Narciarz ze Śląska
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 165 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska
-
Absolutnie przeciw. Euro nie spełnia (i nigdy nie spełniało) kryteriów koniecznych dla jednolitej waluty różnych gospodarek. Gospodarki te muszą być podobne, podatki jednolite (i składki), poziom życia podobny, wynagrodzenia podobne. Euro to projekt polityczny, a nie ekonomiczny, bo ekonomicznie - jak pisałem - nie spełnia warunków wdrożenia. Inaczej kraje o słabej pozycji mają silną walutę - czyli tragedia słowacka lub - nawet lepiej - bułgarska. Nie ma mechanizmu rynkowego podnoszenia konkurencyjności cenowej przez osłabienie waluty, co robi nawet (a może zwłaszcza) USA. Jest jeszcze druga strona medalu, praktyczna: gdzie wprowadzono euro, tam gospodarka stanęła. Najnowszy przykład: Bułgaria = 30% mniej turystów r/r. I nie jest to przykład odosobniony. Pisałem 12 lat temu o Wielkiej Raczy: Blog o ryzyku, prawie i energetyce: Euro na Wielkiej Raczy - ryzyko gdzieś tu jest? Mnie osobiście zresztą do głowy by nie przyszły wczasy letnie z strefie euro (za drogo). Jeżdżę po różnych Turcjach, Macedoniach, Albaniach i Tunezjach - jak większość Polaków. Ale jest druga strona medalu: ceny różnych dóbr i usług w Polsce tak wystrzeliły, że praktycznie traci to na znaczeniu konsumenckim. Nie będzie drożej, bo już i tak jest bardzo drogo i nie może być drożej. Podnieśliśmy własne ceny szybciej niż jakość naszych dóbr i usług. I tak straciliśmy konkurencyjność i przewagę cenową. Sam byłem zszokowany, gdy ceny we włoskim ośrodku narciarskim w barach były wyraźnie niższe niż np. w Szczyrku lub Zieleńcu.
- 7 390 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od wprowadzenia euro na Słowacji, u nich. Dobra, brakło słowa, zmieniam w oryginale.
- 7 390 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Promocja Polski: Aug 23 My, narciarze, lepiej promujemy Polskę niż pani dwojga nazwisk Promujemy Polskę w ON Folgaria-Lavarone. Ja i moje (jako nauczone przeze mnie) dziewczyny! Przeznakomite dziś narciarki Zacznijmy od pryncypiów: — Czy państwo polskie powinno powierzać cokolwiek kobietom dwojga nazwisk? Odpowiedź: — Nie, bo dwa nazwiska oznaczają, że coś jest nie tak! Jak kobieta ma powierzyć całe swoje życie mężczyźnie swego życia, który ma ją bronić, wspierać i kierować jej życiem, jeśli nie potrafi mu w całości oddać swojego nazwiska? Przecież to tak niewiele... Kobieta powinna się nazywać np. Natalia Bukowiecka (po mężu) lub Anna Lewandowska (po mężu), a nie np. Olga Semeniuk-Patkowska. Przy okazji: widział ktoś ostatnio tego Patkowskiego? Mam obawy, czy bojowa pani polityk (trochę taka modliszka), przypadkiem go... nie zjadła. Jeśli widzieliście Patkowskiego żywego, dajcie znać! Już tu mamy problem. Dalszy problem to: a) język używany przez panią dwojga nazwisk – dla wielu niezrozumiały oraz b) rozumienie promocji Polski przez panią dwojga nazwisk – całkowicie błędne i oparte na nieuzasadnionych kompleksach tzw. Wielkiego Zachodu, który dziś zdycha pod ciężarem plaż Ceuty. Plaża na Helu jest dziś rajem w porównaniu do plaż hiszpańskich! I tu dojdę do clou: my, narciarze, dużo lepiej promujemy Polskę niż pani dwojga nazwisk. Jak to robimy? Już tłumaczę: 1) Jesteśmy ważną częścią alpejskich stoków. Szacuje się, że ok. miliona (a może więcej) narciarzy corocznie wyjeżdża na urlop narciarski w Alpy. Jeździmy przeważnie na 6 dni nart, przy okazji kupując 7 noclegów. Dojeżdżamy swoimi samochodami, autokarami biur podróży, a coraz częściej także samolotami – jaką to turystykę ostatnio znakomicie promuje Jacek Ciszak. Zresztą za promocją Jacka Polacy jeżdżą także do Japonii, Turcji (blisko Kapadocji) czy na Sierra Nevada w południowej Hiszpanii. Zachowujemy się wszędzie grzecznie i zgodnie z miejscowymi obyczajami, a na stokach jesteśmy naprawdę widoczni. Dla zagranicznych gospodarek narciarskich staliśmy się... niezbędni. Jesteśmy ważnymi konsumentami w alpejskich ośrodkach 2) Nasze ośrodki, choć dla wielu tzw. polskich Europejczyków to niewyobrażalne, stały się modne dla wielu zagraniczniaków. Od wprowadzenia euro masowo w Polsce (jak na skalę tego narodu) jeżdżą Słowacy w Małopolsce, u nas w Beskidzie Śląskim corocznie widzę coraz więcej Czechów* – jest to efekt narciarskiej zapaści infrastrukturalnej ichniego Beskidu Śląsko-Morawskiego. Gór wyższych niż polska część Beskidu Śląskiego. W czasie pandemicznego ograniczenia lub/i zamknięcia wyciągów niemieckich i austriackich spotkałem np. w Zieleńcu (2022 r.) mnóstwo Niemców i trochę Austriaków. Kiedyś na Kasprowym na wyciągu spotkałem Amerykanina z Arizony. Nie mógł się nachwalić tutejszych nart (robił połączenie skitury + zjazdy), w ogóle Zakopanego i okolic. Bardziej mu się podobało na Kasprowym (freeride) niż w Białce (cyt: commercial shit, but very modern), ale ogólnie był zachwycony. Cenami też, bo wiecie, w Ameryce dzień jazdy to jakiś 1000 ziko na nasze. — Arizona, Arizona... A znasz Pan Cejrowskiego, on tam mieszka? — Vejrovsky, Cheyrowsky, how? I don't know! Może ten Cejrowski robi nas w KPO, że mieszka w Arizonie, skoro go tam nie znają? *Odróżnia ktoś Czecha od Słowaka? Nie! Mam obawy, że sami Czesi i Słowacy sami siebie nie odróżniają. Skąd wiesz, że to Czech? Jak się zapytasz i odpowie, że z Ostrawy, to Czech! Notabene podobnie jest z Chorwatami i Serbami. Ci się rozpoznają po... pisowni: Chorwaci alfabetem łacińskim, Serbowie cyrylicą. (...) Link do całości: My, narciarze, lepiej promujemy Polskę niż pani dwojga nazwisk | Twój instruktor
- 7 390 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dokładnie. Nie ma już sensu na finale PP trzaskać samochodów z rejestracją PO (jak to robił Ruch na Śląskim ok. 20 lat temu), bo możesz potrzaskać swojemu wujkowi lub kumplowi z Bytomia lub Mikołowa. Rejestracja w PL przestała cokolwiek znaczyć. PS. Jakby ktoś nie miał dobrego humoru: to był żart, a nie wezwanie do niewłaściwych zachowań, których nie toleruję.
-
Ale ludzi 100 na metr kwadratowy...
-
Mnie się lepiej jeździło na Czarnej przed oddaniem Luxtorpedy, choć Babcia jechała chyba 15 minut. Nowa kolej OK, ale warunek: musi być czynna czarna trasa. Na czerwonej nie da się jechać.
-
To już i tak jakiś postęp.
-
Panie, ja nieco ponad dekadę temu prowadziłem szkolenia (ekonomiczne - żeby nie było) w Zakopanem. W całym kraju kryzys jak ta lala, w Zakopanem miejsc w hotelach brakowało. Gubałówka i Kasprowy czy są narciarze, czy nie, jeden... wuj. Nawet bardziej się opłaca dla nich sprzedawać turystyczne (każdy wjazd i zjazd majątek) niż skipass - nieograniczony.
-
Wszystko do czasu. Wyjadom Araby, wyjadom cepry zo stolicyjo do Austryji, to s dudkami bedzie słabiutko.
-
Górale ostatecznie na obecnej sytuacji tracą (Zakopane), ale tak, to cenna uwaga.
-
Idzie sezon niewielu zmian w polskich ośrodkach i raczej zapowiedzi zmian w przyszłości niż samych zmian teraz. Przykład Warszawy pokazuje, że bez zmian niektóre wyciągi mogą nie przejść przeglądów UDT. I co potem? Warszawa w Pigułce dla Warszawski Klub Narciarski się modernizuje (jednak), ale tak na CITO. Natomiast planów też trochę jest. Czy ruszą? https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/08/polska-sezon-20262027-sezon-raczej.html Aug 12 Polska - sezon 2026/2027. Sezon raczej zapowiedzi zmian niż zmian Górka Szczęśliwicka: https://remont-gorki.pl/ — Co czeka nas w Polsce w sezonie 2026/2027? — zapytacie. Odpowiem: — Na razie zapowiada się sezon nie tyle zmian, co zapowiedzi zmian w przyszłości. Kilka ośrodków czeka na inwestycję, w mało którym coś się dzieje już teraz realnie. Zaczynamy: CO SIĘ DZIEJE REALNIE WARSZAWA - Realnie trwa inwestycja w Warszawie. Tak zwana Górka Szczęśliwicka przechodzi konieczną modernizacją. Zdemontowano stare wyciągi, prawdopodobnie trwają prace nad samym stokiem, będą zamontowane nowe wyciągi. Nie będzie już krzesła dwuosobowego, będą praktyczniejsze talerzyki. Nowa Osada na rowery. Zdjęcie z FB stacji WISŁA - Internauci zgłaszają totalną wymianę systemu naśnieżania na Soszowie. I – co ważne – dotyczy to zarówno dolnej (krzesło), jak i górnej (orczyk) części ośrodka. Przypominam, że z samej góry biegnie jedna z najznakomitszych tras w Beskidach – soszowska Trójka! WISŁA - Nowa Osada totalnie zainwestowała w trasy rowerowe. Powstają też skocznie. Pytałem, czy będzie tam snowpark, ale po uzyskaniu odpowiedzi mam złe wieści: nie, to wszystko TYLKO dla rowerów. Co dokumentuję zdjęciem publikowanym przez stację. ISTEBNA - Basen nad trasą. To będzie. W zasadzie już jest, tylko (jeszcze, bo lato), trasa nieczynna. JAKIE MAMY ZAPOWIEDZI PRAWO ŚNIEGU - To najważniejsza zapowiedź ze wszystkich. Grupa posłów złożyła projekt ustawy, którą można zatytułować roboczo: Prawo śniegu! Całość skonstruowana jest na kopii rozwiązań alpejskich i prowadzi do udostępniania terenów stricte narciarskich pod narciarstwo właśnie za rozsądnym wynagrodzeniem dla właścicieli nieruchomości. Każdy kto zetknął się ze szczyrkowskimi blokadami kiedyś lub był turystycznie na Gubałówce wie o co chodzi. Można to prawo jeszcze bardziej roboczo nazwać LEX-BYRCYN. Problem w tym, że prawo jest w fazie próby procedowania i jak znam proces legislacyjny w Polsce i reakcję polityków na absolutnie pewne protesty aktywistów, to ja szczerze wątpię, czy to prawo doczłapie się do podpisu prezydenta. Na planie parku zaznaczyłem starą (ale i docelową) trasę 3-odcinkowej kolei SZCZAWNIK - Pisałem o tym w osobnym tekście. Nie ma co na razie otwierać szampanów, ale coś ruszyło. Jest szansa, że za rok, może dwa, inwestycja (w zasadzie: odtworzenie) nabierze realnych kształtów. KRYNICA-ZDRÓJ - Jak sądziłem, w Krynicy nic widocznego się nie dzieje. Zapowiedź, że gondola spod lodowiska na parking Czarny Potok ruszy w tym sezonie, to było zwykłe science-fiction, mniej realne niż sceny z Terminatora (maszyny rządzą człowiekiem, to pomału staje się rzeczywistością, a gondola – nie). Natomiast pewnie ruszyły jakieś procedury. ŚWIERADOWIEC - Projekt restauracji Świeradowca (na razie pod wieżą) nieco spowolnił z powodu braku chętnego do wybudowania i zarządzania ośrodkiem. Z tego, co słyszałem (a słyszałem niewiele), miasto chciało przerzucić niemal wszystkie koszty i ryzyka na potencjalnego zarządcę (inwestora), więc ten – na razie – się nie znalazł. Mam nadzieję, że na razie. NIENARCIARSKIE - Chorzów będzie miał odtworzoną pełną pętlę i najdłuższą w Polsce kolej nizinną. Licząc trzy odcinki razem, chyba dłuższą niż dwa odcinki na Kasprowy. Budowa trzeciej nitki dobiega końca. Co z pociągiem? W KOMLETNYM ZAWIESZENIU Wiele projektów jest w zawieszeniu. I tak: SKALANKA PINGWINA - Niewiele wiemy, ale z tego, co słychać na mieście (raczej na wsi, ale to szczegół), to Grupa Pingwina ma jakieś problemy z gruntami. Patrz wyżej: Prawo śniegu! SZCZYRK KASKADA DLA ZAWODNIKÓW - Pomysł był znakomity. Natomiast nie wiem niczego na temat realizacji. Może trwają procedury. Nosal jak sobie stał, tak stoi. Nie jeździ, stoi Zdjęcie własne NOSAL DLA ZAWODNIKÓW - Na razie jest blokada, wiecie, przeleciał tam sokół. Nie samolot marki Sokół, tylko taki ptak. Nosal czeka na decyzję a'la Szczawnik. GALICOWA GRAPA - Pięknie czytało się gazetowe (raczej internetowe) zapowiedzi, ale nic nie wiem o kolejnych krokach do realizacji. POŁĄCZENIE HARENDY Z SUCHYM - Nic się nie dzieje. Może jakieś procedury? POŁĄCZENIE BIAŁKI Z LITWINKĄ - Nic się nie dzieje, choć zapowiedzi medialne były spore. Może jakieś procedury? PRZYWRÓCENIE BUTOROWEGO NARCIARZOM - To na razie pewnie tylko taki pomysł? Medialny? Realny? Na XXII wiek? DEINWESTYCJE (...) Więcej, link: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/08/polska-sezon-20262027-sezon-raczej.html
-
No dobra, odpuszczam. Pozdrawiam
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Do kolegi Jeeb-a. To na wówczas, jak będziesz mi tłumaczył, że w Alpach lub Tatrach na Słowacji jest wyższa kultura ochrony przyrody:
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie wiemy. Na razie są kupione (podobno) 2 wyciągi, dotyczy to dokładnie Szczawnika. Przepustowość wskazuje, że trasy powinny zostać poszerzone. PS. Ta dolna trasa w Szczawniku była niczego sobie, naprawdę niezła. Ta górna to bez kijów nie jedziesz. Może 7% nachylenia?
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wrzuciłem już na blog: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/08/let-sunshine-let-sunshine-in-czy-to.html
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mimo różnic zdań proponuję nie robić wycieczek do innych narciarzy. Oczywiście informacja pół-super, bo będzie super, jeśli się okaże, że te zakupione koleje jednak będą instalowane, a nie poszły już na złom, albo coś...
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A u nas leżą właśnie modernizacje (Goryczkowa, Nosal, Kaskada, Butorowy, Muszyna) - wszędzie to tylko restauracje miejsc narciarstwa, które są zablokowane. Za to nowe ośrodki powstają w innych miejscach, bo nie można modernizować.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 7 390 odpowiedzi
-
- 6
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie biorę udziału w takich zaczepkach. Ale TAK, kibicuję polskiemu biznesowi i polskim inwestycjom, z całą świadomością pewnych ograniczeń (inne góry). NIE JEST moją koncepcją zadeptanie gór oraz zawalenie ich komercją. Przytoczę tu tylko tezę, że narciarstwo w Polsce istnieje od dekad, a projekty alpejskie i słowackie (nowe gondole, wyciągi) są nazywane EKOLOGICZNYMI. Przytaczane tam argumenty na ekologię to m.in.: - mniejszy hałas nowej konstrukcji; - mniejsze zużycie energii elektrycznej; - rzadsze rozlokowanie słupów, co - podobno - korzystnie wpływa na krajobraz. Takich m.in. argumentów użyto w Szczyrbskim Plesie (wymiana pomy 900 os./godz. na krzesło 2400 os./godz.) i mniej więcej takich używa się w Alpach. I co, nie da się? Da się. Na razie jestem zwolennikiem przywrócenia narciarstwu tego, co narciarskie: - Szczawnik; Gubałówka, może cz. Butorowy (g. część stoku); Ochodzita! Oraz trasy sportowe: - Czekam na Kaskadę/Skrzyczne; Nosal; może kiedyś Beskidek? Z drugiej strony, widząc, że idzie kryzys (już go w zasadzie widać), nie spodziewam się inwestycji komercyjnych w najbliższym czasie. Lubię narciarstwo, kocham góry i też nie chcę wieżowców na szczytach. Na razie idzie to w takim kierunku, że narciarstwo jest BE, ale trasy rowerowe, wielkie wieże komercyjne, stragany na szczytach, drogi na szczyty, hotele na szczytach są OK. Sam przyznasz, że coś tu jest nie do końca tak, jakbyś chciał. Zamiast narciarstwa mamy taki widok: [Przykład, nie potępiam, lubię tę stację (narciarską), rozumiem chęć zarobienia, ale czy to wygląda dobrze i ekologicznie?]
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tolerowałbym enklawy "biznesowe", jeśli ich skutkiem miałby być rozwój, który jest ewidentnie w PL zatrzymany w zakresie inwestycji w wysokich górach. Generalnie jednak wolę normalność. A u nas tego nie ma. Albo jest boom bez ograniczeń, albo ograniczenia na jakikolwiek boom.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Projekt wygląda bardzo rozsądnie, choć sądzę, że go zakrzyczą. Cytuję: Najważniejsze założenia nowego projektu ustawy Dołączony projekt ustawy wprowadza szereg kluczowych mechanizmów, które mają zrewolucjonizować rynek turystyki zimowej w Polsce: Nowy cel publiczny: Do ustawy o gospodarce nieruchomościami dodaje się punkt “9e”, który uznaje budowę, utrzymanie i eksploatację m.in. kolei linowych, wyciągów narciarskich, tras zjazdowych i nartostrad realizowanych przez podmioty niepubliczne za cel publiczny. Ograniczenie zamiast wywłaszczenia: Projekt kategorycznie wyklucza pozbawienie własności. Właściciel gruntu zachowuje swoje prawo, a wójt, burmistrz lub prezydent miasta może jedynie ograniczyć sposób korzystania z nieruchomości na okres do 30 lat w drodze decyzji administracyjnej. Zasada 75% i potrójna legitymizacja: Aby inwestor mógł ubiegać się o decyzję administracyjną, inwestycja musi być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania, uzyskać zgodę rady gminy w drodze uchwały oraz posiadać pisemną zgodę właścicieli reprezentujących minimum 75% powierzchni projektowanej stacji. Wymóg rokowań: Zanim urzędnicy wydadzą decyzję, inwestor musi udowodnić, że przez co najmniej dwa miesiące prowadził z właścicielem bezskuteczne rokowania polubowne. Coroczne odszkodowania: Właścicielom przysługuje odszkodowanie ustalane przez niezależnego rzeczoznawcę na podstawie rynkowych stawek czynszu dzierżawnego, płatne co roku do 31 marca. Jeśli inwestor spóźni się z opłatą, decyzja o ograniczeniu własności zostanie uchylona. Prawo do żądania wykupu: Jeśli ustanowione ograniczenie uniemożliwi właścicielowi prawidłowe korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób, może on zażądać od inwestora wykupienia całej działki lub jej części. Powszechna dostępność: Obiekt powstały w tym trybie musi być publicznie udostępniany do celów sportowo-rekreacyjnych, choć inwestor zachowuje prawo do pobierania opłat (np. za bilety/karnety).
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Chodzi o to, że zimą właściciele terenów na trasach narciarskich udostępniają te tereny do celów narciarskich za odpowiednim odszkodowaniem/opłatą. NIE TRZEBA TYCH TERENÓW KUPOWAĆ. W Polsce, jeśli się nie kupi 100% terenu, w zasadzie nie ma sensu ruszać inwestycji. Takie prawo to jest coś, co by zmusiło pana Byrcyna-Gąsienicę do puszczenia ruchu narciarskiego na Gubałówce, ale otrzymałby za to rozsądną opłatę.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Odpowiadam: Gąsienicowa - wymiana nastąpiła 26 lat temu! Kasprowy - no dobra, 19 lat temu, jeszcze się łapie! Nie zwiększono przepustowości. Karpacz - wyciąg w praktyce ma wymiar turystyczny, do miejscowych pytanie: - Kiedy ostatnio dało się tam ze szczytu Kopy zjechać na nartach? Za to tłumy walą latem na Śnieżkę! Karkonosz Express - pomijając problemy z naśnieżaniem Loli, to najnowsza (sic!) inwestycja i najdłuższy wyciąg w Polsce. Powstał 16 lat temu! Od 16 lat nie powstało ani nie zmodernizowano NICZEGO!
- 7 390 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To się w Alpach nazywa "prawo śniegu". Szczerze mówiąc, przy naszej zajadłości "za" i "przeciw" w każdej sprawie, wątpię, że to przejdzie.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:







