-
Liczba zawartości
132 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez krzysie
-
Łatwiej autem na narty do Francji
krzysie odpowiedział [email protected] → na temat → Samochodem na narty
jakiś czas temu na francuskiej autostradzie (Metz-Paryż) żandarmeria czekała na "zbyt szybkich kierowców" przy bramkach poboru opłat -
W polskich górach w tym sezonie jeszcze nie jeździłem, w poprzednich latach przy doładowaniu karnetu na stronie ośrodka Czarna Góra kupowałem ubezpieczenie , co było o tyle korzystne, że doładowując karnet np. na 7 dowolnych dni w sezonie te właśnie dni obejmowało też ubezpieczenie, za granicą najczęściej korzystam z PZU Woyager - kupuję je za pośrednictwem mojego banku - INTELIGO tylko takie oferuje, istnieje w trakcie zakupu możliwość wybrania potrzebnych nam opcji. Ostatnio będąc w Chamonix i Breuil-Cervina kupiłem ubezpieczenie oferowane przy zakupie karnetów, nie były one zbyt drogie a zawierały wszelkie możliwe opcje (helikopter, koszty poszukiwań, etc.). Na szczęście nigdy nie musiałem sprawdzać żadnej polisy.
-
Dawno nie logowałem się, ale swój głos oddałem. Z tego co zrozumiałem to rady co "zaliczyć" na nic się nie przydadzą, program zostanie narzucony przez nas w głosowaniu, Zazdroszczę przepięknych widoków - nie tylko Dolomitów ...
- 120 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Właśnie wróciłem z Francji i nie widziałem porządnych butów w takich cenach, te na zdjęciu to jak widać na etykietach końcówki serii (fin de serie), pojedyncze egzemplarze, nie wiadomo jakie rozmiary. Buty jakie ewentualnie chciałbym kupić (chociaż akurat nie potrzebuję) kosztowały na wyprzedażach powyżej 300 - 400 EUR
-
W pierwszym tygodni kwietnia odwiedziłem z żoną Chamonix i oczywiście nie mogliśmy odmówić sobie kroku w otchłań (Le pas dans le vide - tak po francusku nazywa się ta atrakcja). Wjeżdżamy kolejką na Aiguille du Midi mijamy wyjście do zjazdu Białą Doliną (Valle Blanche) i wjeżdżamy windą do góry. Kolejka do "akwarium" niewielka - jakieś 5 min. Przed nami rodzina z dzieckiem ok 12-letnim, obserwujemy turystów wchodzących do szklanej klatki, dziwią mnie zachowania tych ludzi, każdy próbuje ratować się przed wykonaniem kroku w otchłań. kolej na rodzinkę przed nami - chłopiec zrobił się nagle trupiobiały, usta mu zsiniały, zbielały, zaparł się i obsługa posadziła go niemal nieprzytomnego na krzesełku, w końcu nie przekonali go i nie wszedł. Teraz my - zakładamy filcowe kapcie, oddajemy wszystkie przedmioty - plecak, telefon do szafki, pani z obsługi przejmuje aparat, żeby uwiecznić ten moment i krok na szklaną taflę - ten pierwszy nie wiedzieć dlaczego bardzo delikatny i niepewny, ale następne już normalnie. Widok przepiękny: przed nami Mont Blanc, pod nami 1000 m przepaść, nieco w prawo Genewa (daleko prawie nie widać), jeszcze bardziej w prawo (blisko, ale bardzo nisko) Chamonix
-
