Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Bumer

    TdP 2020

    W tym zdaniu jest wiele racji. Przynajmniej dla niektórych ludzi. Ciekawym jest przypadek, co prawda innej dziedziny sportu, ale pokazuje sposób postrzegania zawodów sportowych. Kiedyś rajdowiec, M. Lubiak miał wypadek na odcinku specjalnym, tak fatalny, że w jego wyniku zginął jego pilot, zarazem przyjaciel. Oczywiście sprawa trafiła do sądu, rozprawy trwały i trwały, wielu miało tu wiele do powiedzenia a zarazem wydaje mi się, że wielu walczyło o inne (może o finansowe) sprawy. Tu wypada zamilknąć, sprawa trudna, śmierć! Ale ja o aspekcie sportowym. Lubiakowi zarzucono nie zachowanie należytej ostrożności i znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości, (jakby ta prędkość była na oesie ograniczana!), bo na tym odcinku drogi, w warunkach oczywiście "cywilnych" obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h , a jak określili biegli, Lubiak jechał tam ponad 100 km/h. Fajna ta argumentacja, jakoś zupełnie nie przystająca do idei zawodów sportowych i istoty osiągnięcia wyniku sportowego. Wyobraźmy sobie np. ubezpieczyciela, który odmawia wypłaty ubezpieczenia skoczkowi narciarskiemu, który uległ wypadkowi bo.... skakał za daleko! Albo lekkoatlecie który zerwał mięsień bo biegł za szybko. Każdy sport wiąże się z ryzykiem, bezpośrednim w czasie jego uprawiania, jak i w później, dając o sobie znać po nadmiernym wyeksploatowaniu ciała. Kolarstwo to sport niebezpieczny. Aż dziw bierze jak mało kolarzy ulega tym najgorszym wypadkom. Z reguły chłopaki radzą sobie wspaniale, myślę, że wynika to z ich ogólnej sprawności fizycznej, małej wagi i jeszcze tam wielu innych czynników. Są oni po prostu twardzi i "niezniszczalni". Widziałem wypadek Holendra na żywo. Aż mi serce prawie stanęło. Dobrze, że mimo wszystko stan jego się poprawia i lekarze dokonają swych wspaniałych "cudów" przywracając go normalnego życia i funkcjonowania. Ja właśnie mam chyba zbyt dużą wyobraźnię która hamuje mnie przed podejmowaniem ryzyka i dlatego ogranicza mnie. W sobotę brałem udział w zawodach, dostałem tak w dupę, że aż wstyd. Było szybko, jak dla mnie zbyt szybko i niebezpiecznie. Już na zapoznaniu z trasą w próbnym przejeździe pięknie mnie obróciło co spowodowało jakieś zamknięcie na ryzyko. Poza tym miałem miękkie i supermiękkie opony a było ponad 30 stopni, opony "płynęły" nie dając poczucia przyczepności. A może to starość? Oby nie, ale? Poryzykowałoby się jeszcze trochę, każdy kto uczestniczył w zawodach wie o czym mówię. Pozdro.
  2. Hola, hola, panowie! A słyszeliście o tzw świetle śmieciowym? Świat urządzony jest tak, że jest dzień i noc. Człowiek, i oczywiście inne żyjątka, podporządkowane są temu rytmowi. Człowiek jakoś zrozumie dzień w nocy ale zwirz już nie bardzo. Wszelkiej maści ekolodzy też nie bardzo przyjmują argumentacji która im nie odpowiada. To tak na początek, za dwa, może pięć lat ktoś "wykopie" moje słowa i zobaczymy czy miałem rację, no może trochę racji. A teraz druga sprawa, konsumpcja energii. To także ostatnie chwile ,(może lata), praktycznie nieograniczonej konsumpcji. Wszystkie projekty przepisów budowlanych np. zdążają do