Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Ciężko kolego, ciężko. Ja kiedyś coś takiego znalazłem, tylko że 4 dni i za 285 ojro ( kwatera + skipas na Stubai). We Włoszech wychodzi zdecydowanie taniej. No a z tym śniegiem to nie strasz!
  2. No widzisz, po prostu stałeś się cenniejszy! Cóż, kraj sie rozwija (zielona wyspa),
  3. "Krzysie", no właśnie, ja tez tak miałem ale do czasu jak to się stało. Opisywałem swój przypadek na forum i przestrzegałem przed BRE Ubezpieczenia. Sprawnie zawarłem umowę ze strony mBanku (jako klient tego banku), szeroki zakres ubezpieczenia, cena atrakcyjna, żaden problem- tylko kliknąć parę razy. A jak przyszło do płacenia za usługę medyczną.... Sprawdż z kim to Twoje Inteligo współpracuje.
  4. Bumer

    Zdretwiale palce

    Mam to samo. Buty mam dobrane dobrze. Są to dość twarde Lange fluid 100. Nawet gdybym ich nie zapiął mógłbym jeżdzić! Buty nigdzie mnie nie uciskaja, są wygodne a na nodze "zachowują" się tak jak piszą w instrukcjach doboru butów. Z początku, po około 2 godz. jazdy zaczynało sie pieczenie stopy w okolicy drugiego palca licząc od małego palca. Jeden z długoletnich narciarzy, który jeszcze w skórzanych butach jeżdził, poradził mi aby stopę przed jazdą nasmarować tłustym kremem. Troche to pomagało. Z czasem but sie "ułożył" do stopy i to pieczenie minęło. Pojawiło się natomiast drętwienie małego palca u stopy a także i tego drugiego. W silne mrozy marzną mi stopy, szczególnie od małego palca. To by wskazywało na słabsze krążenie krwi w tym rejonie stopy. Nie mogę sobie pozwolić na miekkie, lużne buty, bo czułbym sie żle na nartach. Precyzja i kontrola prowadzenia nart by ucierpiała. Tak więc przychodzi mi znosić tę niedogodność i robić przerwy w jeżdzie aby rozgrzać stopy w mróz, bądż poprawić krążenie i rozlużnić stopy. Cóż taka to chyba już moja uroda i przypadłość.
  5. Myślę ze Robert w pierwszej kolejności musi pokonać wszystkie ułomności fizyczne wynikłe z wypadku. Póżniej możemy mówic o ewentualnych barierach psychicznych czy innych (rodzina, finanse, sponsorzy). Życzę mu powodzenia i zdrowia. Ktoś kto nie posiada pasji nie zrozumie, dlaczego coś mozna robić. Niektórzy oceniają starty w rajdach jako niepotrzebne ryzyko. A gdzie realizacja swoich pasji, gdzie trening? Jako że jest to forum narciarskie, aż cisnie się na język porównanie, po co jeżdzić dla treningu i przyjemności na publicznych stokach? To stwarza dodatkowe zagrożenie, powinno się tylko startować w zawodach i przed nimi trochę potrenować! Czy to słuszne?
  6. "Dziadowskie" ośrodki wydłużaja swoje trasy, to typowe. Przy okazji określania długości tras, ciekawa refleksja. Skąd u ludzi wiara w to, że wszystko da się regulować wprowadzając nowe przepisy. Dlaczego zdrowy rozsądek idzie na plan dalszy? Stare przysłowie mówi, - koń jaki jest, każdy widzi. To powinno wystarczyć.
  7. Bumer

    Warunki na Chopoku

    Nie zgodzę się że są łagodne. Trasy 2 i 3 w górnej części sa strome. Ich oznaczenie jako czarne musi to wynikać fizycznie ze spadku. Prawda, są dość szerokie i z reguły dobrze utrzymane, co pomaga je spokojnie pokonywać. Trasa 3 na odcinku w okolicach Snow Baru Zadne Derese jest łagodniejsza, podobnie jak 1 w górnym odcinku. Ogólnie, porównując np. z Krynicą, to krynickie czerwone sa o wiele łagodniejsze i nijak sie mają do tych z Chopoka Juh! Żeby jeszcze ze 3 krzesła tam zrobili zamiast orczyków!
  8. Bumer

