Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2011 w Odpowiedzi
-
Kurde! coś się zaczyna dziać. Co raz więcej inicjatyw i mądrych wypowiedzi na temat upadku narciarstwa w Polsce. Najpierw List Bachledy do Premeiera w sprawie Zakopanego, teraz Kamil Durczok Naczelny Faktów pisze o swoim punkcie widzenia na tą sprawę. Polskie góry toną w zalewie ekoszachrajstwa Może wszyscy razem wywrzemy jakąś presję na polityków, aby zaczęli zmieniać prawo.14 punktów
-
Beskidzką przygodę skończyliśmy dzisiaj na Czantorii w Ustroniu. Plusy: - krzesło uruchomiono 20 minut przed czasem, - trasa czerwona bardzo dobrze przygotowana (zauważyłem jedno przetarcie w górnej partii Stoku), - długość i urozmaicenie stoku, - piękne widoki, - patrole GOPR – natychmiastowa pomoc dla Dziewczyny, która złamała rękę. Minusy: - ceny (kaucja za skipass 20zł), - nieprzygotowana trasa niebieska, - wąsko, - po 11 – tłum ludzi. No to w górę szybkim krzesłem: Pierwsze spojrzenie na Stok: No to co? Jedziemy? Rzut okiem w dół na najtrudniejszy Tu fragment Zjazdu: Naprawdę jest tu pięknie… Kolejny fragment Trasy: …i kolejny… …i jeszcze kolejny… …aż do kolejki: Podsumowując. Jadąc w Beskidy i wybierając ośrodki posiadające koleje krzesełkowe. Po pierwsze – należy meldować się na samo otwarcie – gwarantowane 2 godziny intensywnej jazdy w dobrych warunkach, bez kolejek. Po drugie – z wieczorną jazdą należy dać sobie spokój. Po trzecie – należy wybierać Trasy wymagające – tam jest najmniej narciarzy. Co bym wybrał gdybym jechał na jednodniowy wypad? Stożek. Pozdrowienia dla Skionline: marboru7 punktów
-
Moja beskidzka wyprawa zaczęła się w środę późnym popołudniem. Baza – Wisła. W Katowicach zaczyna padać śnieg. Gubimy drogę i niestety jedziemy drogą przez Szczyrk…będą nici z wieczornego szusowania. Jak patrzę na Golgotę i orczyk podobny do tego na Telegrafie w Kielcach…trochę mi się chce śmiać. Decydujemy! – Szczyrku nie odwiedzimy, będziemy się starali wybierać Stacje, które posiadają Krzesełka. Na miejscu jesteśmy ok. 20. Kolacja i lulu – pobudka o 6 rano. Rzut oka na Naszą piękną kwaterę: Pierwszy dzień postanawiamy potraktować ulgowo – łagodne Stoki. Zaczynamy od: Już na dole widzimy, że nie wszystkie Trasy są czynne i nie wszędzie warunki są ok. Na wyciągu jesteśmy 10 minut po otwarciu, pada intensywny śnieg. Niebo zachmurzone, sztruksik jest przykryty delikatną warstwą puchu. Po w miarę nachylonym początku jest tu dosyć długie przepłaszczenie, potem wąskie gardło i szeroka, płaska końcówka. Ogólnie – nic specjalnego. Po dwóch godzinach szusowania – na Górze oto taki widok… …drobne kamyczki. Wraz z poprawą pogody: Zaczyna robić się tłok. Turyści, rodziny, dzieci po śniadaniu meldują się tłumnie na Cieńkowie. Ostatnie zjazdy poprzedza duża kolejka (ogólnie kolejki będą w tej relacji w Oskarowej roli): Podsumowując najkrócej – to była moja pierwsza i ostatnia tu wizyta. Górka nieszczególnie ciekawa – jak dla mnie zdecydowanie za płasko i tłumnie.6 punktów
-
Sobotni Soszów zaczynamy punktualnie o 8 rano. Pogoda nadal dopisuje. Humory drugi raz poprawiają się zdecydowanie. Ośrodek Trasy ma przygotowane bardzo dobrze. Ludzi do godziny 13 nie ma tylu ilu się spodziewałem (w tamtym roku – w weekend był koszmar). Widok na Czerwoną przy krześle: Krótki fragment Czarnej: Nawet pod orczykiem sztruksik trzymał się długo: Minusy Soszowa: - orczyk na szczyt uruchamiany jest o 9 (przez godzinę czerwona cierpi), - dostępność do toalet (wszędzie płatne), - orczyk na niebieskiej włączany jest bardzo późno…poza tym psuje się co chwilę (spadła dwukrotnie lina), - bardzo negatywny nadzór GOPR. Widok na niebieską ze szczytu: …z połowy: Po 13 – awaria orczyka z niebieskiej i gęstniejący tłum: Polecam nowy, mały Bar „U Moni” znajdujący się po środku Trasy Czerwonej. Tanio (kiełbaska 6zł – u Góry 12zł) – bardzo miła obsługa, jedzonko smaczne. Gdy wyjeżdżaliśmy zdarzył się wypadek. Człowiek leżał bez ruchu ok. 50 minut na Stoku i nikt mu nie pomagał. Wielu narciarzy dzwoniło do GOPR, Policji…niestety – zainteresowanie żadne. Posterunek spod numeru 112 (Cieszyn) w sposób bardzo arogancki zbył nas – podając telefon do GOPR…tu niestety mimo wielu prób nie dodzwoniliśmy się. Wielki Negat dla Soszowa – tym bardziej, że Człowiek cierpiał na wprost olbrzymiej Stacji Dolnej Kolejki. Oto Polska właśnie…Kasa, Kasa, Kasa…a w przypadku Soszowa – za jazdę duża kasa. Foto z parkingu w stronę poszkodowanego:6 punktów
