Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.03.2015 w Odpowiedzi
-
No to czas na moje podsumowanie: Najpierw sam test. Idea jak najbardziej słuszna, jednak wykonanie nastręczające wiele kłopotów ze względu na ilość modeli nart. Moim skromnym zdaniem ekipa WST radzi sobie z tym bardzo dobrze. Na ile to możliwe testy wydają się być obiektywne i pozbawione większych błędów. Nad tym zresztą czuwają wszyscy członkowie ekipy. Od szefa do serwisantów, którzy w pocie czoła ustawiali wiązania i regulowali siły wypięć przy każdej zmianie. Jeżeli chodzi o wątpliwości związane z rozpoznaniem producenta nart to takich nie było. Jak ktoś słusznie zauważył, po wiązaniach, kształcie można dojść co to za producent. Inaczej jednak z modelem, tu już nie ma takiej pewności. Nie wiemy czy to np. slalomka WC, czy niższa.Tak samo z innymi grupami. Jedyna jasność była z grupą OpenSpace, ale tu był taki rozrzut (od prawie SL Volanta do narty TwinTip) że porównania nie miały sensu. Po prostu ta narta do tego i tego – dobra czy zła? Odpowiedzi każdy musiał sobie udzielić sam. Wracając do ekipy WST, to zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. Pełen profesjonalizm okraszony uśmiechem i życzliwością. Mogę od siebie dodać, że wyniki będą (pomimo moich starań :biggrin::wink: ) wiarygodne. Druga sprawa to same narty. Mieliśmy okazje z Mariuszem testować następujące grupy: 1. Men Allround 2. OpenSpace 3. Race SL W pierwszej grupie żadna z nart mnie nie urzekła. Miałem wrażenie, że to narty nie dla mnie. Były jakieś za miękkie, nie za dobrze trzymały. Wydaje mi się, że jest to grupa przeznaczona dla narciarzy średnio zaawansowanych. Nie mniej różnice pomiędzy numerami w niej były duże. Druga grupa była najfajniejsza dla mnie do testów. Pierwsze miałem na nogach Volant-y. Po prostu czad!!!!! Było to oczywiście spowodowane tym, że jest to narta stworzona do krótkiego skrętu (a ten uwielbiam) i warunki były jeszcze „twarde”. Z każdą następną nartą było coraz miękcej. Ja miałem szczęście bo im gorzej tym miałem coraz szersze narty :biggrin::biggrin: Niestety dla tych nart pod koniec trafiłem na NOBILE przeznaczone podobnie jak Volanty na beton. Trzecia grupa zaskoczyła mnie jednak najbardziej. Myślałem, że pomiędzy SL-kami będą większe różnice. A tu ZONK!!!!!! Praktycznie nie było narty która by wypadła blado. Były różnice, ale nie determinujące wyniku. Jedne były łatwiejsze w prowadzeniu inne twardsze i bardziej wymagające, ale na wszystkich jechało się nad wyraz dobrze. A muszę przyznać, że warunki dla SL-ek nie były wymarzone. Świadczy to chyba o tym, że SL to najbardziej dopracowana grupa przez producentów. Po tym doświadczeniu (mowa o teście) powinienem przestać się odzywać w temacie „pomocy w doborze nart” :wink: Dobór narty jest naprawdę bardzo trudny i po teście widzę to jeszcze lepiej. Różniliśmy się z Mariuszem w paru kwestiach i nie było to związane zupełnie z poziomem naszych umiejętności. To po prostu tak jest. Jak to powiedział kiedyś Chris_M „jeden woli pomarańcze, a drugi jak mu nogi śmierdzą” :biggrin::biggrin: Trzecia sprawa i chyba najważniejsza - ludzie. O Mariuszu pisać wiele nie trzeba. Gość i tyle :applause: Mnie również było bardzo miło i mam nadzieję powtórzyć i to już w szerszym gronie. Wyjazd pozwolił mi również na poznanie „szefostwa”. Jak wspominał Mariusz – świetni pozytywnie zakręceni na punkcie narciarstwa, turystyki i aktywnego życia ludzie. Życzliwi i ciepli, służyli nam przez cały wyjazd pomocą i ważnymi informacjami. Mało tego, to są to ludzie ciężko pracujący na to aby nasze forum było warte zaglądania i pisania na nim. Jacek praktycznie z pracą się nie rozstaje, dosłownie :biggrin::wink: Ja również dziękuję za zaproszenie. Podsumowując; wyjazd mega udany z każdej strony – narciarskiej i ludzkiej. skionline.pl – rządzi!!!!!!!!! Pozdrawiam PS: filmiki będą :smile: ale trochę później19 punktów
-
