Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 273


  3. mareknot

    mareknot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      686


  4. Dzarkos

    Dzarkos

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      193


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.09.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Szczyrk wielkim jest i basta! (oczywiście dla cool ludzi-czyli, co przeżyli lata 70-90). Następnie są inne pokolenia, wychowane na kanapach i zaczyna się problem! Jak położą kanapy, cool ludzie idą w odstawkę! Sorry, tak mnie naszło! P.S. Kto nauczył się jeździć na narcioszkach w Pl, jeździ wszędzie na święcie po każdej trasie. Naprawdę...
    2 punkty
  2. Raczej tylko na Podhalu z ich Goralenvolkiem. Po częście (sporej) sami sobie winni. Wyjąłeś mi to z ust...
    2 punkty
  3. Doprawdy? Kiedyś (lata dziewięćdziesiąte) wracałem z Niemiec do Polski.Jechałem,jeśli pamięć nie zawodzi,autostradą A4.Tuż przed Dreznem zamknęli autobahn i cały ruch skierowali do Drezna.Drezno,jakby ktoś nie znał,to miasto ponad milionowe!Po zjechaniu ZERO jakiejkolwiek informacji,gdzie dalej,gdzie się kierować itp.Co bym nie mówił o polskich drogowcach,to takiego braku informacji jeszcze nie spotkałem!Gdyby nie pewien TIR,chyba tydzień szukałbym drogi wyjazdowej!Żadnych znaków,żadnego kierowania,nic!Total nic!Takie coś mogłoby się zdarzyć na zadupiu,ale nie koło jednego z największych miast ponoć cywilizowanych Niemiec! Jakby na to nie spojrzeć,to Polacy są mistrzami w narzekaniu!Im im lepiej,tym jeszcze gorzej! :
    2 punkty
  4. Czy ktos wie co to znó grzebią na trasie nr 7 przy solisku. wykop zrobiony jak rok temu gdy wykonywali nowe świetlenie na trasie. Widok z kamery to ukazuje. Zniknęły też te pustostany(szopy) które stały na Hali Skrzyczeńskiej Cały tekst: http://bielskobialagazeta.pl/bielskobiala/1,88025,14600774,Narciarze_jeszcze_poczekaja_na_nowa_kolejke_w_Szczyrku.html#TRLokBielTxt#ixzz2emsfIunx
    2 punkty
  5. Słusznie. Zobaczcie, w jakich nartach oni jeździli. Sadzę, że większość dzisiejszych prześmiewców miało by kłopoty zjechać na nich po równiutkim stoku. Jak się na to patrzy, to aż łza się w oku kreci, to tak właśnie wyglądały wtedy Golgota i inne trasy w Szczyrku. Muldy rosły od poniedziałku do piątku. Dopiero w nocy z piątku na sobotę ruszały ratraki i w sobotę rano, na wolne górników było gładko. Za te kilka zjazdów po równiutkiej jak stół Golgocie warto było wstać o 3 rano.
    2 punkty
  6. Cześć To jest montaż filmów z pierwszych zawodów freestylowych, które organizowano w Stanach. Wtedy nie było podziału na konkurencje ani wytyczonych reguł. Ideą było to aby zjechać jak najbradziej spektakularnie i sie nie zabić. To własnie Ci ludzie stworzyli podwaliny freestylu i freeridu. Smieja się tylko Ci, którzy nie potrafia docenić kunsztu. Pozdrowienia
    2 punkty
  7. Ja lezalem na podlodze :stupid: [video=youtube_share;MGhCVifDPws]
    1 punkt
  8. Strój składajacy się z membrany, ocieplenia i bielizny, jest bardziej wszechstronny. Zawsze mozesz dobrać ocieplenie do panujących warunków. Poza tym łatwiej tak zestawiony strój utrzymać w czystości. Zawsze łatwiej uprać polar niż ocieploną kurtkę. Moja propozycja; membrana ( softshell lub gore), polar ( np. dwie sztuki, grubszy i cieńszy) i bielizna ( także cieplejsza i cieniutka). Majac taki komplet w każdych warunkach bedziesz odpowiednio chroniony. Za 2-2,5 tys zł z pewnoscią go skompletujesz!
    1 punkt
  9. W skiteamie w Futurze widziałem, że maja już wystawę zimową więc powinni mieć zeszłoroczną kolekcję w dobrych cenach.
    1 punkt
  10. w takiej cenie to masz pelny wybor gore texow. a to bedzie dla Ciebie najlepsze. sa cienkie i lekkie takze spelnia Twoje wymagania na pewno
    1 punkt
