Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mysiauek

    mysiauek

    VIP


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      6 099


  2. gregor_g4

    gregor_g4

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      1 472


  3. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      4 091


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.09.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. nowe zdjęcia z Korbielowa http://korbielow.net/foto_news/2014/09/14/
    10 punktów
  2. Spojrzalem na mape Norwegi i postanowilem gdzies pojechac. Wytypowalem dwa miasta, Stavanger i Bergen. Oba polozone nad morzem a gory wyratajace pionowo z wody tworza niesamowite widoki.Otateczna decyzja Bergen. Trasa prowadzila nastepujaco Malmö - Göteborg - Oslo - Bergen. Trase Oslo - Bergen - Oslo pokonalem innymi drogami, aby wracajac nie jechac ta sama. Pod Oslo a dokladnie w Drammen mam starego przyjaciela gzie zatrzymalem sie na noc. Fajnie bylo powspominac stare czasy przy browarku i grilu.Przy okazji zbadalem tamtejsze stoki i plan na zime juz jest:biggrin:Nie jestem zbyt dobry w tworzeniu bajkowych opisow, wiec niech zdjecia same opowiedza historie.:smile:Na poczatek skocznia w Oslo Droga z Oslo do Bergen to niesamowite przezycie. Piekne fiordy i plaskowyz na ktorym poza mchem i trawa i skala nic nie przezyje. Mimo to co jakis czas pojawia sie domek porosniety mchem na dachu. Calkowita dzicz, ale jest troche ludzi ktorzy to kochaja.Jednym z topowych punktow tej wycieczki byl przejazd najdluzszym tunelem drogowym na swiecie.http://pl.wikipedia.org/wiki/Tunel_L%C3%A6rdalOczywiscie kazdy napotkany stok cieszyl oko :applause: Dosc surowy krajobraz. Morze w polaczeniu z gorami to cos wspanialego. cdn po obiedzie...
    7 punktów
  3. Nie polecam muzeum z obrazami i tym podobnymi...nuda...Którędy wracacie? Polecam taką drogę. Oto dlaczego: Widoki na Hardanger...specjalnie tylko pare...bo nie wiem co wybrać. To były lepsze widoki...duże lepsze niż na jakikolwiek fjord inny. Do Oddy widoki na kolejne wodospady...a za Oddą widok na lodowiec Folgafena: No i ukoronowanie, Latefossen. Dwa wodospady przepływające pod drogą. Na zdjęciu nie widać ich wielkości.
    5 punktów
  4. Za Laerdal jest -pomiedzy tunelami - Flam... Można tam się dostać paroma środkami "lokomocji" :)Widok sporego promu robi wrażenie, na ostatnim zdjeciu przed nim na pierwszym planie stoi z otwartą paszczązwykły "mały" prom samochodowy... A ten pociąg to Flamsbanna z Oslo, podobnież jeden z lepszych sposób na zobaczenie sporego kawałka Norwegii w szybkim czasie.
    4 punkty
  5. I stary mostek, ciekawe jak stary ? Cel wedrowki, miasto Bergen. Tak spedzilismy noc w Bergen. Ja i moja cora Simone lat 14 :smile: Pogoda tej nocy nie dopisala, padalo cala noc, najbardziej balem sie o auto :biggrin:
    4 punkty
  6. Bergen. Najlepsze zwiedzanie z kartą Bergen. Przejazdy za darmo, dużo zniżek. Ogólnie super jest zorganizowany transport do 23 w nocy!Z ciekawostek:Muzeum ... ee uniwersyteckie chyba ze zwierzakami: Dwie godziny chodzenia MINIMUM.Oczywiście wjazd na górę kolejką jak na Gubałówkę tylko ciut ...duże ciut bardziej stromo i widok z góry... a następnie zejście parkiem i starym miastem. Nie można inaczej. Polecam od razu wykupić bilet tylko w jedna stronę.
    3 punkty
  7. Bergen... polecam restaurację na Bryggen Tracteursted:http://www.bellevue-restauranter.no/english/Świetna w środku, rachunek okrągły (najdroższe piwo w życiu...75pln) ale jedzenie bajka! Na samym targu rybnym chyba lepiej oglądać niż jeść. Aczkolwiek łosoś w bułce... mniam.
