@johnany, nie chcę tu uchodzić za eksperta rowerowego, ale skoro piszesz o jeżdzie 20-30 km na oponach terenowych po równym (asfalcie), to czegoś tu nie rozumiem. No nie, muszę się przyznać, ja także będąc kiedyś w wojsku wyczyniałem różne rowerowe cuda. Na składaku 30 km na poligon po przepustce! Urwał, do dziś pamietam!!!:smile: Na asfalt przeznaczony jest inny rower i inne opony. Ja trochę zmodyfikowałem swojego górala, załozyłem opony o mało terenowej rzeżbie bieżnika. Takie z gładkim paskiem po środku. To jest jakiś kompromis, w piachu, błocie żle się zachowują, ale ja i tak nie katuję się w błotach i piaskach. No i powiem Ci, z takimi oponami ręce też cierpną, Sprawdzone.:smile:
Maciek, gratuluję 20 lat! Ja pierwszy rowerek dostałem jak miałem 5 lat. Pierwszą kolarzówkę w wieku 13 lat. Pierwszego BMX-a i górala w wieku 33 lat. Miesiąc temu obchodziłem urodziny.:smile: