Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2015 w Odpowiedzi
-
Ze Szczyrku Białka Ciekawy artykuł w portalu Beskidzka 24 o "degradacji" stacji przez zbudowanie kanapy: "O wątpliwościach narciarzy, czy w pełni sprawny jest wyciąg kursujący pomiędzy halą Jaworzyna a wierzchołkiem Skrzycznego, pisaliśmy w styczniu, w artykule Dlaczego kanapy się zatrzymują? Problem jest nadal aktualny, ale okazuje się, że winić należy nie tylko technikę. Nowoczesny wyciąg kanapowy wybudowano na tym odcinku pod koniec 2013 roku i zastąpił on istniejący tam wcześniej wyciąg krzesełkowy. Czteroosobowa kanapa pozwala wywieźć na górę w ciągu godziny dwa razy więcej chętnych niż poprzednie urządzenie, zapewniając znacznie lepszy komfort podróżowania. Osoby siedzące na kanapie chroni przed wiatrem i deszczem plastikowy daszek. Poza tym wyjechać na górę można znacznie szybciej, niż gdy kursowały tam dwuosobowe krzesełka. Wyciąg wybudowano w ramach modernizacji narciarskiej infrastruktury Centralnego Ośrodka Sportu w Szczyrku. Gdy powstał, przedstawiano go jako najnowocześniejszy w kraju i nie były to czcze przechwałki. Urządzenie wyprodukował bowiem i zainstalował na Skrzycznem jeden z wiodących w świecie producentów wyciągów narciarskich. Mimo to od samego początku z kanapą były problemy. Zepsuła się dwukrotnie zaraz po uruchomieniu. A gdy wydawało się, że problemy techniczne udało się raz na zawsze wyeliminować, do „Kroniki” zaczęły docierać sygnały od narciarzy, iż kanapa nie działa tak jak powinna. Skarżyli się, że urządzenie co rusz zatrzymuje się. Wydłuża się przez to czas wyjazdu, a przed bramkami tworzą się ogromne kolejki. Jako przykład podawano 6 stycznia, gdy kolejka do wyciągu była gigantyczna, a ten stawał co chwilę. Z wyjaśnień Sebastiana Dankiewicza, zastępcy dyrektora szczyrkowskiego COS-u wynika jednak, że urządzenie jest w pełni sprawne i nie ma z nim obecnie żadnych problemów technicznych. Natomiast powodem częstego zatrzymywania się wyciągu są... sami użytkownicy, czyli narciarze i snowboardziści. Wielu z nich ma bowiem problemy z wsiadaniem (i wysiadaniem) na kanapy. Dlatego też z uwagi na bezpieczeństwo osób korzystających z wyciągu trzeba go w sytuacjach awaryjnych wyłączyć. Zwłaszcza gdy osoba próbująca wsiąść na kanapę się wywróci. Przy okazji wyszło na jaw, że na dolnym peronie wyciągu nie ma „taśmociągu” ułatwiającego wsiadanie na kanapy. Ten niedostatek mógł budzić pewne zdziwienie, bo taśmociągi takie są obecnie standardowym wyposażeniem wyciągów kanapowych. ODKOPANY TAŚMOCIĄG Co ciekawe, już dwa dni po tym jak w „Kronice” ukazał się artykuł, na peronie wyciągu pojawił się taśmociąg! Okazało się bowiem, że był tam zamontowany od samego początku, lecz nie wiedzieć czemu nie wykorzystywano go. Taśma była wyłączona i zasypana grubą warstwą śniegu. Teraz - wyjaśnia Sebastian Dankiewicz - została uruchomiona, a stało się to po interwencjach narciarzy. To, że taśmociąg podwozi pasażerów do kanap, ułatwiając im płynne zajęcie miejsca, nie na wiele się zdało. I bez, i z taśmociągiem wielu narciarzy i snowboardzistów ma problemy ze sprawnym zajęciem miejsca na kanapie. Dlaczego? Otóż jeszcze kilka lat temu Skrzyczne, ze swoimi trudnymi i wymagającymi trasami, przyciągało głównie wytrawnych narciarzy. Stok „FIS” czy „Kaskada” wymaga bowiem nie lada umiejętności. Dobry narciarz, pewnie czujący się na nartach czy desce, nie ma problemu z pokonaniem trudnej trasy i nie ma ich także na wyciągu. LEKCEWAŻONE ZAGROŻENIE Natomiast obecnie, z uwagi na brak śniegu w dolnych partiach gór, kopuła szczytowa Skrzycznego przyciąga także wiele osób niedoświadczonych, czy wręcz stawiających pierwsze kroki na nartach, w tym małe dzieci. A tacy „narciarze” nie radzą sobie ani na trudnych trasach (co