Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Salomonki Pośród forumowych Headów to rzakość Fajny filmik - dzięki. Happy! Choć jedna deska, to filmik się świetnie oglądało Impreza na koniec? Chciałoby się dołączyć Dzięki i pozdro.
  2. Koniec Skisafari po rubieżach narciarskiego świata, to ośrodek Konary pod Zamkiem Krzyżtopór w świętokrzyskim. Cudowny dzień, mega piękne okoliczności przyrody! Na pełną relację, opis i wszystkie foty zapraszam do wątku: Na zachętę kilka fotek, również w tym temacie. "Na szabelki" Warunki narciarskie w dniu dzisiejszym? Fantastyczne! Coś takiego można kontemplować tylko w ciszy Pusty stok... 4 użytkowników i piękna świętokrzyska przyroda. Całość trasy narciarskiej w ON Konary: My tu jeszcze kiedyś wrócimy - wypróbować zamkniętą dzisiaj nowo powstałą trasę narciarską... ...i oby było tak jak dzisiaj: Zachęcam do obejrzenia i przeczytania całości z powyższego linka. Pozdrawiam marboru
  3. Stacja Narciarska Konary, czyli na deskach pod Zamkiem Krzyżtopór Koniec długiego weekendu, koniec eksploracji małych ON gdzieś na rubieżach narciarskiego świata. A ponieważ postanowiłem, że to małe skisafari na finiszu będzie spektakularne, wybrałem się dzisiaj, wraz z Paulą do Konarów...ale nie tylko tam jak zobaczycie w niniejszej relacji. Górka długości ok 600 metrów, miejsce, w którym w tym roku powstała nowa trasa w województwie świętokrzyskim. Wypadało odwiedzić i zobaczyć - a przy okazji? Zamek Krzyżtopór, który znajduje się jakieś 3 kilometry od stoku. Ale zacznę może od początku. W dniu dzisiejszym mieliśmy jeździć w czwórkę w Konarach - niestety wykruszył się Expat z Gosią (wyzwanie w zjeździe na krechę zostało odrzucone - ogłaszam walkower w tej sprawie), potem wieczorem Paula zdecydowała, że nie jedzie - trochę się przeziębiła, a z samego rana Bumer oświadczył, że temperatura -21 to przegięcie i odpadł...a szkoda Ostatecznie moja kochana druga połówka ożyła o świcie i stwierdziła bym szybko zrobił jej śniadanie i pojedzie ze mną. Chcąc nie chcąc musiałem je zrobić i na wycieczkę narciarską wybraliśmy się obydwoje Nie ma to, jak zapalony narciarz, który mieszka z Tobą w tym samym domu Skrobię szyby w aucie, odpalam i termometr wskazuje -20. Nieźle! Nie zrażamy się i gnamy drogą przez Iłżę, Ostrowiec, Opatów na miejsce. Do pokonania mieliśmy dokładnie 102 kilometry. Pod samym miejscem docelowym mamy piękną zimę i białą drogę. Ślisko jak cholera i trzeba uważać. Okoliczności przyrody i zimowa aura? Bezcenne! Chwilę zatrzymujemy się przy pięknym Zamku Krzyżtopór... i gnamy dalej na stok. Na miejscu jesteśmy o 10 i z daleka widzimy, że na górce nie ma prawie nikogo - jeździ chyba dwóch narciarzy Czyżby mróz wystraszył nie tylko Bumera? Nim się przebraliśmy sprawdziłem temperaturę, odczyt: -11, czyli nie jest źle! Widok na opustoszałą stację narciarską z parkingu: Główny stok znajduje się przy orczykach, nowo powstała trasa po lewej stronie między drzewami w lesie - już z daleka widać, że niestety nie jest czynna. Ratraki nie zdążyły rozgarnąć zwałów śniegu, który został na świeżo wyprodukowany pewnie w dzisiejszej nocy. Idziemy do kasy - cena karnetu dwugodzinnego 40 