Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

tanova

VIP
  • Liczba zawartości

    2 774
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    131

Zawartość dodana przez tanova

  1. tanova

    Dorfgastein

    Zdecydujemy rano - może Alpendorf. Orkan trochę krzyżuje szyki, ale jeździć można - nie jest tak źle.
  2. tanova

    Karyntia SkiSafari

    Co bym zmieniła? Skład osobowy! Ech, zamiast wracać do pracy, chętnie bym się dołączyła, zaraz po zakończeniu ski safari po Ziemi Salzburskiej . Oby Wam pogoda dopisała, a trasy twarde, długie i szerokie były! Chcecie wracać po nartach, czy jechać na noc i prosto na stok? - bo nie do końca zrozumiałam.
  3. Na blogu wstawiłam relację z dzisiejszego dnia w Dorfgastein. Zapraszam do lektury.
  4. Zachęciłeś mnie, bardzo . Popatrzymy jeszcze rano, jest bardzo prawdopodobne, że jutro rano też pojedziemy do Alpendorf.
  5. tanova

    Dorfgastein

    Dzisiaj karty rozdawała pogoda. Nam dostało się tak średnio - chyba dama i to taka mocno kapryśna, bo w separacji . Huraganowe wiatry mocno okroiły ofertę ośrodków narciarskich w okolicy. Sportgastein nie działał w ogóle, w Schlossalm-Angertal-Stubnerkogel tylko pojedyncze, dolne wyciągi . Na placu boju pozostał Dorfgastein albo jakieś opcje w ośrodkach poza doliną. Dorfgastein bardzo nam też polecała nasza właścicielka, jako dobrą alternatywę na wietrzną pogodę. Cały ośrodek ma około 70 km tras – głównie czerwonych i niebieskich. Jeździ się do wysokości 2033 m npm., więc niżej w Sportgastein i w bardziej osłoniętym terenie. Niestety nie było udostępnione połączenie między Grossarltal a Dorfgastein, więc na dobrą sprawę mogliśmy jeździć tylko po połowie ośrodka. Separacja - jakby nie patrzeć . Działała dolna sekcja gondoli, kanapa z osłonami Wengeralmbahn i kanapa bez osłon Gipfelexpress plus jakieś orczyki w dolinie dla początkujących, z których nie korzystaliśmy. Wengeralmbahn: Niestety było też multum ludzi w ośrodku. Rano do gondoli staliśmy chyba z dwadzieścia minut. Następne z dziesięć do Wengeralmbahn. Początek dnia był jeszcze słoneczny, ciepły – kilka stopni na plusie, śnieg miękki. Na trasach szybko zaczęły się robić odsypy. Krzesło Gipfelexpress ruszyło z pewnym opóźnieniem, bo dopiero przed jedenastą, ale za to tam warunki śniegowe były chyba najlepsze i tam spędziliśmy najwięcej czasu na kilku wariantach tras – głównie czerwonych i jednej niebieskiej. Gipfelexpress tuż przed otwarciem: Roztaczał się też stamtąd wspaniały widok na góry, dolinę i dziejący się na naszych oczach spektakl natury, kiedy to nadciągające chmury frontowe niechybnie zapowiadały zmianę pogody. Trasa D2: I autorka bloga : Z niebieskiej trasy D7a bardzo blisko już do Grossarl i bez problemu można byłoby przejechać na nartach, ale pracownik ośrodka z ratrakiem - chyba dla powagi urzędu - z uśmiechem odsyłał narciarzy z powrotem na swoją stronę, gdyż w każdej chwili pogoda mogła się pogorszyć na tyle, że znów trzeba byłoby zatrzymać górne krzesełka i ludzie zostaliby po złej stronie, a drogą to 50 km objazdu! Po godzinie dwunastej zaczęło przelotnie prószyć śniegiem, a przed czternastą zrobiła się prawdziwa zadymka śnieżna i na samej górze nic już nie było widać. Wyciągi raz chodziły, raz nie chodziły. Zjechaliśmy niżej do Wengeralm – tutaj widoczność lepsza, ale za to śnieg przechodzący w śnieg z deszczem, a niżej to już prawdziwa ulewa. No cóż – około wpół do trzeciej zwinęliśmy żagle i postanowiliśmy narciarski dzień zakończyć w pizzerii Ramazotti w Bad Hofgastein, gdzie sześć lat temu w lecie bywaliśmy parę razy. Pizza wciąż jest tam pyszna, a klimat równie sympatyczny, co kiedyś. W sumie 50 km (łącznie na nartach i wyciągach) zrobione. Nie jest to wynik imponujący i nie wyjeździłam się tak jak wczoraj, ale jeszcze parę dni przed nami, więc pewnie zdążę to nadrobić. Za oknem szaro, buro i ponuro, ale jutro od południa pogoda ma się poprawiać. Pozdrawiam serdecznie !
  6. Zapraszam do czytania i oglądania zaległej, wczorajszrej relacji ze Sportgastein na blogu i w szóstym komentarzu do bloga: Relacja dzisiejsza wkrótce - pisze się w edytorze .
  7. @MichalR a jak z wyciągami? Wszystko czynne, te górne też? Zastanawiam się, czy nie jechać tam jutro, warto w taką pogodę?
  8. Wczoraj miałam bardzo duże problemy, dzisiaj już idzie lepiej. Normalnie to serwer powinien chyba sam zmniejszać rozmiar zdjęć przy ładowaniu, prawda? Fajna relacja, fajna ekipa - bawcie się dobrze, czekam na ciąg dalszy.
  9. tanova