ograniczeń konsumpcji energii. Budując dom, użytkując go najprawdopodobniej dostaniesz limity, już na starcie wybierając odpowiednie technologie, a potem eksploatując go. Eksploatacja z limitami lub z progresywną skalą opłat. Ni ma lekko! A jak do tego jeszcze dojdzie wykup prawa do limitów wody pitnej.... Czarno to widzę. Zajmowałem się tym przez 40 lat pracy zawodowej, raz więcej, raz mniej. Moje spostrzeżenia w tym zakresie, to znaczy chodzi mi o działania w kierunku ochrony środowiska, nie są optymistyczne. Wszystkie działania napędzane sztucznie, poprzez ustanawianie limitów, dopłat, przez politykę, kończyły się i kończą źle! Produkcja prądu z tzw "odnawialnych źródeł" była opłacalna bo..... kiedyś zakłady energetyczne płaciły 2,8 razy więcej za dostarczoną energię niż tą którą sprzedawały! To racjonalne działanie? Z punktu widzenia poprawienia statystyki chyba tak, skoro to robiono. I tak jest na każdym kroku. Albo ktoś chce sprzedać jakąś swoją technologię i ma wpływy u polityków, zmienia więc przepisy, jawnie lub ukrycie, i dawaj, hulaj dusza! Już niedługo może doczekacie czasów kiedy będziecie racjonalnie kupować ubrania wykorzystując przyznane limity ( węglowe, energetyczne czy jak je tam nazwią), pisać podania o wyrażenie zgody na poruszanie się autem jednoosobowo na danym odcinku drogi argumentując że wczasniej rozwieźliście dzieci i kobietę do szkół i roboty, dołączając wyliczenia specjalisty i opinię odnośnie racjonalności takiego transportu. Dużo by pisać, każdy ma swoją wyobraźnię, sam może dopisać swoje scenariusze. Politycy i lobbyści także mają wyobraźnię, i są bardzo kreatywni w swych pomysłach.
  3. Czy rachunki ekonomiczne przewidywały że po 10 latach instalację należałoby wyrzucić?
  4. Oszibka! Znajesz po russki? W Google najdiosz.
  5. Jestem jeszcze bardziej przerażony!
  6. A na Goryczkowej godzina stania do krzesła pijącego w dół pleców i początek nóg, oczywiście jak krzesło chodzi. Potem jeszcze z 15 minut aby dostać sie na drugą stronę.Nie ma lekko, nie ma na skróty!
  7. Nooo, dobry jesteś! Lepszy od "tygryska" i tych co to uzasadniali podnoszenie wieku emerytalnego! Czterdzieści lat pracy, w tym przynajmniej 35 lat można uznać,że pracowałem na półtora etatu. Ino Ciebie dać tam do rządu, albo do jakiegoś ZUSu na doradcę. A tak swoją drogą, ciekawy jestem na jakiej podstawie wyciągnąłeś taki wniosek, że nie zapracowałem sobie na emeryturę?
  8. Ten czosnek bardzo podobny jest do konwalii. Z pewnością różni się zapachem i smakiem, nie bez powodu nazywa się chyba czosnkiem. Można go łatwo pomylić z konwalią. Wiele lat temu moi znajomi z pracy urządzili sobie popijawkę na działce pracowniczej jednego z nich. Wieczorem ,kiedy zgłodnieli i zabrakło zagrychy, jeden z uczestników zaproponował , widząc w lodówce jaja, zrobić jajecznicę ze szczypiorkiem, który ponoć rósł na grządce przed domkiem. Zrobili, najedli się , upili się i tyle. Za dwa czy trzy dni gospodarz przyniósł nowinę. Żona poinformowała go, że ktoś im zniszczył na działce żonkile, które tak ładnie wzeszły. Wszyscy goście tamtej imprezy uśmiali się, bo jak twierdzili, jakoś tak dziwny wydawał im się ten szczypiorek. Bez smaku.
