sie to robi mądrze i świadomie to można - a czy trzeba? indywidualne podejście. A kwestie medyczne znam bo nasze działanie nie było spontanicze - było przemyślane i przedyskutowane, z lekarzami też.
  2. Są też lekarze w Pl co mają podobne zdanie, też mamy (jako rodzina) bogate doswiadczenia w tym zakresie i nie uważam tego za głupie czy szkodliwe. Nikogo nie zamierzam tu do niczego przekonywać ani wchodzić w polemikę, to są kwestie indywidualne i zależą od zdrowia i możliwości. Są różni ludzie i mają różne historie.
  3. Te 5 km do Żyliny dociągneli - zeszło im kilka lat ale zrobili.
  4. mihumor

    GASTEIN relacja

    Droga jest płatna od zjazdu na Żylinę czyli po ok 5 km, z kupowaniem winiet w Czechach na stacjach benzynowych mam złe doświadczenia, zreszta po co jak można nabyc w budce na granicy za te same pieniądze.
  5. mihumor

    GASTEIN relacja

    Nie należy kupować winiet na stacjach benzynowych przed Cieszynem, ja polecam budki prowadzone przez Pepików na granicy - winieta Czechy 42 zł - budki są po prawej stronie jak sie wyjeżdża spod zadaszenia starego przejścia. Winiety na Austrię tylko w Austrii bo na tym to i Pepiki teraz nieżle drą
  6. Ja się wybieram tydzień wcześniej z dzieciakami do Turracher Hoche, o śnieg się nie obawiam bo jeździ się w przedziale 1400- 2200, stoki dla każdego, mieszkanie przy traskach ale czy tanio, raczej stany średnie niemniej o drożyźnie trudno mówić. Ośrodek, o który pytasz jest 40 km bliżej Pl, warunki wysokościowe i śnieżne chyba podobne ale jaka bedzie konsystencja sniegu do jazdy na przełomie III-IV to nikt ci nie powie bo równie dobrze moze być zupełnie zimowo jak i wakacyjne, cieple slońce. Na ten termin szukałbym ośrodków wyzej położonych, niezły z dzieckiem jest Stubaii, dużo łatwych i długich tras, wysoko, tylko przy wyciagu trudno mieszkać - ale za to kwatery niedrogie są. Poczekaj na wyjaśnienie pogody i szukaj czegos na ostatnią chwilę - byle nie w Wielkanoc bo wtedy jest dużo ludzi i może byc kłopot z kwaterą
  7. Jeździłem Disco 2 i 3 i allroudem poprzednim robionym na A4 i nowym na A6 jak i samym A6Q. Poprzednie Disco to toporny sprzęt, fajny może w teren ale na zwykłą drogę nieco męczący i mułowaty, to nowe jest dużo lepsze w tym drugim aspekcie, świetnie wykończone i wygodne, nawet chcialem je kupić ale ma kilka minusów: - gigantyczne gabaryty w niewielkim stopniu przekładające się na ilośc miejsca w srodku, i tak np wnętrze jest szersze o niecałe 2 cm od np Subaru Tribeca a niech te auta staną koło siebie - ogromna waga, przy silniku 2,7 TDi auto waży 2,5 tony:eek: Mimo momentu 500, który to auto ładnie obsługuje i tak skazane jest na rolę muła - do tego spalanie jest w związku z wagą niemałe. Kumpel ma takie Disco w wersji 4,4 benzyna - mówiłem mu by kupił akcje Orlenu bo ten bankowo zyska na wartości:D. Niestety dużą winę za wagę tego auta ponosi tak chwalone przez ciebie pneumatyczne zawieszenie, moim zganiem wozić pół tony żelastwa i za to płacić na codzień, ponosic koszty paliwa i serwisu by to sobie włączyć raz na rok (miesiąc) to już każdy musi sobie sam skalkulować czy warto - świadomośc trzeba jednak mieć, nie mówie,że to bez sensu, ja osobiscie niespecjalnie widzę potrzebę posiadania tego w zwykłym użytkowaniu. - no i niestety w zakrętach to tym autem dobrze buja, czuć wysoki środek cięzkości i mocną wagę na przedzie - ale to dolegliwość prawie każdego auta z tego segmentu więc na pewno nie jest tu tragicznie Teraz Allroad - poprzedni czyli A4 - auto stosunkowo małe, wnętrze mniejsze niż w niewielkim Subaru Legacy - w zasadzie to większy kompakrt jest, w wersji 2,5Turbo(benzyna- cudowny silnik) i z pneumatycznym