Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
31.12.2011 - 31.12.2011
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 31.12.2011 uwzględniając wszystkie działy
-
Sylwestrowe nartowanie - Gruniky Sihelne Już wczoraj wieczorem zaczęło ładnie sypać,to dobry znak - pomyślałem.Tegoż dnia przyszedł mi nowy nabytek - nartki K2 Apache Recon.Zgadaliśmy się też z "Andy-w" na wspólne nartowanie.Rano miałem jeszcze parę załatwień,więc dotarłem na miejsce po 9.30.Całą drogę,a zwłaszcza ostatnie kilometry baaardzo mocno sypał śnieg,ale dojazd bezproblemowy.Za to opad bardzo cieszył... :angel: Na parkingu samochodów nawet całkiem sporo,ale bez tragedii.Kupiłem karnet na 4 godz. za 9 ojro.Pierwsze spojrzenie na stok i jest całkiem fajnie: Ba!Tu na prawdę sporo sypnęło!Szybko też znajdujemy się z Andy-im i od tej pory śmigamy sobie i gawędzimy na orczyku. :wink: Śnieg ciągle sypie,ale są chwile ze słońcem.Wszyscy wykorzystują taki moment na zdjęcia.Tak zgadaliśmy się z inną grupą.Andy w akcji: No wyłóżcie się! Eeeech... No dalej! Łubudu!Fotka gotowa! :applause: Również nam robią fotkę,ale mniej spektakularną: No dobra,może o warunkach.Jak zacząłem jeździć,to już lekkie muldy były,w nocy sypnęło sporo świeżego śniegu i niestety dość szybko zrobiło się nierówno,ale tylko na krótkich odcinkach.Narty,które zabrałem,do takich warunków są stworzone i jeździło mi się znakomicie!Spróbowałem również uciec nieco poza trasę,bo im bardziej miękko,tym mi się lepiej jechało,ale narty te opiszę jutro,choć to już nie najświeższy model.Tak poza tym śniegu wystarczająco,z czasem wyszło trochę lodu,no i może ze 3 minerały z lupą by znalazł. :wink: Jak dla mnie super! Nie wiem jak to jest,ale nadal tuż za granicą Słowacy mają piękną zimę,a u nas ciągle taka kicha.Jak od linijki! Andy,jeszcze raz dzieki za mile towarzystwo! :cheerful:7 punktów
-
Nowy Rok ... przywitajcie w szampańskim nastroju, ufając, że będzie wspaniały mimo Kryzysu, mimo braku śniegu (ten czerwony z dołu trochę z tym śniegiem namieszał)!!! Miejmy nadzieję, że przyniesie niezapomniane chwile...oczywiście na nartach. Wszystkiego Dobrego Życzę dla Wszystkich Forumowiczów. marboru5 punktów
-
3 punkty
-
Cały czas mocno pada.W nocy tez padalo.Bylismy wieczorem na sankach z stacji posredniej na Asitz.Fajna zabawa,ale tak sypalo ze miejscami nie widac bylo nic,a na torze saneczkowym od ilosci sniegu sanki jechac nie chcialy.Dzisiaj od rana tylko offpiste głownie po lesie.Puchu po pas,a miejscami wiecej.Obsetheady daja jak najbardziej rade.Takie warunki sniegowe jak teraz można tylko sobie wymarzyc.I własnie takiej zimy życze wszystkim użytkownikom forum skionline w nadchodzącym 2012 roku.PS.Do jutro ma padać non stop.Rano bedzie bajka :-)3 punkty
-
Cytat: "Popatrzmy jak pracują stopy w ujęciu z góry" Wreszcie na forum ( na innych też ) nie będzie zamieszania co do oczywistego ruchu. Wskutek wejscia do skrętu (prawidłowego) , narciarz nie bierze udziału w wysuwaniu nart. Coś takiego nie istnieje. Proponuję wykonać ćwiczenie: w pozycji narciarskiej (nogi rozstawione na szerokość bioder) wykonajmy zwrot stóp na palcach lub piętach (np o kąt 45*). Zawsze wysuwa się nam biodro i wraz z nim noga. Jej nie wysuwamy. W jeździe na nartach, należy postawić pytanie : w jakim układzie wykonamy skręt. Pomijam tu skret z kompensacją. Ważne też jest jak obciążamy w skręcie dolną nartę. Nie bez znaczenia też jest szerokość ustawienia nart przed skrętem. Im szerzej