Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. John

    John

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      537


  2. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 900


  3. kony

    kony

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      187


  4. szczepan.karpiel

    szczepan.karpiel

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      30


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2010 uwzględniając wszystkie działy

  1. Piwniczna: na Kicarzu wreszcie pójdą w ruch łopaty: fot Stanisław Śmierciak Jedni mówią o planach budowy ośrodka narciarskiego na górze Kicarz jako o nadziei na lepsze czasy dla Piwnicznej. Inni boją się o przyrodę, którą człowiek chce zniszczyć budując tłoczne centrum turystyki nie tylko zimowej. Dla jednych i drugich, po roku milczenia o głośnej niegdyś sprawie, mamy nowinę: nowy inwestor chce budować wyciągi narciarskie jeszcze tej zimy. Krakowska spółka sprzedała zaawansowaną już w przygotowaniach inwestycję firmie z Warszawy. Lada dzień finalizujemy transakcję zamiany gruntów gminnych na Kicarzu na ziemię w innym miejscu, którą dysponuje ta spółka. Po dokonaniu tej formalności w najbliższych tygodniach rozpocznie się budowa - powiedział nam wczoraj Edward Bogaczyk, burmistrz Piwnicznej. Na szczyt Kicarza mają wozić turystów dwa wyciągi. Pierwszy - gondolowy - wytyczono ponad nurtem Popradu, a jego stację końcową zaplanowano na Harcerskiej Polanie. Stąd na górę wywiezie turystów wyciąg krzesełkowy. W miejscu przesiadki wyrosną obiekty gastronomiczne. Iwona Kamieńska POLSKA Gazeta Krakowska
    4 punkty
  2. Poraz 3 z rzedu udalo mnie sie wygrac mistrzostwa polski, hat trick...dlugo na to pracowalem i ciesze sie z tego cale info wraz z fajnymi zdjeicami i naprawde ciekawymi railami jakie robilismy przed i po zawodach w Zakopanem, Katowicach i Krakowie. Zapraszam http://www.szczepankarpiel.com --> BIGGER UPDATE !
    4 punkty
  3. Akurat pierwsze 2 to biedne suvy, żadnych blokad, kątów rampowych itp Ja wiem, że wszystko co elektorniczne to zbędne w terenówce przeszkadza w takiej jeździe terenowej: Tylko, że ten samochód to już nie terenówka, to jest samochód przeprawowy Ale czy to co elektroniczne i niby zbędne w terenie może przeszkadzać w takiej jeździe: Oczywiście rozumiem, że pojęcie samochód terenowy jest bardzo szerokie, jednym od razu na myśl przyjdzie TomCat, inni mają na myśli suva. Ale Tuareg, Cayene, G-klasa i niektóre LR to samochody wyposażone w stały napęd na 4 koła i pełen zestaw blokad dyferencjałów. Suv to samochód który został zaprojektowany do jazdy w trasie ewentualnie, do jazdy polnymi drogami. Nie tak dawno czytałem wiadomość jak volvo xc90 zapaliło się, ponieważ ktoś przesadził z jazdą w terenie. Sprzęgło odpowiedzialne za tylni napęd tak się rozgrzało, że zapalił się od niego samochód, a o takie coś nie trudno, podczas podjazdu do góry błotnistą drogą. Przepraszam, za taki off topic, ale jak kolejny raz widzę porównanie Tuarega z q7 to trochę się gryzie Jedyną cechą terenową q7 to stały napęd na 4 koła, nic poza tym nie oferuje. Vw z pewnością wiele na tym stracił, ponieważ produkcja tak uniwersalnego samochodu wiele kosztuje, ale dzięki temu stworzyli konstrukcje, która wyjeżdża na góry, najwyższe wulkany