Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.02.2015 w Odpowiedzi
-
Wisła-SkolnityMiał być Duży Rachowiec ale z przyczyn losowych wyszła WisłaPo raz kolejny nie zawiedliśmy się :smile: Po ostatnim tygodniu spędzonym w Alpach mogę powiedzieć że przygotowanie tras co najmniej dobreA i ludziska jeszcze nie napierają na ten ośrodek jak na wszystko dookoła,jazda na bieżącoDzieciaki zadowolone na maxa, po 5 godzinkach jeszcze nie miały dość W drodze powrotnej wyprzedziła nas szybka AR i niestety za daleko nie pognała :sad:8 punktów
-
PRZEJAZD NARCIARSKI COS ->SON. Dla niewtajemniczonych (a jak się zorientowałem jest ich wciąż wielu) między ośrodkami COS i SON występuje bezproblemowa komunikacja narciarska która pozwala na korzystanie z areału obu stacji w ciągu 1 dnia (wspólny Skipass od tego sezonu). Komunikacja jest osiągalna w obie strony przy czym z COS do SON jest mniej wymagająca fizycznie. Czas jaki trzeba poświęcić na ten przejazd to ok. 10 minut spokojnym tempem i bez odpinania nart: Trasa biegnie grzbietem szczytowym i rozpoczyna się nieco powyżej górnej stacji krzesełka na Skrzycznem (po wyjechaniu na Skrzyczne należy iść prosto wzdłuż budynków i wieży po prawej stronie): Następnie na poziomie oślej łączki skręcamy w prawo zgodnie ze strzałką (trasa 3): Tutaj czeka nas podejście (ok 50 metrów) które można pokonać zarówno w nartkach jak i bez (jak kto woli): Kolejne 50 metrów to delikatny zjazd w dół: Następnie mamy przed sobą piękne widokowe wypłaszczenie z minimalnym nachyleniem w dół (400-500 metrów) z widokiem na wszystkie strony świata: Docieramy do rozwidlenia gdzie najłatwiej wybrać trasę 3 która jest prawie w całości już nachylona w dół: Ostatni odcinek to długa trasa łagodnie nachylonym zboczem (stąd widać już wyciągi z Czyrnej): Po paru minutach docieramy do trasy narciarskiej z Małego Skrzycznego!!!! CDN8 punktów
-
Z racji że tematy osobne dla COS i SON nijak pasują do relacji którą chcę przedstawić stąd uznałem że zasadnym w obliczu zmian jakie tam nastąpiły i będą następować wraz z utworzeniem wspólnego karnetu jest utworzenie osobnego tematu dla Doliny Szczyrkowskiej. A teraz relacja: W piątek 20.02.15 odwiedziłem Szczyrk - COS oraz SON jednocześnie. KOMUNIKACJA Z racji korzystania z komunikacji publicznej z dworca autobusowego w Bielsku Białej do Szczyrku pod wyciąg krzesełkowy na Skrzyczne (COS) dotarłem przy pomocy busa (wysiadając na przystanku Szczyrk - Kolejka, przystanki oznaczone na mapce poniżej) koszt 4zł. Pierwsze 3 godziny spędziłem w ośrodku na Dużym Skrzycznem (COS). Następnie przeniosłem się do SON. Opis przejazdu narciarskiego między COS a SON przedstawię w relacji (z uwagi iż wiele osób z którymi rozmawiałem miało obawy przed taką możliwością). Droga powrotna również przy pomocy busa - tym razem już z przystanku znajdującego się obok Soliska(SON). Jeśli chodzi o komunikację autobusową w Dolinie Szczyrku to muszę przyznać że jest ona na bardzo wysokim poziomie. Busy i autobusy PKS kursują bardzo często (zwykle nawet co pół godziny i od wczesnego rana aż do 22). Ma to obecnie znaczenie dla wszystkich - także tych którzy zostawili samochód w okolicy COS, a kończą jazdę na nartach w SON i chcą powrócić do samochodu zaparkowanego pod COS właśnie komunikacją. Można to robić bez większych obaw. Na początek mapa z iSKiTrackera która przedstawia moje osiągnięcia (bez ostatnich 1,5h ze względu na baterie smartfona) Łącznie 32 km na 5h 45 min. Wczorajszy dzień to zarówno wspaniała pogoda jak i bardzo dobre (miejscami gorsze) warunki narciarskie. POCZĄTEK W COS: Wyjazd dolną koleją Szczyrk-Jaworzyna (długi czas spędzony na krzesełku umilało słoneczko): Widok na końcówkę dolnej trasy (już ze sporą ilością przetarć): Wyżej trasy wyglądały już tylko lepiej: Kaskada - warunki głównie bardzo dobre/dobre - równo, twardo (miejscami zbyt twardo i lodzik) Ondraszek - warunki bardzo dobre - śnieg nieco bardziej miękki - super. FIS - u góry twardo, warunki bardzo dobre, miejscami oblodzone: FIS - okolice dolnego orczyka warunki rewelacyjne - alpejskie aż do godziny 12, twardo - bez lodu, super: Trasy poniżej poziomu dolnego orczyka już tylko coraz gorsze, miejscami nieprzejezdne. Ok. 12 kolejka do krzesełka na Skrzyczne już powyżej 5 minut - stąd decyzja że pora na przenosiny do SON: CDN7 punktów
-
Czantoria Hej, Dziś wybór padł na Czantorie, dawno tam nie byłem, poza tym prognozy na dzień dzisiejszy były mało optymistyczne (deszcz), a tam jest najbliżej ze śląska, więc i szybki dojazd i szybka ewentualna ewakuacja:). Na szczęście prognozy się nie sprawdziły i było ładnie słonecznie . Ale do rzeczy. Parking za darmo i to pod samą koleją. Pierwszy zjazd koło 8.40 i stok już lekko rozjeżdżony generalnie miękko, (warunki 4/5). Z każdym kolejnym zajazdem coraz gorzej i warunki się szybko pogarszały także koło 11 mimo że karnet miałem jeszcze ważny dałem sobie spokój. W środkowej części trasy pojawiły się przetarcia, no i bardzo miękko i dużo luźnego rozjeżdżonego śniegu. Trasa niebieska wyglądała ok, ale okazało się to złudne wrażenie co kosztowało mnie wyrwę w ślizgu. Druga połowa trasy niebieskiej zamknięta, ale od biedy slalomem między minerałami da się zjechać na dół. Generalnie jak temperatury się utrzymają i nic nie spadnie, to kiepsko to będzie na czantorii wyglądać. Jak ktoś się wybiera, to polecam z samego rana i nie na dłużej niz 2h. Do dużych pozytywów można zaliczyć brak ludzi, nawet koło 11 kolejka nie była dłuższa niż 3min. pozdrawiam Luce6 punktów
-
Jurgów 21.02Z Liptovskego Mikulaszu wyjechałem po 9. Pożegnałem Słowację mijając Bachledową Dolinę i Źdiar. Przy wyciągu zameldowałem się o 11:20. Na początku planowałem Korbielów, ale kolejki i niedokończone krzesło na Buczynkę skutecznie zniechęciły do odwiedzin ulubionego ośrodku narciarskoego. W Jurgowie jeździłem każdym wyciągiem - dwoma kolejkami krzesełkowymi 4-osobowymi i dwoma wyprzęganymi talerzykami. Trasy do 12:30 jako tako się trzymały. Potem zaczęły puszczać :frustrating: Trasy dobrze przygotowane (nie było przetarć). W dolnych częściach czerwonej i dłuższej niebieskiej i na całej czarnej spore muldy i strasznie miękko Jedynie niebieska trasa na górze była twarda cały dzień (jeździłem do 15:40). Zastanawiam się czy przed wieczorną jazdą wyratrakowali trasy, bo po ciemku po tych muldach, to nie będzie tak fajnie :wink: Wiatr umiarkowany i silny-porywisty (halny), ale tylko do 13, potem spokój. Zachmurzenie małe i umiarkowane. Temperatura ok +6*C :sad: .6 punktów
-
CzantoriaDzisiaj padło na Czantorię. Wyjazd ze znajomymi za piętnaście siódma z Gliwic. Kupujemy karnet na 3 godziny i o ósmej pierwszy wjazd na górę. Z grubsza potwierdzam to co wcześniej napisał luce. Warunki wiosenne, miękko i cukrowo. Miejscami na dole lodowo. Na niebieskiej w dolnym odcinku sporo kamieni różnej wielkości. Ludzi jak dla mnie sporo, nawet nie w kolejce ale na trasie. Ja zdecydowanie nie przepadam za jazdą w tłumie więc po dziesiątej odpuszczam :frown::5 punktów
-
Kolejka do krzesła Jaworzyna-Skrzyczne utrzymywała się gdzieś już od 10.30 ale wtedy ja korzystałem z orczyków stąd nie doskwierała mi zupełnie. Spodobał mi się natomiast łącznik między dolnym a górnym krzesłem na Skrzyczne czyli taśma transportująca. Bardzo ułatwia komunikację między krzesłami. Mimo że ok. 12 taśma z jakiegoś powodu nie działała to wychodzenie po niej pieszo też było w porządku i dało niewielką namiastkę wspinaczki na skitourach bo narty nie uciekały w dół . Co do ciekawostek to zauważyłem już wpływ zarządzania TMRu: 1) W kasie wydawane są karty GOPASS i to także po stronie COS (karty które można wykorzystywać w słowackich ośrodkach JASNA i VT). Można także załadować karnet na własny GOPASS którego nawiasem mówiąc nie wziąłem ze sobą nie przypuszczając że taka opcja istnieje, ciekawe czy punkty by się dopisały na konto GOPASS... 2)Niektórzy panowie z obsługi są już wyposażeni w wystrój słowacki tj. Czapeczki z napisem "Jasna Chopok" i kurtki TMR. 3)Panowie po stronie SON starają się poprawić jakość niektórych torów pod orczykami (choć mi osobiście to w niczym nie przeszkadza to dla początkujących ma to większe znaczenie) 4)Wracając autobusem miałem okazję przysłuchiwać się rozmowie panów z COS którzy omawiali plan budowy łamanego orczyka. W którym miejscu? pewności nie mam, ale sądzę że chodzić może o orczyki łączące SON i COS. 5)Coś mi się wydaje że dołączę do grona osób które z sentymentem będą wspominały stare orczyki i nieprzeludnione trasy w SON i COS przed modernizacjami. Miejmy nadzieję że inwestycje będą tam rozsądne i komfort szusowania na trasach niewiele się pogorszy...5 punktów
-
ZAKOŃCZENIE W SON: W SON na pierwszy rzut oka trasy bardziej miękkie - co zresztą bardzo mi się podobało. Na początek moja ulubiona trasa nr 7 - nie zawiodła - warunki doskonałe, dużo śniegu, zero lodu - super: Trasa nr 1 w kierunku Hala Skrzyczeńska - Czyrna - początek warunki rewelacja, jednak ludzi brak co sugerowało dalsze kłopoty a w praktyce okazało się że właściwie jeden większy tj. odcinek z trudnością przejazdową ze względu na mieszankę ziemi, przetarć i kamieni, dalej było już nieźle: Trasa nr 5 - Bieńkula - Warunki dobre, miejscami trudne z kamieniami lub ziemią, ale sam śnieg bardzo dobry, zero lodu, jeździ się dobrze wszak moje nowe Progressory nie są na wystawę :biggrin:: Trasy do Soliska też dobrze się mają - dużo śniegu, zero przetarć - jedynie lekkie muldy. Na dole zauważyłem natomiast całkiem fajny bajer w stylu alpejskim tj. mapkę z czynnymi wyciągami i trasami oraz z warunkami na nich. Ostatnio jak tutaj byłem informacje na ten temat wygłaszała przez głośniczki skądinąd sympatycznie brzmiąca pani. :biggrin: Teraz jest nowocześnie Na koniec jeszcze Golgota - tutaj śniegu dużo ale też więcej muld i oblodzeń. Trasy na Pośrednim przygotowane bardzo dobrze - dużo śniegu, równo i bez lodu, tyle że dość łagodnie - w sam raz do nauki i dla dzieci Podsumowując wyjazd bardzo udany. Połączenie COS i SON idealne dla uatrakcyjnienia terenów SON (który osobiście uważam za atrakcyjniejszy) Komunikacja bezproblemowa. Nic tylko korzystać Puki zima trwa... Mam nadzieję że w marcu za 68zł uda się podobnie poszusować choć wczorajsze 85zł (za 8h) też patrząc na obszerność i atrakcyjność SON i COS jest do przełknięcia. *Do JC - Sądzę że warto byłoby też na stronie Skionline wrzucić artykuł o połączeniu ośrodków i jak wygląda obecnie możliwość przemieszczania się między nimi (w razie czego można wykorzystać fotki z tego tematu) :wink:5 punktów
-
Wczoraj Kumpel był w Kluszkowcach, dzisiaj na Jaworzynie Krynickiej - warunki z samego rana bajeczne. Widok na Tatry :happy: Krynica i poranny warun: No a ja dzisiaj na imprezie rodzinnej w Pawłowicach nieopodal Ustronia...i co? A to :eek: Wiosna idzie, Janek ma rację.4 punkty
-
4 punkty
-
Alternatywna wersja "Wariactw w Parchatce" - złożył expat z materiałów, które dostał ode mnie. Korzystał z Movie Makera. Efekt poniżej: [video=youtube;sevo2kiZFSo]2 punkty
-
Sam do takiej "szlachty" pozwolę ci się zaliczyć. :angel: I jaki problem w związku z tym? Jak tej "szlachcie nie będzie pasowało i nie będzie się chciało,to nie przyjedzie. O tylu będzie mniej,a więc luźniej.:applause:2 punkty
-
Chyba żartujesz,sezon dopiero się zaczyna Wiosenne nartowanie :smile: W Wiśle warunki miód ,malina2 punkty
-
Deszcz ma padać po 16-tej. Prognozy zdecydowanie bardziej wiosenne i wygląda na to ,że sezon się kończy. Chciałbym go ,jak zwykle ,zakończyć wyjazdem w marcu,ale nie widać w prognozach powrotu solidnej zimy ,chociaż od wtorku do czwartku, w wyższych partiach gór (powyżej 700m.n.p.m.) może popadać śnieg, niżej deszcz i śnieg z deszczem. http://www.wetteronline.de/wettertrend/szczyrk2 punkty
-
Ja obstawiam inny "problem" Dziewczyna jeździ już na tyle szybko, że jakikolwiek upadek może skończyć się poważnym urazem. Na tym etapie ważne jest coś, czego nauczyć może wyłącznie życie. A dokładniej - Umiejętność upadania. Domyślam się, że jak większość innych kobiet w młodości bawiła się z dziewczynami A nie wspinała się po drzewach, ślizgała na tyłku czy grała z kolegami w hockeya na zamarzniętej kałuży Aktywnie spędzane dzieciństwo nauczyło niejednego prawidłowych odruchów w sytuacjach awaryjnych Takich zachowań instruktor nas nie nauczy Dalsze szkolenie + zdrowy rozsądek zminimalizują ryzyko urazów, Ale całkowicie wyeliminować się ich nie da. Zwłaszcza w przypadku drobnej i delikatnej kobiety.2 punkty
-
No i po ptokach,ostatnie 2-dni jazdy za nami :sorrow:W czwartek nartujemy w małym ale jakże kameralnym ośrodku Ankogel-Mallinitz :smile:Nie ma tu setek kilometrów tras ale jest coś co lubie,wysokogórskie położenie,można się wyjeżdzić do bólu. Dzisiaj zawitaliśmy na Katschberg,pogoda bez zmian,niestety ilość ludzi spora,swoje trzeba odczekaćSam ośrodek warty polecenia i to nie na jeden dzionekRodziny z dzieciakami tutaj na pewno nie będą się nudzić,moc atrakcjiOczywiście dla wytrawnych narciarzy też sporo ciekawych trasŁączna ilość tras ok 70 kmPs.To był nasz, mój pierwszy tydzień w Austri z taką pogodą :cheerful:ale się chlapło :stupid:,każdemu życze :angel: Tak dla tradycji :stupid:2 punkty
-
cz.3 zakończenie Z Dużego Rachowca wypatrzyłem taką polankę,która znakomicie nadawała by się na freeride: Odpoczynek skiturowca: Tak blisko,a dogadać się nie mogą... Ostatnie spojrzenie z Małego Rachowca: Wspiąłem się raz na Małego Rachowca i trzy razy na Dużego.Oprócz tego 2 godziny jazdy na wyciągu. Wypad znów mega udany! Oby tak dalej...2 punkty
-
Tak, chodzi mi o Jedynkę do Czyrnej. W COS nie ma trasy nr 1 z tego co pamiętam . Nosal (z samej góry) w godzinach popołudniowych pełen wielkich metrowych kopców zjechany na raz dawał piękny wycisk w nogi. Jednoosobowe krzesełko przez cichy las i w ogóle fajny klimat. Nostalgia mnie dopadła. Teraz Kasprowy to już nie taka wyprawa, cena duża ale jak dla mnie jest to najlepszy śnieg w Polsce . Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka2 punkty
-
Cóż...dzisiaj w domu, cisza, spokój - miałem sporo czasu na skręcenie filmiku z nartowania w Parchatce. Wymyśliłem również nowy temat, miejsce gdzie wszyscy będą mogli się pochwalić swoimi produkcjami filmowymi. Temat o kamerkach jest, są w nim wskazówki dotyczące sprzętu, programów do obróbki...a jak dotąd nie było jednego miejsca, wątku na efekt naszych kręceń z wypadów narciarskich, czyli filmów. Ciekawe, czy przyjmie się pomysł na ten wątek? By zachęcić Was do publikacji - zacznę pierwszy. Poniższy filmik nakręcony został 14.02.2015 w malutkiej stacji narciarskiej nieopodal Puław - Parchatce. Kamera GoPro Hero 4 Silver - wszystkie ujęcia z ręki + uchwyt na kasku. Będzie fajnie jak napiszecie, co mógłbym zrobić lepiej? Zapraszam na projekcję :wink: [video=youtube;6HLy9bRRyxk]1 punkt
-
Każdą moją wyprawę zawsze wcześniej planuję i nie inaczej było teraz.Tylko ta wyprawa miała się odbyć przed wyjściem na Pilsko... Wstawać wcześniej nie za bardzo mi się chciało,do tego do ostatniej chwili wahałem się,czy Pilsko, Szczyrk, a może Zwardoń? Ostatecznie wyjechałem ok. 8 z domu - stanowczo za późno jak na Szczyrk! W Korbielowie też mogłoby być nie ciekawie,w końcu to weekend i jeszcze zapowiadali piękną pogodę. Kiedy wpadam na fullwypasówkę,samochodów dużo i niemal na każdym dachu widzę box,albo narty. To ostatecznie mnie przekonało,że najlepiej będzie jechać do Zwardonia. Droga przebiegła bez problemów,nawet w newralgicznym miejscu w Żywcu,czyli okolice nowego mostu,też bez problemów. Węgierska Górka to oczywiście tempo żółwia,ale od dużego mostu znów cegła na gaz. Na miejsce docieram tuż po godzinie dziewiątej. Parking już w połowie wypełniony konserwami wszelakiej maści, ale ciągle jest gdzie zostawić swojego złomka. Gramoling przebiegł dość szybko,Endomondo włączone,więc można ruszać. Na pierwszy ogień Mały Rachowiec. Na starcie widać górę śniegu,ustawiony slalom,a przy krzesełku już pełną frekwencję... Mnie to "rybka" i ruszam pod krzesełkiem do góry. Co chwila słychać jakieś komunikaty przez szczekaczkę,trochę to denerwuję.Jeden młodzieniec dostał ostrzeżenie,że jak przejedzie jeszcze raz slalom,to dostanie mandat... :eek: Rozumiem,że dba się o przygotowanie zawodów,ale bez przesady! Wystarczyło poprosić i pewnie młodzieniec by posłuchał. Jakby coś w niebie rozjuszyło i... szczekaczka zaczęła szwankować! :tongue: Trochę się uśmiałem i ruszyłem bardziej w las,żeby jeszcze turowcom nie zabronili się wspinać bokiem trasy. Z resztą tu się czuję zdecydowanie lepiej. Przy okazji - nieźle wypompowali zbiornik! Dotarłem na górę,czas się skierować na Duży Rachowiec. Plan minimum zakładał wejście przez Małego na Dużego Rachowca,zjazd na dół Dużego,wyjście i zjazd do Małego i dalej na parking.Ale to by było zbyt proste. Do tego,jak zobaczyłem warun na Dużym Rachowcu, wiedziałem, że na planach minimum się nie skończy. Do tego ta pooogoooda! :applause: Więc wspiołem się na Dużego Rachowca, ściągnąłem foki i jazda na sam dół! Do kasy. na szybkości przejrzałem cennik i wybrałem opcję 2-godzinną za 35 zł. Wcześnie planowałem,że jak nie będę nasycony po Rachowcach,pojadę jeszcze na Ochodzitą. Tylko komu chcę się dwa razy przebierać buty? Mi nie,więc wolałem zostać tutaj. To był strzał w dziesiątkę! Warun mega fajny,ludzi malutko i jazda na bieżąco, pogoda fantastyczna. Plany więc się modyfikują...1 punkt
-
1 punkt
-
http://www.gabrysia.bukowinatatrzanska.pl/ Świetni gospodarze, jedzonko itd. Byliśmy tam chyba z 6 razy. W zasadzie to moje dzieci stawiały tam pierwsze kroki narciarskie i ortopedyczno - chirurgiczne ( upadek ze schodów i złamana ręka; sciągnięcie szafki z TV na siebie itd.) Polecam :stupid:1 punkt
-
1 punkt
-
Cieszę się, że wraca rozsądek :biggrin: co do sklepów, to po wjeździe do doliny będziesz miał po drodze parę outletów itd. Ja kupiłem sobie buty w Intersporcie w Zell am Ziller właśnie w marcu w zdecydowanie rozsądnej cenie :tongue:1 punkt
-
Meldunek z trasy W stosunku do zeszłego sezonu nastawiano nowych fotoradarów, więc w efekcie pomimo idealnych warunków drogowych jechałem o ponad godzinę dłużej niż zeszłej zimy, chociaż poprzednio był objazd wiaduktu w Mszanie, a ostatnie 200 km pokonywaliśmy w warunkach zimowych. Coraz bardziej opłacalne jest jeżdżenie przez Breclav, a nie przez Mikulow, ponieważ w Poysdorf tak wyregulowano światła na skrzyżowaniach, że jadąc w Alpy korek zaczyna się już 2 km przez Poysdorfem (dotychczas korki w tym miejscu spotykałem tylko przy powrocie z Alp). @ siluete: W Gassl rozglądałem się za sklepem spożywczym, ale nie znalazłem żadnego.1 punkt
-
Mitku, raczej te buty odpadają ze względu na zerowe "ogrzewanie". Będziemy celować, coś w stylu prezentowanych tu Fisherów. Dzisiaj wracaliśmy ze Śląska i Paula mierzyła jakiś model Rosi z flexem 90...i stwierdziła, że nie czuje prawie różnicy w stosunku do buta o flexie 75 - więc? Pewnie wybór padnie na coś 100, 110. Mamy nadzieję, że w okolicach Ziller trafimy na jakiś sklep gdzie będzie większy wybór butów - coś dobierzemy, a potem kupimy w Polsce (ze względu na spodziewaną niekorzystną różnicę cen). Sprzęt raczej dopiero w przyszłym sezonie jej kupimy - na razie po przejechaniu ok 300km autem w ciągu dnia, dość mocno zmęczyła się podróżą - głowa boli... ...obawiam się, że nowy sprzęt i dość wymagający nie byłby rozsądny dla niej do testowania w Alpach, po wypadku.1 punkt
-
Przypomniał mi się film, który leciał w kinach w czasach mojej młodości. Jego tytuł brzmiał: "Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy w Belgii". http://fdb.pl/film/20682-jesli-dzis-wtorek-jestesmy-w-belgii Pozdrowienia z Kronplatzu.1 punkt
-
Jak pozbierają wszystkie kwity, papierki, uzgodnienia, decyzje środowiskowe, etc??? Nie wiem, czy też będą z tym problemem czekać aż do startu inwestycji, ale na Skrzyczeńskiej jest niezły bajzel, jeżeli chodzi o wszystkich właścicieli terenów - ustalić tych prawowitych, dokopać się do nich albo do ich następców prawnych a potem jeszcze wynegocjować dobry okres dzierżawy- bynajmniej ja to tak zrozumiałem. Wszyscy czekamy z wytęsknieniem (podobnie jak na Buczynkę), ale jeżeli chodzi o Szczyrk, to 2016 r. to chyba minimum jeżeli chodzi o start1 punkt
-
1 punkt
-
Ja polecę jak kolega wyżej wille Roztoka. Byłem tam trzy razy w 2014. Świetną jedzenie. Blisko na termy. Dość tajne pokoje z idealnymi nowymi łazienkami. Bardzo tajne miejsce.1 punkt
-
Polecam tam gdzie byłem: Bukowina- Willa Roztoka www.roztoka.pl Gliczarów- U Steni www.usteni.z-ne.pl1 punkt
-
Jaki koniec? : We Wiśle będzie jazda co najmniej do poczatku kwietnia,na Pilsku do minimum połowy kwietnia,a może i dłużej... : Majówka pewnie na Kasprowym,a później się zobaczy... Żleb na Pilsku,a może jeszcze gdzieś....1 punkt
-
Jeszcze dodam tak zupełnie poważnie że to bagażnik prawie do każdego samochodu bez relingów, kwestia tylko podmiany w stopach tych gum, to tak zwany KIT, koszt to ok 100 zł KIT pod Golfa IV, na pewno nie jest KITem dedykowanym tylko i wyłącznie temu modelowi, na pewno ma większe spektrum zastosowania, ale do jakich samochodów to już trzeba pytać tam gdzie handlują gratami z THULE:rolleyes:: No to tak mówię bez kitu:stupid:1 punkt
-
Od dawna miałem taką wizję: -duży parking w Buczkowicach i z tego parkingu kolejka gondolowa przez cały Szczyrk. Przynajmniej do kolejki na Skrzyczne lub nawet w rejon Czyrnej. Coś na wzór połączenia Ponte di Legno z Tonale,czy też Pinzolo z Madonna di Campiglio.1 punkt
-
1 punkt
-
Z tych co znam,to najbardziej lubię FIS Skrzyczne,ale też Golgota i Bienkula. Jest nachylenie,jest jazda! :cheerful:1 punkt
-
ja bym nie powiedział, że był lekki w Zwardoniu byłeś już głęboko schowany ja mieszkam na pierwszej linii frontu, południowy stok bez bez żadnej osłony, jak się rozpędzi od Trzyńca to ciężko go zatrzymać1 punkt
-
1 punkt
-
No już dobra, wystarczy tego nabijania się ze mnie : Język polski jest bardzo bogatym językiem i co dla co poniektórych jest jasne jak słońce to dla innych może być jasne jak słońce... podczas zaćmienia. W Poznaniu są pyry, w Warszawie kartofle a w Krakowie ziemniaki. Ja chodzę na pole a w Warszawie wychodzi się na dwór :biggrin: Tak samo jest i z bagażnikiem: jedni mówią "trumna" inni "box dachowy" a jeszcze inni "bagażnik". Czytając posta #1 zrozumiałem jego treść, że kolega ma na sprzedaż "trumnę" zdjętą z Golfa. Mała rozbieżność językowa, łatwa do wyprostowania.1 punkt
-
W kwietniu się znajdzie... ;-) ale fakt, szkoda!1 punkt
-
1 punkt
-
cz.2 Duży Rachowiec Przy okazji zjazdów testuję moje Armady,jak się spisują w różnorakich warunkach.Jadą fajnie,ale widzę,że trzeba jechać zdecydowanie,mocno "wrzucając w skręt",bo inaczej pokazują pazurki... Ja tak lubię! I znów zachwyt! Jedynie na płaskim trudno znaleźć sensowne zajęcie. Niewątpliwie 115 pod butem nie może być w pełni uniwersalne. Jednak 2 godzinki jest super! Wystarczająco zmęczyłem nogi,a zwłaszcza mięśnie,które trzymają "boki",czas na pit stop. Jest tu w połowie trasy fajna, klimatyczna knajpa. Dają dobre jedzonko za rozsądne pieniądze i do tego miła, kulturalna obsługa! Może Duży Rachowiec to taki relikt przeszłości,ale ma swój niepowtarzalny klimat i nie ma tłumów ludzi. Na pewno wszędzie tu wita nas uśmiech... Po dwóch godzinkach jazdy na wyciągach i pit stopie,wracam do wspinaczki.Właśnie,pit stop... Jest tu wyjątkowe miejsce,gdzie możemy się poczuć jak na torze F1. Zjeżdżamy za siatki na wypłaszczeniu,hamujemy i... do baru! Bardzo mi się to podoba! Ot taki klimat. Jedzonko dobre, obsługo miła,na poziomie i przystępne ceny - oby takie miejsca nie wyginęły zbyt szybko! Temperatura wysoka,to też grubo się nie ubierałem... Kiedy człowie sam się wspina,ma więcej czasu na zwracanie uwagi na szczegóły - taka elewacja budynku: Na Małym Rachowcu zrobili zapasy śniegu.... Na dole już pokazałem,no na na górze:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kolejka na Jaworzynie "jak za starej polski" :stupid: No,ale to podobno tylko 5 minut stania. Za starej polski to było 30 do 40 minut jak była taka "buła" ludzi. Bardzo ładnie pokazałeś połączenie COSu z SONem. Widzę,że wzrosła skala trudności.:wink: :tongue: Bo zawsze to była trasa oznaczona na zielono.:smile: Kiedy ostatnio ją pokonywałem (kilka,lub więcej niż kilka lat temu) w towarzystwie SB (bez kijów :eek:),a niestety nie była tak pięknie przygotowana jak na fotkach shugera,...myślałem,że umrę na tym płaskim odcinku.1 punkt
-
Ja mam trzy ulubione, razem na pierwszym miejscu. Jedynka w SONie, Goryczkowa i Nosal ale on niestety już nieczynny. Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
Ale Wam się super wyjazd szykuje :applause: Ekipa super, to teraz tylko żebyście pogodę i warunki mieli przez tydzień takie jak w pierwsze dni w Ischgl :happy: No i pewnie będzie relacja sezonu na forum :happy: obfotografujcie i sfilmujcie wszystko i dawajcie na maksa :crazy:1 punkt
-
Koniecznie odwiedźcie Brunico.W mieście zachowała się piękna średniowieczna starówka – do najciekawszych miejsc należy ulica Stadtgasse otoczona pięknymi XV i XVI wiecznymi kamienicami. Warto wybrać się także do aqaparku w Brunico,mają rewelacyjne sauny :biggrin: Nie będziecie żałować. http://www.cron4.it/index.php?lang=en1 punkt
-
1 punkt
-
Większość na filmie nie używa kijków! Trudno mówić o poprawnej jeździe, ale frajda jakaś tam pewnie jest. Chyba dobrze, że czarna była zamknięta.1 punkt