Byłem w Breuil-Cervinia rok temu (pierwszy tydzień kwietnia. Problemem jest tam pogoda - wiatr, całkowite zachmurzenie - przez połowę pobytu przejście na szwajcarską stronę było zamknięte, tzn. nie było możliwości powrotu: nie chodziła kolejka na Klein Matterhorn ani orczyk na Plateau Rosa po stronie szwajcarskiej. Karnet włoski faktycznie pozwala na jazdę po stronie włoskiej gdzie tras jest mnóstwo z najdłuższą czerwoną Ventina z Plateau Rosa do Valtournenche ok. 20 km. Jednak te po stronie szwajcarskiej podobały się mojej żonie bardzie, a zjazd z Klein Matterhorn do Zermatt to też dobre 20 kmj. Jeśli jest nadzieja na co najmniej dwa dni dobrej pogody warto kupić karnet internationali, który pozwala na korzystanie ze wszystkich wyciągów, kolei i pociągów (np. z Zermatt na Gornergrat) zarówno po stronie włoskiej jak i szwajcarskiej z zastrzeżeniem, że pierwszy wjazd na górę musi być po stronie włoskiej, ale taki sam karnet szwajcarski jest o ok 100 euros droższy. Do karnetu włoskiego można było dokupić 1 dzień pozwalający na jazdę w Zermatt, ale jak już pisałem przy dwóch dniach 6-dniowy internationali wychodził w tej samej cenie. Dodatkowo od naszych hotelarzy dostaliśmy kartkę, po okazaniu której mieliśmy możliwość zakupu karnetów 7 dni w cenie 6 lub 6 dni w cenie 5. Monte Cevinio (Matterhorn) od strony włoskiej. Schronisko na Plateau Rosa na granicy włosko szwajcarskiej - od jakiegoś czasu można tu przekraczać granicę kursuje potężny wagon z Włoch (żadnej kontroli granicznej nie było). W prawo do Szwajcarii, w lewo do Włoch. Ponieważ zazwyczaj płacę kartą, to cen raczej nie pamiętam, a skoro już wyjechałem to nie liczę, żeby nie było mi przykro, ale pamiętam, że małe piwo na Gornergrat w Szwajcarii kosztowało 5 CHF - płaciłem gotówką przelicznik 5 CH = 5 Euros
- 100 odpowiedzi
-
- 6
-
-
Dziękuje za nalepki, są tak rewelacyjne, że szkoda mi nalepiać, nacieszę się nimi przez weekend w domu. Kasa przed chwilą poszła. Ale są fajne
-
w Alpy zacząłem regularnie jeździć na początku lat 90-tych, wtedy było to dość drogo (przy moich możliwościach finansowych), ale już ponad dwadzieścia lat nieustannie tam jeżdżę - najczęściej do Austrii - nie przeliczam km na złotówki czy eur, po prostu jeżdżę bo zawsze są tam miejsca gdzie nie brakuje śniegu, jest gdzie zaparkować samochód, jest czysta toaleta (chociaż w Polsce już też)
-
z racji tego, że mam najbliżej - informuję, że na Czarnej Górze k./ Stronia Śląskiego do się jeździć na nartach co jest dobrą wiadomością ponieważ w ten weekend zawita tam m.in. Skionline.pl z imprezą "Start do nart", szkoda, że to w weekend bo w soboty i niedziele nie jeżdżę w polskie góry (szkoda mi czasu na stanie w kolejkach)
-
Ceremonia otwarcia i zakończenia
krzysie odpowiedział ROCH → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
co by nie mówić impreza z ogromnym rozmachem, kasa prawie jak w Dubaju, za cztery lata w Oslo ma być 10 x skromniej - tylko $ 6 mld -
Szukam sprawdzonych namiarów noclegowych - Paganella
krzysie odpowiedział kocur → na temat → Paganella - Andalo
adres strony z możliwością rezerwacji noclegów: http://paganelladolomitibooking.it ja mieszkałem w hotelu Paganella w Fai della Paganella i byłem zadowolony bardzo dobre warunki, wyśmienite wyżywienie, obiadokolacja 4-daniowa baaaardzo obfita, sauna sucha, łaźnia turecka, jaccuzi -
tylko po co?
