Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Sześćdziesięciu właścicieli to pryszcz, ale wśród nich znajdzie się ze 3 działki takie, których właściciele już nie żyją, lub w inny sposób mają nieuregulowany stan prawny. Trzeba załatwić sprawy w sądzie, poszukać spadkobierców ( a może i tak być, że niektórzy spośród nich także już wykitowali). A jak będą wśród nich niepełnoletni, a jak spadkobiercy są w sporze pomiędzy sobą, a jak ktoś wyjedzie gdzieś w świat? Ale także są roszczenia reprywatyzacyjne.... Mówię Wam, nie ma lekko! Sam ślub w USC to pryszcz, ale poszukać i znależć odpowiednią kandydatkę na żonę.... Niektórzy to już łysi są jak się żenią:smile:
  2. Bumer

    Prywatyzacja PKL

    Jak pisze Pływak ,"nie dodali, że żeby skorzystać Kasprowego, to trzeba wyłożyć jeszcze ok. 30 zł na parking, busa i kible". Fakt, to też trzeba uwzględnić do całości kosztów. O staniu w kolejce nie wspomnę!!! Ale, takie porównanie cen dziennych skipasów w zależności od długości tras to trochę tak na wyrost robią. Bo na przykład taki Chopok, objedziesz w dzień, a co z 1200km tras? Ale mimo wszystko, odniesienie cen skipasów do średnich zarobków, stawia nas chyba na końcu rankingu!
  3. Bumer

    Prywatyzacja PKL

    Fajne, od wielu lat żyję z prowadzenia wszelkich inwestycji. Znam wszystkie etapy ich realizacji, począwszy od wykupu terenu a skończywszy na oddaniu wraz z wyposażeniem i uruchomieniem. Wykonuję wszystkie te czynności za inwestorów i..... nie odróżniam kto jest kim! Chcesz mi powiedzieć, że gdybym był lekarzem, to nie wiedziałbym co to jest OB? To nie ja podałem link ( czytaj kilka postów wcześniej). Ale, co się tyczy prywatyzacji PKL, to wydaje mi się, że dyskusja zeszła na boczny tor.
  4. Zaskoczyła mnie wiadomość o Jego śmierci. Wspaniały muzyk który swoją muzyką trafił mnie jak Amor. Pierwszy raz zetknąłem się z Nim i Maanamem w Rotundzie ( taki klub studencki w Krakowie) w 1978 czy 1979r. Grali koncert wraz z Porter Band i Dżem. Ale to była impreza!!!! Że ta "Rotundzina" wytrzymała! ( Z tego co wiem, to podobno ściany i stropy coś tam ostatnio pękają). Po prostu gęsia skórka na ciele i "marynary w ruch"! Póżniej wspaniała kariera zespołu i Kory, która, tak prawdę powiedziawszy, trwa do dziś. Mam nadzieję, że masz tam Marku gdzie teraz jesteś, to wspaniałe niebieskie niebo....
  5. Bumer

    Prywatyzacja PKL

    Polska to dla mnie to nie jest "ten kraj"! Uganda, Indie, tak, to jakieś tam kraje spośród wielu innych. I to jakby zamyka drogę do dyskusji. Bo i o czym mamy dyskutować, o muzyce z głuchym?
  6. Bumer

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Nie żal mi. Jest mi tylko wstyd. Ale żab mi trochę żal.
  7. Bumer

    Prywatyzacja PKL

    "John", dziękuję za chamską radę. A o mieszkania mi nie chodziło. Buduje się nie tylko mieszkania. Aha, np. Fiat Poland, to w zestawieniach "Bankiera" będzie też że z Polski.
  8. Bumer

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Oto Polska! Są przepisy, są instalacje, są zabezpieczenia.... Buduje się drogi ( to słowo dobrze odzwierciedla znaczenie , drogie drogi), a "główny nadzorca" baluje z wykonawcami w luksusowych klubach.:stupid: "Wymienia się " zegarkami i przyjmuje od niezamożnych rodziców drogocenny prezent w postaci, właśnie zegarka.:stupid: A żaby usychają w wiaderkach!!!! :sorrow:
  9. Bumer

