Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

asiek

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    815
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez asiek

  1. Zakupiłam nowe narty i chciałam się podzielić wrażeniami :biggrin: może komuś kiedyś się przyda informacja. Wprawdzie zakupu już dokonałam w styczniu i wtedy też nartki testowałam, ale jakoś się nie składało, żeby coś skrobnąć W końcu padło na Atomic Cloud 9 o długości 144cm: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3456&id_modelu=5249 To był doskonały wybór narty są naprawdę lekkie, co przy moich gabarytach nie jest bez znaczenia :wink: Faktycznie prowadzi się je łatwo i przyjemnie, bez problemu inicjują skręty, ale kiedy trzeba potrafią też być też zadziorne i pokazać pazur. Dają radę bez problemu na znakomicie przygotowanym stoku jak i w gorszych warunkach. Oblodzenia im nie są straszne. Po prostu jazda na nich to prawdziwa przyjemność, a do tego cieszą oko dość nietypową i ciekawą szatą graficzną :smile: Udało się mi je nabyć w promocyjnej cenie, więc zakup dodatkowo udany. Niestety z powodu sił wyższych grzecznie już czekają od miesiąca na kolejny sezon i tylko od czasu do czasu z westchnieniem sobie je obejrzę : :wink:
  2. Faktycznie ważnym jest przesadnie dziecka nie naciskać, nie zmuszać kiedy widać, że jest zmęczone i ma ochotę na odpoczynek. Lepiej kiedy wszystko odbywa się ich naturalnym rytmem, zgodnie z potrzebami. Bywa, że 30 minutowa przerwa na herbatę daje sił i chęci na kilka godzin. Dlatego nauczyliśmy się dawkować jazdę z synem, nie ma jazdy na akord :wink:
  3. Święte słowa mieliśmy szczęście i kiedy nasz syn stawiał pierwsze kroki na nartach trafił na znakomitego instruktora. Cierpliwości to tylko można mu było pozazdrościć. Szczególnie, że co wywrotka to naszemu bąblowi musiał zdejmować rękawice, wytrzepać ze śniegu i ponownie założyć - ot, taka fanaberia naszego malucha :wink:
  4. To się nazywa odświeżenie wątku :wink: Wiedziałam kiedy wpaść na forum po dłuższej przerwie :biggrin:
  5. asiek

    Istebna - Zagroń

    Teraz już też bywamy baaaardzo rzadko. Jak już to częściej przejeżdżamy dalej na Złoty Groń, bo już wolę orczyk od tych kolejek i uprzejmości : A na Zagroniu to przejeżdżając tylko "podziwiamy" kolejkę do krzesełka - jednym słowem w weekend nie ma co się tam pchać.
  6. asiek

