Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      49

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      7 967


  3. Szymonidius

    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      218


  4. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      993


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.11.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pilsko cz.5 i ostatnia... Specjalna dedykacja dla JC.Błotko było - standard! Ale to nie to... To jest błoto!Tu można było zanurzyć się po pas! Trochę trzeba było pokombinować,żeby to ominąć... :wink: Tak po za tym... Fajne miejsce na odpoczynek,ale nie podczas ulewy.Jest tu specjalny kosz na śmieci,który zabezpieczony jest przed zwierzętami.Ponoć przechadzają się tu Misie i Rysie. Na Pilsku dobrze widać Tatry: Małe ujęcie wody: Pozdrowienia dla Gregora,który leczy kontuzję,na szczęście niegroźną. :smile:
    13 punktów
  2. Pilsko cz.3 Słynny zakręt na Buczynce został inaczej wyprofilowany.Sam dojazd poszerzono,ale za winklem szerokość bez zmian. Wcześniej wyglądało to tak,że dojeżdżaliśmy do zakrętu,robiło się coraz stromiej i węziej,a następnie 90 st. skręt. Teraz dojeżdżamy,robi się bardziej płasko i szerzej niż wcześniej,skręt i dopiero mała ścianka na prostej. Dalej już po staremu... Przez chwilę miałem obawy,ale w drodze powrotnej już wszystko w normie. Czarna trasa 7. W większości wyprofilowana,ale... Tutaj obsiali!Czyżby siódemka to przeszłość? Tam gdzie płasko,wyrównane: Tam gdzie stromo pozostała rozpierducha: I jeszcze góra:
    8 punktów
  3. Pilsko cz.1 Komputerek w serwisie i chyba będzie żył.Rezerwowy nie chce współdziałać z modemem,więc póki co działam na pożyczonym. Ale do rzeczy! Według prognoz miało być pochmurnie,a dopiero po 13 miał się pojawić deszcz.Niestety już rano Korbielów przywitał mnie opadem.Ale kto by się przejmował... :wink: Oto ten hit,który pokazał JC.To zdjęcie chyba pokazuję wszystko: I jeszcze z innej perspektywy: Tutaj dobudowali kawałek tarasu: Zbiornik do naśnieżania obok Jątka: Jeśli obrócimy się bardziej w prawo,zobaczymy jeszcze wyrównany kawałek terenu - przyszły parking?
    8 punktów
  4. Pilsko cz.4 Od tego momentu pogoda się pogarszała i niestety trza było chować aparat: Na szczęście miałem ze sobą prosty aparacik wodoodporny. Chwila na Miziowej i jazda do góry!Wybrałem czarny szlak. Powyżej 1300 m.n.p.m. deszczu już nie było.Była za to gęsta mgła. Dopiero na polskim szczycie Pilska wreszcie miałem pierwszy kontakt ze śniegiem! :angel: W dół ruszyłem żółtym szlakiem.To bardzo klimatyczny i fajny szlak,ale w kiepską pogodę nie polecam - wąsko,skalisto,stromo i metrowe schody... Po drodze miniemy jeszcze taką mogiłę: Kiedy doszedłem do Miziowej,przyszła mega ulewa.Pilsko nie puściło mnie suchego do domu...
