Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
JC

Praca stóp w skręcie - czyli narciarstwo dla zaawansowanych

Recommended Posts

Odnośnie rozkładu obciążenia nart podczas jazdy zawodniczej był kiedyś na forum prezentowany link do ciekawego artykułu "Use of the Inside Ski in Modern Race Turns" autor Greg Gurshman.

Niestety nie mam tego linku, może ktoś jednak go znajdzie - warto poczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym obciążaniem nart Wasze rozważania mają trochę charakter potwierdzania tzw oczywistej oczywistości. Wg mnie zakładając, że jedziemy śladem sinusoidalnym bez bramek. Czyli tak: ślad mamy sinusoidalny. Obciążamy nartę zewnętrzną "ślad zewnętrzny skrętu" - taka jest zasada podstawowa. Więc przy wyjściu ze skrętu mówicie że 50-50. A później wejście w następny skręt i zmiana obciążenia przed linią spadku stoku na nartę, która była do tej pory wewnętrzną mniej obciążoną i stanie się z chwilę zewnętrzną. Więc skoro mamy ślad sinusoidalny to i zmiana obciążenia nart wg mnie ma analogicznie charakter sinusoidalny - płynny. Inna sytuacja będzie w jeździe na bramkach gdzie ślad nie jest sinusoidą. Tu ta zmienność będzie bardziej "szarpana" tak bym to określił. Nie wiem, czy jasno to określiłem. Bez rysunków ciężko to wyklarować. Niemniej link ravick97 jest sednem tego co chcę przekazać. Reasumując w jeździe zawsze jest moment przy wyjściu ze skrętu, w którym narty będą równo obciążone. Kwestia tego, który moment jest tym właściwym i ile ma trwać.

Pozdrawiam.

Edited by lokiec3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ufff, wrzucilem na tłumacza i mam sumienie czyste. Moi oponenci (nawet z czasów "układu frontalnego"), niech poczytają sobie w/w artykuł (http://www.youcanski.com/en/coaching/inside_ski.htm). Chyba wszystko jest jasne.

Wiem,ze bywają dobre dusze (gdybym znał jezyk :(), może ktoś by to przetłumaczył .

Łokieć sinusoida to funkcja która ma różne wartosci (od 0 do 1), tylko zależy na jakiej osi.I raczej przedstawia rozkład przyspieszenia odśrodkowego jakie działa na nasze ciało.Wyjscie 50/50 w linii spadku możesz zrealizować w skręcie kompensacyjnym ( i nie tylko), podziałasz wtedy dwoma siłami : siłą ciążenia i siłą bezwładnosci(tak jak byś wylatywał z ruchu po okręgu). Ale wymaga to pojechania nieco dluzszego w linii spadku (sinusoida mocno spłaszczona).Realizuję to wejsciem na tyły nart (łuk jazdy prostuje się i "wylatuję z łuku").

Ja uwielbiam tą częśc która przypada w linii spadku. Niezwykłe odczucia. Przypominasz sobie nasze spotkanie. Wszystko opiera się na wolno-wolno-wolno/ szybko-szybko-szybko , równowadze w kazdym fragmencie jazdy i optymalnej krawędzi obu nart z sakramentalną dolna-dolna-dolna.

Edited by niko130

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla narciarzy mniej zaawansowanych jest to jedyny sposób na szybkie opanowanie równowagi.

Pewnie!. Trudno walczącemu o utrzymanie równowagi sugerować, żeby rzucił się szczupakiem, głową w dół stoku, zaczynając nowy skręt.:laughing:

Dlatego nie pasowało mi takie stwierdzenie:

Priorytetem , powinna być tendencja wyrównywania siły nas wyrzucającej a nie "wrzucania" ciała do skretu a potem szukania równowagi.

w dyskusji o zaawansowanych technikach jak to określił JC w tytule.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odnośnie rozkładu obciążenia nart podczas jazdy zawodniczej był kiedyś na forum prezentowany link do ciekawego artykułu "Use of the Inside Ski in Modern Race Turns" autor Greg Gurshman.

Niestety nie mam tego linku, może ktoś jednak go znajdzie - warto poczytać.

Zdecydowanie warto przeczytać. Materiał trochę "ciężki" dla mniej biegłych w jezyku autora. A tak na marginesie, to poznałem Grega na wiosnę poprzedniego roku w Soelden. Jego proste podejście, częste sięganie do podstaw sporo uczy. Jest dobry, drogi, ale nie zarozumiały :happy:

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tak poza tym - czytał ktoś już książkę "narciarstwo od A do Z"?

Tak, szybko i pobieżnie.

Niestety po samej lekturze i jednym dniu na nartach stwierdzam, że technika, styl i szybkość nie poprawiły się :rolleyes::.

Teraz mam dylemat więcej czytać, czy więcej jeździć :wink:.

A tak na poważnie jej skrócona wersja w postaci broszury "Technika i taktyka mistrzów" jest bardziej skondensowana i szybciej przyswajalna.

Jak dla mnie poziom obu publikacji równie dobry i najważniejsze: nie ma za dużo ględzenia, szczególnie w uprzednio wspomnianej broszurze, przy lekturze której nie trzeba się zastanawiać czy czyta się o technice na poziomie amatora, czy też zawodnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć

... używanie dwóch nart równo (zamiennie) to lepszy sposób. Szybszy i pewniejszy..

Pozwól, że podkreślę. Zwłaszcza ważne jest "zamiennie"

ale

:

... Ale niestety ta uwaga dotyczy tylko tych, którzy maja naprawdę spore doświadczenie i sporą ilość ilość godzin wyjeżdżonych na stoku..

Bo ważne są pewne odruchy, które wyrabiają lata jeżdżenia i/lub trening.

Zwróćmy uwagę na to co napisał Ziom - trenuje czasmi z kims kto się zna na tyczkach - to znakomity sposób dla dobrych narciarzy by stać się znacznie lepszymi niż im się wydaje że wogóle być mogą.

Pozdrawiam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...