Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
25.02.2013 - 25.02.2013
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.02.2013 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam. Co wy z tym "demonizowaniem" Kasprowego. Góra jak góra. Nie zakładajmy z góry, że ich znajomy instruktor to jakiś psychopata, który chce "zamordować" swoich podopiecznych:rolleyes:::wink: Skoro im zaproponował taką "eskapadę", to pewnie ma świadomość, że sobie poradzą. Wg. mnie jedynym przeciwwskazaniem jest aspekt "logistyczno - komercyjny" jak wskazywał SB. Po prostu można za te pieniądze pojeździć dwa razy więcej w zupełnie innym miejscu. Nie mniej przy pięknej pogodzie, Kasprowy ma swoisty urok, którego w innych polskich ośrodkach jest ciężko znaleźć. Pozdrawiam4 punkty
-
Odwilż na OchodzitejMimo zapowiedzi iż niebo będzie płakać,oraz dodatniej temperatury,ruszyłem ponownie na Ochodzitą zrealizować ostatniego grupera.Rano na szczęście się nie rozpadało,więc w dobrym humorze docieram pod Ochodzitą już o 8.30.Spokojnie się pozbierałem i do kasy,która otwarta jest dużo przed startem wyciągu.Wkładam karnet do kieszeni,robię ostatnie przymiarki do nowo zakupionych kijków :wink: ,kilka ruchów na rozgrzewkę i już puszczają na wyciąg.Nie wyjeżdżam pierwszy na górę,ale za to pierwszy zjeżdżam,ale najpierw fotka: Jak widać ponuro,pogoda straszyła,ale już pół godziny później zaczęło wychodzić słońce,całkiem przyjemnie! Trasy mimo sporej odwilży i silnego wiatru zupełnie dobrze przygotowane i na początku nie tylko równo,ale nawet dość twardo.Jedynie na trasie nr 1 jakoś tak grzązko... Najlepiej jeździ mi się na tej nieoznaczonej pomiędzy 4 a 5,może dlatego,że mało kto wie o jej istnieniu?Dobrze! :applause: Scenariusz jak zazwyczaj,pierwsze dwie godziny zero ludzi i kolejek,a następnie zjawia się więcej osób.Trza więc rano ponawijać: Po godz. 11 psuję się jeden wyciąg.Jak się dowiaduję,rozsypało się jakieś łożysko w kole napędowym... Podono miało być wszystko nowe... : Zastopowanie jednego wyciągu powoduję tworzenie się kolejki,która sukcesywnie rośnie.Uznałem,że to dobry moment żeby zrobić sobie pauzę.Tym razem żurek,oscypek i grzaniec.Niestety wyciąg już dziś więcej nie ruszy,pozostaje jeden.O dziwo kolejki niewielkie,więc nawijam dalej,ale za każdym zjazdem sukcesywnie rośnie.Oto kulminacja,jakieś 5 do nawet 8 min. stania: Ponownie robię przerwę,żeby przemyśleć co dalej.Tym razem karczek z grilla,ziemniaczki i kapusta zasmażana. Narty oddałem do serwisu do nasmarowania,bo w ciapie je łapało.Po serwisie zupełnie inna bajka!Postanawiam być cierpliwym i odstać te parę razy,trza przetrawić i może ludzi ubędzie?Nie pomyliłem się!Po 14 wyraźnie robi się bardziej pusto,a nawet bardzo pusto.Nawijam więc ile sił,po 15 niestety pojawia się zapowiadany deszcz.Na szczęście tylko mała mżawka.Za to ludzi wygonił bardzo skutecznie. :applause: Ostatnie zjazdy już po pustym stoku.Dziś dość zadowolony,choć znów zgrzyt z tymi wyciągami!Jeden się zepsuł dokumentnie,na drugim spadła lina,ale na szczęście chyba tylko raz.Dobrze,że dziś frekwencja wyraźnie mniejsza,bo byłaby masakra.Ochodzita,zróbcie coś z tymi wyciągami,bo jak zawsze to ma tak wyglądać,to w końcu się zniechęcę...4 punkty
-
Kłopot : A jakisz to kłopot,zmieniacie się z mężem i wszystko w temacie Z małym zawsze możecie pośmigać na sankach,dupolocie :tongue: Wiesz mi ,że to kwestia tylko zorganizowania się :wink:1 punkt
-
