Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
ROCH

Wygrzewanie nart - mity czy nie?

Recommended Posts

Zawsze mnie fascynowało profesjonalne przygotowanie nart. Tzn. kilka lat temu słyszałem od kolegi, że zawodnicy z PŚ, a raczej ich serwismani przygotowują narty do sezonu w taki sposób, że umieszczają je w specjalnych maszynach, gdzie narty są ogrzewane i "polewane" smarem, który się dokładnie wchłania w ślizg. Potem tylko smaruje się narty przed zawodami czy treningiem na konkretne warunki, ale bazowo są właśnie nasmarowane w takiej maszynie. Brzmiało to wtedy dla mnie jak czarna magia!W tym roku ustaliłem, że można to zrobić w Polsce bez większych problemów. Bardzo wiele serwisów oferuje wygrzewanie w kocach grzewczych. Wiem też, że część forumowiczów używa takich na własną rękę, więc liczę na waszą aktywność w tym wątku :)Niemniej jednak są w Polsce serwisy - choć jest ich mało - które używają do tego celu specjalnej komory. Zacząłem badać sprawę i padło na SKI-SERVICE w Rybniku (http://www.narty.rybnik.pl/#blogList1).Na ich stronie przeczytałem coś takiego:Jako jeden z nielicznych serwisów w Polsce posiadamy thermobag – komorę do wygrzewania nart. Proces polega na wygrzewaniu nart w temperaturze 65-70*C przez 24 godziny, co powoduje lepsze wnikanie smaru w strukturę ślizgu i tym samym lepszy poślizg i wytrzymałość na ścieranie. Usługa polecana dla zawodników i zaawansowanych narciarzy np. przed wyjazdem na kilkudniowy wyjazd. Wygrzewanie nie zmienia charakterystyki nart.Już kiedyś u nich robiłem narty i byłem bardzo zadowolony. Nie zastanawiając się zbyt długo zadzwoniłem do nich i zadałem kilka pytań. Spakowałem narty do auta i po 30 minutach byłem już w Rybniku (A4+A1 i można jechać). Ogólnie cała ta zabawa z wygrzewaniem polega to na tym, żeby narta wchłonęła jak najwięcej specjalnego smaru, który ma bardzo niską temperaturę topnienia. Smar ma jak najgłębiej spenetrować ślizg. W serwisie zostałem mile przyjęty. Franek cierpliwie odpowiadał na moje pytania (w sumie przywiozłem 4 pary narty, bo nie tylko swoje) i niektóre rzeczy odradził, także wróciłem do domu spokojny. Kilka dni później przyjechałem odebrać narty. Wydawał mi je Pan Tomasz, czyli właściciel serwisu. Pomimo nawału pracy znalazł chwilę, żeby jeszcze coś tam podpowiedzieć, wytłumaczyć, także byłem bardzo zadowolony. Narty w wygrzewarce wyglądają tak:

wygrzewarka 1.jpg

wygrzewarka 2.jpg

Co do efektów tego procesu, to muszę przyznać, że zrobiły na mnie wrażenie. Ślizgi w odebranych nartach wyglądały ślicznie! Na śniegu spisują się również bardzo dobrze. Jeśli wygrzewarka faktycznie sprawia, że powiedzmy przez 6-7 dni na stoku ślizgi nie będą białe, to myślę, że nie tylko zawodnicy czy zaawansowani narciarze powinni z tego korzystać, ale i początkujący oraz średniozaawansowani. Właściwie myślę, że nawet ci drudzy powinni być tym żywo zainteresowani, bo przecież oni na pewno nie zabierają ze sobą żelazka i zestawu smarów na wyjazd. Cena takiej usługi? Nie chcę robić reklamy, ale myślę, że bardzo konkurencyjna i atrakcyjna :)Pytanie, gdzie takie coś zrobić?Ja wybrałem SKI-SERVICE w Rybniku i jestem bardzo zadowolony. Wiem, że jeszcze w naszym województwie jeszcze taki sprzęt pan Szafrański w Bielsku. Dwa miejsca na cały region to trochę mało, ale odległości chyba nie są problemem, bo w Rybniku widziałem, że nawet narty przychodziły do nich kurierem :D

57da85aa4a702_wygrzewarka1.jpg.2d0fe8cd69d1aea9cf4ea2ff6957f718.jpg

57da85aa54350_wygrzewarka2.jpg.07332ab58a95e991867eece59adf06da.jpg

  • Like 11
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Bielsku Marcin Szafrański wygrzewa narty. Mógłby zabrać głos w tej sprawie i napisać kilka słów o zaletach tego procesu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W Bielsku Marcin Szafrański wygrzewa narty. Mógłby zabrać głos w tej sprawie i napisać kilka słów o zaletach tego procesu.

Wiem właśnie, dlatego wspomniałem o Nim w swoim poście. Gdyby coś na ten temat napisał, to by było wspaniale - info z pierwszej ręki :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No no, to trzeba się zastanowić i to poważnie nad takim zabiegiem. Tylko jak małżowinę przekonać ze trzeba jechać z dechami do Rybnika. :eek:

Tapatalkiem

Edited by Pinio46

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również mam bardzo pozytywne doświadczenia z takim wygrzewaniem nart.