    Warunki na Chopoku

    Zgadzam się z opinia pieczarry. Mnie tylko ze dwa razy udało się tam być kiedy nie było tłumów! Z reguły jak tam trafiałem, były tłumy! W tym roku, 30 stycznia odwiedziłem Chopok Juh. Śniegu było w bród ale ta infrastruktura! Jedno krzesło! Trasy raczej trudne, czerwone i czarne. Dodatkowa trudność to odpowiednie utrzymanie się na wyciągu gdzie chyba od początku sezonu nikt nie wyrównywał sladów! Miejscami wykonywałem skoki na muldach do 1m wysokości! Jadąc na wyciągu stale trzeba mieć się na baczności i uważać patrząc pod nogi! Do tego skipas nie upoważnia do przejazdu na północną stronę. Mnie pogoda zrekompensowała te niedogodności, było słoneczko i -2stopnie. Po prostu przepiękna pogoda i przepiękne widoki. Martwi mnie jednak zdanie pieczarry o LAWINACH! Nigdy bym się nie spodziewał tam zagrożenia! Czyżbym się mylił? Może ktoś wie coś więcej na ten temat?
  9. Byłem świadkiem zejścia lawiny na nartostradę na Stubaiu. W przeddzień spadło ze 25-30 cm sniegu, nastepnie pogoda się zmieniła, wyszło słoneczko i grzało,grzało, aż ciężki śnieg się zsunął. Porwał chyba 2 czy 3 osoby jadące nartostradą, ale nic poza jakimiś kontuzjami im sie nie stało. Nie zostały całkowicie przysypane! Kiedy wjechałem na to lawinisko, nie przypuszczałem że jest to tak twarda masa śniegu, może raczej lodu! Zbita jak sztuczny śnieg z armatki! Z daleka wyglądało to tak niewinnie a jak steirdziłem na miejscu, miało to grubość do 1,5m!!!
  10. Do mojego wyjazdu do Włoch jeszcze miesiąc. Poprzednio, zawsze jak tam byłem, warunki narciarskie były dobre, żeby nie powiedzieć, bardzo dobre. Mam nadzieję że w tym roku będzie podobnie bo jesli nie, to po kiego jechać taki kawał drogi. W zeszłym roku trafiła mi się wspaniała pogoda, bezchmurne niebo i słoneczko. Po prostu bajka.
  11. !!!!!!!! O kurcze! Widzę tu zasadę;- a gryżta się, gryżta!!!! Tylko po co?
  12. Kurcze,co ma wyposazenie auta do stosowania się do znaków drogowych! A jak będziesz miał auto o wys. 1,8m a przy wjeżdzie np. na parking bedzie znak zakazu wjazdu pojazdów o wys powyzej 1,7 m,to pojedziesz? Tu widać ze przepisy ruchu drogowego nie sa jasne i czesto niezrozumiałe przez kierowców. Do tego zagmatwane. Np kro sprawdzi w Polsce czy masz założone opony czy felgi homologowanym dla danego typu pojazdu rozmiarze czy indeksie prędkości? Czarna magia dla niektórych diagnostów- nie mówiąc juz o kierowcach!
  13. Austria , tak jak prawie wszystkie kraje w Europie, podpisała Konwencję Wiedeńską z 1968r w sprawie ruchu drogowego. Zgodnie z tą konwencją, jeśli masz auto zarejstrowane w Polsce i wyposażone zgodnie z polskimi przepisami, mozesz poruszać się po terenie wszystkich krajów które do niej przystapiły. Obowiązkowe wyposażenie auta w Polsce to: trójkat ostrzegawczy i gaśnica. To wystarczy!!!! Dla swojego bezpieczeństwa mozesz rozważyć wyposażenie auta w kamizelkę- oby się nie przydała. Wszelkie informacje o konieczności wyposażania aut w kpl. żarówek, apteczki, linki, kondomy, kamizelki, nozyczki , świadczą o braku wiedzy na temat obowiazującego prawa. Jednocześnie prawdą jest, że np. kilka lat temu niemiecka policja karała polskich kierowców za brak apteczki, ale po interwencji naszych słuzb, oddali wszystkie mandaty wraz z przeprosinami.
  14. Bumer

