Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      61

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. keisyzrk

    keisyzrk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      669


  3. jodek1

    jodek1

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      1 012


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2016 w Odpowiedzi

  1. Skolnity - Cieńków - KlepkiSkolnity:Tak jak opisał wyżej marcinn, dzisiejsze warunki zaskoczyły na plus, przynajmniej przez pierwsze 3 godziny. Od godziny 11 każdorazowo przy zjeździe z krzesła, dało się słyszeć zgrzyt minerałów na ślizgu narty - to już było nie na moje nerwy... odpuściłem. : Dzisiaj miałem przyjemność poznać Marcina (marcinn) i jego przemiłą szwagierkę Magdę - dzięki za towarzystwo i (mam taką nadzieję) do następnego... :smile: Cieńków:Miała być Nowa Osada, ale jak zobaczyłem, samochody zaparkowane już na dole, to tylko wcisnąłem pedał gazu :biggrin:. Na Cieńkowie sporo luda, ale o dziwo do krzesła do 5 minut. Śniegu dużo więcej niż na Skolnity, mokry i ciężki. Są przetarcia łatwe do ominięcia, i spory tłok na trasie. Największym problemem były muldy i odsypy, dla początkujących warunki bardzo trudne. Brak oblodzeń i minerałów. Klepki:Armagedon frekwencyjny :eek:, miękko, ale praktycznie bez przetarć i minerałów. Od godziny 14 dużo więcej luzu na stoku i około 3-4 minut czekania do krzesła. Wiem, że Klepki to stok "nikczemnie łatwy" :tongue:, ale jak tylko zrobiło się luźniej, to banan na twarzy i jazda w kopnym śniegu trzymały mnie tam do 16. :stupid: Podsumowanie:Skolnity się kończą... może jeszcze w następnych dniach dwie godziny z rana, na nartach "gorszego sortu" : (Jaaarek, :cheerful: Ty mój idolu...) - chyba, że coś dosypie. Cieńków i Klepki jeszcze trochę wytrzymają, ale problemem są wysokie temperatury i spora frekwencja - po południu jeździ się w kopnym śniegu.
    19 punktów
  2. Białka Tatrzańska Odwiedziłem w weekend Białkę - mimo dodatnich temperatur warunki bardzo dobre, ludzi bardzo dużo szczególnie na pasiece (największa łączka) kolejki jednak jak były to niewielkie 2-5 minut.Prawie cały dzień spedziliśmy na dwójce tam praktycznie bez kolejek a po godzinie 16 wręcz pusto , w słonecznych miejscach po południu miękko ale bez przetarć i śniegu jest bardzo dużo, starczy na długo.Nowe narty przetestowane nawet syna zaciekawiły Zdjęć dużo nie robiłem bo to już enty raz w białce :stupid:
    17 punktów
  3. Skolnity-WisłaTak jak wczoraj było uzgodnione z ranka 2 godzinki na Skolnity w WiśleNa miejscu jesteśmy o 7.40 na górnym parkingu,chyba jako pierwsiChwilkę po na dojeżdża kolega Krzysztof (keisyzrk). Pozdrawiamy milo było poznać w realu :happy:Kupujemy poranne skipasy i na stok Twardo,naprawdę twardo co jest zaskoczeniem gdyż tem. oscyluje w okolicach 8 stopniOczywiście że są przetarcia duże i małe i minerały ale przy frekfencji 7 osób można było se nieżle pojeżdzićJak nic się nie zmieni w pogodzie to stacja może mieć ciężko dotrwać do weekendu :
    16 punktów