ustawimy narty tym więcej wyjdzie nam narta do przodu. Jeśli nie przekonuje Was to powtórzcie ćwiczenie ze zwrotem , ale nogi ustawcie na szerokość większą niz szerokość barków (nie jak wcześniej bioder). Uzyskamy wieksze wysunięcie biodra i nogi, ale tym razem szerokość rozstawienia stóp znacznie się zmniejszy. Zaobserwowałem ,ze stawało sie to u narciarzy powodem nie tylko usztywnienia układu(zablokowania układu -jak pisze Mitek), ale i nadmiernego wyprostu nogi dolnej w kolanie i nawet klinowania się nart. Pozycja jest beznadziejna , trudno utrzymać równowagę , kontrola krawędzi ograniczona , brak możliwosci pracy tułowia przód-tył. To o czym wspomina Eqiupe (róznic prędkości)może sie przydarzyć tylko jak jedzie sie na obu nartach z obciążeniem 50/50 albo jeszcze gorzej na górnej narcie. Nic nie trzeba wyrównywać , doganiać , trzeba tylko pozwolić mięśniom narty górnej wykonać swoje. Nartą prowadzącą jest narta dolna. górna jej "towarzyszy" a w trudnych momentach informuje narciarza o warunkach na stoku. Taka jazda zapewnia miękkość w skręcie. Oczywiscie jest to jeden z warunków tej miękkosci. Wielu narciarzy wykonuje skręty WYSUWAJAC nartę górną nawet przed wejsciem w skręt. Z boku to wygląda jakby kroczył. Z takiej jazdy gwarantowane jest pójście na górną nartę i zaciesnienie skrętu na tej narcie. Wyrażnie to przeszkadza nartom. Narciarz "nartom nie daje jechać". Wcześniejsze podręczniki jazdy carwingiem wręcz namawiały do tak absurdalnej jazdy. Łatwo to rozpoznaję, narciarz po prostu w skręcie "siedzi". Wielu sie wydaje ze to dynamiczne, ze narta "kopie". Nie,ona oddaje nogom, ale narciarz tego wogóle nie wykorzystuje, wszystko zostaje zmarnowane na podniesienie się ze skrętu.Wszystko gaśnie w zarodku. Proszę obejrzeć sobie filmy z ostatniej jazdy J Kostelica jak narta wyrzuca (nie tylko narta , to również praca tułowiem) go ze skrętu. Chyba przekroczyłem limit. Gratuluję tym co doczytali do końca.. Eqiupe : Myślę że chodzi o moment w którym narciarz dojeżdzając do linii spadku , zamiast tracić siłę bezwładnosci (do krawędziowania)i wynikająca z cięzaru (dwie siły) przyjmuje krótkotrwałą pozycję frontalną (po kompensacji) i działaniem tych sił leci w dół. Pisze tak jak to czuję kiedy : "włączam dopalacz" w linii spadku. Ale moim zdaniem to jest możliwe w skręcie z kompensacją.Wtedy mam obciążenie 50/50. Nie neguję ,ze z kazdego skrętu mozna wejsc we frontalny układ, ale ważne aby znalezc tą siłę pchająca w dól.To kwestia równowagi. Jak ja sie ma, to mozna zakonczyć skret jazdą np tyłem:D (żart, ale nie do końca). Wogóle trzeba powiedzieć ,że mnóstwo energii tracą narciarze używając nadmiernie krawędzi. .2 punkty
-
Kto nie widział, ma szansę. Dzisiaj zaraz po północy na TVP1 godz. 0:20 Film z 1993 roku "Szaleństwo w Aspen". Treść: Dwaj przyjaciele, T.J. Burke (Paul Gross) i Dexter Rutecki (Peter Berg), rezygnują z pracy w Detroit i wyruszają do eleganckiego kurortu Aspen w Kolorado. Mają nadzieję, że tu spełnią się ich marzenia o bogactwie i powodzeniu u kobiet. Zatrudniają się jako instruktorzy jazdy na nartach. Pierwszy z nich szybko zyskuje sympatię i popularność wśród swoich kursantek. Zostaje kochankiem bogatej bizneswoman Bryce Kellogg (Finola Hughes). Wkrótce poznaje młodą dziewczynę o imieniu Robin (Teri Polo). Zaczyna darzyć ją uczuciem i porzuca starszą od siebie Bryce. Dexterowi nie wiedzie się tak dobrze. Zostaje zawieszony w obowiązkach, wpada w złe towarzystwo i