potwierdzają patrolujący Skrzyczne ratownicy górscy), ani na wyciągu, nawet tak nowoczesnym, jak obecnie funkcjonująca tam kanapa. - Ktoś, kto ledwo stoi na nartach, ma problem z utrzymaniem równowagi także na peronie czy ruchomym taśmociągu – zauważa Sebastian Dankiewicz. Efektem są wywrotki i konieczność awaryjnego wyłączania urządzenia. - Ostatnio mieliśmy przypadek, że kobieta próbowała pomóc wsiąść na wyciąg swojemu dziecku i ustawiła się bokiem do kanapy. Gdy ta nadjechała, obaliła narciarkę - mówi Sebastian Dankiewicz. Nikomu oczywiście nie można odmówić przyjemności zjazdu ze Skrzycznego, nawet gdyby jego umiejętności narciarskie nie predysponują go do korzystania z trudnych tras, ale też każdy, kto wybiera się na narty, powinien wykazać się odpowiedzialnością. Bo ktoś, kto próbuje zjechać trudną trasą, a na nartach czy desce sobie nie radzi, może zrobić krzywdę sobie i innym. Tymczasem okazuje się, że początkujący miłośnicy śnieżnych szusów nic sobie z tego zagrożenia nie robią. Ba, w kopule szczytowej Skrzycznego spotkać można nawet instruktorów szkolących tam osoby, które narty mają na nogach pierwszy czy drugi raz! Nie ma się więc czemu dziwić, że narciarze i snowboardziści z takimi umiejętnościami mają problem z wyjechaniem na górę nowoczesnym wyciągiem." I to dlatego kolejki do kolejki. Pozdro A.8 punktów
-
Wyjechałem o 7:30 z Liptovskiego Mikulasza i od razu hop na autostradę do Popradu. Jadąc dostrzegłem Krywań. Z Popradu drogą 534 dojechałem do Starego Smokovca. Z za okna ukazał się cel podróży. Ze Starego Smokovca szybko do Tatrzańskiej Łomnicy i tu zaskoczenie - parking na samym dole zamknięty W dodatku tę taśmę przy parkingu zlikwidowali. Podjechaliśmy więc pod niebieskie bubliny. Kupujemy 2-dniowe skipassy i szybko na kanapę. Po dwóch latach przerwy 8-osobowa kanapa wydaje się gigantyczna Podobno pierwotnie miało stać tam 4CLD, ale właścicieli zaciekawił pomysł magazynowania krzesełek bez potrzeby budowania garażu. 3 lata temu przez tą kolejkę zacząłem się tym interesować - co, jak i dlaczego działa :crazy: . Od tej kanapy wziął się też mój nick :wink: . Dobra, starczy tego wspominania. Czas na jazdę ! Zjeżdżam najpierw czerwoną, a potem niebieską na dół. Niby świetnie, ale czegoś w porównaniu z Chopokiem brakuje... Tak! Lasu! Pusto tu bez niego :(Trasy dobrze przygotowane - jako, że byłem tuż przed 9, zostało sporo sztruksu :happy:7 punktów
-
SonTrochę spóźniona relacja z środowej wizyty w Szczyrku.Jako, że od niedzieli w Czyrnej urlopuje się moja koleżanka z Warszawy wraz z rodziną, postanowiłem ją odwiedzić. Wyjazd z Gliwic o 7 i parę minut po ósmej meldujemy się (jest ze mną jeszcze jeden kolega) na Julianch. Na parkingu tylko kilka samochodów. Kupujemy karnety i zaczynamy jazdę od Julianów. Na trasach sztruks ale taki fajny poddający się pod krawędzią, a nie lodowa tarka. Z Julianów udajemy się Golgotą w stronę Małego Skrzycznego.Golgota idealna, dawno już nie widziałem jej tak dobrze przygotowanej. Mamy ochotę jeszcze nią pośmigać ale przy akwarium już czeka koleżanka. Jeździmy trasami ze Małego Skrzycznego do Soliska, potem przenosimy się na trasy w kierunku Czyrnej. Tutaj warunki gorsze, w dolnych partiach teochę luźnych minerałów (jednak swobodnie do ominięcia) no i oczywiście sławetna droga przecinająca dwójkę. Bardzo fajnie jeździło się na Bieńkuli pomimo kilku luźnych kamieni na dole. Wogóle to znacznie bardziej wolę Bieńkulę od Golgoty, chyba z racji jej szerokości.Podsumowując, wyjazd na wielki plus. Trasy przygotowane bardzo dobrze (nie licząc kilku kamyków). Kolejek brak lub takie na minutę czekania. Tory pod orczykami ok :eek: Jedyne czego zabrakło do pełni szczęścia to słońca na niebie.Zrobiliśmy 40km w dół wg. iSki Trackera :happy:5 punktów
-