zawieszeniem waży prawie 2 tony (Outback 3,0 waży coś koło 1600 kg i jest większy w każdym aspekcie i napedem na pewno nie ustępuje). Ten nowszy Audi mnie osobiście nie przekonał, coś tam z napedami pokombinowali bo jakos dziwnie te nowe Audi chodzą, zarówno Q7 jak i A6 i Allroad - może to kwestia masy za duzej bo zdecydowanie najgorzej Q7, nie wiem, nie zastanawiałem sie, mi nie leżały, no i znów ilośc miejsca w srodku jak dla mnie niezadowalająca, do tego Audi i VW sprzedają wysposażenie w pakietach co czyni je autami kosmicznie drogimi juz na srednim poziomie dodatków. No i Tuareg, tym tylko raz jeździłem i to mało więc trudno mi powiedzieć, dość drewniacko jest wykończony jak na swoją klasę i kasę (tandeciarskie pseudodrewno) - ale to kwestia gustu. Ale i tak bym go wolał niż obecne Audice - fajnie skrojona wielkośc, dobra bryła, niczego nie udaje - z zewnątrz bardzo mi sie podoba. Niestety ma sławę auta popadającego szybko w wadę skrzypiącego wnętrza, to samo tyczy kuzyna Prosiaczka Cajena - ale tego do końca nie wiem bo to tylko opinie o tych sprzętach, niemniej powszechne. Wrażenia z wnetrza tych aut mogą to nieco potwierdzać.
  8. John - temat brzmi "Idealne auto dla narciarza" więc jakosć napedu, jedgo rozwiązanie techniczne, i inne rzeczy to sprawa drugorzędna, narciarze w Europie to nie budowniczowie BAM-u, na narty nie jeżdżaą bezdrozami w góry Ałtaj. Jak pisałem, dużo jeździłem autami 4x4, w tym akurat marką Subaru w szczególności, której jestem fanem. Rozwiązania napędów znam z teorii ale też z praktyki. Takie dyskusje to sa troche o wyższości świąt wielkanocnych nad temi drugiemi. Gdy sie tworzy jakieś auto to ma się jakiś cel, jakąś ideę. Wezme takiego Forestera co to na podwoziu Imprezy wystrugany, pięknie wyważone auto, trzyma sie drogi jak najlepsze narty trasy pod mistrzem, napęd stały + wyważenie, czysta przyjemność z jazdy - ale w teren ten napęd zupełnie sie nie nadaje. za to te które sie nadają w teren do jazdy po szosie są zupełnie do dupy. Ale taki Forester ma ducha Imprezy, wyważenie, precyzja, pewnośc - chce sie jeździć szybko i agresywnie. A teraz takie Volvo - auto od początku zaprogramowane i nastawione na wygodę, wyważenie beznadziejne, na krętej drodze trzeba uwazać, nie zachęca do agresywnej jazdy, w zasadzie nie zacheca do pośpiechu bo po co się śpieszyć jak w środku tak miło i przyjemnie. Dwie odmienne koncepcje, dwa dobre auta dla innych ludzi. Ale tak do końca nie jestem pewien czy dla innych bo ja na przykład bardzo lubie oba (i nie tylko te:D) Reasując - moim zdaniem auto zaprojektowane do określonego wyspecjalizowanego celu jest świetne ale w wąskim zakresie i nawet jak inżynierowie i ci od marketingu sie spocą to i tak niewiele to daje i ja tego nie kupuję. Auto na ramie będzie super w teren ale na drodze buja, nie da się tym rozpędzić, musi mieć inną charakterystyke silnika (trwałośc sprzęgła, moment obrotowy i innych kwestii w napędach itd). No i łezka w oku mi sie zakreciła twoim linkiem bo mi przypomnialeś, że kiedyś na kresce sie sporo produkowałem - a przedtem na kropce - to były (są?) świetne fora, nie wiem czemu mnie tam już nie ma:( Sory za moje lamerskie opisy ale nieco wypadłem z tematu
  9. Dziękuję tu za świetne komentarze - Chylę czoła przed Panią Prof. bo jest drugim mi znanym lekarzem, który nie potępia w czambuł tego typu praktyk i w pewnym stopniu popiera wspaniałą maksymę mojej wychowawczyni z liceum: "Wszystko można byle z wolna i z ostrożna"
  10. Jeśli dobrze Ci się jeżdziło na Atomicach c9 to celuj teraz raczej w Rossignola Zenitha 6 a z Dynastara to raczej w Contact 10 np, jeszcze Fischer Progressor 8+ jest bardzo ok.
  11. mihumor

