Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      4 615


  4. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 900


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.10.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Trailer filmu "Skiing 7 Summits" Film o słoweńskim narciarzu i alpiniście Davorinie "Davo" Karnicarze. Jest to pierwszy człowiek, który zjechał na nartach z najwyższych szczytów, wszystkich (7) kontynentów. [video=youtube;ZY3YdIHTuV0] Davo po 7 latach startów w alpejskim Pucharze Świata zaczął szukać nowych wyzwań, a ponieważ najbardziej uwielbiał zjeżdżać na nartach i wspinać się na górskie szczyty, to wybór mógł być tylko jeden - ekstremalny skitouring. Był pierwszym narciarzem, który wszedł i zjechał na nartach z Mount Everestu. Podczas pierwszego wejścia na Everest w 1996r w czasie zejścia ze szczytu przy temperaturze -50 stopni C. stracił dwa palce u ręki. Jednak nie poddał się i druga próba była już w pełni udana włącznie ze zjazdem. Davorin zdobył około 1600 gór, z których gdy tylko była możliwość zjeżdżał na nartach. Davo Karnicar rocznik 1962.Mam nadzieję, że niebawem będzie można obejrzeć ten film w pełnej wersji! Zdobyte szczyty: Mt. Everest 10. 2000r , Kilimanjaro 11.2001r , Elbrus 05.2002r , Aconcagua 01.2003r , Kościuszko 08.2003r , Mc. Kinley 06.2004r i Mt. Vinson 11.2006r . Pozdrawiam serdecznie!
    4 punkty
  2. Miało być ciepłe morze i co nieco Alp,ale po nieoczekiwanym telefonie musieliśmy zweryfikować plany.Właściwie nigdzie nie powinniśmy jechać,ale ostatecznie zrealizowaliśmy dawne marzenie: Góry Stołowe. Decyzja zapadła spontanicznie w pewien poniedziałek,a następnego dnia już wspinaliśmy się na pierwszą z atrakcji,najwyższy szczyt Gór Stołowych,czyli Szczeliniec Wielki. Ten urlop to był strzał w dziesiątkę! To niewielkie pasmo gór,ale bardzo urokliwych i wyjątkowych. My mieliśmy na zwiedzanie 10 dni .W tym czasie udało się przejść właściwie wszystkie szlaki po polskiej stronie i te najciekawsze po czeskiej.Przeszliśmy łącznie 166 km. Dodatkowo jeden dzień poświęciliśmy na zdobycie Śnieżki,najwyższego szczytu Karkonoszy.Czemu?Ponieważ zamierzam w przyszłym roku wystartować w Śnieżka Uphill Race,jeśli uda się wpisać na listę... To jedyna możliwość,żeby wjechać na tę górę,najwyższą w PL,gdzie da się to zrobić bez zsiadania z roweru. Trza było zbadać,jak wygląda trasa. : Wielu Forumowiczów zna lepie lub gorzej te góry,ale pewnie są i tacy co jeszcze tam nie byli. Myślę,że jest tu trochę osób lubiących góry,więc może zainteresuję ich relacja.Dość szczegółowa... :wink: Po za górami,zwiedziliśmy jeszcze Polanicę Zdrój,Duszniki Zdrój,Kudowę Zdrój (według nas najbardziej tętniąca życiem i najfajniesza z miejscowości zdrojowych) i Radków.Spaliśmy w Karłowie,tak wyszło przypadkiem i jak się okazało,to najlepszy punkt wypadowy na szlaki.Można zwiedzić wszystkie,nie ruszając samochodu. Na początek relacji Szczeliniec Wielki,tu widziany z wioski Pasterka,ponoć wymarłej... Schronisko na Szczelińcu i tarasy widokowe Szczeliniec Mały z bliska No to zapraszam na relację! :cheerful:
    3 punkty
  3. Ciekawa perełka wyciągowa :wink: Ni to orczyk, ni to J-Bar. Coś typu wyciąg dywanowy, tylko że bez dywanu
    3 punkty
  4. Szczeliniec Wielki Jak już wcześniej wspomniałem,na "pierwszy ogień" wzięliśmy najwyższy szczyt Gór Stołowych.To było dość spontaniczne,bo w dniu przyjazdu mieliśmy tylko rozejrzeć się po okolicy. No to się rozejrzeliśmy... Już samo wejście było zastanawiające... Już po paru minutach marszu,robi się ciekawie Taras widokowy Tuż za schroniskiem zaczyna się właściwy szlak.Niestety za wejście pobierana jest opłata 7 zł od osoby dorosłej i 3 zł za dziecko.Opłata symboliczna,ale niektórzy rezygnowali i nawet nie wiedzą jaki błąd popełniali! Tego nie przejść to poważny błąd. Natomiast bardziej puszyste osoby powinny się zastanowić,czy przejdą... Na początku najwyższy punkt,gdzie można wejść Widok tegoż punktu Później rozpoczyna się zabawa... Zejście do szczeliny
    3 punkty
  5. Oczywiście,pisałem o tym na wstępie. Obeszliśmy nawet ciut więcej,niż robią to nasi turyści. : Skalne Wrota - tutaj jest całkiem fajna wspinaczka.Poręcze miejscami nie przypadkowe! Powrót przez wodospady... Radkowskie Skały To tyle,jeśli chodzi o stronę polską.Wkrótce Karpacz i Śnieżka,a następnie najlepsze: Skalne miasta po stronie czeskiej. :cheerful:
    2 punkty
  6. Co do warunków to trafiłem dzisiaj na filmik ze wspinu na Zamarłej (kanał "Ale lufa") i do 2:30 można oglądnąć jak wyglądają warunki na jesień w Tatarach na północnych wystawach [video=youtube;w4v6DvZETuA] Przy okazji polecam oglądnąć sobie cały kanał chłopaki robią filmiki wspinaczkowe w Tatrach, ale mają też kilka odcinków turystycznych po szlakach, bardzo fajnie się ogląda https://www.youtube.com/channel/UCxqeZD7wBkRhpMAgh_uhqyw/videos Pozdrawiam Tomek
    2 punkty
  7. Szczeliniec Wielki cz.2 Wspomniałem,że co bardziej puszyści powinni się zastanowić nad wejściem... Tu jest odpowiedź. Oprócz przeciskania między skałami,co dla nas było świetną zabawą,są też punkty widokowe i tarasy
    2 punkty
  8. Johnny jak to jeden kolega mówi, w życiu nie ma czasu na pierdoły! )))))) Nurek ale Wam sie trafiła pogoda! kapitalne , ja miałem wchodzić 12 grudnia 2014, chcieliśmy z rana bo popołudniu miał przyjść orkan "Aleksandra" zwana przeze mnie Oleńką . Odpuściliśmy na wysokości ok 1900m, wiatr nawiał deski, dodatkowo coraz mocniej wiało dane z tego dnia pokazywały w okolicach 12-14h 100km/h, a od 16 122km/h. "Płakaliśmy" i mówiliśmy ...kobieta nas bije! [video=youtube;nqUpEXCXo1k] Pozdrawiam Tomek
    2 punkty
  9. Faktycznie może z tymi nartami przesadziłem :biggrin:a tak to wyglądało rok temu 30-11-2014 w drodze na Rysy Niżnie, były miejsca gdzie można było parę skrętów zrobić :eek: pozdrawiam Rafał
    2 punkty
  10. Cały ten urlop był na wariackich papierach.Dopiero po czasie pomyślałem,że mogłem choćby rzucić temat na forum.Mój błąd! Ale jest możliwe,że jeszcze wybierzemy się z Żonką na Śnieżnik.Mieliśmy go zrobić w drodze powrotnej,ale pogoda "siadła"... Jak coś,się odezwę! Pozdrowionka dla Ciebie i Ani!!!
    1 punkt
  11. Dzięki Johnny, piękna opowieść i świetne zdjęcia. Okolice piękne i bardzo dobrze mi znane, byłem w nich wielokrotnie, a nawet w najbliższym czasie wybieram się tam z rodziną. Z drugiej strony to co ma się na co dzień mniej się docenia. Dzięki twojej fotorelacji jednak przyspieszę swoją wyprawę w te miejsca. Pozdrawiam serdecznie! PS Szkoda, że nie dałeś znać o swoim pobycie w tych stronach wcześniej, mogliśmy trochę wspólnie pokręcić się po okolicy.:sorrow:
    1 punkt
  12. Pozostałe Szalki po polskiej stronie Szczeliniec Wielki, Błędne Skały i Skalne Grzyby to trzy najbardziej interesujące atrakcje Gór Stołowych po polskiej stronie.Co jeszcze? Przeszliśmy chyba wszystkie szlaki,ale tylko część jest atrakcyjna.Niektóre to takie tłuczenie kilometrów bez niczego specjalnego. Co warto zobaczyć,jak czas pozwoli? 1. Niebieski szlak: Narożnik, Kopa Śmierci, Trzmielowa Jama, Skały Puchacza, następnie skręt w lewo na zielony szlak i dalej na Białe Skały. Można pójść dalej w stronę Batorowa,ale niczego konkretnego się tam nie zobaczy. Jedynie,jeśli się ktoś zdecyduję,polecam Gołąbki w schronisku w Batorowie! 2. Radkowskie Skały: Zielony szlak ze Storczego Zakrętu i powrót zielonym,lub odwrotnie.Można też przejść częściowo przez Skalne Grzyby i tamtędy w stronę zielonego szlaku. 3. Skalne Wrota: Niebieski szlak z parkingu tuż po wjechaniu do lasu od strony Radkowa,później skręt w prawo na żółty i dalej zielony szlak. Krótka,ale fajna wycieczka,jakby mikro wycinek z Tatr. Z Narożnika do Kopy Śmierci Skały Puchacza Na szlaku Radkowskie Skały Przedłużeniem szlaku Radkowskich Skał jest Szosa Stu zakrętów,na której można poczuć się jak na alpejskich serpentynach.
    1 punkt
  13. Skalne Grzyby cz.2 Krokodylek? Drzewa się dopasowują... Punkt widokowy i pół tęcza... Pogoda postraszyła,ale nie spadła ani kropla.
    1 punkt
  14. Skalne Grzyby Kolejna atrakcja Gór Stołowych,warta zwiedzenia.Nie ma tu przeciskania się między skałami,punktów widokowych,czy zdobywania kolejnych szczytów,ale są ciekawe skałki. Moim skromnym zdanie,będąc tutaj, warto to zobaczyć.
    1 punkt
  15. Błędne Skały cz.2 Znów ciasne szczeliny i wyjątkowe miejsca Na koniec dnia przejście Torfowiskami i ścieżkami dydaktycznymi
    1 punkt
  16. ...i nadal istnieje :stupid: no dobra...gratulacje i dzięki za wszystkie POZYTYWNE reakcje :eek:
    1 punkt
  17. Błędne Skały Drugą,równie fajną atrakcją,są Błędne Skały.Podobna atrakcja do Szczelińca,ale mająca swój klimat. Tutaj również będzie sporo przeciskania się między skałami... My przeszliśmy cały szlak od Karłowa i tamże wracając.Dla wygodnych istnieje możliwość dojechania pod samo wejście Błędnych Skał,ale trzeba zapłacić 20 zł i można to zrobić raz na godzinę! Wstęp też jest płatny,jak na Szczelińcu to 7 zeta od dorosłych i 3 od dzieci. No to ruszamy! Pozostałości Fortu Karola Pierwsza atrakcja na szlaku,która nie zobaczymy będąc wygodnymi... Słupek graniczny na urwisku Dojście do właściwego szlaku Skały z góry Zaczynamy zabawę
    1 punkt
  18. Już prawie miałem to zrobić, ale akurat napisał że wszedł w posiadanie nowych nart:applause:
    1 punkt
  19. zastanawiałem się, dlaczego na kilku narciarskich fanpage'ach na FB pojawiała się ostatnio informacja o tym narciarzu - przecież zjazdu z korony Ziemi dokonał już dość dawno - Twój post już mi wszystko wyjaśnił Wkrótce ukaże się film o nim. Z ciekawością obejrze, bo po trailerze widać, że jest to pomieszanie dużej dawki narcciarstwa ekstremalnego, ułańskiej fantazji, ale i świetnej techniki, oraz jak różnorodnych technik używa się w trudnym terenie, których na trasach PŚ raczej nie mamy możliwości oglądać
    1 punkt
  20. Ale najbardziej opłaca się nie jechać do Szwajcarii, bo tam jest najdrożej.:biggrin:
    1 punkt
  21. No i gotowe.Z tego co zrozumiałem to są gotowi. Trasa będzie otwarta w tym sezonie.Wyszło im, że to trasa o największym przewyższeniu w Austrii.Tu fotka z budowy: A tu mapka jak to ma wyglądać: A tu link do informacji:https://www.zillertalarena.com/de/arena/winter/laengste-talabfahrt.html?bl=%2Fde%2Farena%2Fwinter%2Fneuigkeiten.htmlJak wszystko się ułoży to w marcu ją przetestuję i zdam relację.Pozdrawiam.