    Sportgastein

    Nie mogę już edytować wpisu na blogu, a chciałam jeszcze umieścić kilka zdjęć tras narciarskich, których ciekaw był m.in. @marboru. Trasy czerwone w górnej części ośrodka: Niebieska S1: I dolny odcinek czarnej S5: Pozdrawiam serdecznie ! PS. Mariusz - jestem przekonana, że Pauli i Tobie spodobałby się ten ośrodek! Może kiedyś tu zawitacie?
  10. tanova

    Sportgastein

    Na pewno wypróbujemy, ale dzisiaj prawie cały ośrodek Schlossalm-Angertal-Stubnerkogel był nieczynny z powodu silnego wiatru. W każdym razie dolna stacja Schossalm przy nowym rondzie wygląda imponująco i pewnie będzie kojarzona jako charakterystyczny obiekt w Bad Hofgastein.
  11. Dziękuję i wzajemnie. Dobrego dnia i niech wiatr nie popsuje Wam dzisiaj szyków.
  12. Może tym razem się uda, bo wczoraj miałam problemy techniczne z umieszczeniem relacji. Sportgastein Pierwszy dzień naszego narciarskiego tygodnia w dolinie Gastein i przyległościach spędziliśmy w ośrodku Sportgastein. O takim wyborze zadecydowały dwa czynniki - po pierwsze stabilna, słoneczna pogoda bez silnych wiatrów. Sportgastein jest najwyższym ośrodkiem regionu Ski Amadé, leżącym w prawdziwie wysokogórskiej scenerii, w związku z tym trasy i wyciągi są nie osłonięte i przy silnym wietrze stacja nie działa. Po drugie - piękna pogoda zapewne wyciągnęła z domu jednodniowych/weekendowych narciarzy. Mieliśmy nadzieję, że nie dotrą do trudniej dostępnej, kameralnej stacji na końcu doliny, lecz zostaną w Dorfgastein lub Bad Hofgastein-Bad Gastein. I słusznie - na parkingu sporo miejsca, nawet ok. 9.30. Do Sportgastein prowadzi płatna droga że szlabanem, ale narciarze wpuszczani są za darmo. Kupiliśmy skipassy - przy kasie kolejek brak. Warto też zapytać w kasie o zniżki dla studentów, jeśli macie w swoim gronie osoby z ważną legitymacją studencką - mimo iż nie ma ich w oficjalnym cenniku, to kolejny ośrodek, gdzie taką zniżkę dostaliśmy. Podoba mi się koncepcja ośrodka - od parkingu na szczyt Kreuzkogel narciarzy wwozi długa gondola Goldbergbahn. Wzdłuż niej wytyczono osiem tras - pięć w górnym piętrze, do stacji pośredniej i trzy w dolnym, co daje sporą ilość wariantów zjazdu o kilkukilometrowej (ok 5km) długości. Oprócz tego jest jeszcze orczyk wzdłuż fragmentu trasy gondoli, wspomagający ją zapewne w bardziej zatłoczonych okresach. Efektem takiego rozplanowania jest również mała ilość ludzi na trasach, które świetnie się trzymały do późnego popołudnia. Przy górnej stacji gondoli - fantastyczne widoki na morze gór i oczywiście Foto Point. W dół biegnie (ciemno) niebieska trasa S1, trzy czerwone oraz jedna skiruta po muldach, którą nie jechaliśmy. Najbardziej przypadła nam do gustu czerwona S6 - ciekawie poprowadzona urozmaiconym terenem, z fragmentem wśród skałek. Przy stacji pośredniej knajpa i trzy trasy na sam dół - czerwona dość wąska i bardzo pokręcona nartostrada oraz dwie czarne z bardzo konkretnymi ściankami ok. 70 procent. Ogólnie trasy raczej wymagające - kondycyjnie i technicznie też. Nie widzieliśmy prawie wcale osób początkujących. Do gondoli kolejek nie było, cały dzień jazda na bieżąco. Wszystkie trasy objechać można w ok. 2 godziny, ale my zostaliśmy cały dzień, bo nie chciało się nam przenosić. Przy pięknej pogodzie i twardych, zmrożonych stokach wcale się nie nudziliśmy. Jeżdziliśmy od ok. 9.45 do 16.30, z przerwą na lunch w drugiej knajpce - przy dolnej stacji. Mnie Endomondo pokazało blisko 90 km, a to i tak najgorszy wynik w rodzinie 😉. Po południu wrzucę więcej zdjęć, bo teraz zbieramy się na stok. Dzisiaj Dorfgastein
  13. Mam dzisiaj mega problemy techniczne ze sprzętem. Pół wieczoru ładowały się zdjęcia, a potem skasował się prawie gotowy wpis na blogu. Poprosiłam @JC o pomoc - może uda się jakoś odzyskać wpis w edycji. Wybaczcie, nerwy mi trochę puściły, nadrobię jutro. Dzisiaj już nie mam cierpliwości.
  14. tanova