świata, wygrywa rajdy Transsyberyjskie i Baja... itd. 90% klijentów takiego samochodu nigdy nie ubrudzi go nawet błotem. Ale 10% ludzi wykorzysta te możliwości. Tuareg/Cayene to samochód który powinien być porównywany tylko z mercedesem G, LR Discovery i RR i Mitsubishi Pajero. Ponieważ to są w pełni zasłużone terenówki z szosowymi oponami. I na tle tych samochodów zdecydowanie wygrywa ceną. W podobnej cenie kupimy tylko Pajero i Pathfindera lub Patrola. PS. Jeszcze raz sorki za OT, ale mam bzika na tym punkcie
    4 punkty
  4. Tak wygląda plan narciarstwa alpejskiego na Olimpiadzie: 13.02.2010 11:45 - - Downhill M 14.02.2010 10:00 - - Super Combined Downhill L 13:00 - - Super Combined Slalom L 16.02.2010 10:00 - - Super Combined Downhill M 13:30 - - Super Combined Slalom M 17.02.2010 11:00 - - Downhill L 19.02.2010 11:30 - - Super-G M 20.02.2010 10:00 - - Super-G L 21.02.2010 10:00 - - Giant Slalom 1- run M 13:45 - - Giant Slalom 2 - run M 24.02.2010 10:00 - - Giant Slalom 1- run L 13:15 - - Giant Slalom 2 - run L 26.02.2010 10:00 - - Slalom 1- run L 13:30 - - Slalom 2 - run L 27.02.2010 10:00 - - Slalom 1- run M 13:45 - - Slalom 2 - run M
    4 punkty
  5. Trochę mało narciarski temat, ale związany z wieczornym odpoczynkiem po nartach Wizualizacje: Zdjęcia z budowy: Jak widać w białce potrafią myśleć rozwojowo Niech tylko pomyślą, o jakiejś lepszej drodze do NT i z małej wioski powstanie ciekawy kurort.
    3 punkty
  6. sorki wczoraj już nie zdązyłem odpisać ale widze że koledzy pokazali najważniejsze plusy i minusy Żaru zreszta taki wątek juz był SZUKAJ > ŻAR tam rozpisywałem sie w temacie generlanie nie wiele sie zmieniło na plus. Tam poprostu nie czuje "atmosfery" czuje sie jak raczej stado wyprowadzane na pastwisko na wypas. Mnie jeszcze wkurza to że wczas rano to "kierowcy" jeżdzą jak im sie podoba jak widzą że malo ludzi i wagoniku puste to maja to gdzies i ociągają odjazd z całej długości 1600m na moje potrzeby (wypatrzone przez fun) tak naprawde fajne sa jakies 500-600m góra płaska tak że wypadało by sie odpychać pożniej te przyzwoite 500m a poźniej 2 przecinki między "chatą" jeszcze jak rozstawią armatki to z 2 robi sie 1. Jak sie nie pospieszysz na górze i nie ruszysz ze wszystkimi to masz co najmniej 1 wagonik w plecy. Brak w ciagu dnia ratraka to wg. mnie najwiekszy minus dolna czesc po poludniu potrafi przypomniac tor do jazdy po muldach . Aha zeby to teraz źle nie zabrzmialo bo nie chce tu robić jakiej siary ale wśród moich znajomych mało co słyszałem o jakiś kontuzjach wypadkach generalnie a tak sie składa że 3 tam miał dość poważne wypadki-przypadki jeden do dziś nie jeździ i nie bedzie jeździł wiem ze to nie wyznacznik ale akurat tak statystyki w mojej glowie pokazują nie bierzcie tego za norme. Cały czas licze ze ruszy sie temat stoku po drugiej stronie góry wtedy chetnie ponownie odwiedze Żar żeby uaktualnić moje odczucia. ps.jak budowali Żar to ciceszyłem sie jak dziecko ze wlasnie bedzie blisko i fajnie na otwarciu byłem wystałem godz żeby ten 1 raz zjechac i wrocic do domu moze na moich relacjach wciaz ciązy trauma tamtego przezycia niech kazdy jezdzie sprobuje wtedy bedzie mogł sam sie wypowiedziec jednemu spasuje drugiemu nie i dzieki temu jest róznorodnosc i nie wszyscy siedza w 1 miejscu pozdrawiam
