Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.02.2014 w Odpowiedzi
-
Byłem, widziałem, jeździłem.Na wyciąg wpuszczono nas o godz, 8 minut 17.Do tego czasu obsługa kładła siedzenia wszystkich kanap z pionu do poziomu, podsypywała śnieg przy wejściu na peron i rozwijała kabel wyłącznika awaryjnego wyciągu.Ponoć byli bardzo zaskoczeni, że mieli uruchomić o godz. 8, a nie o 9 :shocked:No nic, pierwsze koty za płoty, darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.Jazda darmowa więc trzeba być cierpliwym.Kanapa jedzie na górę równe 5 minut, jak dla mnie do przyjęcia.Dzisiaj trasa chociaż wyglądała odpychająco (kolor) to była bardzo przyzwoicie wyratrakowana, bez uskoków i dziur.Małych minerałów nie było, ale kilka większych egzemplarzy luzem leżało na śniegu.Trasa przez pierwszą godzinę była twarda i szybka, w drugiej już trochę zdrapanego firnu było, a w trzeciej to już w ciapa się robiła tam gdzie słońce operowało.W pierwszej godzinie stanie w kolejce 1-2 min, a w trzeciej max do 5 min.Widać, że ośrodek otwarty w pośpiechu i jest sporo niedociągnięć w otoczeniu wyciągu, jak brak tablic informacyjnych gdzie jest WC, kasa itp.W ciepłym i czystym kibelku męskim tylko 1 pisuar i 1 kabina :Trzeba nowemy włascicielowi kibicować, aby ośrodek dokończył w ciągu kilku najbliższych lat z pożytkiem dla narciarzy, lokalnej społeczności i siebie.PS.Zdarzył się wypadek, że dziewczyna wyleciała z trasy na ziemię i GOPR dopiero po pół godzinie się zjawił bo podobno z Hali Miziowej zjeżdżali.Dlaczego ich nie było na stoku gdzie są narciarze to nie wiem.I jeszcze jedno. JC powiedział mi, że stok po prawej stronie kanapy będzie wyłącznie do terningów dla klubów, na zawody itp. I bardzo dobrze, może w końcu wyszkolą się jacyś następcy Andrzeja Bachledy. Niektórzy odsypiali karnawałowe imprezy, a JC musiał pracować w sobotę :wink:14 punktów
-
Niestachów - przedmieścia Kielc. Z okolic Ujazdu i przepięknej magnackiej siedziby udajemy się w stronę Kielc. Tuż przed stolicą regionu znajduje się jeszcze jeden niewielki stok narciarski, który postanawiamy odwiedzić. Niestachów: http://www.niestachow.pl/ Jest tutaj jedna główna trasa oraz średniej wielkości druga + spore ski przedszkole. To właśnie do tego przedszkola się wybraliśmy, by zaczerpnąć tajemnej wiedzy narciarskiej. Kupujemy 10 wjazdów w cenie po 3zł każdy - nie mamy już zbyt wiele czasu. Spojrzenie z dołu: Jest piękne słoneczko i jest ciepło. Stok przypomina konsystencję wiosennych warunków...a jest środek zimy - ehhh w tym roku my narciarze, nie jesteśmy rozpieszczani. Przy wyciągu nie ma kolejek, ruch odbywa się na bieżąco. Cukier od góry do dołu... Górna stacja głównego orczyka: Całość ośrodka widziana z góry. Widoki przepiękne: Drugi talerzyk jest nieco krótszy. W tle, praktycznie niewidoczny, po lewej stronie gdzieś na horyzoncie najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich - Łysica: Dziwne, że powierzchnia jest już tak rozjeżdżona i miękka? W Konarach było zdecydowanie twardziej nawet pod koniec naszego tam pobytu. Widok z połowy trasy w dół: Z przedszkola szybko nas wydalono za złe zachowanie :wink: Ostatnie ujęcie, tutejszej jadłodajni i zmykamy do domu kończąc to małe turne po obrzeżach "kiełeckiego" regionu narciarskiego. pozdrawiam marboru11 punktów
-
Konary - narty w cieniu Zamku Krzyżtopór. Dzisiaj z Kolegą Expatem wybraliśmy się na obrzeża województwa świętokrzyskiego. Ponad 100km, by ponartować i nacieszyć przepięknymi widokami tutejszych gór, widoków i budowli. Dla Piotrka dzień to debiut narciarski w tych okolicach. Pobudka o 6:30 rano, szybkie śniadanie, pakowanie i w drogę. Pogoda nie za specjalna +2 i odwilż. Mokro, szaro i ponuro - dookoła błoto i roztopy. Ciekawe jak będzie na stoku? Mijamy Starachowice, kilka kilometrów i ukazuje się nam wieża telewizyjna oraz Święty Krzyż, który jak widać jest w rozbudowie - ramie żurawia: W Górach Świętokrzyskich jest kilka miejsc, gdzie