  9. Tak, ale weź pod uwagę że oni muszą pracować na moją emeryturę!!! Jestem przerażony! Jak taka kupa durniów i leniów będzie w stanie mnie choć częściowo zaspokoić?
  10. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Zastanawia mnie kto i dlaczego zastosował to niemieckie liternictwo?
  11. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Jeździmy używanymi samochodami to i używanym wyciągiem możemy. Byle był mało śmigany, taki z trasy dla dziadków co to w niedzielę jedynie był uruchamiany.
  12. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Oczywiscie, z tego powodu takze. Zamkniecie Szczawnika to taki nóz w plecy. A mialo byc tak pieknie, siedem dolin połaczonych. W samej Wierchomli jeszcze jeden wyciag i trasa do Zegiestowa. Miód malina!
  13. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Zgadza się. Masz klasyczny przykład Wierchomla. Jakoś rozwijała się, było krzesło, dobudowali zaplecze, dobudowali hotel, zrobili drugie krzesło, no i kilka wyciągów orczykowych. W międzyczasie w pobliżu Krynicy zrobili kilka konkurencyjnych stacji. Jaworzyna sie rozrosła, Słotwiny mają teraz już 3 krzesła, Henryk dwa, do tego Tylicz ski i Master i..... I ludziska wolą jeżdzic do Krynicy gdzie wiekszy wybór , no i większe możliwości after ski. Wierchomla pada. Tak więc podstawowym parametrem powstania ośrodka narciarskiego jest ilość potencjalnego klienta!!! Na Mazurach usypano nawet górkę dla gości hotelowych aby w zimie mieli co robić. W Bałtowie usypali część góry aby trasa była jako-taka. Ale tu byli narciarze, może niezbyt ich dużo, ale byli. My narciarze , mamy chyba takie zboczenie aby wszelkie góry oceniać pod kątem możliwości zjazdu na nartach z nich. Stoków ci u nas dostatek ale inwestorów z kasą brak.
  14. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Nie czytałem siwz, tak tylko kliknąłem. Zauważyłem tylko niska prędkość , do 2,5 m /sek, a to parametr kanapy niewyprzęganej. Co sie tyczy kościoła, widocznie dla inwestora jest to zadanie znaczące skoro ujął to w programie. No i oceniający projekt także to widział, i przeszło.Trochę nie pasuje do sportu i rekreacji, ale nie mnie to oceniać. Z pewnością chodzi o uatrakcyjnienie gminy i tak to zostało opisane i uzasadnione. A może tam coś w tym kościele jest szczególnego co może być atrakcyjne? Tego nie wiem. Samorządy często upychają jakieś swoje potrzeby do dotowanych projektów budowy, rozbudowy, rewitalizacji. Klasycznym przykładem jest choćby trasa Green Velo gdzie w niektórych gminach wyznaczono ją ewidentnie pod potrzeby lokalnej ludności, poprawiając dojazd do pól czy w ogóle dojazd w danej miejscowości. Wyznaczone trasy nie mają nic wspólnego z jakimiś atrakcjami turystycznymi czy widokowymi. Takie mam spostrzeżenia po jego przejechaniu.
  15. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Obyś się mylił, ale ja swoich pieniędzy bym nie inwestował w to przedsięwzięcie. Po prostu jest to zbyt daleko położone od skupisk ludzkich gdzie są narciarze. Stacja może być fajna, stok ok kilometra , średni spadek 23 %, naśnieżanie, kanapy chyba wyprzegane (jak rozumiem). Zobaczymy, życzę im powodzenia i nie będę więcej szukał przeszkód.
  16. Bumer

