Jak widać kolega Tadeusz doskonale zrozumiał co miałem na myśli. Sklejone nogi, wąskie prowadzenie nart, albo jak ktoś wcześniej na tym forum określił, jazda na dziewicę - śmig można obrazowo określać na wiele sposobów. A w mojej ocenie, im bliżej nogi tym bardziej rasowy śmig.
Poza tym, bardzo upraszczasz temat, w życiu nic nie jest tylko biało-czarne, a i w nartach są odcienie szarości - stylowo można jeździć lepiej lub gorzej. Jeśli ktoś jedzie dynamicznie, a inny rekreacyjnie, to i tak mogą jechać tym samym stylem ?
Za przykład wezmę też filmiki wcześniej zamieszczone na tym forum; ludzie o znanych nazwiskach testujący sprzęt - każdy z nich jeździ inaczej, charakterystycznie tylko dla siebie i nie można kategoryzować, że nie stylowo, a tymbardziej nieprawidłowo...