    1 punkt
  22. http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/8969814,wczoraj-rozpoczela-sie-budowa-szescioosobowej-kanapy-pierwszej-w-szczyrku-zdjecia,id,t.html Tekst o nowej kanapie na Beskidzie, ale bardziej mnie zainteresowało info o 4-osobowej kolei krzesełkowej na Jaworzynę . Niestety Grzegorz Kotowicz - dyrektor COS - nie podaje terminu rozpoczęcia budowy kanapy.
    1 punkt
  23. Rysy - 04.10.2015 Udało się! Zaplanowane wejście i zdobycie najwyższego szczytu Polski - Rysów 2499 m npm zostało wykonane. Start o godzinie 7:30 rano z parkingu na Polanicy Białczańskiej - szybki marsz w stronę Morskiego Oka i jesteśmy. Jest pięknie. Nie ma ludzi, cisza, spokój i taki widok: Krótka przerwa na śniadanie i podążamy czerwonym szlakiem (lewa strona od schroniska) w stronę Czarnego Stawu. Tutaj wiatr niemal nie zdejmuje nam czapek z głów - niestety jak widać poniżej, szczyty są przykryte chmurami. Czarny Staw - kilkanaście hektarów wody, głębokość ponad 70 m - najbardziej wysunięte na południu naszego kraju jezioro - niestety jałowe... ...warunki przyrodnicze: wysokość, długość pod lodem, temperatura powodują to, że nie ma tutaj życia - nawet zarybienie pstrągiem z Morskiego Oka nic nie daje. Kierujemy się na podejście pod Rysy - krajobrazy rodem z Mordoru: Kilkaset metrów podchodzimy "schodami" po czym docieramy do pierwszych łańcuchów. Pokonujemy ok 400 metrów wymagającego podejścia z żelastwem i znajdujemy się tuż pod szczytem. Tutaj śnieg i lód - wysokość robi swoje. Zdobywamy szczyt ok godziny 13. Cała ekipa wyprawy na wspólnej fotce: Chwila radości - gratulacje i pora wracać. Wiatr się wzmaga, zaczyna się robić chłodno ale jest również plus takiej sytuacji - zaczyna się robić niezła widoczność. Poniżej widok ze strefy podszczytowej w stronę Czarnego Stawu i Morskiego Oka. Paula na najtrudniejszym fragmencie, z jednej strony przepaść, z drugiej strony przepaść - zuch Dziewczyna! Jeszcze jedno ujęcie tego miejsca z innej perspektywy i z inną widocznością: Cóż - teraz w dół... Chwilowy "korek": Przygoda dobiega końca... ...może to nic wielkiego - Rysy? Dla nas, to jest mega osiągnięcie, które rodzi w nas dumę i wiele radości. Przede wszystkim dlatego, że szczęśliwie udało się zaliczyć kolejny, najważniejszy szczyt z Korony Polski. Czy było trudno? Dla nas było. Szlak jest wymagający i niestety również dosyć pechowy - od momentu jego otwarcia zginęło na nim ponad 50 osób. PS. Czas przejścia z postojami 11 h 16 minut. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  24. Tak jak obiecałem, wrzucam tu parę fotek z Beskida. Niestety tylko z dołu ponieważ cały czas trwają prace budowlane, i nie chciałem przeszkadzać. Wygląda na to że już wszystkie słupy zamontowane, ponieważ na niebie cisza i spokój. Zaciekawiło mnie urządzenie na zdjęciu, co to takiego?
    1 punkt
  25. Pa, pa WZF - Dream Team Wstawiłam oczywiście zdjęcia głównie z części alpejskiej, bo reszta zdjęć na forum narciarskim będzie nieciekawa, ale cała podróż była niezwykła i myślę, że co roku będziemy się wypuszczać z namiotem w Europę Alpy latem też są piękne!
