Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Bumer

    Maska

    Da się rozwiązać. Narysuj punkty na większej kartce aby miEC margines. Jeśli nie rozwiążesz w odpowiednim czasie tego zadania, nie znaczy to, że musisz zamilknac. Nie, każdy ma jakąś swoją dziedzinę której arkana zna, każdy coś doświadczył i może się z innymi dzielić swoją wiedzą. W przypadku dyskusji na tematy trudniejsze, np dot. nauki, lepiej wówczas ograniczyć aktywność bo i po co skoro to nic nie wnosi. No daje obraz dyskutanta i może być przyczyną tzw siary. Ale nie będę tu nikogo pouczal jak ma robić. Dałem pewne zadanie i każdy może się sprawdzić i ewentualnie uszeregowac. Proszę się nie zrazić jeśli zadanie nie wyjdzie. Nie każdy ma odpowiednio analityczny i kreatywny rozum, co nie znaczy ze ma zły! Ależ skąd.
  2. Bumer

    Maska

    Racjonalnie myśli, kojarzy fakty i umie wyciągać wnioski jedynie człowiek inteligentny. Takich jest mało, może 5 % populacji. Aby dyskutować należałoby mieć coś do powiedzenia, coś co byłoby sensowne i stanowiło istotę tej dyskusji. Wielu zabiera głos a nie powinni, bo nie mają nic do powiedzenia. Nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Brak argumentów, czyli de fakto odpowiednio rozwinietego rozumu, zastępują agresja, obrażaniem, pozycja wycofania się czy wręcz napastowania. Jest jednak pewna rada dla dyskutantów, prosty test. Człowiek inteligentny, powinien sobie z rozwiązaniem tego zadania poradzić w czasie nie dłuższym jak 30-40 sekund. To proste zadanie pokazujące jak kreatywnie potrafimy myśleć, czy umiemy wyciągać wnioski. Jeśli tego zadania nie potrafimy rozwiązać w zadanym czasie ograniczmy komentarze. To taka dobra rada. Teraz zadanie. Na rysunku poniżej zaznaczono 9 punktow (kropek). Coś jak na kostce do gry ale odłożono jeszcze jeden rząd 3 sztuk. Zadanie polega na połączeniu wszystkich punktów łamaną składająca się z 4 prostych odcinkow. Czas start.
  3. Bumer