    7 punktów
  5. Pilsko cz.2 Rano jeszcze pogoda dość dynamicznie się zmieniała,czasem nawet pojawiało się słońce,więc wykorzystałem chwilę,żeby na cykać parę fotek z budowy. Zmiany również na Solisku:
    7 punktów
  6. Dębowiec Na Dębowcu też coś się zmieniło. Pierwszą zmianą jest przeniesienie wyciągu dla początkujących na dół. Druga nowość to powiększony taras na Dębowcu i odnowione schronisko z przodu.Ale styl został zachowany. Trzecią "nowością" będzie szerszy stok.Ponoć coś tam przerobili i już nie będzie tak ograniczony jak w zeszłym roku.Ciekawe tylko ile? : Mam też wrażenie,że go nieco inaczej wyprofilowali. Tak poza tym kilka fotek przed sezonem:
    5 punktów
  7. Jeśli chodzi o pogodę, to kolejny dzień zapowiadał się podobnie, jak poprzedni. Widok za oknem, to potwierdzał. Co prawda, nie padało i chmury nie zasłaniały lodowca, ale słońca nie było, a prognozy nie zapowiadały deszczu. Z wczesnego wyjazdu, oczywiście nic nie wyszło. Nocne Polaków rozmowy, przeciągnęły się i na górze byliśmy dopiero ok. 10:30. Ludzi więcej, niż wczoraj. Kilka minut trzeba było postać w kolejce, bo z powodu wiatru, zamknięta była gondolka na szczyt. Na szczęście, przy kanapie wzdłóż trasy nr 10, nie było prawie ludzi i jeździliśmy tam do przerwy. Od godziny 14-tej, jazda na pozostałych trasach praktycznie bez kolejki. Ok. 16-tej zakończyliśmy dzisiejsze szusowanie. Przebłyski słońca i lepsza widoczność sprawiły, że mimo wiatru, jeździło się całkiem nieźle. Co do jutrzejszego dnia, to zdecydowaliśmy się też na Stubaj. Właścicielka kwatery pozwoliła nam zostać, do której nam będzie pasowało. Planujemy wcześnie zacząć jazdę, żeby po nartach wrócić na kwaterę i ogarnąć się przed podróżą. Co do wcześniejszego zaczęcia, to nie jestem pewien, ale kto wie. Może się uda:wink:
    5 punktów
  8. Polecę ten ośrodek na jesienne nartowanie, a potem na wiosenne kiedy to niżej położone ośrodki zwyczajnie już płyną, raczej nie wybrał bym się tam wówczas gdy jest pełnia sezonu i hulają inne ośrodki, to jest jednak bardzo wysoko, pogoda potrafi zmienić się z pięknej w piekło bardzo szybko. Stało się tak podczas naszego pobytu w środę. Wiatr tak dał czadu że stoliki przy restauracji wyglądały tak: A na drugi dzień można było je znaleźć ok 150 m od tarasu restauracji:eek: Tereny narciarskie które górują nad Sulden to nie lodowiec, w połowie października było tam jeszcze na trasach czarno. Według planu ośrodek miał ruszyć 26 października, jednak było za mało śniegu i ruszyli 30 października. Podobna sytuacja była rok temu. Pomimo tego że jest to dalej o jakieś 150 km od austryjackich lodowców warto wybrać ten ośrodek z 2 kluczowych powodów. Pierwszy to taki że nie zazna się tam takich tłumów jak na popularnych lodowcach, do których Niemcy mają kawałek, a drugi to jednak cena karnetu, dla porównani w Soelden teraz trzeba zapłacić za taki 5 dniowy 195 e, a tutaj kosztuje 125 e. Czy Soelden jest warte te 70 e więcej? Moim zdaniem o tej porze gdzie deklarują że działa 30 km tras, nie jest warte. Więcej zdjęć można znaleźć tutaj
    4 punkty
  9. A oto i rzeczony orczyk z tego wyciągu. i jeszcze jedno mniej naświetlone ;-) Niestety były to czasy bezcyfrowe i człowiek kombinował co tu sfocić żeby nie pomarnować klatek.. ech! Ten orczyk (bęben) to polski patent opracowany przez KWK Gliwice i Mostostal Zabrze. Na starym archiwalnym dysku mam nawet skan patentu tego bębna. Talerzyk jak dobrze pamiętałem brązowy z aluminiowym trzonkiem pochodził z Polsportu a rozwijana linka (krótka ok 3 - 4 metrów) była stalowa, zaś czarna gruba guma odbojowa pochodziła od drewnianych kotwic Swoboda / KWK wtedy powszechnie stosowanych orczyków w całym GON! Ramy tych orczyków z wprzęgami pochodziły z najwcześniejszego, pierwszego wyciągu jaki stał na dole (Mostostal WN750). Baterie rolkowe też pochodziły z tamtego orczyka. Zapewne także stacja przewojowa. Napędowa na 100% była typu KWK jak wyciągach np na Julianach. Stacja załomowa to jakiś własny patent wykorzystujący koło przewojowe talerzyka Polsport. Swoją drogą ciekawe czemu go rozebrali..? Myślę, że albo za dużo prądu żarł jak na darmowy albo.. złomiarze się nim zajęli i skończył jak Zapalenica czy Sucha Dolina. Te dwa co tam teraz stoją to masakra. W Gdańsku takie kiedyś stawiano na górkach ale to jest szit nad szity. Taka stuningowana wyrwirączka. Produkował to niejaki p. Bachleda z Nowego Targu a wykonywano je w warsztatach jakiejś szkoły zawodowej w Nowym Sączu.