-
Szczyrk GAT Po wczorajszym obfitym narciarsko i wysilkowo dniu na WielkiejRaczy, dzis nie mialem zamiaru jakos szczegolnie sie zmeczyc, chodzilo po prostu o kilka zjazdow i do domciu. Idealnym miejscem pomyslalem ze bedzie sCyrk, no bo przeciez weekend, czyli kolejki na maxa, tlok na stokach, pewnie kiepskie warunki.. w sam raz, zjechac 2,3 razy i do domciu. Nadal jestem w szoku, z planu nici. Do 10:00 Brak kolejek, warunki dobre, na trasach w zasadzie pusto Do tego przepieeekna pogoda :-) Slowo o wspomnianych dobrych warunkach. Do godziny 10:00 twardo ale bez lodu, brak minerałów. Ostre krawedzie i ich mocne dociskanie byly dzisiaj jedynym sposobem na dobra jazde. Kto sie nie stosowal nie mial przyczepnosci. Kilka fotek z telefonu:6 punktów
-
Nowa kolejka linowa na Pilsku? Poszerzone trasy narciarskie i sztuczne naśnieżanie na wyżej położonych stokach? Do wspólnych inwestycji w ośrodku przymierzają się Gliwicka Agencja Turystyczna oraz Polskie Koleje Linowe. Więcej... http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88303,9015381,Pilsko_chce_byc_jednym_z_najlepszych_osrodkow_w_kraju. html#ixzz1CXX9pFtx I co wy na to?5 punktów
-
…przechodzimy na drugą stronę ulicy. Cóż – jestem w grupie i niestety nie jestem kierowcą…muszę się dostosować. Klepki. …witają nas… Widok na „ściankę”: A tak na poważnie – to chyba nawet w świętokrzyskim nie ma łagodniejszej górki do nauki narciarskiego fachu. Rodziny z małymi dziećmi, wybierając to miejsce na pierwsze kroki swej Ski przygody – wybierają bardzo dobrze. Jest tu bardzo szeroko, łagodnie, równo. …na dodatek niewielka Ośla łączka: Narciarze nawet delikatnie zaawansowani – nie mają co tu robić. Autor z widokiem na Cieńków: Udajemy się na obiad. Po obiedzie – wieczorna jazda w Istebnej. Jestem tu pierwszy raz… Moja ocena tego miejsca jest Masakryczna: …bardzo szeroka łąka, charakteryzująca się dużą ilością muld, kamieni i małą ilością śniegu. Nachylenie stoku – śmieszne. Totalna Porażka – witająca narciarzy zarówno na dolnej jak i na górnej stacji armatami. Uwaga – nie zdejmować gogli! Widok z góry: Kończymy pierwszy dzień zażenowani.5 punktów
-
W piątek dzień zaczynamy od Stożka. Pogoda idealna. Mróz, Słoneczko…a na dodatek zjeżdżam pierwszy z góry… Na początku wszystko wygląda pięknie: Zdecydowana poprawa humoru… Tym bardziej, że jeżdżę w Skionlinowym, fantastycznym towarzystwie: …o czym, wcześniej informuje na łamach forum Maciej. Ha, ha, ha…to pewnie Figo wysyła na WZF przedstawiciela Bielskiej „mafii”. Preferujemy zjazdy czarną trasą (lewą stroną Stoku): Relacja Johnnego w pełni oddaje urok tego ranka i popołudnia (autor na tle Czarnej): …i nawet pomimo tego, że po kilku godzinach jazdy wyłażą ze śniegu kamyczki… …że niebieska zamknięta… Należy Stożek pochwalić. Za wzorowe przygotowanie Stoku – pomimo niedawnej odwilży, za ceny, za brak kolejek: Bardzo pozytywna połowa dnia. Dzięki „J Narciarzu” za spotkanie, za to że stanąłeś na wysokości zadania i przyjechałeś.5 punktów
-
Niestety końcówka dnia nie była już tak fajna. Dlaczego? Nowa Osada – kolejna porażka. Kolejki, popsuta taśma na Wyciągu, mega muldy, tłumy itd… Okiem w górę: Okiem w stronę bramek: Widok z wysokości… …i z górnej Stacji: Ogólnie – odradzam w czasie ferii Ośrodki z płaskimi Stokami.5 punktów
-
Padło dziś na Korbielów konkretnie Pilsko.Jeździłem od 8 do 13.Co tu dużo pisać. Tak jak napisane na stronie tak na miejscu. Odcinek 5 od Hali Miziowej do Szczwiny kiepski, bo lodu sporo miejscami i kamieni (jest ostrzeżenie u góry), jednak jak ktoś ma "umiejętności" to sobie mógł pojeździć. Trasy wyratrakowane pięknie. Ludzi? Mało, jak na weekend i ferie. Z rana bez kolejek, potem od czasu do czasu stanie na max 2 minuty:rolleyes:Pogoda? Alpejska dosłownie :)Fotki z telefonu robione na szybko.Aparat został w aucie na dole. Nikomu się nie chciało po niego zjechać5 punktów
-
