Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 10 Październik 2026
-
Rok
10 Październik 2025 - 10 Październik 2026
-
Miesiąc
10 Wrzesień 2026 - 10 Październik 2026
-
Tydzień
3 Październik 2026 - 10 Październik 2026
-
Dzisiaj
10 Październik 2026
-
Wprowadź datę
18.03.2012 - 18.03.2012
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.03.2012 uwzględniając wszystkie działy
-
PILSKO sobota 17 marcaOdwiedziłem dzisiaj Pilsko. Pierwszy wyjazd 8.30 orczykiem z Kamiennej. Temp 6-7 stopni, na stoku w wielu miejscach brązowy śnieg, pod orczykiem miejscami wystaje ziemia.Następny wyciąg i już lepiej, bialutki śnieg. Potem przejście i zjazd na Halę Szczawiny gdzie jest mała kolejka ludzi, ponieważ jeden z wyciągów ma chwilową awarię. Na Miziowej nieco chłodniej, ale i tak temp. na sporym plusie. Tutaj czynne są 3 wyciągi, ludzi dużo, ale czas oczekiwania do wyciągów to kilka minut. Trasy na szczyt miękkie, ale jeszcze bez dziur, w cieniu lekko zmrożone. Po 2 godzinach robi się nieco tłoczniej i spadamy na Szczawiny. Niestety trasa bardzo zniszczona czyli zwały śniegu w postaci grubej soli drogowej lub jak kto woli cukru.Wyjeżdżamy na Miziową i kierujemy się w dół na Buczynkę. Dojazd przez las gładki, ubity nieco miękki. Tuz przed i za Buczynką trasa zniszczona. Sama Buczynka do godz 11.30 dość gładka ale miękka. przez 1,5 godz. jeździmy na Buczynce z kilkoma zaledwie narciarzami. Dojeżdżając do orczyka prawie zawsze jesteśmy sami w kolejce. Zjeżdżamy do Kamiennej, która niemalże płynie w oczach. Temp. + 20 stopni.O dziwo nigdzie, nawet w Kamiennej nie było minerałów. Śniegu jest bardzo, bardzo dużo więc jak przyjdzie ochłodzenie to warunki narciarskie od Szczawin w górę powinny jeszcze utrzymać się do połowy kwietnia.Dla moich szerokich K2 Rictor takie warunki jak dzisiaj to jest to do czego zostały stworzone. Slalomki mojego syna dzisiaj wymiękały tzn. nurkowały.8 punktów
-
5 punktów
-
, potem na wypłaszczeniu trochę już lepiej i jeszcze parę mniejszych muld na górce z rozdzielającymi drewnianymi kołkami przed samą Miziową. Jako że zbliżała się już godz. 17, tak więc ostatni pożegnalny view i zjazd na dół. Trasa do Szczawin to już totalny hardcore - na stromych odcinkach trochę pozdzierana i brązowe plamy ale przede wszystkim niezłe pobojowisko - górne muldy przy tym odcinku to był po prostu pikuś:smile: Dotelepałem się do kolejki a tam już czekał na swoją robotę - a po całym dniu miał co na stoku robić. Zjazd kolejką na dół (swoją drogą dowiedziałem się, skąd wzięła się ta "Cyrna":tongue::wink: a na dole już wiosna pełną parą. Zejście z kolejki to (usypywany chyba przez obsługę) pas śniegu. Ale nie ma się co dziwić - przy pakowaniu sprzętu pod moim autem strumień pędzącej wody a na termometrze +12 stopni. Podjechałem jeszcze pod Solisko zobaczyć, jak się tam dół miewa, ale na wieczorne nartowanie szans już raczej nie było . Podsumowując: nie nastawiałem się na ideał, bo każdy wiedział, jaka będzie pogoda i jaka będzie temperatura, ale pojeździć się a i oczy przede wszystkim nacieszyć udało. Biorąc pod uwagę 4 ostatnie wyjazdy (SON, Pilsko, SON, Pilsko) jakoś tak wyrobiłem sobie zdanie - do pojeżdżenia lepszego-bardziej bliski stał mi się SON (nie myślałem, że kiedykolwiek - i to w dodatku w porównaniu z Pilskiem - coś takiego napiszę:tongue::smile:) ale za to dla wyjazdu górskiego, pobycia, nacieszenia się przebywaniem w wyższych partiach i widokami - bliżej znowu do Pilska. Tak czy siak - zastanawiałem się tylko - jak tam w SON-ie bywa- czy było lepiej, czy było gorzej - czy był ktoś może wczoraj/dzisiaj? Jak tam warunki - miękko a później mludziasto na pewno było - wszelkie relacje i zdjęcia bardzo mile widziane:smile: A jak będzie dalej - czas (i temperatura) pokażą.5 punktów
-