    3 punkty
  10. Byłem dzisiaj pierwszy raz na skrzycznem od momentu rozpoczęcia budowy nowej kolejki. Trasa jaką szedłem to szczyrk na hale jaworzyna trasą tego najstarszego wyciagu muller na dolinach później z jaworzyny ondraszkiem na skrzyczne. Następnie trasą numer 3 na hale skrzyczeńską i trasą numer 2 do czyrnej. Co chciałem napisać trasa fis oglądana z dolnej stacji orczyka doliny III wygląda porządnie wiadomo to chyba bedzie najlepiej w tym roku przygotowana trasa ondraszek powyżej jaworzyny nawet mi się spodobała oczywiście trasa wąska ale chyba już tak musi być taka już jej specyfika choć mogli by ją kiedyś poszerzyć. Trasa numer 3 na hale skrzyczeńską w porządku dwójka do czyrnej jak to dwójka do czyrnej taka sobie. Ogólnie ja jednak szczyrk uwielbiam bardzo fajne wrażenia już czekam na sezon. Osobiście brakuje mi trasy z małego skrzycznego do zakrętu na ondraszku no i wspólnego karnetu wtedy gdyby ta trasa powstała. Przydała by się także kompletna modernizacja Kaskady z góry na sam dół. Gadałem także z gościem który mówił że na pewno będzie naśnieżanie na sam dół.
    3 punkty
  11. Wyjazd spontaniczny, praktycznie w ciemno. Wystartowaliśmy z Katowic ok. 01:00. Przez bramki przechodzimy o 12:05. Kupujemy karnet na 2,5 dnia za 80,5 euro. Ostatni dzień planujemy na innym lodowcu, ale ostateczna decyzja, jeszcze nie zapadła.Pierwszego dnia pogoda idealna i ludzi mało, jazda praktycznie bez kolejki. Jeździmy do 15:30, bo musimy mieć trochę czasu na znalezienie kwatery. No i pojawia się problem, bo większość kwater jest już zajęta. Rozpoczyna się weekend i dodatkowo odbywają się testy sprzętu narciarskiego i sporo osób przyjeżdża z tego powodu. Po prawie 3 godzinach, udaje nam się znaleźć fajną kwaterę w Krössbach. Nowy dom, więc nie ma jeszcze ogłoszeń w internecie i są wolne miejsca. Wychodzi po 15 euro za osobę, ale mamy nowe pokoje ze wszystkim, czego potrzeba. Kolejny dzień planujemy rozpocząć wcześnie, bo ma przyjechać sporo ludzi. Oczywiście, zamiast o 8:00, jesteśmy godzinę później. Parkingi już prawie pełne. Parkujemy spory kawałek od dolnej stacji, ale są busy, które podwożą pod samą gondolę.Pogoda już nie taka, jak dzień wcześniej, pada śnieg, ale na szczęście nie wieje. Mimo, że ludzi dużo więcej, to jazda znowu bez kolejki. Trochę słaba widoczność i padający śnieg utrudniają jazdę. Jeździmy do 15 tej i kończymy. Jutro pogoda ma być podobna do dzisiejszej, ale w poniedziałek ma być już lepiej. To na razie tyle, trzeba trochę się zregenerować.