  4. Po wciągnięciu się jedziemy do krótkiego Juliana - przy nim kolejka na ok. 5 minut. Szybko nim wyjeżdżamyni jedziemy w stronę Golgoty. Co Wy na to, żeby w tym miejscu trasa z lewej strony przechodziła tunelem pod orczykiem (który by się trochę podniosło) i wychodziła niżej? Warunki na tej łatwej trasie dobre - bez większych muld i przetarć. Na Golgocie warunki trudne - dużo muld i przetarć w niższej części. Po zjeździe (ok. 14:35) pakujemy się do busa i jedziemy po samochód i do Korbielowa. W sumie zjechaliśmy w Szczyrku 24 km w dół. Filmiki z COS-u, SON-u i Korbielowa postaram się dodać jutro - internet wolno działa i nie chcą się załadować.
    10 punktów
  5. Dzisiaj w końcu odwiedziliśmy COS i SON. Rano na dole nie wiało, słońca niewiele, a przez Skrzyczne przetaczały się chmury. Na bezpłatny chodnikowy parking dojeżdżamy przed 8. Kupujemy karnety na 4 dni i hop do krzesełka. Miłą niespodzianką była możliwość jazdy kolejką z przypiętymi nartami . Podczas jazdy na Jaworzynę wiał porywisty wiatr. Dlatego jeszcze lepszą niespodzianką były czynne bubliny na Skrzyczne. Bubliny na kanapach się przydały, bo powyżej Ondraszka bardzo mocno wiało. Byliśmy niemal pewni, że zaraz je zamkną. Całe szczęście wiatr potem zmalał. Od razu kierujemy się na FIS, którym zjeżdżamy do dolnej stacji orczyka. Świeży, miękki sztruks powoduje, że po trasie jedzie się bardzo przyjemnie. Jak zjechaliśmy, to tata mówi, że 2-3ścianki są jak na czarnej. Na to ja, że to jest czarna trasa. Tata odpowiedział, że on na czarną tak od razu nie chce, więc będzie po niej jeździł jak po czerwonej :wink: Jak widać, ludzi prawie w ogóle nie było. Orczykiem wyciągamy się na górę i tym razem jedziemy do talerzyka na Dolinach. Fragment FIS-u poniżej orczyka dobry, ale z licznymi przetarciami. Sam dojazd do talerzyka po ciemnym, ziemistym śniegu. Talerzyk... cóż. Szkoda Mullera (zachował się jedynie fundament dolnej stacji) ale talerzyk jest wygodniejszy i (jak dla mnie to jedyny jego plus) dojeżdża tuż pod Mostostala na górę. Cały czas nie mogę pojąć, dlaczego ten Tatralift nie mógł stanąć z boku albo chociaż nie mogła zostać zachowana jedna pamiątkowa podpora (wyeksponowana np. na dole). Potem jedziemy FIS-em i od Grzebienia Kaskadą do bublin. Trasa ze świeżym sztruksem przyjemna, chociaż było sporo małych przetarć. Za którymś razem pojechaliśmy też trasą Jaworzyna-Doliny. Przetarć brak, bardzo miękko. Wraz z upływem czasu ludzie zaczęli przybywać. Za to chmury zaczęły odpływać (wcześniej przez ok. 15-20minut prószył śnieg).
    7 punktów
  6. Sam początek trasy ze Skrzycznego przeszliśmy (bo jest tam pod górkę). Podobnie przez pierwsze kamienie. Tuż za nimi założyliśmy narty. Tata wziął jeden kijek, ja drugi i jedziemy! Daleko nie zjechaliśmy. Śnieg się właściwie skończył. Całe szczęście bez odpinania nart udało się to pokonać. Dalej po płaskim "bawiliśmy się" w kanoe - odpychaliśmy się kijem jak wiosłem. Potem zacząłsię upragniony spadek i KONIEC Z KAMIENIAMI! Odbijamy w prawo i na spokojnie jedziemy w stronę trasy z MS. Śnieg był mokry - tępy. Jak widać nie tylko my tędy jechaliśmy : Szybko docieramy do trasy nr.2, która jest pięknie wyratrakowana. Ludzi brak. Do Hali Skrzyczeńskiej warunki świetne - miękko i prawie nienaruszony sztruksik. Na Hali okazauje się, że orczyk na górę nie działa z powodu silnego wiatru. Chyba zaczynają się przyzwyczajać do kanap - wiatr wieje, wyciąg stoi. Z Hali jedziemy zamknięta "czwórką" na Suche. Warunki dobre - stok wyratrakowany- do czasu, aż skończył się śnieg na trasie. W jednym krytycznym miejscu przejechaliśmy przez wrzosy, niestety potem kawałek trzeba było przejść.