zł. Niestety drogo jak w pozostałych stacjach świętokrzyskiego. Trudno...za pusty stok i świetne przygotowanie można zapłacić. Tak oto wyglądała kolejka do bramek i frekwencja: Kasy mieszczą się tutaj w bliskim sąsiedztwie dwóch wyciągów talerzykowych. Całe Konary są bardzo zadbaną i schludną miejscówką - wszystko zapięte pod ostatni guzik, już z daleka widać, że trasa jest wypieszczona - to lubimy, i to dla nas jest bezcenne! Jedziemy w górę... ...z tyłu za mną tłum ...przede mną tłum robi Paula Górna stacja tutaj wygląda tak: Całość trasy z samej góry: Cudownie! Przez ponad godzinę jeździmy w cztery osoby: ja, Paula, jeden nieznajomy deskarz i narciarz. Na trasie jest twardo, śnieg jest zmrożony i szybki - przygotowanie? Perfekcyjne. Wygląda to, tak: ...aż żal niszczyć tak misternie przygotowane równoległe linie na śniegu. Dolna "ścianka" wygląda tak: Jeździmy, jeździmy a michy cieszą nam się niesamowicie! Decyzja o wyborze miejsca, godzinie wyjazdu - doskonała. Kilka zjazdów i jestem tak rozgrzany, że mróz kompletnie mi nie przeszkadza - wpływ na to zapewne miało też, coraz to wyżej położone słoneczko na błękitnym niebie. Moja druga połowa cudownym sposobem została ozdrowiona Widok na całość zabudować ośrodka: kasy, knajpę i wypożyczalnię: Przystaję na chwilę... ...dopada mnie zaduma narciarza, piękno otaczającej przyrody, zadowolenie i spełnienie narciarskie. Ja to po prostu Kocham! Paula rozśmiesza mnie z wyciągu, a ja robię wykopyrtkę Dołącza do mnie i bawimy się na śniegu jak dzieci! Powoli przybywają pojedyncze osoby, z których większość miała na ten dzień wykupione lekcje jazdy z instruktorami. Czas mija nam szybko, a mięśnie w nogach dają znać o sobie - jeździmy na maksa. Postanawiam spojrzeć obiektywem z bliska na nowo "wybudowaną" trasę. Z dołu wygląda tak (dwa warianty w lesie: krótszy i dłuższy płaski za armatą): Z góry? Z góry będzie fajnie, bo od razu dosyć stromo fragment ok 300 metrów, potem duży łuk i ostry zakręt w lewo i połączenie z trasą główną - wygląda to świetnie i z pewnością, po alpejskich przygodach, pod koniec stycznia zawitamy tu ponownie, by ją przetestować. Szkoda trochę, że nie przygotowano tej opcji zjazdu na dzisiaj - śniegu narobili odpowiednią ilość, to ratraki nie wyrobiły się z robotą. Dwie godziny mijają niezwykle szybko. Niesamowity trening i ciało rozgrzane do czerwoności - uwielbiam taką jazdę. Czuję się po niej jak po sparingu bokserskim, bo oprócz nóg, czuję, że mam też ręce. Cóż? Jedni mają siłownię, ja mam narty. Japa się cieszy Ostatni wyjazd w górę i pogoda nieco się pogarsza. Pojawiają się chmury...ale są za to bardzo malownicze. Kończymy niezwykle zadowoleni - Paula jest zachwycona miejscem i tym jak fajnie pojeździła. Na koniec kupujemy góralski serek u "przydrożnego handlarza" - klimacik zakopiańskich Krupówek - pakujemy się i jedziemy ponownie w stronę niesamowitego Zamku Krzyżtopór. Tutaj popełniamy sesję zdjęciową - jej efekt poniżej Fotka pod tytułem "Na szabelki" Groźna Paula: ...i posępny Rycerz Cudowny dzień, piękne miejsce! Jak tu nie Kochać naszych nizinnych "kępek" (górek) Zapraszamy na rubieże narciarskiego świata. marboru i Paula.