Z Kasprowego Dziecko lat 6 m jeszcze różną psychikę. jazda po trasie niebieskiej daje mu wiele przyjemności... nawet zjazd z czerwonej może być łatwy , ale zalezy od warunków może być troche lodu dziecko upadnie i poczuje lęk. Jezdziłem pół dnia na SOLISKU w Szczyrku i potem jeden zjazd z Golgoty.... dzieci sie wystraszyły i był strach. moja sugestia 20 x trasa niebieska , 10 razy czerwona potem może 3 razy coś czarnego typu FIS czy Bienkula ... i dopiero za rok czyli mocne lat 7 czy duże umiejstności i wtedy Kasprowy. w tym roku jesli bedzie miekko i fajna pogoda to macie szanse... rok temu pojechałem 13 marca i chciałem zjechać z Kasprowego ..ale był halny i zakaz zjazdu.. ok godz 14 zeszła lawina i 2 os z Krakowa zgineły..... Decyzja co do zjazdu zalezy jednak do rodzica. wasz Instruktor szuka sobie dobrej reklamy. w Bieszczadach tez była niby bezpieczna szkoła przetrwania i GOPR był wzywany. Interesuje mnie wynik waszej podróży. Jest to duże wyzwanie. jesli będzie fajna pogoda i się uda. to macie temat na imprezę. jeśli zdarzy sie coś złego ....to powstanie pytanie moglismy jeszcze poczekać . jeszcze jedno inne sa umiejetności siatkarskie niż umiejetności narciarskie.Mój kolega Maciej Gruszka -siatkarz na nartach jezdzi dobrze ale rozsądnie....1 punkt
-
Trochę zależy od definicji uniwersalności i do czego porównujemy: - po opadzie powyżej 10cm świeżego to żadne narty poniżej 80mm pod butem nie będą dobre a i wiele nart AM z racji swojej sztywności wymięknie - co z tego, że weźmiemy nartę, która w bardzo złych warunkach jeździ świetnie jeśli na twardym będzie kiepska, weźmy BBR-y - w miękkim i rozjechanym są super, na twardym do niczego - narty crossowe są to narty robione na bazie nart sportowych, albo bliżej im do slalomki (Magnum, Black Star) czy narty sc albo do gigantki (Progressor 9 czy Salomon 24 h), można sobie wybrać co się lubi, nie wszystkie są jednakowe a na dziś nawet tej grupy nikt nie wymienia w katalogach - a szkoda. Wchodząc w takie deski uzyskuje się bardziej uniwersalne narty sportowe, które coś tam tracą (reaktywność, dynamikę, sztywność, trzymanie) ale też coś tam zyskują (łatwość prowadzenia, większe wybaczanie błędów, mniejsze potrzeby siłowe, większą uniwersalność oczywiście w pewnym zakresie) - inna będzie uniwersalnosć nart AM, wąskich free a inna topowego crossa - to są rzeczy oczywiste - zgodnie z twoim opisem stwierdziłem, że wolałem Black Stary bo Magnumy jak dla mnie były zbyt toporne, za sztywne i mniej uniwersalne ( bo sztywniejsze) - ale to już kwestia gustu i upodobań a nie lepszości.1 punkt
-
Fajne narty dla kobiet. Te 159 cm dobre ,ale na 166cm, mimo niewielkiej wagi żony byłoby lepiej, tak sądzę. Obecnie mam narty 177cm wzrost 185 waga 78-80 kg. Sprzedawca w Tirolski proponował nawet 183 cm i chyba miał rację . Moje narty są z grupy AM. Co do tematu wątku to slalomki też nie powinny być przesadnie krótkie . Na pewno nie 150cm przy wzroście 174cm.1 punkt
-
Panie Kazimierzu: klucze... Dawno mnie nie było na nartach…więc dzisiaj rano postanowiłem coś zmienić… (a tak na serio, mimo odwilży - zima trwa, a tu relacji jak na lekarstwo :-( ) Pobudka z samego rana, sprzęt do auta i kierunek: Kazimierz Dolny nad Wisłą. Odwilż. W drodze za oknem drobny deszczyk. Temperatura +2. Jesteśmy na miejscu o 9:30…niestety nie jesteśmy pierwsi. Parking jest pełny więc parkujemy wzdłuż ulicy. Wybierając miejsce dzisiejszego nartowania nie pomyślałem trochę… ostatni dzień ferii lubelskiego spowodował tak dużą frekwencję w Ośrodku. Ognisko, restauracja „Pod Psem” na miejscu… Bałwan stoku też nadal pilnuje: Jest miękko…pierwszy zjazd, narta przytrzymała – i leżę, ehhh wiele trzeba się jeszcze uczyć. Widok trasy przy krótkim talerzyku. Wisła również na swoim miejscu: Choć na jednym, drugim stoku niewielu narciarzy, to niestety pod wyciągami ludzi jest dużo. Karnet dwugodzinny częściowo jest przestany na dole. Trasa niebieska: W jednej z takich kolejek… …nagle podszedł do mnie