    Bułgaria

    No to wracamy do Bułgarii. Zazdrościłem Bułgarom zaopatrzenia w sprzęt narciarski. Może moje doświadczenie nie jest miarodajne bo dotyczy Sofii, czyli stolicy, ale w latach 80 mozna tam było kupić niezły sprzęt. Były narty Atomic, Fischer, Mladost i jeszcze jakieś tam, były wiązania kilka typów, w tym Marker. Były buty markowe, np Koflach, San Marco, i inne. Oni podobno produkowali narty na licencji, czy coś podobnego.
  17. Bumer

    Bułgaria

    Oj Jeeb jakiś ty głupi! Napisać po polsku nie potrafisz, zrozumieć prostego tekstu także nie potrafisz. Ty nie oceniaj innych tak jakbyś siebie oceniał. Jesteś człowiekiem prostym i tak tez myślisz, szufladkujesz ludzi pod potrzeby swojego postrzegania świata i ludzi. Proszę cię, bądź daleko ode mnie.
  18. Bumer

    Bułgaria

    Kiedyś biwakowalismy w okolicy Rilskiego Monastyru. Obok biwakowala para Niemców, po pięćdziesiątce. Rano para wstała i przystąpiła do mycia w strumyku przy wodospadzie. To byli chyba naturysci bo na golasa wlezli do wody pod wodospad. Woda w strumieniu była okropnie zimna, nie mniej jednak na Niemca chyba nie działała, bo worek zamiast mu się skurczyc wisiał do pół uda! Na piersi pani towarzyszacej tez nie dzialala, wisialy. Ja nie odważyłem się myć w tak zimnej wodzie, po prostu zęby lupaly, a palce u rąk kostnialy. No ale okolica piękna, dzika i zielona. A powietrze jakie tam było. ....
  19. Bumer

    Bułgaria

    Pinky-ok pisze o koniach w Bułgarii. Przypomniało mi się jak kiedyś biwakowalismy w okolicy Jakurudy. Przyczepił się do nas gościu z oslem zaprzezonym do furki. Bardzo intrygowal go radiomagnetofon panasonic na 2 kasety, pytał o cene. Brat odpowiedział mu, ze za magnetofon musiałby dać cały ten zaprzęg. On oczywiście się nie zgodził bo to było za drogo. Mówił, że hilada lewa to za dużo. Brat zapytał go, to ile u was kosztuje prawdziwa fura z koniem? Ten odpowiedział - hilada ( czyli tysiac). Brata to zdziwiło, osiol z furka wart tyle samo co koń z fura? Bułgarii odpowiedział ze tak! Potem dodał pokazując na osła, tego to nie trzeba żywic, zje wszystko, a utrzymanie konia to kosztuje! Tak to dowiedziałem się jak cenne są osly!
  20. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    lu5asz, czy w lasku kolo m. Kobior stoją jeszcze damy przy drodze?
  21. Bumer

    Bułgaria

    Zjezdzilem Bułgarię wzdłuż i wszerz. Mam trochę wspomnien, no ale ostatni raz byłem tam w 1990r. , wiec te moje wspomnienia na nic dziś się nie przydadzą. Kilka razy myślałem aby tam znów pojechać, odwiedzić miejsca znane mi sprzed lat. Opowieści znajomych jednak tak jakoś skutecznie mnie zniechęcily. Ponoc wybrzeże zabudowane niesamowicie. Ja natomiast pamiętam czasy gdy na dzikiej plaży niedaleko granicy z Turcja plazowalem z gromada dzikich świń! Tak, świń, nie dzików, świń o różnej karnacji, białych, czarnych, laciatych....
  22. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Takie kardynalne błędy to ja już pomijam. To rzeczywiście nierozsądne budowanie na terenach zalewowych czy na niestabilnych gruntach. To nie może mieć miejsca. Natomiast nie za bardzo rozumiem, szczególnie w XXI wieku połaczenie kanalizacji sanitarnej z deszczową i wybijanie gówien w domach! To jest ogromne zaniedbanie, nie przystoi aby w Europie coś takiego miało miejsce. Tak, wiem, ludzie sami podłaczają się na dziko, sami coś tam kombinują, np. podłaczają rury spustowe do kanalizacji sanitarnej. Od tego jest nadzór administrator systemu kanalizacji aby takie przypadki wyłapać i wyeliminować. To nie jest trudne. No ale w dobie bylejakości i totalnego olewnictwa, jak widać nie można sobie z tym poradzic. Dziś, kiedy od ponad 20 lat mozna było brać dofinansowania do modernizacji struktury komunalnej, takie "zabytki" są po prostu karygodne. Świadczą o totalnym niedowładzie organizacyjnym miasta. Nie będę się rozpisywał, moze kiedyś przy rozmowie, gdyby kogos to interesowało, moge rozwijać temat w nieskończoność. Pozdrawiam.
  23. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    W zeszłym roku tam jeździłem. W pierwszej chwili myślałem ze kwaterę mieliście ta sama co ja. Na piętrze wzdluz pokoje, a na końcu korytarza kuchenka. Niby tylko pagórki ale mogą dać w kość. Co się zaś tyczy odprowadzania wody opadowej, zalania i praca kanalizacji deszczowej pod ciśnieniem, to norma. Po prostu nie opłaci się tak wymiarowac przewodów aby przejęły całą ilość przewidywanej deszczem nawalnym wody. Po prostu trzeba byłoby budować podziemne tunele. Inna sprawa to zarządzanie tym co się już ma, tu można wiele zarzucić rzadzacym. Po prostu administratrzy nie są fachowcami i nie potrafią eksploatować tego co mają. Dużo by mówić, całe zawodowe życie zajmowałem się między innymi takimi sprawami. Szlag mnie trafia z jaką beztroska buduje się nowe ulice, chodniki, parkingi, bloki i inne budynki bez analizy terenu, jego uzbrojenia i zakłócenia retencji na terenie objętym budowami.
  24. Bumer