mógłby powstać ciekawy, spory ośrodek narciarski. Choćby tu - świetna północna ekspozycja z widokiem na najwyższe tutejsze szczyty: Mijamy, zatrzymujemy się i oglądamy jeden z piękniejszych ruin zamku w Polsce. Zamek Krzyżtopór: Stok narciarski Konary jest kilka kilometrów za budowlą. Docieramy na miejsce. http://www.konary.skigo.pl/ Jest tutaj dwa wyciągi talerzykowe i jeden stok o długości 480m. Szeroki, z łagodnym początkiem i bardziej stromą końcówką: Kupujemy karnety dwugodzinne za 35zł. Wjeżdżamy na górę, a niebo staje się błękitne. Widok z góry przez całość górki. Przy dolnej stacji jest bar pięknie położony z tarasem nad rzeczką. W ośrodku znajduje się również wydzielony kawałeczek do nauki wraz z wyrwirączką: Pierwsze zjazdy - stok twardy, szybki, mała ilość narciarzy. Ze szczytu imponująca panorama w stronę Opatowa: Tutaj można wykonać kilka dynamicznych skrętów: Szkoda, że jest tylko jedna trasa. Spokojnie można byłoby rozbudować to miejsce. Trasa przez las z prawej strony, trasa na zboczu - powyższy widok w stronę Opatowa. Obowiązkowa fotka na miejscu: I powoli kończymy jazdę. Expat zostaje, za "zdobycie" tutejszej Góry...odznaczony oficjalnie odznaczeniem Skionline: Oddajemy karnety i idziemy do baru. W barze czyściutko i miła obsługa. Piwko, Cola i hamburger...i ostatnie zdjęcie Konarów w pełnej okazałości: Wracamy... ...słoneczko! Termometr w aucie wskazuje +7 - tego można było się spodziewać, ostatnie zjazdy, wyraźnie wiosenne z "puszczającym" śniegiem. Mijamy... Krzyż! Topór! i ruszamy w drogę powrotną rozmawiając o dawnych czasach...11 punktów
-
Ski Suche.. ale mokre Dzisiaj postanowiłem wybrać się do Suchego, skoro kolega Maikel1977 tak polecał tą stację. :wink: Rano wyszedłem pakować się do auta i.. padał deszcz. No ale nic, trzeba jechać na stok. O 8:30 jestem pod kasą, kupuję karnet na 2 godzinki i jeżdżę. Warunki miękkie, przez pierwszą godzinę jazdy padał deszcz ze śniegiem, potem na szczęście opady ustały. Górka faktycznie bardzo fajna, delikatna ale można się wyszaleć, ludzi malutko - chyba odstraszyła ich poranna pogoda. Kilka zdjęć: :.8 punktów
-
HejPonieważ wczoraj popełniłem mały błąd postanowiłem dzisiaj odreagować - nikt nie chciał mnie zabrać w Alpy to postanowiłem odwiedzić bliższych sąsiadów.Padło na Oravice. Przejazd bez problemów trasa standard przez Korbielów, Namestovo, Tvrdosin, Trstena, Vitanova przy okazji zobaczyłem jak wyglądają warunki w Vitanowej - powiem tak gdyby nie mgła która tam wisiała o 10:30 jak podjechaliśmy to pewnie bym tam jeździł. Naśnieżona i wyratrakowana pod krzesłem i na parkingu z 10 aut :eek: ale wszystko we mgle i decyzja żeby zobaczyć jak na Oravicach. 5 min jazdy - drogi czyste i suche - przebieramy buty i na stok, karnet na 4 godz. i pierwszy wyjazd :smile: i od razu banan na twarzy ponieważ mimo temp. na plus śnieg fajny , szybki zupełnie inny niż wczoraj w Wiśle. Jak podjechaliśmy na parking to tak zapełniony w 50% - dużo naszych rodaków ale były też tablice z Rosji i Rumunii.Poniżej zdjęcia dlaczego było tak fajnie: i co najważniejsze w takich warunkach dało się jeździć od 11-tej do 15-tej kolejek do krzesła brak, tłoku na stoku też brak - karnet 4 godz. z przerwą na małe co nie co: Marcin też wolę to od czekolady :applause: chciaż czekoladą nie pogardzę :biggrin:I zdjęcie stoku o 15-tej. Podsumowując - bardzo udany wyjazd, myślę że jak ktoś przyjechał na 9-tą to miał Mega Warunki :smile:- cokolwiek to znaczy. Później tez było super - taka jarna łyzowaczka :biggrin:Mogę polecić: mało ludzi dużo jazdy :smile:Z kronikarskiego obowiązku czynna główna trasa i ta po prawej.w Vitanowej tylko jedna trasa ale ludzi jeszcze mniej :biggrin:Pozdr. Torres7 punktów
-