    3 punkty
  8. Na którym kempingu spaliście? Przejazd przez tunel z Laerdal jest fajny ale... w samym Laerdal jest muzeum łososia z taka atrakcją:: a droga nad tunelem to bajka między innymi dzięki punktowi widokowemu Stegastein:
    3 punkty
  9. Jeszcze nowy budynek Dolna część ośrodka z daleka. Niestety widoczność była już słaba, bo przyszła ulewa. Jakimś dziwnym trafem nas ona oszczędziła,kiedy kilka kilometrów od Korbielowa była powódź. Mam nadzieje,że JC da cynk kiedy przyleci śmigłowiec. :angel:
    3 punkty
  10. Tu się szło przez las... Wydaje mi się,że dzięki wichurze nieco przemodelowano trasę z Buczynki,dzięki czemu zwężka jest krótsza i będzie łatwiejsza do pokonania dla słabszych narciarzy. I znów: woku tej polanki był gęsty las... Fundament pod dolną stację Tu już wszystko gotowe Jeszcze mostek
    3 punkty
  11. Test żagla Tribord w kajaku pneumatycznym W dniu wczorajszym miałem przyjemność przetestować wreszcie mój nowy nabytek – Dekathlonowski żagiel do kajaka Tribord. Koszt tej zabaweczki to niecałe 2 stówki. Model ten, jest składany i mocowany na dziobie kajaka w eleganckim etui – wygląda to tak: Przeznaczony jest do pływania z wiatrami pełnymi. W czasie gdy nic nie dmucha – można jedynie się trochę powygłupiać i pośmiać walcząc z niesfornym przedmiotem. …ale gdy choć ciutkę przywieje i załogant jest sprawny – łapie wiatr, to prędkość pływadła nie jest wcale mniejsza niż w czasie wiosłowania. Żaglem steruje się poprzez dwie linki na krótko, przy minimalnych ruchach powietrza… …lub po zamocowaniu linek rzepami do kokpitu po prawej stronie: i lewej: …w czasie większych podmuchów: Spokojnie linki można puścić i kajaczek zasówa jak ta lala po wodzie z wypełnionym mini „spinakerem”. Mocowanie z przodu – czterema paskami z rzepami w sposób bardzo prosty. Dwa do uchwytu do przenoszenia na dziobie… …oraz dwa do plastikowych kółeczek, do których są przymocowane linki pokładowe na dziobie przy pierwszym miejscu w kajaku. Test wypadł wyśmienicie. Składanie, rozkładanie na wodzie bezproblemowe i wygodne. Składanie – poprzez pociągnięcie widocznej „tasiemik” na środku żagla w kolorze czarnym w dół – żagiel łamie się w ósemkę – na bokach podkleja się rzepami by zminimalizować kształt przedmiotu – następnie całość wkładamy do pokrowca, oczywiście wówczas gdy nie chcemy dłużej go używać. Rozkładanie – odlepienie trzech rzepów – żagiel rozkłada się sam, siłą sprężystości obszytego tkaniną cienkiego „pałąka” stanowiącego konstrukcję i kształt całego żagla. Prędkość przy wietrze ok. 1,5 w skali Buforta (żagiel ok. 2m kwadratowych) dawała już niesamowitą frajdę i zabawę – …i już nie mogę się doczekać mocniejszych wiatrów. Sterowanie wiosłem z tyłu, to czysta przyjemność. Jedyny minus – to trochę gimnastyki przy półwiatrach. Mała rzecz – a tyle radości. Mała rzecz a zbiorniki inne niż rzeki zdecydowanie zyskują na atrakcyjności w turystyce kajakowej. Po kolejnych testach na wodzie z większymi wiatrami wrzucę, kolejne fotki i ocenę.