    Rowerem wokół j. Wigry

    W Grabarce umyłeś sobie nogi, czy tylko piłeś wodę pomagajacą ?
  4. W Białogardzie byłem na koloniach letnich w latach 60 ub wieku. Dworzec Szczecin Główny pamietam w innym kształcie, z roku 1981/82. Drawska Pomorskiego w ogóle nie pamietam choć tam byłem. Pamiętam natomiast poligon i manewry wojskowe pod nazwą "Przyjaźń 82" z udziałem wojska Armii Czerwonej i przyjaznej armii NRD( ?). Mój udział w tych manewrach zakończył się oczywiście sukcesem. W planach jest powrót na te tereny i jazda na rowerze. A tak swoją drogą jak dziś wygląda jeziorko "Byszyno" koło Białogardu?
  5. Zaczęlismy wątek o PR3, Kaziku i LPPR3. Wiadomo, za zamieszanie odpowiedzialny jest zawsze szef, czyli szef PR3, bo to on jako szef powinien być najbardziej rozsądnym i umieć się zachować w każdej sytuacji. Także znależć jak najlepsze wyjście kiedy juz coś się stało. Marginalne wydarzenie w mediach, nawet w PR3 podobnych wydarzeń było w historii kilka, jak nie więcej. Jakoś nie zauważyłem wówczas wrzawy na forum narciarskim, a jestem tu od 10 lat. Natomiast to wydarzenie, marginalne z punktu znaczenia, spowodowało lawinę komentarzy i totalny atak na wszystko i wszystkich. Podstawowy zarzut to cenzura! Tak się zastanawiam jaka to jest teraz cenzura kiedy każdy kundelek może szczekać co chce i kiedy chce w każdym środku masowego przekazu. Żeby uzmysłowić marginalność tego zdarzenia przy pomniałem historię PR3 PR, kto i po co go powołał. Jak widac z dyskusji nic to nie dało. ( w necie mozna wygooglać historię, opis i wydarzenia PR3- trzeba tylko chcieć i rozumieć po co trzeba się z tą historią zapoznać). Dziś program taki jest programem marginalnym, w obecnych czasach wracanie do kulturotwórczej roli akurat tego programu nie ma sensu! Świat się zmienił, nie potrzebujemy komuchów mówiących nam co i jak mamy myśłeć, czego słuchać, z czego się śmiać ani co lubić! Każdy wybiera sobie to co lubi i to co chce. Trójka padła, nie ma powrotu do złotych lat 70 czy nawet 80 ub wieku. Wyrażając swoją opinię, w pewnym sensie negatywną, o Trójce wydawało mi się , że mam do tego prawo. Jakżesz się myliłem! Dyskusja zboczyła na dzikie tropy, zaczęło się wypominanie i ujadanie. Tak, ujadanie, bo trudno nazwać teh hejt który ptrzy okazji tego wątku wylał się z głów i gardeł mądrali i nauczycieli, co to zawsze mają rację. Nie rację popartą merytorycznymi faktami, ale rację na zasadzie "moje na górze, i już". Zaatakowano pewnego księdza (czy zakonnika, nie wiem), choć on ze zdarzeniem miał tyle wspólnego co Bob Dylan! Widocznie ten ksiądz postrzeganymusi być w głowach niektórych jako totalne zagrożenie dla istnienia ich wymarzonego świata? Dostało się jakimś politykom, piesniarzom popularnym w kręgach uznawanych za gorsze! Toz to paranoja, to jakiś obłęd. Sam Kazik wypowiedział się na temat całej tej zadymy, tłumacząc durniom jak krowie na granicy, o co mu chodziło. Ale forum narciarskie nie zamilkło kierując się chocby elementami rozumnej logiki, forum wrze. Hejt laje się strumieniami, obłęd zamroczył rozumy i spowodował wsciekły atak, wypominanie horób psychicznych a nawet chęc mordowania majacych odmienne zdanie. Rzeczywiscie Wasz ból.. znaczy się Wasz problem jesst ważniejszy od mojego, bo ja to mam to wszystko w ..... Jak napisałem, dla mnie jest to akt marginalny, nie warty funta kłaków. Nie wiem jak admin moze pozwalać na taki przejaw hejtu i nienawiści na swoim portalu. Każdy kulturalny człowiek powinien na to reagować, każdy! Dlatego żegnam, nie moje klimaty, nie mój poziom. Gryźta się, wylewajta swe frustracje, dowartościowujcie się obrażając innych i wzajemnie. Żegnam.
  6. Bumer