Ja też wygrałem los na loterii.Dzisiaj ponawnie zaliczyłem Myślenice.Tradycyjnie pierwszym krzesłem do 13.W KRK 5 stopni przy wyjeżdzie,na miejscu od 3 do 8.Wszystko na plusie.Tak wyglądała dzisiaj pokrywa śnieżna pod wyciągiem [ATTACH=CONFIG]0[/ATTACH]Ale na trasie było już co najmniej dobrze a wg mnie jak na obecne warunki pogodowe bardzo dobrze Mała stacja ale trasa jak na obecną mizerię dobrze przygotowana i co najważniejsze 0 kolejek jazda non stop.trochę mnie to dziwi bo ferie,liczne stacje mają problem ze śniegiem ,ale to już nie mój problem,no chyba ,że bankructwo doprowadzi stacje do ponownego zamknięcia.7 punktów
-
Wieczorny SONDziś wieczorna jazda w SON, a więc krótko i zwięźle:smile:Warunki przez pierwsze 1,5h przyzwoite lecz im później tym coraz ciężej.Ludzi na początku nawet sporo lecz im późniejsza pora tym stoki coraz puściejsze.,,Tory'' pod orczykami na Golgocie do wytrzymania lecz na Suchym nie kiedy łapało nartę. Jeśli dalej taka temp. będzie się utrzymywać to myślę że Golgota jeszcze w przyszły weekend pochodzi lecz Suche chyba nie właśnie przez brak śniegu pod orczykami (chyba że dowiozą).Martwi mnie też to że Pan R. nie chce się ruszyć du*y i zorganizować śnieg pod orczykiem z suchego na Skrzyczeńską, bo widać że trasa nawet fanie zrobiona a się marnuje, ale cóż....Zauważyłem jeszcze dziś, że Pan R. żałuje kasy na swoich pracowników, bo ci do teraz mają kurtki GAT-owskie (lecz to już szczegół)Tyle na dziś, poniżej pare fotek które były robione w późniejszych godzinach (trzeba było korzystać z lepszych warunków)Suche: Golgota:6 punktów
-
To może ja spróbuję załagodzic atmosferę Jak wiecie rzadko mamy okazję oglądac przejazdy "naszych", bo zwykle pokazują pierwszą 35 zawodników. Nie mogłam się doczekać Sochi bo chciałam w koncu obejrzeć przejazdy naszych zawodników. Najchętniej oglądam DH i SG - jakoś po prostu uwielbiam oglądać konkurencje szybkościowe. Chciałam... na prawdę chciałam bardzo obejrzeć Maćka w DH. Nie jestem lekarzem, nie znam Maćka osobiście i nie wiem jak On się czuje... ale wielokrotnie podczas PŚ bywały przypadki, że zawodnik startował mimo bólu pleców, mimo jakiejś kontuzji, mimo grypy... I to były zwykłe zawody PŚ. Teraz mamy IO - wydaje mi się że są to zawody nieco innej rangi niż PŚ. Jeżeli w wiadomościach czytam, że być może Maciek nie wystartuje w swojej koronnej dyscyplinie (supercomb) to włosy mi na głowie dęba stają... Ja wiem, że zdrowie jest cenne... najważniejsze... i chyba to wyróżnia prawdziwych gladiatorów od zwykłych zawodników. Podziwiam tych którzy startują, mimo choroby/bólu. Rozumiem tych którzy nie startują bo zdrowie jest ważniejsze. Widocznie nasza kadra wybrała po prostu zdowie zawodnika. Błagam!!! Nie porównujmy zawodowców (w tym również Maćka) do nas (zwykłych amatorów) i nie stawiajmy się na starcie w Kitz. Dla nas jest to tylko hobby, robimy to najczęściej w ramach urlopu. Dla Maćka narciarstwo jest Jego zawodem i tym się powinno różnić Jego podejscie do tego sportu od naszego. Zawód jak każdy inny - wymaga poświęcenia, konsekwencji, pracowitości, czasami pokonania własnych słabości i zwykłego lenistwa... a jak przychodzi jakiś baaardzo ważny dzień to stajemy na rzęsach żeby dopiąć wszystko na ostatni guzik i wykonać swoją pracę jak najlepiej, prawda?6 punktów
-
30 min do otwarcia krzesła - czekam Śniegu sporo, tylko brudny. Temp +3C Mobilnie Jacek6 punktów
-
Czwartek i piątek -słońce ucieka za chmury ... co nie przeszkadzało kompletnie w jeździe, bo coś tam przebłyskuje za chmurek i kontrast do jazdy bardzo fajny. Najpierw jednak jeszcze kilka fotek z wcześniejszych słonecznych dni. Olimpionica - główna trasa ze szczytu Paganelli, aż do Andalo najpierw czerwona, potem czarna (na tym kawałku trenują ekipy narciarskie z USA (trenowały), a aktualnie z Norwegi), na koniec znowu czerwona (trasy G-H-I). Na zdjęciach górny, bardzo fajny odcinek, ale często przeludniony: Jak widać free jest w modzie Wracamy do czwartku i piątku. W czwartek nasze dzieciaki miały zawody w ramach szkółki, emocje - głównie u rodziców :stupid: - sięgały zenitu ! Dumny jestem jak PAW – Julka pierwsze miejsce zdobyła w swojej grupie ! , a Kuba- syn naszych