    2 punkty
  12. Bardzo wiarygodne. Ja też kilka tygodni temu pisałem, że krzesło nie stanie. Mam też potwierdzenie od producenta.
    2 punkty
  13. Świętokrzyskie Wióry i Świślina część II Piękniejsza część załogi Seawava na tym etapie podróży, śmiało może powiedzieć, że żagiel kajakowy opanowała. Wiaterek dmuchnął troszeczkę i pomknęliśmy dosyć szybko w kierunku rzeki. Świślina, to dopływ rzeki Kamiennej. Jej wody są mocno zakwitnięte, ale obfitują w ryby sądząc po ilości wędkarzy oraz infrastrukturze. Pstrągujemy a za rufą pozostają takie oto widoki. W pobliżu zbiornika Wióry, rzeka nie jest ciekawa i niestety nieco zaśmiecona – płynąc dalej (za mostem drogowym Kałków – Pawłów) jej charakter się zmienia. Robi się wąska, nurt wyraźnie przyśpiesza – płyniemy głębokim wąwozem a sam charakter jest już podobno górski: Drzew coraz więcej… …jedno z nich, jego gałęzie zabierają mi okulary słoneczne – lądują na dnie. Płyniemy do pierwszej nieprzepływalnej przeszkody – płytkiego bystrza. Nakręcamy i ponieważ robi się już późno, wracamy. Płynąc z nurtem łatwiej robić mi zdjęcia. Poniższe huby w rzeczywistości dużo, dużo piękniejsze. Jest po 17stej. Ponownie mijamy most: Tutaj wyładowuje mi się telefon i niestety endomondo się wyłącza – ehhh te smark fony. Mijamy jeden z wpływający do Świśliny strumyków. Odczepiamy i podajemy jednemu z wędkarzy urwany i zaczepiony na środku rzeczki spławik, pokonujemy kilka zakrętów i ponownie wiosłujemy na jeziorze. Tutaj obserwujemy wyraźną zmianę… …mistyczną zmianę: Po spokojnej wodzie płynie jedynie nasz kajak, powierzchnia jest niezmącona nawet najmniejszą falką, mkniemy do auta myśląc o pysznym obiedzie w domu. Żegnamy się z Wiórami… …i już wiemy, że tu wrócimy, bo niesamowicie nam się tu podoba i do pstrągowej eksploracji pozostała nam druga część zbiornika z drugą rzeczką Pokrzywianką. Pozdrowienia dla wszystkich Forumowiczów marboru
    2 punkty
  14. Nowe krzesełko - widok z żółtego szlaku powyżej Miziowej i dolna stacja budowanego krzesełka Górna stacja, ale już z bliska Tu był gęsty las - górna część Buczynki Fundamenty pod wszystkie słupy już gotowe Na tym zakręcie był gęsty las,a teraz widać drogę... Wszędzie widać straty po zeszłorocznej wichurze
    2 punkty
  15. Widzę,że Sławek tęskni już za mną,więc podzielę się tym co zobaczyłem wczoraj na Pilsku. :wink: Co u mnie? Po kontuzji mocno pracuję nad powrotem do zdrowia,ale na dzień dzisiejszy nie wiem czy będę mógł tej zimy pośmigać. Póki co chodzę po górach,jeżdżę na rowerze i regularnie chodzę na basen. A co do karnetu całosezonowego,gdyby kosztował faktycznie nie więcej niż 10 x dniówka, to rozważę jego zakup. Zeszłoroczne 1800 zł dałby chyba totalny desperat... :stupid: No to zaczynamy! Już na parkingu widzę,że coś się dzieję.Jest mostek. Krzesełko stoi w gotowości. Na parkingu leżą słupy pod nowy wyciąg. Na Szczawinach nowa knajpka. Czarna trasa bez zmian Jak ktoś pyta o zeszłoroczny cennik.... Coś grzebią przy dachu schroniska,czyżby zeszłoroczna wichura dała się odczuć? Postronny obserwator...
    2 punkty
