Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gerald

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Gerald

  1. sztruks masz też przed wieczorną jazdą często 🙂
  2. Niby temat z pozoru nie istotny, ale jednak postanowiłem założyć - zobaczyć jakie Wy macie preferencje. "Chronotyp to rodzaj wewnętrznego biologicznego zegara odpowiedzialnego za funkcjonowanie w dzień. Określa on pory, w których człowiek staje się najbardziej aktywny oraz te, w których organizm potrzebuje odpoczynku. Chronotyp jest ściśle powiązany z funkcjonowaniem mózgu. Odpowiadają za niego neurony zlokalizowane nad nerwami wzrokowymi. To one przekazują sygnały zewnętrzne do przysadki mózgowej, szyszynki i podwzgórza, a te następnie wpływają na poziom hormonów regulujących funkcjonowanie całego organizmu. Wyróżnia się dwa podstawowe chronotypy – poranny (typ skowronek) i wieczorny (typ sowa). W ogólnym znaczeniu - skowronki to ludzie, którzy lubią wcześnie rozpocząć dzień i dość wcześnie kładą się spać. Ludzie-sowy wolą późniejsze wstawanie, a maksymalną aktywność osiągają w późnych porach wieczornych i dlatego lubią późno chodzić spać." https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/rozwoj-osobisty/sprawdz-swoj-chronotyp-i-doweidz-sie-czy-jestes-sowa-czy-skowronkiem-aa-nJUC-v8Di-m2yT.html Jakiś czas temu obejrzałem taki wykład No i tutaj wydaje się, że w tematyce narciarstwa jest wszystko pozamiatane. Bezsprzecznie, wiele wyjść skiturowych w góry, trzeba realizować bezwzględnie o pewnych porach dnia. Nie podlega to dyskusji. Ja sam jestem typem nocnej sowy, czyli należę do mniej niż 20% ludzi którzy żyją w ten sposób. Z tego powodu, uwielbiam nocną jazdę, jestem wtedy najbardziej aktywny. W zeszłym sezonie po ciemku odbyłem też jedną wycieczkę skiturową, i muszę przyznać - było super. A jak Wy sobie radzicie?
  3. Poczekaj, bo się namieszało. Niecałe dwie godziny jedzie z Bukowiny Tatrzańskiej do Dolnego Kubina (z wjazdem kieszeniowym do Zwierówki). Natomiast odcinek Zakopane dworzec - Orawice o które pytałeś jedzie ok godziny.
  4. Na stałe. Rozumiem że Ciebie ta inicjatywa może nie interesować, ale transport publiczny w takiej formie jest zawsze nie opłacalny. Podobnie jest z metrem warszawskim, albo każdym innym metrem, komunikacją miejską. Wszędzie gdzie istnieje jest nieopłacalna i dotowana. Metro generuje niebotyczne koszty. W większości krajów dotuje się takie połączenia, podobnie jak buduje się inną infrastrukturę która też jest nieopłacalna - np. postawienie kilku km sieci do 2-3 gospodarstw gdzieś w terenach mało zamieszkanych. Problemem na tej trasie jest to, że firma która tam jeździła (Strama), pomimo wysokiej frekwencji zawiesiła kursowanie autobusów. W sezonie zimowym nie jeżdżą. Mają stoki narciarskie po polskiej stronie, więc nie ułatwiają dojazdu gdzie indziej. Przewozy autokarowe to dla nich tylko dodatek. I w sumie nie można ich za to winić. Połączenie dotowane różni się tym, że firma wybierana w przetargu na obsługę połączenia jeździ w wyznaczonym rozkładzie w prawie wszystkie dni, niezależnie od pogody i widzimisię przewoźnika. I to zasadnicza różnica. Tak jest w większości krajów Europejskich, poza może Bułgarią...Albanią, i pewnym dużym 38 milionowym krajem. Funkcjonowanie takiego autobusu jest pomostem komunikacyjnym którego tam brakuje, nie będącym tak kosztownym przedsięwzięciem, w przeciwieństwie do medialnego metra w Krakowie którego koszty planów pożarły wiele pieniędzy.
  5. Gerald

