-
Liczba zawartości
2 774 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
131
Zawartość dodana przez tanova
-
Ambitnie 💪! Trzymam kciuki, z nutką zazdrości 😉. Udanego dnia!
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
jazda na nartach w ciąży - tylko z doświadczenia
tanova odpowiedział OlaGd76 → na temat → Tematy narciarskie
Szkoda czasu i atłasu 😉. -
Znajdźcie pół godzinki po nartach na spacer po miasteczku - Heiligenblut jest śliczne.
- 110 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Ale kontrast między zdjęciem 1 i 2! A jak pusto 🤩! Fajny widok na Szpital nad Drawą, trochę tam szersza niż ta nasza w Zach-Pom. .
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Czy musisz decydować już teraz? Przy obecnej słabej zimie poczekałabym z rezerwacją (na początku kwietnia nie powinno być dużo ludzi) i rezerwowała przed wyjazdem. Generalnie jeśli nie przyjdzie w marcu fest zima, to - tak jak pisał @JurekByd - raczej wysoko i lepiej z ekspozycją stoków na wschód i północ niż na zachód i południe. Niskie ceny karnetów? - To może Sulden i Nauders?
-
@moruniek - i jak tu się nie uśmiechnąć patrząc na Wasze zdjęcia ? Dzięki za dzisiejszą dawkę pozytywnej energii! 👍
- 13 438 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
jazda na nartach w ciąży - tylko z doświadczenia
tanova odpowiedział OlaGd76 → na temat → Tematy narciarskie
@OlaGd76 mam inne zdanie niż Ty na temat jazdy na nartach w ciąży. Jak to już tutaj zostało napisane ryzykiem nie jest sama jazda, ale spore ryzyko upadku i kontuzji, które trzeba uwzględnić. Gdyby narciarstwo nie było przeciwskazane dla kobiet w ciąży, zapewne mielibyśmy w sklepach asortyment sportowej odzieży narciarskiej dla kobiet ciężarnych - tak jak są dostępne np. stroje pływackie czy ciuchy do gimnastyki. Ale każdy jest kowalem swojego losu i sam podejmuje decyzje. Miałaś szczęście, nic Ci się nie stało, to jest dobra wiadomość. @Mitek - fizjologiczna ciąża to nie choroba, ale jednak nie bez powodu nazywa się ją stanem odmiennym. Bo jest odmiennym i wiąże się z bardzo dużymi zmianami hormonalnymi - można pracować, być aktywnym fizycznie, ale w granicach rozsądku. Nie do końca rozumiem natomiast, co masz na myśli pisząc, że to dobrze, że ciężarne kobiety walczyły. @Aressi czy mógłbyś rozwinąć, dlaczego jazda na rowerze stacjonarnym jest w porządku, a spokojne przejażdżki w plenerze, z dala od miejskiego smogu, po parkowych alejkach albo ścieżkach rowerowych - nie są? Dlaczego Holenderki i Skandynawki w ciąży jeżdżą na rowerach do późnych miesięcy ciąży, a Polki nie powinny? Pytam, bo chcę się dowiedzieć, to nie jest żaden zarzut, nie uważam też Twojej wcześniejszej wypowiedzi za agresywną. -
Nie wierzę ... zrobicie 90 km zamiast 120? Swoją drogą - zastanawiam się, jak w takich niższych ośrodkach w Karyntii faktycznie będą wyglądały wiosenne narty w marcu czy w pierwszej połowie kwietnia? Teoretycznie wiem, że może jeszcze sypnąć, ale słońce coraz wyżej, dzień coraz dłuższy a bez solidnej bazy pod świeży śnieg, to chyba kiepsko będzie.
- 110 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Myślę, że serwer skionline po prostu zatkało z wrażenia, że tam tak pięknie 😃! Oby jutro pogoda nie pokrzyżowała Wam szyków.
- 110 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
@Mitek, dzięki za wrażenia z Karyntii . W porównaniu do ubiegłego sezonu w Alpach, gdy cały styczeń porządnie sypało w prawie całej Austrii (choć chyba niekoniecznie w Karyntii, o ile sobie przypominam), to w tym roku śniegu zdecydowanie mniej, ale fakt - warunki narciarskie po północnej stronie Alp, w Salzburgerlandzie, aktualnie są bardzo dobre. Z nutką zazdrości poczytałam o postępach Twoich współtowarzyszy, bo mam wrażenie, że mój rozwój jest dość powolny i chyba nie jest to kwestia nart, ale mnie samej. Trochę się zastanawiam nad wyjazdem szkoleniowym, raczej na przyszły rok. Pamiętam, że kiedyś dobrze wypowiadałeś się o kwalifikacyjnych kursach doszkalających organizowanych przez m.in. Ptak Team, tylko nie jestem pewna, czy są to kursy skierowane do szerszej klienteli, niż młodociani adepci sztuki instruktorskiej. Może znalazłbyś chwilkę, aby napisać na priv, czego się mogę spodziewać? Również pozdrawiam
-
@marboru - trudno, poczekamy, nie martw się 😉. Najważniejsze, że fajnie wspólnie z Paulą pojeździliście . Dobrego dnia jutro! @JC - czy na blogu można chociaż dołożyć możliwość ręcznego zapisu wersji roboczej, bez publikacji?