Cześć Wczoraj i dzisiaj znowu Śnieżnica,jak zwykle z rana warunki super,ale i potem przez cały dzień całkiem niezłe.Ludzi niedużo,tylko dwie szkółki,kolejek brak,dało się nieźle pojeździć. W promieniu godziny jazdy z Krakowa uważam że to najlepszy stok. Pozdrawiam5 punktów
-
Pogoda dziś marna, rano padał deszcz, pod wieczór było 4 stopnie na plusie. Magnum kusi, ja napalony jak.. Nie mogę się opanować, pakuję narty do bryki i jadę do Bodzentyna. Stok marny, jakieś 650 m długości, dwa wyciągi, śnieg lichy, pod wyciągiem ledwo kryje ziemię. Kupuję karnet na 3 godziny, zapinam narty, przechodzę przez bramkę i jadę do góry. Jadę wyciagiem orczykowym dwu osobowym, tym po prawej stronie. To mój pierwszy w życiu wjazd tym wyciągiem, bo mimo, że stoi on od 3 lat, to nigdy nie pracował. Dziewiczy wjazd nart i wyciągu. Jestem na górze, zjeżdżam. Dziób nurza się w śnieg i jak jak łódka brodzi... Narta posłuszna, pięknie trzyma w skręcie, cała współpracuje ze mną. Jadę drugi raz, trzeci, piaty, dziesiąty i tak sobie myślę, gdzie ja zawlokłem te wspaniałe narty. No cóż, byłem tak napalony, że nie mogłem się powstrzymać! Gdy patrzę na lichość tego stoku, przychodzi mi do głowy taka refleksja. To tak, jakby piękną dziewczynę wprowadzać w arkana na jakiejś pryczy czy łóżku w bursie lub hotelu robotniczym. Wprowadzać w zabżdzianej pościeli, pożółkłej i wygniecionej. Jeżdżę bez przerwy trzy godziny, i dwa poczucia kierunkowe mam, z dołu na ukos w górę i z góry na ukos w dół. Narta, mimo że w talii niezbyt wąska, jest posłuszna, reaguje na każdy mój ruch, pięknie się prowadzi. Dociśnięta mocno do podłoża po chwili oddaje swą moc na jeżdżca. W ten sposób, w dół i w górę, zrobiłem 45,6 km ze średnia prędkością 18 km/h, a w porywach szału, udało mi się osiagnąć 58,7 km/h. Moje Magnum już są używane!4 punkty
-
W środę udaliśmy się do Turracher Home :smile:Ośrodka chyba nie trzeba reklamować ,kto był to wie,kto nie był polecam Ilośc tras nie powala ale wszystko jest przemyślane pod narciarza i dla narciarz Warunki na trasach bardzo dobre,ale są ferie i czasami trzeba tak koło 5 min postać w kolejce W drodze powrotnej chyba warto zaliczyć termy w Bad Kleinkirchneim Czwartek zapowiadane ocieplenie,tak więc wybraliśmy się na nartowanie w pobliże największego szczytu Austrii Grossglckner-HeiligenblutPięknie ,po prostu pięknie,może to moje subiektywne odczucie jest spowodowane tym że jednak lubię ośrodki wysokogórskie :Zresztą zobaczcie sami :smile: Ps.Prześmiewcy,szydercy czekającyna głupie mapki :tongue:,niech o nich zapomną :stupid:4 punkty
-
Ja także taśmy nie kojarzę. Może dlatego, że byłem w COS w poprzedniej zimie. W tym sezonie jest tam "masakra ludzka" i nie mam zamiaru w tym spędzie na trasach ze Skrzycznego uczestniczyć. Chcę na nartach jeździć swobodnie, a nie traktować ludzi jak gęsto ustawione tyczki. Widać, że jak jest kanapa-jest jazda (na nartach). Skoro nowa kanapa wywozi dwa razy więcej ludzi to trasy powinny być dwukrotnie poszerzone, a nie są. Stąd ogromny tłok na trasach ze Skrzycznego. Już widzę tą masę ludzką w SON po wybudowaniu tych wszystkich nowych wyciągów bez poszerzenia lub budowy nowych tras. Aha, a może chodzi o taśmę podwożącą ludzi ze starego wyciągu krzesełkowego do nowej kanapy ?4 punkty
-
Wyjazd klepnięty :smile: 7-14 marca lecimy na podbój Zillertal. Zapowiada się niezłe turne i potem fajna relacja. Skład forumowy: Johnny Narciarz, Bumer, KP i ja. W sumie 8 osób. W tym samym czasie, z pewnością, będą wspólne narty z Piotrem_67, który ze swoją ekipą będzie również w Zell am Ziller. Może ktoś jeszcze będzie w okolicy? Plan jest taki: 1. 2 dni Zillertal Arena. 2. 2 dni Penken. 3. 1 dzień Hochzillertal. 4. 1 dzień Tux. Oczywiście do zaliczenia, w ramach turystyki narciarsko-komercyjnej tamtejsza atrakcja :biggrin: [video=youtube;wxLvp1MXcoA]3 punkty