Dzień Pierwszy Kronplatz. Wyjeżdżając rano z pod hotelu, lekkie obawy... ...jest ciepło. Temperatura dodatnia. Dojeżdżając nigdzie praktycznie nie ma śniegu. Pod Riscone humory się poprawiają. Pierwszy wjazd gondolą i widoczek na czarną 1: Pierwsze zjazdy, pozytywne zaskoczenie, jest twardo, równo - stok przygotowany pierwsza klasa. Wypłaszczony fragment czarnej 4: Do południa jeździmy po Kronplatz wg wskazówek zegara. Północne stoki trzymają nieźle do linii lasu, niżej niestety zaczyna się robić miękko. Jest coraz cieplej i nawet lekka kurteczka, pod spodem T-Shirt, po przejechaniu kilkuset metrów stają się niewygodnym ciepłym balastem. Xksy pod Dzwonem: Po południu podążamy w stronę Piculina... Czarna 45, muldy po kolana, a na dole "hamujący śnieg": Johnny chwali na każdym kroku SB, za doskonale przygotowane K2: Ok 15:30 zaczyna u góry padać śnieg, robi się ciemno. Robimy kilka zjazdów najszerszym fragmentem, wracając na szczyt ze stacji pośrednich. Zaczyna się robić nieprzyjemna pogoda. Zjeżdżamy w dół jedynką, na której muldy i cukier od połowy trasy do samego dołu. Ostatnie zdjęcie i w deszczu wracamy do hotelu... ...teraz pisząc tą relację na wysokości naszego "mieszkanka" pada...niestety. W TV...temperatura na szczycie Kronplatzu -3...mam nadzieję, że tam pada śnieg... Okaże się jutro. Pozdrowienia ode mnie i Johnnego Narciarza dla wszystkich Forumowiczów.4 punkty
-
Szczyrk - Skrzyczne (17.03.2012) karnet 3-godzinny od 8:20, słonecznie, bez mrozu wyciąg górny Doliny - trasa czerwona i czarna do 10:00 początkowo dość twardo w cieniu, widać miejscami rozmiękający lód, można pośmigać, bo ludzi mało, później spory ruch na trasach śniegu jeszcze dużo - po badaniu kijkiem, koło schroniska w miejscu mocno nasłonecznionym jeszcze metr śniegu) przejechałam na zwiady raz Ondraszkiem (niebieska trasa) - w słońcu kawałkami mocno hamuje, najlepszy kawałek w lesie, bo jeszcze twardo, ludzi sporo zjazd do parkingu wjeżdżając rano (8:20) trasa powrotna była wyratrakowana i biała, aż do kas, jednak ok. 12:00 była już mocno nadwyrężona (kamienie), a końcówki już wcale nie było (czarno) dla zdeterminowanych - warto posiłkować się śniegiem pod wyciągiem, bo tam nie ma żadnych kamieni i można zjechać na najniższą polankę przy kasach parkowanie - rano można jeszcze znaleźć bezpłatne miejsce na chodniku (na wyznaczonych miejscach)4 punkty
-
Dotarliśmy z Johnnym do Terento ok godziny 10...tym samym zaczęliśmy nasz tygodniowy pobyt w Sudtirolu. Pogoda iście wiosenna. Słoneczko i bardzo ciepło. Dzisiejszy dzień lightowy, bez nart. Hotel, mamy położony na wysokości ok 1200m npm - śniegu w okolicy brak. Okolice Innsbrucka Terento bez śniegu Centrum tego malutkiego miasteczka Wiosna Mały spacerek... ...w stronę "Białych Skał": Jutro zaczynamy nartowanie :smile: Pierwszy będzie Kronplatz. Relacja z warunków, jutro wieczorem.3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Z Brna na Breclav i na autobahne, następnie St. Polten i następna abana. Przez znojmo stracisz czas na zakupach. Na dotankowanie masz stację w centrum Breclava. Winetę A po drodze w sklepie a'la supermarket lub na stacji benz OMV, przed abaną.2 punkty
-
1 punkt
-
Relacja profesjonalna.Dzięki. Macie kondycję. Ja po kilku godzinach nartowania w Alpach zjadałem obiadokolację, zrzucałem fotki do laptopa i 21.30 spałem jak zabity. No ,ale ja to już jestem staruszek niestety (dzisiaj 55 równo).1 punkt
-
W międzyczasie na szczyt dotarła pewna zorganizowana grupa a i też miło było popatrzyć, jak skitourowcy kolejno zdobywają szczyt. Na górze czas szybko minął, ale trzeba było wracać - po drodze kolejne ekipy wdrapują się na górę zjazd ze szczytu bardzo miły - trochę lodu, ale za to w miarę równo i przede wszystkim - bez muld:wink: - tu widok z ostatniego odcinka . Po powrocie - obowiązkowo przerwa obiadowa i z powrotem na szczyt 5-tki. O tej godzinie to już była "jazda" a po 16-ej trasa była już bardzo zmęczona. Największe muldy na samej górze (ale na spokojnie nawet fajnie się po tym pojeździło),1 punkt
-
1 punkt
-
Jeździłem na Progressor 800 podczas World Ski Test. Pamietam, że były to wszechstronne narty. Dałem im wysokie oceny.1 punkt
-
Porozglądaj się tam uważnie, a znajdziesz wielu osobników z znajomymi napisami na kaskach i boxach na narty.:biggrin:1 punkt
-
