Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

sstar

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    5 412
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    87

Zawartość dodana przez sstar

  1. sstar

    Francja czy warto?

    Dlatego warto przycinać je na miarę. Ty zakładasz, że dla mnie rozryty stok to problem, wydaje mi się, że ekscytacja z przebywania w kultowym miejscu skompensowalaby braki, np. spotkałbym kogoś ciekawego w barze w la Grave, bo Meije to jednak góra... fotka bliższa koszuli...
  2. sstar

    Francja czy warto?

    Na bezrybiu i rak ryba. Ja ciagle marzę o la Grave... nasze marzenia są piękne dopóki zostają zamkniete w sześcianie naszej wyobraźni... nie piję tu do wspomnianych ograniczeń lokalowych we fr.
  3. sstar

    Rowerowe eskapady - relacje

    Toz to metropolia… miasto Skierniewice, nawet Rawka włączona została i Miedniewice…
  4. sstar

    Rowerowe eskapady - relacje

    Wokół Skierniewic. Rydwan, to woda nie ogień. Oberwanka to nie wp… językiem raperskiego utworu Fala, a fala właśnie i skarpa nad Rawką. Rower i pływanie. Nurt mocny, głęboko.
  5. https://przegladsportowy.onet.pl/tenis/jestesmy-winni-idze-swiatek-ten-tekst-skonczmy-z-tym-raz-na-zawsze/wtmrbvb A na koniec w dyskusji z sędzią racji chyba nie miała, stosuje te tricki wybijające przeciwniczki z rytmu...
  6. Wiesz jak jest, teraz to już z legenda niewiele ma wspólnego...
  7. Ulubione miejsce Oppenheima https://muzeumtatrzanskie.pl/tajemnicze-tatry-czesc-34-szpiglasowy-wierch-i-przelecz-gdzies-pomiedzy-piecistawami-a-morskim-okiem/ nie Oppenheimera, choć to ten ostatnio w kinie.
  8. To dalej z cytatem z podanego zrodla a fotka autorska "Oto bowiem jakiś człowiek siedzący na Skrajnym Granacie - a jakby sekundę temu teleportowany ze swojej przytulnej szczęki w okolicach Stadionu Dziesięciolecia - w przypływie nagłego natchnienia zaczyna opowiadać... o pięknym śnie młodopolskiego poety Nowickiego, któremu zamarzyło się stworzyć jedyny w swoim rodzaju fantastyczny szlak grzbietowy... zagryzaniem wafelków wyciąganych z charakterystycznej pasiastej torby... stadionówki... Albo mężczyzna o aparycji wziętego zegarmistrza, który w jakichś żałośnie nizinnych półbutach żeby nie powiedzieć mokasynach... ogarnia czujnym wzrokiem... w wąskim skryżowaniu szlaków między Orlą Percią, a drogą z Koziej do Pustej Dolinki... porusza się po wyślizganych, obłych i pochyłych kamieniach z gracją i lekkością Odetty z Jeziora Łabędziego... młody Słowak... pochodzenia romskiego, ubrany w na poły znoszone łachy i tanie, bułgarskie, bazarowe adidasy, który ksacze sobie jak gdyby nigdy nic po urwistych, północnych zboczach Koziego Wierchu. Samorodny talent wspinaczkowy... Chyba tak musiał kiedyś chodzić słynny Jerzy Leporowski."
  9. Lepsza tyrolka. I co będziesz jadł zepsuty ser w tej knajpie i popijał sfermentowanym sokiem z winogron? PS. Jakiś stary wpis ale nowe zdjęcia…
  10. Kontrowersje ważniejsze niż tlen https://przegladsportowy.onet.pl/alpinizm/tragedia-na-k2-hanba-potraktowany-jak-czlowiek-drugiej-kategorii/dhyebr6
  11. To wyjaśnię skad ten i inne cytaty... świetny tekst Łukasza Kazimierczaka "Widziałem Orlej cień", którego fragmenty przytaczam, a który ukazał się we wrześniowym numerze NPM Magazynu Turystyki Górskiej, gdzie sporo miejsca poświęcono temu kultowemu szlakowi górskiemu. Rozważania czy z łańcuchami, czy bez, a może via ferrata... Myślałeś, że w życiu widziałeś już wszystko?... Na przykład bosonogiego Rosjanina, podążającego przez Granaty dziarskim krokiem... Specnaz jakowyś, magik treningu autogenicznego ze stajni Kaszpirowskiego, czy jeszcze coś innego?... Nie widziałem u niego nibynóżek, zakamuflowanych poduszek powietrznych ani nadzwyczajnych zrogowaceń w stylu tolkienowskich hobbitów".