zaczyna zadawać się z lokalnymi przestępcami. Ma problemy finansowe i omal nie traci życia, gdy zostaje brutalnie pobity. T.J. postanawia ratować przyjaciela. Zapominając o swojej dumie, zwraca się o pomoc do porzuconej kochanki. Link do Filmwebu: http://www.filmweb.pl/film/Szale%C5%84stwo+w+Aspen-1993-335962 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiaj byłem w szczyrku SON,na trasach ze 20cm świeżego opadu śniegu nie ubitego,końcowa częśc trasy 7 na Suchym i początek na solisko całe w kamieniach,jak dla mnie ze względu na pogodę dzisiaj warunki na trasach były dostateczne,na małym skrzycznym trudne,grubośc pokrywy jaka podaja na stronce raczej sie zgadza,ale warunki to juz nie za bardzo.2 punkty
-
Potwierdzam słowa kolegi-tyle śniegu daaaawno już w Alpach nie było.Właśnie wróciłem z leżącego "po sąsiedzku" Hochkoenig's Winterreich-tak pięknie poza trasami jeszcze sobie nigdy i nigdzie nie pojeździłem-polecam szczególnie nieruszane praktycznie przez nikogo hektary off-piste na Abergu w Maria Alm-poezja :-)2 punkty
-
Moniko jesli chodzi o francuzow to faktycznie uwazaja sie za pepek swiata ale wiez mi my jestesmy zdecydowanie lepiej traktowani niz np.anglicy a tym bardziej niemcy,kilkakrotnie bylem swiatkiem sytuacji w ktorej niemieccy turysci byli traktowani co najmniej niegrzecznie.Jesli chodzi o mnie mam swój maly patent : w komunikacji z francuzami,zawsze na poczatku konwersacji daje do zrozumienia ze jestem z polski i zawsze jest ok :smile:2 punkty
-
Zerknij tu http://www.fassappartamenti.it/?lingua=7&prg=3&comune=0&id=28&gclid=CMrvipTLqq0CFYEhtAod7lDzGw,w tym okresie jechałem pare razy w ciemno i nigdy nie było problemu ze znalezieniem kwaterki :wink:2 punkty
-
Jazda po muldach na SoszowieWstałem dziś dość późno około 8:30. Szybki podgląd kamerek na stokach i decyzja pada na Soszów. Wg. komunikatu na stronie temperatura -2st. Po niecałej godzinie dotarłem na miejsce. Samochód zaparkowałem na samej górze 5 zł, dojazd był w porządku ( jednak nie wyobrażam sobie tam wyjechać kiedy zima jest w pełni, śnieg, lód koleiny ) a parkować na dole i później piechotą pod górkę hmmm :Na miejscu około godziny 10:00 śnieg dość dobrze zaczyna padać, temperatura około +0 st. do tego na górze dość mocny wiatr. Bez gogli byłoby ciężko. Kupuje karnet na 3 godziny, kolejek jak na razie brak.Widok z parkingu Otwarta tylko trasa nr.2 niebieska. Zjazd z krzesła i na trasę gdzie czeka pierwsza niespodzianka. Po przejechaniu pod mostkiem przetarcia i kilka lub kilkanaście kamieni (niektóre wielkości jajka wielkanocnego) Spokojnie można ominąć bo to początek trasy. Pierwszy zjazd i zonk...dużo lodu na trasie i co gorsza dla mnie muldy i to dość konkretne. Mniej zaawansowani narciarze (do których się zaliczam) mieli dość spory problem ze zjazdem...dodam, że było ich sporo. Jakoś się udało, później na trasie delikatne zwężenie gdzie było w porządku i dość spory zakręt w lewo gdzie kolejne przetarcia i walające się kamienie. Niestety i tutaj spore muldy które już praktycznie nawet na łagodniejszej części do końca trasy były bardzo uciążliwe. Na płaskim odcinku również sporo lodu na przemian z muldami i jazda niestety nie należała do przyjemnych.Nie jest to tylko moje zdanie, ale wielu osób z którymi miałem okazje podróżować na krześle. Suma sumarum wyjeździłem 2.5 godziny. Około 12:00 ludzi już sporo...i jak na tylko jedną otwartą trasę zrobiło się naprawdę tłoczno.2 punkty
-