-
też chcę się pochwalić, że tam byłem - cały tydzień i wcale mi się nie znudziłomożliwości wjechania na górę są dwie: 1/ z Andallo i 2/ z Fai della Paganellaja mieszkałem w tej drugiej miejscowościtrasy są urozmaicone i dość długie, kilka lat temu reklamowali się jako europejskie centrum treningowe kadry USAz Bode Millerem na czelepolecam piękne widoki, niezłe trasy (uwaga carabinieri wyłapują nieposkromionych szaleńców), pyszną kuchnie i trunki [ATTACH=CONFIG]12133[/ATTACH]
-
świetna atrakcja, szczególnie podłoga ze szkław tym roku sezon rozpocząłem w Austrii na Pitztalu i tam mogłem poczuć niewielki przedsmak tego co mam nadzieję poczuć odwiedzając Chamonix, bowiem od ubiegłego sezonu funkcjonuje tam nowa gondola, której górną stację wybudowano na skale na wys. 3440, znajduje się też tam najwyżej położona w Austrii restauracja z dużo większym niż w Chamonix tarasem ze ścianami z ogromnych tafli szklanych, podłoga jest niestety z desek, więc jest nieprzezroczysta
-
mimo, że ciut drożej i tak pojedziemy
- 53 odpowiedzi
-
- austria
- samochodem na narty
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
nieźle jest w Herlikovicach, taniej, bezpłatny parking, mniej ludzi
-
ładny widoczek
-
skionline.pl najpopularniejszą stroną o nartach
krzysie odpowiedział JC → na temat → Tematy dot. skionline.pl
GRATULACJE, niemały w tym nasz udział -
ale jaka kasa, teraz może mieć narty ze złota
-
Zdarzyło mi się w latach siedemdziesiątych uczestniczyć w rajdzie narciarskim organizowanym przez PTTK z Międzygórza na Śnieżnik. Rajd był okazją do zdobycia Górskiej Odznaki Narciarskiej PTTK (w tamtych czasach jakie by nie były) było wiele działań i inicjatyw motywujących do uprawiania turystyki (w tym narciarskiej). Po kilkugodzinnej wędrówce dotarliśmy (podobnie jak autor cytowanego artykułu) do schroniska i na szczyt Śnieżnika, gdzie można było zdobyć punkty do wspomnianej odznaki narciarskiej. Polegało to na "zaliczeniu" łuków oporowych (skręty w jeździe pługiem z przenoszeniem ciężaru ciała z jednej narty na drugą oraz zatrzymani się pługiem w jeździe w dół stoku na pewnym odcinku (co po nabraniu pewnej prędkości wielu sprawiało dużo problemów). W końcu ruszyliśmy w dół do Międzygórza - niestety nasz przewodnik pomylił leśne ścieżki i do autokaru dotarliśmy dopiero o świcie (4 - 5 rano). Dzisiaj, po czterdziestu latach miło się wspomina.
-
fajna miejscówka, ale z Białegostoku to mieliście kawałek, jednak jutro na górze natychmiast zapomnicie o trudach podróży, miłego nartowania
-
właśnie przeczytałem na skionline.pl, że Kitzbuehel zostało wybrane jako najlepszy ośrodek narciarski na świecie. "Kitzbuehel to pierwszy i jedyny teren narciarski, któremu przyznano 4,8 gwiazdki, a tym samym najlepszy teren narciarski na świecie" - to opinia jury największego portalu testującego tereny narciarskie: skiresort.de. Ciekawy jestem opinii kolegów z forum, którzy ostatnio tam byli. Mnie zdarzyło się poznać tamte rewelacyjne tereny narciarskie zupełnie przypadkowo, ale dawno - w połowie lat 90-tych, kiedy to jechałem do Włoch. Pogoda była fatalna - padał tak gęsty śnieg, że nic prawie nie było widać i po przekroczeniu granicy niemiecko austriackej postanowiłem zjechać z autostrady. W ten sposób trafiłem do Kitzbuehel i szukając noclegu znalazłem się w pensjonacie prowadzonym przez znanego himalaistę, który umilał wieczory swoim gościom opowieściami i pokazami slajdów z wypraw na najwyższe szczyty świata. Pogoda szybko poprawiła się i tygodniowy pobyt zaliczam do jednego z najbardziej udanych. Oprócz czysto narciarskich doznań bardzo duże wrażenie zrobiła na mnie atmosfera miasta. "Apres ski" w Kitzbuehel to były luksusowe auta, piękne kobiety w futrach, minispódniczkach i szpilkach na ośnieżonych chodnikach, kasyna - coś co u nas było wtedy zupełną nowością po latach komuny. Zresztą po kilku już wtedy pobytach w Alpach i imprezach "po nartach" nawet na stole w butach narciarskich, widoki z ulic Kitzbuehel były jakże inne. Myślę, że w przyszłym sezonie odwiedzę ten najlepszy ośrodek narciarski na świecie.
-
urodziłem się niedługo po nakręceniu tego filmu i od dziecka jeżdżę na nartach, prawie pamiętam tamte czasy
-
każdy ma inne kryteria, dla mnie najlepsze to: LACROIX Ultime Black, choć cena może stanowić drobny problem, ale w końcu czego nie jesteśmy w stanie poświęcić dla ukochanej (ukochanych), nawet te 8000€ damy radę jakoś odłożyć
-
widziałem dzisiaj w IS w Szczecinie (w galerii w centrum) rossignole RADICAL 9SL SLANTNOSE TI TPX za 1 499 zł (PROMOCJA)