Dzień ostatni - test nart SL, podróż powrotna. Cz. 3 Po drodze mijamy Ellmau... W oddali Kitz: ...a my rozglądamy się na boki podziwiając ostatnie alpejskie klimaty. Wracamy, a po drodze przelotne opady deszczu. Ostatnia mijana z bliska stacja narciarska... Z pewnością tu, w te okolice wrócimy. Po niemieckiej stronie Alp: Charakterystyczne miejsce prawie każdego powrotu z jedynie słusznej strony... Podsumowując: WorldSkitest, to niesamowita impreza dzięki której, poznaliśmy nie tylko kilka gwiazd światowego narciarstwa...z niektórymi "otarliśmy" się na stoku. Ale również mieliśmy okazje przetestować ok 34 par nart różnego typu... Krótka ocena z tego, co zjeździliśmy jest taka, że istnieje bardzo dużo desek - różnej jakości. Niektóre są niesamowicie słabe, inne: niezwykle dobre. W grupie Allround - bardzo duży rozstrzał - podobnie w Open Space. Natomiast grupa SL - bardzo wyrównana i tutaj z pewnością w kwestii wyboru narty na której ktoś chciałby jeździć...potrzebny jest test i dobór wg osobistych preferencji. Ta grupa zaskoczyła nas tym, że w zasadzie każda narta była dobra...a dla nas? Kilka wybitnych, dla mnie 3, 4 z nich były na tyle fajne, że chciałbym je mieć. Piotr - Tobie dziękuję za wspaniałe towarzystwo i to, że jesteś tak strasznie pozytywną i otwartą osobą. Nasz pobyt, wspólny wyjazd, zaliczam do jednego z najlepszych, które mi się w życiu przytrafiły. Już nie mogę się doczekać jak będzie mi dane ponownie z Tobą gdzieś wyruszyć na deski, a może nie tylko? Kto wie? WZF na Kasprowym już niedługo. JC + "Druga Połówka": Po pierwsze - jeszcze raz dziękuję za wyróżnienie i zaproszenie na WorldSkitest. Po drugie - Jesteście razem z A - super, wspaniałymi Ludźmi z pasją, dobrym humorem, otwartością i uśmiechem na co dzień. Rzadko w życiu spotyka się tak interesujących, zaganianych i poświęconych swojej pracy, pasji Człowieczków. Mam nadzieję, że będzie nam dane znowu wspólnie spędzić trochę czasu i razem pośmiać się przy lampce wina i... krewetkach... :wink: Skionline.pl rulez!!!15 punktów
-
No to jest później :biggrin: [video=youtube;tUZIQElJgu0] Miłego oglądania :smile: Pozdrawiam8 punktów
-
8 punktów
-
Dzień ostatni - test nart SL, podróż powrotna. Cz. 1 WorldSkitest 2015 dobiegł już końca. My szczęśliwie dotarliśmy do domu :smile: W ostatni dzień udało się razem z Piotrem przetestować narty SL...a tym samym, po deskach Allround oraz z grupy Open Space zjeździliśmy 34 par nart. Pogoda tego dnia niestety również nie dopisała. Na dole wilgotno, mżawka a potem deszcz, chmury nisko... Zbiórka przy dolnej stacji gondoli o 8smej. Piotr w gotowości: Ostatni dzień w środku Skiwelt... Król z bliska: Czekając na testujących w dniu juniorów przeglądamy na ekranach tv sytuację na górze. Mleko...i temperatura prawie -4. U góry - intensywnie padający śnieg. Do testów przystąp... Mimo sporej ilość świeżego śniegu, stok przygotowany jest dobrze - rano ponownie wyratrakowany. Do przetestowania dziesięć nart SL. Jak ktoś w wątku zauważył...trudno się nie zorientować na czym się jeździ. Markę można poznać np. po wiązaniu... Po charakterystycznym kształcie... Prawda, że ciężko poznać, co to za deska 106? hahaha8 punktów
-
Dzień ostatni - test nart SL, podróż powrotna. Cz. 2 Pierwsze idą do testów narty 102...które na sam koniec testu przejeżdżam raz jeszcze - super deski! W pogodzie następują zmiany i chwilowe przejaśnienia. Ponad 15cm puchu i zimowy klimat na szczytach - piękna zima! Dzisiejsze testy przebiegają sprawnie i są dla nas bardzo ciekawe. Narty z grupy SL wyróżnia to, że między poszczególnymi modelami są nieznaczne różnice. Mimo charakterystycznych dla poszczególnych marek elementów wyglądu - trudno poznać, która z grupy SL narta danego producenta jest wystawiona do testów? Z Piotrem, choć w przypadku kilku numerów się zgadzamy - to ponieważ mamy inne preferencje, poszczególne deski oceniamy inaczej. Każda zmiana nart, to również zmiana ustawień w wiązaniach - najbardziej "niewdzięczna praca" w WorldSkiteście, to praca serwisantów. Narta 101 - jedna z trzech najlepiej ocenionych przeze mnie: Przygoda powoli się kończy... ...dzisiaj, to nie ja ostatni kończę testowanie nart... Pora wracać do swoich desek...chyba najlepszych? : i wracać na stok. Na trasach mnóstwo świeżego śniegu - narty mam nienasmarowane, więc kleję się do stoku. Na dole pogoda się klaruje...a na górze ponownie śnieg - a właściwie drobne, białe kuleczki bijące po twarzy i całym człowieku. Dwa zjazdy pod gondolą w Scheffau i kończymy powoli kolejną, alpejską przygodę. Szybki prysznic w hotelu, pakowanie i wyruszamy w trasę ok godziny 13stej. Endo się wykrzaczyło, więc dane będą z tego dnia, podwójnie "na oko": DYSTANS 45.09 km CZAS TRWANIA 4g:09m:55s MAKS. PRĘDKOŚĆ 53.3 km/h KALORIE 2205 kcal7 punktów
-