    Grzyby

    Ta pierwsza to czubajka kania, to drugie to muchomor czerwony. Nie obraź się - w formie żartu, ale pamiętam że jak chodziłem do szkoły kiedyś tam, to była taka riposta popularna "filozof odkrył że ma przedzielony tyłek" 🙂 Opieńka, smaczny grzyb 🙂
  6. Dotowanym, samorządowym autobusem linii Bukowina Tatrzańska - Dolny Kubin czas przejazdu na wspomnianym odcinku wynosi niecałe 60 minut. Spójrz jeszcze raz w rozkład jazdy!
  7. Gerald

    Grzyby

    Borowik ceglastopory, zebrany na zboczach Lubogoszczy w czerwcu:
  8. Gerald

    Grzyby

    Bilet do raju
  9. Gerald

    Grzyby

    Czubajka kania i siedzuń sosnowy (szmaciak):
  10. Zbieracie? Jeśli tak, to pochwalcie się co i gdzie 🙂 Ja zawsze na jesienne wędrówki w góry, biorę koszyk. W Karpatach, największym przysmakiem są dla mnie Borowiki ceglastopore, rzadko zbierane. Przedwczoraj wybrałem się na wyciszający spacer do lasu, gdzie oprócz kilku kań, znalazłem go....szmaciak! Szmaciak gałęzisty, albo siedzuń sosnowy, to zupełne odkrycie. Jadłem go wczoraj pierwszy raz w życiu, i uważam że to jeden z najsmaczniejszych grzybów.
  11. Pojawiła się petycja, w w sprawie przywrócenia całorocznych autobusów transgranicznych Zakopane – Poprad i uruchomienia sezonowych połączeń Zakopane – Podbanské. Komunikacja autobusowa w tym okresie znacznie ułatwiła by przemieszczanie się komunikacją zbiorową z Polski na Słowację w obrębie Tatr Wysokich - szczególnie przydatne narciarzom. Jest szansa że taka linia mogła by ruszyć 1 stycznia 2021 https://www.petycjeonline.com/autobuspoprad?fbclid=IwAR3wSsOzIj02UGQNOspAJjXWwdff3M3UdFocsHqNpwxD8i45KUuUPLDJVYw
  12. Oj, w Melbourn nie jest normalnie. Atlantyda. 🙂 Musimy zaufać w 100% politykom, a nie sprzeciwiać się czemukolwiek. Wtedy wszystkie niżej postawione organy nie będą miały niepotrzebnej roboty. Podam przykład. Jak dowiedziałem się że zamykają baseny - pomyślałem - politycy na pewno mają rację. Chwilowy gniew przerodził się w miłość do partii, bo wiem że chcą dla mnie jak najlepiej 🙂
  13. Nie zawsze pomoże. Pracodawca może na podstawie kodeksu pracy nałożyć obowiązek noszenia środków ochronnych w trakcie wykonywanej pracy. I tutaj podstawą prawną jest kodeks pracy a nie rozporządzenie PRM które faktycznie nie ma podstawy prawnej. U mnie cała praca jest obecnie zaliczona jako praca w warunkach szkodliwych, w których przysługuje niewielki dodatek pieniężny. W zamian pracodawca wymaga stosowanie masek. Także tutaj jest podstawa prawna.
  14. Nie, tak samo jak zakaz picia i jedzenia w miejscu publicznym w Polsce. 🙂 Nie pijesz (bo nosisz zawsze maskę) = nie sikasz. Tak trudno to zrozumieć i się dostosować??
  15. Należy zaufać politykom. Spokojnej nocy.
  16. Gdzieś mi mignęła informacja o wywiadzie, z którymś z ministrów, lub viceministrów na temat przygotowywanych wytycznych odnośnie otwarcia ON w Polsce w okresie świąteczno-noworocznym. Przygotowywują jakieś akty prawne. Niestety nie mogę tego znaleźć i zalinkować. Wywiad był chyba z dzisiaj.