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Mozart jest rzeczywiście mocno retro - fajnie, że jeszcze miałam okazję się przejechać, ale wygodne to te gondolki nie są i przepustowość też nie jest wystarczająca. Odległościowo obydwa ośrodki Flachau-Wagrain i Flachauwinkl-Zauchensee są dość blisko, połączenie miałoby sens. Może zatem kiedyś, jak będziemy mieli wnuki, to wrócimy do Flachau? Dziękuję za miły komentarz i czekam niecierpliwie na wrażenia z pierwszego narciarskiego dnia w Karyntii.
-
Zapraszam do czytania ostatniej już części relacji z mojego wyjazdu do Ski Amade, z wczorajszego dnia. Po nartach pojechaliśmy do Salzburga - na tyle wcześnie, aby jeszcze wieczorem wybrać się na spacer po urokliwej starówce. Widok z mostu na Salzach: Wiadomo, kto był najsłynniejszym obywatelem tego miasta ... Ta wystawa i kaczuszki stylizowane na Mozarta rozłożyły nas na cztery łopatki . Następnym razem kupię sobie taką do wanny . Dzisiejsza podróż powrotna z przystankiem na lotnisku w Monachium, gdzie wysiadł Młody, bez problemów. Od Berlina mocno wiało, temperatury też takie zgoła nie lutowe +14 stopni. Ech, ciężko będzie wrócić do szarej rzeczywistości. Pozdrawiam serdecznie.
-
To był świetny pomysł, aby zaplanować wyjazd na pełne siedem dni 👍. Wczorajsza sobota w regionie Snow Space Salzburg to była bowiem prawdziwa cremé de la cremé i najlepszy narciarsko dzień z całego tygodnia . Wspaniała, słoneczna pogoda, świetny śnieg i piękne trasy - czego narciarskie serce może pragnąć więcej ? Ale po kolei: Rano opuściliśmy apartament w Bad Hofgastein i po około trzech kwadransach jazdy autem dotarliśmy pod dolną stację kanapy Gernkogelbahn (czy też macie kulinarne skojarzenia z Germknödelbahn?) w Alpendorfie. Znaleźliśmy serwis i rental narciarski przy dolnej stacji gondoli, żeby ogarnąć córce sprzęt na ostatni dzień jazdy. Okazało się, że w Alpendorfie nie bawią się w wypożyczanie samych wiązań, więc wzięliśmy całą deskę snowboardową - nieco twardszą niż ta, którą Młoda miała do tej pory. Przynajmniej miała okazję popróbować jazdy na trochę bardziej wymagającym sprzęcie. Koszt - 25 euro/dzień. Nad doliną z początku jeszcze wisiały gdzie nie gdzie niskie obłoczki, co z góry fajnie wyglądało. Wciągnęliśmy się na Germkogla gondolką i niebieskimi krzesełkami. Widok szpeci trochę wieża przekaźnikowa i niebieskie pseudo-smerfy, ale co zrobić - staramy się patrzeć w nieco dalszą perspektywę i przemieścić w stronę Flachau. Nie jest to trudne, bo kierunek transferu do Flachau i odwrotnie - z Flachau do Alpendorfu - są bardzo dobrze oznaczone na tablicach informacyjnych i na mapkach. Jakie wrażenie z ośrodka? Bardzo duże zagęszczenie nowoczesnych wyciągów o dużej przepustowości: długie gondole i krótsze, ale szybkie krzesła, nawet tam, gdzie spokojnie wystarczyłby mały orczyk (np. Hachaubahn - kto im wymyśla takie nazwy?). Szerokie trasy - i całe szczęście, bo ludzi naprawdę masa, szczególnie na tych łatwiejszych stokach. Ale kolejki przy wyciągach się nie tworzyły, a urozmaicenie i mnogość tras sprawiały, że całe towarzystwo jakoś się równomiernie rozkładało po całym ośrodku. Nie natknęłam się na żadne "wąskie gardło", gdzie tworzyłyby się zatory, nawet przy wagonie G-Link szło na bieżąco. Czarna trasa "Hexenschuss" (czyli strzał czarownicy albo ... atak lumbago Można go objechać niebieską trasą, albo ... diabelską drogą - wąską, stromą, o ostrych zakrętach. Może faktycznie na miotle byłoby sprawniej? Dalej było po prostu niebiańsko! Uśmiech od ucha do ucha nie schodził nam z twarzy, chyba nic dziwnego? Widok na Wagrain z trasy nr 22: O ile infrastrukturę w Sportgastein określiłabym jako przemyślany minimalizm dla koneserów, tak tutaj jest to perfekcyjnie zorganizowany przemysł turystyczny, który zadowoli możliwie maksymalną liczbę narciarzy o zróżnicowanych umiejętnościach. A śnieg? Śnieg wczoraj to atłas i czysta poezja ! Żadnych lodowych kartofli, żadnych zasp. Mimo iż ośrodek jest niezbyt wysoko położony (650-1850 m npm.), to północna ekspozycja stoków sprawia, że trasy długo trzymają się w dobrym stanie. Jeździło się świetnie i lekko. Tylko sam dół trasy 