  4. Rano -21, skłonności i chęci by wyjść na świeże powietrze mało... ...cóż? Do roboty
  5. Mario - nie spinaj się Rzeczka to jednak koniec narciarskiego świata dla większości... ...dla tubylców Mekka! Dzięki, że kontrolujesz, co piszę - znaczy się ktoś to czyta Pozdro.
  6. Mario uwielbiam Cię i Twoje relacje Genialnie i ciepło na duchu się zrobiło jak trzeba wyjść na narty a za oknem -21 Dzięki, za kolejny dzień w Alpach, w miejscach, w których byłem... wspomnienia... hahaha no i "Słonik" zaliczony Za Słonikiem widok wymiata! Pozdro.
  7. Maciek... i to jest to!!!! Świetny dzień na nartach i wyprawa. Obserwowałem na Endomondo i czekałem na ten opis i zdjęcia. Fantastyczne, te Wasze pagórki i zazdrość, że ja takich nie mam Działający gdzieś stok, kolejny na rubieżach narciarskiego świata - piękny! Uwielbiam takie miejscówki. GoPro na takim mrozie - niestety pada, trzeba chować do kieszeni bądź plecaka i wyjmować tylko na kręcenie - noszona na klacie padnie szybko ja w razie czego zawsze w kieszeni mam zapasowy akumulator. Dzięki za relację... ...właśnie, również wybieram się na rubieże Piękna pogoda turowa u Was... tylko gnać w Góry. Zdrówka Maćku!
  8. Jazda w prawdziwym puchu w Polsce Ostatnio, to rzadko spotykane zjawisko. Piękna wyprawa w gronie przyjaciół! Dzięki Andrzej za relację.
  9. Artixie mój drogi przecież to zawsze Ty się gubiłeś jak jeździliśmy w grupie Co do wyzwania: proponuję 16 styczeń Zurs trasa numer 15 Oj przydały, przydały - miejmy nadzieję, że niedługo taki scenariusz się ziści - trzeba być dobrej myśli. No właśnie nie wiem co to za cudo? Ośrodek cały czas się rozbudowuje o wersję letnią - z nowości zauważyłem kino 6D...ale to jajo? Cholera wie, co to. Jutro o 10tej w Konarach
  10. Kumpel dzisiaj był w Ośrodku Narciarskim Górnik w Rzeczce w Górach Sowich http://www.nartyrzeczka.com/ Warunki doskonałe Wstawiam kilka fotek, jakie otrzymałem, bo to też na końcu narciarskiego świata i rzadko kto tam jeździ
  11. Darku jak rozumiem wprowadzamy nowe nazewnictwo górskie? Kępki - do 700 m npm Pagórki - do 1300 m npm Górki - do 2500 m npm Góry - do 5000 m npm Górzyska - do 8848 m npm Taki talerzyk jest też w Bodzentynie - rok produkcji chyba 1874? Także w Górach Świętokrzyskim kupa historii Musisz koniecznie odwiedzić! Zapraszamy.