    2 punkty
  7. Zdjęcia wrzucone do galerii, czekają na akceptację moderatora.
    2 punkty
  8. Dla zainteresowanych kilka moich prywatnych fotek z SG w Cortinie. Amatorszczyzna jest to więc z jakością jest różnie ale kilka znajomych twarzy da się rozpoznać ;-) Cortina d'Ampezzo WC SuperG
    2 punkty
  9. Jesteś pewien??? W TH mój kumpel zobaczył kobietę która pociągała z Camelbaga (takiego jak ma Bończa) napój przez rurkę Ponieważ widział takie "cuda" po raz pierwszy to zapytał mnie .Co to? Wytłumaczyłem co i jak ,i o co biega. Kolega obeznany z fizjologią głośno zapytał : - a gdzie Ona ..szcz...y jak tyle wypije Po minucie podeszła do niej koleżanka i zaczęły rozmowę...... -po polsku :eek: Wiele razy już miałem okazję się przekonać,że różni ludzie różnymi językami władają.
    1 punkt
  10. Kiczera Witam Dzisiaj szybki wypad do Wisły. Stok Kiczera obok hotelu Stok. Przyjazd 10:45, mało ludzi, stok jeszcze równy i piękna pogoda. Chociaż Ci którzy chcieli pojeździć bardziej ostro i bez ludzi to właśnie kończyli jazdy. Jazda praktycznie bez kolejki. Niestety wiele osób źle rzuca orczyki na górze i co chwila przestoje,ale to jedyny minus. Dla chcących potestować narty-jutro (sobota) ma być namiot testowy, będzie można pojeździć na K2 i Blizzard. pozdr.Torres
    1 punkt
  11. ten 2 link z nartami ok jak są w dobrym stanie:) buty kupuj jeżeli leżą to cena jest naprawde dobra:)
    1 punkt
  12. Posiedziałeś w nich z godzinkę minimum? Zapytaj się czy możesz wziąć do domu i przymierzyć dłużej np. na jedne wieczór (oczywiście zostawiając im pieniądze).
    1 punkt
  13. To dobre buty i dobra cena, jak są ok to bierz
    1 punkt
  14. E tam ! Może jak ja by był blyszczaty na jedno oko to by to ze seksem móg porównywać. Jo jes górol ! Bagienny bo bagienny ale górol A u góroli nojważniejse jes nariciarstwo No.......... zaro po "śturchacce":p
    1 punkt
  15. Prowokacyjnie wyglada gdy narciarz z twego avataru za nia smiga:D
    1 punkt
  16. tak sobie pomyslalem ze mozna byloby sie zabrac jakos z ns ale jak popatrzylem na mape to nie jest to po drodze.. dla Ciebie za duzo drogi do nadrobienia, a nasze drogi spotykaja sie dopiero w Jabłonce a stamtad to juz niedaleko jest.. ale checi byly:) Bode to sie jeszcze zgadamy na PM albo w Rytrze i dogadamy co i jak!
    1 punkt
  17. Prawie równy rok temu napisałem o wizycie w Vitanovej - dzisiaj powtórka. Trochę się zmieniło, bo śniegu mało w Tatrach, więc funguje tylko jedna trasa czarna/czerwona. No, ale da się polatać - kolana trzeszczą. Na stronce trochę wałują, bo piszą, że pozostałe trasy są OK, podczas, gdy kamole i trawa tam wystają. Ceny niższe, niż w zeszłym roku - 10 Euro za karnet od 9-13. Kolejek do wyciągu brak, podczas gdy po polskiej stronie mąt:eek:
    1 punkt
  18. Zdecydowanie tak, o nartach poniżej 165 cm to zapomnij, 170 powinno być ok. Trochę trudniej sie skręca ale tego to się szybko nauczysz i nie nabierzesz złych nawyków czym grozi jazda na zbyt krótkich.
