Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.11.2015 - 30.11.2015
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.11.2015 uwzględniając wszystkie działy
-
Kolejne dwa dni na Tuxie minęły dość szybko. Pogoda zostawia wielę do życzenia no ale tego nie ma na zamówienie :smile:Narty pozwalają ba chwilę zapomnieć o pogodzie i dają naprawdę wiele frajdy. Lód czy kopny śnieg idą jak po szynach. Trzymanie krawędzi na lodzie jest imponujące. Czuję że potrzebuję jeszcze trochę powera w nogach abywskrzesić w nich prawdziwego demona :wink:Dziś po nartach był Innsbruck, jutro relax na basenie w Fügen. Trochę mieszanej pogody na zdjęciach. Nowa gondolą chodzi od dwóch dni bez przerwy. Pewnie ostatnie testy5 punktów
-
Nie podzielam ,,optymizmu'' mamada bo mocniejsze ochłodzenie (trwające 5-7 dni) dopiero od 15 -tego grudnia. Poza tym podobnie to widzę ,czyli mozna to nazwać ,,ponurą wizją '' dla narciarzy. Długoterminowe prognozy a raczej przewidywania (CFS) to również ciepły styczeń i luty. Tu zaryzykuję i trzymam sie swojej prognozy tzn. dwa tygodnie mrożnej. wyzowej pogody w styczniu w większej części Europy wschodniej i środkowej.To taka życzeniowa ,,prognoza". Liczę w grudniu na otwarcie tylko wyżej położonych tras tzn. Kasprowy, górna część Skrzycznego (FIS), Pilsko,może Stożek, wyżej położone trasy w Sudetach. Trzeba chyba będzie zdecydować sie na Kasprowy na 2-3 dni w grudniu. Ma ktoś info jak tam z otwarciem sezonu bo śniegu już trochę w Tatrach jest?Tam chyba otwierają dopiero jak śniegu jest wystarczająco dużo. Trzeba zorientować się w necie.Pogoda wystawia nas na cierpliwość i czasami dojemy upust złości na Forum. Też mnie juz nosi czasami . Sorki jak to mowi młodzież:3 punkty
-
Ta górna polanka na Czantorii jest całkiem przyjemna Zazdroszczę Wam, że macie tak blisko w Góry na nizinach na razie licho ze śniegiem, więc zamiast na nartach trzeba z mieczem ganiać w Wiedźminie Ale jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie się udać na południe Polski. Maćku dzięku za to, że czuwasz i zimowe znaki dajesz2 punkty
-
Kilka zdjęć z dzisiejszego naśnieżania Na fb napisali, że w piątek na severze chcą otworzyć Lućky, Zahradky (pewnie FIS, 5-Turisticka i może 1-Pretekarska), Biela Put i główną z Chopka.2 punkty
-
1 punkt
-
Na Gąsienicowej musi być 60-80cm śniegu i 90-100 cm na Goryczkowej.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ewolucję krakowiak stosuje każda szkółka czy klub narciarski w Szczyrku od Asa Kasi Szafranskiej przez Beskidy .czy Mkn..liczba dni 56 to jest różnie w sezonie 2014/2015 spędziłem 60 dni na nartach.nie ma ćwiczeń złych,liczy się poprawność wykonania. PAN managera jeździ 14 lat i uważał że jest ok.ale teraz może kupi inny sprzęt i poprawi technikę.1 punkt
-
Początkowo miałem dziś nie wybierać się nigdzie,ale Andy-w dał znać,że jedzie na Czantorię,więc postanowiłem się wybrać.Do tego mocno zachęcało też poranne słoneczko. Najpierw jednak trza było żonę zawieźć do roboty (czy jak kto woli,"podrzucić"),a następnie już nieskrępowanie skierować się,jakby na to nie spojrzeć,w jedynie słusznym kierunku. Ponownie droga bez przygód,tylko mokro,jakby w nocy coś popadało. Pod Czantorią melduję się ok. 10.30. Tym razem postanowiłem dopytać,czy są inne opcję karnetów.Wczoraj pan z obsługi coś wspominał o dwóch dyszkach.Niestety niczego takiego nie ma. Jest tylko jedynie słuszna opcja (jak to brzmi...! :eek: ),czyli cały