Narciarz. Pyta: czy ja jestem marboru? Szczerze się zdziwiłem. Oczywiście potwierdziłem, że tak. A On – że poznał mnie po nartach i po naklejce Skionline. Zamurowało mnie w pierwszej chwili. Tak samo zaskoczeni byli Towarzysze mojej podróży do Kazimierza. Ponieważ zaczął mi mówić, na Pan – powiedziałem, że mam na imię Mariusz… …a On, że przyjechał na tutejszy stok, bo przeczytał moją relację na Skionline. Znowu mnie zamurowało… Rozmowę urwaliśmy, bo nadeszła moja kolej „wsiadania” na talerzyk. Kolego, nawet nie zdążyłem Cię spytać skąd przyjechałeś, jakiego masz Nicka, i czy w ogóle jesteś zalogowany. Będzie mi bardzo miło jeśli się przedstawisz, napiszesz coś o sobie na forum. Fajnie było Cię poznać. Na szczycie ławeczka jest dzisiaj oblegana: Podjazd… Dwie godziny minęło jak z bicza strzelił… …i choć lubię tutejszego Bałwana, to przyszło kończyć, ten odwilżowy dzień na nartach. To był dla mnie bardzo miły dzień na nartach, w miłym towarzystwie. Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Przesadzili zdecydowanie.))) Suplement do trasy z Tumlina, Telegrafu i Stadionu - filmiki: [video=youtube;OOW4LvZmupQ]http://www.youtube.com/watch?v=OOW4LvZmupQ [video=youtube;4xvkgpfGW-8]http://www.youtube.com/watch?v=4xvkgpfGW-8 [video=youtube;_lSy6yjab-w]http://www.youtube.com/watch?v=_lSy6yjab-w1 punkt
-
też tak uważałem , dopóki nie zacząłem jeździć na takiej narcie ( Line Influence 105 ) 105 pod butem a na trasie jadę skrętem ciętym , że niejeden na slalomce ma problem żeby zjechać podobnym promieniem:smile: w śmigu też daje radę , uwierz mi , no , ale może to kwestia umiejętności ( żart):biggrin: oczywiście nie neguję tego , że narta z węższą talią na twardym będzie pewnie trochę poręczniejsza , ale nowe konstrukcje szerokich desek naprawdę pozwalają skutecznie połączyć cechy nart AM i FR.1 punkt
-
Zgadzam się z Wujot-em, miałem AM 80mm - świetne deski i ogólnie mistrz uniwersalności ale jak dla mnie różnica pomiędzy nimi a "zwykłą" trasówką 68mm pod butem była za mała, narty w gorszym warunku oczywiście super się spisywały ale już w wycieczkach poza trasę w wielu wypadkach były po prostu za słabe, były poza trasą dobre na dobry warunek poza-trasowy, płytki puch na twardym podkładzie lub breję. Teraz zmieniłem je na wąski freeraid 90mm pod butem i różnica jest wyraźnie odczuwalna, nie idzie tylko o szerokość nart ale również o brak usztywnienia płyta pod wiązaniem oraz o inny rozkład flexu tych nart. Te AMki w głębokim puchu po prostu przestawały istnieć a na wąskim free dawałem radę nawet w świeżym 0,5m. A na trasie też są niezłe, jadą bardzo dużo i w zasadzie przeszkadza mi tylko słaba amortyzacja drgań. Więc jeśli jedna narta to AM koło 80 mm to bardzo fajny wybór ale jeśli dwie czyli wąska trasówka i coś więcej to trzeba poszukać szerszych nart jeśli oczywiście ktoś chce pojeździć dobrze choć trochę poza trasą, a im więcej tym szerszych trzeba szukać.1 punkt
-
Tatrzańska Łomnica - raczej rozczarowanieWczoraj po dwóch dniach na Chopoku nastąpił płodozmian i padło na Tatrzańską Łomnicę.Syn nie mógł się pogodzić z tym , że pojechaliśmy na ferie na Chopok, a jedziemy na narty gdzie indziej.Dojazd 73 km trwał niecałą godzinę. Na miejscu byliśmy 9.40 i parkingi były zajęte tak w 2/3.Skipassy z Chopoka obowiązują w Łomnicy, Smokovcu i w Plesie. Na początek 8 osobowa kanapa i niebieska trasa jeszcze w dobrym stanie.Potem 6 osobowa podgrzewana kanapa i druga niebieska trasa tak płaska, że bardziej chyba się nie da i ludzi masa jak w Białce. Następnie wyjazd na 2002 m n.p.m. ciekawą gondolą do której można wsiąść na stacji pośredniej na zakręcie, dosiadając się do jadących już pasażerów. Na stacji końcowej gondoli mgła bardzo gęsta, która