livigno właśnie wróciłem z pierwszej wizyty w Valtellina i raczej ostatniej. Jeździłem w Bormio i Isolacci. W Livigno byłem tylko przejazdem. Dużym minusem jest dojazd, 120 km od autostrady po krętej górskiej drodze i jednokierunkowy tunel ( więc najczęściej poczekamy na wjazd/wyjazd kilkanaście/kilkadziesiąt minut ) przed Livigno ceniony na 35E za przejazd w obie strony. Bormio - jazda do 3000m, szybkie krzesła, szerokie trasy szczególnie na górze ale i sporo ludzi. Isolaccia - bajka jeżeli chodzi o miejsce - w środku gór, ludzi jeżdżących można było policzyć ale infrastruktura sCyrkowa, jedna gondola, 3 wolne krzesła i kilka orczyków. Najlepiej wygląda Livigno z trasami nad miastem, wolnocłówką, tanim ON ( 0,901E ) ale naprawdę jest wiele miejsc znacznie bliżej we Włoszech nie mówiąc o Austrii w których można poszaleć na większej ilości tras z bardziej nowoczesną infrastrukturą. Ktoś mi mówił, że Livigno to włoski biegun północny - coś w tym jest - w Bormio było -5 a w tym samym czasie w Livigno - 15. Dla polujących na freeski ok, dla tych którzy cenią sobie szybki dojazd i nowoczesne ośrodki zdecydowanie odradzam.4 punkty
-
Inny punkt widzenia pana Michała. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80354,9025036,Durczok_skrytykowany_za_felieton___Manipulacje_i_popisy.html3 punkty
-
3 punkty
-
Mniej więcej, taką minę ma mój Pies jak wracam z dłuższego nartowania :D2 punkty
-
janek57 nie drzyj szat...nikt nie usuwa z forum za byle co. Reputacje są po to, aby się nimi posługiwać. Nie wiesz widzę nic o Tatrach i ich zadeptywaniu, bo to głównie odbywa się latem, a nie zimą.2 punkty
-
Czekaj Bończa! Pisałem, już o tym, że można spróbować. Wystarczy reklama albo po prostu link na innych forach narciarskich, na stronce narty.pl na przykład. Może chociaż spróbujmy to rozdmuchać, żeby ludzie kliknęli to małe "lubię to". A do pana Kamila Durczoka pełen szacunek!2 punkty
-
Założyłem na FB stronę społecznościową "Ratujmy polskie ośrodki narciarskie". Teraz media dość ochoczo komentują różne inicjatywy na Facebook'u, to może taka, która niewątpliwie ma na celu dobro wszystkich stanie się przydatna. Zapraszam do klikania "lubię to". Ratujmy polskie ośrodki narciarskie A jak nie, to się wytnie2 punkty
-
Moja podręczna (nie dokładna) mapka stacji narciarskich w okolicach Zakopanego. Mapa2 punkty
-
Słowacja 26-Vitanova 27-Oravice 28-Chopok 29-Oravice Wszędzie trasy przygotowane, ludzi mało lub b.mało, stoki twarde i b.twarde- Ostrzyć Krawędzie!! Ski-Vitanova czynne 2 trasy. Pierwsza wzdłuż wyciągu-tak jak pisał Bończa wąsko naśnieżona w środkowym odcinku lekka ścianka, góra i dół płasko. Druga idąca w las od wyciągu lekkie nachylenie cały czas.Gdyby ośrodek był cały czynny to można go polecić uczącym się i średnio zaawansowanym. W obecnym stanie można pojechać na 2 godz. a potem Ski Park Oravice. Karnet 15 euro cały dzień. Można płacić kartą, przyjmują także złotówki kurs 4. Krzesło wolno jedzie, stok do południa w słońcu potem cień. Oravice- Meander Park, 6 km od Vitanovej. Czynna 1 trasa, góra płaska potem przełamanie i już bardziej stromo ale tak na czerwono a nie jak w opisie że czarna. Stok przygotowany bdb. Byliśmy tam 2 razy i stok wytrzymał do końca dnia. Trasa zdecydowanie szersza od tej w Vitanovej, fajny taras widokowy z knajpką na przełamaniu. Są nawet leżaki . Na dole restauracja, ski serwis, sklep, wypożyczalnia i oczywiście zaraz obok baseny z aqua parku. Cena za 1 dzień 17 euro (w tym 20% zniżki na aqua park). Mozna płacić kartą. Parking darmowy ale to standard. Zaraz obok są starsze baseny termalne. Ogólnie bardzo fajne zagospodarowana górka - godna polecenia dla wszystkich poziomów jeżdżenia. Mimo ferii i soboty brak ludzi - pogoda pełne słońce, a tutaj stok w słoncu od rana do 16-tej. Chopok - tutaj inna bajka, cenny alpejskie ale infrastruktura i wybór tras też jest konkretny(oczywiście porównując do innych ośrodków na Słowacji bądż w Polsce). Trasy zdecydowanie dla zaawansowanych. Teraz po silnych mrozach (-18*C w nocy) twarde, ludzi więcej ale kolejek nie było może poza 6-os kanapą na Zahradku. Dla uczących się trasy Biela Put krzesło 4-os ale tam lekki tłok, i gondola 8-os. Otupne. Reszta tras moim zdaniem dla dobrze jeżdżących -dobre czerwone lepsze niż "czarny" odcinek w Oravicach i czarne trasy. Możliwość jazdy poza trasą na nie za bardzo - zbyt mało śniegu. Narty naostrzone inaczej męka. Ski serwis np. w Otupne - ostrzenie 7 euro -mogę polecić. wyjazd udany wszyscy w jednym kawałku pozdr. Torres2 punkty