    Prywatyzacja PKL

    Mając krytyczne stanowisko wobec narodowej ściepy na kolejkę, jestem jednak zwolennikiem pozostawienia kolejki w "rękach" skarbu państwa. A dlaczego pozbywać się czegoś co przynosi zysk? Do tego sprawy własności gruntów pod kolejka i terenów narciarskich, mogą jedynie generować konflikty. Ad. Buenos Aires. To nie u Ciebie się buduje. To budują w kraju który nazywa się Polska. Budują, bo np. maja zyski z handlu czy innej działalności, i zamiast płacić podatki nabywają grunty i budują. Nie wydaje mi się, żeby to co buduje się w Warszawie, było choćby w 20% własnością podmiotów o polskim rodowodzie. Tak więc patrzysz na Warszawę i mówisz, że to Twoje miasto, a tak nie jest. Może być tak, że składki emerytalne Polaków, Rumunów, Czechów, itd są lokowane przez fundusz w firmie kumpla prezesa tegoż funduszu, a kumpel buduje i daje sprawozdania jak to pomnaża pieniądze emerytów. Prezes funduszu zarobi, budujący zarobi, a jak potem będą trudności ze sprzedażą wybudowanych obiektów, konsekwencje poniosą ci, którzy wpłacali do tegoż funduszu. Ogólnie to, parafrazując zdanie o cukrze z filmowej komedii, coraz mniej jest Polski w Polsce. I gdyby to było tak jak w Niemczech, gdzie napiera napływowa siła robocza, nie byłoby tak żle. U nas napiera kapitał zawłaszczający wszystko to, co jest nerwem i podstawą istnienia naszej gospodarki. A "żont" jeszcze takie działania wspomaga. A jak pojawia się problem, np. przeniesienie produkcji Pandy do Włoch, nie ma nic do powiedzenia. Po prostu jest marionetką żyjącą z milionów Polaków których obciąża coraz wyższymi podatkami. Bez planów na przyszłość, bez kontroli znaczących i kluczowych działów gospodarki, bez wizji tego co się chce osiągnąć. Stąd te akcje radarowe, te in vitra, zwiazki homoseksualne, palipsy i inne gudłaje stanowiace ogłupiajace tematy zastępcze. A prawda jest taka. Utrzymać bezrobocie na poziomie nie mniejszym niż 10% aby wytworzyć w społeczeństwie strach przed jej utratą, i aby akceptowało żenująco niskie zarobki. Taki rezerwuar taniej siły roboczej przekłada się na ogromne i nieuzasadnione zyski kapitału. Bo czy sprawiedliwym jest przykręcenie sruby pracownikom i powiększenie swojego majatku o 28% w ciagu roku?!!! A do tego zapłacenie podatków od swoich dochodów w raju podatkowym, mimo, że jest się obywatelem polskim ( jakiej narodowości to pomijam, choć wydaje mi się że nie jest to bez znaczenia). Z nart przeszedłem na politykę, więc kończę i nie zanudzam. Dlatego żeby oderwać się od tego ku..stwa jeżdżę na nartach.
  10. Bumer

    Prywatyzacja PKL

    Oto Polska! A dlaczego ja mam kupować coś, co poniekąd jest już moją własnością? PKP jest spółką skarbu państwa, czyli w jakiejś części jestem jej właścicielem jako polski obywatel. To samo dotyczy z resztą i TPN. Niby dobrowolnie, bo ze składki, ale dlaczego mam płacić? Taka prosta procedura ze szczytnymi hasłami "łapiącymi za serce" jest dość popularna (patrz W. Ork. Św. Pomocy- Służba Zdrowia). :eek: Nie mniej jednak pieniędzy poszukałbym gdzie indziej, u innych "beneficjentów" też popularnej w naszym kraju procedury. Procedury wchodzenia w posiadanie bez płacenia w ogóle, bądż jedynie znikomej części rzeczywistej wartości. Złodziei, krętaczy i przestępców tu pomijam. Dla nich są organa ścigania i wymiar sprawiedliwości. Mam jednak na uwadze choćby wszystkich tych, którzy "kupili" za grosze zajmowane przez siebie mieszkania komunalne czy spółdzielcze. Ewidentny przekręt dający jednym nieuzasadnione korzyści i zubożający innych. O ile dobrze pamiętam, to PiS spowodował rozdawnictwo mieszkań spółdzielczych. Niech teraz zorganizuje akcję i zwróci się do "obdarowanych" o składkę na rzecz dobra narodowego, jakim ta kolejka jest!!! Może choć w minimalnym stopniu naprawi swój błąd rozdawnictwa cudzego mienia :smile:
  11. Bumer

