Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

MarioJ

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    75

Zawartość dodana przez MarioJ

  1. Przejście Tatr Wysokich w 4 dni - Dzień 2 - kontynuacja Z Terinki ruszamy dalej. Do przejścia mamy jeszcze jedną przełęcz, aby znaleźć się w Dolinie Staroleśnej. Mamy jednak dobry czas i dobrą pogodę i możemy zrobić cel dodatkowy. Nasz wybór pada na Lodową Przełęcz, która jest w głównej grani Tatr. Przechodzimy do Dolinki Lodowej i ruszamy na podbój drugiej przełęczy. W Terince ja się dowiaduję że Przemek podczas zjazdu doznał upadku i jakiegoś skręcenia kolana. I z tego powodu postanawia zrobić sobie przerwę i w Dolince Lodowej robi sobie dłuższy odpoczynek. Trójka idzie więc na Lodową. I tutaj niespodzianka, widzimy nasz kraj 🙂 Z Przełęczy Lodowej (2372m) dobrze widać dużo wybitnych szczytów Tatr Wysokich: Gerlach, Wysoka, Rysy, Kozi Wierch. W sprawie legendy szczytów na zdjęciach poniżej odsyłam do opisanej panoramy na wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Lodowa_Przełęcz#/media/File:Panorama_z_Lodowej_Przełęczy.jpg I mamy szybki zjazd bo kolega czeka na dole. Na nartach dojeżdżamy do podstawy kolejnego żlebu prowadzącego nas do przełęczy. Do wyboru mieliśmy Czerwoną Ławkę oraz Żółtą Ławkę. Ponieważ ja tą pierwszą już przechodziłem, więc udaje się namówić pozostałych kolegów na Żółtą. Podejście jest przepiękne. Widok na Baranie, Durny Szczyt i Łomnicę (można wypatrzeć stacje koleji), na dole Terinka Prawie na przełęczy: Po drugiej stronie mamy przepiękny żleb o nachyleniu 40-42 st. Po jakimś czasie żleb przechodzi w szerokie pole Strzeleckie Spady, którym dojeżdżamy do dołu Doliny Staroleśnej na wysokość 1600m, czyli robimy piękne 700m zjazdu w dół. Na tym zdjęciu widać całość żlebu spadającego z Żółtej Ławki (pośrodku) a z lewej strony jest Czerwona Ławka (z której kiedyś zjeżdżałem wraz z ekipą). Tutaj widok z wysokości 1600m na słowackie wiosenne pola: Pozostaje nam jeszcze (czwarte) podejście do schroniska Chata Zbojnicka. W celu podniesienia motywacji Robert ogłasza że to tylko 30 min. Ja się w duchu tylko uśmiecham i liczymy przewyższenie: 350m. Czyli bardziej 60min na tym zmęczeniu po całym dniu. Ale damy radę 🙂 Po drodze robimy przystanki i obserwujemy otoczenie Doliny. Dochodzimy do schroniska na wysokości 1960m i cieszymy się niezmiernie z odpoczynku. Ja najpierw zwiedzam murowany wychodek który jest na dworze, później robimy foto i dopiero udajemy się na posiłek i nietanie piwo (3€). Dziękujemy nosiczom za pracę ! Schronisko prezentuje surowszy charakter niż to poprzednie, ale cieszymy się z możliwości ciepłego wyrka 🙂 Na tej wysokości nie ma prysznica i ciepłej wody. Do mycia służy jedna umywalka znajdująca się w kuchni, można się zasłonić kotarą. Jest możliwość zagotowania wrzątku gratis. Jest też suszarnia. Na koniec GEarth całości GEarth przybliżenie Doliny Staroleśnej Podsumowanie: do góry 1700m, zjazd 1280m, długość 13.5km