  12. Najlepsze szczyty to takie na których serwują szkocką whisky np. Ben Nevis z lokalnej destylarni gdzie pracował gościu co mnie wprowadził na szczyt po liniach hipsometrycznych gdy nadzieja na zdobycie szczytu minęła dnia poprzedniego.
  13. Bąbelek do bąbelka radość to wielka jak kiedyś lekko pijanym głosem rzekł Marek Kondrat popijając piwo... ale my tu o poważnych sprawach wiec kolejny cytat zrodlo podam już zaraz ... od żwawych łojantów z błyskiem w oku po typowych przedstawicieli sarmackiego pospolitego ruszenia, co z pieśnią na ustach i strzałami z kapiszonów ruszają hurtem na Giewont i inne Ciechocinki... kluczowe trudności trawersu przepaścistych Orlich Turniczek - zacna lufa... aż wyłania się... ubranych w ten sam sposób - bez względu na to, czy jest to rodzinny wyjazd na grill w Borach Tucholskich, przechadzka po Polach Elizejskich czy też próby rozpaczliwego zsuwania się po kupie luźnych kamieni gdzieś w obejściu Wielkiej Buczynowej Turni... tego rodzaju wynalazki stanowią mniejszość... na Orlej... miast obrócić się na pięcie i udawać nagłe zainteresowanie fascynującą budową Skrajnej Sieczkowej Przełęczy."
  14. Lepsza tyrolka. I co będziesz jadł zepsuty ser w tej knajpie i popijał sfermentowanym sokiem z winogron?
  15. Piękna sprawa taki grill, na wieży, gdy dzieciaki bawią się na pobliskiej via ferracie. PS były inicjatywy oczyszczania Tatr z żelastwa. Były też spitowania Mnicha. Kustoszy dwóch. Kolejny cytat… pod linkiem… https://wspinanie.pl/2007/08/dwie-nowe-drogi-na-polnocnej-mnicha/ I bardzo dobrze, w końcu ktoś zaczął wcielać w życie szczytne hasło góry bez barier. A skoro żadnych barier, to nie może być ich także dla zakonnic w powiewających na wietrze habitach, szykujących się do sforsowania osławionej drabinki nad Kozią Przełęczą... No i nie pomyliłem się - siostrzyczki pokonały drabinkę lekko z gracją, stylowo, z wprawą godną samego Jana Długosza albo jeszcze lepiej - krakowskich Pokutników... Na przykład człowieka z parasolem, który rączką zahaczał o klamry w pięknym, ukośnym kominku w Orlej Baszcie... Ów dżentelmen jakby wyjęty z Klubu Pickwicka... buhajem, nacierającym od strony podciętego Żydowskiego Żlebu w kierunku Zmarzłej Przełączki Wyżniej? Mowa o przerośniętym człowieku demolce... rozdającym kuskańce każdemu, kto się ośmielił spojrzeć na jego towarzyszkę w lamparckim anturażu... spalona solarycznym słońcem twarz Fatimy spod Wołomina wspaniale konstrastująca ze śniegiem zalegającym w żlebie... A w tle... grało podwójne, łańcuchowe staccato - tych w ręce i tych grubszych - na ręce...
  16. Jeeb będzie wniebowzięty.
  17. Jak już jesteśmy przy temacie to ongiś z Orlej Perci chcieli via ferratę wyrychtować, że zacytuję fragment: "Gdzieś między Zawratem a Krzyżnem spotkamy jeszcze jedną kastę osobników... brykaczy-napinaczy... napierających niczym czołgi Guderiana na Polskę, dla których cały ten piękny szlak jest tylko kolejnym poligonem, jeszcze jedną okazją do pokazania swoich przewag cielesnych, zadania szyku i podwyższenia samooceny. Poznacie ich po opuszczonej głowie, zawziętej minie i ekspresowym tempie... jakby jakiś pijany chirurg zaszył w ich trzewiach tempomat pobudzający do nieustannej galopady po grani. Owi ojcowie-założyciele jednostki specjalnej Grom to największe zakały na szlaku, tratują wszystko... spuszczają po łańcuchach... jakby obrywali porzeczki.... Do takiego spotkania w samo południe może dojść wszędzie... ot choćby w Żlebie Kulczyńskiego. Demonstracyjna pewność siebie nie zawsze idzie w parze z z rzeczywistym stanem ducha... w okolicach drabinku na Koziej Przełęczy... trzęsące się łydeczki... Jak to mówią patomorfolodzy - ciała nie oszukasz"
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...