  16. Świętokrzyskie Wióry i Świślina część I Już jakiś czas temu zakupiłem żagiel do kajaka a dopiero dzisiaj postanowiłem go wypróbować, niestety w ostatnim czasie miałem brak możliwości jakichś dalszych wyjazdów – wreszcie udało się. Po przemyśleniach, postanowiłem pojechać tam gdzie byłem tylko raz (na rybach) na Zbiorniku Zaporowym Wióry położonym przy miejscowości Kałków w Województwie Świętokrzyskim. Piękny kolor wody, spowite polami górki plus wpływające do niego dwie rzeki były kolejnymi argumentami. Pobudka z samego rana, pakowanie sprzętu i jazda. Będąc po raz pierwszy na Wiórach kilka lat temu, był to bardzo młody zbiornik wodny, powstał w 2005r zbyt wielu ryb nie złapałem. Wodowanie pneumatyka miało się odbyć po przejechaniu Kałkowa i zapory – niestety, to się nie udało ze względu na zniszczoną drogę i brak możliwości wjazdu na tamę. Kierując się na południowy zachód, otaczamy sztuczne jezioro trafiając do miejscowości Pawłów. Tu skręcamy w lewo przed cmentarzem, jedziemy kilka kilometrów i docieramy do miejsca gdzie kończy się droga, a zaczyna brzeg. Elektryczna pompka wypełnia komory kajaka powietrzem, kilka pchnięć manualną by podnieść ciśnienie i sztywność pływadła… …i jesteśmy, wraz z moją drugą połówką na zielonkawej tafli. Pogoda jest piękna, a okolica niezwykle malownicza. Dookoła przyroda, kilku wędkarzy oraz tajemnicza budowla – czyżby jacyś Egipcjanie tu przywędrowali? Plan jest taki, by dopłynąć na wiosłach do zapory, a potem wypróbować żagiel oraz wpłynąć na „pstrąga” na rzekę Świślinę. Pierwszy punkt programu zaliczamy dosyć szybko. Na stromych skarpach pierwsze oznaki jesieni oraz pierwsze kolorowe liście. W powietrzu, na tle lasu i tutejszego najwyższego wzniesienia stada ptaków. Tama jest podpisana. Robimy kółeczko i kierujemy dziób kajaka wzdłuż lasu. Na brzegach mnóstwo pogryzionych przez bobry drzew, jest dziko i pięknie. Na suchym drzewie przysiada na chwilkę jakieś duże ptaszysko – niestety na fotce ledwie co widoczne. Wiatru jak na lekarstwo. Rozkładamy żagiel i eksperymentujemy. Dosyć szybko trafiamy na drugi brzeg gdzie obserwujemy kilka niezwykle malowniczych, piaszczystych skarp. Ciekawostką tutejszego miejsca jest to, że w czasie jego budowy odsłonięto triasowy poziom paleontologiczny z okresu w przedziale 250-240 mln lat. W osadach pstrego piaskowca znajdują się liczne ślady gadów naczelnych z okresu wczesnego triasu – archozaurów, wyeksponowane w specjalnie odsłoniętych w tym celu formacjach skalnych (Wikipedia.pl). W oddali, za linią wysokiego napięcia widać iglicę telewizyjną oraz sanktuarium na Świętym Krzyżu. Halsujemy przy półwietrze. Do brzegu… …na żaglu, później zwijamy sprzęt i wiosłujemy by nabrać wysokości – powtarzamy te manewry.
    1 punkt
  17. To będzie drugie krzesło, którego dolna stacja usytuowana zostanie w okolicach orczyka na Kaniówce w Białce.
    1 punkt
  18. Uwaga! Moje tajne źrodła doniosły, że w SN Rusiń-Ski postawią 6-osobową kanapę jeszcze w tym roku!!! Producentem jest szwajcarski Bartholet.
    1 punkt
  19. Piękna sprawa z tą kanapą Szczawiny - Miziowa. Przydałaby się jeszcze sensowna trasa ze Szczawin w dół .. Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  20. Żeby zmienić trochę temat dyskusji. Dowiedziałem się nieoficjalnie, że przed sezonem zimowym trafi do sprzedaży skipass sezonowy obejmujący ośrodki Pilsko w Korbielowie i Zagroń w Istebnej. Podobno cena zakupu to koszt 10 skipassów całodniowych, inaczej mówiąc zapłacimy za 10 dni, a będziemy mogli pojeździć teoretycznie przez ok 100 dni. Skipass sezonowy ma również uprawniać do dodatkowych zniżek w wypożyczalnia, szkołach narciarskich, basenach. Dzieciaki pod opieka rodziców mają dostać skipass bezpłatnie. Jeżeli taka oferta trafi na rynek jestem ciekawy, czy się spotka zainteresowaniem narciarzy. Kolejna informacja - trasa na Buczynce będzie naśnieżana i oświetlona, czyli będzie ok. 2,5km oświetlonego zjazdu. W Istebnej na Zagroniu otwarta zostanie nowa trasa po prawej stronie od krzesła.