    1 punkt
  19. Ja też bym Ci radził Only For Woman Duela, widziałem w zeszłym roku włoską trenerkę jak pociskała na tej narcie na Stubaiu, jeździła zawodowo więc deseczki też muszą byc takowe. C 9 to akurat niezły allround był, narta do wszystkiego, z tego co teraz jest podobnego to każdy dośc twardy cross powinien się sprawdzić, np Atomic SX10 ale ja bym wolał Dynastar Contact Cross albo Groove i to bym też doradzał - ale wiem, pewnie znowu marka nie teges.
    1 punkt
  20. Pogadaj z "Robert Janus", coś ci na pewno poleci. I to na pewno będzie ciekawa deseczka:) http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2918&id_modelu=4039 http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2919&id_modelu=4053 Pozdrowienia
    1 punkt
  21. http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2998&id_modelu=4222 to by pasowało ?
    1 punkt
  22. Ma ksywkę "The Snow Leopard" Trzeba mieć poczucie humoru żeby założyć na siebie coś takiego:) Już gościa polubiłam:)
    1 punkt
  23. buty to taki solidny fundament i na tym nie ma co oszczędzać bo sam juz wiesz ze spędzasz w nich caly dzień i muszą dawać choć małe poczucie komfortu:)
    1 punkt
  24. Kijki detal, nie ma co na początku moczyć kasy w jakieś drogie modele, tanie spełniają ta samą rolę. Buty z flexem 70 też powinny ci wystarczyć na tym poziomie zaawansowania, pamiętaj-flex to rzecz umowna i można znaleśc 70 twardesz niż 80 innej firmy, najważniejsza wygoda czyli dobre dopasowanie, nigdy za luźne lub zbyt ciasne.
    1 punkt
  25. narty z wiązaniami + buty za 1200 zł jak wszytko ma być nowe to trochę mało na przyzwoity zestaw, ale jak nie to : buty kup nowe ( flex 80-90 będzie OK ) a narty , to mogą być jakieś używki w dobrym stanie . Na alledrogo sporo tego jest więc pewnie coś dla siebie znajdziesz.Jak allround , to celuj w coś o długości ok 170 cm.
    1 punkt
  26. cene butów podałem orientacyjnie z pewnością są tańsze musisz szukać są np salomon wave w Inter sporcie za 550zł tylko muszą Ci podpasować na nogę
    1 punkt
  27. skoncentruj się na butach z flexem ok 80 muszą być dobrze dobrane rozmiarowo nie mogą uwierać pięta nie może się poruszać w momencie wypychania kolan do przodu bylo wiele tematów o doborze butów więc poszukaj. jak kupisz buty a domniemam ze będzie to wydatek rzędu 700 zł pozostanie 600zł na narty więc powinno wystarczyć na używane pozstaje zadać mi pytanie jakie skręty preferujesz?? jeżeli chcesz narty uniwersalnej poszukaj narty z grupy allround w długości nie mniejszej niż 160 a optymalnej 165 cm np rossignol zenith z5 ewentualnie fischer rx4 bądz 6
    1 punkt
  28. Aklim chyba najlepiej opisał wady i zalety - da się fajnie pojeździć,ale... Na pewno nie ma sensu tam jechać w weekend,zwłaszcza w czasie ferii -tłok,przepychanki i dłuuuuugie stanie w kolejce.Również poza weekendem podczas ferii może być kiepścizna.Początek marca w tygodniu już może być przyjemnie... Przygotowanie trasy;bywa różne(nie wiem od czego to zależy),ale zdarzało mi się trafić na równiutką i pięknie przygotowaną trasę. Podsumowując;obecnie bardziej polecam Mosorny Groń - na pewno nie będzie kolejek,ale w weekend nie ma co liczyć na pusty i nie rozryty po max dwóch godz. stok.Ale na pewno satysfakcja będzie większa niż na Żarze,zwłaszcza jak preferujesz trudniejsze stoki... W Zawoi też nie ma przerwy technicznej przed wieczorną jazdą,jak było kiedyś,więc tylko z rana warto jechać.
