Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.01.2012 uwzględniając wszystkie działy
-
Szczyrk - SoliskoDziś z samego rana po pracy wybrałem się do Szczyrku do Czyrnej-Solisko. Zaparkowałem na Solisku (parking 10 zł). Na miejscu byłem około 8:15, szybko po karnet czasowy do 13:00 (ze zniżką plusa coś 36 zł). Postanowiłem dotrzeć na Małe Skrzyczne więc z Soliska udałem się na Suche (trasa pod orczykami w porządku) z Suchego na Halę i z Hali na Małe Skrzyczne. Przejazd orczykiem z Hali na Małe Skrzyczne przyjemny, śniegu również sporo. Pierwszy zjazd trasą nr. 2 z Małego Skrzycznego. Trasa fajnie przygotowana, lodu i minerałów nie zaobserwowałem....jak dla mnie bardzo fajnie. Niestety minusem był silny wiatr wiejący prosto w twarz ale to siła wyższa...matka natura.Następnie trasą nr.2 do Czyrnej. Fajnie szeroko można się wyszaleć. Do połowy warunki w super, niestety od polowy w dół trochę ślisko i oblodzone ale nie ma najgorzej. To samo tyczy się trasy nr.4 do połowy super, później trochę oblodzone. Ja się trochę ślizgałem ale to wina pewnie krawędzi (czas naostrzyć)Wyjazd orczykiem z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską to niestety trochę męczarnia...samemu jechało się strasznie kiepsko.Z samego rana ludzi niewiele, z każdą godziną przybywało ale stanie w kolejce to max. 3 min tak więc nieźle.Ogólnie wyjazd bardzo udany...najeździłem się konkretnie i nie wiem czy jutro znów tam nie zawitam tym bardziej, że śnieg wciąż pada w szczyrku6 punktów
-
od dzisiaj, na pewno do konca ferii jestem w Korbielowie, co jakis czas postaram sie w tym temacie pisac relacje i biezace informacje na temat warunkow sniegowych itp :)dzisiaj przyjechalem,generalnie do Bielska, 0 sladu sniegu, pozniej tez nie lepiej, dopiero w Jelesni zaczelo byc bardziej zimowo. w Korbielowie na drogach bialo, lub bloto posniegowe. pod wyciagami malo aut, kolejek 0. od razu ruszylem do gory, od Szczawin dosc intensywny snieg i slaba widocznosc, na szczycie do tego jeszcze mocny i nie przyjemny zjazd. jezdzilem tylko poza trasami glownie na zboczu obok czarnej 9ka i lasy kolo ostatniego wyciagu, sniegu w ciagu ostatniej nocy spadlo z 10 cm sniegu na pewno. dodatkowo duzo nawianego, przewianego, troche lodoszreni, takze mozna bylo rozne warunki spotkac. jednak dominowal dosc gleboki puch w lasach, miejscami grubo ponad metr, jednak srednio 80-100cm. warunki na prawde fajne, przez ostatnie opady, mozna bylo fajnie pobawic sie w swiezym pozniej, ok 14, chmury zeszly nizej i u gory mozna bylo w bardziej znosnych warunkach pojezdzicna koniec zjazd nartostrada, mozna do samego dolu zjechac bez problemu na koncu jedynie pare kamieni i brylek lodu. zima zawitala na Pilsko... wreszcie i oby jak najdluzej.jutro zaczynaja sie ferie warszawskie, kolejki zapewne urosna, ja od 10 zaczynam prace, ale o 8 a dwie godzinki skocze na szczyt4 punkty
-
Roobs, ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że zaruskiego nie przekonam. I to niezależnie czy jest jak to nazwałeś spamerem, czy ma po prostu taki pogląd na tą sprawę. Mnie chodzi o to, że sprawa kasków jest poważna. Nie można pozwolić na to, że po jakimś czasie nowy użytkownik forum - narciarz, bez bagażu doświadczeń przeczyta ten temat i pomyśli, że on (czyt. zaruski) ma rację. Może właśnie tych nowych, świeżych uda się przekonać, że używanie kasku nie jest do końca tylko naszą fanaberią, czy czyimś bełkotem marketingowym, a ma wpływ na bezpieczeństwo, choć nie jest na nie panaceum. Pozdrawiam3 punkty
