Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.11.2009 uwzględniając wszystkie działy
-
Zdjecia z wyjazdu : http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=2733&c= Wyjazd bardzo udany. Jedynie w środę 11.11 na górze mgła i wiatr.Zjeżdzając czerwoną 9 niżej było juz pogodnie. Od czwartku do soboty słonecznie i praktycznie bezwietrznie.Lekki mrozik. Trasy super przygotowane, czwartek piatek pustki na stoku, w sobote troche wiecej ludzi , ale bez tragedii. Gorąco polecam Molltaler.Naprawde super miejscówka.4 punkty
-
Heloł, W załączeniu fotasy z ostatniego wypadu na lodowce. Pogoda była wyśmienita, tylko 1 dzień pochmurny, reszta to 100% lampa. Nie bedę się rozpisywał bo po co. wyjazd jak najbardziej udany.Chętnie odpowiem na pytania:D Pozdr. /D Stubai: http://outlanderek.fotosik.pl/albumy/706736.html Hintertux: http://outlanderek.fotosik.pl/albumy/708544.html3 punkty
-
3 punkty
-
W szpitalu po operacji leży facet na łóżku, a obok siedzi jego żona, uśmiecha się i głaszcze go po głowie. W pewnej chwili on otwiera oczy, patrzy na nią z niedowierzaniem i mówi: - Jak się żenilem, to ty byłas koło mnie... - Tak kochanie. - Jak złamałem nogę, to ty byłaś ze mną... - Oczywiście najdroższy! - Jak rozbiłem samochód, ty siedziałaś koło mnie... - Tak kochanie! - Dzisiaj miałem operację i ty również jesteś u mego boku... - Och!!! - Tak moj kochany. - Wiesz co? Ty mi k..wa pecha przynosisz! Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję? - proponuje mąż. Żona: - Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę pierdzieć. Żona jak co dzień zaczęła narzekać mężowi: - Zobacz kochanie jakie mam mały biust... co robić... - Bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj między piersiami... - Myślisz, że to pomoże i urosną? - W przypadku dupy pomogło...2 punkty
-
Homek dopiero teraz zauważyłem masz awatara , no młodzieńcze nie pamiętasz jak posty z pod Twojego pióra wychodziły jak z karabinu maszynowego? Niestety jesteśmy w wolnym kraju i jest WOLNOŚĆ SŁOWA.2 punkty
-
Stubai 07.11-14.11 Witam Wszystkich:) Sezon o9/10 rozpoczęty:),w tym roku przypadło na lodowcu Stubai. Byłem tam drugi raz i w podobnym okresie. Większość forumowiczów wie, że jest to największy lodowcowy ośrodek w Austrii i jeden z najbardziej znanych w Europie/Królestwo Śniegu/:) Mieszkałem w Neustift, w pensjonacie apartamentowym"Gamskogl" - jak na Austrię warunki raczej średnie. Zaraz po przyjeździe rozchorowały się dwie osoby, po dwóch dniach walki z chorobą i na stoku, dały sobie spokój i resztę dni spędziły w pensjonacie. Ja też czułem się niezbyt dobrze,ale głód jazdy był silniejszy;).Oczywiście "leczenie' na bieżąco;), ale z umiarem, aby nie przedawkować, bo później też nie ma jazdy;). Pogoda -pół na pół, pierwsze dni/sobota-środa/pochmurno, opady śniegu, mróz i słaba widoczność. Od środy znaczne polepszenie pogody, więcej chwil z słońcem. W dolinie prawie przez cały czas było pochmurno, temp ok.2-4 st na +. Ski-busy chodziły, ale większość korzystała z swoich samochodów. Na parkingu przed stacją dolną większość samochodów na polskich tablicach, albo w tym kraju nie ma kryzysu, albo tak kochamy to narciarstwo:rolleyes:. W niedzielę 8.11 ludu od groma, trochę Austriaków, Niemców, w pozostałe dni już prawie sami Polacy. Oczywiście nie stanowiło to problemu, atmosfera raczej była przyjazna i bez skandali. Jak zawsze pełna organizacja, czyli miła obsługa i podwóz z parkingów - w tym Austriacy