  2. Przejście Tatr Wysokich w 4 dni - Dzień 2 Zaczyna się właściwa część wycieczki, dotąd to było tylko preludium. Jeszcze tylko dla porządku dodam że podejście do Zelenego Plesa to 590m w górę i 7.7km długości. Natomiast dzisiaj naszym celem jest schronisko Zbojnicka Chata. O śniadaniu już było, udaje nam się wyruszyć chyba o 8 rano ze schroniska. Zaczynamy od podejścia na Baranią Przełęcz, do pokonania jest niemal 850m w górę. Więc zaczynamy. Pogoda idealna. Na zdjęciu powyżej widać całą linię podejścia aż do przełęczy. Na początku staw, za stawem stok w miarę łagodny, później się wystramia i zwęża do tzw. szyjki, tam jest już bardzo stromo. Szyjką podchodzimy z buta. Następny etap to nieco łagodniejszy szeroki stok, podchodzimy zakosami, obserwujemy stare zsuwy, narciarzy którzy już zjeżdżają z przełęczy. Trochę nas wkurzają, gdyż jadą po świeżym opadzie 5-10 cm z poprzedniego dnia. Pojawiają się pomysły aby z przełęczy zjechać na tą samą stronę, ale wiadomo że musimy realizować nasz plan przejścia przez Tatry. Polem dochodzimy do trzeciej części podejścia, stromy żleb 45st prosto do przełęczy. Ponownie podejścia na huzara w miękkim śniegu. I jesteśmy na przełęczy (2393m), widoki cudowne, następuje pierwsze spełnienie, wielki oddech Tatr. Na samej przełęczy jest mały nawis, podchodzimy jeszcze kawałek wyżej pod skałę i tam się bezpiecznie przepinamy do zjazdu w kierunku Dolina Pięciu Stawów Spiskich. Początek zjazdu określiłbym na 42-43 st, później około 40st. Jest miękko ale dość nierówno, dużo wertepów po narciarzach. Na początku jedzie się trudno, później coraz lepiej. Mam video ze zjazdem Roberta w górnej części Baraniej, to może wrzucę jutro. Tymczasem foto części zjazdowej z przełęczy wraz ze szczytem Baranich Rogów, zrobione gdzieś z podejścia do następnej przełęczy. Poniżej foto czyste i z zaznaczonym schematem zjazdu. Docieramy do Chaty Téryego na wysokości 2015m. I tutaj robimy odpoczynek i uzupełnienie płynów. Niektórzy przed chatą wpadają w drzemkę c.d.n.
  3. MarioJ

    Polska - nowe inwestycje

    Obsuwy w Szpindlu z nowymi trasami są bardzo rozczarowujące. Tablice z planszami stoją już ze trzy sezony.
  4. Przejście Tatr Wysokich w 4 dni - Dzień 1 W pierwszym dniu wyjechaliśmy rano z Wrocławia, aby dotrzeć około 13 do Łysej Polany. Mieliśmy zamiar zostawić auto na Palenicy, ale pojechaliśmy zobaczyć pętlę autobusową na słowackiej Łysej Polanie i Słowak z pensjonatu tak nas zagadał, że zaparkowaliśmy u niego. Chcieliśmy tam coś zjeść i udało się dogadać ze Słowakiem że zamówił nam dwa obiady, które przywieziono z Jurgowa z restauracji wraz z paroma innymi obiadami dla grupy turystów pomieszkujących w tym pensjonacie. Parking u Słowaka to 20zł/dzień, Palenica to 30zł/dzień. Więc długo się nie zastanawialiśmy. Pensjonat jest bardzo charakterystyczny, z przodu ma ściankę wspinaczkową 🙂 O 14:30 odjechaliśmy stamtąd liniowym autobusem słowackim, który po 45 minutach dowiózł nas do wlotu Doliny Kiezmarskiej Bielej Vody z drugiej strony Tatr w stosunku do Łysej Polany. Tutaj startujemy na nogach nasze Haute Route. Wysiadamy z autobusu i leje ostro deszcz. Przeczekujemy pod wiatą z kwadrans, zbroimy się do przejścia na huzara i deszcz się zmienia w mżawkę. Po pół godzinie trekkingu bez śniegu pojawiają się pierwsze łaty, czasami śnieg znika, ale dajemy radę już ładnie turować. Droga jest ubita przez jakiś pług, dzięki czemu śnieg się dłużej trzyma niż obok poza szlakiem. Pojawiają się pierwsze skaliste szczyty. Robi się naprawdę przepięknie, chmury deszczowe odchodzą i zaczyna pojawiać się słoneczko. Na zdjęciu widoczna jest kawałek grani Tatr Bielskich: szczyty Skrajne Jatki i Golica Bielska. Po 2.5h dochodzimy do celu, gdzie naszym oczom ukazuje się ogrom doliny przez Zielonym Stawie. Skały po prostu wyrastają tuż przed