przyjaciół - drugie! Gratulacje dzieciaki! Można powiedzieć, że nasza ekipa "prawie" zgarnęła pulę. Tutaj pokłony i wielkie dzięki dla Pana Wojtka, instruktora grupy Julki i Kuby. Już dawno nie słyszałem tyle pochwał zarówno od dzieciaków jak i od rodziców. Dziękuję Panie Wojtku! Po zawodach zabawa dzieciaków na oponach na Prati do Gaggia Wieczorem obowiązkowa pizza W piątek słoneczko jeszcze bardziej za chmurami, w zasadzie całkowicie , a temperatura mocno w dół. Trasy w związku tym długo twarde. Jeździmy do końca, wracamy ostatnim skibusem, wyjeżdżeni na maksa! Aaaa - zapomniałem powiedzieć, że kolega złapał fuchę na boku i zawoził wysięgnik z armatką... ... odnaleźliśmy też drogę (trasę) do nieba :stupid:6 punktów
-
W końcu się udało, i muszę przyznać że pierwsza jazda nową kanapą robi wrażenie: Na trasie, choć to dobrze wygląda: warunki średnio-dobre, rano twardo jak cholera, trzeba mieć dobrze naostrzone narty, później trochę lepiej ale pojawiają się oblodzenia. Ale czego się można spodziewać jak na polanie spotyka się: Dopiero po wizycie w schronisku warunki prawie do jazdy trzymającej nartę, puściło około 12,30. . Polecam po 12.00, chyba że w końcu spadnie trochę puchu.5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
k..... jak pech , to pech :sorrow: Svindal , Miller i cała reszta pewnie się cieszą , że ubył im groźny rywal:stupid: Ps a tak poważnie , to ja się pytam o co chodzi z tym Maćkiem : , przecież to jakaś komedia......4 punkty
-
Wtorek- środa - najładniejsza pogoda! Środa i czwartek to najlepsza pogoda – piękne słońce, lekki mrozik, trasy dobrze przygotowane, opalanie ryjków na wyciągu... :angel: Widoczek na wyjeździe z naszej ulubionej knajpy , która nieco na uboczu jest... i dzięki temu nie jest przeludniona Bajkowa sceneria tras w kierunku Fai. To jedna z moich ulubionych tras - czerwona C, w kierunku Fai de Paganella -ciekawa, długa, w wielu miejscach szeroka :biggrin: Powyżej trasa D "Panoramica" w pełnym słońcu Kolejki do wyciągu Tutaj widoczek na kolejną z tras, którą bardzo lubię Tre-Tre (E) Dwa słowa jeszcze o knajpce do której codziennie zjeżdżaliśmy na małe conieco "Malaga Zambana: nieco na uboczu, z fajnym klimatem, kominkiem, milasim psem „Zarą”, leżaczkami, wyśmienitym Strudlem, żarciem które robią kucharze w otwartej na widok gości kuchni…. Szefowa wita nas i żegna już od progu – "Ciao!". Kwintesencja tego za co lubię to miejsce, Andalo i Paganelle. Nie powiem jak tam dojechać … ) Na pewno znajdziecie.4 punkty
-
Paganella w końcu w słońcu ! - kolejne dni Najwyższy czas dokończyć relację! W poniedziałek pierwsze oznaki dobrej pogody.. przyniosły w środę i czwartek w końcu „Sereno” – to co tygryski lubią w Italii najbardziej:biggrin: Coś jest niesamowitego w tych widoczkach - mimo, że człowiek widział je już dziesiątki razy, to zawsze mimochodem sięga po aparat, żeby uchwycić widoczek, który kolejny raz wydaje się być niepowtarzalny Jestem tu już nie wiem który raz i mam już mnóstwo fotek z tego miejsca, to urok widoków z Paganelli powoduje, ze za każdym razem aparat jakby podświadomie wyciągam z kurtki , żeby zrobić kolejne , te same fotki. Szanowni Państwo: na prawo mamy Lago di Garda…. ….. na lewo dolina Adygi i autostrada Brener w dole w całej okazałości :biggrin: Na wprost kulminacja Dolomiti di Brenta - Cima Tosa (prawie 3200 npm) Bosko.4 punkty
-
Lepszy rydz niz nic...Dzisiaj wieczorne szusowanie w SON-ie,parking prawie pusty(kilka samochodow) 16.25 pod stokiem i obserwowanie ratrakow przy pracy.Zerknelismy na termometr + 3 stopnie...warunki przez pierwsze dwie godziny zarowno na Golgocie jak i w Suchym przyzwoite bez przetarc i mold niestety z kazdym kolejnym kwadransem sie pogarszaly .Kolo 19.00 duzo luznego sniegu i coraz wiecej przetarc.Trasy pod orczykami przygotowane w miare dostatecznie(bywalo z tym gorzej)Jesli ktos sie wybiera to najblizszy weekend to chyba ostatni gwizdek zwlaszcza ze nie snieza a poki co opadow sniegu na choryzoncie nie widac.Zamieszczam kilka zdjec ktore przedstawiaja poczatek jazdy i jej zakonczenie. Pozdr. P.S (pisalem z klawiatury bez polskich znakow sorry).4 punkty