-
dzisiaj bylem w jurgowie.. ludzi malo, max 5min stania do krzesla, orczyk praktycznie bez kolejek (ja nie trafialem na nie a jesli juz to 3-5 os przede mna). warunki bardzo fajne, stok dobrze przygotowany. z czasem sie pogarszalo ale i tak wyjazd bardzo udany:)))2 punkty
-
wisła- narty Moje trzy grosze.Dopiero krótko jeżdżę .Trzeci sezon,ale z prawdziwego zdarzenia to pierwszy. Sześć dni nartowania we Włoszech w dniach 10-19. 12. 2010 to najatrakcyjniejszy wyjazd w moim przydługawym już życiu. W Beskidach byłem trzy razy w tym sezonie: Nowa Osada, Soszów i Czantoria. Muszę stwierdzić ,ze ośrodki są przygotowane lepiej niż w zeszłym roku (bylem tylko 5 razy). Mimo małych opadów dobrze naśnieżone, mniej lodu i cały czas jak pozwala temperatura śnieżą. Do południa sobie fajnie pojeździłem nawet na Czantorii. Oczywiście nie chcę porównywać do tego co zastałem np. w Cervinii (dolina Aosty) . Mogę tylko stwierdzić,że w Wiśle i Ustroniu jest coraz lepiej. Nie byłem na Cieńkowie bo mi odradzono. Tam podobno zaniedbali naśnieżanie i jest kiepsko:lód i muldy. Drożyzna wszędzie jest straszna i dlatego ograniczam ilość zjazdów a w plecaku wożę kanapki, termos z kawa,czekoladę , no i buty zimowe . Taki wielbłąd na stoku.Nic tam nie kupuję a na zjazdy przeznaczam 50-60 zł.No i tak mi się podoba ten sport . Niestety kolana już nie te co młodszych narciarzy . Teraz mam szlaban a może już przymusowy koniec sezonu.Nie ma poprawy w sprawnym chodzeniu od czterech dni:mad:Oglądałem prognozy pogody dla południowej Polski na stronie brytyjskiej. Niezbyt dobre bo do 02 lutego mroźne noce (do -17)potem cieplej a od 06 luty to już w dzień plus 5-9 stopni. Bez opadów lub bardzo słabe:mad:To może być koniec sezonu 2010/2011 a dla mnie pocieszenie ,że niewiele straciłem:)2 punkty
-
Już wróciłam. Nie bedę robić off topa tylko powiem enigmatycznie, że siłownia to nie są jednak moje klimaty:rolleyes: Fotki są tylko oczywiście od trzeba lecieć końca... A teraz krótka relacja z wyjazdu którą jestem krewna: Termin wyjazdu: 11-18 grudnia 2010 Wyjazd się zaczął dosć pechowo bo się okazało że spryskiwacz nie działa w samochodzie więc do Cieszyna jechaliśmy na czuja bo szyby były białe od soli, potem wymieniony bezpiecznik zadziałał i mielismy spryskiwacz aż do Katschbergu. Generalnie trasa była ok, oprócz tego że rąbał śnieg i autostrady miały jeden przejezdny pas (co nie oznacza że ten pas był czarny). Jak już byliśmy za Murau to się zaczęła jazda na orientację bo śnieg dalej padał a wiart dodatkowo nawiewał śnieżek i tworzyły się zaspy więc trzeba było po prostu jechać między słupkami wyznaczajacymi drogę. Na ostatnim odcinku do Katschbergu musieliśmy się jednak zatrzymać w zatoczce i założyć łańcuchy - potem się okazało że to była dobra decyzja bo inaczej byśmy nie dostali się do Gasthofu:D Mieszkaliśmy w przepięknym miejscu - bliżej stoku nigdy nie mieszkałam: Jak widać od gasthofu do stoku mieliśmy 20 m Polecam tą miejscówkę - przy czarnej trasie numer 3. Alpengashof Bacher ma wszystko to czego potrzebowałam na tym wyjezdzie. Pokoik bardzo przytulny, ale wszędzie w alpach jest przytulnie. To co mnie uderzyło tutaj to wyżywienie. Nie jestem raczej niejadkiem ale też nie pochłaniam nieziemskich ilości jedzenia, ale ktos kto lubi dobrze zjeść i lubi alpejską kuchnię - nie będzie narzekał. Zamówiłam pokój z half-boardem żeby się nie chrzanić z łażeniem po knajpach wieczorem i z zakupami na śniadanie. Pokój z h-b kosztował od osoby 46 euro. Drogo, niedrogo? Ja oceniam że inaczej nie byłoby sensu bo: - mieszkałam na stoku - rano schodziłam na gotowe śniadanko (oczywiscie śniadanie mocno rozszerzone) a potem na nartki - pierwszego dnia zjechaliśmy na nartach prosto do kasy skipassowej - w trakcie dnia można było sobie podjechać do domku jakby jakaś awaryjna potrzeba zaistniała - mnie akurat raz tak zamarzły palce u rąk że inaczej się nie dało - po nartach brałam gorący prysznic i schodziłam na obiadek składajacy