-
Nie wiem czy nie było tego info na forum ale wrzucam dla pewności: odcinek od granicy do Ostravy od 1.01.2012 jest bezpłatny www.skionline.pl/stacje/?co=samochod&co2=teksty&id_newsa=132 Odpadają więc wątpliwości czy "knedle" nie będa kasowały przed Shelem w Antosovicach. Nie ma potrzeby kupowania winietek w PL drożej.2 punkty
-
Cześć Na opinię trzeba sobie zapracować. Tablice, że tak nie wolno sa wszędzie bo takie są przepisy. NIgdy nie widziałem aby przyczyna kontuzji czy wypadku był ten sposób jazdy ale widać mają jakieś dane. Blokuje się możliwość wyjęcia jak ktos nie ma pojęcia ale jak ktoś ma pojęcie to proste jest wyjęcie Osobiście ostatnimi czasy Wożę orczyk pionowo Bo łatwiej odrzucić pasy Ale myślę sobie Że orczyki Nie są już modą - lecz powiem, że kto nie jeździ orczykiem ten jest narciarskim lajkonikiem. hej. POzdro serdeczne2 punkty
-
Długo ni zamierzałem zabierać głosu,ale ostatecznie kto bogatemu zabroni:biggrin: Powiem szczerze,że nawet nie wszystkie posty przeczytałem(udało mi sie strawić 2 strony). Nie zamierzam nikogo przekonywac do używania kasku,bo każdy ma swój rozum(lub miejsce gdzie powinien być wbudowany twardy dysk-jak nie ma to cóż wada produkcyjna-zdarza się). Krótko dlaczego ja używam kasku-kiedyś tez go przecież nie używałem.Nie skłamę mówiąc,że byłem jednym z pierwszych(może za dużo powiedziane),ale na pewno jednym z nielicznych,którzy kasku zaczęli używać na polskich stokach na początku tego stulecia.Pamiętam,że wszyscy moi znajomi wręcz wyśmiewali ten mój kask.Do tego stopnia,że czasami zastanawiałem się czy go zakładać.Z boku też słyszałem głupawe docinki.Nieważne. Dlaczego zacząłem używać kasku? Pierwszym powodem na pewno było to,że od czasów studiów-ukończyłem je w 1997- pracuje z obcokrajowcami,często wyłącznie z nimi.Początkowo safety też było dla mnie głupie,żałosne,śmieszne.Denerwowało mnie to ciągłe safety first i safety first.Aż pewnego dnia przydarzył mi się w pracy wypadek.Całe szczęście miałem na głowie kask,chociaż akurat głowa nie ucierpiała w jego wyniku(zerwałem torebkę stawową w kostce).Statek akurat był w Immingham w UK,więc zaraz cały terminal i niemalże premier i królowa angielska wiedzieli ,że wydarzył sie wypadek.I jeszcze zanim pojechałem do szpitala ''investigation'' było w toku.Dlaczego?Bo jeżeli by sie okazało,że zerwałem torebkę stawową np. bez kasku na głowie lub wielu innych safety aspektów(wtedy dla mnie śmiesznych) to ubezpieczenie wypięło by się na cała sytuację.W tym wypadku nie były bo to jakieś wielkie koszta,ale po tym jak zobaczyłem jak to wszystko działa dotarło do mnie,że całe to ''głupie'' safety wcale nie odnosi się wyłącznie do mnie.Że,przy sytuacji dużo poważniejszej to może mieć ogromny wpływ na moich najbliższych.I tym sposobem zacząłem na bezpieczeństwo patrzeć trochę inaczej.Oczywiście nie jest to jedynym powodem dla którego pewne bezpieczne zachowania należy praktykować. A wracając do tematu kasku na głowie narciarza, to np.w moim przypadku jazdy agresywnej,czasem wspomaganej tyczkami nie wyobrażam sobie jazdy bez kasku.To,że kiedyś nawet na WC jeździli wszyscy w czapkach(sam pamiętam takie transmisje slalomów z udziałem sióstr Tlałka),to nie znaczy,że dziś tez jest to bezpieczne.Geometria nart,agresywność jazdy wymusiła konieczność korzystania z kasku.Ale jak ktoś jest mądrzejszy to niech jeździ jak michumor stwierdzil w kapeluszu lub w berecie.Mam to w dupie.2 punkty