Jak już wcześniej pisałem: Jestem na rodzinnej imprie, dlatego przez tapatalk, Pilsko warunki trudne, gęsta mgła, miejscami trawa i 5 cm świeżego śniegu ale i tak przednia jazda bo stok dla nas. Cóż, zostaje Goryczkowa za dwa tygodnie, mój brat się już szykuje na piwkowanie z wami. Ciekawy jest tylko czy kolezanki bez bielizny pod kurtką będą. Warunki już naprawdę trudne, nie ma jak ratrakować, w ciągu tygodnia ubyło na trasie 20 - 30 cm śniegu. Kto może jeszcze jutro można pośmigać i jeśli mylą się ci co zapowiadają śnieżny armagedon, to będzie na tyle. No ale za to w Zakopanem ma spaść 135cm:)6 punktów
-
Cały i zdrowy, co nie wszystkim się udało, dotarłem do mety Gardenissimy 2015. Czas nie powala, ale następnym razem będzie lepiej. 5. miejsce w kategorii dziennikarzy. Atmosfera zawodów wspaniała. 6 km giganta weryfikuje kondycję bardzo dobrze. Miło pościgać się z gwiazdami PŚ.6 punktów
-
Internet katastrofa w hotelu , wiedzą o tym i nic z tym nie robią Podsumowując wyjazd udany narciarsko , nie jest to może region z setkami tras ale swoje plusy ma Hotel położony doskonale , tu widok gondolka - hotel , tak blisko nie mieszkałem nigdy Jedzenie bez uwag , na śniadania jajecznica bekon i wiele innych potraw , obsługa miła pomocna uśmiechnięta Kolacje to wybór z karty , bar salatkowy przystawki danie drugie i deser ( przystawkę i danie. Główne wybieramy z 4 )Miasteczko urokliwe W tej cenie polecam gorąco , w razie pytań pozostaje do dyspozycji Teraz czekamy na autokar Zdjęcia po powrocie6 punktów
-
JC w podróży Dzień dobry, czas ruszać na start . Trzymajcie kciuki! Na stronie www.gardenissima.eu jest możliwość oglądania relacji online. Start o 8:005 punktów
-
Cd.Dzień czwarty pogoda zapowiada się słabo zachmurzenie pełne plus opady śniegu , jednak okazało się iż na końcu ośrodka widoczność całkiem całkiem za sprawą drzew i drewnianego płotka . Jeździmy non stop jazda po twardym wyratrakowanym stoku przykrytym warstwą świeżego puchu . Dzień udany Dzień piąty Courmayeur . Prognoza znów się nie sprawdza . Świeci słońce trasy twarde znów pokryte świeżym puchem , bajka .Jazda jazda jazda , o trasach nie chce się wypowiadać , każdy lubi co innego . Centralna cześć ośrodka płynie , cukier masło warunki tu fatalne , do gondolki trasa jak roztopiona rzeka lecz góra rekompensuje wszystko . Widoki bajkoweDzień szósty udajemy się autobusem do La Thuile , pogoda super . Jest chłodnej niż w dniach poprzednich świeci pięknie słońce . Trasy twarde przygotowane idealnie . Bawimy się przednio . Jazda po całym ośrodku tym razem nie jedziemy do Francji gdzie widać chmury . Nasza ulubiona 25 z samej góry jest idealna , długa , pusta . Wjazd dwoma krzeselkami , widoki piękne słońce pięknie świeci non stop.4 punkty
-
Dziękuję. Polaków jest sporo. Dzisiaj osobiście spotkałem kilku znajomych, którzy jutro startują wsród nich Marcina Szafrańskiego. Przy okazji z mojego numeru startowego zrobiłem sobie wartościową pamiątkę.4 punkty
-
Dziś znów wolny poranek,więc trzeba było to właściwie wykorzystać.Początkowo myślałem,żeby pojechać do SON i "dokończyć" relację ze Szczyrku,ale z powodu pracy i innych takich,wybrałem Soszów. Podobnie jak poprzednio,nie miałem szans być z samego rana,więc na miejscu pojawiłem się ok. 10.30 rano.Tu ciekawostka: Soszów rusza o 7.30! Dobrze kombinują,przynajmniej jest trochę jazdy po twardym. Ale to nie dla mnie,ja muszę się zadowolić tym co jest przed południem.Dlatego wziąłem Armady. Najpierw jednak do kasy. Już po drodze,im bliżej Wisły,tym więcej czarnych chmur. To ograniczyło moje plany co do czasu jazdy,więc tylko 3 godzinki. Mam nadzieję,że nie lunie... Jeszcze nie ruszyłem,a już mi się robi ciepło,choć jestem cienko ubrany. Ale póki co,muszę wyjechać na górę i sprawdzić trasy. Pierwsze spojrzenie z krzesełka: Na pierwszy rzut oka trasy wyglądają dobrze,zwłaszcza biorąc pod uwagę temperatury.Przetarć brak.Kiedy dojeżdżam do góry,jestem miło zaskoczony,bo orczyk na szczyt też chodzi. Od razu wciągam się na szczyt. Zielona chyba już nieprzejezdna,choć trochę śniegu tam jeszcze widać.Ruszam więc na niebieską. Mimo podejrzanych kolorów,tu i ówdzie,warunki bardzo fajne! Co lepsze,wszyscy jeżdżą wyłącznie prawą stroną (patrząc od góry),a lewa całkowicie nie tknięta. Ludziska pozostawili na tyle duże połacie śniegu,że za każdym razem,kiedy tu śmigam,robię całkiem nowy szlaczek,zazwyczaj nie przecinając nawet