    Maska

    Możecie sobie pisać co chcecie, to jest forum. Co prawda narciarskie, ale poruszamy tu wiele różnych tematów, często kontrowersyjnych. Podane przeze mnie zadanie może rozwiązać w czasie 30 sekund tylko osoba zdolna znacznie ponad przeciętną. Znam kilka osób które rozwiazały to zadanie i to potwierdza moje doświadczenie, że są to osoby szczególnie inteligentne, znacznie odbiegające od innych. Może jest jakiś niezbyt rozgarniety który zrobi to zadanie, nie wiem. Ja przynajmniej takiego nie spotkałem. Proszę mnie źle nie zrozumieć, zadanie to jest jednym z testów na kreatywny i analityczny umysł. Nie znaczy to, że jeśli ktoś nie poradzi sobie z zadaniem, jest jełop. W żadnym przypadku. Może być np wspaniałym muzykiem, pisarzem, opowiadaczem ale gorzej już prawnikiem, inżynierem, badaczem, psychologiem. Ot i wszystko. Mozna być zupełnie lewym w racjonalnym myśleniu a super fachowcem w jakiejś dziedzinie, to oczywiste. Trudno mi to tłumaczyć, a staram się abyście mnie zrozumieli, nie każdy powinien zabierać głos w dyskusji kiedy nie ma nic do powiedzenia. Juz przysłowie mówi, że "mowa jest srebrem a milczenie złotem", czy "lepiej milczeć i zachować niepewność czy jest się głupim niz odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości". "Maska", czyli temat na czasie o tzw pandemii to trudny temat, nawet dla naukowców. Czy nie lepiej ich słuchać i analizować to co mówią? Słuchać i uczyć się, może ta wiedza kiedyś przyda się lub nawet nas ochroni. A poza tym to brak mi śniegu, tak jak i wam, myślę. To powoduje w nas frustracje, bo jakby tak puścił się po sztruksie w dół to w dupie mielibyśmy jakieś koronawirusy czy rozwiązywanie specyficznych łamigłówek. Pozdro!
  25. Bumer

    Maska

    Ja nie tworzę jakichś teorii. Jeśli masz umysł kreatywny i logicznie myślący nie będziesz się wdawał w dyskusję na temat który jest ci nieznany. Człowiek inteligentny jest w stanie poradzić sobie w każdej sytuacji, nie da plamy czy zdradzi swoj prymitywizm, jakże często widoczny na forum. Jest o wiele wieksza szansa ze rozumny może posiadać znaczna wiedzę i umie z niej korzystać logicznie argumentując i wyciągając logiczne wnioski. Umie także słuchać mądrzejszych i od nich się uczyć. Ta dyskusja o "masce" czy o " Trojce" jest klasycznym przykładem postaw dyskutantów nie mających nic do powiedzenia a uwazajacych się za jakiś autorytet. Życie to fajna gra, od małego do końca uczysz się i stwierdzasz ze tak wiele nie umiesz. Tak, są oczywiście jakoś psychicznie ulomni , którym się wydaje , ze wiedzą wszystko lub mogą sobie pozwolić na więcej. Z czego wynika to przeświadczenie nie wiem. Dałem taki przykład, te pół minuty na sprawdzenie siebie i usytuowanie w szeregu myślących. Tak, wiem, niewielu sobie z zadaniem poradziło , bo nie są ponadprzeciętne inteligentni. Nie znaczy to jednak ze są głupi, że nie potrafią zarobić pieniędzy, osiągnąć jakiś tam sukces życiowy. Kiedy jednak szukasz najmadrzejszych musisz zastosować jakieś sito aby odsiać niepotrzebnych. Niech to logiczne zadanie będzie tym sitem. Może zrozumienie mojego postu jakoś uporzadkuje to forum? Może lepiej lepiej niż bany czy usuwanie postów. Stać nas przecież na to, na rozumna i rzeczowa dyskusje.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...