Dziś przejechałem przez Szczyrk, od Hali Pośredniej po dolinę Biłej. W całym masywie Skrzycznego nie dzieje się nic, no chyba ze chodzi o jakiś poboczny parking. Wdrapałem się kawałek w kierunku Skrzycznego by zobaczyć, czy przypadkiem nie zrobili tego przejazdu z trasy FIS do dolnej stacji kolei (jakiś "mostek"), ale powiem Wam, że w ogóle nie wydaje mi się on możliwy. Trasa FIS na całym dolnym odcinku biegnie sporo niżej od Widokowej i to jeszcze za głęboką doliną, nie wiem jak oni zamierzają to wykombinować. Wszystko jest zarośnięte wysoką trawą, nic tam nie robią.Za to na Beskidzie prace trwają, ale nie wdrapywałem się na górę. Stoi ok. 10 armatek, wygląda jakby przygotowywali się już na ten sezon. Za to z Klimczoka, gdzie byłem kilka dni wcześniej, było widać intensywne prace terenowe na całej górnej polanie Beskidu.