    Tylicz rodzinna stacja

    Szkoda że w Tyliczu przy wyciągu krzesełkowym nie zamontowano taśmy rozbiegowej. Wsiadanie nie jest wygodne a i wyciag powolny. Trasa łatwa ale właśnie tam pierwszy raz w tym roku walnąłem o glebę. Wjechałem ze słońca w cień drzew i nie zauważyłem nierówności terenu. Nagle niewazkość a potem niesamowite ciążenie i gleba! A wydawało by się że to taki łatwy i spokojny stok. Co się zaś tyczy temperatury, to kiedy ja tam byłem, miałem -25 ( rano było -33). Tak więc te -18 to wspaniałe warunki! Pozdrawiam!
  15. Rozumiem, zgubić rękawice, czapkę, ale kurtkę? Jestem juz chyba starej daty, nie pojmuję niektórych zdarzeń. Ale co tam kurtka! Cały chłop (podobno zołnierz) się zagubił, no i znalazł!
  16. Coś mi się wydaje że nie na Henryku!
  17. Racja, St. Anton, jak najbardziej na studencką kieszeń. Tak samo jak Madonna di C. Polecam też Davos i St. Moritz- studenckie tanie stacje!
  18. Opiszę swój wariant. Najtaniej będzie gdy kupicie pobyt w terminie free ski - np. Włochy Val di sole czy Livigno. Najlepiej apartament dla wiekszej ilości osób, czym więcej, tym niższa cena. Tygodniowy pobyt mozna załatwić nawet ponizej 200 euro za tydzień za skipasem. Oszczędzając na kosztach należy się umówić z wynajmującym co do pościeli (powłoczki) i ręczników, ( oszczedność od 20 do 30 euro na osobę gdy weżmie się ze sobą) Co się tyczy transportu, nie znam innego jak jazda własnym autem. Po prostu mogę się spakować wg. swoich potrzeb. Na miejscu jestem mobilny. Dawniej przejazd wraz z winietkami i opłatami za autostrady kosztował mnie około 1200zł. Dziś paliwo podrożało. Trzeba pamietać że w Livigno jest strefa bezcłowa- paliwo tańsze niż w Polsce. Jeśli samochodem pojedzie 4 osoby, wyjdzie po 300 do 400zł na osobę ( w zależności od spalania auta). Słyszałem ,że w autobusach też nie jest żle, niezłe imprezy się po drodze odbywają. W ten sposób przeszlismy do rozrywki. Tu muszę was rozczarować- nie mam doświadczeń.Nie znam klubów ani dyskotek, jedynie knajpy, które są drogie, to znaczy droższe niż nasze. W Livigno woda rozweselajaca kosztuje ok. 6 euro za 1 litr a spirytus ok. 3 euro za 2 litry! Chyba niezbyt drogo. A jedzenie? Mozna trochę wziąć z Polski, tam na miejscu dokupić.
  19. Bumer

    Val di Sole snieg w marcu

    Kolejki to są do kolejki linowej na Groste w Madonnie. Poza tym,prawie zawsze są kolejki na początku sezonu w pierwszy weekend tzw. ski startu. Włosi mają 8 grudnia dzień wolny (święto) i jak wypada np. w piątek, to się ich zjeżdża na weekend sporo. Spragnieni śniegu walą na stoki. W marcu natomiast, mimo bardzo wielu Polaków, Czechów, Słowaków i nie wiem kogo, kolejek jakoś nie uświadczyłem. Ale dobrze, w tym roku brak będzie śniegu. Będą łąki, tak jak Solden, gdzie będąc kiedyś w marcu, z bidą dało się zjechać po kamieniach do samego dołu, na parking. Po tym doświadczeniu wracałem gondolą.
  20. Bumer