-
A ja dziś ni z gruszki ni z pietruszki pojechałem z dzieciakami na wieczorną jazdę do WisłyA konkretnie-Kiczera,bo blisko a i warunki dość dobre jak na bezśnieżną zimęJedyne czego się obawiałem to kolejek,no ale obiecałem a to lepsze wyjście niż w weekendPo przyjeżdzie na parking szok,ful aut :eek:... ale to goście hotelu Stok Na wyciągu dosłownie kilka osób a od 18 pięć :tongue:Tak więc dzieciaki się wyjeżdziły,mam je na weekend z głowy,bo przypuszczam ze jutro się może dziać :biggrin: :stupid:Na dole nowa karczma z cenami jakby nie z Wisły :applause:4 punkty
-
JC ale to nie o to chodzi, że ktoś się stawia na równi z naszym olimpijczykiem, a wyzwania, o których wspominasz (zjazd na jajo w Kitzbuehel) pozostaną dla mnie zawsze w sferze marzeń. Chodzi o to, że takie tłumaczenia są dla mnie mało profesjonalne. Może narażę się wielu ludziom ale podobnie nieprofesjonalne są dla mnie tłumaczenia Justyny Kowalczyk. Zawsze coś albo ktoś robi im pod górę. Nigdy nie udało mi się usłyszeć prostego sformułowania "dałem d....". Sport uprawiany na jakimś poziome, a zwłaszcza sport reprezentacyjny moim zdaniem do czegoś zobowiązuje.3 punkty
-
Dziś znów odwiedziłem Bachledovą. Po drodze od Zdziaru bardzo mgliście, niestety w Bachledovej i Jezersku też. Warunki bardzo dobre, przeszkadzała tylko słaba widoczność i silny wiatr. Koło 10 się wypogodziło i dało się pojeździć. Ludzi niewiele, trasy fajne, nic tylko śmigać :wink:.3 punkty
-
2 punkty
-
Galeria ponad 100 zdjęć z pierwszego dnia funkcjonowania nowej 4-osobowej kanapy w ośrodku narciarskim Pilsko w Korbielowie.2 punkty
-
Ja ostatnio jeździłem 6 dni po Alta Badia i Kronplatzu przeziębiony, zużywałem po 3 paczki chusteczek higienicznych dziennie, w nocy nie spałem bo mnie dusiło, a w dzień robiłem po 50-70 km na nartach, a kto mnie zna wie że się nie wożę raczej na deskach, a tu proszę katarek i nasza pitulinka nie da rady startować:tongue:. A jak jeszcze widzę że sponsorem tej żenady jest Tauron to mnie chce trafić, bo to za moje pieniądze i nie z rachunków po 250 zł za dom, tylko znacznie...znacznie większe, chyba to mnie zmotywuje do zmiany dostawcy energii, ech...:2 punkty
-
Dodałem zdjęcia do Galerii: Kronplatz: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=8192&catid=member&imageuser=4315 Alta Badia: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=8212&catid=member&imageuser=43152 punkty
-
2 punkty
-
Ludzie się zbierają. Ale jest wpadka, bo obsługa twierdzi, że jeżdżą od 9:00!!! Mobilnie Jacek2 punkty
-
Tak na szybko. Dzisiaj wieczorna Nowa Osada od 18 do 22. Stok miękki, do tego momentami dość mocne podmuchy wiatru od dołu stoku, co skutecznie pomagało w wytracaniu prędkości :angry: Na szczęście (nieszczęście) dzisiaj wyjazd z ekipą mocno imprezową, więc większość czasu minęła bardzo przyjemnie :wink:2 punkty
-
Hej Wróciłem właśnie z Wisły, dobra wiadomość to ta że da się jeszcze pojeździć: ... chociaż chociaż nartowaniem tego bym nie nazwał i tu koniec dobrych wiadomości. Dzisiaj popełniłem błąd i zamiast pojechać na Czantorię to jakiś diabeł mnie podkusił i pojechałem na Nową Osadę. Niestety przez to myślenie "pojechać tu a może tam a może jeszcze gdzieś indziej" podjechałem o 10 :30 na NO. Już po pierwszym zjeździe zdałem sobie sprawę jaką głupotę palnąłem - najgorzej wydane 4 dychy w tym sezonie ( zamiast kupić na próbę pojedyńczy wyjazd to se 2-godz. wziąłem :stupid:) i tutaj nie chodzi o warunki śniegowe bo te były ok. Zima jest jaka jest ... więc o co chodzi ??? No właśnie kolejki do wyciągu też nie było i co - ano mimo tego na stoku tłok jak w Białce, a mnie takie klimaty nie interesują :frown:: Jest teraz taka prawidłowość że na tych stokach gdzie były kiedyś orczyki stawiają kanapy i robi się ścisk, ponieważ NO to płaski stok i dużo tu osób uczących się i b.dobrze niech się uczą to mi absolutnie nie przeszkadza, to właśnie przepustowość kanapy mimo braku kolejki daje jak dla mnie "klimat białczański". Swoją drogą jak oni spełniają te normy osoba/m2 ??? Dobra to inny temat, podsumowując to zrzędzenie :tongue: poślizgać się da ale trzeba tu być na 8:00 i wtedy z 1h, 1,5h da radę pojeździć. Wracając do domu zajrzałem na Cieńków o 13-tej było widać przetarcia na górnej ściance i niżej też jakieś ziemiste plamy. Przejeżdżając w drodze powrotnej obok Czantorii to wyglądała ok. pokusiłbym się o stwierdzenie że najlepiej z ostatnio wizytowanych stoków ale nie chcę wpuścić kogoś w maliny. Ja na razie z nartami w Wiśle i okolicy daje sobie spokój, czekam na śnieg : ewentualnie ktoś na forum mówił o zrzutce na paliwo i kierunek tam gdzie biało ...:smile: jestem gotów choćby jutro :crazy: Pozdr.Torres P.S- zdjęć nie będzie... sorry ale się lekko wq..iłem tą mizerią dzisiejszą , proszę o wybaczenie:tongue:2 punkty
-
Po 9 i pół godzinie jazdy dotarliśmy do Alta Badia, mieszkamy w miejscowości La Val i w sumie mamy z tego miejsca bliżej do terenów Kronplatz. Jadąc po drodze dzisiaj i mijając Salzburgerland i dalej Tyrol, patrząc z autostrady i na wyświetlacz temperatury można popaść w depresję, nie wygląda to obiecująco:eek:, w Tyrolu +4 st słońce i krajobraz zielonych łąk, gdzieś tylko w oddali najwyższe szczyty majaczą bielą ale w dość skromnej ilości... Jednak tu na miejscu w samym La Val hałdy śniegu powstałe podczas odśnieżania mają po 2-3 m wysokości, a nasz gospodyni mówiła że były 3 dni takie że byli tu odcięci od świata i nie dało się ani tu wjechać, ani wyjechać:, a na stwierdzenie że w AT było dzisiaj słoneczko, a tu go nie ma, syn gospodyni zareagował śmiechem i ripostował, ale my tu mamy śnieg, a oni nie:tongue:. No zobaczymy od jutra czy mówił prawdę, w każdym razie temp. tu na dole w ciągu dnia oscylowała w okolicach 0 i było lekkie zachmurzenie, na pierwszy rzut oka nie wygląda żeby tu były jakieś dzikie tłumy, tak też zresztą mówiła gospodyni:smile:1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Rafał byłem w piątek w Wiśle, jak mogę coś podpowiedzieć - chcesz pojeździć to najlepiej być tam najpóźniej na 8:00. Ja dzisiaj pojechałem na Oravice - inna bajka jeździłem od 11 do 15 i do końca było super chociaż sceneria podobna tj. na stoku śnieg poza stokiem zielono. Wrzucę za chwilę jakieś zdjęcia i info w odpowiednim wątku. Pozdr.Torres1 punkt
-
1 punkt
-
O co chodzi:confused:: Jak wiadomo nasz specjalista jak się to utarło mówić już(nie wiedzieć dlaczego) jest w Soczi i wziął udział w 1 treningu zjazdu, ale już w 2 i 3 nie:confused:: Jest tu baru mecenasów Macieja, może mi ktoś rzeczowo wytłumaczyć dlaczego:confused:: Za dobry jest, czy co, niech se Svindal cienis trenuje, czy o co chodzi:rolleyes::1 punkt
-
Wystarcz troszkę poszukać http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18750-Godne-o%C5%9Brodki-w-austri-jak-najbli%C5%BCej-bielska :wink:1 punkt
-
Jacek,ten twój iPhone chyba jednak nałykał się sporo wody,bo te zdjęcia jakiejś marnej jakości. :tongue: Ale coś tam widać. :cheerful:1 punkt
-
Ja popijam tylko wtedy gdy impreza jest drętwa a jak jest fajna i Panie fajowe to niech chłopaki beze mnie piją Więcej roboty do zrobienia :biggrin:1 punkt
-
Ja do les2alpes mam równe 1500km i jechałem 15 godzin . VW T5 osiem osób męska wyprawa i nikt po drodze nie pił alkoholu. Każdy kierował ile mu się chciało .Na miejscu kilka butelek i rano pierwsi pod wyciągiem i ogień w nogach cały dzień więc mi nie piszcie że nie idzie1 punkt
-
Jechali ze mną narciarze w wieku 65-70 i w niedzielę, czyli nazajutrz szusowali w najlepsze 6-7 godzin. Czyli.. . Miałem coś napisać ,ale mógłbym obrazić .Pozdrawiam1 punkt
-
