-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
P60 to przecież klasyk, taki narciarski evergreen, sztandarowy model, który zdobył wielkie powodzenie i cieszył sie dużym uznaniem. Na pewno warte grzechu:D
-
To możesz spokojnie brać ósemki, długosc dobra, cena też niezła, nie ma co filozofować
-
Pomyśl o tych 10tkach ale i 8 będą dobre moim zdaniem. A nie chcialaś narty typowo kobiecej, np Rossignoll Atraction 3
-
Jeśli do jazdy rekraacyjnej i do tego nie jesteś zbyt ciężka to te narty bedą bardzo ok. Możesz jeszcze pomyśleć o X Wings 10 - ponoć lepsze od ósemek.
-
Ten sklep był już tu chwalony. Przeglądnąłem co ma i może by coś takiego pasowało: http://allegro.pl/item810482464_narty_salomon_aeromax_ti_165cm.html Lepsza długość i cena a narta niegłupia.
-
Miałem z samonapinaczem i bez, moim zdaniem szkoda kasy na napinacze, założysz to z raz na rok więc nie widzę problemu. Do tego takie proste bez samonapinacza łatwiej sie zaklada a dociagnięcie ich po kilkuset metrach nie stanowi problemu.Ktoś spyta dlaczego łatwiej sie zakłada - po prostu od kupna do użycia minie tyle czasu, że zapomnimy jak to sie zakłada i im prostsze tym lepsze bo sie nie zastanawiamy niepotrzebie a zwykle jak sie to stosuje to pogoda nie rozpieszcza i nieźle sie można ubrudzić. Do tego takie proste też łatwiej zdjac i wyczyścić, bo czasem trzba to zdjąc i wrzucic do bagażnika jadąc dalej - wtedy zwykle nieźle jest brudne. Jeśli kupuje sie lańcuchy do awaryjnego stosowania a nie częstego to jak najprostrze. Ja zanim wszedłem w 4x4 stosowałem to cholerstwo często na dwóch autach - niefajna sprawa. A dobre opony? Przydają sie niemniej wielokrotnie widywałem takie miejsca gdzie ośką bez łańcuchów nie ma szans.
-
Trochę krotko, na siłę by mogło być ale lepiej poszukaj 5-10 cm więcej. Od Z1 chyba lepsze ale ja Blizarda nie znam więc nie wiem, Z1 dla Ciebie na bank za miękka i szkoda pieniędzy. Tak rzuciłem okiem i te Blizardy to też najniższy model w serii - lekki nie jesteś wiec mogą być za słabe
-
Stare Atomici, jeśli tak jeździsz to będą dobre choć wg mnie dla kolan lepsze są narty nieco dłuższe. Ale te oblecą bo twarde nie są i łatwo się bedą prowadzić
-
Z1 są miękkie, raczej dla początkujących, nie warto. Na Blizardach nie jeździłem ale opinie o tych G Force tu były dobre.
-
Niech zgadnę: czy to może jest ta słynna substancja morska, która miejscowym z powodzeniem zastępuje kobiety gdy są w wielkiej potrzebie?
-
Co to za Atomic - jakiś dokładniejsza nazwa czy też to jakaś stara paragigantka? Jeśli to ten: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=7&id_modelu=48 to trudno te dwie narty porównać - słaby mięki stary Atom i slalomka Rossiego.
-
Poszukaj sobie nart typu Atomic Metron 9 lub 10, Rossignol Zenith 3 lub 6, Salomon X Wings 10, Elan Magfire 78 albo coś podobnego (pod butem 74-78 mm) - długośc około 165-170, takie narty dają radę na trasie jak i delikatnie poza, za te pieniądze może znajdziesz coś z poprzednich sezonów lub delikatnie używane.
