Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.04.2015 - 26.04.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.04.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Skoro Pilsko kończy sezon,to ja muszę przy tym być!Normalnie pewnie znowu byłby Chopok,ale z sentymentu moja ulubiona górka. Tym razem nie musiałem wcześniej wstawać,bo bliżej, ale też nie ma sensu być na otwarciu. Czemu? Najzwyczajniej często się ociągają... Wyjazd z domu o 8.Na drogach pusto, więc szybciutko docieram na miejsce, tj. przed godz. 9. Parking dość mocno wypełniony, to trochę niepokoi. Ruszam na ten najwyższy,choć mam obawy, ale zupełnie niepotrzebnie. Chyba kiepski podjazd odstrasza potencjalnie chętny, bo na górze stoją zaledwie dwa auta. Dobrze,tak trzymać! Gramolenie zajęło, bo tu nie można czegoś zapomnieć. Biorę 4 godzinki i na krzesełko. Tutaj pierwsze rozczarowanie: wolne to ono było zawsze, ale dziś jeszcze chodzi "na pół gwizdka"... Pewnie nie chce im się co chwilę je zwalniać, kiedy wsiada ktoś nieporadny, więc cierpią wszyscy. Tempo jazdy jest mniej więcej na poziomie piechura. Wprawny skitourowiec by mnie wyprzedził. Po drodze zastanawiają mnie te drzewa pod krzesełkiem - jakieś inwestycje? Może przygotowania do budowy nowego krzesła? Raczej nie... Muł nad mułami,ale w końcu jestem na Szczawinach. Widać,że gdzieniegdzie wystaje śnieg, ale na samej polanie jakby mało. Nie ma co gdybać,tylko ruszać pod orczyk. Pani w kasie ostrzegała,że ostatnie 300 m wytopiło i trzeba podchodzić. Zobaczymy... Większa część trasy bardzo dobra,dopiero przy górze widać braki. Ale jak się okazuję,co dostrzegam w ostatniej chwili, da się po resztkach śniegu dojechać dużo wyżej. Ja tak kombinuję,częściowo po borowinach, że docieram może 10-20 m od budki "strażnika". Dało by rady nawet do samego końca... Teraz już parę kroków i jestem na śniegu. Chodzi podwójny orczyk, więc jest dobrze. Bywało,że chodził tylko talerzyk przy niebieskiej. Ludzi garstka,może 15 osób by naliczył. Czas wziąć się do roboty! Na początek zaliczam niebieską. Tu śniegu jeszcze dużo (jak zwykle) i warunki super! Następnie ruszam na czerwoną - tutaj też fajnie!Jedynie przy początku i końcu nieco zawężona,ale to nie przeszkadza. Trasy rozeznane,więc teraz trza katować,ale to sama przyjemność.Szybko robi mi się ciepło,choć grubo się nie ubrałem.Zwłaszcza jak słońce wychodzi,zastanawiam się nad nieco skromniejszym ubiorem... Postanawiam też przetestować trasę przez las,są tam nawet świeże ślady.Niestety tam bardzo mocno łapie narty,przez co trudno mówić o przyjemności.Staję niemal w miejscu. W tym momencie najlepszą opcją pozostaje niebieska - szerokość,ilość śniegu,praktycznie brak przetarć... Ale częśto od góry ruszam czerwoną,bo ścianka daje dobry rozpęd.Późnie zależnie od chwili - do końca czerwona,lub końcówka niebieską.19 punktów
-
cz.2 Przy okazji szusów,zwraca na siebie uwagę Babia Góra - może tam jeszcze na toury? Po nieco ponad godzinie,robię krótki pit stop.Chodzi nie tylko o uzupełnienie płynów,ale też o przyjrzenie się z daleka,czy da się jeszcze zaliczyć "piątkę".Nigdzie lepiej tego nie widać,jak spod schroniska,tj. baru spod schroniska. Śnieg jest,ale brakuję ostatnie kilka metrów.Mimo to postanawiam ruszyć i sprawdzić.Inaczej nie byłbym sobą... Początek super!