  12. Super! My jak wiesz z Paulą też na biegówki już od lat się zapatrujemy i niestety słabe zimy plany nam zniweczyły Fajnie, że w Stolicy można narty biegowe wypożyczyć - u nas nie ma takiej opcji, a szkoda. Dzięki za super relację i mobilizację w realizacji celu, inspirację dla "nizinnych"
  13. Dzisiejsza wyprawa na rubieże narciarskiego świata miała miejsce na stok narciarski będący w cieniu Góry Gór Świętokrzyskich - Łysicy. Sabat Krajno Szczegółowy opis relacji wraz z wieloma zdjęciami znajdziecie w wątku: Było pięknie i mega zimowo z dużym mrozem -15. W całej okazałości: Łysica - widziana z wyciągu narciarskiego: Trasa licząca sobie ponad 800 metrów wyglądała dzisiaj tak: Przygotowanie stoku: Pojeżdżone! Zapraszam do przeczytania i obejrzenia całości z powyższego linka
  14. Sabat Krajno - 07.01.2017 Plany planami i w dniu dzisiejszym kilka rzeczy uległo zmianie - po pierwsze: ekipa się wykruszyła, po drugie: chęć odwiedzenia stoku w Bodzentynie nie powiodła się - stok uruchomili długo po tym jak tam zajechaliśmy - pojechaliśmy do leżącego nieopodal Krajna. Paulina poszła niestety do pracy na pierwszą zmianę, expat i Gosia postanowili pospać dłużej... A ja? Postanowiłem jechać, tak czy inaczej. Z samego rana kilka esemesów i jest towarzystwo - niektórym na forum, osobiście znany Marek (Bumer - szkoda, że tym razem nie wypaliło). Wyruszamy z Radomia dosyć wcześnie bo o 8:30, termometr w aucie wskazuje -15. Pędzimy krajową 7demką, skręcamy w stronę Suchedniowa i Bodzentyna. Wjeżdżamy do Świętokrzyskiego Parku Krajobrazowego i naszym oczom ukazuje się panorama Gór Świętokrzyskich. Pogoda jest piękna mimo mrozu. Świeci słoneczko a dookoła przepiękne błękitne niebo. Docieramy do Baby Jagi w Bodzentynie i niestety klops - ośrodek dopiero jest ratrakowany, nie ma obsługi, wszystko w powijakach Jesteśmy źli, bo w internecie godzina otwarcia od 9. Trudno - czekać nie zamierzaliśmy i decyzja była szybka - jedziemy do Krajna i Sabatu oddalonego ok 5 kilometrów. Docieramy dosyć szybko mimo tego, że drogi śliskie, białe i pełne litego lodu po nawiewach z pól. Jesteśmy na miejscu - szybko się przebieramy i o punkt 10 na otwarciu jesteśmy przy kasie. W ośrodku witają nas miotły wiedźm świętokrzyskich... Cennik na ten sezon wygląda następująco: Karczma, park linowy i park miniatur wyglądają dzisiaj bombowo. Gdyby nie aż tak niska temperatura można by rzec, że dzisiejszy dzień był idealnym do uprawiania narciarstwa. We wnętrzu tej knajpy czai się egzotyka... Stok wygląda na bardzo dobrze przygotowany - pod butami śnieg w bardzo miły dla ucha sposób skrzypi Jedziemy w górę działającym na początku dnia jednym talerzykiem. Fota dla kochającego tego typu wyciągi Marcina, Leitnera. Rzut oka na dolną stację wraz z zabudowaniami ośrodka: Na górze? Pięknie! Stok idealnie przygotowany - nic, tylko jeździć. Nie jest zbyt twardo - widocznie w nocy było jeszcze śnieżone a ratrak przejechał i wyrównał trasę rano. Na tym płaskim stoku jest to istotne ponieważ trudno tu nabrać prędkości początkowej ze względu na bardzo łagodny początek zjazdu. Odbijamy się kijami, kilka kroków łyżwowych, pozycja zjazdowa - krecha przez 100 metrów i pozostałe 700 metrów tej górki można zjechać kręcąc na krawędziach dosyć przyzwoite slalomy. Pierwsze półtorej godziny jeździmy bez kolejek, a na górce jest bardzo mała liczba narciarzy. Później przybywa ich na