  17. Ja mam foliową czapkę, odporną na fale wysyłane przez kosmitów celem śledzenia.
  18. pewnie nie chcą płacic VATu od sprzedaży wyrobów zielarskich???
  19. Cieszy mnie to że robicie wszystko zgodnie z prawem 🙂
  20. Poza tym, to nie chodzi o kontrolę banków, tylko ewentualnie odpowiednich urzędów.
  21. Nie, bo przecież świadomie nie wykonuje operacji których nie powinienem wykonać w sposób bezgotówkowy.
  22. Konto Intensive jest bezpłatne tylko jak będziesz miał wpływ na nie na sumę min 7 tys PLN. Odpadają przelewy z innych rachunków w tym samym banku (nawet od innych osób). Przelew od pracodawcy który ma konto w mBanku też odpada. Oczywiście da się to obejść, ale to jest dodatkowa zabawa o której trzeba pamiętać. Ponadto karta do tego konta i tak jest obwarowana prowizją za przewalutowanie, z wyjątkiem kilku najbardziej popularnych walut. Ja @waldek71 tą swoją kartą wypłacałem np. bośniackie marki konwertybilne, czy dinary macedońskie z niższymi kursami niż w kantorach. I tutaj wszystkie inne karty obecnie istniejące mogą się schować. Jakiś czas temu wertowałem taryfy banków. Inna kwestia - co można robić z gotówką - wszystko. Karty to jednak bezgraniczna kontrola. Ale to dyskusja na poziomie światopoglądowym, ja mam nadzieje że póki żyję będzie gotówka. Potem mogą likwidować.
  23. Z łzami w oczach wspominam lata 2008-2010 kiedy zakładając konto w mBanku wyrobiłem do tego kartę debetową MasterCard. Nie pamiętam dokładnie jaką miała nazwę, pamiętam że była cała czarna, i to nie była podstawowa karta, tylko coś w stylu "gold". Opłaty za tą kartę na początku nie było, a potem to chyba było coś w granicach 6-7 zł za miesiąc. 0% prowizji za wypłaty z bankomatów na całym świecie, i chyba 1% za przewalutowanie. Śmieszne. Pamiętam jedne z moich pierwszych podróży, dwie wycieczki, każda po 1,5 tygodnia do byłej Jugosławii. To było w latach 2008/9. Odwiedziłem wtedy wszystkie republiki powstałe po upadku Jugosławii. W tych wszystkich miejscach dużo lepiej było mi wypłacać gotówkę z bankomatów (ew. płacić kartą) niż wymieniać w kantorze. To se ne vrati. Jest rok 2020, oferty banków są dużo gorsze. Ciężko na chwilę obecną o bezpłatny rachunek w banku, ale zewsząd słychać "płać bezgotówkowo". Banki zebrały dużą ilość klientów, i teraz nie ma potrzeby o nich walczyć. Odnoście rachunków w EUR o których ktoś tu wspomniał. Przelewy wewnętrzne na tych rachunkach są uciążliwe. Do tego dochodzi często złodziejski kurs banków. Po latach, przemyślałem. Bardziej opłaca mi się wymienić gotówkę, niż się bawić kartami, bankomatami itd. Tym bardziej, że wbrew przeświadczeniu, w tej "zachodniej Europie" w wielu miejscach nie zapłacimy kartą. I może dobrze - z wielu powodów nie wyobrażam sobie wyeliminowania gotówki.
  24. Poprzez zdublowanie wątków, rozdziela się czytających, a przez to zwiększa dystans społeczny. Życzę Wam spokojnej nocy.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...