Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. Zdecydowanie te wygodniejsze, lepiej pasujące do Twojej stopy. Obie firmy dobre. Jak się nie chcesz męczyć bierz lżejsze. A nie możesz zatrzymać 2 pary?
  2. Na fotach wygląda rewelacyjnie, a co dopiero na żywca.... Szkoda, że nie mogę jechać w tamtym kierunku. Polskie Tatry kapitalne o tej porze!
  3. E nie, Zbyszek nie z Tych obrażalskich.
  4. Oj Zbyszku, zdecydowanie lepiej by brzmiało.
  5. Oby to była Twoja ostatnia kontuzja, szybkiego powrotu do pełnej sprawności i w przyszłym sezonie tylko z górki...
  6. Mariusz! Przekroczenia własnych granic, sportowych i nie tylko......
  7. Przepraszam, ale zostawiłem liścik, że się trochę spóźnię. Faktem jest, myślałem że przez zdobycie jakiejś przełęczy, a nie błądzenie we mgle.
  8. Też kocham zwierzęta, ale niewypchane... mnie taką fotą nie zachęcisz do odwiedzin.
  9. Może nie do końca jasno się wyraziłem. Zasięgu oczywiści nie sprawdzałem. Telefon ze Smokovca brałem rozładowany. Chwilę podładowałem go w schronisku. Miałem ze sobą power bank. Od Chaty Teryho byłem może z kilometr - dwa najdalej (żebym widział tylko w którą stronę). Zasięg w schronisku był. Telefonu nie włączyłem po primo, bo było szkoda, a po skundo nie chciałem. Spytacie dlaczego? Wpływu na zasięg nie mam żadnego i albo jest, albo nie ma; koniec. Nie włączając, było mi łatwiej myśleć sądząc, że zasięg jest. Mniejszy stres - łatwiej myśleć bez paniki. Plan miałem jasny, jestem niedaleko schroniska, w miarę bezpieczny. Chodziłem po niewielkim okręgu, wiedząc że jestem w pobliżu trasy turowej. Liczę, że na kogoś schodzącego trafię. W drugiej kolejności liczę, że chmury się rozejdą i bez problemu się odnajdę. Kolejną możliwością którą brałem pod uwagę, to wykopanie sobie jamy w śniegu, łopatę miałem. I przeczekanie w niej na punkt pierwszy lub drugi. Dopiero w ostateczności (zmiana pogody, silny mróz, wiatr) liczyłem na telefon. Wystarczył wariant pierwszy (Słowacy, a w zasadzie 2 Słowaczki + Słowak + pies)
  10. Świetna wyprawa i podchodząca już pod 4000 m . Czekam na atak szczytowy z niemałą atencją i uznaniem, dla Waszych umiejętności podejściowych. Konieczna też dalsza część relacji filmowej. Skiturowi, może kiedyś coś razem zdobędziemy?
  11. Patrząc na te zdjęcia i czytając relację, wydaje się piękna, łatwa przygoda. Jednak dla normalnych (zwykłych narciarzy) nie jest to takie proste, jak się ogląda i czyta. Do tych odległości i przewyższeń trzeba być technicznie i fizycznie przygotowanym. Prawie każdy narciarz chciałby coś takiego przeżyć (nawet Nelis, który niejedno widział i zaliczył niezwykłe, narciarskie przygody) Pomijam aspekt logistyczny i finansowy, ale przeciętny narciarz musi poświęcić sporo czasu na treningi (między-sezonowe np) by dać sobie radę. Potrzebna jest też bardzo dobrze opanowana szuka różnych przepinek. W norweskiej wyprawie dochodzi dodatkowy problem, kwaterunek na jachcie, wachty i żywienie we własnym zakresie, przygotowanie czegoś kalorycznego i zjadliwego. Transport lotniczy również nie ułatwia (konieczny minimalizm sprzętowo-ciuchowo-żywieniowy). Kiedy wypocząć? Chętnym na takie przygody proponuję podłączyć się do jakiejś grupy kozaków, na mniejsze jedno lub kilkudniowe wyprawy. Po takiej zaprawie, ostro do treningów i w przyszłości - czemu nie, wszyscy możemy przeżyć coś tak spektakularnego! Podoba mi się relacja wieloosobowa, wzajemnie się uzupełniająca. Kontynuujcie Chłopaki dalej i ze szczegółami!!! Z wielkim uznaniem czekam na kolejne dni!