Podstawowy problem jaki normalnie obserwuję to "białe" ślady wysuszonego ślizgu wzdłuż krawędzi narty po całym dniu jazdy po twardym stoku. Żeby nie było wątpliwości - dotyczy to nart codziennie smarowanych na gorąco.

Po takim wygrzewaniu ślady pojawiają się dopiero po paru dniach i są zdecydowanie "słabsze".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem właśnie, dlatego wspomniałem o Nim w swoim poście. Gdyby coś na ten temat napisał, to by było wspaniale - info z pierwszej ręki :biggrin:

Rozmawiałem z Marcinem i obiecał coś napisać.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samo wygrzewanie to nic nie da, smar musi mieć jak wniknąć w śliz, tak więc wpierw trzeba zrobić porządną strukturę, bo ta fabryczna jest raczej symboliczna.

Jak by wybierać pomiędzy tymi 2 zabiegami to struktura jest dużo ważniejsza, bo pozwala na wchłanianie się smaru już przy zwykłym smarowaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A Ty gdzie albo jak robisz strukturę?

W serwisie Marcina Szafrańskiego, domowe sposoby nie wchodzą w ogóle w grę:rolleyes::

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież wycięcie struktury nie wpływa na wchłanialność smaru.

PS. Zastanawiałem się kiedyś, czy nie zrobić sobie takiej wygrzewarki :D nawet tylko na jedną nartę. W zasadzie to rozchodzi się o grzałkę elektryczną, izolowane pudło (z czegokolwiek) i termostat (w odpowiednim miejscu lub dobrą dystrybucję ciepła) :)

Edited by piotrek96

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przecież wycięcie struktury nie wpływa na wchłanialność smaru.

Możesz rozwinąć myśl:rolleyes::

Share this post


Link to post
Share on other sites
Możesz rozwinąć myśl:rolleyes::

Po prostu zakładając strukturę nadajesz tworzywu określony kształt. Płaski ślizg wchłaniałby smar tak samo jak ten ze strukturą, wszystko sprowadza się do tego ile smaru wejdzie do tworzywa, a nie do zagłębień struktury :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po prostu zakładając strukturę nadajesz tworzywu określony kształt. Płaski ślizg wchłaniałby smar tak samo jak ten ze strukturą, wszystko sprowadza się do tego ile smaru wejdzie do tworzywa, a nie do zagłębień struktury :)

No i tu się mylisz, naniesienie/ nacięcie, bo struktura to nic innego jak mikro nacięcia w ślizgu powoduje że ślizg zachowuje się jak gąbka i pije smar i po to się właśnie wygrzewa narty, żeby ten smamr wchłonął się maksymalnie głęboko w ślizg.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słowa SB wydają sie trafne, tworzą się wtedy pory i do nich wchodzi smar. Jednocześnie robiąc strukturę zwiększamy powierzchnie wchłaniania. Więc na pewno wchłonie więcej smaru niż gdyby ślizg był idealnie gładki.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się SB :) ale te nacięcia nie zwiększają chłonności ślizgu (zakładamy, że materiał ślizgu jest jednorodny w całej objętości)- ewentualnie zwiększają powierzchnię całkowitą, no i może się zabrać trochę smaru w zagłębieniach; przed nałożeniem struktury- plastik, po- też plastik :D Struktura oczywiście jest swoją drogą potrzebna.

PS. Larino - pory w ślzigu spiekanym są, nie trzeba do tego struktury :)

Edited by piotrek96
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadza się SB :) ale te nacięcia nie zwiększają chłonności ślizgu (zakładamy, że materiał ślizgu jest jednorodny w całej objętości)- ewentualnie zwiększają powierzchnię całkowitą, no i może się zabrać trochę smaru w zagłębieniach; przed nałożeniem struktury- plastik, po- też plastik

No to to już nawet nie wbrew prawą fizyki(ale oczywiście też), ale na prosty chłopski rozum pozostaje w sprzeczności z logiką:rolleyes::

Czy jak posolisz gruby kawał mięcha po wierzchu, to będzie on słony w środku? - no nie koniecznie, ale jak go rozbijesz tłuczkiem(założysz mu taką właśnie strukturę:tongue:) i posolisz, to słone będzie.

Sam sobie tego akurat nie wymyśliłem, ale byłe kiedyś na takim szkoleniu u Marcina Szafrańskiego i był tam jeden z serwisantów włoskiego Ski Teamu i tak to właśnie tłumaczył, kupiłem to bo układa mi się to w spójną całość:cool::.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale nie rozbijał slizgu tłuczkiem? :-)

Czy struktura zmienia własciwości fizyczne wewnętrznej warstwy slizgu, bo może czegoś nie wiemy........

Przepraszam ale jestem uczulony na 'czarymary' w serwisie....