naszymi nogami, robi to ogromne wrażenie. Nie widać tego do końca na zdjęciach, ale widok na żywo jest naprawdę nawet bardziej porażający niż otoczenie naszego Morskiego Oka. Poniżej od lewej dwa szczyty: Czarny i Jastrzębia Turnia Dochodzimy do schroniska , które nazywa się Chata pri Zelenom Plese. Schronisko oferuje wprost luksusowe, jak na góry, warunki. Wspaniałe jedzenie, na śniadanie szwedzki stół z pełnym wyborem (sery, jajka, wędliny, mleko, musli, warzywa, owoce, słodkie), wyremontowane zaplecze sanitarne, ciepła woda pod prysznicem, niedrogie piwo. Na drogę następnego dnia dostajemy herbatę do termosu gratis. na koniec rzut oka na trasę w GEarth
  5. Przestawiam przejście Tatr Wysokich w 4 dni W początkach kwietnia brałem udział w Mini Haute Route przez Tatry Wysokie. Była nas kameralna czwórka, a później niestety nawet trójka. Plan to było przejście od parkingu Biela Voda (czyli Dolina Bielej Vody) poprzez przełęcze w grani Tatr dojście do DS5 (Dolina Pięciu Stawów Polskich) i zjazd do Palenicy. Uczestnicy to : Andrzej z Ostrowca, Przemek z Londynu (Opola), Robert (ten sam co w wyżej w wycieczce Wujota) - widoczni na zdjęciu poniżej, oraz autor relacji na kolejnym zdjęciu. Już na początku było fajnie, bo z Andrzejem znaliśmy się z Ukrainy, a Roberta już znam chyba od dwóch sezonów.
  6. @marionen człowiek ledwo wyjedzie z miasta i już jest w internetach, Ty chyba piszesz relacje w trakcie zjazdu 🙂 w każdym bądź razie było wczoraj super 🙂 tak wogóle to myślałem że będziemy ostatnimi narciarzami w górach niskich, a tu ciągle koledzy działają, znowu będę musiał w maju jechać na te narty 😉
  7. teraz przedstawiłeś swoje przemyślenia znacznie lepiej 🙂 dla mnie 3 intensywne sezony to mimo wszystko mało jak na buta, kolega używał starą scarpe przez 5-6 lat
  8. porównaj Beast Carbon i Beast 🙂 Beast Carbon ma zanitowane kawałki carbonu, a wersja Beast normalna ma w tym samym miejscu girlamid, wygląda to jak zmiana jednego materiału na drugi, ta większa waga wersji carbon chyba z czego innego wynika ... a Scarpa ma inny patent: carbon i girlamid zlane razem w jeden kawałek, F1
  9. z pewnością carbon daje sztywniejszy but, kwestia w danym modelu ile tej sztywności jest więcej i czy warto za to dopłacać ? to są kwestie raczej indywidualne
  10. @surfing to czy but się okaże awaryjny, będziesz mógł powiedzieć za 2-3 lata, a nie po jednej długiej turze 😉 czy warto dopłacać do karbonu to nie jest kwestia tylko wagi, ale sztywności, i jak chcesz się na ten temat wypowiedzieć to powinieneś przynajmniej założyć oba modele na dwie nogi i porównać sztywność na swoich nogach 🙂
  11. Ile gadżet łącznie kosztował ? 😉
  12. Ja też do końca nie rozumiem takiej ankiety. W terenie nietrudnym i sprzyjającym robię 400m vertical na 1h bez pośpiechu. Ale np. na Baranie Rogi szliśmy 850m vertical w 3h, bo stromo, przerzucanie nart pomiędzy fokami i plecakiem. Ja mam też tak, że rano pierwsze 60-90 min czuję się zwykle tragicznie, organizm mi się rozgrzewa, trawienie śniadania, później wpadam w dużą lepszą prędkość i motywacja się zwiększa. W końcu kolega Kamil mnie namówił na reguralne picie na podejściu, skopiowałem jego butelkowe patenty i forma znacznie wzrosła. Może nie chodzi o jakieś rewolucyjne przyspieszenie, tylko obserwuję większą wytrzymałość organizmu, lepszą pracę "silnika", przez co mogę więcej zrobić w ciągu dnia bez padaczki.