    Elbrus

    Ciekawe czy ktoś te tereny kiedyś zagospodaruje? Potencjał jest ( nie to co nasze Pracice czy inne Zieleńce). Jak na dziś to bez helikoptera ani rusz! Kilka razy pokazano wyciąg, trochę stary. Mój kolega był w tym rejonie. Opowiadał jakie panują tam obyczaje. Stał do wyciagu, a tu podchodzi 2 osobników bez szyi i nakazuje aby odsunąć się i zrobić miejsce dla jakiegoś obwieszonego napisami na kurtce mafioza. Ten omija kolejkę, zasiada na krześle, za nim 2 ochroniarzy na nartach. Wyciag jedzie, pozostawia się kilka krzesełek wolnych, dwaj bez szyi zezwalają reszcie na zajmowanie miejsc. Obsługa nie reaguje, tak jakby to była jakaś norma! No cóż, w lesie silny zwierz też potrafi porozstawiać mniej zębate i z mniejszymi pazurami zwierzęta ( a gajowy obserwuje, i nawet w głowie mu nie zaświta, aby zareagować).
  12. Tym razem film z Ameryki
  13. Film ciekawy, ale te celulity, nutelle, onety, psy i ich.... mogą, urwał, wykończyć nawet świętego!:frown::
  14. Honda Civic VTI 5 generacji (1991-1995), to znaczy "jajko".
  15. 0,8 l to jest dobra ilość na posiedzenie we dwoje!:smile: Nie przejmuj się Maikel, Matiz też daje radę, ale trzeba uważać żeby się nie przewrócił. Artix, moim zdaniem dodawanie turbo do BMW to zły pomysł. Do tego piszesz że dłubałeś w nim i rozwiercałeś toto do 2,8l? Po co, czy nie lepiej zapodać większy motor? A jak u Ciebie z chłodzeniem tego uturbionego motoru? Wszystko jest w porządku? Wątpię, no chyba że mówimy o pierwszych kilku minutach ostrej jazdy. Powiedz jeszcze czy sprawdziłes auto na hamowni. Jaką moc i moment uzyskałeś?
  16. Silnik M50 ale 2 czy 2,5 litra?
  17. Przydałyby mi się; maska, drzwi, klapa tylna, zderzaki i fotele z tego fiber carbonu! Moja "ulubienica z przymusu ekonomicznego" trochę by schudła. A mnie kurcze szkoda kasy nawet na porządny carbonowy układ dolotowy. No cóż, jakie tory do ścigania, takie auta:smile: Mam nadzieję, że w najbliższą niedzielę "hania" mnie nie zawiedzie na SuperOESie w Radomiu na torze kartingowym. Nie jest to zielone piekło, ale gdy się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma! Może już wkrótce pośmigamy na lepszym torze firmy Michalczewski koło Szydłowca? PS. Czyż nie macie wrażenia, że jazda sportowa na nartach jest bardzo podobna do jazdy sportowej samochodem?
  18. Z Warszawy do Zakopanego na jeden zjazd z Kasprowego!!:shocked: Do tego jeszcze z buta narciarskiego parę kilometrów po śnieżnej brei pod górę.Całkowicie zwątpię jak dopiszesz, że Cię okradli w podróży ( gdzieś na kielecczyżnie:smile:) PS. Mówisz że Buenos Aires ładne jest?
  19. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Mariusz, cała nasza Polska jest piękna. Wszędzie znajdziesz ciekawe miejsca, piękne widoki, przyrodę. W okolicach Kielc jeżdziłem kiedyś na rowerze w Oblęgorku i okolicy. Wiedział "Piasek" ( Andrzej Piaseczny) gdzie sobie dom pobudować, no a Sienkiewiczowi to akurat tam dom dali. Polecam. Nie powinieneś się obrazić jak Ci powiem, że Radom wydawał mi się zupełnie nieciekawy. Kiedyś słuchałem w radio relacji o Argentynie. Na pytanie o Buenos Aires opowiadacz stwierdził, "- takie nijakie, brzydkie, jak Radom, tylko że kilkakrotnie większe". Twoje relacje jednak pokazują że i w tym "małym Buenos Aires" są ładne miejsca, ciekawe