  12. Świetny wyjazd w piękne góry i na dodatek ten Salatyn. Fajnie Maciek, że jeszcze się wybrałeś, na rowerze zdążysz się wyjeździć, a śniegu coraz mniej. Mi zostały resztki śniegu w Harrachovie, Świętym Piotrze, Pecu lub Praded. Ale broni (nart) jeszcze nie złożyłem!
  13. Duże ośrodki to duże koszty utrzymania. Do małych już raczej nikt nie jeździ. Ja wolę zdecydowanie Hintertux od Stubai. Z drugiej strony ON wydają dużą kasę na promocję, a otwarty ośrodek w maju to najlepsza promocja.
  14. Gratuluję wyprawy i nie zapomnij wypić bombardino za tych co nie mogą teraz ponartować. Ja Livigno wspominam ..... było ok. Bez kontuzji, ale za dużo innych atrakcji.... nie narciarskich!
  15. Największy problem miałem, gdzie schować aparat i telefon. Różne pomysły mi do głowy przychodziły, ale z nich nie skorzystałem na szczęście.... Dobrze, że chociaż na karnet miałem kieszonkę.
  16. Smarowanie w apartamencie, muszę to sobie gdzieś zapisać, następnym razem...
  17. Ja jestem znany z cierpliwości. Poczekam, ale ma być dużo szczegółowych opisów i zdjęć bez liku!
  18. A jakie ma to znaczenie? Jeśli był to co? Jeśli nie był to co? Wjechać tramwajem na Mont Blanc? Z której strony można wjechać tramwajem? Ja znam tylko Skiway na Punto Helbronner z Courmayeur, bądź z Chamonix Panoramique du Mont Blanc, przez Aiguille du Midi, . Wysokość Punto Helbronner to 3462 m n.p.m. Aiguille du Midi to 3842 m n.p.m. Przypominam, że Mont Blanc to wysokość 4810 m n.p.m. Dalej sporo do pokonania z buta (raka) Jaka jest różnica między zwykłym alpinistą, a prawdziwym? Dla mnie żadna. Jak nazywamy zaaklimatyzowanych osobników wchodzących na alpejskie szczyty, związanych liną, w rakach i z czekanem w dłoni? Niekoniecznie alpinistami. Jako przykład posilę się swoją skromną osobą. Byłem na kilku alpejskich szczytach, czasami się aklimatyzowałem, miesiąc temu byłem w Wysokich Tatrach, wchodząc w rakach i przy pomocy czekanu. Wielokrotnie chodziłem w uprzęży i asekurowałem się liną, chodząc po dachach (kościoły, stodoły itp). Nigdy o sobie nie powiem alpinista, ba nawet tak nie pomyślę! Ja uprawiam turystykę górską.
  19. Domagam się więcej treści i więcej obrazu. Skionlinowa wyprawa sezonu zasługuje na zdecydowanie większą relację. Może być w odcinkach. Nalegam!!!
  20. Nie trzeba być prawdziwym alpinistą, a nawet zwykłym alpinistą, by wejść na Mont Blanc. Wystarczy obycie z rakami, czekanem, ewentualnie lina asekuracyjna i najważniejsza aklimatyzacja na odpowiedniej wysokości. A co wg Ciebie z alpinizmem ma stanie na szklanej taflii?
  21. Wyprawa godna kozaków. Zdjęcia bajeczne, czekam na relację. Mam nadzieję, że narty się odnajdą i dotrą później!
  22. Ja ich nie rozumiem, przecież niezdrowo jest się przegrzewać!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...