    narty dla drągala

    To narta crossowa a Atomic to allround, różnica jest taka, że K2 ma trochę z charakteru narty sportowej przy uzyskaniu dużej uniwersalności poprzez inną twardość podłużną, są węższe w tali przez co szybsze z krawędzi na krawędź, nieco łatwiej je prowadzić krótkim skrętem. Wydaje mi sie, ze to lepsza narta od Atomica( w długości 172) zwłaszcza jesli nie chcesz w długości 180, którą Ci tu doradzamy. A moja waga to było 88-89 jak jeździłem na tych nartach(K2) - tylko długość był a krótsza ale to bez znaczenia w tym wypadku
  12. Łezka mi sie w oku zakręciła - naprawdę spora łezka:)
  13. To zależy w czym, jeżdziłem tymi autami i np do Volvo XC 70 z dołączanym napędem (tu był Haldex III generacji) wsiadłem z dużą rezerwą, i powiem,że byłem mile zaskoczony, auto przewlekłem polnymi drogami w głębokim świeżym śniegu z błotnistym podłożem, byłem pewien,że wymięknie a tam nawet kaszlu nie było. Na pewno w poważnej próbie ten naped nie jest wystarczający ale przy cywilnym użytkowaniu wystarczy z nawiązką. Co więcej - tym Volvo bez problemu wyjechałem na oblodzoną, stromą górkę a np Audi A6 z niby lepszym napędem nie wyjechało. Jeździłem poprzedni 4 lata różnymi Subaru z napędem stałym i napęd dołączany mi nie przeszkadzał, nie byłem nawet w stanie tego wyczuć, jedynie wyważenie auta było słabsze.
  14. Pojazdy z segmentu zwanego czasem CUV są bardzo praktyczne, do wymienionych mozna dodać klasyka gatunku czyli Volvo XC70 jak i mniejszy nieco pojazd - Subaru Forester. Oboma miałem przyjemność sporo pojeździć jaki wymienionymi dwoma przez SB, każde z tych aut bardzo dobrze sprawuje się na drodze, mimo większego prześwitu niż zwykłe kombiaki nie tracą wiele z walorów trakcyjnych swoich pojazdów wzorcowych a poprzez wyzsze i nieco mocniejsze zawieszenie sporo wartości dodają. Po zrobieniu 1000 km tego typu pojazdem nie jestem zmęczony, po 500 w Miśku Pajero czy Toyocie LC mam totalnie dosć, jazda 140 Jeepem Szerokii'm rodzi taki szum jakby miał ze 3 boxy na dachu itd itp. Siłą takich pojazdów jest uniwersalnośc i różnorodnośc zastosowania na bardzo dobrym poziomie. Są jak świetne narty allround lub cross, że porownam narciarsko. Każdy z tych pojazdów ma oczywiscie swoje mocne i słabe strony - nie są to kalki ale zarys i koncepcja podobna. Jako dupowóz to dla mnie wzorcowa grupa samochodów
  15. Kilka ładnych Pań w tyum zbiorku jest ale bardziej adekwatny tytuł byłby: 20 Olimpijek, których zdjęcia mieliśmy dostępne:D.
  16. mihumor

    narty dla drągala

    Zdecydowanie 180, tego pół metra nie odczujesz a brak stabilności tak. Jeździłem kiedyś na Rossignolach 184 sm i promieniu podobnym, nie widzę problemu. Jeśli chcesz nartę krótszą troche to może takie K2: http://www.allegro.pl/item907693406_narty_k2_moto_cross_174cm_m1_12_0_wyprzedaz.html narta wg. mnie troche fajniejsza od tych Atomiców.
  17. mihumor