dzień z 4 dyszki. W tym momencie jest jeszcze piękna słoneczna pogoda. Ruszam do góry i już z krzesełka dostrzegam Andy-w z synem.No to git! Od razu się "łapiemy" i już dalej śmigamy razem.Oczywiście jest też fotka pamiątkowa. Jak się dowiaduję,niestety stok nie był ratrakowany.Nie jest to wielki problem,bo przy wczorajszej frekwencji trasa nie została zdewastowana,ale na FB obiecywali sztruksik. Najważniejsze,że śniegu dość i da się przyjemnie pojeździć. Dziś więcej ludzi,ale kolejek praktycznie nie było.Powiedziałbym,że dziś było ich w sam raz... Moi kompani zebrali się ok 13,a ja walczyłem dalej,niemal do samego końca działania ośrodka.Dzięki Andy-w i Marcin za miłe towarzystwo!A w zasadzie do zobaczenia. Dziś,żeby uniknąć zmasowanego rozdawania autografów,zmieniłem ubiór. Cóż,takie życie celebryty... :stupid: Ok godziny 14 rozpoczęła się dostawa śniegu.Taka nawet dość konkretna! Ba! Jeśli mnie słuch nie mylił,dziś nawet raz zagrzmiało! Ale może mi się tylko wydawało.... Co jeszcze? Okazuję się,że są tacy co wolą po śniegu na rowerze.Tylko tak wyciągiem wyjeżdżać? Wszytko co dobre szybko się kończy.Po godzinie piętnastej zwinąłem się i na krzesełko.W tym momencie już od dobrej godziny mocno sypało,ale niestety na dole padał deszcz.Przeniosłem się szybko z bajkowej krainy u góry,do szarugi na dole. Dziś już ktoś pomyślał i można było bez przeszkód dojść do kasy,bez obchodzenia budynku na około.Może przeczytali wczorajszą relację? :wink:1 punkt
-
To co wyprawia Miśka to jest jakiś kosmos. Mam nadzieję, że nie będzie tak, że piątkowej setki z GS nie zabraknie jej do Wielkiego Kryształu. Tzw. Wielki Łoś wrócił w najlepszym stylu. Może będzie jakieś remedium na Hirschera ?:1 punkt
-
Cześć Szczerze to nie wiem jaki jest cel jazdy bez kijków zaprezentowanej w tym filmiku. Jazda jest bardzo nierytmiczna i nierównomierna, duży wykrok, brak poczucia krawędź/ześlizg, częste stawianie nart bokiem. Co to ćwiczenie miało na celu? Pytam poważnie Zaprezentowana powyżej Sofa jest słaba moim zdaniem. To wiszące biodro blokujące sylwetkę ani pięknie nie wygląda ani nie jest skuteczne. Tu jest moim zdaniem jeden z najlepszych filmów w sieci pokazujący co to jest FUNcarving, tak poprzez jazdę jak i osobę demonstratora warto go znać. Pozdrowienia1 punkt
-
Kolejny przepiękny filmik retro z Zakopanego - rewelacja :applause: [video=youtube;F0VVMmbx7VI]1 punkt
-
Jeszcze wczoraj byłem zdecydowany pojechać na słynną Ice Arenę,ale w ostatniej chwili wypatrzyłem na "fejsie",że rusza Czantoria.Co prawda tylko górna polana przy talerzyku o długości ok. 200 metrów,ale zawsze to jakaś alternatywa dla Białego Krzyża,gdzie dziś były tłumy.Tak przynajmniej widziałem na kamerkach. Dyscyplina to podstawa,więc punkt szósta na nogi i gramolenie.Zapas czasowy był odpowiedni,to też nie musiałem się specjalnie spieszyć.Na drogach ruch umiarkowany,tylko ludziska się jakoś tak strasznie spieszą.Jakby spóźnieni do pracy.Ja dziś grzecznie i zgodnie z przepisami.Dojazd dobry,więc szybko dotarłem na miejsce,tj. o równej 8.00.Zaparkowałem przy dworcu kolejowym,bo nie wiem czy teraz za parking się płaci czy nie?Po za tym,wygodnie się stamtąd wyjeżdża na główną drogę.Pod samym ośrodkiem może 3 samochody,przy których gramolił się z nartami jakiś pan z córeczką.Chyba mnie przeczucie nie myliło i tłoku nie będzie. Przy kasie byłem pierwszy.Jak miła pani usłyszała,że ktoś tam hałasuję,natychmiast ją