Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Fajnie, ale... nie mogę tam jechać - babcia ostrzegała. Mam rejestrację SL, auto rozbite kamieniami na bank!
  2. Taktyka to omijanie łukiem w sezonie głównym różnych Białek i Szczyrków. Gdzie indziej pojeździsz na okrągło, choć nie na tak "znamienitym" ośrodku!
  3. Wstyd się przyznać - ja zapłaciłem 129 zł przez Gopass! Ale pomysł, żeby stać i tuż przed wejściem znów iść na koniec - i tak cały dzień bez zapłaty: PIERWSZA KLASA! Następnym razem spróbuję!
  4. Jak Krynica to Tabaszewski albo Tylicz, jak Szczyrk to BSA. Chcesz pojeździć, nie chcesz stracić całej zawartości portfela w godzinę, nie jedź na ZNAMIENITE stacje, wybierz INNE!
  5. Za to te kolejki (i kolejki do kolejek, i dramatycznie wolno jeżdżące kolejki, i pozamykane kolejki)😞
  6. I jeszcze wspomnienie z wczoraj - między COS i SMR w Szczyrku:
  7. A teraz pozytywnie: Ależ fotogeniczny Szczyrk Dobra! Pomarudziłem na jakość nartowania. Ale w cenie karnetu dostaliśmy jednak wyjątkowe tej niedzieli wrażenia estetyczno-pogodowe. Nadto powonieniem wiedzieć, że: niedziela + słoneczna pogoda = tłum w Szczyrku jak zawsze, zresztą! Co tam będę pisał... Niech przemówią zdjęcia: Więcej: https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/alez-fotogeniczny-szczyrk.html (dużo zdjęć)!
  8. Najpierw negatywnie: Szczyrk. Kolejkowe narty w pięknej pogodzie Przed sezonem? Do Szczyrku? Nawet w niedzielę pomysł wydawał się znakomity: — Przecież wszyscy są na zakupach! Niestety, nie wszyscy. Zameldowaliśmy się z kolegą już ok. godz. 8:30 na Solisku, bo główny parking był już zapełniony. Start nartowania był w porządku. Trasy, w sumie dwie i pół w SMR, były doskonale przygotowane. Ale tu pojawił się pierwszy cios. Tylko dwie i pół trasy było czynne, pozostałe, choć białe od grubej warstwy śniegu, były wyłączone z użytkowania i nieprzygotowane. Kolejne ciosy przyszły później: 1) Jak już wszyscy zaparkowali, na trzech wyciągach udostępnionych w SMR zrobiło się tłoczno. 2) Mała jednorazowa wizyta w COS-ie pokazała, że tam... było jeszcze tłoczniej. Kolejka do kolejki zaczynała się na trasie – 100 m powyżej kolejki. 3) Wyciąg z Soliska jeździł wolno. 4) Wyciąg na Małe Skrzyczne (talerzyk) jeździł normalnie, ale było na nim niemiłosiernie zimno. 5) Wyciąg Zbójnicką Kopę jeździł skandalicznie wolno, moim zdaniem wolniej niż talerzyk na Skrzyczne. Powodowało to długo stojącą kolejkę do kolejki. 6) Trasa Ondraszek na dojeździe z Kopy była w trakcie naśnieżania, więc jechało się nią niezwykle trudno. 7) Bary były w konsekwencji zatłoczone. 😎 Trasy były (bo mało otwartych) w konsekwencji zatłoczone. Ostatecznie na wykupionym karnecie dziennym do 13:30 z przerwami (trzeba było bowiem oglądać triumf Argentyny na MŚ) udało się nam zjechać równo 11 zjazdów (aplikacja Gopass podpowiedziała 10 w SMR), w tym tylko 1 na COS. Jest to serdecznie mało, jak na narciarza chcącego pojeździć, za to na tyle dużo aby wszędzie porobić zdjęcia. I taki jest chyba target Szczyrku: — Chcesz pojeździć? Jedź do Wisły! Chcesz pozwiedzać i popstrykać piękne zdjęcia? Jedź do Szczyrku! Więcej: https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/szczyrk-kolejkowe-narty-w-pieknej.html
  9. Stok! Stok bardzo zmrożony, na niebieskiej przydałoby się jeszcze trochę śniegu, co dostrzegła stacja i włączyła armaty:
  10. Mam gdzieś na kompie (muszę poszukać) zdjęcia z Czantorii w takich samych grudniowych warunkach, a może i lepszych, jakieś mniej więcej 16-18 lat temu!
  11. Ja się dziwię, że WY SIĘ DZIWICIE! SMR zawsze miał wywalone na przygotowanie tras, to jedna z przyczyn, dlaczego zmieniłem gopassa na wiślański, do Szczyrku przyjadę, jak zechcę. Płacenie im 2,5 koła za sezonówkę przy różnej (trzeba to przyznać) jakości nie ma sensu! Ale z drugiej strony ja... lubię jeździć po puchu! Więc nic złego (dla mnie)?
