-
Liczba zawartości
1 795 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
54
Zawartość dodana przez Cosworth240
-
A Andy Hampsten w Giro '88 - już trochę lat temu - też nie miał tam łatwo - obecnie jak się okazuje jest coś takiego, jak UCI Extreme Weather Protocol, który nie pozwala na powtórkę tego, co wydarzyło się na tamtym etapie: https://www.uci.org/docs/default-source/rules-and-regulations/extreme-weather-protocol.pdf?sfvrsn=244a2706_8 . Passo di Gavia miało być najwyższym punktem tegorocznego Giro. Przez weekend miało padać tam śniegiem - nie wiem na ile to się wydarzyło - więc organizatorzy się w końcu poddali. Problemem oprócz samych przepisów UCI było dodatkowo zagrożenie lawinowe. Patrząc na te zdjęcia, to trudno uwierzyć, że jeszcze jakiś tydzień temu organizatorzy liczyli na to, że na 60% peleton tamtędy przejedzie. Tu parę zdjęć z "rowerowej eskapady" Hampstena z 88 roku: A tu rower, który poniósł Amerykanina do zwycięstwa: W pewnym sensie, aby upamiętnić to wydarzenie, firma z ciuchami kolarskimi Rahpa wypuściła kolekcję Gavia 88: https://www.rapha.cc/at/en/stories/the-gavia-collection
-
-
Najgorsze przed nimi - trzeci tydzień Grand Touru jest zawsze trudny, ale tutaj maja przed sobą wielkie góry. Tylko Ci, których organizm sie najszybciej regeneruje i równo rozkładają siły, maja szanse na dobry wynik. Oby wśród nich był Rafał - przedwczoraj wyglądał na kompletnie wykończonego, wczoraj odpadał od czołówki i powracał, ale na koniec jakieś siły na sprint były. Oby tak dalej i moze uda sie wjechać na podium. Roglic i Nibali to ciagle moi faworyci, choć Carapaz wyglada swietnie. Pytanie czy nie zapłaci za te szarże pod koniec wyścigu...
-
Z tego co wiem, fundusz oczekiwał jednak większej kasy, ale z uwagi na pewne działania Państwa - typu żądanie TPN rozebrania kolejki na Kasprowy, brak zgody na zmianę planu zagospodarowania w rejonie Gubałówki i inne tego typu kwiatki - noszące w praktyce znamiona szykan, nie bardzo była alternatywa inna niz inwestor Państwowy. To była zreszta obietnica wyborcza. Ostatecznie jakoś sie dogadali. Fundusz nie wyszedł na tym źle, choć jak wspomniałem liczyli generalnie na lepsze pieniądze.
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No @marboru idę zbierać szczękę z podłogi. Piękny. Swego czasu byłem bliski kupienia ramy tarmaca S-works w barwach zespołu bora hans-grohe, ale jak zacząłem kalkulować co bym do tego chciał dodać i zostawiłem to z jednak stosunkowo skromna ilością kilometrów w roku, to uznałem ze mój Canyon jeszcze mi długo powinien posłużyć.
-
Z jednej strony tak, jak piszesz, że jak powalczysz to się obronisz. W sumie, to można nawet jadąc co jakiś czas do pracy włączyć sobie Stravę albo Endomondo i już masz dowód dla fiskusa. Swego czasu sam pisałem odwołania dla firmy transportowej, w której pani prezes w koszty wrzucała praktycznie wszystkie swoje prywatne wydatki, np. dywany, których oczywiście w firmie nigdy nikt nie widział, garnki zeptera i inne tego typu atrakcje. Wydatek na garnki był tłumaczony tym, że firma co jakiś czas organizuje plenerowe imprezy integracyjne dla pracowników i dlatego garnki są niezbędne w firmie do tych celów. Dywany były poplamione w dniu kontroli i akurat były zawożone do pralni. Tych rzeczy były znacznie więcej i o dziwo rzeczywiście tego typu bzdurne tłumaczenia w większości podziałało. Idąc więc tym tropem oczywiście jakoś ten rower ten się pewnie wybroni, jako wydatek firmowy. Z drugiej - nie jest jednak do końca tak, że fiskus nie mówi nam np. jakim autem mam jeździć - od tego roku wydatkiem podatkowym jest samochód do 150 tys. zł brutto. Powyżej już