chyba nie mają sobie równych. W niedzielę odbywały się jeszcze pokazy i testy sprzętu, ale pogoda raczej zniechęcała do testowania. W porównaniu z moim pobytem wcześniejszym/dwa lata temu/ - trasy w pierwszych dniach wydawały się być z innej bajki-nieprzygotowane. Z wyrozumiałością zrzuciłem to na warunki pogodowe/opad świeżego śniegu/, ale początkujący narciarze mieli z tym problem. Dopiero po poprawie pogody -wszystko już było po austriacku. Liczba otwartych tras-18, przy 110 cm śniegu na lodowcu i ok. 20-30cm na wysokości 1700m. Najlepiej przygotowane w/g mnie były trasy 10,1,5,7,4. Na czerwonych około południa robiły się już muldy, miejscami lód i kamienie. Gondolka Schaufeljoch była nieczynna, ponoć coś z podporami. Pomimo dużej liczby ludzi/i to jest chyba jedyny duży minus tego miejsca/kolejek do wyciągów itp. nie było. Jedynie w czasie nagłego pogorszenia pogody. /mgła/trudno było znaleźć miejsce w lokalach gastronomicznych. Na nartkach można było dojechać do stacji pośredniej Fernau/2300m/. Ja jednak zdecydowałem się na zaliczenie szlaku narciarskiego "Wilde Grubin" - 10km, który oficjalnie jest jeszcze zamknięty. Wybrałem moment sprzyjającej pogody, warunki śniegowe bardzo dobre, jedynie przy zjeździe przed samym parkingiem miejscami kamienie i przetarcia. Moją przyjemność zakłócił widok na parkingu panów w uniformach - no myślę sobie, a teraz mandacik. Byli to ochroniarze, ale tylko się uśmiechneli z politowaniem. Wyczyn mój był jednorazowy, z powodu ciągłej walki z chorobą wystarczyły mi już ogólnie dostępne trasy i bliskie tereny poza trasowe /ok.20-30cm puchu/. W/g właścicielki pensjonatu do Insbrucka dotarła "schweinegrippe". Trochę mnie to niepokoi, czy nie zakłóci to sezonu narciarskiego. W sklepach -nowinki-głownie Atomica i Kneissl. Mało promocji, a ceny nowego sprzętu i odzieży mało zachęcające. Kupiłem sobie jednak "żółwika' Dainese za 180 e/ ponoć promocja/. w sklepach spożywczych ceny raczej bez większych zmian. Wyjazd ogólnie udany,ale nie najlepszy i to nie z powodu miejsca, ale mojej niedyspozycji. Uważajcie na policję, na 6 dni - 4 dni stali za Neustift z laserowym miernikiem prędkości. W Insbrucku byłem tylko raz i może dobrze, bo świńska grypa szaleje, a i czasu też nie było, trzeba było się "leczyć"....2 punkty
-
My byliśmy tu : http://www.appartement-goritschnig.at/ i tu : http://appartements-anita.peak.at/ . Oba apartamenty w Flattach , ok. 8 km od kreta. Oba polecam. To się przyda: http://www.flattach.at/files/Preisliste-2009-2010.pdf http://www.flattach.at/files/Ortsplan-2009-2010.pdf1 punkt
-
Tu: http://www.flattach.at/en I tu: http://www.flattach.at/en Jeszcze też tu: http://pl.bergfex.com/moelltalergletscher/1 punkt
-
Zgadzam się.. tylko że nigdzie nie napisałem że Darek czy ktokolwiek inny ma przestać pisać a chyba tak to odczytałeś, chodziło mi tylko i wyłącznie żeby ten problem (może nie problem) pokazać może ktoś sie zastanowi co z tego wynika i bedzie pisał z pomysłem. Masz racje dlatego wyraziłem swoje zdanie. Poza tym wydaje mi sie że każdy miał okres wzmożonej aktywnosci ale może u nikogo nie trwał tak długo albo nie zaczął sie tak szybko. Napisałem co o tym sadziłem - TYLE w tym temacie, bo zaraz znowu przestaniecie pisać i powiedzie że przezemnie1 punkt
-
Ja jeżdzę na Xenonach 10 163 cm,ale jakbym miał wybierać jeszcze raz-wybrałbym dł.170 cm;),a mam 178 cm wysokości.Brakuje długości w puchu;):cool:Trzeba pamiętać,że ta narta jest bardzo lekka,a na slalomkę za miękka:cool:1 punkt