otwarła.Wziąłem jakiś promocyjny karnet za 4 dyszki,który obejmuję wyjazd i zjazd koleją linową,oraz cały dzień szusowania.Stok może krótki,ale to całkiem fajna oferta.Było jeszcze parę minut czasu,więc sobie popatrzyłem tu i ówdzie,po czym pan z obsługi zawołał nas do wsiadania.Całe 2 minuty przed planowanym startem.Tylko miał wyraz twarzy,jakby wstał lewą nogą,ale może niektórzy tak mają,że uśmiech nie może się przebić przez chmury,mimo szczerych chęci. Temperatura zgodna z ustawą zasadniczą,tj. na dole temperatura -1 stopień i zielono,im wyżej,tym bardziej biało i oczywiście zimniej: -3 st.Niestety jest też lekka mgiełka i chwilami trwa nieśmiała dostawa białego.Już przy zsiadaniu z krzesełka wita mnie ulubiony widok - sztruks! Ruszam i otwieram sezon narciarski na Czantorii! Tuż za mną wspomniany wcześnie pan z córeczką.Jak się okazało,to byli goście z Czech.Tak więc na stoku chwilowo była przewaga obcokrajowców... Chwilowo,bo później pojawiły się jeszcze dwie osoby.Generalnie najczęściej miałem przed sobą taki widok: Przy odrobinie szczęścia trafia się jakiś narciarz... Może wspomnę o warunkach narciarskich,bo te były całkiem dobre.Było jedno miejsce odgrodzone,ale tak po za tym polana przygotowana na całej szerokości.Może nie mają tam specjalnie talentu do gładzenia stoku,ale też przy tej ilości śniegu trudno było się do czegoś przyczepić.jak dla mnie super.Tylko czy mi coś kiedyś przeszkadzało? Przy okazji było obowiązkowe tarzanie w śniegu,a właściwie przytulanie sztruksu.No co?Zimę trza odpowiednio przywitać! Powiem jeszcze,że choć ta polanka to łatwa traska jak słynna Ice Arena w Szczyrku,to jedna tutaj jakoś szybciej się rozpędza i można lepiej pokręcić.Do tego,dzięki niskiej frekwencji i braku tłumów z dziećmi na sankach czy dupolotach,można zasuwać bezstresowo.Tydzień temu,czasem musiałem czekać,aż trafi się luka... Przy okazji przyglądałem się,jak idzie naśnieżanie dalszej części stoku,bo armatki naparzają!Mało tego,ratrak też już tam śmigał.Robi to złudne wrażenie,że można by zjechać na sam dół.Nic bardziej mylnego! Przy dole jest zielona łąka... Pośmigałem dobre 4 godziny,aż mnie kolana zaczęły boleć. Czas więc wracać. Trzeba podejść do góry i na krzesełko.W tym momencie pojawiło się nawet jakieś większe okienko pogodowe.Szkoda,że te chmury się nie rozeszły,bo byłyby fajne widoki.Ale nie ma co narzekać,mimo krótkiej trasy pośmigałem całkiem zdrowo! Zadowolony wracam na dół,przez ścianę mgły... Na dole mały Zonk... Otóż nie da się dojść z krzesełka bezpośrednio do budynku,gdzie są kasy.Trzeba zejść po schodach,obejść i znów do góry.To bardzo niewygodne,zwłaszcza w butach narciarskich i ze sprzętem na ramieniu.Czemu ustawili jakiś płotek,gdzie normalnie było przejście? Chyba tylko oni wiedzą... PS.Ma jakiś problem ze zdjęciami,zaraz postaram się poprawić.1 punkt
-
Eee tam Zonk,wybierze się najlepsze 2 dni z kwietnia i będzie WZF w dobrych warunkach! :wink:1 punkt
-
co robie zle pomocy !!!! Ja bym przewrotnie zapytał: a co robisz dobrze wg ciebie? Jak dla mnie to trzeba cię ulepic jakby od nowa, od podstaw - żadne pojedyncze uwagi nic nie dadzą, zwłaszcza typu "kolano tu, biodro tu, a ręce tam". Instruktor od podstaw, po nastu latach będzie trudno ale opłaci się: więcej techniki = więcej fun Uwag typu " instruktor to dla dzieci" nawet nie chce mi się komentować, wiem tyle, że jest dokładnie odwrotnie Kijki niezbędne, nie za krótkie.1 punkt