zasadniczo do kosztów nie wrzucasz, więc jasne nikt nie weryfikuje, że jak jeździsz Passatem lub Insignią, to może jednak powinieneś jeździć Corsą, bo też by wystarczyła, ale zasadniczo fiskus dał kosza drogim samochodom Być może kiedyś wezmą się za drogie rowery - w sumie wystarczyłaby kontrola w jakimś Veolarcie albo salonie Speca i zobaczenie jakie rowery i kto kupował na jaką firmę. Jakby fiskus był super sprytny i dotarł np. do profilu takiego użytkownika na Stravie, to bardzo szybko wyszłoby na ile ten rower jest firmowy... Ale OK - odbiegamy od zasadniczego tematu. Ja ostatnio zachorowałem na rowerek w stylu Cinelli Gazetta albo Bianchi Pista do poruszania się po mieście: http://cinelli.it/en/prodotti/gazzetta-en/ https://www.bianchi.com/global/bikes/bikes_detail.aspx?rangeIDMaster=416723&categoryIDMaster=416729&bikeIDMaster=417220
-
Jak masz firmę i możesz taki rower wrzucić w koszty, to odliczasz VAT i wrzucasz w koszt, wiec wydatek dodatkowoodliczasz od podatku dochodowego. Dla mnie - a prowadzę działalność gospodarcza - problemem byłoby wrzucenie tego wydatku i uzasadnienie go przy kontroli fiskusa, jako potrzebnego w akurat mojej działalności, która powiedzmy ze polega na konsultingu. Gdybym prowadził wypożyczalnie rowerów to wiadomo, ze to byłoby coś innego. Z drugiej strony jak oglądałem kolarki Speca, to Pan mnie uświadomił, ze większość drogich kolarek - a w specu można pójść grubo z takim tematem - jest kupowanych lub wręcz leasingowanych przez firmy. Jak go zapytałem - ciekawe jakbym miał to uzasadnić przed US, to mi powiedział, ze przecież zawsze mogę powiedzieć, ze używam jako dojazd do pracy i do poruszania sie w pracy np. Dojeżdżam do klientów w ten sposób. Nie ukrywam, ze nie do końca mnie to przekonało - myśle, ze co innego rower za 2 tysiące, a co innego urzędnika przekonywać, do zasadności wydatku na rower firmowy za 30 tys zł. Full MTB tez raczej jako środek do poruszania sie po mieście sie słabo broni.
-
@marionen napisz proszę jak było na Hochkarze, bo sezon ogórkowy w pełni, a ty jako jedna z niewielu osób postanowiłeś wydłużyć sezon zimowy na późną wiosnę i pękam z ciekawości. Wiem, wiem, ta ciekawość to pierwszy stopień do...
-
Taki sezon może się jednak długo nie powtórzyć - to, że otwierają taki ośrodek jak Hochkar w drugiej połowie maja, to naprawdę coś niezwykłego. Fajne zresztą podejście do Klienta - ośrodek już się dawno zamknął, a tu nagle na 2 dni i to za darmochę otwierają parę tras. Gdyby nie małe dziecko i obietnica złożona żonie, to grzałbym już właśnie w kierunku Austrii. 2 Noclegi dla mnie i starczej córki ze śniadaniem 120EUR w hotelu ski-in-ski-out (JUFA Hotel Hochkar); 2 karnety na sobotę i w niedzielę w gratisie; do tego dochodzą koszty podróży i żarcie na stoku - dwie knajpy będą czynne. W sobotę zapowiadają słońce - w szczycie ma być plus 12, więc trzeba się nastawić na miękki śnieg popołudniowy; w niedzielę prognozy gorsze. A tak to teraz mniej więcej wygląda - naprawdę mnie kusi - no ale słowo to słowo:
-
Ciekawe czy armata TR10 okaże sie takim hitem jakim do tej pory była TF10. Znając TechnoAlpin pewnie tak.
- 4 odpowiedzi
-
- interalpin
- innsbruck
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
son Szczyrk Mountain Resort (Szczyrkowski Ośrodek Narciarski)
Cosworth240 odpowiedział szew137 → na temat → Polska
Będzie to coś zapewne w stylu Enduro Trails w Bielsku albo Babia Góra Trails w Zawoi.- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Kitzuś super (zmienił sie bardzo na plus dzięki ostatnim inwestycjom), ale wydaje mi sie, ze na Tuxie moze być jeszcze większe wow, wiec polecam także tę miejscówkę.
-
Bardzo dobry pomysł. Z lotniska Marco Polo do Cortiny jedzie sie stosunkowo szybko, coś koło 1h45 min jeżeli dobrze pamietam. Sama Cortina to bardzo fajna miejscówka, często chwalona na tym forum. Widokowo sa momenty kiedy masz wrażenie, ze jest w tym coś nierzeczywistego - jest tak pięknie. Z lotniska do Cortiny jezdzi Flixbus oraz Cortina Express. Flixbus sporo tańszy, ale przy takiej ilości osób, to być moze rent a car będzie opcja nie droższa, a jednak wygodniejsza. Ja korzystam z billiger-mietwagen.de We Włoszech ceny w wypożyczalniach aut sa raczej niskie, choć zima trochę przeraża mnie fakt, ze dostajesz auto na letnich oponach i dodają jedynie łańcuchy żeby wypełnić wymogi policji. Raz sie uparłem i w Bergamo w Europcarze udało sie znaleźć auto na zimowkach, ale było to dość drogie rozwiązanie.
-
Film znam, ale ten helikopter był pozbawiony wszystkiego w środku - nie byłby w stanie załadować dodatkowej osoby. Simone Moro - sam wybitny himalaista - chcąc pomóc osobom w potrzebie, a równocześnie widząc potencjał biznesowy sam zaczął eksperymentować z ratownictwem przy użyciu helikopterów na dużych wysokościach, ale zdaje się, że maksymalnie podejmowali potrzebujących z około 6,5-7 tys. mnpm. Tutaj trochę o tym opowiada: https://www.verticalmag.com/features/qa-simone-moro/ . To czego on nie mówi, że z tego co gdzieś czytałem oni ze dwa helikoptery już rozbili. Realnie rzecz biorąc, nie ma póki co i pewnie jeszcze przez chwilę nie będzie do ratownictwa na wysokościach najwyższych szczytów, przy użyciu helikopterów. Intrygujące natomiast możliwości zaczynają stwarzać drony - one człowieka nie podniosą - chyba, że na duchu, ale można sobie wyobrazić ich pomoc jako oczy i uszy potencjalnej akcji ratowniczej; dostawców np. jakiejś tabletki; może - nie jestem pewien udźwigu - jakiejś małej butli z tlenem albo termosu z ciepłym napojem (pewnie to raczej nie). Brat A. Bargieła filmował go dronem od szczytu K2; pomógł też w lokalizacji zagubionych himalaistów - tak więc coś tam można próbować, ale póki co nie ma realnej możliwości podjęcia człowieka partiach szczytowych Everestu.
-
Może i technicznie trudniejszy, ale na Evereście podstawowa trudność to wysokość, która co do zasady na Matterhornie nie "zabija". Tymczasem w górnych partiach Everestu organizm ludzki po prostu zaczyna obumierać z każdą minutą przebywania tam na górze. W sytuacji krytycznej z Matterhornu poderwą Cię helikopterem, a na Evereście jest to generalnie niemożliwe powyżej pewnej wysokości. To, że ludzie się tam "pchają" oczywiście wynika z tego, że Everest jest "naj" i to nie chodzi o to, że jest "najtrudniejszy" tylko "najwyższy". Może gdyby technicznie byłby trudniejszy do zdobycia jak np. takie K2, czy Nanga Parbat, to chętnych byłoby mniej, jednak mimo całej tej popularności, to ciągle nie jest tak, że przeciętny bardziej sprawny Kowalski nagle pójdzie w góry, trochę się zaaklimatyzuje i z pomocą Szerpów wejdzie sobie na Everest. Wejście na Everest to ciągle jest wyczyn, choć dla artystów wspinaczki jak np. Kukuczki, Wielickiego, czy Kurtyki, którzy starali się wytyczać ciągle nowe drogi, zdobywać najwyższe szczyty bez tlenu, czy wspinać się w rekordowo krótkim czasie, czy zdobywać najwyższe góry zimą, to jak to robią tzw. wyprawy komercyjne to zupełnie nie byłaby ich bajka.
-
Polecam książkę Jona Krakauera - Wszystko za Everest - ona trochę pokazuje, początki komercyjnych wypraw i jak się to może niestety źle skończyć. IMHO ktokolwiek wychodzi na Everest - czy mu tam mocno pomagają, czy trochę mniej - to mimo wszystko musi mieć sporą odwagę i końskie zdrowie.