-
Wiesz ... Kitzsteinhorn już trochę tam stoi. Nawet tam w lipcu szczytowałem ... tzn osiągnąłem szczyt ... eeee wlazłem na samą gorę!1 punkt
-
Czwartek Kraków około 9h. Jak dobrze pójdzie to wieczorem Wrocław a w nocy Poznań.1 punkt
-
Tre Valli Witam, o ośrodku Alpe Luśka w Moenie mój poprzednik napisał sporo. Samo miasto bardzo kameralne. Powiedział bym, że to taka nasza Krynica-Zdrój. Sporo fajnych knajpek, sklepy, gorzej z dyskoteką, my otwartą znaleźliśmy dopiero w Vigo di Fassa. Z Moeny warto wyskoczyć na Sella Rondę, bardzo polecam. Jeśli chodzi o Passo di San Pellegrino to ośrodek kilka kilometrów od Alpe Luśki, oczywiście jeździ skibus z Moeny. Trasy zróżnicowane, bardzo dobrze przygotowane, ludzisków mało, dla mnie kameralnie i widoki super. Czy jest tak ładnie/fajnie jak w Madonnie? Mnie widoczki się bardzo podobały, szczególnie w Passo di San Pellegrino. Ilość i jakość (mam na myśli trudność) tras narciarskich to bym tych miejsc nie porównywał, szczególnie jeśli chodzi o ilość w jednym miejscu i połączenie w jeden system. Moja opinia: warto jechać, Dolomity są super. Ja bym zasugerował jeszcze pomysł na wyjazd do Val di Fiemme (Moena, Predazzo, Cavaleze + Sella Ronda i jeden dzień w Passo di San Pellegrino), wyjdzie Wam bardzo urozmaicony wyjazd. Wiem, że niektóre hotele lub biura podróży proponują karnet 4+2 (4 dni Val di Fiemme, 2 dni Sella Ronda lub Tre Valli - Passo do San Pellegrino, Falcade). Pozdrawiam1 punkt
-
Jeżdziłem tam tylko w rejonie Moena-Alpe Lusia, bardzo fajny mały ośrodek, zjazdy na stronę Moeny to słaba czerwona trasa i dwie długie, syte, czarne z przełęczy na sam doł ale nie komunikują sie i nie da się tego zjechać na raz (na raz wariant czerwona góra, czarny dół), zjazd do Moeny tylko czarną przez las- przepięknie. Na Strone Lusi jazda lajtowa, niebieskie długie trasy pod jazdę rodzinną. Generalnie to bardzo piekna okolica i moge ją spokojnie polecić. Do Madonny nie porównam bo nie byłem tam. Sama Moena to sympatyczne miasteczko. Blisko z niej do rejonu nazywanego Sella Ronda, można sie pokusić o jazdę w rejonie Canazeii, Val Gardeny czy Marmolady - przy dobrej pogodzie na pewno warto a wielu uważa, że to jeden z piękniejszych rejonów narciarskich.1 punkt
-
Progressor 8 będzie dobry, 9 jest już bardzo twardy i ja osobiście uważam, że sama waga do bardzo twardej narty nie wystarcza, do tego 90 kg to nie jest aż tak dużo by giąć sobą każdą deskę, do tego trzeba dodać dynamikę, siłę i technikę - bez tego jedyne co daje narta twarda to szybsze zmęczenie - każdy sam musi ocenić czy warto. Ja przy wadze 87 nie odebrałem Progressora 8 jako narty zbyt miękkiej. Kobiecych Atomiców to nie znam ale moge polecić Rossignola Atraction 3 lub 6 - obie bardzo pozytywnie odbierane przez Panie1 punkt
-
Wg mnie Progresor 8 jeśli taka Cię zainteresowała, jest ok. Nie sądzę aby była zbyt twarda. Nie bałbym się nawet 9, biorąc pod uwagę Twoją wagę i umiejętności. Co do szanownej Małżonki. Moja jeździła po wieloletniej przerwie związanej z urokami macierzyństwa na Allraoundowych Fisherach. Ale po dwóch sezonach, jak ja namawiałem, aby zaczęła jeździć bardziej na krawędziach to zachciało jej się zmieniać narty. No i kupiłem jej RC SC. No kobita śmiga aż miło popatrzeć. Może więc coś lepszego.1 punkt
-