    1 punkt
  29. Bałtów - fotorelacja. Po weekendowym pobycie w Wiśle (relacja niżej), dzisiaj nastąpił powrót na regionalną górkę... Ponieważ warunki były doskonałe - postanowiłem zamiast pisać - przedstawić fotorelację. 1. Szwajcaria Bałtowska. 2. Dwie trasy. Którą wybrać? 340m, 570m...? 3. Trasa 340m jest bardziej ostra... 4. Trasa 570m jest łagodna, dookoła lasku... 5. Obydwie trasy łączą się... 6. Jest też oddzielny stok do nauki z wyrwirączką (w tle ptaszarnia). 7. ...zaraz za ptaszarnią, stacja kolejki grawitacyjnej. 8. ...jej trasa wygląda ciekawie - muszę wreszcie spróbować (obok w lesie wilczarnia... kto wypadnie z wagonika bądź z wyciągu musi uważać na ostre kły...). 9. Meta górnej stacji "talerzyka" sąsiaduje z olbrzymim terenem - wybiegiem dla zwierząt kopytnych (Bałtów to chyba jedyny obiekt narciarski w Polsce przyległy do ZOO). 10. Z drugiej strony obiektu dzisiaj można było zaobserwować również... 11. Na koniec jeszcze tylko zjazd trasą 340m... http://www.youtube.com/watch?v=aDU-2GtDEOk ...oj chyba mi się dostanie za kolejnego mega posta... Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  30. snieznica-kasina wielka No i kolejny wieczor na snieznicy, mimo ze ciagle 5 pln za parking nawet ja na 2 godziny przyjezdzasz, to ze wzgledu ze 10 min do domu nadal tam podjezdzam.niektore krzeselka przysypane obsludze nie chce sie odsniezac , o skladaniu siedzen na gorze nie wspomne, bo chyba ta kanapa nie ma tej opcji:) a siedzenie 7-8 min na zasniezonej kanapie to zadna przyjemnosc:), ludzi wyjatkowo malo snieg wlasnie przestal padac, na trasie oczywiscie nieratrakowanej miekko a pod spodem twardo ale bez lodu. No i ten nie swiezy snieg moze troszke sprawial problemy bo lapal czasami narte przy wiekszy predkosciach. ale po 1,5 godziny jezdzenia trasa zostala rozjezdzona na tyle ze mozna bylo posmigac po calej trasie i bez wiekszych muld. dzis juz powinno byc lepiej po nocnym ratrakowaniu. w koncu chyba jednak ze wzgledu na to "cos" co przeszkadza na snieznicy (np. nieoswietlony parking o 21:00 i inne niedociegniecia) skusze sie na Laskowa ... chyba ze wygra lenistwo i bliskosc kasiny i w piatek znowu snieznica.....