    Maska

    Ty sobie nie kpij. Ja pamiętam czasy kiedy o pewnej nacji mówiło się swobodnie, dziś za żart lub krzywe spojrzenie mogą z roboty wyrzucić! Powiedz publicznie coś o obrzydzeniu czynów seksualnych tych spod tęczy, zobaczysz!
  7. Warto pamietać skąd się Trójka wzięła. Władze PRL chcąc bardziej trafić do młodszych słuchaczy zdecydowały o powstaniu PRIII. Założenia programowe obejmowały odpowiednie informowanie i wyrabianie słuchacza, proponujac mu bardziej atrakcyjne formy audycji, często muzyczne, satyryczne, polityczne, społeczne, mające trafiać w gust młodszych słuchaczy i propagujące nowoczesne, socjalistyczne normy współżycia społeczno-politycznego. Po prostu powołano swoją tubę w bardziej atrakcyjnym opakowaniu. Do tego celu zatrudniono odpowiednich, zaufanych ludzi. No i tak szło to do 1989r. Niby zmienił się ustrój, kadry pozostały. Następne ekipy władzy bardziej lub mniej, w zależności od aktualnych innych problemów i zaangażowania w media, kierowały tym programem publicznego radia. Od kilku lat trochę się zmieniło , wygląda na to, że władza zainteresowała się tym reliktem. Trudno aby było inaczej, każda władza zainteresowana jest mediami, a w szczególnosci mediami publicznymi. Jeśli ktoś myśli że jest inaczej, jast idiotą. Może w obecnej sytuacji trwanie razem z tymi, którzy tak wspaniale zrealizowali plany PZPR realizowali linie PZPR stało się passe?Z pewnością, co widać także po zmianach w innych instytucjach. Brak mojej zgody na naśmiewanie się z kogoś, nie oznacza poparcia i akceptacji w całości tego kogoś. Historia zna fakty stosowania podobnej logiki. Sprzeciw wobec bicia młodzieńca w skórzanej kurtce i oficerkach nie musiał oznaczać wrogości wobec ZSRR za czasów Stalina!!! Historia zatoczyła koło. Nie drzesz ryja z nami, jesteś przeciw nam! Nie chce mi się pisać i kogokolwiek namawiać do samodzielnego myślenia. Tak, wiem, samodzielne myslenie wymaga nieco pracy. Wymaga wiedzy, analizy faktów, a takze ogólnej kultury i wrazliwości. Podobno człowiek posiada te cechy. Podobno.
  8. Napisz od razu Chuj, co brak Ci odwagi? Nie bój się, jesteś wśród swoich. A masz zgodę na publikowanie wizerunku Rydzyka? Żenujące to jest. Juz nawet szkoda pisać aby zapoznać się z definicja hejtu.
  9. Tak na marginesie, nie wuj tylko stryj. Nie jestem poliglotą aby stwierdzić czy inne nacje rozróżniają takie niuanse pokrewieństwa. Jednak wydaje mi się, że nie ma to znaczenia, obraz przemawia, pismo rysunkowe. Można nazwać i ciotką, może to być i dziad. Jakie to ma znaczenie dla hejtu?
  10. Annaa, ale tego radia to już od wielu lat nie było. Nieraz włączam, np z rana słuchałem Manna i tej z wadą wymowy. Świat się zmienił i radio juz nie jest tym czym było. Radio Luxemburg nie wróci, Trójka z lat 70 i 80 także nie. Ja przynajmniej takiej Trojki jaka byla przez ostatnie 20 lat zupełnie nie żałuję.
  11. Bumer

    Maska

    Dobra, widzę że trza prosto z mostu. To był żart. "Kaczor" znany jest w mediach z brudnych i dziadowskich butów. Kpie sobie, że znajdą się tacy którzy będą bali się go i nie dopuszcza do chodzenia w czystych i eleganckich butach. Na przykład z zazdrości czy aby przypodobać się jemu. Wyjaśniam raz jeszcze, to żart! Postaram się pisać bardziej proste żarty, jeśli mi się będzie jeszcze chciało przy tych opadajacych mi rekach.
  12. Bumer