-
Najdłuższy zjazdPo zjeździe z Łomnickiego Sedla poszedłem na obiad, a przy okazji odwiedziłem dawną stację gondoli. Nawet było na skionline.pl pytanie konkursowe odnośnie tego Potem jeszcze 3 razy zjechałem z Lomnickiego Sedla, także przez kawałek freeridu. Za którymś razem zobaczyłem narciarzy jadących z Łomnicy! Na zdjęciu chyba niestety słabo widać. Ze Skalnatego zjechałem Generalem (płaty lodu można było mierzyć w metrach kwadratowych :stupid: ), Ćucioriedky vychod, Grand Slnećną, Bukovą Horą vychod, 10 i 10a do niebieskich bublin. Był to chyba najdłuższy możliwy zjazd w Tatrzańskiej Łomnicy :smile:!3 punkty
-
3 punkty
-
Mariusz, na Harakiri tylko narty zjazdowe, co najmniej 215cm.::wink:: Ja z tej "górki" zjechałam tylko dlatego że była mgła. :smile:3 punkty
-
Potwierdzam 7-14.03.2015 (jak Bóg da) będę w Zell am Ziler. Niezła ekipa się szykuje:smile: Trzeba kamery i aparaty narychtować, bo czeka je ciężka praca:biggrin: Aby zachęcić: [video=youtube;EdYM62H18b4] Pozdrawiam PS: wreszcie osobiście poznam Johnnego i KP :smile:3 punkty
-
Chyba dla osób bez jakiejkolwiek koordynacji psychoruchowej, tylko jak oni potem odnajdują się na stoku gdy kanapa wwiezie ich na górę?.. Nie wiem :stupid:.3 punkty
-
Son Witam, Dzisiaj z samego rana odwiedziłem SON. Ludzi w całym ośrodku, w zależności od trasy, mało lub bardzo mało. Na początek Golgota. Fajne warunki. Równo, twardo i szybko. Około 10 w kilku miejscach wychodzi lód. Następnie przesiadka na Małe Skrzyczne w celu przetestowania tras. Tu jest gorzej... Czerwona 7 jeszcze ok. Czerwona 1 - nie polecam, kamyki "z góry na dół". Miejscami nie da się nawet bokiem przejechać. W zasadzie to powinni ją zamknąć. Bieńkula - u góry trochę trawy, potem już lepiej - zwłaszcza bokiem. Natomiast na dole..... nawet nie kamyki ale KAMORY. Może jeszcze z dzień dwa i do zamknięcia. Nie byłem na 2, ale osoba z którą jechałem na orczyku twierdziła, że jest super. 4 w dobry stanie, twardo. Pod orczykami jak to pod orczykami. W Czyrnej nierówno i ślisko. Golgota i Juliany jest ok. Szybki powrót na Golgotę. 11.30 i dalej jest fajnie. Na koniec na Juliany. Tu też dobre warunki. Zdjęć niestety nie zrobiłem.3 punkty
-
300 dni słonecznych w roku ,jak na razie jestem w stanie w to uwierzyć :smile:Mieszkamy w miejscowości Spittal an der Drau Wczoraj i dziś ujeżdżaliśmy największy ośrodek w Karynti -NassfeldCóż mogę rzec,bardzo przyjemnieNarciarze dopisali (ferie) ale tragedi nie maJutro zmiana tym bardziej ze skipasy pozwalaja na wypuszczenie się gdzieś :stupid: Sinke też dzisiaj załatwiliśmy :tongue:2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No ,no zapowiada się niezła imprezka :,nie mam daleko może wpadnę na dzionek :biggrin::stupid:2 punkty
-
2 punkty
-
Z dołu przez Ćucioriedky na Lomnickie SedloZ Bukovej Hory zjechałem do pomarańczowych bublinek. Wjechałem nimi 2 razy - później była spora kolejka, a i kanapę często zatrzymywali - przy wysiadaniu często ktoś się wywracał. Ze Śtartu zjechałem najpierw 2 (trasa z fun zone), a potem 1 do gondoli. Gondolą na Śtart i dalej na Skalnate Pleso. Nowa gondola robi wrażenie - duża i ładna - czerwony dobrze komponuje się ze śniegiem. Ze Skalnatego jadę nową 6 na Ćucioriedky, dalej 4 na Śtart. Raz wjechałem krzesłem, a potem 3, 8 i 10 do pomarańczowych bublin. Kolejka spora, więc ostatni raz nimi wjeżdżam. Od górnej stacji jadę do krzesła, wjeżdżam i na dół do gondoli. Po wjeździe na Skalnate Pleso jadę na Lomnicke Sedlo. Im wyżej się wjeżdża, tym trasa wydaje się bardziej płaska. Na górze rozpościera się piękny widok i stromizna trasy :tongue:.2 punkty
-