Dziękuję, Majce, jorgusiowi, Andrzejowi za zainteresowanie się moim postem, żałuję że nie będziemy mogli pojeździć w oferowanym przeze mnie terminie. Rozumiem, że chęci rozbiegły się z możliwościami. Może kiedyś jeszcze pośmigamy. Pozdrawiamy Edek i Jacek ps. ponieważ wątek jest przeterminowany, proszę administratora o zamknięcie.1 punkt
-
Po dzisiejszym dni mogę coś na spokojnie powiedzieć,chyba : Na Chopoku skipass tylko i wyłącznie jedniodniowy każdego dnia,a dlaczego to chyba nie muszę wyjaśniać Jeśli udajemy się prywatnie,czyli z drenażem kieszeni to tylko na jeden dzień,i z baczną obserwacją pogody Pogode sprawdzamy na paru portalach,na pewno nie na oficjalnej stronie Jasnej :tongue: Codziennie przy śniadaniu mieliśmy pogode że tak powiem podawaną na talerzu,gdzie widniało jakież to piękny dzień nas dzisiaj czeka :stupid: Codziennie to samo czy rano czy wieczorem :biggrin: trzeba cały czas być czujnym :biggrin: Koniec,więcej o Chopoku nie pisze,bo wracają wspomnienia :1 punkt
-
Do tego co zostalo już wymienione dorzucilibyśmy jeszcze dwa ośrodki: Pyhrn-Priel ok. 600 km http://www.urlaubsregion-pyhrn-priel.at/en/was-moechtest-du-erleben/winter/cross-country-skiing.html http://www.hiwu.at/hinterstoder/en/winter/ski-area/interactive-trail-map http://www.hiwu.at/wurzeralm/en/winter/ski-area/trail-map Hochkar (Göstling an der Ybbs) ok. 520 http://www.goestling-hochkar.at/de/?tt=GOESTL_R27&id=107813 http://www.hochkar.com/en/winter http://www.bergfex.pl/hochkar/panorama Pozdrawiamy serdecznie austria.info www.austria.info1 punkt
-
W zasięgu 600 czy 700km masz cała masę takich ośrodków. Są również bliżej nieco ale nie mają nawet 40km. Jeśli chcesz najbliżej od B-B to jest Semmering (460km) i co najmniej dwa ośrodki narciarskie,są blisko siebie (ok.6km),ale mają około 20km tras każdy. Piszesz,że nie byłeś w Austrii. Czy to również znaczy,że nie byłeś w Alpach? (teraz doczytałem się ,że byłeś ) Jeśli tak to myślę,że i tak będziesz zadowolony. Wybieraj tutaj ; http://www.bergfex.at/oesterreich/ http://www.bergfex.at/semmering-stuhleck/ http://www.bergfex.at/semmering-hirschenkogel/ Albo,...pojedź właśnie te 660km,a tam to już do wyboru do koloru. http://www.bergfex.at/kreischberg/ http://www.bergfex.at/turracherhoehe/ http://www.bergfex.at/katschberg/ ...lub wybierz coś stąd; http://www.bergfex.at/salzburg/ więcej grzechów nie pamiętam :angel: Pamiętam,pamiętam tylko miało być blisko.:1 punkt
-
1 punkt
-
No to nie było akurat tak, a wiem, bo zrobił sobie to na moich nartach, fakt jest taki że gdyby zrobił dzwona na prędkości, to by się pozbierał i pojechał dalej, bo by mu narty zerwało, a tak nie miał prędkości, nie było impetu i narty nie odpadły:mad::1 punkt
-
To poniżej napisałem wczoraj, ale padł prąd we wsi, a potem internet, a więc nie dało się tego ni jak wysłać:Dzisiaj(czyli wczoraj 27.01) ku radości wszystkich powrót na Kronplatz:applause:.Tym bardziej wielka radość, że pogoda pomimo nie specjalnych prognoz z rana przywitała nas słoneczkiem i minus siedmiostopniowym mrozem.Przed 9 meldujemy się na parkingu pod gondolą, a Łukasz(syn) widząc że zabieram z boksu do jazdy Blizzardy R Power, a w sumie 2 pary brałem do góry, bo jeszcze slalomkami postanowiłam się dzisiaj po katować, a Łukasz zażyczył sobie narty wujka Mika, czyli MB(czyli dawniej Figo). Narty wujka Mirka to Stockli Laser SX 178 cm. Normalnie używa Fischer Progresor +8 C Line 170 cm.Jednak zjechał raz i uznał że jego lepsze i chce zjechać do parkingu zamienić, no to zjechaliśmy do parkingu, będąc przy samochodzie rzuciłem okiem że tak się chmurzy trochę i że może powinienem gogle zamienić, bo miałem ciemne lustrzanki na pełne słońce, no ale myślę sobie, nie bo wystraszę pogodę, i tym sposobem udało się w pięknej pogodzie pojeździć do 14. Ludzi mniej jak w sobotę, bez problemu można było znaleźć trasy na których byliśmy sami. Jak nie specjalnie odczuwam potrzebę jazdy na czarnych trasach, to na Kronplatz jest genialna czarna trasa nr 4 długa 5 km po której z przyjemnością zjechaliśmy.O 14 w dosłownie 20 min zmieniała się pogoda z pięknej