    1 punkt
  21. Tak samo jak pracownia swoich.... prawda lili? to że wkleiłem informację ogólnodostępną na internecie nie czyni ze mnie rzecznika. Ja potrafie wprost powiedzieć, że dobro tej góry i jej rozwój narciarski jest dla mnie ważny, bo tam jeżdże całe życie, tam się narciarsko wychowywałem, to jest mój "narciarski dom" Ty za to próbowałaś marnego kamuflażu byle tylo nie wydało się że jesteś z Pracowni, o dziwo uaktywniasz się tylko w 1 temacie.... nie znam się na prawie, ale skoro jest napisane że decyzja była ważna w momencie wydawania pozwolenia, a została cofnięta później to pozowlenie również jest anulowane? Każde! Jeśli chodzi o Pilsko, to czemu tak buntujecie się przeciwko zbiornikom do naśnieżania i armatkom, że to zakłoca gospodarke wodną?! A nie przeszkadza już Wam Grupa Żywiec biorąca wode tysiącami hektolitrów z tego regionu? bo co, grubo posmarowali? ALbo że koń wywożacy napoje i jedzenie do schronisk spala za dużo tlenu.... Pamiętny materiał w TVN, że most trzeba rozebrać bo ma 4,5 zamiast 5m i się łoś nie zmieści... :D to nawet nie było kompromitujące, brzmiało raczej jak żałosny kabaret. nie ma mnie w Korbielowie i do zimy prawdopodobnie nie będzie, informacje czerpie ze źródeł dostępnych w necie jedynie, także myślę że bardziej trzeba tu liczyć na JC na przykład hehehe przypomniały mi się również zajęcia, gdzie profesor nam mówił, że jak nie macie pomysłu na życie, zawsze można założyć stowarzyszenie "ekologiczne" i kręcić się tam gdzie coś się buduje za duże pieniądze, by oprotestować to i owo. Inwestor w końcu da kase na odczepne. Wśród słuchaczy wybuchł śmiech, nikt tego na poważnie nie wziął. Jednak jak widać na przykładzie Pracowni, nauka nie poszła w las :D
    1 punkt
  22. No właśnie... :smile: Tylko że rozprawa i wyrok nie miała nic wspólnego z jakimiś tam pozwoleniami. Ona dotyczyła tylko i wyłącznie tego, czy pracownia może brać udział w postępowaniu administracyjnym. Inwestor stwierdził że nie, bo reprezentuje tylko swoje interesy, a nie interes społeczny. Sad wydał wyrok zgodny z sugestią inwestora, więc podzielił to rozumowanie. Nie znam sentencji wyroku, ale wyrok mówi sam za siebie. A co do mnie i mojego stosunku do przyrody możesz poczytać ostatnie posty wątku o Górach Świętokrzyskich. Zaś jeśli chodzi o Pracownię, to większość jej działań ją kompromituje i w sposób oczywisty dowodzi, że bardzo często działa wbrew oczywistym interesom przyrody i "wszystkich istot". Zresztą nie jestem w tej opinii odosobniony. Mój ekologiczny GURU od lat kiedy byłem jeszcze dzieckiem, a obecnie profesor miedzy innymi ekologii ma podobne zdanie... Pozdrawiam :smile: Tadek
    1 punkt
  23. tekst napisany przeze mnie powyżej, to streszczenie tej notatki od Radcy Prawnego: http://korbielowpilsko.org/wp-content/uploads/2014/03/NOTATKA.docx tam jest jasno napisane, że decyzja środowiskowa i ocena oddziaływania była wydana
    1 punkt
  24. 21 sierpnia 2014r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odrzucił skargę Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, dotyczącą decyzji Wojewody Śląskiego z dnia 17 lutego 2014r. Zarówno Wojewoda Śląski jak i wcześniej Starosta żywiecki odmówili Stowarzyszeniu udziału w sprawie wydania pozwolenia na przebudowę wyciągów orczykowych nr 5 i 6 na kolej linową krzesełkową wraz z budynkami technicznymi. Głównym argumentem Stowarzyszenia, było to, że pozwolenie wydane zostało bez ważnej decyzji środowiskowej, oraz bez przeprowadzonej oceny oddziałowania tej przebudowy na środowisko. Czyli w dużym skrócie, małe zwycięstwo nad ekologami w Korbielowie. Wynika więc z tego, że pozwolenie jest, dodatkowo, w dniu wydawania decyzji, inwestor legitymował się ważną decyzją środowiskową, a także oceną oddziaływania na środowisko, która nie wykazała negtywnego wpływu planowanej inwestycji na środowisko. Zatem wszystko jest chyba na dobrej drodze, nie powtórzy się miejmy nadzieję sytuacja z zeszłego roku, kiedy to ekolodzy wstrzymali budowe 4 osobowej kanapy na Solisko, na około dwa miesiące, a wraz z rozpoczęciem nowego sezonu będzie się można cieszyć z kolejnego nowego wyciągu w Korbielowie.
    1 punkt
  25. Pilsko - budowa nowego krzesła na Buczynkę 2014.08 Wczoraj wracając z Białki wpadłem na moment na Pilsko zobaczyć jak postępują prace. Przy okazji zrobiłem kilka zdjęć.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...