ja też gnam przez breclav / st. polten. zależy czy oszczędzasz czas czy paliwo wolę autostrady i nie lubie wlec się przez zadupia. no ale jest wiele opini na ten temat1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Brawo, jesteś baaaardzo blisko. Ted jutro w slalomie wystartuje z nartami przygotowanymi 85 i 0,31 punkt
-
1 punkt
-
Wraz ze wzrostem umiejętności trzeba zwiększać długość nart - w tym wypadku rozmiar ma znaczenie :biggrin: Musisz celować w narty minimum 170cm a nie w długości dla kobiet - twój opis zachowania nart jest typowy dla zbyt krótkich nart, generalnie to najlepsze narty w długości 160cm będą dla Ciebie gorsze od jakichkolwiek 170cm. Od tego zacznij, sam model ma mniejsze znaczenie, spokojnie z Progressora 800 będziesz zadowolony jak i pewnie z wielu innych modeli1 punkt
-
Ja się popłakałem: [video=youtube;4orOqNX8Acw] Didier dziękujemy!:applause:1 punkt
-
Korbielów - Pilsko (16.03.2012) start Polana Strugi, karnet od 8:00 do 12:00, słonecznie i wietrznie sztruks, ale nie był zmrożony Hala Szczawiny - Hala Miziowa, warto zrobić kilka pierwszych zjazdów na rozgrzewkę, bo o 10:00 to już tylko błotko Hala Miziowa - Kopiec, trasa częściowo wymiękła po 10:00 Hala Miziowa - Pilsko, najlepsze warunki, choć dół po 10:00 to miał już bałwany śnieżne kolejek nie było, choć ludzi sporo (ok. 13:00 pełny parking i jeszcze ludzie dojeżdżali) powrót na Strugi oficjalnie zalecany zjazd przez Buczynkę do Kamiennej, ale - potem trza dać z buta na parking, a coby karnet oddać to jeszcze podejść do kasy (wyciąg na Buczynkę i kasa w Kamiennej dziś były nieczynne z powodu niskiej frekwencji) nartostrada ze Szczawin oficjalnie nieczynna, ale śmiało można korzystać, choć trzeba uważać (nareszcie można wykorzystać śnieg zalegający w lesie) mój wariant - pod wyciągiem, zjechałam dziś z nartostrady pod krzesło, bo tam śnieg mniej rozjeżdżony, ale uwaga na końcówkę - wąsko, potoczki i droga w ramach obcowania z przyrodą wybrałam się jeszcze pod szczyt coby zobaczyć białe Tatry - warto, zjazd po zmrożonej tafli krótki, ale ile frajdy :laughing:1 punkt
-
Niemalże bezludna BiałkaRano po 176 km i niewielkim mandacie ( naprawdę zwalniałem ale nie dość energicznie) zajechałem dziś pod Kotelnicę. Temperatura na dole -1 na górze -3 plus wiaterek ( no i ratraki) zsumowały się w zmrożony, szybki sztruksik - kochani co za dźwięk!Dobre warunki utrzymały się na północnych stokach i pasiece do południa; w słońcu padła tylko czerwona do pasieki.Nawet na koniec jazdy około 14 ciapa na górze była całkiem jezdna- gorzej na dole.Wyjazd niesamowicie udany - piękne słońce , widoki i w białczańskiej skali "0" ludzi.Jazda na okrągło i rozterka - odpakować rower zapakować narty czy może jeszcze raz....1 punkt
-
Po ostatnim nartowaniu też mi śmiga w głowie SON. Ale Pilsko to Pilsko (chociaż z trasami ostatnio różnie tam bywa) i jest wyżej położone no i kusi, kusi, bo ... 5.03.(ale 2011 r.) było wtedy jeszcze tak, jak na foto poniżej a to był jeden z piękniejszych i dłuższych dni na Pilsku:biggrin: Tak jak pisze Johnny - do godz. 16-ej Pilsko a potem szybko do Soliska i po wyratrakowanych trasach na wieczorną dobitkę:wink:1 punkt
-
I ja także z synem przetestowaliśmy Rictory z sezonu 2010/11. Kupiłem używki dzień przed wyjazdem do Czarnej Góry z którego dzisiaj wróciliśmy. Narty okazały się strzałem w 10. Płyną po padającym śniegu (na przemian z dniami słonecznymi) jak deska surfingowa, a na twardym trzymają jak bardzo dobra i do tego naostrzona slalomka. Promień skrętu 15 m przy długości 167 pozwala (co mnie zaskoczyło) na swobodną jazdę slalomową z mocnym kładzeniem się na biodrze (to robił prawie 15 letni syn). 80 mm talia zupełnie szybko (co w jest zaskakujące) pozwala przejść z krawędzi na krawędź W sumie to się mocno zastanawiam czy Rictorów nie zastosować jako jedynej mojej narty i porzucić prawie nowych slalomek WC Fischera, których chyba nie potrafię tak mocno docisnąć w skręcie jak należy. Bardzo chciałbym jeszcze poznać właściwości jezdne nart Volkl z serii RTM 75,77,80 i porównać je z Rictorami. Może w tym sezonie jeszcze się to uda.1 punkt