    Istebna - Zagroń

    Tam w ogóle panowie z obsługi są wyjątkowo "mili" : czasem mam ich ochotę zdzielić kijem po głowie za różne hasła oraz ton głosu.
  7. Nic tylko się załamać :frown:: Dobrze, że choć trochę udało się nam pojeździć w Austrii.
  8. Tak teraz wygląda Złoty Groń: Może tam uda się pojeździć : Zawsze to coś.
  9. To pozwolę sobie również wypróbować.
  10. To coś jak u mnie z tymi rękoma :wink: Mąż też mi powtarza, że mam je tak nie spinać... czemu one nas nie słuchają :
  11. Tego już nie ujęli w oficjalnej informacji :wink: kamera obejmuje niestety tylko dolny wycinek stoku.
  12. Istebna: - Zagroń ruszył w sobotę, - Złoty Groń planuje start w Wigilię - na kamerce dobrze to wygląda.
  13. To i ja się przyłączę: najlepsiejszego :biggrin:
  14. Maks też jeszcze szeroko jeździ, ale faktycznie mało używa pługu do wyhamowania. Teraz sobie zdałam z tego sprawę. W tym sezonie jeszcze nie miał okazji pojeździć i nie wiemy jak mu pójdzie. Najpierw trzeba nabyć nowe buty :eek: dlaczego im tak szybko te stopy rosną : :wink: jak tak dalej pójdzie to jeszcze trochę i będzie w moich śmigał. Ale do rzeczy: przy jeździe z dzieckiem jest ważna jedna kwestia, niby oczywista, a czasem nam umyka. Otóż dziecko bierze z nas totalnie przykład, tak jak z tym skrętem, o którym piszesz, ale nie tylko to: prędkość, pozycja, różne nawyki, itd. Dlatego jak chcemy przekazać prawidłowe zachowania to najważniejsze, aby samemu je przestrzegać i bardzo się pilnować. To jest pewne.
  15. Miło patrzeć na tych wszystkich małych narciarzy :applause: Nasz szkrab zaczął w wieku 4,5 lat - obecnie ma 6,5 i jesteśmy bardzo ciekawi jak tego roku pójdzie jazda. W zeszłym sezonie chodził na szkółkę i to dużo mu dało, więc pewnie w tym sezonie znów z tego skorzystamy... czekamy tylko na warunki :
  16. Właśnie dlatego, że jeszcze duuużo mi brakuje, a patrząc na wklejone filmiki jeszcze bardziej to sobie uświadamiam Zwyczajnie nie jestem pewna czy uda się tak bardzo poprawić swoją technikę, a dwa: nie wiem czy mi starczy determinacji : jestem osobą dość ambitną i kiedy mi nie wychodzi, w przeciwieństwie do innych, odpuszczam. Choć jak mi przejdzie "nerw" to wracam do pracy :wink: Czasem im bardziej się staram tym więcej błędów popełniam - takie mam wrażenie. Szybkość dobra (mąż potwierdził) i technika znośna kiedy stok dobrze przygotowany, niestety kiedy stok już mocno rozjeżdżony i pojawiają się muldy zaczynają się kłopoty. Włącza się mi tryb "robota", jak to nazywam, czyli mimowolnie używam całego ciała przy skrętach - nie potrafię tego fachowo nazwać. W każdym razie to jakby pozostałości po mojej nauce z pierwszego sezonu. Szczególnie usilnie to staram się wyeliminować, bo okrutnie mnie drażni, ale na razie jeszcze się pojawia w trudniejszych warunkach :frown:: Przykład miałam teraz w Soelden - kiedy stok w dobrym stanie to i moja jazda płynna i dynamiczna, a kiedy pokazały się na innej trasie muldy to już było dużo gorzej. Nawet sama patrzeć nie mogę na ten drugi filmik :redface: Muszę to koniecznie poprawić, to na chwilę obecną mój punkt docelowy, a potem się zobaczy co z kolejnym celem.
  17. Ależ ja się z tym wszystkim zgadzam :smile: nie można jednak od razu generalizować, że tylko tym lepszym bardziej zależy - to wniosek za daleko wysunięty i to mnie tknęło :redface: Jeżdżę dopiero 5 sezon, to bardzo mało, postępy są i chcę żeby były, zależy mi na nich, baaaa zamierzam wziąć jeszcze kilka lekcji, aby poprawić co nieco pod okiem fachowca. Wątpię jednak czy kiedyś dorównam narciarzom z tych filmików - nie dlatego, że mi nie zależy, ale zwyczajnie nie mam z góry obranych założeń i dążenia do jakiegoś wybranego dla siebie ideału. Nie rezygnuję jednak z poprawy techniki. Nie wiem czy dobrze przekazałam o co mi chodzi : Po prostu mi też zależy :biggrin: P.S. wcale nie twierdzę, że profesjonaliści (nazwijmy umownie) nie czerpią radości z jazdy.
  18. Pojęcie względne: zależy na czym komu zależy : Jedni chcą być bardziej profesjonalni i będą dążyć do doskonałości, a innym daje satysfakcję jazda rekreacyjna. Nie znaczy to jednak, że totalne "byle jak" i nie zależy im w ogóle. Zwyczajnie czerpią radość z narciarstwa skupiając się na rekreacji. Tak też można. Sama do nich należę i uwielbiam jazdę na nartach. Fajnie popatrzeć na osoby bardzo dobrze jeżdżące, ale nawet bym nie próbowała im dorównać :wink: Każdy jest inny.
  19. Amen :smile: lepiej bym tego nie ujęła :wink:
  20. Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali zaczynają rozmawiać o swoich synach. Pierwszy mówi: - Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo skończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem firmy. Stał się tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował super luksusowego mercedesa. Drugi opowiada: - Ja też jestem bardzo dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako steward w samolocie. Po niedługim czasie stał się pilotem. Założył spółkę z paroma wspólnikami i otworzył własne linie lotnicze. Dzisiaj jest tak bogaty, że swojemu przyjacielowi na urodziny podarował mały samolot dwusilnikowy Cessna. Trzeci opowiada: - Nie wyobrażacie sobie, jaki ja jestem dumny z mojego. Studiował inżynierię. Otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Pomyślcie, że na urodziny swojego przyjaciela podarował mu cudowną willę z basenem 1500 m kw. Tymczasem wraca czwarty kumpel i pyta, o czym rozmawiali. Odpowiadają, że o synach, pytając go jednocześnie o jego syna. - Mój syn jest gejowskim żygolakiem. Utrzymankiem bogatych gejów. W ten sposób zarabia na życie! Przyjaciele: - Biedaczek, jakie nieszczęście! - Jakie tam nieszczęście, cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku na urodziny od swoich trzech klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem! A wasi synowie co robią ciekawego?
  21. asiek

    Soelden noclegi

    Dokładnie przez to szukaliśmy.
  22. asiek

    Soelden noclegi

    Chyba to nie będzie jakaś reklama : Teraz początkiem grudnia byliśmy w Soelden - noclegi zabukowaliśmy sobie tu: http://www.landhaus-zell.at/ Apartamenty oddane do użytku latem tego roku, wszystko super urządzone i nowiutkie, a ceny rozsądne. Niedaleko centrum, 5 min. marszem od term, a pod nosem 2 duże sklepy. Właścicielem jest młody mężczyzna, a pomaga mu matka - mają też małe gospodarstwo (krówki), ale nie było to jakoś uciążliwe, bo wokół czysto i zwierzęta pozamykane. Zapachy jakoś specjalnie nie unosiły się w powietrzu, zresztą apartamenty są od innej strony. Nadmieniam o tym, bo komuś może przeszkadzać :wink: Rozważaliśmy też tutaj: http://apart-luca-laengenfeld-tirol.hotelwebseite.at/ Mają zniżkę do term i niższe ceny. Wstępnie zarezerwowaliśmy, ale są ciut dalej od centrum, więc ostatecznie wybraliśmy Zell.
  23. To tylko znakomicie obrazuje relację męża :wink:
  24. Mąż był przez weekend z klientami w Białce i w miarę był zadowolony. Dziś jednak mówił, że już o 9 zaczęły się robić kolejki - takie ilości ludzi.
  25. Dostaję Rzeczpospolitą i do czasu do czasu Newsweek i kupony były włożone do Newsweek'a :
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...