-
Tam ma iść duża przebudowa systemu. Nie same armaty, a rurociągi, pompy i inne takie atrakcje są w planach. Armaty powinny w tym przypadku być dopełnieniem tego wszystkiego. Nie bardzo widzę ani możliwość przeprofilowania tej końcówki - bo jakby to miało wyglądać, przy obecnych warunkach terenowych - ani za bardzo zmianę położenia dolnej stacji obecnej kanapy - stawianie w zasadzie wyciągu od nowa. Można się zastanowić, czy tam nie powinien stanąć osobny wyciąg obsługujący niebieską trasę - nie wiem, czy w ogóle są takie plany. Wtedy ewentualnie ta końcówka byłaby do pokonania tylko od tzw. czasu do czasu i byłaby mniej uciążliwa dla tych dla których obecnie jest uciążliwa.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Słyszałem o kompleksowej przebudowie śnieżenia na Palenicy w Szczawnicy. Poza tym raczej w temacie PKL cisza.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
TMR coś ostatnio stawia na rozrywkę niezimową - o czym świadczy dzierżawa kolejnego pola golfowego wraz z hotelem, a z informacji narciarskich, to podali takie info: In the midterm, TMR plans to add a large Alpine resort into its portfolio, which the clients could use within the GOPASS program. The first step towards this goal is a marketing cooperation with the Austrian Mölltaler Gletcherbahnen Gesellschaft. Zapewne chodzi o dalszą walkę o Nassfeld - to jest duża inwestycja (pomysł rozbudowy ośrodka na włoską stronę) i na pewno wejście do Karyntii spowoduje spowolnienie innych inwestycji - choć w sumie wiadomo na co mniej więcej można liczyć w najbliższych latach - w Szczyrku powiedzieli, że zrobią nową kanapę, ale po tym jak powstanie trasa alternatywna dla Bieńkuli - co zapewne potrwa chwilę, bo chyba nie ma nawet specjalnie koncepcji takiej trasy, zapewne poprawią ofertę gastronomiczną; na Chopoku kanapa z Jasnej na Priehybę - mają problemy z papierkami, ale pewnie powstanie jak nie za rok, to za dwa, za to wydaje się, że pomysły nowej kanapy na południu poszły w odstawkę; są pomysły na nową trasę w kierunku na Otupne; w Tatrzańskiej - ma powstać kanapa spod Grandu - znów problem z papierkami, o innych inwestycjach tam brak mowy, a pomysły połączenia Łomnicy z Hrebeniokiem koleją 3S to karkołomny pomysł raczej poszedł w odstawkę; Szczyrbskie Pleso - są duże plany, ale wszystko zależy od papierków; w Szpindlu mają spinać ośrodek w całość - ale też coś zwolnili; Jested zapewne coś dostanie, bo to nowa zabawka.
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zgadzam sie, ze problemem jest dostępność sprzętu i wiadomo, ze nie trafisz od razu na wszystkie możliwe warunki. Sprzęt skitourowy maja w np. W Zakopanem Np. W Kuźnicach w Mountain Explorers, ale nie tylko oni. Nie maja wszystkiego ale coś tam do wyboru maja - były zwykle Atomici i Dynastary z nart. Renomowane wypożyczalnie maja sprzęt praktycznie nowy. Ostatnie stockli na których jeździłem, tak sie zdarzyło ze byłem pierwsza osoba, która nimi jeździła. No ale nie zawsze tak jest oczywiście. W Mountain Explorers dostałem tez prawie nowe Atomici Backland w zeszłym sezonie.
-
Tu akurat ma sens skorzystać z testów albo wypożyczalni - ja będąc ostatnio na Tuxie chciałem sobie przetestować kilka nart ze stajni Stockla i po prostu zapłaciłem ze jeden dzień w trakcie którego przetestowałem 3 różne pary nart tej firmy, skutecznie zresztą się przekonując, że jeden model na który w teorii byłem jakoś tam nastawiony, nie bardzo mi leży w praktyce...
-
Jak ktoś jest początkujący i chce zobaczyć z czym to się je, to powinien IMHO skorzystać z oferty wypożyczalni sprzętu i sensownego instruktora narciarskiego. Problem nart używanych jest taki, jak samochodów używanych - tj. uczciwość lub nieuczciwość sprzedającego co do stanu sprzętu, który czasem na pierwszy rzut oka widać, że jest do bani, a czasem jest to dobrze zamaskowane. Początkująca osoba teoretycznie najłatwiej się da naciąć na złe narty - zjechane, nie takie jak trzeba itd. Tu w teorii najlepiej pójść drogą nart nowych kupowanych w sklepie, gdzie rzetelny i fachowy doradca pomoże wybrać odpowiedni sprzęt. Problemem jest znów jednak jakość tego sprzedawcy - moje subiektywne zdanie jest takie, że te całe ich porady są często mało fachowe, choć zdarzają się chlubne wyjątki, albo sklepy które stawiają mocno na jakość obsługi - wbrew pozorom są takie. Sam osobiście kupiłem ostatnie dwie pary nart, jako narty po testach, które miały opisane, że były na śniegu dosłownie parę dni - chyba nawet podali 1-3 dni zależnie od pary - i które były po pełnym serwisie. Dodatkową dla mnie atrakcją ostatniej pary, jaką w ten sposób nabyłem - jest ich odmienna szata graficzna - całe czarne jedynie z napisem Volkl - bez podania typu, długości itd. Dlatego są generalnie "inne" niż wszystkie. Doświadczenie ze sklepem gdzie to kupowałem mam dobre - narty rzeczywiście praktycznie nowe, po pełnym serwisie, a jednak w cenie dużo niższej niż nowe (coś -40-60% w stosunku do narty nowej). Obecnie jest oferta nart Volkla GS tegorocznych i zeszłorocznych w cenie 400 EUR, przy cenie katalogowej 1000 EUR - narty były 4 dni na śniegu (stan oceniany jako dobry-bardzo dobry): https://www.skitreff.de/de/shop/artikel/gruppen/525181.test-ski.html .