    1 punkt
  31. Johnny - Już mi przeszło:D:D:D Czasami ludzie się nakręcają bez większej potrzeby (z reguły z resztą dwie strony), a potem tylko problemy:) Ale tak to jest jak rozmawiają ludzie ambitni i umiejący bronić swego zdania;) Takie dyskusje mają jednak wielki plus - są twórcze:) Pozdrowienia
    1 punkt
  32. Spędzając święta w Norwegii postanowiłam zarezerwować sobie 4 dni na białe szaleństwo- pierwsze w tym sezonie. Najbliżej mi do Kvitfjell. Większości miłośników dwóch desek ośrodek ten znany jest z rozgrywanych zawodów PŚ w Downhill i Super G (w tym roku 6 marca – Downhill, 7 marca super G). Zaraz po świątecznym grzaniu się przy kominku sprawdzam na stronie www.kvitfjell.no ceny karnetów, wypożyczalnie, mapkę, pogodę. Mój niepokój budzi temperatura. Prognoza: piękne słońce ale i duuużooooo poniżej 0stC brrrr. Grudzień to okres w którym w Norwegii są na prawdą niskie temperatury, a ja zaś należę do miłośników kwietniowego szusowania w krótkim rękawku. Ale postanawiam zmierzyć się z norweską zimą. Dzień pierwszy. O wschodzie słońca czyli o 9.30 zjawiam się w wypożyczalni, szukam Rossignol Radical WC Oversize lub Voekl Racetiger – niestety- brak topowego sprzętu, nawet z sezonu 08/09! Zadowolić się muszę Voekl SuperSport S5. Wypożyczenie nart na 4 dni kosztuje mnie 765 NOK (ok. 390 zł). W Alpach dodatkowo ubezpieczam sprzęt od kradzieży lecz tu nie ma takiej potrzeby i ..usługi. ..Mentalność norwegów Karnet na 4 dni kosztuje 1070 NOK (ok. 540 zł) + karta 70 NOK (niestety bezzwrotna). Co najważniejsze – karnet ten jest do wykorzystania w innych ośrodkach narciarskich, oddalonych zaledwie o ok. 50 km od Kvitfjell, tj. w Hafjell, Skeikampen, Gala, Sjusjoen. Dla zmotoryzowanych i żądnych „zaliczania” codziennie innych stoków – idealne rozwiązanie. Ruszam do wyciągu. Jest -18stC. Kurtka, polar, kominiarka pod kaskiem, maska, 2 pary skarpet, ale i tak nie czuję się komfortowo. Obowiązkowa rozgrzewka i ruszam na pucharową czarną (The Olympic Hill 3,5 km), mając nadzieję, że wrażenia mnie rozgrzeją. Tego dnia młodziki trenują na bramkach. Klasa. Pokonuję pierwszy odcinek, ale stylem daleko mi do nich. Trasa jest dość wymagająca, zmienna, kręta, łatwo o złą ocenę tego co zaraz będzie. Budzi respekt http://www.kvitfjell.no/ep/830/ . Emocje podczas zjazdu mnie rozgrzały, lecz nie na długo. Po 3 h poznawania wschodniej części Kvitfjell ( głównie zielone niebieskie trasy i ta jedna czarna), robię zjazd do odpowiednika polskiego schroniska , zwanego tu „warmestue”, gdzie można zjeść przyniesione przez siebie kanapki napić się gorącego kakao z automatu i …ogrzać się Hmmm Stoki są bardzo dobrze przygotowane. Ratraki wyjeżdżają wieczorami. Jeżeli w nocy nie spadnie śnieg, dzień zaczyna się po cudownym sztruksie. Poza tym ten śnieg OCH! – jest suchy i szybki Trasy nie mają długości alpejskich, jednakże są wymagające niezależnie od koloru, wiją się wśród drzew, często nawet zielone zaskakują nagłymi znacznymi nachyleniami. Niestety ‘pozatras” nie ma zbyt dużo, gdyż stoki pokrywają głównie drzewa i krzewy. W puchu można pośmigać w zasadzie jedynie pod wyciągami. W Kvitfjell królują narty typu twintip, dużo osób zjeżdża telemarkiem, sporo jest także desek snowboard’owych. Tego dnia na stokach wytrzymuję tylko do 13.00. Ja vs mróz: 0-1. Dzień drugi. Jest -16stC. Nauczona wczorajszym dziś mam na sobie dodatkowy polar i jeszcze jedną parę skarpet. Czuję