Aparat, kamera w gotowości :biggrin: Relacja będzie szczegółowa i doskonale uwieczniona w zapisie cyfrowym :tongue: Johnny pewnie się głowi jakie narty zabrać na tę Harakiri :wink: Pewnie będzie podchodził, więc skiturowe???? :stupid:2 punkty
-
Koniecznie odwiedźcie Brunico.W mieście zachowała się piękna średniowieczna starówka – do najciekawszych miejsc należy ulica Stadtgasse otoczona pięknymi XV i XVI wiecznymi kamienicami. Warto wybrać się także do aqaparku w Brunico,mają rewelacyjne sauny :biggrin: Nie będziecie żałować. http://www.cron4.it/index.php?lang=en2 punkty
-
dzisiaj byłem na Skolnitym od 11-13 ( zaspałem ) i warunki wg mnie super - nawet lepiej niż ostatnio po opadach - równo, żadnych muld itp, obie trasy czynne - ja jeździłem głównie na czerwonej bo większość ludzi na niebieskiej. Oczywiście kolejek brak (2 godziny i spokojne 14 zjazdów..). A, chyba mają nową ofertę - w piątki wieczorem 3 godziny za 20 zł.2 punkty
-
Maciek wszystko fajnie ale jak planujesz takie wypady w przyszłości dalej od szlaków to znajdź sobie kogoś do pary bo licho nie śpi a nie zawsze można z komórki skorzystać.2 punkty
-
Cześć Chciałbym przedstawić parę przydatnych aplikacji na smartfon,który chyba każdy w tej chwili posiada. Pewno większość z was już je ma,ale może się komuś przydać. WebCamera.pl - kamery na żywo-REWELACJA https://play.google.com/store/apps/details?id=com.webcamera.playerv3 iSki Tracker-pomiar tras,szybkość... https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskitracker Endomondo - Bieganie & Rower https://play.google.com/store/apps/details?id=com.endomondo.android iSKI-kompedium wiedzy o stacjach narciarskich...i nie tylko. https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiaustria https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiitalia https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiswiss https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskislovakia https://play.google.com/store/apps/details?id=com.intermaps.iskipolska itd.... HERE-darmowa nawigacja od Nokii na cały świat.Mapy offline. https://play.google.com/store/apps/details?id=com.here.app.maps MAPS.ME — offline mapy-jak nie ma internetu i się zgubicie w terenie https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mapswithme.maps.pro Picasa tool-Narzędzie do programu Picasa-najprostsza i najszybsza metoda udostępniania zdjęć. https://play.google.com/store/apps/details?id=larry.zou.colorfullife WeatherBug-jedna z lepszych prognoz pogody https://play.google.com/store/apps/details?id=com.aws.android Pierwsza Pomoc-nie życzę nikomu,ale warto mieć. https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.looksoft.orange.pierwszapomoc Aqua Mail - klient poczty,moim zdaniem najlepszy. https://play.google.com/store/apps/details?id=org.kman.AquaMail A najfajniejsze w tym jest to że wszystko jest DARMOWE.:biggrin: Pozdrawiam i miłej zabawy.1 punkt
-
Od poniedziałku jesteśmy w Haus, 400 m od dolnej stacji kolejki na Hauser Kaibling.Pierwszy dzień na nartach to śnieżyca (jak w PL), ale te 3 godz. na rozgrzewkę przejeździliśmy.Dzisiaj to już inna bajka. co prawda rano jeszcze chmury, ale wysokie, więc widoczność bardzo dobra.Ludzi sporo. Trasy przygotowane bardzo dobrze, ale z czasem niektóre miały już sporo muld.Z Hauser Kaibling przenieśliśmy się na Planai i trasy do Schladming.Tu znaleźlismy swoją ulubioną 2 i 3 na której warunki były mimo popołudnia dobre i bardzo dobre.Próbowaliśmy na odcinku testowym pobić rekord prędkości. Ja niestety tylko 68,5, ale syn 73 km/h wykręcił.Powrót do Haus górą i zjazd na dół niestety już nieco zmuldzonymi trasami.Jutro jedziemy do miejscowości Pichl na następne dwie góry za Planai czyli Reiteralm i Hochwurzen.1 punkt
-
Johnny i marboru dogadjcie się kto relacje piszę bo znając życie jak osobno zaczniecie relacjonować to do następnego sezonu tego nie zdążę przeczytać :-)1 punkt