-
Kraków - częsć to istotnie resztki, choćby te buty, które nabyłem dla córki - tak sądzę po cenie i malym wyborze rozmiarów. Ale mają już też nowy sprzęt, jest tego bardzo dużo, nie przyglądałem sie specjalnie bo buty i narty to mają topowe takie, na które ja uwagi nie zwracam:D Ale w kaskach jest naprawdę spory wybór i ludzkie ceny. Ciuchów też straszne ilości ale nie wchodziłem w szczegóły - widziałem tylko ciekawe kurtki z Markera i softshele z Elana z ogromnym seledynowym napisem na plecach:D
-
Flex 80-100, polecałbym wygodne:D, koniecznie czteroklamrowe i najlepiej z mikroregulacją długości klamr. Marki i modelu nikt ci nie poleci bo różne do różnej stopy siadają. Musisz mierzyć i to z dużym pietyzmem, jest masa bardzo dobrych butów.
-
I bardzo dobrze - właściwy kierunek. A kto bedzie nakładał mandaty?
-
Jak kilka lat temu śpiewał raper Stasio do podkładu z piosenki The Cure "Rośnie jak na drożdżach Córa ma Coraz więcej wymagań Córa ma..." itd więc w związku ze zbliżającym sie sezonem dokonano przymiarki przedsezonowej sprzętu i okazało sie, że buty za małe, kask za mały i gogle pęknięte:mad: Narty nowe już na wyprzedaży wiosną zakupione i nawet przetestowane więc przyszedł czas na zakupy. Na początek zrobiłem sam rekonesans aby przyspieszyć sprawę i nie bujać sie za bardzo. Pierwsze kroki skierowaliśmy dziś do Makro bo tam zlokalizowałem największy wybór kaskow w przystepnej cenie. Na celowniku miałem Brendę model Wolf albo model dziecięcy. Niestety na dziecko 10 letnie kaski dziecięce różnych firm okazały sie za małe i zaczeliśmy przymiarkę małych seniorskich. Brenda okazała sie zbyt duża i skończyło się na Alpinie - kask za 180 zł bardzo fajny, normalnie sam bym sobie go kupił bo mierzyłem większy rozmiar i bardzo fajnie siedział. Kask ma zapinkę na wsuwkę a nie na bagnet dzięki temu lepiej go dopiąć i łatwiej regulować, ma tez regulację przez pokrętło z tyłu. Generalnie polecam bo za te pieniądze nic lepszego ostatnio nie widziałem. Przeszliśmy do butow i tu kolejny problem z takim dzieckiem w wieku przejściowym bo w jego rozmiarowce mało butów jest dobrych, zapinanych na 4 klamry itd. Mieli Rossignole Compy i zakupiliśmy je, w zasadzie były to jedyne buty tego typu ale jak patrzyłem w ISie to też mieli tylko Rossiego jakieś takie dla dziewczynek - jeden rodzaj i do tego stówkę droższe niż te Compy, a reszta to jakieś paście na 2 klamry. Tak więc moja corka nie zostanie dziewczyną Lange:D ale i tak kaska została w rodzinie:D Co do Gogli to w Makro wybór słaby, jeszcze gorzej z mierzeniem bo pozamykane mają wszystko w takich pudełkach plastikowych i ogólnie pomieszane na półkach więc nie wiadomo co jest co. Ale mają coś z Uvexa, Alpniny, Cebe, Carrera, Bolle, Brenda więc dramatu nie ma. Kaski są z Uvexa, Carrera, Alpina, Brenda i jeszcze jakieś firmy co ich nie znam.
-
A tu macie filmik gdzie dobry napęd połaczono z niezłymi oponami; jest też akcent narciarski http://moto.pl/MotoPL/1,88571,7216041,Sniezne_Subaru_Kena_Blocka.html
-
powinno spokojnie wystraczyć
-
Z tych co wymieniłeś narty crosowe to tylko oba Salomony - powinny być ok, może troche długości wiecej by sie przydało ale nie jestem pewien, taki typ narty pasuje do twojego opisu potrzeb
-
Po trzech dniach jazdy na Stubaiu ostatnio stwierdziłem, że gdyby tak było przez tydzien to niewątpliwie wykształcił bym sobie zdolność echolokacji:D
-
Hehe Figo - Libero piękne i kultowe auto - oczywiscie nie dla wszystkich. Mi sie bardzo podobało i tak zostanie. Ja jestem wielkim fanem tej marki a auto, które zagrzebalem kiedyś to Forester. Niestety ostatnie ich dokonania stylistyczne do gustu mi nie przypadły i po dwóch czterołapach tej marki skończyła sie lojalność Ale i tak Subaru rules
-
142 oblecą bez problemu
-
Nowe opony zimowe co polecacie?