    1 punkt
  26. Maranello czyli Ferrari: Prawie jak Audi: Buziak z Loreto: Nasze campingowe śniadanie czyli wczorajsza pizza na zimno, a na deser fragmenty pizzy bez dodatków ("księżyce") z Nutellą i dżemikiem - mniam!!! Na wyspie Krk mieszkaliśmy na campingu tuż obok 2 Słowenek. Troszkę się zaprzyjaźniliśmy z Nimi i Panie ugotowały dla nas obiad ze słoweńskimi specjałami Było przepyszne! Mam przepisy Oczywiście rozmawialiśmy każde w swoim języku, bo polski i słoweński są niemal identyczne Paznokcie pod kolor ...stroje też:
    1 punkt
  27. Stelvio: Ten bazar widać z kamerki internetowej Przepiękna droga w kierunku Bormio: Sesja zdjęciowa naszego krążownika udekorowanego ślubnymi wstążeczkami: Tonale - pierwszy raz tu byłam i cóż... te bloki całkowicie psują widok. Niesamowite jak łatwo popsuć Alpy.
    1 punkt
  28. No to przyszedł czas na kilka fotek: Takie pyszności dają w Brnie Camping Trafoi - niesamowite miejsce Milki pod Tuxem W drodze na Tux
    1 punkt
  29. W sobotę udało mi się zdobyć Grossglockner najwyższy szczyt Austrii 3798m.n.p.m. Nie jest to trudna góra przy dobrych warunkach pogodowych pod względem technicznym, ale jest ona dość mocno oblegana przez turystów przez co robi się dość niebezpieczna na grani podczas mijania się tym bardziej że przewodnikom średnio się chce czekać w kolejce na minięcie i cisną po ludziach wywołując niezłe zamieszanie. Po drodze na szczyt są 3 schroniska na wysokościach 2200m, 2780m i 3400m tak z grubsza, ciężko jest się zakwaterować bez rezerwacji na 2 pierwszych bo są tanie względem trzeciego na 3400, pomimo że góra jest do zrobienia w jeden dzień to my postanowiliśmy się przespać w schronisku przed powrotem właśnie na wysokości 3400 bo tylko tam znalazło się wolne miejsce koszt to z Alpenverain 24euro a bez 32 euro do tego jest śniadanie między 6:00 a 7:30 nic specjalnego ale zawsze coś. My szliśmy z pełnym wyposażeniem czyli śpiwory karimaty jedzenie picie i co się tylko dało plecak jakieś 15-20kg, tak bywa jak się niema od kogo zebrać informacji co do wyprawy, teraz przy drugim wyjściu tam zabrałbym max plecak 40l i na lekko tylko z niezbędnym sprzętem tam wyszedł niema sensu się tak męczyć. To mniej więcej tyle jak ktoś chce szczegółowo się wypytać przed wyprawą to zapraszam na priv lub tutaj. kilka fotek z tej wyprawy. na szczycie w drodze na lodowiec przeprawa przez szczeliny na lodowcu droga w stronę szczytu w porannym słońcu pozdrawiam Rafał reszta fotek LINK
    1 punkt
  30. Wyprawę robiliśmy sami w trzech stylem klasycznym czyli wszystko z buta i na swoich plecach jakiś 28-30 kg plecaki, trasę po kolei zaczynamy od miejscowości Les Houches z poziomu 1000m.n.p.m. o godzinie 14, stwierdziliśmy ile się uda wyjść to nasze dotarliśmy na 2000m.n.p.m. i tam na dziko przy torach spaliśmy pustki były nikt nikogo nie przeganiał, z rana plan był dotrzeć do TR 3100m.n.p.m. jak najszybciej bo popołudniu miało przyjść załamanie pogody co się sprawdziło, przy TR spędzamy noc w namiocie na legalnym polu namiotowym przy masakrycznej pogodzie, rano sprawdzamy pogodę jest lepiej tylko mocno wieje 80km/h w miedzy czasie od żandarma dowiadujemy się że jak jest zamknięty Gouter to otwierają jakby w starym schronisku pokój i można się tam na 3800m.n.p.m. schronić za darmo, decyzja jest taka że idziemy do Gouter o 11 startujemy do góry po 3-4 h dochodzimy i dekujemy się w starym schronisku obok Gouter, jest tam wypas materace łóżka jak w schronisku i za darmo, po sprawdzeniu prognoz okazuje się że jak na następny dzień nie spróbujemy zdobyć MB to będziemy tam kiblować