-
A jak chcesz zaoszczędzić trochę pieniędzy to zakładam, ze klub ma oferty race od producenta lub producentów nart. Zainteresuj sie z kim współpracuje Twój klub. Rossi i Head to bardzo dobre opcje, podobnie jak inne typu Elan lub Atomic, czy Dynastar. To sa wszystko porównywalne rzeczy. Większość programów w Polsce zaklada zamówienie sprzętu do końca marca - ten termin teoretycznie minął, nie wiem jak w Szwecji - i robi sie to co do zasady przez klub. Sprawdź, czy Wasz klub juz robił zamówienia. Najlepiej pogadaj z trenerami w klubie, ale te modele na które wskazali powinny być ok.
-
Narty na trudne warunki śniegowe na stoku
Cosworth240 odpowiedział wolf ski → na temat → Dobór sprzętu
Wiesz @artix mam tak samo, więc mimo off-topu, ale ten wątek już dawno zatracił właściwy kierunek, więc nie czuję wyrzutów, krótka wyliczanka: - Kubica, to gość, o którym Rosberg, Alonso, czy Hamilton mówili, że to jeden z najszybszych kierowców z jakim przyszło im się kiedykolwiek ścigać; - Gość doszedł do F1 bez wsparcia sponsorów, pochodząc z kraju bez jakiegokolwiek toru samochodowego z prawdziwego zdarzenia (tor Poznań jest namiastką takiego toru) i wreszcie kraju, który nie jest uważany za szczególnie atrakcyjny jako rynek dla tradycyjnych sponsorów motorsportu; - wysadził z fotela kierowcy mistrza F1 w środku sezonu, bo był od niego szybszy; BMW Sauber bez żalu pozbyło się swojego kierowcy juniora niejakiego Sebastiana Vettela (później 3-krotny Mistrz Świata), bo Kubica był od niego szybszy i to Polaka uznano za lepszą opcję na przyszłość - niestety BMW potem zwinęło zabawki... - zdobył pole position w GP Bahrajnu, wygrał GP Kanady, był coś 11 razy na podium GP, w tym 2 razy był 2-gi w GP Monaco - nigdy nie dysponował samochodem, który na tle reszty stawki dawałby mu przewagę i pewnie wygrałby więcej, gdyby nie wypadek, bo jeżdżąc w Ferrari miałby w końcu auto, które na pewno pozwoliłoby na równiejsza walkę z resztą. Zdobycie kontraktu z Ferrari też należy uznać za sukces sam w sobie - każdy kierowca F1 o tym marzy - ahh ta cholerna niedokręcona bariera... - w rajdach zdobył mistrzostwo Świata WRC2 - zostawiając w pobitym polu m.in Haydena Paddona i Elvyna Evansa - obecnych kierowców teamów fabrycznych; - wrócił do F1 mając w dużej mierze niesprawną jedną rękę. Rzeczywiście nie osiągnął nic... nie wymieniłem tutaj sukcesów w kartingu, czy niższych seriach wyścigowych... ale to też pewnie niektórych nie przekona...- 148 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- slalomki
- all mountain
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ahhh Cortina - jak tam jest pięknie - @Sariensis jak tak dalej pójdzie to będę przez takie zdjęcia jak Twoje miał problem ze słowem danym żonie, że w związku z urodzeniem się naszego drugiego dziecka odpuszczam w tym sezonie narty w Alpach... pierwszy raz od pewnie 25 jak nie lepiej nie wybrałem się i trzymam się, ale patrząc na widoki i wspominając zeszłoroczny wyjazd do Cortinki, coraz mniej dzielnie 😉
- 93 odpowiedzi
-
- 2
-
-