się z zupy, drugiego dania i deseru i byłam najedzona po uszy - w cenie była codzienna sauna z której nigdy nie skorzystaliśmy, ale jak ktoś lubi to mógłby pójść. Podsumowując - jakby się upierać to mogłabym nie ruszać autka przez cały tydzień i niczego by mi nie brakowało bo wszystko miałam na miejscu. Naprzeciwko gasthofu był mały domek w którym była suszarnia butów i składzik nart. Dużą wygodą było to że gasthof, pokój i składzik na narty były otwierane jedną kartą co na nartach jest wygodniejsze niż klucze. Jezdziliśmy generalnie w Katschbergu (Tschanek i Aineck) ale na jeden dzień pojechalismy też do TH. Oba ośrodki są dość kameralne i dla osób które nosi żeby zobaczyć cos nowego to po 3 dniach będzie się tam nudziło. Nam się nie nudziło bo pogoda dodawała adrenaliny. Generalnie gorszej pogody to ja nigdy nie miałam na nartach - niby było słońce ale było -15 do -22 i potwornie silny wiatr, zmiatający pył śniegu z tras który lądował niczym igiełki w mojej twarzy... Drugiego dnia kupiliśmy maseczki - przynajmniej kłucia nie było czuć, ale zimno i tak było i palce u rąk i nóg zamarzały. Trasy były zmrożone choć tylko gdzieniegdzie był żywy lód ale przygotowane były super, codziennie z balkonu mieliśmy widok na zaiwaniające ratraki Trasy są w większosci przypadków szerokie i akurat jak my byliśmy to były puściutkie. Trochę więcej ludzi można było spotkać w okolicy knajp a tak to bywało ze po horyzont krzesełka czy orczyki były puste. To skoro jestem przy wyciągach to muszę wspomnieć, że najfajniejsze trasy niestety są obsługiwane przez orczyki, a na niektórych krzesłach brakowało mi (bardzo) zamykanych kapsuł-osłonek przed wiatrem... Przez wiatr niestety czarna trasa 11a z Ainecku była ciągle zamknieta i pokryta murawą - wiatr hulał i zwiewał cały śnieg... widać było że sprawa jest przegrana - chłopaki nawet tam śnieg rozwozili ale po 3 dniu dali sobie spokój. Krzesło na Aineck - 3 osobowe bez osłonki - to najgorszy wyciąg jakim jechałam w życiu i głównie dlatego ze dość długo się jechało i to w pełnym wietrze - tam niestety jest odsłonięta przestrzeń - tragedia. Jak już wjechalismy na Aineck to się zaczęliśmy zastanawiać czy to aby nie jest przypadkiem biegun polarny. Wszystko było białe albo oszronione a sople nie zwisały tylko rosły w bok - zgodnie z kierunkiem wiatru. Trasa A1 jest chyba najfajniejszą trasą tego wyjazdu. Długa (6km), szeroka, pusta i pięknie położona w lesie. Warto było się przemęczyc tym krzesłem na Aineck żeby zrobić tą trasę. Niestety codziennie nie mogliśmy jezdzić tam bo krzesło na Aineck było czasami nieczynne (wiaterek). Połączenie Ainecku z Tschanekiem mogłoby być lepiej dopracowane ale i tak dało się w obie strony przemieścić bez zdejmowania nart. Co do TH to ten ośrodek mi się bardziej podobał bo nie było wiatru:D i niemalże wszystkie trasy są położone w lesie a ja uwielbiam takie trasy. O godzinie 14:30 był jeszcze sztruksik na trasie 20, 21 i 35 - to były najfajniejsze trasy jak dla mnie. Jednak odnośnie mieszkania to zdecydowanie bardziej podoba mi się Katschberg niż TH bo TH to... raczej osada niż miasteczko i wieczorem nie ma zupełnie się gdzie ruszyć na spacer. W Katschi też pole manewru jest ograniczone ale są jakieś bary apres ski i można się przejść miasteczkiem na spacer. Ośrodki są kameralne, jak ja byłam to było pusto, cicho, bez zjazdów stadnych i to było ogromną zaletą. Brakowało mi jedyniem jakiejs bazy zakupowej - był jeden kaufhaus przy hotelu, niby wszystko w nim było a zarazem nic w nim nie było. Taki wybryk natury:confused: Miało być w skrócie a wyszło jak zawsze:rolleyes: Było super i pewnie pojechałabym tam jeszcze kiedyś (z małymi dziećmi na przykład jak już się ich dorobię) gdyby nie ten wiatr i temperatura. Nie sądziłam że te dwa czynniki potrafią tak popsuć człowiekowi humor;) Aha... w drodze powrotnej w ogóle nie mieliśmy spryskiwacza - od Katschi do Wwy.2 punkty
-