    2 punkty
  12. słyszałem , że ten stary wyciąg (jazda z górki na nim to było coś:biggrin: ) został rozebrany chyba jakieś 10 lat temu , ponieważ nie było na niego żadnego pozwolenia , a już wtedy zielona hydra zaczęła podnosić głowę i wywęszyła że to jest samowolka . Zdaje się , o ile dobrze kojarzę , że jeden lub dwa sezony nie było tam żadnego wyciągu , następnie postawiono ten obecny , teoretycznie "rozbieralny" , na który ,prawdopodobnie, nie trzeba mieć żadnego budowlanego zezwolenia.
    2 punkty
  13. Takie coś tam teraz jest..? Kiedyś był to jeden wyciąg wykorzystujący stację napędową dużego orczyka takiego jak ten zlikwidowany dolny oraz duże koło przewojowe Mostostalu. Po drodze jadąc w górę (w zasadzie prawie po płaskim) miał kilka podpór typu połowa słupa T. Na pierwszym wzniesieniu stała specjalna podpora z kołem poziomym załamującym o jakieś30* trasę wyciągu. Następny odcinek szedł jakby nieco w dół, potem po płaskim i znów lekko pod górę aż do stacji krańcowej. Tam puszczało się talerzyk i odbijało w lewo na trasę dojazdową do stacji wyciągów na Miziową. Orczyki (bębny ale z doczepionymi brązowymi talerzykami Polsportu) wracały już prostym odcinkiem między drzewami do stacji startowej tego łącznika. Jadąc w górę nie było ich widać.. ciekawe uczucie... wyciąg bez końca.. ;-) Oprócz dawnego Mostostala Gliwice z Soszowa, był jedynym tego typu wyciągiem w Polsce. Gdzieś mam jakieś marne dwa zdjęcia tego wyciągu robione idiotkamerą 36mm w latach 80. Jak znajdę.. wkleję.
    2 punkty
  14. tak by pasowało coś w stylu Białki
    2 punkty
  15. widzę Johnny , że dla Ciebie Pilsko to taka "święta góra" :smile: , atrakcyjna o każdej porze roku A wracając do Twojej ( jak zwykle super:applause: ) relacji , zastanawia mnie jaki pomysł na czarną siódemkę ma nowy inwestor . Z jednej strony mocno niwelują teren , "poprawiając" profil trasy ( ale wg mnie to już nie będzie TA czarna ) a z drugiej dół trasy obsadzają sadzonkami drzew : . Gdzie tu sens i logika ?
    2 punkty
  16. Nie tylko warto mieć kamizelkę odblaskową w aucie, moim zdaniem "obowiązkowe" jest "doczepienie" odblasków dzieciom.
    2 punkty
  17. Tereny narciarskie Sulden są podzielone na te które są w samej miejscowości i o tych nie wiem nic, bo tu na dole czyli na 1800 m:biggrin:, zimy w ogóle nie widać. Jednego dnia co prawda rano zrobiło się biało, ale w południe już tego śniegu nie było. Głęboko teoretyzując mogę stwierdzić że to nic ciekawego, obsługiwanego przez dość leciwe wyciągi. Teren który obecnie działa to trasy położone od wysokości 2610 m do 3250. Infrastruktura to raptem 3 wyciągi wszystkie 4 os, z czego 2 to urządzenie wyprzęgane i z osłonami. Do najwyższego punktu na wysokość 3250 m dociera jedno z krzeseł wyprzęganych i w zasadzie wyłączenie tego jedynego wolnego krzesała nie wpływa na dostępność do wszystkich tras. Tak się zresztą zdarzało bodaj w 2 dni że gdy uruchomiono to krzesło do samej góry, to wyłączano to wolne, bo ono kończy swój bieg trochę niżej. Figo i SB na dachu świata: Trasy... Trasy są w większości niebieskie, łagodne i rodzinne, a nawet te czerwone są również bardzo łatwe. Podczas naszej obecności były przygotowywane na ocenę dobry z plusem, brakowało jednak dbałości, może było to podyktowane dość jeszcze niewielką pokrywą śnieżną. Poddać należy srogiej