-
Zależy jak chcesz jeździć, jak nie za szybko to 170 może być. Ja raczej skupił bym się głownie na wadze:wink:, przy tym wzroście to sporo za dużo, nawet szkoda kasy na instruktora, wiele nie pomoże:rolleyes::1 punkt
-
1 punkt
-
Zgadza sie - to jest kanapa wyprzęgana i nie wiem po jakiego grzyba ma być taśma ?:stupid: Jeździłem tam ze 3 razy na przełomie roku, ale nie h.... nie kojarzę taśmy. Wg mnie nieco kłopotliwe jest zsiadanie, bo nie ma spadku, trzeba się poodpychać, ale po pierwszym przejeździe człowiek już wie co i jak1 punkt
-
Dla rozładowania nastroju lepiej pooglądajcie sobie :biggrin::biggrin: I parapeciarzy i na sztachetach; [video=youtube;c9VOjwb1tQ4]1 punkt
-
jadąc od Ustronia po prawej stronie drogi jest parking zaraz przy drodze - taki jakby na poboczu - tu chyba kasują, a dalej od razu za drogą, którą się idzie do wyciągu jest darmowy parking (taki odgrodzony od ulicy płotkiem)1 punkt
-
No ma się rozumieć, że śnieżynki! :wink: Ciekawe ile śnieżynek za tego szczurka? :tongue:1 punkt
-
Z Krakowa do Olang najkrótsza i najszybsza trasa jest autostradą A2, przez Graz i Klagenfurt. Autostradą A1 jest trochę dalej, a w dodatku dochodzą korki w Rosenheim oraz opłaty za Brenner oraz włoski odcinek autostrady. Parę lat temu wracając z Kronplatzu dałem się w tę drogę wpuścić nawigacji samochodowej. TomTom wyświetlił mi komunikat, że na A2 jest korek i czy chcę go ominąć. Kliknąłem że TAK, a on mnie skierował na płatną A10, a potem S6. Nie dość że na A10 skasowali mnie na 5 EUR, to w dodatku do Wiednia przyjechałem w godzinę po synu, który pojechał tradycyjnie przez A2. PS: Gdybyś jechała tą trasą to uważaj, bo pomiędzy Spittalem, a przejściem granicznym do Włoch, (OIDP, to w miejscowości Greifenburg) jest stacjonarny radar łapiący na odjazd. Wygląda jak przydrożna szafka telekomunikacyjna.1 punkt
-
Święta prawda. Bywam bardzo często na wsi i rozmawiam z 'wieśniakami', bynajmniej nie zachowują się jak tych dwóch na filmie. Mam wrażenie że jest totalnie odwrotnie i najwięcej chamstwa wywodzi się z miast, żeby nie powiedzieć dużych miast, przyczynia się do tego wysoki poziom stresu mieszczuchów, wszechobecny wyścig szczurów i brak czasu na wyluzowanie się. Tyle chamówy co w Warszawie to nie widziałem nigdzie indziej (mimo że sam jestem rodowitym warszawiakiem i nie powinienem s...ć we własne gniazdo to jestem przerażony tym co widzę na ulicach.1 punkt
-
Mieszkać nie mieszkałem, ale codziennie tam rozpoczynałem nartowanie Jeszcze klika dni temu wyglądało tak: Są tam dolne stacje dwóch gondolek, duży parking, kilkanaście domów, a powyżej są trzy dość ekskluzywne hotele, których reklamy można zobaczyć na skionline.pl, więc dziura to raczej nie jest :)W budynku kolejki jest jakis bufet, w który głośno i dosyć długo grają, sklepów (poza narciarskimi) chyba żadnych nie ma, ale do Olang jest tylko 3 km i tam już znajdziesz chyba wszystko co potrzebujesz.1 punkt
-
Smith I/OX - są rewelacyjne na każde warunki pogodowe i jeszcze nigdy mi nie zaparowały....1 punkt
-
Bardzo rzadko ta trasa jest przejezdna,bo nasniezania tam nie ma,a naturalnego śniegu zazwyczaj mało. Niestety nie jest oświetlona.1 punkt
-
Byłem również wczoraj. Przejechałem 2 dwa razy. Generalnie super, szczególnie na wysokości... Młak, Młaków (nie mam pojęcia czy Młaki się odmienia -szeroko, twardo, bez jakichś większych minerałów (szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy zjeżdżałem do Czyrnej). Ale niestety im bliżej Czyrnej, tym gorzej. Kilka razy serce zabolało, jak poczułem co dzieje się ze spodami moich nart...1 punkt
-
