Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. Ten Zenith 6 to świetne narty, jeszcze nie słyszałem kiepskiej opini o tej narcie, do tego nie jest specjalnie trudna, bardzo przyjemna, dobra, uniwersalna narta, jak dla mnie jedna z najlepszych w swojej klasie, powinna Ci pasować
  2. Roosignola możesz sobie wypożyczyć na Rondzie w Zakopanym (to przed drogą do Kuźnic)
  3. Jak Rosignole to Zenith 3 będzie dla Ciebie na tym etapie akurat, na kilka sezonów Ci wystarczą więc dlaczego nie nowe, długość koło 160 cm.
  4. Strach startować na tej Olimpiadzie, trup się ściele gęsto, nawet kobity na biegówkach wypadają z trasy. Ogólnie organizacja i przygotowanie wszelakich tras na beznadziejnym poziomie. Tak zaczynam sobie myśleć, że Ruscy w Soczi za cztery lata chyba nie bedą musieli się wstydzić bo taki poziom osiągną bez problemu.
  5. Rossi Attraction 1 albo 3, moja zona jeździ na 3 i waży 52 kg, wzrost podobny, ona te 3 uwaza za narty bardzo "lajtowe" i rekraacyjne, super przyjemne, świetnie chodzą zwłaszcza na gorszych, rozkopanych stokach i w miękim śniegu, poza tym też dobrze, właśnie dobre do jazdy na krawędziach na niespecjalnie stromych stokach. Obie te deski powinny Ci pasować, długosć około 150 cm (lekko ponad) ale i na 146 też pojeździsz skoro predkości wielkich nie rozwijasz.
  6. To poprzednik Crosstigera. Zzocha - nie dziwie sie, że Ci lepiej sie jeździ, te narty są nieporównywalne z tymi, które używałeś.
  7. Lawn - to po co piszesz niegrzeczne teksty pod adresem ludzi, których nie znasz. W ten sposób sam się spychasz na szeroki margines ludzi, którzy piszą w internecie byle co i nie liczą sie z innymi. Jak masz swoją opinie to ją wyraź w sposób werbalny, przedstaw argumenty i tyle - jak w drugim twoim poscie, inaczej robisz "zdawkowy śmietnik". Człowiek pyta o jedną nartę, wyraża zarys swoich preferencji i doświadczeń to i odpowiedź dostaje opartą co najwyżej na tych ramach, jest ona też mniej więcej i można dalej wchodzić w szczegóły - tu jest niezbedna interakcja a nie monolog i własne przemyślenia, które pytającego mogą wcale nie interesować. Chce jednej narty w miarę uniwersalnej i jeśli uważasz, że któraś z nich taką nie jest to powiedz która i jakie masz z nią doświadczenia, wiadomo,że dwie narty bardziej wyspecjalizowane to lepsze rozwiązanie, sam takie stosuje, mam nawet trzy pary, ale pytanie było inne. Moża twoja sugestia jest celna ale nie każdemu pasuje takie rozwiązanie. Duel jest akurat nartą dosyć podobną do Tornado, tyl, że da sie nim jeździc w miarę krótkim skrętem. Do slalomki to bym kogoś kto jeździł na nartach z nieco innej epoki i podejrzewam technikę opiera na klasyku to bym nie namawiał. Ale to już tylko moje zdanie i domniemania.
  8. mihumor

    Korki na autobanie do Innsbruka

    SB - twoje rozwiązanie jest dobre ale mało uniwersalne i nie każdemu pasuje. Jakbym o takiej porze wsiadł z trójką dosyć małych dzieci do auta to dzien świra miałbym na bank ale poprzedziłaby go noc świra:D Ja tam wole inne rozwiązania wtym zwiedzanie wiosek, jazda na orientacje i inne przygody. Dzięki temu mam przetestowaną większość objazdów, skrótów a także rzekomych skrótów:D No bywa, że się sprawdza stare porzekadło: "Kto drogę skraca ten na noc do domu nie wraca" niemniej częściej sie udaje objechać zasadzki.
  9. Taa:) nawet nie pisałem o Dynastarach bo nie wiem czy to sie da wypozyczyć u nas. Ale tys pikne so:D
  10. Nie panikuj, taki rdzawy nalot to normalka, jak sie narty po jeździe potrzyma w boksie kilka dni to juz wychodzą, zejdą po dniu jazdy, papier ścierny oszczędź do innych prac. Niemniej ich obecnosć nie ma związku ze stanem naostrzenia nart, mogą być ostre, ktoś dzien jeździł i leżały długo - pojawił sie nalot albo i są całkiem tępe.
  11. Fajne propozycje dają chłopaki,Tornado,Zenith 6 lub 9 a dodałbym jescze Atomic Metron B5 - też swietne narty do wielu zastosowań.
  12. mihumor