    Cavalese 13.02-20.02.2010

    No Bugi - Olimpia na Cermisie obowiązkowo i czarna "Zdrowaś Maryja" na Lattemarze, no i czarna dolna do Moeny -do zaliczenia:D. Zdjęcia i relacja. Cavalleze - alpejska jazda+włoskie klimaty6. fajna miejscówka - dobrej pogody życzę.
  18. Ten drugi rysunek jest beznadziejny. Trasa leci mniej więcej tak, na początku robi się kółeczko pod krzesełko i zaczyna sie robić stromo- trasa leci w dół w skos w poprzek bardzo stomego zbocza, nie jest wyrównana więc góra jest pochylona troche jak zbocze i dosyc stroma sama w sobie, ten kawałek w poprzek jest dosyc długi a nie jak na tym rysunku - całkiem to nie oddaje proporcji, później zakręt w prawo i trasa rozszerzając sie leci prosto i bardzo stromo w dół, na samym dole się kładzie i wypłaszcza i tak mniej stromo z 80 m, objechać budynek krzesełka by na rozpędzie podjechać do niego lekko do góry. Zakręt gdy trasa sie kładzie na stok jest w 1/3 długości trasy. Jest to zjazd trudny technicznie z uwagi na wąski i nietypowy odcinek do zakrętu a nie z powodu mocno stomego dołu
  19. Ja bym podzwonił po IS-ach i może uda sie znaleść 170cm, w Krakowie widziałem w tej długości, wymienią bez problemu,zreszta w IS do 30 dni możesz zwrócić. Przy twoim wzroscie 162 może by od biedy obleciało ale ciezki jesteś i to zmienia postać rzeczy
  20. InterSport nie jest supermarketem, to jedna z większych sieci sprzedaży sprzętu sportowego w Europie, sprzedaje pełnowartościowy sprzęt, ma często normalne modele robione w nieco innym wzorze - gdyż z racji wielkości moze sobie pozwolić na takie zamówienia u producentów. Pozakatalogowe narty z marketów zaś mogą być niewiele warte
  21. Przez Zwardoń jeśli się jedzie od północy to nawet kilometrowo się nie opłaca, wychodzi dokładnie jak przez Cieszyn a droga dużo gorsza. Co do Chopoka to ja polecam drogę nie przez Chyżne tylko w Chabówce skręt na Rabę Wyżnią, stąd na Biały Dunajec,Chochołów, przejscie przez Suchą Horę, Orawice i Zuberec - stąd na Liptowski Mikulasz. Odcinek Orawice-Liptowski Mikulasz trochę po górach, jak pada śnieg i jest kiepska pogoda to lepiej jechać przez Chyżne- Różemberok ale ta którą polecam jest wielokrotnie ładniejsza i może z 80 km krótsza.
  22. mihumor

    narty dla drągala

    Ten Atomic akurat w kwesti długości jak i twardości powinien być bardzo dobry, to niezła narta allroundowa, bardzo przyzwoita i powinna Ci pasować do takiego rodzaju jazdy - spokojnie możesz ja brać, mi się wydaje, że ta długość dla Ciebie jest lepsza niż 172 - te będą na pewno za krótkie - przynajmniej allroundy. Te Heady beda dla Ciebie za miękie, zwłaszcza Peak 73, Volkla nie znam
  23. mihumor

    K2 Burnin Luv

    A gdzie to można pożyczyć? No właśnie takie taliowanie chyba sprzyja "klasykowi", żona jeździła na Blue Starach AC i one mają prawie identyczne i było ok, niby trzeba by je łyknąć ale jakoś nie mogę jej namówić i niezdecydowana jest. Fischery Virony też mają bardzo podobne taliowanie i wydają sie fajne dla nieciężkiej kobietki ale do końca to nie wiem. My z tym testowaniem nart to problemy mamy bo niema kiedy i nie ma gdzie, łatwiej nam w Alpy pojechać - ot taki paradoks
  24. mihumor

    K2 Burnin Luv

    Właśnie moja Pani rozgląda się za nartą dla siebie bo obecnie posiadane Rossi Attraction 3 są dla niej za miękkie. Ja staram sie jej coś podpowiedzieć i te K2 też budzą zainteresowanie. Żona waży 52 kilo, jeździ nieźle niemniej w dużej mierze śmiga klasykiem i nic sie już chyba na to nie poradzi, jak ta narta do takiej mieszanej techniki się nada, no i jazda odbywa sie w systemie takim: jedziemy w Alpy, Żona znajduje najbardziej stromą i trudną trasę w ośrodku i tak głównie jeździ, czy ta narta nie będzie za twarda z koleii do takiej mikrej wagi bo nie chcemy przesadzić w druga stronę. Druga narta, o której nie mamy opini a budzi zainteresowanie to Volkl Fuego - no ale wiecie jak ciężko dogodzić kobiecym gustą - a jeszcze to zrozumieć
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...