Poszukaj jakiegoś modelu Oakley z soczewka prizm Jade iridium lub Prizm rose. Najlepiej z obiema. Bardzo uniwersalne soczewki pokrywające praktycznie całość warunków. Tutaj masz pokrycie warunków słonecznych: http://ca.oakley.com/prizm/snow przy tym wszystkim soczewka bardzo dobrze wyostrza. W soczece prizm jade iridium jeździłem jakiś czas temu na pilsku podczas dużych mgieł. Trzeba przyznać ze jeździło mi sie dobrze. Teraz są dobre ceny na oakleya wiec warto. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Witam:-) Czemu johny piszesz ze nie ma połączenia z góra?w jakimś tam sensie masz rację-ale nie do końca-bo wystarczy ze pojedziesz dalej do początku starego krzesła na strugach-wjedziesz do szczawin i dalej na miziowa-choć to chyba wiesz.Ja dziś byłem zostawiłem auto przed Jontkiem i na koniec zjechałem przez Buczynke:-) szkoda ze dziś nie pojechałeś-bo też byliśmy na szczycie-ale widoczność już dużo gorsza-za to wiatru zero 8-)i też ciepło:-):-)zgrzalem się dobrze:-) jakoś dotargalem tam narty i w spokoju posiedzielismy na slow-wierzch:)było jeszcze 2skiturow-i 3zwykłych narciarzy:-) niżnych tatr wogóle nie było widać...co do warun na trasach to góra do jakieś 13miód malina-później śnieg bardziej rozjezdzony...6z samej góry do szczawin-POEZJA!bardzo mało ludzi tam jeździło.cały dzień mróz na hali-rano min.6-przed 16-min 4:) zdj mam tylko w aparacie więc nic tu nie zrzuce...można było też zjechać 5na sam dol do strug:)końcówka tylko trzeba było uważać.ogólnie warun kapitalny-ludzi mało-najdłużej 3min czekaliśmy na wjazdy spod schronu.wyszły nam 33wjazdy na górę licząc 2wjazdy krzesłem ze strug-i reszta ze szczaw-i z hali:-) 2 wcześniejsze dni byliśmy w son-ie-warun też kapitalne i na orczykow bez kolejek:-D jutro chyba palenica w szczawnicy i w pt bachledovaski:-)i w sob powrót:)1 punkt
-
Cześć Miałem problem w tym sezonie z goglami "jednoszybowymi" UVEX w czasie śnieżnej pogody w Austrii. Szyba zaparowała i zamarzła , niewiele widziałem. Całe szczęście na dole , jak szczęśliwie się zwlokłem , był sklep i kupiłem gogle wyższej klasy ( podwójne szyby) firma chyba nie ma aż takiego znaczenia , ważne że pasują do kasku (w moim przypadku kupiłem Bolle). Patrz na sprzęt z wyższej półki "odwdzięczy się":smile: Pozdrawiam1 punkt
-
Mam podobne Uvexy. Moje mają szybki z tzw. fotochromem, co oznacza, że w zaleznosci od ilości światła słonecznego mogą się przyciemniać. Te Uvexy po obniżce są w dobrej cenie. Mogę śmiało polecić. Bierz z szybką bursztynową S1, znaczy się najbardziej jasne. Będą uniwersalne, na złą pogodę, ale i w słońcu pojeżdzisz. I tak wszystko zależy od Twoich oczu, musisz sam spróbować.1 punkt
-
Ja też po ok 10 latach używania poprzednich kupiłem w styczniu takie cudo [ATTACH=CONFIG]20429[/ATTACH].Używałem ich w styczniu zarówno w piękne słoneczne dni jak I poczas zadymek śnieżnych.O ile w dni słoneczne różnica z poprzednimi nie była specjalnie -nomen omen-widoczna o tyle po założeniu szybki w barwie neutralnej w czasie opadów lub jazdy w chmurach komfort jazdy dzięki dobrej widoczności był nieporównywalny z tym co poprzednio.Mogę śmiało powiedzieć,że goggle te uratowały mi wyjazd bo 3 z 5 dni pogoda była paskudna .W tych warunkach goggle te zapewniały widiczność która pozwalałą czerpać rodość z jazdy.Obawiam się jednak,że do tego modelu musiałbyś polubić szkła kontaktowe.1 punkt
-