    Korki na autobanie do Innsbruka

    Tak. To ta droga. Przeważnie z niej korzystam w drugą strone gdy są korki od strony Innsbrucku, wtedy spadam z auttostrady i uciekam na drugą stronę, tam psa z kulawą nogą a na landówce szybko się zatyka bo kupa ludzi ucieka z autostrady. Jeśli się nie pogubisz to przejazd jest szybki, ruchu tam nie ma wcale, droga poza początkiem po przejechaniu przez autostradę tez specjalnie kręta nie jest, terenów zabudowanych nie za wiele, na pewno mniej niż na tej głównej po drugiej stronie autostrady. Co do jazdy przez St.Johan do Worgl to jest to krótsza droga niz autostrada przez Rosenhaim, która sama w sobie nie jest zbyt szybkim odcinkiem (dużo ograniczeń i zawsze duży ruch) więc nawet jak na autostradzie korka nie ma to i tak niewiele dłuzej to wychodzi - a droga ładna i dużo pięknych miejsc jak i tras narciarskich do pooglądania (cały Ski Welt po drodze)
  13. mihumor

    Korki na autobanie do Innsbruka

    Wielokrotnie jechałem tą drogą, też w okresie wielkich korków na autostradzie - wtedy te boczne też sie korkują. Ja bym zjechał na Lofer i leciał na St. Johan i Worgl, jeśli będą duże korki na autostradzie to musisz sie liczyć z możliwością korka w St.Johan gdzie ludzie uciekają z autostrady w Kufstain, ale to i tak lepiej idzie niż na autostradzie. No i ważne by nie pchgać sie do centrum Worgl bo to kanał, rondo za miastem zapycha droge we wszystkich kierunkach bo masa ludzi tam zjeżdża z zapchanej autostrady. Ja robię tak,że nie wjeżdżam do miasta tylko uciekam na drugą stronę autostrady drogą na pn od miasta (zaraz obok) i lecę druga stroną autostrady całkowicie podrzędnymi drożynami ile sie tylko da - tej głownej drogi lecącej wzdłuż autostrady trzeba unikać i zaliczać ją tylko jak już sie nie da. Aby tak jechać trzeba nabyć Atlas Samochodowy Austri -polecam z Marco Polo, bardzo dokładny i ma wszelkie warianty, drożyny i przysiułki, no i trzeba umiećź jeździć z mapą. Przy zapchanej autostradzie główna droga Worgl- Schwaz jest zapchana i korkuje się także mocno, zwłaszcza w miejscowościach. To samo jest przy wyjeździe
  14. mihumor

    Co zamiast?