tyle, że minutkę trzeba odstać, a na stoku obecnych - mijać jak tyczki w zawodach PŚ. Przeważają uczący się rzemiosła narciarskiego adepci tego sportu. Najstromszy fragment zjazdu wygląda tak: Po godzinie Marek proponuje zawody w zjeździe na krechę - z samej góry, na sam dół. Pojedynek nie tylko zawodników ale również marek narciarskich Podejmuję wyzwanie, czekamy kilka chwil na totalnie wolną przestrzeń i startujemy... Zawody wygrywa? Salomon hahaha, czy posiadacze nart marki Head z charakterystycznym czerwonym kolorem podejmą podobne wyzwanie w przyszłości na którymś ze stoków? Artix, Marcin, może ktoś inny? hahaha zapraszam do rywalizacji! Mija czas a my nadal jeździmy sobie w cieniu Góry, Gór Świętokrzyskich - Łysicy. Jest piękna i nie tak dawno, w porze letniej, robiąc Koronę Gór Polskich miałem olbrzymią przyjemność na nią wejść z Johnnym Narciarzem Zimą, Łysica, z wyciągu narciarskiego w Krajnie wygląda tak: Oprócz klimatu najniższego pasma górskiego w Polsce, można w ośrodku narciarskim Sabat zaobserwować nieistniejące bliźniacze wieże WTC i inne znane na świecie budowle... ...park miniatur znajduje się przy oślej łączce dla uczących się, przy wyciągu taśmowym. Szusujemy dalej. Górna stacja talerzyków z widokiem na Łysicę i jej pasmo: Najostrzejszy fragment trasy zjazdowej widziany z wyciągu: Sprzęt do naśnieżania stoi grupami w kilku miejscach, przy stoku. Dzień mija beztrosko - kolejny ośrodek z długiego weekendu 3 Króli zaliczony! Banan na twarzy jest! Kończymy jazdę, a palce u stóp wołają bardzo wyraźnie: "Do Domu!!!". Pozdrawiamy serdecznie w dniu dzisiejszym, tym razem... Mariusz "marboru" i bezforumowy Marek CDN jutro.
  15. Dzięki Maciek! Fotki do relacji z reguły ogarniam w dwa, trzy zjazdy - potem pozostaje praca w domu przy kompie... niestety jest to czasochłonne Na stoku dzisiaj było fajnie - wyjeździłem się i to najważniejsze na koniec narciarskiego dnia. PS. Rozgrzałem się dzisiaj dopiero chyba po godzinie Pozdro! Dzięki, dzięki - dzisiejsza wyprawa to raczej była wycieczka i ciekawość niż mocny trening - ale rekreacja i przyjemność w tym wszystkim są najważniejsze.
  16. marboru

    Rowerowe eskapady - relacje

    Nie daj się Maciek! Klata rządzi Dzięki za rowerowy filmik! Eksperymenty z przejściami... ha! Kolega się wciąga w montowanie Fajnie!
  17. Hoch Zillertal! Piękne wspomnienia mam stamtąd Świetne miejsce! Dzięki Mario za relację i pozdro dla ekipy!
  18. Stoki w Batorzu porównywalne są do tego w Bałtowie przy orczykach - tego ostrzejszego. Ten który dzisiaj działał i po nim jeździliśmy jest węższy, ten drugi, nie działający, jest tak samo szeroki jak w Bałtowie - długość podobna. Natomiast do Tumlina można porównać Chrzanów z tym, że ten roztoczański ON jest nieco dłuższy od Tumlina i nie ma wypłaszczenia na końcu. Kilka opcji zajazdu w bardzo fajnym, klimatycznym miejscu. Polecam obydwa miejsca. Od Radomia to jest spory kawałek, bo 150 km i jeśli tam jechać, to tak jak my na cały dzień i w obydwa miejsca (są od siebie oddalone o jakieś 15 km).
  19. Drugi dzisiaj odwiedzony ON na Roztoczu - NartRaj w Chrzanowie. Świetne miejsce z mega klimatem! Zapraszam do relacji, obejrzenia wszystkich zdjęć i opisu w moim kąciku pod linkiem: Trasa przy karczmie: Roztoczńsko, narciarski widok z Chrzanowa: Najdłuższy wariant zjazdu jest zarazem najwęższym: Zapraszam raz jeszcze do pełnej relacji.