  12. Będzie możliwy zjazd na sam dół? NIEEE, niemożliwe!
  13. To bardzo dobra wiadomość. Nie lubię (osobiście, bo wielu lubi) tej stacji i tego "stołu", ale oni fantastycznie odciągają ludzi z innych wyciągów w Wiśle. Nigdy nie rozumiałem ich sukcesu frekwencyjnego, ale to DZIAŁA!
  14. Podsumowanie Beskidu Śląskiego na weekend: - BSA (od środy) - Stok (od piątku wieczorem) - Złoty Groń (zdaje się od soboty) - Siglany (jeżdżą) - Szczyrkowski (od soboty) - Stożek (od soboty) Reszta: nie mam oficjalnych informacji, jakby co, prostujcie!
  15. Dlaczego olał narciarzy. Nie znam tematu, pytam serio?
  16. Na stronie informacje z zeszłego roku. Dzięki Bogu mam facebooka. Ale nie każdy ma.
  17. Nie wiem, jak Ci odpowiedzieć, postaram się. Za uwagi dziękuję. Po pierwsze nie piłem do jazdy ostrożnej, do ludzi starszych. Nie chciałem takiego odczytu, ale skoro jest, muszę się pogodzić. Chodziło mi raczej o to, że jest masa narciarzy, którzy jeżdżą naprawdę źle, nie że ostrożnie, bo to nic złego, ale głupio, źle, niebezpiecznie. Jadą na krechę w tej Białce, a z Jurgowa by nie zjechali, bo za ostro! Co do ludzi starszych... Oczywiście Zieleniec ułatwia. Białka - moim zdaniem nie, bo jest zbyt zatłoczona. Chodziło mi też o to, że wolę wziąć grupę uczących się dzieci na trudną trasę, ale mniej uczęszczaną, niż na łatwą, na której jeździ morze niebezpiecznych pocisków. Miałem tak na Soszowie, gdzie uciekłem z niebieskiej na czerwoną - pustą. Dla... bezpieczeństwa podopiecznych w tłocznym dniu. I jeszcze jedno. Wg raportu z francuskich ośrodków (w Polsce nie ma takiego raportu, ale z opowieści wynika to samo) najwięcej wypadków jest na łagodnych niebieskich trasach!
  18. Widziałem właśnie szkółkę, taką w kamizelkach: chłopcy i dziewczynki ok. 10-12 lat - na wygląd. Wyglądało to niesamowicie.
  19. Chciałbym, aby przynajmniej znali 3 zasady: a) dostosuj prędkość do tego co umiesz i omijaj ludzi z daleka, b) narciarz z dołu ma pierwszeńtwo, c) stok nie jest twój, nie rób chill-outu na środku trasy!
  20. Dzieciaki są mniejszym problemem. Dobrze uczone - uczą się błyskawicznie. A w grupie - błyskawiczniej!
  21. Ależ nie. Diagnoza jest bardzo trafna. Zresztą w Austrii mają góry za oknem, u nas ma do 100 km może 1/4 narciarzy. Różne Gdański, Warszawy, Łodzie nie mają prawa mieć nart na co dzień. To nie zmienia dziwnego nastawienia: ludzie dziś NIE CHCĄ SIĘ UCZYĆ, NIE CHCĄ BYĆ CORAZ LEPSI. I nie dotyczy to tylko umiejętności zjazdu na nartach z górki. Dotyczy całego życia.
  22. Ciągle nie potrafię tego zaakceptować, w tym tego pokolenia nic niewymagającego od siebie. Jak byłem mały, to marzyłem, aby mnie wpuścili na wyciąg na Skrzyczne, bo ten był (pojedynczy) bodajże od 8 lat, a ja miałem mniej! Każdy wówczas chciał zjechać z Golgoty. Uczyłem się na Pośrednim (stare orczyki), który dziś dla wielu (górna część trasy nr 10) jest... za trudny. Jednym z etapów szkolenia jest podnoszenie poprzeczki coraz wyżej. Tylko jak to zrobić, jak ktoś nie chce... zejść z polanki??? Potem rosną tacy narciarze białkowi (i gondolowi), którzy 10 lat jeżdżą na płaskim i nigdy nie chcą się zbliżyć do trudniejszej góry. Obserwowałem też szkółki w Austrii: zaczynali od trudnych orczyków i trasy czerwonej. Tam nikt nie marudzi, że za trudno. A we Włoszech widziałem szkółkę na Piculinie (Kronplatz). Kto był, ten wie, jakie to wyzwanie, trasa praktycznie pozbawiona jest... dorosłych kobiet, bo (z wyjątkami) się boją. Zresztą nasze szkółki też uczą dobrze. Problem dotyczy raczej samouków.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...