  13. Wydaje mi się że zrobiłem ogromny postęp na skiturach przez te 3 lata. Myślę że nawet na wycieczkach z przewodnikami bym takiego nie zrobił. Najlepiej być najsłabszym w silnej ekipie. Natomiast Ty Wujot jesteś legendą skiturową, Twojej determinacji do zdobywania szczytów i przełęczy nikt nie dorówna. Aż się sam sobie dziwię, że daję radę z Wami turować 😉
  14. coś sam tego nie mogę znaleźć, ale mam zapisane swoje recenzje, więc tutaj po prostu wstawię Dynastar Cham 97 HM, 177cm Ja na nich jeździłem w sumie kilkanaście dni, wersja lżejsza 1700g na sztukę. W stosunku do nartki skiturowej jest to konkretna waga. Narta ma niski promień skrętu R15. Dotychczas w miękkim mi to jednak nie przeszkadza, a wręcz ułatwia. Wydaje się że tylko przy jeździe na wprost jest problem z takim promieniem no i przy turowaniu na stromym. Z drugiej strony te ograniczenia można obejść. To nie jest narta do bicia rekordów prędkości jazdy na wprost, lecz do skręcania. Jak z turowaniem jest problem, to można założyć harszle albo raki. W końcu to nie jest narta do całodziennych turów na 4K, przynajmniej dla mnie. Zaletą pewną takiego promienia jest miła jazda po stoku i to dla mnie miało znaczenie przy jej wyborze (oczywiście jako dodatkowy ficzer). Niski promień czasami się objawia większą trudnością przy skręcie rotacyjnym / szuraniem w terenie miękkim, ale nie puchowym. Dobry narciarz poradzi sobie z drobnymi ograniczeniami narty w pewnych tylko warunkach 🙂 To jest kwestia adaptacji i indywidualnych spojrzeń. Natomiast to co dzisiaj już odczuwam jako wadę, to trochę za długi rocker, i to rzeczywiście mi doskwierało. Nie czuć tak mocnej stabilności w jeździe po twardym, jak by to wynikało z długości tej narty. Ale to też nie jest wada katastrofalna. Może się okazać że kiedyś w mega puchu ten rocker będzie bardzo chwalony. Cham to dobra narta na freeride w miękkim śniegu oraz na przyjemną jazdę po trasie. Dość spory rocker, skrętność, łatwa w prowadzeniu. Niski promień powoduje że bardzo dobrze narta się też sprawdza do jazdy po trasie i to na każdym nastromieniu, od niebieskiej do czarnej. Jazda offpiste + jazda po trasie + jazda po zniszczonej trasie = idealny allmountain. Natomiast jako narta freetour na różnorodne warunki pozatrasowe - trochę za duży rocker oraz za mały promień skrętu.
  15. Jeszcze są tzw. MODY wymyślane przez ludzi albo małe firmy, tutaj masz przykład poprawy Atomic Backland Carbon, np. wyższy botek i lepszy booster https://blisterreview.com/gear-reviews/update-modified-atomic-backland-carbon jest to jakaś droga dla pasjonatów 🙂
  16. to jest na razie niemożliwe w cenie do 2000zł, zamów sobie custom boots w PIERRE GIGNOUX, jak Bargiel https://pierregignoux.fr/produit/black/ ale nie wiem czemu by Ci nie miały wystarczyć Scarpa RS2 1400g, albo chociaż Scarpa F1 1300g, Dynafit ma też wersje karbonowe niektórych standardowych modeli, pewnie około 1100g
  17. Ja teraz w kwietniowych tatrach miałem kamizelkę puchową i hardshell, oczywiście zgadzam się że jako zabezpieczenie to mus. Poszedłem na kompromis z puchówką, nie wziąłem pełnej tylko kamizelkę, znacznie lżejsza i mniejsza objętość w moim przypadku. Do tego mam dość pancerny softhsell więc w razie dupówy te cztery warstwy musiałyby wystarczyć, aby mieć czas na ucieczkę w dół. Hardshell przydał się raz na podejściu do pierwszego schroniska, kiedy padał deszcz. Kamizelka leżała w plecaku cały czas. W zasadzie wszystkie przejścia i zjazdy to bielizna + softhsell.
  18. @Spiochu na wybór sprzętu skiturowego trzeba poświęcić trochę czasu i energii, jak nie masz czasu na analizy to może odłóż zakupy na później, to jest poważna rada bez złośliwości, ale oczywiście zrobisz jak uważasz właśnie mój ulubiony polski blog wyprodukował kolejny ciekawy artykuł, tym razem o wyborze zestawu skitur, na razie czytałem pobieżnie, może się przyda, pisze dużo niuansów https://wertykalnie.wordpress.com/2019/02/26/wybor-pierwszego-zestawu-skiturowego/
  19. dodatkowo zrobiłeś 20km po asfalcie, nawet jeśli w butach miękkich to ta odległość plus ciężar plecaka (z nartami i butami) wykańcza strasznie, możesz sobie dodać +1000m vertical za ten asfalt 🙂
  20. Brawo za Wysoką i tą drugą górę. Ale to rozumiem jeszcze tajemnica 🙂 To są godne cele ! Używałeś w tym wyjeździe czegoś więcej niż softshell ? Ciekaw jestem czy była potrzebna pochówka w te kwietniowe dni ?
  21. Kamil kupił nowszą wersją Atomic Carbon, niż to co ja mam. Poprawili w nim mocowanie materiałowego języka (przykrycie nad śródstopiem), powinno to powodować wolniejsze zużycie tego połączenia z dolną skorupą oraz wolniejsze zużycie materiału. Wprowadzili mocowanie górnej części materiału do cholewki za pomocą magnesów (zamiast rzep), co ułatwia mocowanie i zmniejsza wyginanie skrzydeł cholewki, które to wyginanie powoduje jej pękanie. Zdaję sobie sprawę że opis dość specjalistyczny, zrozumiały dla kogoś kto weźmie tego buta do ręki. Ale może komuś się przyda 🙂
  22. Gratulacje! Napisz coś więcej, jaka trasa, ile dni? Może więcej foto 🙂 Ja właśnie jadę do Zelenego Plesa, idziemy przez Tatry Wysokie.
  23. Wiem że środowisko karkonoskie ciągle się stara o przywrócenie zawodów skiturowych im. Waldemara Siemaszki, ale park utrudnia bardzo. W przeszłości zawody przechodziły przez Kocioł Małego Stawu i nie tylko. https://www.karpacz.pl/memorial-waldemara-siemaszki-2021/e#
  24. warunki offpiste w Karkonoszach występuje od 1000m npm wzwyż 🙂
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...