Zgadzam się. Na Chopoku byłem da razy (zawsze były to ferie). Trasy fajne, ale ludzi niesamowite ilości. Za pierwszym razem miałam takie wrażanie. To, co spotkałem za drugim, to jakiś senny koszmar. Ludzi było tak potwornie dużo, że tego się opisać nie da. Zdecydowanie nie polecam w okresie ferii. Co do basenów termalnych, to przyznać musze, że jest to absolutny hit!1 punkt
-
1 punkt
-
kaczoki Te baseny kiedy są wypełnione ludźmi po brzegi,a zazwyczaj są. Przypominają mi sadzawki w dawnych gospodarstwach rolnych które hodowały gęsi i kaczki. Na śląsku cieszyńskim o takich sadzawkach mówi się kaczoki Od dawien dawna bywałem na Węgrzech w kąpieliskach termalnych. Pomimo tego,że były to lata 70-te ubiegłego wieku to na ówczesne możliwości były one dobrze wyposażone. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Oravice (a fama niosła ,że są tam kapitalne baseny termalne),maiłem tak otwartą paszczę:eek::eek::eek:. Sfilmowałem całość i kiedy pokazałem film znajomemu on właśnie wystrzelił:"to wygiąada jak kaczoki u Jarczoka" Od tamtej chwili zawsze kiedy wyjeżdżam na baseny termalne mówie,że jadę do kaczoków. Oravice bardzo wypiękniały i rozbudowały się od mojej pierwszej wizyty. Jednak "nowych kaczoków" jeszcze nie zaliczyłem.1 punkt
-
Te baseny zewnętrzne to hit! Szczególnie zimą, kiedy po nartach w pobliskich Rohacach lub Vitanovej wskoczysz do tej naprawdę gorącej wody, śnieżek pada, wokół Tatry. Cena w tych zewnętrznych basenach 5 Euro za ileś tam godzin:)1 punkt
-
Jeśli chcesz pojeździć w Orawicach (nie w Orawicy) to lokalu poszukaj w Zubrecu lub w Chabówce. Mieszkając tam możesz pojeździc na nartach w samym Zubrecu - jest tam kilka dosyc dlugich i niegłupich orczyków, możesz pojechać do Doliny Spalonej czyli na tzw Rohacze (ok 10 km) gdzie pojeździsz w prawdziwie tatrzańskiej scenerii (krzesło + 2 orczyki+1 dla dzieci) no i w Orawicach (też ok 10 km). Lokal w Zubercu znajdziesz bez problemu w necie, mieszkań do wynajmu tam jest dużo. Baseny termalne w Orawicach są ok, nowoczesny kompleks wybudowany przez Polaka wraz z wyciagiem - kryta hala i częsć zewnętrzna - raczej drogo oraz dugi, mniejszy składający sie tylko z 2 basenow zewnętrznych - tanio; nie wiem jak to w zimie jest czynne. Z Zuberca można też sie kopnąć do Beszeniowej na baseny (35 km) albo do Tatralandi, jak też i na narty na Chopok bo to tylko 40 minut samochodem. Klimatyczna okolica generalnie, bardzo polecam choc narciarsko rewelacji tam nie ma ale i kiepsko też nie jest1 punkt
-
1 punkt
-
Spróbuj w Habovce lub Zubercu fajne nartowanie i do ciepłych wód blisko http://www.habovka.sk/ Polecam u Daniela Kováľová 027 32 Habovka 46 Tel: 00421 (0) 43 5395 090 mobil: 00421 (0) 904 484 084 e-mail: [email protected];[email protected] gospodarze świetni a i piwniczka nielicha1 punkt
-
0 punktów
-
Witaj pięknie. Już wiele "ochów i achów" było powiedziane na temat Twojego wejścia ,ja więc tylko się dołączę.0 punktów
-
0 punktów
-
0 punktów
-
0 punktów
-
0 punktów
-
Piąteczka z żółwikiem (bo tak łatwiej w rękawicach narciarskich) Witam kolejnego przedstawiciela MPN (Młode Pokolenie Narciarzy). Twoje wejście świadczy tylko dobrze o Tobie Solidna kinderszutba, a nie wiem czy wiesz, ale takie zachowanie jest u nas bardzo, ale to bardzo cenione. Czuj się jak w domu, czytaj, pisz, zakładaj wątki i w ogóle udzielaj się w tematach wszelakich. pzdr misal _________________0 punktów
-
wiataj ROCH! mam nadzieję że będziesz miał więcej czasu do uczestnictwa w tym forum niż ja:( zachęcam gorąco, jest tu naprawde ok:)0 punktów
-
0 punktów
-
0 punktów