    Kasprowy Wierch

    Piękny dzień na Kasprowym 🤩!
  15. @surfing, @pasazer85, @marboru, @Sariensis Dziękuję za życzenia. Poranek dzisiaj taki 😃 No to śniadanko i ruszamy do Sportgastein. Miłego dnia wszystkim
  16. Miłego szusowania, również czekam na wrażenia 😊
  17. Oby! Mieszkamy tuż obok ulicy, którą jeździ skibus do Angertal. Gospodyni twierdzi, że to najlepiej odśnieżona droga w mieście. Pożyjemy, zobaczymy.
  18. Dobry wieczór z Bad Hofgastein 😃. Dojechaliśmy pod wieczór, po jedenastu godzinach jazdy (z postojami, nie śpiesząc się bardzo). W okolicach Monachium podobno straszne korki dzisiaj, więc nawigacja pokierowała nas przez Ratyzbonę i drogami krajowymi po bawarskiej prowincji, do Salzburga. Niektóre miasteczka nawet ładne 😊 Mieszkamy w Bad Hofgastein, w dolinie Angertal. Przywitała nas pełnią księżyca 🌝 i takie widoki z sypialni A takie mamy bliskie sąsiedztwo 😁 Pozdrawiam serdecznie!
  19. @Annaa - nie wiem, może przyczyną jest wykorzystanie limitu miejsca w komunikatorze 🤔? Ale u mnie zajęte zaledwie 32%. W każdym razie cieszę się, że u Was ok i gorąco pozdrawiam . Młody baluje dzisiaj na studniówce (nie swojej 😉), więc nie za wcześnie. Jedziemy bezpośrednio z domu , przypuszczam, że na miejscu powinniśmy być około 18.00.
  20. chyba prowokacja? A ja wracam do pakowania się 🖐️ 😉
  21. Na Hochkönig pokazują słabszy wiatr na górze - pewnie bardziej osłonięte, w razie czego będziemy tam jeździć w pn/wt.
  22. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    Nie wiem jaką kondycję ma Twoja żona i jak doświadczoną jest rowerzystką, ale generalnie to jazda z przyczepką wymaga więcej wprawy i wysiłku na podjazdach.
  23. tanova

    Rowerowe eskapady - relacje

    A no to dobrze, bo się zastanawiałam, czy przypadkiem nie kupiłeś jej roweru z koszykiem, żeby sama sobie po ten chleb jeździła 😉
  24. Pogoda na wyjazd
  25. Ok, nie zamierzam nikomu mówić, jak ma żyć i do niczego Cię przekonywać 😁. Po prostu się przymawiałam o relację na forum 😉. Mnie raczej głowy nikt dzwonieniem nie zawraca, bo potencjalni zainteresowani są poinformowani, kiedy mogą się kontaktować. Niestety nie mam też zapobiegliwej żony 😉, a szkoda. Co gorsza - to ja jestem żoną 😂, ze smartfonem. Serdeczności
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...