-
Któryś z pisarzy (Twain?)powiedział: " Jak jedna osoba Ci mówi, że jesteś głupcem to ją wyśmiej, Jak dwie to przemyśl to, ale jak mówi to dziesięć osób to jesteś prawdopodobnie idiotą" - tak jakoś mi się przypomniało2 punkty
-
Nasz zawodnik Maciek Bydliński zajął dzisiaj 30. miejsce w rozegranej w Wengen kombinacji zaliczanej do Alpejskiego Pucharu Świata zdobywając tym samym pierwszy punkt do klasyfikacji generalnej APŚ. Zerknąłem na analizę przejazdów i okazało się, że w slalomie Maciek przegrał z Bode Millerem trochę więcej niż sekundę, wygrał z Raicheltem i Baumanem oraz dołożył Innerhoferowi.1 punkt
-
Trochę dalej bo ze Soblówki to ze 60 km będzie masz Kubińską Holę http://www.kubinska.sk/pl/1 punkt
-
Tak jakoś wyszło :smile:jutro powtórka z rozrywki,bo dzisiejsze warunki ekstra a po niedzieli odwiedzę Osadę.Kuruj się Janku i dużo zdrowia życzę1 punkt
-
Najbliżej od granicy masz Oravską Lesną www.oravasnow.sk , trochę dalej masz dużo fajniejszy ośrodek Vratna1 punkt
-
mam teraz ograniczone mozliwosci pisania i cza, wiec wkleje to co kiedys pisalem na innym forum, delikatnie przerobione: co do tras FR na Pilsku, to zdecydowanie polecam trasę o której pisze xed. Ciężko na nią trafić, ale jak się trafi to jazda przednia. Przecinka, o której mowa to pas graniczny, odbijając w odpowiednim momencie w lewo mamy ok 200-300 metrów zjazdu po niezbyt gęstym lesie, nachylenie cięzko mi określić ale wydaje mi się że ok 30-35 stopni. Kijkami napewno nie trzeba się odpychać Raz próbując najechać na tą trasę pobłądziliśmy ze znajomymi w lesie, i trafiliśmy na Słowacje, po kiludziesięciu minutach dotarliśmy do żółtego szlaku i nim na sam dół na tym filmiku chłopaki zjeżdżają właśnie tym żółtym szlakiem. [video=youtube;rcn6eh-HBpQ] Aby sie tam dostac, z ostatniego wyciagu(na szczyt) wysiadamy w lewo i ruszamy ok 100 metrow po skosie do gory. w momencie gdy bedzie widac w kierunku Babiej grzbiet, kierujemy sie w jego strone, a stamtad pomiedzy drzewa w dol, po jakis 200 m powinno sie natrafic na ten pas wlasnie, jednak jak ktos nigdy tam nie byl, to nie polecam, latwo sie zgubic, wyjechac na slowacji albo gdzies na dole w korbielowie... ja zwykle mam klopoty by tam dobrze najechac, dzisiaj wyskoczylem na polanie Strugi, zamiast na Szczawinie... Kolejna warta polecenia trasa i chyba najbardziej popularna, to "dziewiątka" wiedzie ona między drzewami po zboczu widocznnym po lewej stronie wyciągu na szczyt. tutaj wystarczy wysiasc z ostatniego wyciagu i trawersowac na maksa w lewo. po jakims czasie bedziemy przed soba miec na prawde zacne nachylenie. stamtad juz w dol. wypadamy po srodku miedzy miziowa a szczawinami następna to trasa z Pilska na Kopiec. Po wejściu na sam szczyt należy się udać w prawo, aż