    Maska

    Co tak tego "Kaczora" za wzór stawiacie? Jeśli tak, weźcie przykład z jego obuwia. Jak tak czytam te wszystkie przestrogi i strachy o mocy sprawczej "Kaczora", to zastanawiam się kto pierwszy będzie straszył zamykaniem za paradowanie w czystych i eleganckich butach!
  13. On, jak niejednokrotnie widziałeś, nie potrafi, ( chyba nawet o to nie dba), butów sobie wyczyścić, a Ty go o ingerencję w ustawianie "zaangażowanych" pieśni na nic nie znaczących listach posądzasz? No chyba że kot przy takiej muzyce lubi mruczeć!
  14. Tos Ty nie wiedział jak działa ten system?! Niedouczony elektromechanik zostaje szefem funduszu odpowiedzialnego za kształtowanie środowiska w regionie, bo jest swój! Radca prawny nie wie kiedy pisać końcówkę "ą" a kiedy "om" , ( konkretnie; osobom i osobą) , ale jest tym radcą, bo jest w prawidłowej partii i matka jegoż także. Czterdzieści lat temu spawacz z budowy mojego ojca ukończył wieczorowo technikum i został ..... dyrektorem zakładu! "Dyzma" go nazywali. Wiecej dawać przykładów?
  15. Nie spodziewałem się takiej reakcji! A na jakiej podstawie twierdzisz, że "Kaczor" lubi tylko jakiegoś Zenka? Czy naprawdę tak mało potrzeba aby człowieka nazwać legendą? Kontestacja i ogólny sprzeciw wobec wielu zdarzeń w moim przekonaniu nie wystarczy aby o kimś mówic -legenda. Nie mnie to oceniać, ale w pewnym sensie wychowanie i dom mógł wpłynąć na twórczość i postawę Kazika. Nie każdemu przyszło się zmierzyc z alkoholizmem, donosicielstwem i działalnoscią agenta wśród swoich bliskich, którzy nas kształtowali. Ale nie o Kaziku tu mowa i jego pieśniach. Sprawa jest ważniejsza. Ktoś marginalny pierdnie a juz za pomoca mediów tworzy sie nienawistna histeria wielkiego, epokowego wydarzenia! Sprawa jest funta kłaków nie warta!
  16. Dlaczego innych oceniasz wg swojego systemu wartosci i metod działania? Skad wiesz o jakichś służalcach i dlaczego snujesz swoje wyobrażenia o rzeczywistosci zdradzajac swe podejscie do otaczającego świata, ludzi , i swój system wartości przypisujesz innym?
  17. Bumer

    Maska

    A jak się sprawy mają np w Czadzie czy Ugandzie? Jak w Pakistanie?
  18. Stawiam 1000 zł ze prezes nie mial do soboty, czy nawet niedzieli, pojęcia ze jakas pieśń o bjego bólach istnieje. A nie wydaje się Wam ze zamieszanie jakie wywołał Bera może być prowokacja? Jak dla mnie była to prosta, prymitywna prowokacja. Nikt z pisiorow nie miał w tym interesu, a posadzanie ich o s.anie we własne gniazdo to głupota. No ale reklama jest. Ja np dowiedziałem się ze ta lista "przebojow" jeszcze jest! A i o Kaziku sobie przypomniałem po 10 latach. A propos Kazika, ma ci on lepsze tematy, że tak powiem rodzinne, do rozliczenia i obspiewania. Proponuje następny " utwor", zaangażowany, a jakże, zatytułowany "Donos na kumpli".
  19. Bumer

    Maska

    Po dwóch czy trzech latach od mojego zdarzenia spotkałem się z osobą, był to kierowca zawodowy, który widział coś podobnego. Też widział światła o niesamowitej jasnej barwie, coś co nad niego nadlatywało, ale w jego przypadku samochód mu zatrzymano, po prostu zgasł i zatrzymał się. Nie było w nim prądu, ale po pewnym czasie wszystko wróciło do normy, pojawił się prad, mozna było uruchomic auto i nim odjechac. On natomiast nie widział nic na drodze, żadnego pojazdu, żadnej postaci. Tak jak ja , przez pewien czas unikał on jazdy w nocy. W jego przypadku najprawdopodobniej stanął także zegarek na kilka minut. Ja tego nie sprawdzałem, po prostu nie zwracałem na takie rzeczy uwagi, a szkoda.
  20. Bumer