towarzyszy nam przez cały odcinek czerwonej trasy nr 5, więc jazda po omacku.Następnie kilka wyjazdów 4 osobową kanapą i zjazd czerwoną trasą, która tylko w górnej części jest czerwona bo w dolnej to już całkowicie płaska jak niebieska.Niestety po słońcu nie zostało już ani śladu i zaczął sypać maksymalnie gęsty śnieg w którym jazda była niemalże niemożliwaPo posileniu się w nowoczesnej restauracji-pizzerii chcieliśmy kontynuować jazdę wywożąc się kanapą 4 osobową, ale z niewiadomej przyczyny została ona dla narciarzy zamknięta, chociaż normalnie działała.I tu nastąpiła błyskawiczna decyzja, że przenosimy się do Starego Smokovca. Po 15 min. i małym błądzeniu autem w śnieżycy docieramy do wyciągu, ale okazało się, że nie do tego właściwego ośrodka na Hrebionioku tylko następnego malutkiego. Skipasy z Chopoka działają, ale po trzech zjazdach ewakuujemy się. Trasa tylko dla uczących się nart.W drodze powrotnej zahaczamy o Strbskie Pleso, ale jest juz godz. 15.45 i powoli przymierzają się do zamykania wyciągów. Tak na oko to jest to taka perełeczka wśród ośrodków po słowackiej stronie Tatr i dobrze byłoby tu wrócićDzień narciarsko udany średnio. Wszyscy stwierdzamy, że Tatrzańska Łomnica ma się nijak do Chopoka, jeżeli weźmiemy pod uwagę ilość i zróżnicowanie tras. Widoki owszem są piękne, niekiedy przerażające (powalony od huraganu las), ale to zdecydowanie za mało.Dzień zakończył się wizytą w stylowym lokalu Route66 w Mikulaszu. [ATTACH=CONFIG]9276[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]9277[/ATTACH]1 punkt
-
Jasne - i ta ogromna liczba ludzi ostrzy te narty trzymając je w rękach albo przyciskając encyklopedią na dwóch taboretach - więc w sumie nie dziwię się, że są zadowoleni. Ostrzenie nart to prosta sprawa - każdy to może robić w domu jeśli zgromadzi odpowiedni sprzęt i nabędzie minimum wiedzy i umiejętności na ten temat. Tak samo jak z jazdą na nartach - jest prosta, wystarczy tylko mieć narty. Na innych forach ludzie jeżdżą i są zadowoleni więc co w tym trudnego - CIEKAWE CZY MAJĄ NARTY CZY NIE ALE CZY TO W OGÓLE MA ZNACZENIE. Wiele irytujących głupot ludziska wypisują więc Ci wytłumaczę jaka różnica jest między umiejętnością smarowania nart na taboretach a ostrzeniem - ano taka jak między piciem w Krynicy a szczaniem w Szczwnicy czyli to dwie różne rzeczy pomiędzy którymi jest związek wyłącznie w postaci narty - jesli ją ktoś ma i w ogóle potrzebuje do jazdy - bo niby po co.1 punkt
-
W poniedziałek zmiana planow i zamiast na Pleso pojechalem na Łomnicę.Ludzi 3 razy więcej niż w niedzielę, nie mam pojęcia dlaczego. Na szczęście na parkingach dużo wolnych miejsc. Musiałem kupić skipassy dla kilku osob, co kosztowało mnie pół godziny stania w kolejce. Najbardziej zatłoczone oczywiście pomarańczowe krzesło i gondola, ale kolejka do krzesła pomarańczowego dosyć szybko szła i stania było maks 5 minut. Trochę gorzej z gondolą.W zasadzie wystarczy przeczytać moją relację z Łomnicy z zeszłego roku bo od tego czasu nic się nie zmieniło. Wczoraj była mgła też w Łomnicy ale utrzymywała się tylko od połowy trasy nr 3 do połowy trasy nr 5.Czarna trasa nieczynna - oficjalnie z powodow technicznych. Nieoficjalnie nie wiadomo.Trasa nr 5 ( fotki poniżej) po godzinie 14ej to w zasadzie tylko muldy i lód. Ostatnim razem jak zjeżdżalem nią po godzinie 15ej to widziałem dużo ludzi wywracających się. Jak sobie popatrzylem na ich technikę jazdy to zastanawialem się, co oni tam robią, bo nie powinni wychodzić poza trasy niebieskie.Po południu już tez mocno zmuldowana była trasa pod krzesłem niebieskim - ilość zjeżdżających zrobila swoje.W tej chwili na Łomnicy prószy śnieg a ja wsiadam na krzeslo zaraz.1 punkt
-
1 punkt