z 2-3 dni bez pogody, decyzja zapadła o 3:00 wychodzimy z nami jeszcze dwa zespoły tak samo postanowiły sami Polacy plus jeden Niemiec w sumie jeszcze 7 osób dwa zespoły i nasz trzeci o 6-tej dochodzimy do Vallota godzinę odpoczywamy pogoda jak już pisałem wiatr 100km/h ale słonecznie i zimno, o 9,15 udaje się im stanąć na szczycie cieszą się z 5 minut i trzeba uciekać bo idzie załamanie to co pisałem w poprzednim poście. Wracją ze szczytu są tak wycieńczeni i pogoda tak się pogorszyła że siedzimy do 18-tej w Vallocie niestety zaczynają się bule głowy i nudności u niektórych, nasza ekipa podejmuje decyzje że wracamy na 3800m.n.p.m. bo jak nie to 2 dniu tu będziemy siedzieć mamy germina ze śladem trasy z rana, wrócimy po omacku reszta postanowiła iść z nami ostatni na naszej linie dostał czerwoną latarkę żeby reszta mogła go widzieć i jazda w dół, poszło dość sprawnie poza paroma przygodami już pisałem w Gouter siedzimy trzy dni do poprawy pogody gdy się poprawia schodzimy w jeden dzień na parking gdzie możemy w końcu normalnie się umyć i zjeść wcześniej nie było to możliwe. Koszty wyprawy nie licząc sprzętu to niecały 1000 zł na osobę w tym jest jedzenie, paliwo, winiety, gaz do kuchenki, jofilizanty, lekarstwa, wypożyczenie namiotu, pole namiotowe 1 doba, drobne zachcianki na miejscu, pod warunkiem że nie korzystamy ze schronisk. Koszty wypraw mogą się znacząco różnić bo nigdy nie wiadomo na co trafimy np. jakby Gouter był otwarty to trzeba by było płacić za nocleg około 40 euro z "Alpenverain" bez 70e za nocleg a to już by dźwignęło koszty o 500zł itd. Odnośnie opinii że MB jest łatwą górą może tak jest jak wszytko idzie zgodnie z planem pogoda nie da w kość dla nas momentami była to walka o życie, samo to że był z nami kolega z innej grupy, który już dwa lata wcześniej tam był i zdobył MB po dotarciu do Vallota patrząc na MB bo stamtąd go w całości widać nie poznał tej góry wciskał nam że to jeszcze nie szczyt i trzeba go obejść i za nim jest MB, potem sam nie mógł w to uwierzyć że ostatnio tak lajtowo sobie tam wyszedł a teraz ciągle walka do kresu sił, dodatkowo jakby nie łatwa była ta góra pamiętajmy że to już jest ponad 4000m.n.p.m. a tam się chodzi całkowicie inaczej nie wiem jakbyś się starał to idziesz tiptopkami i odpoczywasz co chwile. Nie ma dobrego sposobu na MB no chyba że wbiegniesz w jeden dzień tak jak po nas tydzień Marcin Pawłowski zrobił to w 4:04 h patrząc z perspektywy przebytej trasy nie wiem jak to jest możliwe no ale z faktami trudno dyskutować. Jeżeli miałbym coś doradzać osobą wybierającym się tam w opcji oszczędnej tak jak my to trenować i jeszcze raz trenować ale tak na poważnie a nie że w zimie na nartach jeżdżę to wystarczy, bo jak coś pójdzie nie tak to tylko na swoje nogi i organizm możesz liczyć a odległości tam są kolosalne do przejścia i wysokość wykańcza, jak ktoś chciały się czegoś precyzyjnie dowiedzieć to pisać powiem co i jak. pozdrawiam Rafał
    1 punkt
  31. A tak wyglądał Chopok w latach 70. Zdjęcia z lanovky.sk
    1 punkt
  32. Jedna z najdłuższych kolei gondolowych znajduje się w Hongkongu. Ma dł. 5828 m, przewyższenie 418 m. Zbudowana w 2006 r. przez Leitnera. (Zdjęcia z lanovky.sk) Może kiedyś u nas będzie kilka takich miejsko-podmiejskich kolejek gondolowych. Turystyka to jedno, ale przede wszystkim rozładowanie miejskich korków (przepustowość gondolj może być nawet powyżej 3000os/h). Tak, wiem, że to raczej nie możliwe (które z zadłużonych miast zainwestuje w gondolę?), ale pomarzyć zawsze można
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...