na skraj zbocza, stamtąd w dół kierując się właśnie na Kopiec, jednak nie polecam jej gdy nie ma dobrej widoczności, można pobłądzić. Jednak trasa na prawde fajna - mało drzew, a te które są, to i tak są przysypane śniegiem, bardzo fajny spad szczególnie w początkowej fazie, na koniec trzeba podejśc kawałek pod kopiec. Ciekawy fragment jest też zjeżdzając z trasy nr 6 w prawo, tuż poniżej polanki, która wpada do lasu. jedzie się tam w małej dolince na dnie której płynie potok. Po drodze można fajnie poskakać na zwalonych konarach drzew. wyjazd z trasyok 50 metrów od Szczawin, też na niebieskiej 6. podobnych wariantow jest bardzo duzo, miedzy czarna a niebieska trasa, wystarczy z miziowej, kierowac sie w strone czarnej, a przed nia odbijac w lewo w las. tylko ostroznie, bo duzo pni i powalonych drzew Generalnie tras Fr jest na Pilsku na pewno dużo więcej, poprostu jak się zna góre to można właściwie wszędzie wjechać w las. Poza jednym nieplanowanym wypadem w strone Słowacji, nigdy nie jeździłem po tamtej stronie Pilska, a tereny są tam napewno przednie. to tak na szybko z tego co mi przyszlo do glowy1 punkt
-
Janku , widzialem przypadek przewrocenia sie chlopaczka na dosc stromym stoku, wlasnie z orczykiem pomiedzy nogami . Ok, wszystko by bylo dobrze gdyby nie to ze zostal zaczepiony jakos za kurtke! Wleklo go kilkanascie metrow i zakleszczylo na slupie od wyciagu kanapowego ktory stal zaraz przy torze orczyka. Czekalem tylko co pusci , Kurtka , linka czy cos innego.1 punkt
-
Reasumując swoje wypowiedzi, sprawa wygląda tak; podobnie jak większość narciarzy pod wpływem reklamy i lobbingu/akcje polityczne dotyczące bezpieczeństwa na stoku/ zakupiłem kask i używając go myślałem, że będzie mnie chronił podczas podczas poważnego wypadku.Niestety po zapoznaniu się z badaniami przeprowadzonymi przez POCa, które wykazują,że kaski chronią najwyżej przed guzami po uderzeniu orczyka czy krzesełka,czuję się oszukany i nabity w butelkę. Tak naprawdę kupiłem kawałek styropianu i plastiku warty kilkanaście złotych za kilka stów.Mam fajny gadżet,nawet fajnie w nim się czułem.1 punkt
-
Orczyk to taki "samozadawalacz" :applause: A Ty prosiłaś z obsługą to co się dziwisz,że facet niemal "wszystkich świętych" wzywał. Tak poważnie to orczyk założyć w ten (niebezpieczny :wink: ) sposób,to bezpiecznie założyć można samemu kilka metrów po starcie,kiedy masz już jakąś prędkość i jedziesz na nartach. Samo szarpnięcie przy starcie z tak założonym orczykiem może doprowadzić do upadku,szczególnie mało wprawnego narciarza. Nie proś więc obsługi tylko działaj sama.:biggrin:1 punkt
-
Cze Uczucie miękkości buta w sklepie jest złudne i nie ma nic wspólnego z żeczywistością, jeśli masz ochotę ambitnie pośmigać to 130 wystarczy aż nadto dobry jest lange oraz nordica doberman kupuj but jak najbardziej dopasowany lepiej go "odbarczyć" niż ma być luźny pamiętaj że po jakimś czasie wkładka się ubija.Hucu ma rację1 punkt
-
Mitek umówmy się, w Szczyrku to już samo przebywanie w pobliżu orczyków grozi trwałym kalectwem :-P ..więc wiele więcej nie ryzykowałem, a przynajmniej wygodniej się tak jedzie samemu. Jak umierać to w przyjemnośći :-P1 punkt
-
Bywam niezbyt często na Pilsku, ale ta 5-tka czerwona równie niezbyt często jest w ogóle przygotowywana.. poprawcie mnie jeśli się mylę. Viruss3000-mija się z celem bo można na tym krześle: zamarznąć jeśli jest zimno i nie masz piersiówki; zasnąć jeśli nie masz z kim pić z piersiówki, zanudzić się jeśli sam pijesz z piersiówki, załamać się bo skończy ci się piersiówka zanim dojedziesz do góry. "Kanapa" jest po prostu meeega wolna, a długa.1 punkt
-
Jak zapowiedziałem też tak uczyniłem i zrobiłem nalot na Szczyrk i ośrodek SON-u Czyrna Solisko. Na parkingu w Czyrnej zameldowałem się chwile po 8.00 opłata 5zł, ludzi i samochodów jak na lekarstwo. Szybko i sprawnie zakładanie sprzętu i w drogę do kasy i pod wyciąg. Karnecik do 13 za 48 zł +10 zł za kartę i etui. Na tablicy inf. że na trasach warunki trudne i dostateczne .No to zakładamy narty i wyjazd na górę. 1 raz byłem w Czyrnej do tej pory tylko na Solisku parkowałem i jeździłem. Jazda długa no ale po 5 min na Hali Skrzyczeńskiej mgła i lekki wiatr utrudniały zjazdy ale z biegiem czasu unosiła siew górne partie. Trasy wyratrakowane. Na Hali temp. -2,5. Wyjazd na Małe Skrzyczne jak po maśle ślady pod wyciągiem miodzio zero lodu.Zjazd we mgle był utrudniony widoczność kiepska + wiatr zimny powiewał. Lecz trasa wyratrakowana dobrze zmrożona. Zjeżdżałem różnymi trasami i 2,3,4,7. Trasa 2 przygotowana super dopiero o 13 jak zjeżdżałem do Czyrnej śnieg był już rozmiękły i się muldy niezłe zrobiły. Trasa 4 aż do soliska też super brak kamieni i przetarć tylko na dole poniżej suchego śnieg rozmiękły. Czerwona 7 śniegu dużo warunki extra dopiero o 12 ostatnia ścianka rozmięknął śnieg i zjazd był po muldach. Cały wyjazd zaliczam do udanego na koniec był banan:laughing: na twarzy i zadowolenie ale wiadomo i też niedosyt. Fotki na koniec.1 punkt
-
Też byłem dzisiaj w Szczyrku i jeździłem w SON-ie od około 11 do 15.30. Jak na pierwszą tam wizytę i w ogóle 22 wyjazd na narty to zastałem warunki ,,odlotowe’’ ,które już kemyR opisał: padający śnieg, śnieg z deszczem i czasami sam deszcz, mgła okresami gęsta i prawie jazda po omacku .Śniegu bardzo dużo bo chyba ponad 50 cm(60-70?) Śnieg bardzo mokry i hamujący, drugi raz w życiu na orczykach no to jedne wypadniecie z orczyka być musiało. Jazda całkiem niezła, tylko kilka gleb w tym raz do przodu (,,pyskiem na twarz'') na nieprzetartym odcinku trasy nr 4 . Ogólnie wyjazd udany chociaż przyjechałem kompletnie przemoczony:smile: Dobra zaprawa i nauka jazdy w trudnych warunkach co przed wyjazdem w Alpy 20.01 jest bardzo dobre. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
SON 10.01.2012 - ski raport + video Zgodnie z planem zawitałem dzisiaj u SON'ego :-) Pierwszy skan na bramkach 0837. Wygląda zimowo, jadę do góry z Czyrnej. Pierwsza nowość u SON'ego, napierdzielające śnieżne bryły z nieprzyciętych gałęzi na liną orczyka. Tego jeszcze nie doświadczyłem, naprawdę mistrzostwo! Jeśli ktoś jest zaspany, taka bryła z uderzająca go w dynię na pewno przerwie słodki sen na orczyku. Nawiasem mówiąc, ciekawe kiedy grubsze gałęzie zaczną zrzucać orczyki z liny. Jadymy jadymy, w okolicach 1/3 odległości od dołu wjeżdżamy w mgłę, która im wyżej, robi się coraz gęstsza. Jazda tylko dla orłów, albo raczej sokołów.. kto ma sokoli