słonecznej, w piękną zimową z intensywnym opadem drobnego śniegu, co skutecznie wypędziło wszystkich z tas, ale to wszystkich, na trasach pozostały osoby które zaskoczone pogodą stały i zastanawiały się jak "ugryźć' trasę żeby zjechać do dołu w 1 kawałku, z niedowierzaniem podążając wzrokiem za przemykającym Łukaszem na pełnej prędkości.Nartowanie zakończyliśmy 1620 zjazdem czarną trasą 45 do parkingu Piculin.Na dole okazało się że sypie tak samo pięknie jak i na górze, a to się mi już nie podobało za bardzo, bo to pachniało zakładaniem łańcuchów, kto był to wie jak wartko pnie się dróżka do La Val, a podjazd pod nasze mieszkanie to już jest zupełnie ekstremalny.Postanowiłem zaryzykować i zaatakować wpierw bez łańcuchów, szło autko nawet ładnie ale jak zaczęło się robić stromo to ESP tak ingerowało że mi na 2 zmuliło silnik tak że musiałem przeładować na 1, za moment na jedynce to samo, a kontem oka widzę że jest wyłącznik od ESP(nie wiedziałem że jest:tongue:) no i jak go wyłączyłem to mi dopiero zaczęło jechać pod górkę. Jednak zabrakło 150 m stanąłem i koniec, trzeba było zakładać łańcuchy. Największy popis dają miejscowi napędzani na 1 ośkę, próbują, przodem tyłem, normalnie komedia, wybrałem się wieczorem do sklepu i było n co popatrzeć, jeden gość pobył wszystkich, chyba z 7 razy przepuszczał atak, atakując z przed kościoła, a zatrzymując się na wysokości straży(kto był to wie), a czynił to Ivekiem skrzyniowym, z pustą skrzynia, normalny debil1 punkt
-
Dzień trzeci, dzisiaj ponowna szansa dla Alta Badia, jak wczoraj pisałem postanowiłem dostać się na tereny narciarskie z Corvary, ale na tym się skończyło, dojechaliśmy jak bóg przykazał na pierwszą gondolę rano do Corvary, a tu się okazuje że parkingi są płatne:mad::. Przejechałem jeszcze w stronę Colfasco, a tam to samo, nie! za parking płacił nie będę i to nie chodzi o jakieś parę euro, ale o zasady:rolleyes::. Tak więc idąc w zaparte i realizując własne przekonania nartowanie rozpoczęło się dzisiaj o 0930.Pogoda nie tak perfekcyjna jak wczoraj, ale dobra, widoczność bardzo dobra, lekkie zachmurzenie, lub słoneczko, tak więc można było się na spokojnie porozglądać po okolicy, no i tak to mniej więcej w Alta Badia wygląda, że można się tu porozglądać, ale pojeździć to już nie za bardzo, owszem jest parę fajnych tras, ale trzeba ich szukać jak grzybów po lesie, no to po co jechać od ośrodka w którym jest 130 km tras, a tych fajnych 30 km(jak jest tyle), można jechać do Turracher Hohe gdzie jest 40 km tras i każda bez wyjątku są super, a co za tym idzie nie trzeba ich szukać.Sella Ronda dzisiaj była zamknięta, chyba z powodu wiatru, u góry zdarzały się podmuchy wiatru, ale i tak nie planowałem tego robić.Ludzi już było dzisiaj więcej, zdarzało się odstać w kolejce do 3 minut, a i w knajpach trzeba było czekać na wolny stolik. Podsumowując, ja na Alta Badia jestem za młody jeszcze:stupid:, mam za dużo siły:rolleyes::, mam narciarskie ADHD:applause: i pewne wrócę tu kiedyś w autokarze pełnym emerytów, moich rówieśników:applause:. Od jutra zero doświadczeń, więc tłuczemy Kronplatz i raczej już do końcaI jeszcze raport z dzisiaj, iSki Tracker też dał dzisiaj popis:stupid:http://www.iskitracker.com/tracks/shared/9jYgUaz3QQrW3v8YYCzn1 punkt
-
Jeśli chcesz z córką chodzić po Tatrach to należałoby nocować w Murowańcu lub w Dolinie Morskiego Oka, dla dziecka dojście w te doliny może być już dużym wysiłkiem a dopiero stamtąd zaczynają się te trudne szlaki gdzie potrzeba maksimum koncentracji. A nie lepiej w Beskid Żywiecki, na przykład Żabnica Skałka - Hala Boracza - Lipowska - Rysianka - Skałka - 6 godzin wędrówki po halach z których widać w bezchmurne dni całe Tatry i Małą Fatrę w odległości wydawać by się mogło 20 km.1 punkt
-
1 punkt
-
dawno mnie nie było tutaj, ale zainteresowania bez zmian, kilka rybek dla zainteresowanych: wszystkie ryby spotkało to samo - powrót do wody pozdrawiam wszystkich ziom1 punkt