  20. Część druga roztoczańskiej przygody narciarskiej to stacja Nartraj w Chrzanowie: http://rzetelski.com.pl/ Na miejsce docieramy jakimiś bardzo wąskimi i mega zaśnieżonymi drogami... ufff dojechaliśmy. Druga dzisiaj z odwiedzonych stacji, to top tego regionu Polski pod względem ilości tras i ich długości. Temperatura spada, słońce zachodzi, wiatr się wzmaga - niestety, nie są to doskonałe warunki narciarskie. Na darmowym parkingu sporo samochodów, ale obsługa sprawnie pokazuje nam gdzie mamy stanąć. Jeszcze świeci słońce a księżyc wysoko... ...pierwsze spojrzenie na ośrodek - nadmienię, że tutaj również jesteśmy pierwszy, ale nie ostatni raz w życiu. Ludzi wydawać by się mogło sporo... więc co? Zaczynamy od jedzenia. 40 zł kosztuje tu pizza, duże grzane piwo i półlitrowa pepsi. Poniżej widok na całość infrastruktury: kasa, karczma, wypożyczalnia i inne zabudowania. Podobnie jak w Batorzu - prowiant można przywieźć swój, a kiełbaskę upiec na specjalnie do tego przygotowanych prętach. Wiata jest zadbana, chroni od wiatru i opadów. Tablica informacyjna na temat ośrodka: Kupujemy karnety. Minus - brak karnetu dwugodzinnego, czyli takiego jaki ja lubię najbardziej. Za godzinę w weekend, czy w święto trzeba zapłacić 22 zł, za trzy godziny 50 zł. W dzień zwykły odpowiednio 16 i 40 (w zwykły dzień karnet 3 godzinny ma bonus w postaci godziny, czyli jest czterogodzinny). Narty zakładamy przy karczmie gdzie udaje mi się zdjąć kamerką ładnie świecący księżyc. W ośrodku w chwili obecnej jest trzy wyciągi orczykowe. Umiejscowione są na środku ośrodka, a po lewej i prawej stronie bardzo szerokie zjazdy z kilkoma wariantami szerszych łuków. Podobno miało tu powstać krzesło - czemu nie powstało nie wiemy ale z pewnością pasowałoby tu. Widok przy gasnącym świetle dnia na krajobraz roztoczański i stok narciarski - bezcenne! - poniżej prawa strona ON. Warunki są doskonałe - dużo śniegu, trasy wygładzone i przygotowane idealnie. Jest twardo, szybko i krawędzie mimo tego, że nadal jeżdżę bez serwisu trzymają świetnie. Sprzęt do naśnieżania stoi i odpoczywa - warstwa na stoku jest odpowiednia. Lewa strona ON składa się z jednej mega szerokiej trasy...i szerokiego odjazdu w prawo z kilkoma wariantami. Najbardziej z malowniczych rozjazdów - najdłuższa i najłagodniejsza opcja: I poniżej widok na połączenie głównej trasy "zaokrągleniami bocznymi wariantami": Po jednej ze stron znajdują się elementy snowparku: Opcja również bardzo szerokiego, z dwoma opcjami zjazdu przy karczmie - widok obydwóch: Karczma w nocnym świetle wygląda klimatycznie: Najbardziej stromo i fajnie jest tu jednak przy orczyku z lewej strony patrząc z góry. Mega szeroko, szybko i długo. Jesteśmy wszyscy pozytywnie zaskoczeni tym miejscem. Mimo olbrzymiego mrozu jazda jest przyjemna i ciekawa. Z pewnością tu wrócimy. Przemarznięci pakujemy się do auta. Kończymy dzień pierwszy naszego narciarskiego długiego weekendu. Roztoczański dzień... Jutro popołudniu odwiedzimy Babę Jagę w Bodzentynie - pora na świętokrzyskie rubieże. CDN jutro. Pozdrawiam serdecznie marboru
  21. Relacja z Roztocza i ośrodka narciarskiego BatorzSki w wątku: W relacji znajdziecie sporo zdjęć i opis tego egzotycznego narciarsko miejsca. Widok na roztoczańskie "Góry": Expat na wycieczce