    Maska

    Na tym przykładzie spotkania tego zjawiska chciałem pokazać, ze nasz stosunek do zjawisk które wydaja się nieprawdopodobnee, wątpliwe itp zmienia sie z chwilą doswiadczenia tego zjawiska. Niby wsztsyko już wiemy, niby jestesmy tak wykształceni, obeznani i świadomi, i wydaje się nam że możemy innych pouczać a nawet z nich drwić, ale do czasu gdy sami czegos nie doświadczymy. Wezmy na ten przykład szczepienia. Ponoc tylko idiota jest przeciwko nim, ale.. No właśnie, ale gdy ktoś z naszych bliskich po szczepieniu zachoruje, juz inaczej na to patrzymy. Niby dotyczy to niewielkiej liczby nieszczęśników, ale gdy nas dotknie inaczej do tego podchodzimy. To samo gdy robimy interesy z kimś komu ufamy, a ten oszuka nas i okradnie. Wtedy rodzi się pytanie, dlaczego byliśmy tak naiwni i łatwowierni. W przypadku tej pandemii także słychać wiele różnorodnych zdań. A to, że gospodarka stoi, a to, że dotknie to niewielką liczbę ludzi i nie ma się czego obawiać. A jak tak dotknie właśnie nas, kogoś nam bliskiego? Czy wówczas także nie zmienimy postrzegania jej? Co tu dużo mówić, widzę, że młodym ludziom wydaje się, że życie przed nimi, nic im się nie moze stać ( patrz zamieszczane tu na forum teksty o śmiertelności starych), szkoda tracić czas na jakies ograniczenia. Z wiekiem nabieramy pewnego dystansu do siebie i swojej istoty bycia tu na tym świecie. To co dla 20 latka jest najważniejsze dla 40 lub 60 latka już niekoniecznie. No i takie różnice także musimy dostrzegać i uszanować aby nie wyjść na prostaka. Tak więc drodzy forumowicze, czytajcie to co piszą inni i, albo śmiejcie się ukradkiem, tak aby nie obrażąć tegoz którym się nie zgadzamy, albo zastanówmy się czy aby ten ktoś nie ma czegoś o czym my nie mamy pojęcia do przekazania nam. Dobra, kończę już to nauczanie i marudzenie. Mam nadzieję, że mi wybaczycie, że w tym wątku zająłem tyle miejsca.
  21. Bumer

    Maska

    Aha, za "czerwieńca" szeryfom forum dziękuje. Zapamietam kogo omijac szerokim łukiem.
  22. Bumer

    Maska

    Nie potrafie odpowiedzieć na to pytanie. Nie wiem, po prostu, nie rzuciło mi się w oczy jakieś koło ani nie zauważyłem aby toto wisiało nad ziemia. Może zbyt intensywnie wpatrywałem się w góre tego pojazdu, przygladałem się intuicyjnie postaciom, osobom (?) jadącym na tym czymś. Nie zauważyłem tez jakiejkolwiek różnicy w kolorze tego pojazdu i ubrań postaci. Wszystko było jakoś tak szaro-ciemne. Jechało bardzo stabilnie, bez przechylania, jakby po linii. Jedynie w czasie machania mi ręką przez kierującego zjechało toto bliżej osi jezdni jakby troche zastawiając mi drogę.
  23. Bumer