Czarna Góra 24-28 styczniaWróciłem.Niektórzy pytają po co pojechałem skoro to prawie jak Beskidy.Pojechałem tam przez czystą ciekawość i dlatego, że miałem kwaterę agroturystyczną z pysznym jedzeniem. Poniedziałek - słońce, piękna jazda bez kolejek do wyciągów.Wtorek, środa, czwartek - silne opady śniegu i warunki do południa dobre, później czyli do 16 znośne. Przed jazdami wieczornymi trasy oświetlone (te łatwe) były ratrakowane, ale ja wieczorem nie jeździłem więc nie mogę o tym napisać.Piątek - słońce, jazda i widoki bajkowe, bez kolejek do wyciągów (w szczycie 1-2 minuty stania). Po trzydniowych opadach śniegu trasy były przygotowane bardzo dobrze. Sztruks można było znaleźć jeszcze w południe. Dodatkowo otwarli ostatni wyciąg, szybki talerzyk (duża frajda dla dzieciaków) i naturalnie ośnieżoną i wyratrakowaną trasę. Jazda po niej to była czysta przyjemność.Generalnie wyjazd bardzo udany i chyba tam wrócę w następnej zimie.2 punkty
-
wczoraj Karolina Chrapek zdobyła srebrny medal w super gigancie na uniwersjadzie http://www.fis-ski.com/uk/604/610.html?sector=AL&raceid=65517 Brawo!1 punkt
-
Zarąbista relacja!Nie mogłem się jej doczekać! Szkoda,że system nie puszcza... Niewątpliwie warto dokładnie się zapoznać,bo to obszerna i szczegółowa relacja osoby "z zewnątrz",nie koloryzującej,jak ja czasami...1 punkt
-
1 punkt
-
Durczok bardzo dobrze to napisał - prosto i dosadnie!Oby odbiło się to odpowiednim echem! Dzięki tym zielonym,dziś mieszkańcy B-B,zamiast cieszyć się ośrodkiem narciarskim z prawdziwego zdarzenia,wąchają wyziewy zakładów typu Teksid. :eek: Drzewa wymierają tak szybko,że drwale nie nadążają z wycinką! :eek: Może jak już lasy wymrą całkowicie,ktoś zauważy ich (zielonych) niszczycielską działalność...1 punkt
-
http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&sezon=10/11&id_kategorii=4 może weź pod uwagę również ten ranking. Ja skorzystałam i jestem ogromnie zadowolona.1 punkt
-
Wielki szacunek i podziękowania dla Kamila Durczoka za nazwanie tematu po imieniu. A Panowie Janek 57 i Michał 52 - odstawcie proszki - może wtedy trochę lepiej zwoje mózgowe popracują i lepsza cera bez prochów jest. pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Coś popsułem .Tu: Aral Tankstelle Andrea Schaider Franz-Wisbacher-Straße 8, 83404 Ainring, Niemcy +49 8654/8225 aral.de1 punkt
-
Myślę, ze możesz rozważyć tę 136. Proponowałbym takze rozważenie opcji kupienia używanej narty i wymienienia jej po sezonie. Tak to juz jest z dziećmi. Rosna i nic sie nie da zrobić, trzeba sie cieszyć i inwestować w pociechy Na pw wysłałem parę zdań dot Waszej jazdy1 punkt
-
Gruniky Sihelne Bojkotując GAT i COS wybraliśy się dzis rano na Gruniky i powiem, że jak na "aerobik" było rewelacyjnie, cały stok jak zwykle przygotowany na żyletkę / sztruksik, prawa strona idealna na szybkie krawędzie, jak ktoś miał ochotę to do 10.30, szkółka od Zbyszka Dendysa miała rozstawione tyczki po lewej...więc można było spróbować.. od rana jeżdziły już dwa orczyki więc w kolejce max 2 min ... od 10 było juz trochę geściej.... Jeżeli będziecie się wybierać radzę być na miejscu już 8.15 - 8.30, pomimo deklaracji że zaczynają od 9, jeżdzą juz od pierwszych klientów... Myślę że w tygodnniu też sie tam pojawię.... PS. Dla nieuważnych; pojawiły się też karnety 3 godzinne....1 punkt
-
1 punkt
-
Niestety przy tej wadze i umiejętnościach na 4/5 te narty nie dość, że są za krótkie to zbyt "łatwe". To model dla początkujących. Nawet jeśli jesteś początkujący + jak napisałeś to nie ma sensu wydawać kasy na narte, która za 1-2 albo już teraz nie da Ci zbyt wiele możliwości.1 punkt
-
Kategorycznie się nie zgadzam. I przykro mi bardzo pierwszy raz wlepiłem czerwońca. za wspieranie eko-terroru1 punkt
-
http://www.szymoszkowa.com.pl/pl/narty/koleje-linowe.html Można na niej się wyszaleć -szczególnie z rana1 punkt
-
Wstydzę się, byłem w Szczyrku. Naprawdę mi wstyd, byłem w sobotę (!) na trasach GATu.Dałem się namówić koledze - wyjazd z domu 7:20, pod Golgotą o 7:40, pogoda "żyleta", inwersja (u góry ok. -3 C), Tatry, Babia G., Pilsko z M.Skrzycznego, jak na dłoni.Byłem zdumiony ilością ludzi - najdłużej "stałem" w Czyrnej - 3 minuty, trasy przejezdne przygotowane bardzo dobrze, najlepiej było z M.Skrzycznego do Soliska i Bieńkula, gorzej po 12-tej na Golgocie (kasza i płaty lodu), ale o tej godzinie i po wiośnie tydzień temu nie ma się czego czepiać.Zastanawiałem się z kolegą co się stało, że było mało ludzi i doszliśmy do wniosku, że sporo ludzi wyjechało w piątek, inni jeszcze nie przyjechali, część pomyślała, że ładna pogoda i ferie, to nie ma sensu, bo będzie dużo ludzi .1 punkt