    Jeździłem na Red Starach, to moim zdaniem nie jest klasyczna narta RC, do takiego np Fischera RC 4 rc brakuje jej troche dynamiki, za to bije je uniwersalnością na głowę i jest moim zdaniem dużo przyjemniejsza i milsza w pierwszym kontakcie - fajna narta na cały dzień i każde warunki, trudno mi porównać ale ja bym spoglądal w kierunku Head Icon TT 80 i 60 albo Salomon 24 hours lub 24 series - to są narty o podobnej koncepcji i podobnej geometrii - ale czy ok to twój kolega musi ocenić sam.
  15. Z tych dwóch zdecydowanie te pierwsze, pomyślałbym jeszce o Progressorze 9+ z Fishera, Elanach Speedwave 14 albo Atomicu Sx12, Head Icon TT 80. Wszystko narty o charakterze cross, uniwersalne, do jazdy krótkim i średnim skrętem - długim tez pójdą. Ja bym Ci jeszcze doradzał Dynastara Contact Groove, jeździ krótkim jak slalomka a średnim idzie jak cross - bardzo uniwersalna narta o charakterze slalomki - tyle, że ja jestem 20 kg mniejszy, ale ktoś większy z Forum ją tez używa i dawaje radę, nawet w teście w NTNie testował ją jakiś "big man" i opinie przedstawiał, że dobrze daje radę na taką wagę, możesz ja kupić z tego roku w wersji Ti - jest twardsza od mojej i ta na pewno da radę. No i tego Duela co Robert wkleił też Ci mogę polecić, świetne narty - jeździłem, dają radę w każdych warunkach i każdym skrętem - megauniwersalne
  16. Miło mi - zwłaszcza z tym piwem:D
  17. Kraków Salsburg jadę mniej więcej zawsze koło 7 godzin jak są normalne warunki, piratem drogowym nie jestem - przeważnie tempomat na autostradzie ustawiony na 145 i tak przez większość czasu, w Salsburgu komputer pokazuje mi średnia przelotową w granicach 105 km/h z tego co pamiętam. Te 7 godzin to oczywiscie czysty czas jazdy, nie liczę przerw a to już zależy jak kto jedzie. Jadąc prawie bez przerw to w czerwcu Stubaii w lekko ponad 9 godzin - wariant jw czyli Salsburg w tradycyjne 7. Nie wiem jak tam z Krosna sie jedzie ale wychodzi mi, że sie da
  18. Jak się w domu pojawia małe dziecko to przez jakiś czas o jeździe na nartach należy zapomnieć z bardzo różnych względów, więc taki wypasiony wyjazd to dopiero za kilka lat, a jak trafi sie drugie co nie jest jakimś szaleństwem demograficznym to jest jeszcze trudniej. Wyjazd z małymi dziećmi na narty wymaga świetnej organizacji, cierpliwosci i jest jednym wielkim kompromisem. Są oczywiscie ludzie, ktorzy zabierają ze sobą babcię a jak ich bardziej stać to i opiekunkę ale to dodatkowe koszta i nie kazdy ma takie możliwości - to sprawy nie ułatwia. Bardzo prawdziwe są słowa, ze po dziecku wszystko sie zmienia
  19. Albo raczej czym chciałby jeździć A wiadomo - najlepsze auto na narty to....auto służbowe:D
  20. Kiedyś na Tuxie zaliuczyłem glebę na najstromszej czarnej (na górze przy orczyku) - na początku było szybko w dół a potem to już wydawało mi sie ,że wolniej, narty sie nie wypięły i jak już wydawało mi sie, że prawie mnie nie niesie spróbowałem przyhamować nartą. I to był gruby błąd - momentalnie mnie postawiło na nartach bokiem do stoku ale siła była taka, że od razu gleba tylko głową w dół i dalsza jazda na dół tylko już mniej przyjemnie, tak mnie zwiozło dobre 200 m:D Miałem też kilka przygód ze spadaniem ze stromych, oblodzonych zboczy bez nart - niezbyt ciekawe wrażenia - mozna sie zdziwić jak szybko nabiera sie tempa - rollcaster wymięka:D.
  21. No i kolejne miejsce do zaliczenia:D - z opisu też pasuje mi ten resort - fajna relacja:)
  22. Łokciu - a jak długo zapinałeś narty, ja pamietam,że w takich miejscach i na niebitym miękkim śniegu za cholere nie mogłem wiązań zapiąć, kiedyś to już prawie w rozpacz wpadłem bo śnieg się kleił do butów, nie szło tego oczepać, narty naciskając butem wbijały się w to miękie aolbo obsuwały sie po stromym bo zaprzeć nie było ich jak, ustać na zboczu ciężko było, ogólnie to chyba z pół godziny samo zapięcie mi wyszło. Innym razem w żlebie pod Zawratem stałem i walczyłem ze stromizną i wiązaniami tak długo,ze jak zacząłem zjeżdzać to kumpla co schodził z kapcia przy stawie dopiero dogoniłem, też byłem już bliski wariantu wyjścia ze żlebu na bardziej płaskie ale głupio mi było do porażki się przyznać i w końcu zapiąłem - niemniej zjazd był do niczego ze względu na bardzo twarde warunki dla odmiany.
  23. Stary allround nie jest autem dużym, ma stosunkowo mały bagaznik i mało miejsca w srodku, będę sie upierał ale wiem na pewno bo kolega ma takowego i wielokrotnie nim jeździłem - właśnie 2,7 z pneumatyką - jest to auto mniejsze niż porównywalny Subaru Outback. Wszystko zależy do czego porównasz go i co uwazasz za duze auto a co nie, dla mnie jest za mały, ten nowy jest dużo większy w każdym zakresie. Tego,że to świetne auta nie kwestionuję a reszta zależy już od kupującego, czy go na nie stać i chce wydać niemałe pieniądze na taki sprzęt. Tak jak pisałem - ta klasa samochodów to moja ulubiona i tyle, a to "niewielkie" Audi kolegi to super sprzęt był - niemniej zmienił na Disco 3 - 4,4 benzyna (albo coś koło tego- wersja USA).
  24. Czepiasz sie John - co do silnika masz rację - Audi - 2,7 Biturbo - z pneumatycznym zawieszeniem, waży to prawie 2 tony- sporo jak na niewielki samochód- to była kwestia omawiana a nie detale co do pojemności silnika czy historia rozwoju tej zacnej firmy. SDprawdź moze tą wagę w katalogu czy w necie bo ja to z głowy podaje, może też sie pomyliłem o 100kg co mnie dyskredytuje na całej linii. Napisałem Ci przecież, że wypadłem z tematu i mam lamerskie przykłady. Ja opisuje swoje wrażenia z jazdy czy też oglądu tych aut a nie dane z katalogów co je wyczytałem, jesli nie chcesz to nie czytaj. Allroud poprzedni może i na bazie A6 jest robiony, nie wiem, niemniej wnętrze ma wielkosci A4 - jest to auto małe, jeśli bylo robione na bazie A6ki to sobie nie wyobrażam Audi A4 - to chyba byłoby mniejsze od Focusa albo coś w tym stylu.Podam Ci tylko przykład, że bardzo trudno w tym aucie było nam trójkę dzieci zapiąć- podkładki, fotelik i kłopot-miejsca dokładnie jak w Foresterze, mniej niż w Legacy, które jest jednym z mniejszych aut w swoim segmencie - mam porównanie pewne bo do tych samochodów na podwórku wtedy przepinaliśmy forteliki. Ogólnie to próbujesz tą dyskusję niesympatycznie prowadzić przerzucając meritum na detale i dyskredytując mnie w sposób nieładny - wiec ją skończmy EOT
  25. Buty z flexem 80 -90 (100) - wygodne i dobrze dopasowane, firma bez znaczenia - ta która Ci pasuje do kształtu stopy po prostu
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...