Czy wysuwać wewnętrzną nogę w skręcie? Istnieje cienka granica między popełnieniem błędu, a wykorzystaniem tego ruchu dla zwiększenia pewności i szybkości jazdy. Postaram się jak najprościej opisać i pokazać tą granicę. Praca stóp w skręcie - czyli narciarstwo dla zaawansowanych Namawiam do komentarzy i pytań. Marcin Szafrański www.grupaszafranski.pl1 punkt
-
Wydaje mi sie ze wyjazd narty przychodzi naturalnie sam z siebie, nieswiadomie. ( tak bylo ze mna ) Pojawia sie to w momecie gdy czujemy sie pewniej, i zaczynamy sobie pozwalac na ostre dlugie skrety przy wysokich predkosciach. Przewaznie towazyszy temu duze nachylenie ciala w kierunku stoku i taka pozycja daje nam poczucie bezpieczenstwa . Choc czy jest poprawna czy nie wtedy chyba o tym nie myslimy. Nie jestesmy profesjonalistami1 punkt
-
Świetny temat i doskonale obrazują to te filmy, tylko mnie się zawsze zdawało, że wysunięcie wewnętrznej nogi jest skutkiem wejścia biodrem w skręt, a nie odwrotnie.1 punkt
-
Ja również życzę wszystkim forumowiczom i to tym aktywnym i tym "mniej" aktywnym Wszelkiej Pomyślności w tym nadchodzącym 2012 roku. Życzę wszystkim narciarzom aby zimy w naszym kraju trwały od września do maja, bo potem to ma być tylko lato i lato.... Pozdrawiam1 punkt
-
Może w takim razie lepiej jest podczas nauki kłaść do głowy że NIE WYSUWAMY narty wewnętrznej, a z czasem mimowolnie pojawi się to wysunięcie które będzie akuratnie. To nie jest wskazówka z mojej strony, lecz własne przemyślenia....1 punkt
-
Przypuszczam że chodzi Ci o sporządzenie cytatu z strony, a nie treści zawartej na forum, jeśli tak to niestety treści zawarte na stronie nie da się kopiować, jeśli chcesz zrobić cytat z treści artykułu zamieszczonego na stronie niestety musisz sobie zadać trochę trudu i po prostu ręcznie to przepisać.1 punkt
-
1 punkt
-
http://www.govacanze.it/en/residence-lores-2/contacts/info-reservations.html - jest to w Marilleva 1400, w recepcji pracuje Polka, która udzieli Ci wszelkich informacji.1 punkt
-
Co ty gadasz?? Toż ratrak wiezie drugą :biggrin: Mają ich aż sztuk dwie!1 punkt
-
"5"juz jest od rana. ale wiatr dzis slabszy i kanapy chodza, czyli ubaw w sniegu od pas po pachy1 punkt
-
A może chcesz mieszkać na Marilewa 1400? Zerknij tutaj;http://www.interhome.pl/polski/w%C5%82ochy/trentino-po%C5%82udniowy+tyrol?s=2&r=dPlace%3aIT.03650%3bdPlace%3aIT.03649?campid=BPL10005&psid=Y&gclid=CIHKiY23rK0CFQOIDgodJyodRg Kiedyś kupiłem przez to biuro podróży;http://www.otium.pl/1 punkt
-
Son Byłem dzisiaj w Szczyrkowskim Ośrodku Narciarskim . Na solisku ok, suche tragedia jeden wielki brąz, na małym Skrzycznym sypały trzy armatki do tego mgła więc widoczność bardzo mała . Chłopaki się starają lecz aura im przeszkadza na maxa . Ze zwrotem karty terminowej nie było problemu. Pani z kasy miała dobry humor :applause:1 punkt
-
Zerknij tu http://www.narty-wlochy.pl/hotele-i-apartamenty/val-di-sole/?gclid=CKSvudqkrK0CFUQMfAodtl1Fng, w okresie w ktorym sie wybieracie mozna jechac w ciemno i kwaterka sie znajdzie a od 24 marca dodatkowo bedzie zaczynal sie niski sezon wiec i ceny tez beda nizsze :wink:1 punkt
-
Przyznam, że tanio w restauracjach nie jest. Piwo 5-7 Euro, Spagetti (duże i dobre) 10-12 E, Fondue 8-10E, Raclette 15-17E. Wielka Pizza dla 3-4 osób 10 E z okienka na ulicy. W sklepach w stacji typu Spar: Bagietka max 1E, zgrzewka wody 2-3E, piwo w puszcze 0,80 E. W marketach w dolinach ceny 30% niższe zawsze można coś kupić przed wjazdem do stacji. np karton 26 szt piwek Kronenburg 0,25L w cenie 9,90E:wink:1 punkt