wzrok ten jedzie. Ja mam, ale dodając do tego nieubity śnieg oraz jego ogromną ilość, okazuję się że jazda jest, delikatnie mówiąc, przygodowa. Wiele gleb z powodu braku kontroli, ale coż. W sobotę Solden, więc trzeba się przygotować. Generalnie spoko, za aurę winić nikogo nie można prócz boogiego, ale z nim kontaktu nie ma. Pojeżdżone 3 godzinki, parę nowych poszerzonych przecinek powstało, ratraki jeździły, jest okej. Jak się pogoda unormuje, przestanie na dole padać deszcz (wróciłem cały mokry, od zewnątrz), przygotują trasy, będzie super. Dołączam filmik z dzisiaj. Pogoda mega lipna, wiec jakość podobnie, coś ale nagralem wiec daje, chociaż reklama kamer średnia :-) Trzeba mieć jednak świadomość, iż do filmowania, podobnie jak do fotografowanie, niezbędne jest światło.1 punkt
-
1 punkt
-
wracając do wczorajszych warunków na Pilsku , generalnie to co na trasach nie za bardzo mnie interesowało :wink: , natomiast poza trasami jest już "prawie" dobrze . Tak na moje oko to brakuje jeszcze ok. 50cm i będzie miodzio , tzn, przede wszystkim bezpiecznie , bo przysypie różne niespodzianki typu pniaki , gałęzie , kamienie itp. .Jedyna uciążliwość dnia wczorajszego to mgła , która pojawiała się raz za czas w górnych partiach . Najlepsze wczoraj było to ,że trasa z Kopca na Miziową nie była ruszona przez ratraki i można było pojechać piękną linią w dziewiczym śniegu z samej góry (powyżej słupów orczyka ) na sam dół , bajka , pełen czad :tongue: . Z ciekawostek to widziałem chłopaków jak robili salta na przypadkowej hopce w świeżym śniegu , no normalnie szok :eek: . Ja tam sobie parę razy skoczyłem , a oni salto w powietrzu i bach w biały puszek , kurcze pełęn szacun , ehh młodość i brawura:rolleyes:: . Przy okazji przetestowałem moje nowe zabawki ( szczegóły w wątku o BBR-ach ) , narty dają radę , ja im też dawałem dopóki sił wystarczyło (a mówili ,że najważniejsza k...jest zaprawa .. :biggrin:) .Gdyby nie jedna wywrotka , gdzie o mało co nie złamałem ręki w nadgarstku:mad:: to wyjazd byłby udany w 200% , a tak tylko w 100%:biggrin:1 punkt
-
Byłem w piątek w Szczyrku - warunki całkiem ok. Szału nie było, ponieważ wiał dość silny wiatr i prawie przez cały czas padał śnieg, dlatego po kilku godzinach na większości tras pojawiły się muldy, a bokami puch. Jeździłem na Solisku - Suche, Hala Skrzyczeńska i Małe Skrzyczne. O ile na tym ostatnim straszliwie wiało i mgła utrudniała widoczność, o tyle na trasie nr. 7 z Hali Skrzyczeńskiej na Suche było naprawdę fajnie. Później na ostatnim odcinku trasy pojawiło się dość sporo kamieni, więc trzeba się było przenieść na drugą część trasy nr. 7 z Suchego na Solisko. Od 8 do 13 naprawdę można było fajnie pojeździć, tym bardziej, że było bardzo niewielu narciarzy.W sobotę jeździłem w Istebnej w ośrodku "Złoty Groń" - mniej więcej podobnie, tylko dużo więcej ludzi, no i chyba więcej śniegu.W niedzielę znowu od 8 do 13 w Szczyrku. Tym razem ludzi było znacznie więcej niż w piątek, ale i tak w kolejkach nie stało się dłużej niż 10 minut. Warunki paradoksalnie gorsze niż w piątek, a to za sprawą nawału śniegu, jaki spadł przez weekend. Ktoś z pracowników jednego z barów powiedział, że podobno w ciągu tych 3 dni spadło 100cm śniegu. Hala