historycznie. Wystarczy tylko chcieć zobaczyć. Moje miasto i okolica też niedobrze się kojarzy. Ale poszperaj w necie o muzeum techniki (Wielki Piec), o Starachowickiej Kolei Wąskotorowej, o uskoku tektonicznym i odkrytych skałkach w mieście i okolicy. Doceniłem urok swojego miasta gdy przyszło mi pracować z warszawiakiem i krakowianinem. Obaj byli zachwyceni walorami turystyczno-przyrodniczymi i cenowo-małomiasteczkowymi ( np. naprawa auta, roweru, fryzjer, krawiec itp.) Starachowic. Obaj zapaleni narciarze i rowerzyści. Jeden dodatkowo żeglarz i wędkarz. A więc w lato było żeglowanie na zalewie w Brodach, wędkowanie na Kamiennej i 3 zbiornikach wodnych zlokalizowanych w mieście ( no i okolicznych, w Mostkach, Suchedniowie, Rejowie,Wąchocku i Wiórach). W zimie wyjazdy na narty. Do Bodzentyna jest 20 km, Krajna 29km, Bałtowa 42 km, Niestachowa 50 km, Tumlina 50km i Kielc ok 50 km. A dookoła miasta przepiękny las!!!
  20. tofi.p napisał: Niestety nie mam pobliskich górek i stoków poza Gołdapią, ale z każdym rokiem rośnie grono pasjonatów narciarstwa wśród moich znajomych i nie mieliśmy problemów z kompletowaniem ekipy na wyjazdy U mnie odwrotnie, -starzeją się skurczybyki! Niektórych zdrowie opuściło, innych pieniądze:smile: Ciężko, panie, ciężko!
  21. Idąc śladem "łokcia", moja spowiedż:smile:. Niby 35 dni na nartach ( z tego 20 w prawdziwych górach, a 15 w moich górach), ale mam niedosyt. Te 20 dni spędziłem tam gdzie zawsze, znaczy się w Krynicy i Wierchomli. A plany były, odwiedzić w czasie dobrej pogody Pilsko, wyskoczyć na Chopok, no i zaliczyć "free ski" w Val di Sole. Nie udało się, trudno. Tak jakoś wyszło, trochę w planach przeszkodziło choróbsko, trochę długiiiiiiii okres ferii, no i też lenistwo czy pogoda. Cóż, w nowym sezonie może uda się zrealizować plany. Pozytywy. Poznanie "na żywo" fajnych skionlajnowców, dwóch z Kielc i jednego z Radomia. Są co prawda młodsi ode mnie, ale tylko ciałem, duchem im dorównuję:smile: Mam nadzieję że w nowym sezonie umocnimy znajomość. PS. Rozumiem "łokieć" Twoją radość ze wspólnego nartowania z synem. Dobrze pamietam jak w Donovalach czy na Velkiej Racy śmigałem z moim synem. Żeby nadążyć za mna, cały był upocony i ziejacy, a żona opierdzielała mnie, że z dziecka zrobiłem "flaka"! Nawet sie nie spostrzegłem jak mój syn ze mnie zrobił "falaka". Łap więc każdą chwilę!
  22. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Ja wczoraj karnisze zakładałem zamiast jeżdzić na rowerze. Do najbliższego od domu zbiornika wodnego mam 1 km, do drugiego coś koło 1,5 km , a do trzeciego będzie około 3 km. Tak więc jakbym objechał wszystkie, może byłoby 12 km:smile: A poza tym to nie mam światła, a wzrok juz nie sokoli:smile:. W ogóle ten mój rower to stareńki juz jest, ma ze 25 lat. Skurczybyk niezniszczalny, ale ciągle myślę o czymś nowym. Tylko te ceny!!!! Niezły rower kosztuje tyle co skuter czy motor!
  23. Co Ty Johnny, jak to ostatnia relacja? Kończysz sezon jako ostatni, widziałeś świstaka, masz aparat i pasujesz? Co, zabiroł sie bedzies?:smile:A kto będzie na forum pisał? Bierz się do roboty, nie marudż!
  24. Nie trzeba na 3000 mnpm wyjeżdżać aby niektórych z górskich eskapad wyleczyć:smile: www.youtube.com/watch?v=ZFhcJ7afiSQ
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...