-
widac mniej wiecej tyle. na caly le lac otwarte dwa krotkie orczyki i 4-os krotkie krzeslo (moze 300-400 metrow) z epoki Szczyrkowskiej.Mimo to mozna bylo cos posmigac w puszkuPoki conadal sypie , co chwile od wczoraj slychac eksplozje ( wywoluja lawiny ), wlasnie czekam na informacje czy dzis cokolwiek bedzie dzialac1 punkt
-
Zastanawiam się jeszcze nad jedną sprawą, bo może to ja i podobni do mnie krytykujący eko.......innych nie mamy racji i wtedy przeproszę za moją krytykę , a mianowicie chciałbym zobaczyć jak mieszkają i żyją Ci guru ekologi. Rozumiem że mieszkają w super ekologicznych domach, ogrzewanych solarnie, gotują równiez na piecach solarnych mają zamknięte obiegi wody, ubierają się w odzież samodegradowalną, jeżdżą rowerem lub samochodem elektrycznym, nie używają papieru w żadnej jego postaci / w wc po afgańsku ręką / ani innych przedmiotów codziennego użytku które jakkolwiek mogą zaszkodzić środowisku. Może zaproszą nas na oglądanie swoich domostw i opowiedzą o życiu codziennym ale tym realnym a nie wydumanym. Łatwo wszystkim na około mówić i rozkazywać kup taki wyciąg, zrób takie czy inne rzeczy za miliony ale nie swoje, może się mylę ale raczej to jest jak z politykami nam zakazuje się wypicia piwa na stoku, na rowerze , nam sie mówi jak mamy się zachowywać ale sami politycy jadą nachlani wódą , łamią wszelkie przepisy i co nic są bezkarni i mają wszystko w dupie. Więc pytam sie jeszcze raz jak to żyjecie eko.....cos tam w stosunku do tego jak nam każecie żyć?1 punkt
-
Największe oszołomy tu klub Gaja z BB a następni to Stowarzyszenie Wszystkich Istot Żywych z Bystrej. Co do Skrzycznego już wszystko zostało zbadane i posprawdzana nietoperza Brak. A oszołomy które to rozpoczęły to w zasadzie dwóch świrów ze Stowarzyszenia Ochrony Jaskiń „Grupa Malinka”.1 punkt
-
Niestety to DZIKI KRAJ zarządzany przez Tępych Posłów i innych niedorobionych urzędasów i nie rozumieją że świat idzie do przodu i się zmienia. Na nartach i rowerach w polsce jeździ około 5 mln a garstka wyżej wymienionych i eko.. cos tam robi i zrobi wszystko aby to utrudnić. Najlepiej im wychodzi wszelka krytyka i blokowanie inwestycji dlatego że to nie oni za to płacą a wręcz złodziejsko mogą zarobić. Naśnieżanie złe, nowoczesne wyciągi złe, dzisiaj czytam o hotelu w Karpaczu zły, w innym wątku nowe przepisy narciarskie /dobre / bo nakazują i karzą tylko narciarzy ale nic nie zmieniają w prawie górskim. W związku z tym zrobiłem sobie postanowienie noworoczne, nie będę jeżdził w naszych górach, pojadę w Alpy na parę dni, nie planowałem tego ale skoro nikt mnie nie chce a wręcz mi udowadnia że jestem nie mile widziany w naszych górkach i będę karany to po co się tam pchać. Bolesne dla mnie bo lubię i mam blisko w te górki ale dlaczego za własne pieniążki mam sie stresować i nadal finansować poj.......ych urzędasów. Wolę patrzec na uśmiechnięte miłe twarze Austryjaków, Włochów etc. Jest na tym forum kilka osób które już wcześniej forsowały ten pomysł i mieli RACJĘ !!!! ja sie do nich przyłączam, będę namawiał również moich znajomych na bojkot polskich gór i będę obserwowałjak prędzej czy później zabraknie kasy na finansowanie TPN, ekopodobnych i innych wszelkiej maści poje......ów pozdrawiam1 punkt
-