krytyce oznaczenie tras. Z racji że wiodą one poza granicami lasu powinny być lepiej otyczkowane, a było parę takich miejsc gdzie bezwzględnie powinny się pojawić siatki wyłapujące. Przy ładnej pogodzie i pełnej widoczności nie ma problemu, ale jak pojawiają się chmury i brak kontrastu robi się naprawdę nie bezpiecznie:eek: i nawet znajomość tras z poprzednich dni średnio pomaga. Drobną, podkreślam naprawdę drobną niedogodnością jest fakt że upodobały sobie to miejsce chyba wszystkie kluby narciarskie z EU, codziennie na trasach ustawia się setki tyczek do SL i GS, a w wagonie spotyka się nastoletnie dziewczyny co zużyły rano pół tubki tuszu do rzęs:stupid:, ale w górę targają 2-3 pary nart z czego jedna jest na 205 cm, a ja stoję z moją 181 cm i czuję się dziwnie:rolleyes::. Nikt z tego powodu nie zamyka tras, a wszyscy się ładnie integrują. Jakikolwiek tłok na tamtejszych trasach to zdarzenie mi obce, czasami było tak że na trasach nie było nikogo i nie prawie że nikogo, tylko nikogo, cywilnych narciarzy nie było, a zawodnicy trenujący w knajpie na obiedzie. cdn...
    2 punkty
  18. TMR wprowadził od bieżącego sezonu nową kartę lojalnościową Gopass, chipową z funkcją skipasu.Jej poprzedniczka - karta Tatrypass była bezchipowa i jej obsługa była dość upierdliwa, gdyż pani w kasie musiałaprzeklepywać numer z karty, przy czym często się myliła i w rezultacie punkty bonusowe nie zawsze trafiały na konto.Nowa karta jest obsługiwana wyłącznie przez internet i można ją zasilać wg uznania, ponadto ma ona być czytana na bramkach,więc nie będzie konieczności odwiedzania kasy. Wadą takiego rozwiązania jest konieczność posiadania kwatery z dostępem do internetu, lub nabicie karty jeszcze przed wyjazdem, w Kraju.Ponieważ jestem posiadaczem starej karty Tatrypas i mam na niej trochę punktów, postanowiłem dowiedzieć się jak to jest z tą wymianą, czy jest ona konieczna, żeby nie stracić punktów i czy w ogóle warto się w to bawić.W związku z tym zapytałem infolinię Gopass o szczegóły:1. Czy będę mógł korzystać ze starej karty Tatrypas w sezonie 2013/2014, czy też muszę ją wymienić na kartę Gopass ?2. Czy po zakupie nowej karty punkty z karty Tatrypass przejdą na nową kartę Gopass ?3. Czy kartę Gopass wysyłacie na adres do Polski ?4. Jak długo jest ważna karta Gopass ?5. Czy za kartę Gopass jest jakaś opłata roczna ?i otrzymałem następującą odpowiedź:kartu Tatrapass odporúčame vymeniť za kartu Gopass, všetky nazbierané body sa Vám prenesú na novú kartu.Karta sa zasiela aj do Poľska a platnosť karty je až do ukončenia členstva v systéme Gopass.Ročný poplatok za kartu nie je, platí sa len záloha za kartu 2€. Ponieważ odpowiedź wyglądała dość zachęcająco, odżałowałem 4 Euro na dwie karty dla mnie i małżonki i obecnie czekam na przesyłkę (karty mają wysłać do 2 tygodni).I teraz: dla mnie hicior. Po zalogowaniu się do systemu: (https://www.gopass.sk) w zakładce Zlavove centrum pojawiły mi się następujące promocje: jednodniowy skipas do 25.12.2013 w cenie 9 Euro, dwudniowy 16 Euro Špeciálne ponuky pre verných klientov - TATRYPASS/GOPASS
    1 punkt
  19. Panowie, Panie jak by ktoś w ferie miał ochotę mieć w okolicach Zakopca pusty stok tylko dla siebie http://allegro.pl/stacja-narciaska-na-sprzedaz-wyciag-ratrak-narty-i3672858817.html A może byśmy tak zrobili ściepe dla forumowiczów?