-
Wybralem sie na popoludniowke do Szczyrku 30.01.2011, skuszony podgladem z kamerek. Pogoda była wysmienita. Start od 13 do 15.30, warunki na trasach szkoda slów, lód, lód , lód, nawet naostrzone krawedzie nie pozwalaly na swobodną jazde. DO karnetu na popoludniówke powinni dodawac łyżwy. Trasy przetarte, an srodku, na bokach na całej rozciągłosci, pod warstwa sztucznego sniegu zywy lód. Zacznę od prawej strony, na Pośrednim czerwona trasa lód i zwały sztucznego śniegu - nie do jazdy. Niebieska i zielona można było jezdzic zmrozony snieg. Golgota - lód w większosci, z 30% dodatkiem zmrozonego sniegu, nie do jazdy. W solisku pdoobnie lód zmrozony sniego pół na pół. Z małego skrzycznego to samo lod zmrozony snieg. W czyrnej połowa tras nieczynna tylko otwarta Binkula, o 15 nie było mozliwosci zjazdu cala trasa pokryta warstwa lodu - tragedia. Byc moze na rannej jezdzie warunki byly lepsze. Kolejek do wyciągow nie było, tylko tłumy na Solisku i pośrednim.1 punkt
-
Najlepsze są komentarze pod felietonem Durczoka. Komusze towarzystwo ekobandytów dostało wściekłego kociokwiku, bo ktoś prosto z mostu wyłożył temat. Dosłownie zapluwają*się . Przydałoby się jeszcze zupełne obcięcie dotacji panstwowych do tworów typu Klub Geja, Pracownie i im podobne.1 punkt
-
Małe Ciche masz najbliżej i nie odrzucaj go zbyt pochopnie. Jest jeszcze Rusiński Wierch w BukowinieT. http://www.rusin-ski.pl/ A Harendę sobie chyba będziesz mógł odpuścić skoro piszesz ,że na Nosal masz za słabe umiejętności. I jeszcze warto skoczyć na słowacką stronę do Bachledowej Doliny http://www.skibachledova.sk/1 punkt
-
Witam Zanim zdecydujesz się na zmianę nart skonsultuj swoją jazdę z instruktorem - Twoje problemy to raczej nie wina nart. Elan Silver Perla to łatwe, lekkie narty dla początkujących i nie powinny sprawiać Ci żadnego problemu. Nawet jeżeli nie są przygotowane do jazdy (naostrzone, posmarowane) to nie będzie problemu ze skrętem akurat w lewo. Krótszych też nie potrzebujesz, a spokojnie mogą być parę centymetrów dłuższe. Przy okazji - jaką długość miały te ,,krótkie'' Atomiki? Trudno polecić też narty ,,sprawdzone'' - na każdym modelu nart każdego producenta ludzie jeżdżą i są zadowoleni. Nie ma złych nart - jedynie mogą być źle dobrane do naszych umiejętności i preferencji. Z tego co piszesz, potrzebujesz podobnych nart, jakie już posiadasz. Ze stażu jazdy i samooceny wyszły by trochę bardziej ambitne, tylko wątpię aby rozwiązały one Twoje problemy. Nie pomogłem, ale poza konsultacją z instruktorem, niczego sensownego w Twojej sytuacji nie potrafię doradzić. Pozdrawiam Mirek1 punkt
-
Kamyki film swietny widac jazde i pozycje syna ..... JAZDA syna superowa z minimalnym bledami .troszkę za wąsko narty oraz syn laczy kolana w skrecie a powinny byc tak rozsuniete jak narty... jajk na ten wiek jest extra . brakuje jeszcze minimalnej fazy dociązenia narty po skrecie. Obserwujac inne filmiki to syn jezdzi a TE INNE osoby powiny sie uczyć od KAMYKA ..1 punkt
-
Wczoraj jeszcze stały w Bielsku w Intersporcie komórki Fischera SL, cena coś ok 2300(komplet). Próbował bym się z nimi jeszcze handlować1 punkt
-
Jeszcze raz. Zwróć uwagę na 20-21 sek. To nie jest lekkie odchylenie na pięty i raczej nie "układ powoduje". Nawet jeżeli na stromszym to występuje mniej to może "gonić przyzwyczajenie". Po prostu trzeba poćwiczyć nad zrównoważeniem pozycji i środka ciężkości. Pzdr.,1 punkt
-
Zmień instruktora używaj kiji i dużo trenuj a na pewno zrobisz postępy. Fajnie, że chcesz się uczyć ale to nie jest na pewno jazda agresywna na tym filmie.1 punkt
-
Tak jak jeździ Młody to celowałbym z długością pod wzrost, szczególnie że pewnie urośnie kilka centów do sezonu i w trakcie i zawsze narta lekko "ucieknie". Ile lat, ile waży ? Pzdr.,1 punkt
-