    Maska

    No i po co się tak wszyscy spieracie? Każdy ma swój rozum, wykształcenie, doświadczenie, kulture, wiedzę. Jeden wie więcej, inny mniej, jeden jest bardziej dociekliwy, drugi mniej. Każdy z Was wie jedynie jakiś tam wycinek ogólnej wiedzy do której dotarł lub ta do niego dotarła. Moze celowo do niego została skierowana? Nikt nie ma monopolu na posiadanie wiedzy absolutnej. Skoro tak, to moze warto zastanowić się, że skoro zasób mojej wiedzy jest niepełny, warto dopuścić i innych argumenty. W 1980 r miałem tą okoliczność że spotkałem coś czago nie potrafię sobie wytłumaczyć. Nie tylko ja to widziałem, widziała i czuła to samo co ja druga osoba. Było to chyba spotkanie z tzw UFO. nawet teraz jak pisze te słowa , wstają mi włosy na rekach i przechodza mnie jakieś ciarki. Ktoś coś tam zakpił sobie z Roswell. Gdyby widział to co ja, zpewnością inaczej by postąpił. Nie opowiadam o tym moim zdarzeniu bo widzę, że przez niektórych słuchaczy mogę być odebrany jako jakiś paranoik czy z niezbyt uczesanym rozumem. Nie mniej jednak jak to się stało, że dwie osoby widziały i czuły to samo? Dziwne zjawisko wiszących 3 świateł, powoli poruszających się w moim kierunku i opadajacych jakby na mnie. Jechałem wówczas samochodem na trasie nr 7, godzina 2-3 w nocy, wyjazd z Krakowa w kierunku na Kielce, zaraz za Krakowem ale przed Węgrzcami. Kto zna teren wie, taka pofalowana jezdnia a po bokach pola. Teraz teren ten jest już jakoś tam zabudowany, ale w 1980 były tam tylko jakieś nieuzytki i pola. I nagle nad tymi polami widzę trzy światła, ostre niesamowicie, jak obecne xenony. Skąd wówczas mogły się tam pojawić takie światła? Może ktos wie, moze od witaminy C? Światła te zbliżały się do mnie co we mnie powodowało jakieś dziwne uczucie lęku i niesamowitości. W pewnym momencie zza górki przede mną wyłonił się pojazd, jakby motocykl. Coś mnie ciągnęło aby zobaczyć co to za pojazd, dodawałem gazu ile mogłem. Cały czas zadawałem pytanie, co to jest, co to jest? Zblizyłem się do tego pojazdu na ok 15-20 m, dobrze widziałem go w światłach samochodu. W pewnym momencie osoba (?) prowadząca pojazd (motor), wyprostowana jakby połkneła kij od szczotki , lewą ręka dała mi znak machając lewą ręka jakby nakazywała zatrzymanie się lub ograniczenie predkosci i odstąpienie od zbliżania się czy wyprzedaznia. Wówczas druga osoba jadąca tym pojazdem jakby lekko odwróciła głowe i widziałem częściowo jej twarz. Typowy szary ufoludek ze skosnymi oczami. Wtedy moja współpasażerka zaczęła krzyczeć abysmy zatrzymali się, kategorycznie. Zatrzymałem się, toto pojechało, światła gdzieś zniknęły. Moze i w głowach dwóch osób coś się naraz przewidziało, moze, ale nie znajduję odpowiedzi skąd wówczas, 40 lat temu światła xenonowe nad polami? Skad na drodze ewentualny motocyklista jadacy noca z dzieckiem, bez kasku, wyprostowany jak słup i jadący ponad 100 km/h? Z motocykla nie wydobywał się zaden dym, zaden hałas? Znamy jakie wówczas były motocykle? Skąd w ogóle tam się znalazł na tej drodze, skoro po zatrzymaniu wróciłem do Krakowa, gdzie na rogatkach stał radiowóz a milicjanci mówili mi ze od ponad godziny nic w kierunku Kielc nie jechało. (A propos, kazali mi dmuchać, a zatrzymali mnie bo pędziłem do miasta jak szalony. Oni żadnych świateł nie widzieli, tak samo jak żołnierz stojący na warcie w Węgrzcach. No i mozna się wysmiewać, mozna sobie drwić i żartować, ale gdzy samemu się coś takiego doświadczy, inaczej patrzymy na otaczający nas świat. My o nim praktycznie nic nie wiemy! Autorytarnie wypowiadamy się na rózne tematy jakbyśmy posiedli wiedzę absolutna, a wiemy tak mało, że prawie nic. Dlateg szanujmy zdanie innych i rózne opinie, nawet gdy się z nimi nie zgadzamy, nawet jak nas one śmieszą, bo nigdy nie wiadomo jak jest naprawdę. Trochę szacunku dla ogółu niepojetosci tego świata i wiedzy wypadałoby okazać.
  24. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Tyle szuwarów na zdjęciach! Widac do ty pory ni mioł kto podpolić!
  25. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    To jabłoń jest? To jest "Bartek" wśród jabłoni. To ona może dawała przed wojna próbki aby zrobić "idareta" czy "galę".
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...