    1 punkt
  20. Mostostal, to o co pytasz juz nie istnieje a JC i Johny ... nie mowcie ze nie pamietacie o czym mowa zastapiono to tym co jest teraz hmm, 5-10 lat temu? byl taki talerzyk z rozwijana lina, na calej dlugosci trasy lacznika. takze poczatkowo jechal do gory, a potem w dol, tam byl taki smieszny znak, oznaczajacy plug (czarna postac, na zoltym trojkatnym tle) pamietam ze jak mialem ok 8-10 lat, to za cholere nie moglem skumac o co chodzi na tym znaku, bo bardziej niz plug, przypominal mi skoczka narciarskiego w locie budki tego talerzyka istnieja do dzisiaj, trasa powrotna biegla przez las, smiem twierdzic ze jazda na nim (pomijajac zjazd z gory na wyciagu ) byla latwiejsza niz jest to teraz. pozdr EDIT dokladnie jak Mostostal zaznaczyl to na mapce, tak przebiegala trasaliny wyciagu. szczegolow technicznych budowy tego cuda tak dokladnie nie pamietam, pamietam jedynie ze byl zielony, jechal do gory i na dol, zakrecal, a takze mial bezowo zolte talerzyki
    1 punkt
  21. Są tam teraz dwa małe talerzyki,ale nie wiem czy o to Ci chodzi. Tu jeden z nich...
    1 punkt
  22. Na stronie zmieściłem zdjęcia z wczorajszej wizyty w Wiśle na stoku Klepki
    1 punkt
  23. Maciek obszedłem tą trasę dzisiaj w deszczu ale od strony Buczynki i w dół 5 z Miziowej zaśnieżoną 5cm warstwą mokrego śniegu. Górna stacja na Solisku była już skręcona, na twoich zdjęciach stoi jeszcze goły słup. Kiedy to zrobili, uwijają się chłopy. Zawzięci górale, zdążą pewnie.
    1 punkt
  24. Te Atomic'i są 179cm. Postaram się na jutro zorganizować nr telefonu. Oczywiście to są używki.
    1 punkt
  25. Info dotyczące wydarzenia sprzed 2 dni. SAMSTAG, 9.11.2013 - Gemma G'linken - Tag der offenen Tür An diesen Tag haben Sie die Möglichkeit vorab mit der neuen Bahn zu fahren. Ponadto dziś na kamerkach widać , ze rozpoczęli śnieżenie we Flachau a na kolejce Starjet3 wiszą już krzesełka. Tak więc jest szansa , że przynajmniej na weekendy ruszą niektóre ośrodki "nielodowcowe", tym bardziej , że mroźna pogoda ma potrwać w najbliższych dniach.
    1 punkt
  26. Dziś rano widziałem kierowcę zmieniającego koło w samochodzie. A ponieważ było jeszcze ciemno, w dodatku zmieniał on koło od strony jezdni, to od razu przyszło mi do głowy, o ile lepiej byłby widzialny, gdyby miał na sobie kamizelkę odblaskową. Więc myślę że akurat to wyposażenie dodatkowe warto wozić w samochodzie, nawet pomimo braku takiego obowiązku w Polsce.