się jak ludzik Michelin ale najważniejsze, że jest mi ciepło. Piękny wschód słońca rekompensuje mi mroźne powietrze. Drugi dzień spędzam na wschodniej stronie stoku w cudnym słońcu. Mam tu do dyspozycji czerwone i niebieskie trasy, krzesełko i orczyk. Doskonalę technikę i trenuję najeżdżanie na niebyt duże skocznie. Moje pierwsze loty Norwedzy bardzo dobrze jeżdżą na nartach, bez wyjątku – dzieci, młodzież, dorośli. Nie uraczysz na czerwonej jadącego pługiem narciarza. Kvitfjell ma tylko 28 km tras (5 km zielonych, 9 km niebieskich, 9 km czerwonych, 5 km czarnych) ale nie można popaść w nudę, pomimo, że zalicza się wszystkie trasy już po 2 dniach. Można by porównać wielkością do polskich ośrodków, jednakże … jest to ośrodek kompleksowy: Dla kochających podniebne loty http://www.kvitfjell.no/ep/622/ Dla kochających adrenalinę i ściganie się 650 metrowy Skicross z startem równoczesnym http://www.kvitfjell.no/Skiers+Cross/623/ Dla miłośników SL i GS dwie niebieskie do treningów - wprawdzie bez pomiaru czasu, ale z zawsze obecnym instruktorem i przede wszystkim dla każdego. Drugiego dnia również nie mam okazji wyjeździć się do końca. Kapituluję po 14.00. Prosto z stoku podjeżdżam do hotelu GudbrandsGard , przed wejściem zostawiam narty, buty zaraz za drzwiami i w skarpetach lecę do sauny. Odmrażam się przez następne 3 godziny hmmm Ja vs mróz: 0-2. Dzień trzeci. -16stC. Świeci piękne słonko, objeżdżam wszystkie trasy wielokrotnie. Ogrzewam się co 3 godziny w Warmestue i tak wytrzymuję do zamknięcia wyciągów czyli do 15.30. Na koniec dnia zaliczam jeszcze raz The Olympic Hill. Trasa jest rozjeżdżona, łaty lodu na największych skłonach . Niezbyt przyjemnie, tym bardziej ze była już szarówka. Ja vs mróz: 1-2. Dzień czwarty. Rano słupek rtęci budzi moje przerażenie. -26stC. Brat podrzuca mnie pod wyciąg, klepie mnie po plecach, przytula jakby na pożegnanie czyżby myślał, że nie przetrwam? Dopinam buty i jazda… od ciepłego oddechu maska robi się twardym pancerzem. Zdaje się, że tubylcy też się przestraszyli temperatury, gdyż jestem jedną z niewielu osób na wyciągu. Postanawiam zatem trenować na The Olympic Hill do południa. Mróz coraz bardziej doskwiera: bolą palce u rąk i nóg, mięśnie czworogłowe uda zmarznięte. Niestety mam również problem z butami. Skorupy nieznośnie stwardniały, bolą mnie łydki. Zjeżdżam do Warmestue i tak jak inni zdejmuję buty, skarpety i rozcieram dłońmi zimne stopy….Po południu loguję się na niebieskiej z bramkami. Koniec z wygłupami, czas na naukę. Pierwszy przejazd: bramki są dość ciasno ustawione jak na gigant, na trasie bardzo twardy śnieg. Nabieram prędkości, zaskakuje mnie małe wzniesienie i krótki lot, nie mieszczę się w końcowe bramki… Wrrrr wstyd przed samą sobą i innymi, co za mną jadą...Op….rzam się sama głośno. Dobrze, że nikt mnie nie rozumie Wsiadam na orczyk i pokornie próbuję dalej.. Każdy następny zjazd jest już lepszy, krawędź, biodro… Walka z bramkami tak mnie wciągnęła, ze nie zorientowałam się, że słońce zaszło. Ja vs mróz: 2-2. Szusowanie w tych warunkach wymagało ode mnie samozaparcia, jednakże warto było poszusować na świetnie przygotowanych i niezatłoczonych trasach. Korci mnie niezmiernie, by odwiedzić brata jeszcze raz w marcu 2010 w okresie trwania PŚ! walczyć dalej z bramkami. Zdjęcia ze stoku: http://www.skionline.pl/forum/album.php?albumid=136
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...