swojego poprzedniego.Prawie jak freeride,tylko w pućtrze.Jak się później okaże,to zdecydowanie najfajniejsze miejsce do jazdy,aż do połączenia z niższymi trasami. Pierwsza trasa zaliczona,czas sprawdzić czerwoną obok krzesełka. Nie da się zrobić opcji zielono-czerwonej z samej góry,więc od razu ruszam spod krzesełka. Początek nieco rozryty,ale bez większych pułapek i tak do ścianki.Sama ścianka wręcz bardzo pozytywnie zaskakuje! Jakby za bardzo odwilży nie było.To drugie miejsce co mi się spodobało.Zielonej opcji objazdu ścianki nie sprawdzałem,bo później musiałbym się nieco odpychać kijkami,ale śniegu tam nie brakowało. Pozostało sprawdzić niebieską spod krzesełka.Czarna zamknięta,ale miałem nadzieję,że ostało się jeszcze trochę śniegu.Najpierw jednak start niebieską i... tu znowu w większości nie ruszony śnieg! Znów zaznaczam swój ślad i mogę sobie później popatrzyć.Ale tak naprawdę,ze względu na ciężki śnieg, przyjemność kończy się po pierwszej ściance. Po kilku zjazdach robi mi się aż za ciepło,bo oprócz wysokiej temperatury,wyszło na dłużej słoneczko.Skoro tak,to trzeba to odpowiednio wykorzystać! Na takie dni zawsze czekam niecierpliwie,choć wtedy robi się żal,że sezon zbliża się do końca. W zeszłym roku,przez kontuzje,zostało mi to zabrane,więc teraz musiałem... Aura pozwoliła mi na taką jazdę ok. godziny,później przyszły ciemne chmury i zrobiło się chłodniej.Niestety musiałem się nieco ubrać,ale to nie zmienia faktu,że jazda była przyjemna.Do tego czynnych większość tras powoduję brak znudzenia.Szkoda,ale dziś najchętniej pojeździłbym cały dzionek,ale i tak fajnie,że w ogóle mi było dane.Tuż przed upływem 3 godzin zaczęło kropić.Tak niewiele,ale jednak.Chmury straszyły coraz bardziej,więc może i dobrze,że to koniec?3 punkty
-
To samo miałem wcześniej napisać. Zacząć od porządnego opanowania skrętu ślizgowego NW z pracą kija. To ustawi Jej ręce. Później dalej. Skręt cięty na końcu. Pozdrawiam.3 punkty
-
Mam nadzieje że siluete i Mitek się nie obrazi że troszkę pojechaliśmy w jej wątku ale to po części po temacie :wink: Tu kolega Mitek prezentuje śmig( całkiem,całkiem) Choć można by się przywalić od 1min 30 sek wykańczanie skrętu wygląda mi tu jak skręt stop ale pewnie też procentowo górka jest dość pochyła :3 punkty
-
Cześć No ale śmig nie jest łatwy niestety. Wcześniej trzeba opanować poprawny skręt NW a przede wszystkim fazę sterowania skrętem - podstawę wszystkiego. Tu niczego nie da się osiągnąć na skróty. Jeżeli jeździsz poprawnym śmigiem ( tylko błagam nie klasyk - bo to nic nie znaczy) to będziesz potrafił pojechać każdą techniką. Pozdrowienia3 punkty
-
cz.2 FIS super,ale trzeba sprawdzić ostatnią trasę - Ondraszek.Rzadko nim jeżdżę,bo to raczej imitacja trasy.Ale kiedy jest pusto,można się pokusić. Już na wstępie miłe zaskoczenie: wszędzie gdzie cień,a tego sporo,twardo i szybko! Można się rozpędzić.Uważać należy jedynie na odsłonięte miejsca,bo się można nieźle zdziwić i w najlepszym przypadku Splasch zaliczyć. Do dwóch trzecich długości jest dobrze,gorzej dalej... Niestety ostatni odcinek koło krzesełka płynie szybciej niż króliki się mnożą. Wpadam na prędkości,a tam śniegu nie widzę! Jakoś to objechałem,ale tu byłem raz,a właściwie dwa razy: pierwszy i ostatni. Skoro tak,to pozostają dwie trasy,które katuję na przemian.Początkowo faworytem jest kaskada,bo jest fajna ścianka na początku i co ciekawe,są tam ciągle miejsca ze sztruksem i to zmrożonym! Wszyscy objeżdżają łatwiejszą częścią,tj. lewą (patrząc od góry),to ja prawą.Później niestety Kaskada u góry staje się nadmiernie męcząca,bo tam mocno słońce operuję i jedzie się niemal w wodzie.Kolejny Splasch? Podobnie wygląda coraz więcej części tejże trasy,ale to nie dziwi.Dziś należało jechać na Plażową Osadę i pojeździć na łopatach w kąpielówkach. Cóż,przeszło koło nosa,ale jest jeszcze kwiecień... Przy okazji widoczki. Spojrzenie na Kaskadę: Jeszcze "Bublinki" - ładnie się prezentują.3 punkty
-
Kocham wiosnę! Cieplutko,dużo słońca i teraz wreszcie można pojeździć w najlepszych stacjach w regionie bez stania w kolejkach i po pustych trasach.Do tego niższe ceny karnetów.Bardzo dobrze,że ludzie pochowali już narty i się włóczą po hipermarketach.To mój ulubiony czas na narty!Spójrzmy: Dziś miałem wolny ranek,więc oczywistym było,że dziś pojadę na narty.Ale żeby nie było tak pięknie,to najpierw musiałem dostosować się do mojej Żony,dzięki czemu nie było mowy,żebym stawił się pod stokiem o równej ósmej.Tak po prawdzie,to mi się wstawać wcześniej też nie chciało.Tak więc dotarłem pod Skrzyczne tuż przed 10 rano,bez trudu znajduję miejsce parkingowe na chodniku,niedaleko wyciągu.Jest niesamowicie ciepło! już żałowałem,że nie wziąłem krótkich spodenek i podkoszulka... Zbieram się i do kasy.Tu oczywiście równie pusto - nie ma jak wiosna!Biorę 4 godzinki za 48 zł i na krzesełko. Myślałem,że będę musiał wsiadać bez nart,a tu zaskoczenie! Ubieram narty i do góry. Po drodze kombinuję,czy by się nie dało zjechać na sam dół na nartach.Doszedłem do wniosku,że dałoby się,ale do ostatniej polany,a później z buta. czas na selfie: Po opuszczeniu starego krzesełka,zaczynam się czuć niemal jak w Tyrolu.Żadnego łażenia,podchodzenia,tylko taśma podwozi do następnej części wyciągu.Sama następna część to już inna bajka,czyli świeżutkie Bublinki.Kolejki do kolejki również jak w Alpach,nie da się ukryć. Do tego pogoda pod psem... Szybko docieram na górę i w pierwszej kolejności kierują się na Kaskadę.Czemu tu?Bo najwygodniej się na nią rusza.Warunki już o tej porze niestety dość trudne - głęboko rozmiękły śnieg - ale jak na razie to nie przeszkadza.Mogłem wziąć Armady,dziś zdecydowanie lepiej by się jeździło.Ale Fischerki też dobrze sobie radzą w takich warunkach.Zupełnie jak typowe narty All Mountain.Podoba mi się!Przy okazji dostrzegam,że kaskadę nieco poszerzyli na tym newralgicznym zakręcie,gdzie zawsze większość miała problem.Powoli do przodu! Ku mojemu zaskoczeniu,u góry otwarte są wszystkie 3 trasy,tj.Ondraszek,Kaskada i FIS,ale ten ostatni jedynie do grzebienia.Według moich obserwacji dałoby się nim jeździć dalej,ale COS pościągał już orczyki.Tak więc na drugi ogień idzie czarnulka. Tutaj warunki dobre,a właściwie najlepsze spośród wszystkich dostępnych tras. Można całkiem fajnie zapierniczać. Też miękko,ale jakby nie tak grząsko,jak na początku Kaskady. Zapewne rzuciły się w oczy te tłumy... Trza się było przeciskać...2 punkty
-
[video=youtube;Z-O7ewEr-vY] Nogi Panowie, to ja mam po tym tygodniu zabite:-)2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Nie kierowałem tego do Ciebie Johnny (poza tym klasykiem) tylko użyłem takiej może trochę nieszczęśliwej formy zwrotnej. To oczywiste, że sobie radzisz dobrze w śmigach bo poza trasa byś po prosty nie pojechał - to oczywiste. Zazdroszczę, że macie tak blisko w góry. Dla mnie taka jednodniówka jest niewykonalna zwłaszcza w roku szkolnym. Pozdrowienia serdeczne dla człowieka jeżdżącego na wąskich drzwiach.:wink::biggrin:2 punkty
-
Mitek,zgadzam się w pełni. Nie wiem na ile ja poprawnie jadę,ale to mi sprawia największą frajdę. :angel: Pewnie tu zawsze znajdzie się coś do poprawy,bo tak jak piszesz - to nie jest łatwe. Klasyk - użyłem tego słowa, bo dość często go słyszę, ale nie miałem pojęcia czy to właściwe nazewnictwo czy nie. Ale ok,już wiem.2 punkty
-
Jak dla mnie,śmig to podstawa! Śmig,klasyk - to najważniejsza umiejętność i najprzyjemniesza jazda.Od tego powinno się zacząć. Carving to tylko dodatek do całości. :cheerful:2 punkty
-
Powiem Ci żebyś pomyślała o poćwiczeniu jazdy śmigiem.To technika która coraz częściej jest pomijana przez młodych gniewnych na stoku a trzeba wiedzieć że jest jedną z podstawowych technik i bez tego niestety ale ciężko będzie być dobrym narciarzem rekreacyjnym2 punkty
-
2 punkty
-
No cóż, mamy jednego kompa więc relację pisze Mariusz - bo to jego komp :smile::Co mógłbym dodać? Ano że dzisiaj warunki były diametralnie inne niż wczoraj.Z rana jeszcze dość twardo ale jak zaczęliśmy test o 10 to zaczął się lekki dramat.Widoczność bliska zeru, na górze śnieg na dole deszcz.Łatwo sobie wyobrazić jaki to miało wpływ na wyniki testu.Szczególnie, że w grupie OpenSpace były narty od praktycznie slalomki do szerokich łopat.Nie mniej jakoś daliśmy radę. Mariusz wszystkie 14 par a ja 12.Co do naszych sugestii odnośnie testowanych nart zalecam jednak testy, gdyż w tej grupie można się zdziwić.Tutaj wlepię jak wygląda taki zwyczajny dzień testera (wczoraj): Pozdrawiam wszystkich serdecznie2 punkty
-
Dzień trzeci - "Open Space" cz 3. Nim udaliśmy się na lunch i ocenę estetyczną designu nowych nart...udało mi się zaliczyć jeszcze "Wilki" - niestety zarówno mnie jak i Piotra... rozczarowały. Po pysznym jedzonku, ocenialiśmy największe ślicznotki na sezon 2015/2016. Gigantki - wszystkie niesamowite! (sorry za jakość fotki z zaparowanego aparatu): Równie śliczne SLki... Podwójny JC - na folderze WorldSkitestu i na żywo :biggrin: Piotr z Volantem, za którego dałby się pokroić. Ja chciałbym takie... Jeśli chodzi o Slalomówki - najładniejsze już mam :tongue: ale chciałbym jeszcze te... Foto z organizatorem testów: Rozmowy nad bajeczną techniką... I powrót do hotelu na śnieżnym języku... Dzisiejsze - 44 dzień na nartach w sezonie, Endo: DYSTANS 52.84 km CZAS TRWANIA 6g:50m:18s MAKS. PRĘDKOŚĆ 60.0 km/h KALORIE 3620 kcal ŁĄCZNIE W GÓRĘ 7653 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 7580 m Jutro po śniadaniu będzie jeszcze jazda na deskach, a po nartach powrót do Polski. Co jak na stoku?, tym razem bez "pracy" przekażę po powrocie. pozdrawiam marboru2 punkty
-
Dzień trzeci - "Open Space" cz 2. Kolejne deski testowane przez nas - to Scotty. Po za tym, że to solidna narta, to nic więcej dobrego napisać się nie da... Nordica? Genialna narta, która zaczarowała Piotra, a ja chciałbym ją mieć - najlepsza z szerokich łopat (trzecia z czterech najlepszych). Polskie Nobile... mnie rozczarowały... Piotr twierdzi, że warunki, które były na stoku - nie dla nich. Za banerem, w oddali Człowiek, z którym się witaliśmy przed zjazdami... Elany...najsłabsze z szerokich dech. Blizzardy - bez wyrazu... Visty - śliczne, fajne ale bez szału. Line Stick Day... całkiem poprawna - przy większych prędkościach tracąca stabilność... to chyba deska do Parku. Piotr odpuścił trzy ostatnie deski i skończył testy... ...ja katowałem dalej mimo tego, że zostałem praktycznie już sam na stoku. Większość desek była już pakowana na ratrak. Kolejny? Genialny Volant (ta narta zrobiła na nas największe wrażenie) - rano, gdy jeździł na niej Piotr...to latał!!! Jak dla mnie charakterystyka tych nart jest genialna: Nasze, moje oceny są subiektywne i przy wyborze nart, proszę się nimi nie kierować z uwagi na to, że obydwaj z Piotrem jesteśmy totalnymi amatorami w jeździe na nartach.2 punkty
-
cz.3 - powrót na dół Szczęście dopisało i pogoda zaczęła się psuć,kiedy ja skonsumowałem posiłek po nartach na Jaworzynie.Żeby nie tracić uczucia,że jakoby jestem w Tyrolu,od razu zamawiam podwójną porcje placków ziemniaczanych,żeby wielkość porcji odpowiadała tej alpejskiej. :wink: I tak w istocie było.Również tutaj pusto i na bieżąco wszystko dostępne. Czas wracać. Ja,choć rodziły się różne pomysły,wsiadam na krzesełko i jadę. Jakież było moje zdziwienie,kiedy w połowie drogi słyszę niemal za plecami szuranie nart! Rozglądam się i nic nie widzę.Patrzę jeszcze raz i... za drzewami dwóch gości coś kombinuje.Śniegu mało,ale sam z rana widziałem możliwość dojechania aż do ostatniej polany.Goście podążają niemal tak jak sobie to wykombinowałem. I się udało! Nie wiem ile struktury nanieśli,ale chyba nie najgorzej. :applause: Również zabudowa,kiedy ograniczymy się do patrzenia w jeden punkt,może przypominać te lepsze miejsca... :stupid: Super udany dzień!Szkoda,że jutro ma przyjść deszcz,może bym powtórzył.2 punkty
-
Pozdrowienia z Courmayeur Za nami trzeci dzień Objęcałem zdać relacje więc informuje Dzień wylotu ,wszystko sprawnie i o czasie samolot kołuje do startu i kapitan informuje iż mamy usterkę : po kwadransie informacja iż usterka jest duża i tym samolotem nie polecimy :frown:: okazało się iż na lotnisku jest inny samolot tej lini i z przepakowaniem zajęło to 2 godziny Z lotniska do hotelu bez kłopotu w hotelu sprawne zakwaterowanie 50 osób , mieszkamy w budynku przy samej gondolce o podobno niższym standardzie niż budynek główny ale ja się nie czepiam , meble dość stare ale czysto sprzątanie codziennie na cztery gwiazdki nie zasługuje ten obiekt ale nie przyjechałem tu podziwiać hotel . Jedzenie bez uwag , śniadania dla mnie super , kolacja to wybór dań z karty plus bar salatkowy . Cena pokoju w tym hotelu to 124 eu tylko ze śniadaniem więc mocno nie przepłaciłem :smile: Same miasteczko urokliwe i idziemy zorientować się w cenie skipasow i ich rodzajach ( mamy trzy rodzaje ) , pytamy w kasie o zniżki grupowe i te są ale tylko dla zorganizowanych grup nie dla rodzin czy znajomych co się skrzykną . Rezydenta w tym temacie nic nie chciała pomóc więc po kolacji szybko powstała grupa i lista wydrukowania w hotelu razem 43 osoby ! Rano grupa nabyła karnety ze zniżką a ja zanioslem do kasy 9002 eu ! Pierwszy dzień na nartach to dla mnie katastrofa , pogoda masakra nic nie widać kosmiczna mgła a śniegu po ratrakowaniu napadalo 40 cm ale zrobiło się z tego masło , bardzo ciepło i dzień stracony :angry: Wieczorem zapada decyzja iż ruszamy do La Thuile stacja położona blisko i sporo wyżej autobus płatny rusza z miasta naszego 8.45 koszt 4.4 w dwie strony jedziemy w sześć osób tym autobusem Na miejscu pogoda bajka trasy cud miód malina ruszamy do Francji i tez miło jeździmy do 16.10 i szczęśliwi wracamy do hotelu Dzień trzeci , pogoda nie nastraja optymizmem ale o 9.00 startujemy , mgła chmury nic nie widać ale po wjechaniu na sam szczyt jest lepiej , trasy przygotowane dobrze , twardo pada delikatny śnieg , znajdujemy trasę najdalej usytuowaną gdzie drzewa dają kontrast i po jednym zjeździe przejasnilo się cudownie i praktycznie sami na tej doskonałej trasie śmigamy cały dzień :cheerful: Jedziemy do centrum ośrodka a tam masakra , śnieg masło w centralnej części ośrodka wszystko płynie Po trzech dniach wrażenia są mieszane , narciarsko pojeżdzone , widokowo bajka ( jak cos widać ) ale mogło być lepiej Prognozy nie zapowiadają się najlepiej , w planach powtórka la Thuile , dalej nie jedziemy szkoda czasu Zdjęcia po powrocie nie mam jak zgrać na ipada2 punkty
-
a jutro ciekawe zawody 4w jednym :laughing: no i jaka obsada ... TINA także :smile: http://redbull.com/ch/de/snow/events/1331629603870/red-bull-skills1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nigdzie nie napisałem że to przejście w prawie perfekcyjny carving. Daleko do tego. Więc bzdury wyssane z palca napisał ktoś inny. No ale dla instruktorów tego forum dorobić piz...ie uszy to nie problem. :sad:1 punkt
-
Cześć Niestety chyba nie wiesz co to jest poprawnie pojechany skręt cięty - jeżeli "carving" ma go oznaczać. Pozdrowienia1 punkt
-
No właśnie, czas na decyzję, bo ja nie chcę jeździć w piątek wieczorem za hotelem.1 punkt
-
Oj chyba nie dasz rady, no chyba,że masz silną głowę tak jak nogi:wink::smile:1 punkt
-
Jak patrzę na ten Wasz śmig to już mnie kolana bolą:-))) Dziękuję wszystkim, którym się chciało pisać tutaj dla mnie uwagi, bardzo to doceniam i dużo wynoszę. Czekam na więcej. Dzisiaj było pięknie:-) Boska pogoda, świetny śnieg. |Swoją drogą to go bardzo dużo jak na koniec marca. Na górze pełno świeżego, świetnie wyratrakowanego. Coś tam próbowałam porzeźbić, ale było tak cudnie, że większość czasu jeżdziliśmy tylko dla funu. Jeszcze raz dziękuję Darkowi Lewandowskiego, uwaga o stopie dużo w odczuciu mojej jazdy zmieniła. Szkoda, że tydzień minął tak szybko, chociaż i tak przedłużyliśmy wyjazd o jeden dzień:-) Teraz pakowanie a wieczorem wizyta Iwana instruktora i pozegnalny sznaps:-) Wrzucę jeden filmik z dzisiaj, chociaż nie wygląda on dobrze, ale co tam:-)1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć He he. Dobrze, że się tam nie wygrzałem. Ta ścianka choć niepozornie wygląda ma dokładnie 40 stopni. Chodziło o to żeby była pełna kontrola prędkości i dlatego taki hamujący element był a że kanciasto... no niestety. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że narta to komórkowa gigantka 188 cm i ciężko mi ją było przekładać. To zresztą fajne porównanie bo Maciek jedzie na slalomce 165 cm i widać, że na obu nartach można jechać identycznym skrętem, rytmem itd. Pozdrowienia1 punkt
-
Najważniejsze że cały i zdrowy. Jak patrzyłem live, to zawodnicy faktycznie padali na mecie. Czas może i nie powala :wink:, ale zdjęcia z gwiazdami powalają w całej rozciągłości. Pozdrawiam1 punkt
-
Goście na mecie padają, to widać, że nie jest to bułka z masłem . Fajna impreza, jak widać na streamie.1 punkt
-
Taki tylko znalazłam. Może nie jest to super krótki skręt ale na pewno krótszy niż to co było poprzednio[video=youtube;l8tsXiJ3o04] Dzisiaj spadło 30 cm świeżego puchu. Nie jest to to, co ja lubię najbardziej:-( Kosmicznie wiało do tego a od 10tej zrobiło się kartoflisko. Ale chociaz potem słońce świeciło. Jutro ostatni dzień i 3bmeteo pokazuje piękną pogodę.1 punkt
-
JC w podróży Test już za mną. Czas na ściganie. Jutro Gardenissima! Pozdrowienia z Południowego Tyrolu We Włoszech posypało. Chciałem przejechać z Alta Badia do Val Gardena i niestety zamknięto mi przełęcz Gardena . Kto zna teren to wie, że czeka mnie dłuuuugi objazd .1 punkt
-
Początek kwietnia bardziej zimowy niż wiosenny co mnie i zdecydowaną większość społeczeństwa nie cieszy. Rozpocząłem już sezon rowerowy a narciarski zakończyłem 15.marca w SON-ie.Sezon udany bo 17 dni na nartach. Moja norma mieści się w liczbie 10-20 dni ,czyli powyżej średniej w zakończonym już sezonie. Zdrowie coraz bardzie szwankuje niestety . SKS postępuje:confused:: Dla narciarzy lubiących jazdę wiosenną to na pewno dobra wiadomość. Śnieg w dniach 1-4 kwietnia ma padać także poza górami np . w Katowicach i jak sprawdzą się prognozy długoterminowe to pierwsze 10-12 dni kwietnia będzie chłodne a nawet zimne co mnie osobiście nie cieszy. Marzec jako cały miesiąc okaże się dosyć ciepły bo około stopień powyżej średniej ( za 26 dni średnia w Katowicach +4,5 stopnia,czyli ponad stopień powyżej średniej wieloletniej). ,, Zimowa'' prognoza dla Szczyrku (na pierwsze dni kwietnia:eek:) http://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&CEL=C&SI=mph&CONT=euro&LAND=PL®ION=0001&WMO=x5230&LEVEL=52&R=0&NOREGION=11 punkt
-
Dzień trzeci - "Open Space" cz 1. Wczoraj wieczorem mieliśmy możliwość wyboru grupy nart, które chcieliśmy przetestować... ...wybraliśmy "Open Space". Jak poniżej zobaczycie, to bardzo ciekawe deski. Ta grupa nart nie była objęta "czarno taśmową tajemnicą", więc dla wielu z Was, będzie ciekawa zarówno moja jak i Piotra ocena. W sumie to razem wytypowaliśmy topową 4kę z 14stki. Dzisiaj na stoku meldujemy się 8:30, choć testy mamy zaplanowane na 10tą. Pogoda jak Jacek wspomniał: deszcz, śnieg, mgła, ciepło. Piotr przed pierwszym zjazdem: Rozgrzewkowo, robimy dwa razy, wariant zjazdu pod gondolą z Scheffau - ta trasa jest długości ok 5km i świetnie urozmaicona. Przed dziesiątą stawiamy się na miejscu testów, gdzie dowiadujemy się, że testy z godziny 7:30 zostały odwołane ze względu na panujące warunki pogodowe. O 10siątej mają zacząć "robotę" obie grupy. Niektórzy jak widać na poniższej fotce nie mogą się doczekać... Krótkie przywitanie...z Panem Fritzem Stroblem - Mistrz Olimpijski, Podwójny Mistrz Świata i w drogę... Na początek Salomony: Narta super do takich warunków - to jedna z czterech, które nam się spodobały. Aura drugiego dnia WorldSkitestu 2015: Druga - narta (podobno dla snobów) Ingigo z "dziurą, szparą" na całej długości przodu narty. W jeździe - nic specjalnego. Trzeci był Rosoł. Dla mnie beznadziejny, dla Piotra nawet ok. Stajnia Fischer - dla mnie tylko w długim skręcie mająca zalety, dla Piotra trudna do ogarnięcia - nie podpasowała. K2 - które dla nas obydwóch była pozytywnym zaskoczeniem na plus - do druga deska z tych, które wytypowaliśmy do najlepszej 4ki. cdn1 punkt
-
Broda już jest... króciutka le po dwóch trzech miesiącach byłaby odpowiednia... ;-) i siwawa też już jest... ;-) W Polsce mamy taki VS, chyba jeszcze bardziej vintage niż ten z USA.. choć jest to zupełna "surówka" bez żadnych apres ski itd. Po prostu dzikie narciarstwo. Stok, na którym zapewne niektórzy z Was by się bardzo odnaleźli. Zero ratraków, zero opłat, zero płotków itd... natura 2000! "....wystarczy zapiąć orczyk o pas i...... [video=youtube;g63NEGBP12s]1 punkt
-
Dzień drugi - pierwsze testy. Cz. 2 Po lunchu wycieczka w stronę Sol. Widoczek: Na stokach miękko i cukier - cóż, zmieniła się pogoda i jest bardzo ciepło. Bar lodowy w drodze na Hochesalve. Pierwsza gondola zaliczona: Najlepiej trzymająca trasa - czarna 42. Druga gondola: Gulasz, zupa? Kościółek na szczycie: Zachwycająca panorama... Morda: ...i rzut oka na Kościół z innej perspektywy - gdzieś w tle Kitz: Pierwszy dzień super! Endo: DYSTANS 72.81 km CZAS TRWANIA 8g:48m:17s MAKS. PRĘDKOŚĆ 59.5 km/h KALORIE 4660 kcal MIN WYSOKOŚĆ 711 m MAKS. WYSOKOŚĆ 1843 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9095 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 10040 m Pozdrawiamy z Piotrem, który aktywnie pomaga mi w pisaniu relacji :smile: marboru1 punkt
-
Jaki problem ??? Przecież o to chodzi w tej całej zabawie , żeby jazda sprawiała nam przyjemność , a że masz ambicję , żeby jeździć coraz lepiej to tylko dobrze o Tobie świadczy . Zamiast kolejnego filmiku i potem czekania na "dobre rady" na forum ,lepiej zainwestuj w kilka lekcji z dobrym instruktorem .Jak poczujesz , że jest progres , wtedy ponownie coś nakręć i pokaż na forum1 punkt
-
1 punkt