    1 punkt
  27. Gdyby stoki można było sobie wybrać i kupić w supermarkecie, to wtedy bym wybierał odpowiedni do ich umiejętności. Ale jeśli ja blisko Krakowa mam do wyboru tylko oślą łączkę dla początkujących w Sieprawiu lub atrakcyjny stok z 4-osobową kanapą i dywanikiem na górze Chełm w Myślenicach, a wiem, że dzieciak ubrany w lejce sobie na niej swobodnie poradzi, to oczywiste, że jadę do Myślenic! Pierwszy raz lejce (a właściwie, to "smycz") zobaczyłem na Hintertuxie w połowie ubiegłej dekady. Na stoku wzdłuż III odcinka Gletscherbusa jeździł tak jakiś Polak z ubrana w różowy kombinezon córeczka w wieku 3-4 lat. Mała na tej smyczy tak dobrze dawała sobie radę, że postanowiłem skopiować pomysł i gdy kupowałem sprzęt dla pierwszego wnuka, to od razu kupiłem też kamizelkę z lejcami. Praktyka wykazała, że to był bardzo dobry pomysł. Dlaczego twierdzisz, że odbieram małemu możliwość kontroli jazdy??? Dzieciak jedzie tam gdzie chce, a "woźnica" tylko go asekuruje i pomaga w razie gdyby malec stracił panowanie nad nartami! A jeśli chcesz zobaczyć jak oni sobie radzą, to proszę bardzo, filmy z tegorocznego wyjazdu na Kronplatz. Bartuś ma tu 3 lata i 2 miesiące, to jest jego pierwszy sezon oraz pierwszy dzień pobytu na Kronplatzu. Przed wyjazdem na Kronplatz był na nartach w Sieprawiu tylko 3 razy po 2 godziny, bo zima przyszła późno, a Małopolska miała ferie jako pierwsza. Filmik nakręcony na stoku (oślej łączce) Miara, do której Bartuś musiał dojechać ze szczytu Kronplatzu, częściowo po czerwonej trasie (w supermarkecie chwilowo zabrakło niebieskich). [video=youtube;JnQwNsulcmw] Po dotarciu na Miarę wykonaliśmy udaną pierwszą próbę puszczenia Bartusia w dół bez lejców: [video=youtube;XpJvQrLM90I] A to następny filmik, wykonany 3 dni później: [video=youtube;lhZsq3wv7ow] Jeśli w dalszym ciągu twierdzisz, że stosowanie lejców/szelek powoduje, że dziecko gorzej się uczy jeździć na nartach, to już nic na to nie poradzę. Nigdy nic takiego nie twierdziłem! Myślę tylko, że prawdopodobnie popadłeś w rutynę i nie dopuszczasz metod innych, niż powszechnie stosowane w masowym szkoleniu. Pozdrowienia PS: Wydaje mi się, że ta dyskusja powinna zostać wydzielona do osobnego wątku.
    1 punkt
  28. Johny! Chcesz tam iść pieszo??? :wink: Przecież od nas to można tam w ciągu 12 godzin dojechać.:laughing: Niestety nam też to zajęło dwa lata.Od momentu kiedy zaczęliśmy mówić o tym ośrodku i zaczęliśmy marzyć aby tam się znaleźć. Ale warto było czekać i marzyć. Jeszcze bardziej warto było spełnić te marzenia.:biggrin:
    1 punkt
  29. Johnny - mam nadzieję, że komp powstanie - czekamy na Twoją relację:wink:
    1 punkt
  30. Patrząc, jak to wyglądało niecały miesiąc temu (19.10.13), a photo JC: to chłopcy lecą jednak z robotą. Zdjęcie 29/30 z galerii JC - kwintesencja chodzenia tam teraz po placu budowy:biggrin: - przy schodzeniu ze stoku w kierunku zbiornika buta wciągało do połowy:smile:
    1 punkt
  31. Jeśli chodzi o część gastronomiczną ośrodka to opiera się ona w zasadzie o 2 lokale, pierwszy z nich to restauracja w budynku górnej stacji kolei linowej Natomiast druga duża ale stylowa knajpka znajduje się na wysokości 2800 m w bezpośrednim sąsiedztwie 2 krzeseł które z tego miejsca startują w górę, a kilkaset m poniżej górnej stacji krzesła które przyjeżdża z dołu, czyli w miejscu centralnym całego terenu narciarskiego Buty trzeba wyczyścić, w brudnych nie wpuszczają:
    1 punkt
  32. Tak jasne, ale SB wiecznie żył nie będzie.... Wyjazd bardzo udany, to przede wszystkim. Wynik 4 dni dobrej pogody z 5 o tej porze roku można uznać za strzał w dziesiątkę:smile: Ośrodek Sulden am Ortler to dość kameralne miejsce z dala od cywilizacji, jeśli ktoś szuka rozrywek apres ski, muzyki podawanej w dziesiątkach decybeli, czy uliczek ala Krupówki z sklepami, to zdecydowanie pomylił adresy. Taki fakt, zapomniałem szmineczki do ust i nie udało się kupić(tak maluję, bezbarwnym ale jednak:biggrin:). Choć w jednym z 2 sklepów spożywczych widziałem na półce naszą Wyborową 07 Nie będę się rozpisywał na temat całej drogi bo to bez sensu, z mojej okolicy, czyli Bielska Białej, jest nie rozdrabniając się za dokładnie 1000 km. Pierwszy raz się zdarzyło że to ja byłem gościem na pokładzie pojazdu, czyli zostałem zawieziony w Alpy. Jechaliśmy samochodem na Gasss:eek:, to bardzo ciekawe doświadczenie:tongue:, nie ma mowy żeby się nudzić w podróży, Polega to na tym że się jedzie i zastanawia gdzie napompować autko gazem, a ledwo się ruszy to się już myśli gdzie znowu będzie dane man znaleźć takie paliwo. Tak więc jedzie się i co stacja paliw, się przyhamowuje, zajeżdża na stacje, robi rundkę w poszukiwaniu gazu, a nie móc go znaleźć w akcie desperacji zwiedza się austryjackie przy autostradowe urocze miasteczka:applause:, taki se "GASS TRAVEL" Dojazd do samej miejscowości jest nie lada atrakcją dla tych co takie atrakcje lubią, a dla tych co nie lubię przeciwnie:eek:, oczywiście ku radości i uciesze tych pierwszych:stupid:. W miejscowości Stelvio, zjeżdża się z drogi prowadzącej na Passo del Stelvio w lewo i od tego momentu droga zaczyna się coraz mocniej piąć pod górę, przy stosunkowo niewielkiej szerokości naszpikowana jest łukami które niejednokrotnie mają 180 stopni i tak przez ok 10 km. Tak wygląda miejscowość z lotu, strzałeczką zaznaczyłem gdzie nasze mieszkanie: Słabym punktem ośrodka jest kolej linowa która wywozi narciarzy z miejscowości położonej na wysokości 1800 m na tereny narciarskie 2610. Jest to kolej wagonowa podobna do tej z Kasprowego, tyle że wagon jest większy, konstrukcja i działanie identyczne, też po drodze są myślenickie turnie z przesiadką. Taka instalacja choć wygląda okazale i ciekawie nie gwarantuje płynności przewozu narciarzy. W pełni sezonu niby prowadzi do miejscowości trasa zjazdowa, ale z tego co widziałem nie będzie to nic przyjemnego, to ścieżka o szerokości ok 3-5 m miejscami dość stroma, tak że podróż tym wagonem w zasadzie w obie strony. Taki cykl zjechać na dół i wrócić to jest minimum godzina, tak że lepiej nic nie zapomnieć z pokoju. W jeden dzień się zdarzyło że wychodzę z mieszkania i widzę taki obrazek przed oczami: Myślałem że się przewrócę:eek:, ale to było na 2 wagony za 15 minut jechałem już w górę. cdn....
    1 punkt
  33. Podobno zaistniały nowe okoliczności w budowie II odcinka na Skrzyczne i ma on zostać znacznie przedłużony...! http://obrazki.elektroda.pl/2458767400_1384018996.jpg
    1 punkt
  34. A teraz Hicior! To zdjęcie zrobiłem z dolnego parkingu. I co Wy na to? Mobilnie Jacek
    1 punkt
  35. Najlepsze ujęcia kamerą sportową [video=youtube;EweXirjomrU]http://www.youtube.com/watch?v=EweXirjomrU#t=33
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...