  11. :biggrin:: No kto by pomyślał... :tongue: Jak śpiewa Ewelina Lisowska: "Zapamiętaj, krzesła nie będzie! Liczy się teraz więc, dziś nie gubimy chwil. Na orczykach kręci nas życie. Masz tylko moment dziś, więc kochaj albo giń..." :wink: Jakby coś... : To takie inwestowanie jak,ja w moje ogrodzenie... Wykopie sobie jedną dziurę,zaleje słupek i za jakiś czas powtórka.Kiedyś w końcu stanie cały płot.Pytanie kiedy?? : :biggrin:
    1 punkt
  12. Do roku 86, kiedy ostatni raz byłem w Czyrnej przed moim powrotem do nart nigdy nie widziałem ani nie wiedziałem o istnieniu ratraku. Ale w Szczyrku nie było najgorzej, takie muldy jak na filmie były zawsze na Małym Rachowcu. Zjeżdzaliśmy tam na krechę na takich właśnie nartach.
    1 punkt
  13. Cześć Toś szczęściarz! Ja w Szczyrku od konca lat 80 do 97/8 roku spędzałem minimum miesiąc w sezonie i po ratrakowanej Golgocie jeździłem raz (jeden raz!). To był wogóle jedyny raz kiedy jeździłem po jakiejkolwiek ratrakowanej trasie w Szczyrku. Tam tez w podobnych warunkach jak goście na filmie próbowałem pierwszej ostrzejszej jazdy po muldach, skoków terenowych i baletu. Pozostały mi po tym jedynie pokasowane stawy przez co teraz taka jazda jest dla mnie niedostępna. Ale warto było! Pozdrowienia
    1 punkt
  14. Dobry tekst rzeczoznawcy. Ja ostatnio reklamowałem też buty górskie dziecka (odklejona podeszwa + popękana powierzchnia) - rozpatrzenie reklamacji - buty do sklejenia, żadna wymiana czy też zwrot pieniędzy nie wchodził w grę. W związku z oporem sprzedawcy zażyczyliśmy sobie pisemnego oświadczenia, z gwarancją, że po tej naprawie podczas całodniowych górskich wycieczek buty się nie rozkleją i nie spotka nas przykra niespodzianka w górach. Po tych słowach sklep wymiękł i zwrócił kasę. Więc generalnie trzeba walczyć.
    1 punkt
  15. Ja kupiłem buty Fischer RC4 /130,po 2 miesiącach skorupa prawego buta pękła,a że but bardzo mi leżał,bo mam problemy z koścmi,kupiłem drugie takie same i po 2 miesiącach pękł także prawy dokładnie w tym samym miejscu.Poprzednie buty pękły mi w latach 70tych,a zużyłem ich bardzo dużo...
    1 punkt
  16. ja swoich (RC 4 Comp 110 ) nigdzie nie tuningowałem bo dobrze "siadły" mi na nogę:smile: problem pojawił się po ok. 50-60 dniach na nartach , to nie wiem czy to dużo , czy mało ,ale wydaje mi się , że plastik nie powinien się już aż tak "zmęczyć"
    1 punkt
  17. Nie polecam tego wariantu - ten "skrót" mocno odradzali mi miejscowi. Może być ciężko w zimie, wąsko i ślisko. Możesz też spotkać kogoś w połowie drogi - nos w nos, i zonk bo trudno się minąć. To wszystko na podstawie relacji np. gospodyni. Lepiej chyba jechać główną drogą, czyli ok. 20 km - tak jeździłem: http://goo.gl/maps/O2h2z Tak kierują drogowskazy itd. ...co nie zmienia faktu że masz tam trochę agrafek i spore przewyższenie do pokonania. Akurat pod ręką, bo na tym forum, mam w galerii fotki ze stycznia 2011, z Königsleiten, ale niektóre pomogą uzmysłowić w jakich realiach się czasem wjeżdża na Gerlospass Przy głównej drodze też bywały zaspy, nawet większe, zdarzała się biała droga. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/7/9/9/4/dscn0962.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/7/9/9/4/dscn0961.jpg Wjechać wjedziesz bez problemu - ale trzeba na to trochę więcej czasu, niż normalnie po płaskim. Formalnie obowiązkowa nie jest, ale, jak rozumiem, pożądana... i słusznie Też OK, ...ale może lepiej z kombinacją z Samnaun-Ischgl lub SFL. Pierwsza połowa lutego to jeszcze nie jest tak źle, druga jest gorsza, ale przecież zawsze da się jakoś jeździć... przy sensownym wyborze miejsca :
    1 punkt
  18. Do 6min50sek można się śmiać, ale od tego momentu wg mnie to już sztuka tak jeździć.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...