Nie polecam tego wariantu - ten "skrót" mocno odradzali mi miejscowi. Może być ciężko w zimie, wąsko i ślisko. Możesz też spotkać kogoś w połowie drogi - nos w nos, i zonk bo trudno się minąć. To wszystko na podstawie relacji np. gospodyni.
Lepiej chyba jechać główną drogą, czyli ok. 20 km - tak jeździłem: http://goo.gl/maps/O2h2z Tak kierują drogowskazy itd.
...co nie zmienia faktu że masz tam trochę agrafek i spore przewyższenie do pokonania.
Akurat pod ręką, bo na tym forum, mam w galerii fotki ze stycznia 2011, z Königsleiten, ale niektóre pomogą uzmysłowić w jakich realiach się czasem wjeżdża na Gerlospass Przy głównej drodze też bywały zaspy, nawet większe, zdarzała się biała droga.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/7/9/9/4/dscn0962.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/7/9/9/4/dscn0961.jpg
Wjechać wjedziesz bez problemu - ale trzeba na to trochę więcej czasu, niż normalnie po płaskim.
Formalnie obowiązkowa nie jest, ale, jak rozumiem, pożądana... i słusznie
Też OK, ...ale może lepiej z kombinacją z Samnaun-Ischgl lub SFL.
Pierwsza połowa lutego to jeszcze nie jest tak źle, druga jest gorsza, ale przecież zawsze da się jakoś jeździć... przy sensownym wyborze miejsca :