36 w Alpendorfie pod koniec dnia puścił i przy temperaturach rzędu +10 stopni była tam miejscami walka o życie - zryta śnieżna breja, przetopy i muldy. Nie dotarliśmy do samego Flachau - z przyczyn czasowych - robiąc nawrotkę na gondoli Rote 8er do Wagrain i trasie nr 12. Cóż - może zostanie na następny raz, jeśli będę ponownie w Ski Amadé. Gondolka w papuzich kolorach to Flying Mozart - trochę oldschoolowa: Trasa nr 17 - z powrotem do G-Link: Końcówkę dnia spędziliśmy na długich i fajnych trasach w Alpendorfie, z których czerwona 34 do Buchaubahn chyba najbardziej mi się spodobała. Po zamknięciu wyciągów - pyszna pizza w pizzerii Alpina przy dolnej stacji gondolki i jedziemy na nocleg do Salzburga. Z lotniska w Salzburgu nasz syn miał mieć rano samolot do Londynu, ale niestety lot został odwołany z powodu wiatru. Przynajmniej tyle dobrze, że dało się przebukować na popołudniowy lot z Monachium. Do Ski Amadé na pewno jeszcze kiedyś wrócimy - pozostała nam jeszcze do poznania cała wschodnia część regionu. Regionu, który urzekł nas swoją różnorodnością - tras, krajobrazów i ośrodków. Bardzo udany narciarsko tydzień - pomimo pogody "w kratkę". Pozdrawiam serdecznie, już z domu.
- 8 komentarzy
-
- 21
-
-
-
Tak, dziękuję za troskę - podróż ok. Zaraz napiszę obszerniej .
-
Wyjazd pt 'Oszukać przeznaczenie'
tanova odpowiedział idealist → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
@mifilim póki co, podziękowania należą się @idealist -
@marboru pięknie mieszkacie 😃! Zapowiadają się wiosenne narty - w dolinie zielono, na górze śnieg. Przyjemności ! Dookoła jeziora jest nawet ładny szlak rowerowy ok. 40 km z połączeniem z długodystansowym Drau-Radweg doliną Drawy.
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Wyjazd pt 'Oszukać przeznaczenie'
tanova odpowiedział idealist → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
@idealist - dzięki za świetną relację narciarsko-krajoznawczo-kulinarną . Paznauntal chyba w ostatnim czasie miało sporo pecha do pogody i często wyłączało wyciągi. Chyba podjęliście słuszną decyzję zmieniając miejscówkę, choć było to związane z pewnymi niedogodnościami. Ja w tym samym okresie doceniłam zalety skipassu na duży region narciarski - duża elastyczność wyboru ośrodków zależności od kierunku wiatru, temperatury i oblężenia. Zachęciłaś mnie do odwiedzenia 3 Zinnen. Myślę o nim już od jakiegoś czasu, a gdy jeszcze połączy się z Silian, to będzie jeszcze ciekawszy. Pozdrawiam z podróży powrotnej😊. -
Jeśli planujesz kilka dni w Montafonie to polecam również mniejszy, ale bardzo ciekawy ośrodek Golm na początku doliny.
- 110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Moje wielkie, greckie śmiganie :)
tanova odpowiedział rung → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Świetna relacja! Grecja niezbyt kojarzy mi się z narciarstwem, a tu proszę - jednak można całkiem ciekawie pojeździć . -
Efekt bardzo ciekawy i fajny, choć subiektywnie inaczej zapamiętałam wczorajszy dzień na niebie. Ale może czasem faktycznie warto spojrzeć trochę głębiej ...
-
Großarl i Dorfgastein - czyli białe Walentynki
tanova dodał komentarz → tanova wpis na blogu → Na białym i na zielonym
@MichalR gratuluję wczorajszego wyniku! Ja już niestety czuję w nogach, szczególnie w kolanach, minione sześć dni na nartach, co przekłada się na spokojniejszą jazdę i mniej spektakularne dystanse. Wracajcie bezpiecznie! @marboru - śniegu w każdym razie jest pod dostatkiem, znaczącego ocieplenia nie zapowiadają - będzie dobrze i na Waszej wachcie w Karyntii ! Szczęśliwej podróży! -
Dołączam się do życzeń i podziękowań za relację. Odczucia mamy podobne, ale te zdjęcia ... podrasowane niesamowicie, bardziej twórcza interpretacja niż reportaż. Pozdrawiam.
-
Wyjazd pt 'Oszukać przeznaczenie'
tanova odpowiedział idealist → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No cóż, to czekamy na relację. Dobrej podróży powrotnej! -
Dzisiaj znów gorsza pogoda, ale wciąż narciarska. Zapraszam do kolejnej odsłony bloga, tym razem z ośrodka Großarltal: Na blogu jest również wpis z wczorajszego dnia, kiedy to odwiedziłam ośrodek Hochkönig