Edited by mig12345
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy ktokolwiek widział kiedykolwiek pory w ślizgu?Nawet TOKO w swoich materiałach podawało, że smar wnika w materiał ślizgu na zasadzie dyfuzji, która z porowatością nie ma nic wspólnego.Wnika w warunkach laboratoryjnych na jakieś mikrometry.Linka do opracowania zgubiłem, jak będę miał czas to poszukam, natomiast mam jeszcze obrazek z materiałów Swixa, obrazujący absorpcję smaru w funkcji temperatury i czasu.

SwixMySiteGraph.288113456_std.jpg

PozdrMarcinPS: Ślizgi spiekane mają po prostu większą zawartość amorficznej postaci polietylenu, która to własnie odpowiada za dyfuzję smaru. Czyli tak, między kryształami polietylenu są "pory", ale wypełnione :)

SwixMySiteGraph.288113456_std.jpg.017a94ea93019cd41aa812e3141b691c.jpg

Edited by bocian
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale nie rozbijał slizgu tłuczkiem? :-)

Nie rozbił i myślę że z głową co by była bardziej chłonna na wiedzę też się doświadczenie nie powiedzie:rolleyes:: i nie wiem czy dodawanie kolejnych przykładów w związku z tym coś zmieni, ale jeszcze raz spróbuję:rolleyes::

Czy struktura zmienia własciwości fizyczne wewnętrznej warstwy slizgu, bo może czegoś nie wiemy........

Przepraszam ale jestem uczulony na 'czarymary' w serwisie....

Weź 2 kawałki jednakowej deski, jeden z nich ponacinaj lub powierć otworki, następnie wrzuć owe deski do wody i po jednakowym czasie sprawdź który kawałek zdołał więcej wody wpić:rolleyes::

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale nie rozbijał slizgu tłuczkiem? :-)

Czy struktura zmienia własciwości fizyczne wewnętrznej warstwy slizgu, bo może czegoś nie wiemy........

Przepraszam ale jestem uczulony na 'czarymary' w serwisie....

Nacięcie struktury po prostu powiększa smarowaną powierzchnię.

Pozdr

Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites
PS: Ślizgi spiekane mają po prostu większą zawartość amorficznej postaci polietylenu, która to własnie odpowiada za dyfuzję smaru. Czyli tak, między kryształami polietylenu są "pory", ale wypełnione :)

Zgadza się.

strona 13, 3 akapit Briko powołuje się na "mikro- przestrzenie" powstające przy spiekaniu ślizgu; może to ma związek ze strukturami amorficznymi?

Weź 2 kawałki jednakowej deski, jeden z nich ponacinaj lub powierć otworki, następnie wrzuć owe deski do wody i po jednakowym czasie sprawdź który kawałek zdołał więcej wody wpić:rolleyes::

Tu jeszcze chodzi o stosunek wielkości tych nacięć do głębokości penetracji smaru. Jeżeli zrobisz nacięcia na głębokość 0,2 mm, a smar musi się wchłonąć np. 0,3 mm, to rzeczywiście poskutkują, ale nacięcia na strukturze są mniejsze, w odległości ok. 1 mm, a te mikro w ogóle można pominąć. Chodzi mi o to, że od pewnej głębokości (zależnej od rozmiarów nacięć) smar będzie miał "to samo do zrobienia", jak wtedy, gdyby tych nacięć nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadza się.

strona 13, 3 akapit Briko powołuje się na "mikro- przestrzenie" powstające przy spiekaniu ślizgu; może to ma związek ze strukturami amorficznymi?

A tego się tak prosto nie dowiesz :)

Widzę ze zamieszczony obrazek z wykresem został zmniejszony dwukrotnie, ale coś tam widać.

Widać że dla temperatury 70 stopni ilość wchłoniętego smaru raczej nie przekroczy 5mg na cm2. Parafina ma gęstość około 900kg/m3, więc jeśli mnie matematyka nie opuściła, to jakby rozwałkować te 5mg na cm2, to powstanie warstwa o grubości 0,056mm.

Pozdr

Marcin

PS: Acha- nie chodzi mi o to, czy wygrzewanie ma sens czy nie. Czepiam się tylko informacji o porowatości UHMWPE i ilości "wypitego" przez ślizgi smaru.

Edited by bocian
PS

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rozbił i myślę że z głową co by była bardziej chłonna na wiedzę też się doświadczenie nie powiedzie:rolleyes:: i nie wiem czy dodawanie kolejnych przykładów w związku z tym coś zmieni, ale jeszcze raz spróbuję:rolleyes::

Weź 2 kawałki jednakowej deski, jeden z nich ponacinaj lub powierć otworki, następnie wrzuć owe deski do wody i po jednakowym czasie sprawdź który kawałek zdołał więcej wody wpić:rolleyes::

TO co opisujesz oczywista zmiana powierzchni wchłaniania. Im głebsza struktura tym ta powierzchnia bedzie wieksza, co zapewne uzasadnia zastosowanie głebszej struktury. Jest to dośc logiczne.

Wątpliwości powyżej były co do zmiany struktury w rozumieniu budowy wewnętrznej przykładowego KLOCKA/SLIZGU/KOTLETA. A to cos zupełnie innego.

PozdrawiamM

Edited by mig12345

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...