Na bardzo twardym to tylko harszle i dobra/mocna praca kijkami Natomiast bardzo istotne jest jaka jest narta i jak dobrze docięta jest foka (teoretycznie powinny wystawać tylko krawędzie), niestety narty "carvingowe" tutaj się gorzej spisują ze względu na to że kontakt praktycznie ma tylko dziób i tył, ołówki i mniej taliowane narty lepiej się spisują. Inną sprawą jest prawidłowe wykonywanie zakosów ponieważ najczęściej tutaj dochodzi do gleb i obsunięć Ciekawą serie filmików ma K2 Skis: [video=youtube;aSDMkEMmw60] [video=youtube;hzRVdlwiPu8] Najczęstsze błędy to: 1. Przed przestawieniem nart złe ich ułożenie - za bardzo do góry mają być na płasko tz. prostopadle do stoku więc podchodząc przed zakosem trzeba trochę tak jakby w dół ustawić narty 2. Stawianie nart za szeroko - więcej siły trzeba użyć i łatwiej stracić równowagę - narty blisko, buty powinny być obok siebie 3. Złe ustawienie kijków 4. Szarpane ruchy - zamiast wykonywać płynne ruchy zrobić lekki "kick" to ludzie robią szarpane ruchy. Ciekawe filmiki ma jeszcze Glenmore Lodge (najbardziej lubię z turystyki zimowej, ale ciekawe są też z techniki jazdy) [video=youtube;xHpH7gBMSYw]https://www.youtube.com/watch?v= acha jeszcze jedna sprawa mnie naszła, na twardym stojąc prostopadle też musimy myśleć o pozycji i gdzie jest środek ciężkości bo tak jak przy jeździe jeżeli pochylimy się do stoku to narty automatycznie nie trzymają i odjeżdżają1 punkt
-
1 punkt
-
koniec Mistrzostw - wracamy do PŚ: Piątek 20.02. 11:15 Saalbach, Austria - Zjazd mężczyzn, trening (75min) E2 Sobota 21.02. 09:45 Maribor, Słowenia - Gigant kobiet, 1. przejazd (75min) 11:00 Saalbach, Austria - Zjazd mężczyzn (105min) 13:15 Maribor, Słowenia - Gigant kobiet, 2. przejazd (60min) E2 Niedziela 22.02. 09:45 Maribor, Słowenia - Slalom kobiet, 1. przejazd (60min) E2 11:00 Saalbach, Austria - Supergigant mężczyzn (75min) 12:15 Maribor, Słowenia - Slalom kobiet, 2. przejazd (90min)1 punkt
-
Stwierdzenie że na Goryczkowej nie ma szans na wyprzęganą nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Technologicznie jest to osiągalne bez kłopotów. Liczne nadbudowy konstrukcyjne są stosowane w Alpach umożliwiając budowę kolei wyprzęganych prawie wszędzie. Wątpliwość może stanowić natomiast kwestia zastosowania osłon (bublin! :biggrin:). Ze względu na wiatr osłony mogłyby zbyt często powodować wyłączenia wyciągu. W Alpach są często stoki, gdzie stosuje się celowo krzesła wyprzęgane bez osłon aby zniwelować wpływ wiatru. Budowa na Kasprowym nowych krzeseł niewyprzęganych (np. wymiana goryczkowej na niewyprzęganą 4-osobowa) nie ma sensu i lepiej wówczas żeby pozostała ta stara 2. Przynajmniej ludzi mniej na trasie...1 punkt
-
Dzień 3 w Ski Amade.Jak było zaplanowane tak zrobiliśmy.W ramach zwiedzania rejonu Ski Amade wybraliśmy się na góry Reiteralm i Hochwurzen.Ja z młodszą młodzieżą pojechałem samochodem do Pichl (ok 13 km), a starsza młodzież udała się tam szczytami i dolinami z Haus gdzie mamy kwaterę.My wystartowaliśmy w górę z parkingu w Pichl krzesłem przypominającym to na dole Skrzycznego. Z jakiś względów ostał się taki zabytek, ale to miłe.Na górze i w pozostałych rejonach to już wyciągowy wypas.Trasy na Reiteralm jak dla mnie to narciarski raj, przeważnie szerokie czerwone ze ściankami, które u nas byłyby oznaczone jako czarne.Nie żebym za takimi przepadał, ale te bardzo przypadły mi do gustu. Sporo jest też niebieskich obejść stromych odcinków.Widoki z Reiteralm na masyw Dachsteinu na prawdę zapierają dech w piersiach.Przy trasach sporo domów do wynajęcia z których jest bezpośredni dostęp do stoku. Ok. godz. 14 przenosimy się na pobliską górę Hochwurzen. Ze szczytu widoki też wspaniałe. Z góry biegnie saneczkowa trasa z której korzysta wiele osób. Narciarze też mogą po nie jechać objeżdżając pierwszą ściankę. Jako, że jest już późne popołudnie to trasy są już trochę zniszczone, ale można było znaleźć odcinki prawie nietknięte. Kończymy 16.30.Wrażeń tyle, że trudno wyrazić słowami. Jutro Flachau. Przepraszam za obrócone fotki, ale dodawanie ich na forum coś szwankuje, ja je widzę w kompie normalnie.Dzisiaj już nie mam siły z tym walczyć. Może admin je obróci.1 punkt
-
Pewno ma już spakowany,w Wenecji się przyda...i na stoku :eek: [video=youtube_share;mRbfz8Q7kP0]1 punkt