No jak wygląda niwelacja? Normalnie, wpada spych, zbiera wierzchniówkę na dupną hałdę, to co pod spodem przemieszcza według obliczeń geodetów w odpowiednie miejsca, coś gdzieś trzeba zeskrobać, w innym miejscu nasypać, potem wierzchniówkę rozgarnia się na to i po roku najpóźniej w tym miejscu rosną takie same chaszcze jak przed spychem i tyle:rolleyes::. Cały czas podajesz wykluczające się nawzajem informacje, w myśl ekologii nie chcesz wpuścić spycha na Pilsko, a nierówności chcesz niwelować warstwą śniegu sztucznego, a armaty to na wiatr chodzą? przecież jak będzie równo to wystarczy warstwa 30 cm śniegu i już będzie można jeździć, a jak teren będzie "po górkach i dolinach" to będą miejsca gdzie trzeba będzie nasypać i 1,5 m, armaty chodzą, elektrownia prąd robi, ratrak w tym miejscu wypala cysternę paliwa żeby doprowadzić to do stanu używalności. Musisz ugruntować swoje poglądy, albo w prawo albo w lewo:cool::1 punkt
-
Dla mnie program "Natura 2000" jest kolejnym przykładem indolencji unijnych technokratów ,oraz , niestety ,bezkrytycznego podejścia do tych zagadnień naszych nieudolnych władz .Efektem tego ekologicznego "wynalazku" jest blokowanie zgodnie z istniejącym prawem przez ekoterrorystów większości inwestycji w Polsce .1 punkt
-
Janku,z całym szacunkiem dla twojego życiowego doświadczenia,chyba słabo znasz Beskidy.Spędziłem w nich baaardzo dużo czasu,od małego dziecka.Miałem to szczęście,że moi rodzice i nie tylko,lubili wyprawy w góry,dzięki temu dobrze je poznałem.Do dziś bardzo często w nich przebywam i nie tylko w zimie.Chodziłem po nich,jeździłem regularnie na rowerze minimum dwa razy w tygodniu,a teraz też śmigam na nartach. :wink: Wiesz jak np. Szyndzielnia trafiła do programu "Natura 2000"?Otóż UE zwróciła Polsce uwagę,że takich obszarów mamy za mało,więc posłowie dopisywali,co im do głowy wpadło... :stupid: Tak Szyndzielnia,Klimczok i dalsze górki w stronę Szczyrku,straciły szanse być wielką stacją narciarską z prawdziwego zdarzenia.Dobre 160 mln. zł z unijnej kasy poszło się j...,znaczy się paść! : A B-B,Bystra,Szczyrk i może coś jeszcze,straciły szansę,żeby być mekką dla narciarzy. Ta zima jest wyjątkowa,bo też takiej suszy nie było od ponad 50 lat!Normalnie już powinno być na trasach metr ubitego śniegu,albo sztucznego,bo jak nie sypnęło,to chociaż mroziło i to wystarczy!Nie raz bywało,kiedy w B-B była ulewa i co najmniej +5st,to na Pilsku intensywnie sypał śnieg!Podobnie w Szczyrku.Zazwyczaj sezon zaczyna się w listopadzie,a kończy się w kwietniu i gdyby nie opłacało się tu budować stacji narciarskich,nikt w takiej Nowej Osadzie,Na Cieńkowie czy Soszowie,nie stawiałby krzesła!Podobnie na Czantorii,gdzie planują kolejne inwestycję,o czym pisał Fanatyk. Nikt tu Beskidów,a to tylko niewielka część gór w Polsce,porównywać do Alp nie będzie,choć w takim Szczyrku,wygospodarowanie ponad 100 km. tras nie byłoby najmniejszym problemem!Nikt nie mówi,żeby na każdej górze w Polsce stawiać wyciągi,ale tylko wykorzystać takich parę miejsc,jak wcześniej wspomniany Szczyrk czy Korbielów.Co te 2 metry niwelacji na Szczawinach zmieni?Odpowiem Ci - nic!Przypuszczam,że gdyby Ci nikt o tym nie powiedział i byś się tam zjawił po tym zabiegu,pewnie byś tego nawet nie zauważył! O Tatrach nie wspominam,bo mniej je znam,ale sam region Kasprowego,zagospodarowany narciarsko,katastrofy ekologicznej nie spowoduję. Tak poza tym w Polsce też masz np. taką babią Górę,gdzie wyciągu nie uświadczysz i pewnie nigdy tam nic nie powstanie.Dla mnie to zdrowy kompromis: dla narciarzy Pilsko więc Babia pozostaje nietknięta! :smile:1 punkt