  22. W dniu dzisiejszym zaczął się długi weekend związany ze Świętem Trzech Króli - co należy robić z dużą ilością czasu? Oczywiście zaplanować narty... ...a ponieważ czasu wolnego jest sporo - to postanowiliśmy w dniu dzisiejszym zacząć małe skisafari po rubieżach narciarskiego świata. Na początek wybrane dwa ośrodki lubelskie na Roztoczu. Pierwszy: http://www.batorzski.pl/ ...ale może od początku. W wyprawie biorą udział - Expat, Gosia, Paula i Marboru. Wyruszyliśmy z Radomia ok 9:30 a do przejechania mieliśmy ok 150 km w kierunku wschodnim. Droga do trasy Lublin - Rzeszów ok, później zaspy po pas, biała droga i pługi w rowach, ogólnie masakra. Jakoś udało nam się dotrzeć szczęśliwie na miejsce ok południa. Stacja narciarska Batorzski umiejscowiona jest na Roztoczu w miejscowości Batorz. Parking jest bezpłatny - parkujemy szybko i z trudem zakładamy nasze twarde buty. Jechały one w bagażniku i stwardniały. Cóż? Taki urok podróżowania większą ekipą jednym samochodem. Członkowie wyprawy: Przy samej ulicy i parkingu znajduje się mała "ośla łączka" z wyrwirączką służąca do nauki jazdy na nartach...ale miejscowym służy to miejsce również do jazdy na sankach. Nim dotrzemy do kasy... podziwiamy mapę tras narciarskich ośrodka Skąd tu takie coś? W budynkach przy ośrodku oprócz kas, wypożyczalni sprzętu jest bar i bezpłatne toalety. Kupujemy karnet dwugodzinny za 38 zł. Ktoś, kto ma ze sobą kiełbaskę - może w trakcie pobytu tutaj samodzielnie sobie ją upiec. Jest cholernie zimno, temperatura -15. Stacja narciarska dysponuje dwoma wyciągami narciarskimi, dwoma trasami oraz kilkoma wariantami zjazdu. Pamiątkowa fotka z naszego pierwszego w życiu pobytu w Batorzu i idziemy jeździć. Od dołu główna trasa wygląda tak: Orczyk... coś co kocha Leintner Od dołu zabudowania ON wyglądają tak: Trasa jest wyratrakowana "po polsku" czyli bruzdy i trochę nierówno. Sprzęt do naśnieżania niestety też mają kiepski, a w zasadzie podobny do tego z Telegrafu - produkujący spore grudki lodu ale również drobne kuleczki. Jest względnie - bo część armatek, po jednej stronie wyprodukowało niezły śnieg. Docieramy na szczyt. Główna trasa jest dosyć nieźle nachylona i ma dwa warianty zjazdu. Pierwszy przy orczyku... ...roztoczański, narciarski widok jest niezły! Część łagodna zjazdu jest niejako od tyłu i łączy się z drugą częścią ośrodka, która niestety jest dopiero w trakcie przygotowywania. Górna stacja drugiego orczyka jest powyżej śnieżącej armaty z fotki poniżej: Ilość śniegu przy nieczynnym wyciągu nie jest imponująca. Widok na górną stację, nasypaną kopułę startową i część łagodniejszą trasy zjazdowej: Spojrzenie tym razem z połowy trasy... I z 2/3 (po prawej stronie śnieżone dojazdówki, łączniki z nieczynnym stokiem): Panujące warunki są ekstremalne - duży mróz i wiatr. Odczuwalność chłodu jest duża. Expat, Gosia i Paula robią przerwę na gorącą herbatę - ja jeżdżę i czuję, że palce u stóp zaczynają piec. Próbuję się rozgrzać i nawet nieźle mi to wychodzi. Jest twardo, szybko i nawet fajnie można się tutaj pobawić! Podoba mi się. Czas szybko się kończy i pozostaje jakiś niedosyt - a jest on związany z tym, że nie dane nam było przetestować całości ośrodka. Wrócimy tu na pewno kiedyś! Foto moje i Gosi Expat pozuje: Kończymy krótką przygodę w Batorzu. Wsiadamy do auta i kierujemy się w stronę drugiego roztoczańskiego ośrodka narciarskiego, który zaplanowaliśmy na dzisiaj. CDN
  23. Dokładnie. W świętokrzyskim można by spokojnie ze dwa ośrodki z prawdziwego zdarzenia zrobić gdyby nie "zielone" ograniczenia.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...