    Val di Sole snieg w marcu

    Nie wiem skąd te obawy o śnieg w marcu. Raczej należy bać sie o pogodę. Niby 2/3 roku jest tam słonecznie i ze statystyki wynika, że przy tygodniowym pobycie, 4 dni będziemy mieli słońca. Mnie zdarzyła się kiedyś pochmurna pogoda z deszczem w ostatnim dniu ( o mgle nie wspomnę). Ale np. w zeszłym roku, cały tydzień lampa! W nocy mróz trasy zmroził, gdzieś do godz.11 był sztruks, pózniej zaczynało robić się miękko, a po 14, bardzo miekko. Tu moja rada, trzeba wziąć jakieś szersze narty na gorsze warunki. Trudno w "kaszy" śmigać na krótkich slalomkach. Ale to słoneczko! Wiem, rozleniwia! Ze śniegiem zawsze nie było wiekszych kłopotów. Jak pamietam, jeden raz kiedy byłem w okresie Free ski, niektóre trasy były zamkniete (te bez sztucznego śnieżenia)- np. Alpino w Tonale. Co sie zaś tyczy cen, ja w tym roku jadę za 210 ojro ze skipasem Superskirama- czyli na cały region. Nigdy w Austrii nie udało mi się za taką kasę wynająć "apartman" ze skipasem.
  21. Bumer

    Kamery na stokach

    Dzięki, mam już odpowiedż.
  22. Bumer

    Kamery na stokach

    Ponawiam! Dlaczego nie zamieszczacie kamerek ze świętokrzyskich stoków? Krajno ma chyba najlepszą kamerkę w Polsce. Może warto ja pokazać aby podciagnąć innych. A może Portal nie jest zainteresowany tymi którzy nie płacą? Tak samo np. jak TVN. Nie przyjadą zrobić relacji jak nie zapłacisz. Taki np. Raport Turbo- wiadomości motoryzacyjne takze nie jest zainteresowany gdy sie nie zapłaci!
  23. Mitek ma rację! Z takimi umiejętnościami jak te prezentowane na filmie nie wypada ubiegać się o jakikolwiek certyfikat. Po prostu upadają obyczaje, wszędzie tylko bylejakość i dziadostwo. To samo tyczy się szkolnictwa -na każdym poziomie. Maturzyści nie umieją pisać po polsku, robią byki ortograficzne. Większość z nich nie przeczytała ani jednej lektury a pojęcia takie jak szyk w zdaniu, styl, interpunkcja, to czarna magia. O tzw. studiach nie wspomnę- bo to kpina! Czemu wiec w szkoleniu narciarskim miałoby być inaczej? Ludzie ze "świecznika' dają przykład że można kłamać , oszukiwać, wyzyskiwać, protegować- aby sie wzbogacić, aby dorwać cel. Młodzi na to patrzą, to jest ich świat. Innego nie znają. Nie znają też przysłowia -"kiedy nie potrafisz, nie pchaj się na afisz". Dziękuję Ci Mitek, takich jak Ty potrzeba wielu, w szkołach, na uczelniach, w polityce, w samorządach, w firmach....
  24. Takie zimno żebym jeżdził w kominiarce zdarza się co kilka lat. Oj ostatnio dało się we znaki- zanotowałem nawet -33 stopnie. Mam wiec jedynie jedną kominiarkę i pamietam opowieść kolegi narciarza. Kiedyś w Kielcach był napad na bank czy jakąś kasę. Zablokowano drogi. Kolega wracał z zakupów i został zatrzymany do kontroli, a jako że on narciarz a i w bagazniku miał kominiarkę, która jakoś została po wyjeżdzie na narty, został powalony w błoto na drogę i wyciorany jak nieboskie stworzenie! Sprawa się wyjaśniła a od tamtej pory nie ma ci on żadnej kominiarki, ani w domu, ani w samochodzie! Tak to nasza wspaniała policja przyczyniła sie do marzniecia kolegi na stokach!
  25. Mam to samo! Kominiarka "zawirowuje" wydychane powietrze i dlatego gogle parują. Brak jest też chyba intensywnego ruchu powietrza wokół gogli. Jak na razie nie poradziłem sobie z tym problemem.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...