mihumor odpowiedział przemo_narciarz → na temat → Samochodem na narty
Savy są Słoweńskie a słowackie to Matadory - z tymi mam bardzo złe doświadczenia. Jako, że mam na bieżąco stado samochodów i różne zimówki to powiem tak, bardzo kiepskie to Matador i Barum - te marki już nigdy, z tanich Dębiece i Kormorany są ok. A jak się chce trochę więcej wydać to zależy czego się oczekuje. Nokiany dobrze spisują się na śniegu ale dużo gorzej na wodzie i mokrym, do tego są stosunkowo głośne. Ja jeździłem ostatnio na Goodyearach Ultragrip 7+ i na Dunlopach Winter 3D - obie opony mogę polecić jako bardzo dobre do osobówki i do tego ciche, dobrze sie sprawdzają w każdych warunkach ale wydaje mi sie, że Dunlopy są troche lepsze. Z innych firm, których rózne opony miałem na autach to ok były Continentale, Uniroyal i Fulda też bardzo ok. Miałem też np zimówki Pirelli - drogie były ale niewarte wydatku, słabe na śniegu i błocie pośniegowym, na lodzie masakra za to świetne na czarnym ale po co taka zimówka. -
Od 5 lat jeżdzę czterołapami i na zwykłej drodze jeszcze mi się nie zdarzyło nie przejechać nawet gdy wszyscy stali co akurat na mojej wsi w zimie zdarza się kilka razy w roku (stroma górka). Kiedyś na autostradzie w Austrii minąłem bocznym pasem cały korek i pługi co sie wlokły i to przecierały - było 20 cm śniegu więc jechało sie dobrze - zwłaszcza, ze droga była zupełnie pusta:D No i w ten sposób uniknąłem spędzenia nocki w aucie. Łańcuchów nawet nie mam ale nie wiem czy dla picu nie kupię. Niemniej nie ma odpornych na ciosy tylko źle trafieni bo kiedyś na polnej koło domu udało mi sie zakopać w śniegu mimo, że wydawało mi sie, że problemów nie będzie gdyż wielokrotnie tą drogę przecierałem. Tymczasem zawisłem na podwoziu i święty boże nie pomoże, dobrze, że do chaty blisko było to wystarczyła łopata i dwie deski. Ale w tym wypadku to i łańcuchy by nie pomogły.
-
Zapomniałem: tunel z Mitersil do Matrai jest płatny, nie pamiętam ale chyba koło 5E. Co do korków to mi w tym rejonie najbardziej dawały sie we znaki przy wyjeździe. Generalnie odcinek Innsbruck- Rosenhaim bywa tragiczny, zawsze objeżdrzałem bocznymi drogami klucząc to po jednej stronie autostrady to po drugiej z atlasem drogowym Austrii na kolanach - przy korku ta główna, która idzie wzdłuż tez sie korkuje ale można to mijać mniejszymi ścieżkami. Niemniej w tym roku w lutym i tak w końcu ugrzęzłem bo masę dróg bocznych zamkneli z uwagi na lawiny. Dlatego warto wyjechać bardzo wcześniej rankiem wtedy nie ma tego problemu. Wyjeżdrzając koło 8-10 rano to i sam wyjazd z środka typu Kronplatz, Badia czy Val Gardena (jak się mieszka gdzieś wyżej) bywa traumatyczny bo już na starcie stoi się godzinę- albo dwie by opóścić wioskę. Wyjazd do Pl po sobotniej jeździe na wieczór też może być trudny - tak zrobiłem raz i trafiłem na falę jednodniowych narciarzy i megakorki wszędzie, a do tego ludzie dowalali z wszelkich bocznych wracając z rożnych wyciągów.