Skrzyczeńska-Suche (trasa nr. 7) bardzo fajnie, choć pojawiły się muldy dość szybko, co mogło wielu przeszkadzać. Małe Skrzyczne - gdyby nie bardzo gęsta mgła, to z pewnością tam byłyby najlepsze warunki. Suche - Solisko niestety trochę gorzej, bo dużo świeżego, nieutwardzonego śniegu po bokach trasy utrudniało jazdę. Na Czernej przejechałem się tylko trasą nr. 1 - tak jakby ratraka nie spotkała. Reasumując w SONie spokojnie można pojeździć. Zwłaszcza rano są dobre warunki. Gdybym miał ocenić w szkolnej skali, to Małe Skrzyczne - Hala Skrzyczeńska - Suche - Solisko oceniłbym na 4, co tej zimy jest naprawdę wysoką notą :)Poniżej kilka zdjęć z niedzieli (robione telefonem)Szczyrk: Małe Skrzyczne:1 punkt
-
Ja odwiedziłem dzisiaj Pilsko. Trasy nr 3 i 1. Na parkingu o godz. 8.10 pusto. Za parking nikt nie chciał pieniędzy. Nie wiem czy to nowa tradycja, czy akurat parkingowi jeszcze nie dotarli. Przy kasie małe zaskoczenie bo w okienku nie chcieli zaakceptować mojej trzyletniej karty. Musiałem zapłacić depozyt za nową, chociaż niczym nie różni się od starej (nawet ma obrazek ze Szczyrku). W dodatku starą bez problemu odczytali. Nie bardzo rozumiem o co chodzi... Trasa nr 3 przygotowana. Jeszcze o 8.20 kończył pracę ratrak i ubijał to co spadło przez noc. Na stoku ok 15-20 cm świeżego śniegu ubitego przez ratraki a poniżej twardy śnieg. Górna warstwa wytrzymała ok. 40 minut. Potem jeździło się już po twardym. Pojawiło się kilka przetarć, które spokojnie można było ominąć. Podsumowując warunki bardzo fajne. Po 9 otworzyli wyciąg nr IV i trasę 1. Sytuacja podobna jak na 3. Tylko ostatnie zwężenie przed zjazdem do wyciągu wyglądało jak z innej bajki. Kamienie i przetarcia. Trzeba było się przeciskać bokiem. Za to powyżej super. Cały czas padał śnieg. Więc pewnie będzie jeszcze lepiej :laughing: No i co ciekawe. PUSTO! Nie wiem gdzie się wszyscy podziali, ale zjeżdżało się wprost do bramek. Zajęty był co 3-4 orczyk. Tak to wyglądało od rana do 12.30 jak opuściłem stok.1 punkt
-
1 punkt
-
andy-w wygląda na to, że minęliśmy się wczoraj na Mosornym Jeśli ten pan w czarnej kurtce z zielonymi lamówkami to Ty to widziałem Cię A więc: pod wyciąg dotarliśmy około 9:30 i wahając się czy kupić czasowe do 14 czy kilka zjazdow wybraliśmy pierwszą opcję, bo trasa wyglądała ok (z dołu nie widać jej wiele:D) do tego ludzi malutko. Niestety po wjeździe na góre przywitały nas hałdy luźnego śniegu, co nie wróżyło dobrze. Dodatkowo nie był czynny cały stok, czego byłem niemal pewien bo piszą że mają 70cm śniegu (swoją drogą ciekawe gdzie tyle go jest). Na stoku na początku ok nie licząc powiększających się muld. Pojedyncze miejsca gdzie wyłaziły kamienie i podkład, ale wszystko dało się ominąć. Ludzi mało, ale parking pod wyciągiem jest zdecydowanie za mały. O 12 warunki zbliżały się do tragicznych, muldy poprzecinane torami bobslejowymi. Kogoś zwozili ze stoku na noszach i pakowali do karetki. PKL zainwestował w naśnieżanie i jest ono naprawdę rozbudowane, lance + nowe armatki TechnoAlpina. Bardzo tego dużo jak na nasze stoki. Wygląda jednak, że mieli licho z wodą, bo stok mógł być spokojnie otwarty w całości. Wyjazd udany, mimo pogarszających się warunków było warto1 punkt