Śniegu sporo.Dalej śniegu coraz mniej,ale 2/3 trasy szerokie,równe i daję się fajnie pojechać.Końcówka to już przecinka pod lasem,jak co roku.Później trzeba jakby na 5a i już jesteśmy niemal pod wyciągiem.Pozostaje kilka metrów po trawie,ale bez kamyków,więc można przedreptać.Przynajmniej warto było dla tej trasy. Jest na tyle fajnie,że tą trasę katuję do samego końca.Co ciekawe,tylko ja tu jeżdżę... Przetestowałem też 5a,ale tu strasznie łapało narty,niemal zatrzymując mnie w miejscu! Nie podobało mi się,więc rezygnuję.Było też parę wypadów do lasu,a jedna zakończyła się małym przebieraniem... Mimo dość sporej ilości chmur i braku słońca,było na tyle ciepło,że zrobiłem to już po raz trzeci w tym sezonie! Może trudno co poniektórym uwierzyć,ale ani przez chwilkę nie miałem gęsiej skórki! Cóż,ja słucham co mi podpowiada organizm.Większość ludzi kieruje się utartymi ścieżkami: "leży śnieg,to trzeba ubrać grubą kurtkę i ciepłe spodnie".Nieważne przy tym,czy jest -20,czy może +20 st. ... :stupid: Oczywiście nie każdemu musi być aż tak ciepło jak mi... :wink: Mój czas minął,więc wciągam się na Kopiec i cisnę na dół.Uwielbiam to kombinowanie jak dojechać na dół,a właściwie pod krzesełko.Ku mojemu zaskoczeniu,tu nie trzeba nic wymyślać,trasa jest przygotowana i to na sporej szerokości! Ten zjazd dziś to była taka wisienka na torcie.Warunki na tyle dobre,że nawet przez chwilę nie trzeba było się martwić o minerały itp. przeszkody.Bosko! A z dołu to tak niepozornie wygląda... Nie wiem jak to jest,że mimo wielu niedogodności,jakoś ten koniec sezonu na Pilsku jest zawsze klimatyczny.Niby na Chopoku tak fajnie się wyjeździłem,ale to Pilsko na koniec zawsze mi się bardzo podoba.16 punktów
-
Godzina 6.00 wyjazd i od razu widać, że plan zjazdu Fisem nie wypali. Trasa od Grzebienia w dół prawie bez śniegu: To samo trasy w Czyrnej, w ciągu tygodnia prawie wszystko zeszło: No ale za to na Golgocie śniegu pod dostatkiem, no to ruszam: Juliany, w poszukiwaniu telefonu: Czas na przepakowanie i jazda: krótki filmik, szkoda czasu na kręcenie, tylko jeden zjazd w karnecie:[video=youtube;95wEC6ajWv8] Atrakcja poranka, Golgota: [video=youtube;X-QlOFaxGdw] THE END:15 punktów
-
chopok cz.3 Jasiek,dzięki za wspólne nartowanie,miło było poznać! Do następnego! :wink: Jakoś weny mi brak,może zmęczenie? Czerwona 2 - z rana pięknie błyszczała... Czarna 33a W drodze na czerwoną 35 W drodzę powrotnej - Namestowo Piękny dzień,piękna pogoda i super towarzystwo Jaśka! Na koniec dodam,że załapałem się na ostatnią gondolę - Funitela.Kiedy wchodziłem do budynku,pan z obsługi zamykał drzwi.Zaczekał jedynie na mnie.Odbiłem karnet punkt 16.00! Kiedy dojechałem na górę,gondola stanęła.10 punktów
-
Dziś lampa Spokojnie,jestem! Ostatnio często wcześnie idę spać,żeby bez przeszkód wcześniej być na nogach.Dziś pobudka o 5.00 i po krótkich przygotowaniach jestem w aucie.Na wszelki wypadek zabieram K2 Rictor i K2 Hellbent.W Bestwinie świta,ale ja już w drodzę.Skoro JC mówi,że na Chopok ma 2,5 godz,to też taki czas przyjąłem,choć znam realia... Rano na drogach pustki,ale to norma o tej porze,zarówno godzinowej,jak i choćby roku.Szybko docieram do Korbielowa i dalej na Słowację.Dziś przejrzystość powietrza spora,więc tuż po przekroczeniu granicy ukazuję się piękna panorama Tatr.Ładnie to wygląda,kiedy podczas drogi widzimy non stop coś takiego: Drogi puste,więc szybo docieram na miejsce.Dokładnie to w... 2,5 godziny! Tak jak pisał JC,tylko,że zgodnie z przepisami jechałem chyba tylko na fullwypasówcę... Nic nie sugeruję... Wydawało mi się,a może tak przeczytałem,że ruszają o ósmej,ale tu pierwszy Zonk - znów jestem na miejscu zbyt wcześniej.Ale co tam,przynajmniej znów mam sporo czasu na spenetrowanie okolicy.No to co?Trza by jakieś fotki zrobić? Niestety,podobnie jak w SzCyrku,jak napisali,że ruszają 8.30,tak też,z dokładnością chirurga,zrobili... Ruszam w sporym tłumie,bo wszyscy czekają,ale bez żadnej ekstermy.Najgorsze jest chyba to krzesło na Lukovej,bo tam zawsze pizga!Ale krzesło za mną,a ja cisnę pod gondolę.Ledwie pierwszy przejazd,a już widzę jak tłum rozkopuję trasę.Za drugim razem już będą dość spore muldy - taki urok obleganej stacji.W tym czasie kontaktuję się z Jaśkiem,który ciśnie na południe.Skoro tak,to ja też.Tam też się odnajdziemy.Najpierw jednak lustracja północy... Warunki ok,ale mgła w początkowej części przeszkadza.Na pogodę jednak nie ma rady,trza sobie radzić... Kiedy ruszam na południe,mgła jest jeszcze większa.Wjeżdżam na moją ulubioną czarnulkę 33a,a tam mgła niemal do samego dołu!Wcale mnie nie dziwi,że tu pusto.Kto by się pchał w takie miejsce,kiedy na północy świeci słońce? GÓRY!!! W tym czasie kontaktuję się z Jaśkiem,który jest tuż przede mną.To znaczy dwie gondolki przede mną.Chwilę później się,a raczej Jasiek mnie odnajduję.Od tego momentu jeździmy razem.Ponieważ południe za mgłą,choć tu warunki najlepsze,kierujemy się na północ.Jest choć słońce.Testujemy czerwoną pod gondolką,ale tu fale osiągają wysokość sztormu na morzu... Dużo lepiej jest na czarnej obok.8 punktów
-
Chopok cz.2 Stoki dość szybko puszczają,więc decydujemy się przetestowć czarną,która już chyba zamknięta,ale wciąż przejezdna.Okazuję się,że to super opcja! Warun na niej dużo lepszy,jak na głównej trasie.Tu też robimy kilka zjazdów.Później będzie już tylko pit stop... Po przerwie na pifku,ruszamy ponownie do boju.Spostrzegamy,że mgła całkiem zniknęła,więc uderzamy na południe.Tam kilka zjazdów czarną 33a i raz czerwoną 35,a właściwie jej fragmentem.Czarna 32a nas kusiła,ale odpuściliśmy... To znaczy ja tylko teraz.Dalej przenosimy się na północ i testujemy: czerwoną 11a - jeszcze da się - i dalej powrót pod gondolę trawersem 2a,można było też 5a zaliczyć,czerwoną 1abc,2,czarną 7.Jak widać jeszcze jest dość sporo opcji.Acha,jakby się uprzeć,można było zaliczyć jeszcze po południowej stronie czerwoną 31,ale tą sobie odpuściliśmy. Przy okazji wizyty po południowej stronie,sprawdziłem na sobie jak umiejscowić w kieszeni gondoli szerokie narty twin tip. Otóż są dwie szersze kieszenie i bez problemu wchodzą,a mam K2 Hellbent.Wkładamy je pojedynczo. Ponieważ stoki szybko puszczają,to My się dostosowujemy: Czarna 33a - tutaj jeszcze fajny warun Start na czerwoną 11a,a właściwie takie spojrzenie za siebie... Dalej z czerwonej 11a na niebieską 5a. Najlepszą opcją jest jednak trasa,która jest już zamknięta,ale wciąż przejezdna - 32a.Za pierwszym razem,jak pisałem,nie zdecydowaliśmy się ją zaliczyć.Jednak mnie kusiło... Jasiek powalczył do 14 i pojechał do Tatralandi.Mnie męczyła ta trasa,więc ponownie na południe i dalej na czarną.Pierwszy przejazd asekuracyjny,ale drugi już z pełną przyjemnością.Trzeba jedynie uważać,bo słońce szybko wytapia i można nadziać się na skałę... i znów gondolka z czarnej 32a... Widoki z Chopoka i sama Rotunda6 punktów
-
3 punkty
-
Nowy zakup plecaka do którego w końcu mieszczą się buty narciarskie i gotowy do trasy na jutro: W poszukiwaniu resztek śniegu w Szczyrku.Narty juniorki od żony bo najlżejsze, a przy okazji sprawdzę jak się spisują odchudzone z wagi Fishery bo mam na oku F19. Może ktoś je dosiadał. Mariusz narta z grupy allround, czyli bez naklejek, śmigałeś w Austrii?2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Johnny ta czerwona przy biedronce wyszla strasznie stroma na fotce a w rzeczywistosci to bardzo fajna trasa Pozdrawiam Tomek1 punkt
-
Na zachodzie PK(L/G) nie ma chyba żadnego ośrodka. Jak coś to Sudety-lift albo PKP - w końcu ma być to kolej. Chociaż chyba lepiej by było, jakby PKP nie miało nic z tym wspólnego, bo wtedy do 2030r nie skończą tej budowy :stupid:1 punkt
-
1 punkt
-
Powstał plan, żeby do 2020r zbudować kolej pod Śnieżką, która będzie przewoziła narciarzy z Karpacza do Pecu pod Śnieżką. Tylko żeby to nie zniechęciło narciarzy do odwiedzin ośrodków w Karpaczu (i okolicach) - chociażby Winterpola. http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/do-czech-na-narty-pojedziemy-tunelem-pod-sniezka,165800,1,0.html Zieloni już się robią czerwoni ze złości :applause: Jak mówi powiedzenie - ekolog jest jak arbuz - z wierzchu zielony, a w środku czerwony :wink:1 punkt