WZF na Stożku. Ferie to czas mojej "hibernacji narciarskiej" i zazwyczaj nie jeżdżę,lub z rzadka.Ale kiedy Marboru dał znać,że będzie w okolicy,oczywistą oczywistością był koniec snu zimowego.Niestety pierwsze wieści nie zachęcały,w "topowych" ośrodkach we Wiśle sporo ludzi,kolejki i szybko rosnące muldy.Po konsultacjach wybór padł na Stożek. Chciałem być jednym z pierwszych na stoku,więc wstałem bardzo wcześniej.Drogi czarne aż do samej Wisły i w niej samej,później po skręcie na Stożek coraz więcej śniegu,a ostatni kilometr to już jazda po śniegu i lodzie,ale bez problemu docieram na najwyższy parking dostępny dla wszystkich.Samochodów może 5... Ponieważ nie było sań ani żadnego busika czy jeepa,poszedłem pieszo ostatnie kilkaset metrów,taka rozgrzewka,kiedy jest -14st.,się przydaje. Kiedy docieram na miejsce,krzesełko jeszcze stoi,więc robię kilka fotek,bo aura przepiękna!Zakupuję karnet do 13-ej i jazda na krzesełko!Wypatrzyłem Marboru,ale właśnie siadał na krzesełko i mi zwiał. A widoczki były takie: Po pierwszym zjeździe postanawiam zaczekać na górze i tu bez trudu się poznajemy.Stopniowo poznaję też resztę ekipy. Jeździmy po wszystkich trasach,również tej... zamkniętej!Strasznie mało ludzi,może ze 20 by do 10-ej naliczył! Na pierwszy ogień czerwona - przygotowana zupełnie przyzwoicie,z czasem tylko gródek lodowych przybywa i oblodzeń,które psują nieco obraz.Ale widać,że ośrodki jeszcze "leczą rany" po niedawnej odwilży.Następnie czarna - jak dla mnie zdecydowanie lepiej,więc tu kieruję się najczęściej.Co ciekawe,mimo upływu czasu,ciągle nie ma muld czy nadmiernych oblodzeń,ciągle jeździ się fajnie i bez kolejek,tylko na wypłaszczeniu zbierają się niewielkie minerały i robi się brązowo: W końcu postanawiamy przetestować niebieską,która jest... zamknięta.Mimo to jeździ tam nie mało wiela luda.O dziwo jest nieźle!Jest parę gorszych miejsc,ale bez problemów.Dopiero ostatni jej odcinek jest bardziej zmineralizowany i tu zdecydowanie odradzam!A wygląda to tak: Więcej jednak tam nie jedziemy,nadal puczymy czarną i czerwoną,z przewagą na tą pierwszą.Jest godzina ok. 12.30,ciągle jazda bez kolejek ale mamy dość,po ok 20 zjazdach nogi siadają!Razem z Marboru chcemy do baru! Pojawia się najstarszy uczestnik wyprawy(celowo nie zdradzam imienia) i... "przecież jest dopiero wpół do trzynastej,jeździmy!" Mimo wszystko ruszamy do szklanego baru.Zamówiłem gulasz,był na prawdę smaczny!Jak najbardziej mogę polecić! Tak przy okazji nie wyobrażam sobie lepszego napoju na rozgrzanie jak grzane wino!!!To tak w temacie alkoholu na stoku. Ogólnie było fajnie,chyba polubiłem to miejsce.Jazda do ostatniej chwili,jak piszą na swojej stronie,bez kolejek!!! Na koniec tradycyjna zagadka;kto jest kto * : * - nie dotyczy Marboru Marboru,dzięki za miłe towarzystwo!!! Pozdrówka dla całej ekipy!!!1 punkt
-
marboru-dzieki za treściwe namiary i opisy -przydały sie bardzo-szczególnie te powyższe uwagi co do zjazdu trasą "adrenaline " (dobrze ,że ta knajpka była na końcu,bo całkowicie wykończeni wpadaliśmy tam i piwko na exsa szło w moment. dodam,że ogólnie super trafilismy z pogodą - (klara grzała non stop,oprócz srody)-a tego najbardziej się obawialiśmy,gdyz rok wczesniej byłem tam zlustrować co i jak i było lekko mówiąc nieciekawie. swoją drogą ciekawe jaka pogodę miał kol. pawel_br w kolejnym tygodniu nartowania. ogolnie podsumowując; wyjazd b.udany,pogoda super,trasy przygotowne perfekt,widoki niezapomniane,apress ski w Mandarfen super :D:D na pewno tam wrócimy !!! :) dla ciebie marboru specjalny browar (na razie taki online,a może kiedys na WZF...):1 punkt
-
Jeżeli można, bo wydaje mi się, że parę zdjęć zrobiłem ... na śniegu, zawodników ... Proponuję ustawić ISO na 400 lub lekko mniej jak aparat nie wyrobi się z szybkością migawki. Do tego przysłona 5.6 aby złapać ostrość sylwetki. A czas ... czas aparat sam dobierze w zależności od miejsca, z którego będziesz robił fotkę. Jeżeli będziesz chciał dużą głębie ostrości (rozmyte tło) to ustaw jak przysłonę np na 2.8 - jak masz? - lub coś koło tego. Tylko pamiętaj, że wtedy mogą być kłopoty z ostrością. I na koniec, jeżeli Twój aparat ma takie funkcje, ustaw aparat w tryb zdjęć seryjnych, a pomiar ostrości na środek! Pstryknij kilka fotek na próbę i sprawdź czy nie są za ciemne. Jeżeli tak to ekspozycję skoryguj o + 0.5 do + 1. Znowu pstryknij i sprawdź! Pamiętaj, że przy takiej korekcie wydłuża Ci się czas. I już masz świetne fotki Proste?!1 punkt