    7 punktów
  7. Z Soliska wyjechaliśmy przed 15. Wcześnie, bo na 16 chcieliśmy znaleźć się w Korbielowie. Na parking przyjechaliśmy o 15:57. Kupujemy dwa wieczorne karnety za 20zł na krzesło Kamienna-Solisko i ruszamy do dolnej stacji 4-osobowej kolei krzesełkowej firmy LST. Przepustowość wynosi 2381os/godz, prędkość 2,6m/s. [ATTACH]27492[/ATTACH]Już z kolei widać, że trasa jest wymęczona po całym dniu - sporo muld i przetarć. Przez prawie cały czas jeździliśmy trasami 1 i 3. Na tej bliżej Jontka warunki dostateczne - na górze bez muld i większych przetarć. Na wysokości dolnej stacji Jontek Express na trasie była woda i przetarcia. Potem zaczęły się muldy. Na samym dole sięgały kolan. Było tam też sporo przetarć. Na trasie od strony Baby warunki dobre - na górze bardzo mokry i ciężki śnieg - łatwo było o wywrotkę. Niżej było lepiej - bez większych muld i przetarć. Do ok.17:15 na odcinku ok 80-100m został rozstawiony slalom dla szkółki. Przy dojeździe do krzesełka duże muldy, ale bez przetarć. O 18 zrobiliśmy krótką przerwę w Bacówce. Trasa na Babie wyglądała tak:Ostatni zjazd zakończyłem o 20:00. Dzień narciarsko bardzo udany. Trzy ośrodki jednego dnia rzadko się odwiedza :wink:[ATTACH]27493[/ATTACH]Dla miłośnika ratraków [ATTACH]27494[/ATTACH]
    7 punktów
  8. Potem zjechaliśmy na Solisko. Trasa w złym stanie - spore muldy i przetarcia. Na dole czekało wojsko :eek: Po wjeździe na Suche i na Halę S. jedziemy czerwoną "siódemką". Można ją opisać krótko - mokry, ciężki śnieg, muldy i w jednym miejscu duże przetarcia. Raz się na niej wywaliłem (przy skręcie narta przyczepiła się śniegu). Po drugim zjeździe jedziemy na Solisko. Tam idziemy do orczyka na Golgotę. Ludzi niewiele.
    6 punktów
  9. Na koniec chcieliśmy pojechać Ondraszkiem, ale podobno jest miejsce, gdzie nie ma w ogóle śniegu, więc zrezygnowaliśmy na rzecz Kaskady Przez niemal całą trasę warunki dostateczne - przetarcia były, ale do ominięcia. Wszędzie "mokry lód" - jeśli przyjdzie mróz, to nie będzie się tam dało jeździć. Niestety na ściance Kaskady śniegu dość sporo brakowało - przejazd (a właściwie zsuwanie się bokiem) o szerokości 0,5m z kamieniami, które po drodze wyrzucałem. Potem znów dobrze. Potem od razu wjechaliśmy na Skrzyczne i krótki marsz do schroniska. Tam chwila przerwy na obiad i napisanie krótkiej relacji :wink: Zanim jednak weszliśmy do środka, przeszliśmy się kawałek "trójką". W schronisku jeden z narciarzy powiedział, że na Małe Skrzyczne nie da się dostać, bo nie ma śniegu na trasie. Nie za bardzo chciało nam się iść na piechotę z nartami, ale z drugiej strony zjeżdżać krzesełkami w dół i potem busem do Soliska też się nie chciało. Zaryzykowaliśmy. Nie żałujemy.
    6 punktów
  10. Cześć Właśnie wróciłem z Cz.G. gdzie byliśmy spora ekipą rodzinną i parę spostrzeżeń natury ogólnej mi się nasuwa: 1. Cz.G jak zwykle pełna profeska. Pomimo bardzo wysokich temperatur stok przygotowany idealnie. Dwa dni niskich temperatur wykorzystane przez ekipę na maksa - śnieżenie non stop. Pompa ciągnąc wodę do zbiornika działa non stop. Zbiornik sprytnie powiększony. 2. Obsługa w każdym calu idealna a nękani telefonami kierowcy busów działają w sposób niezwykle sprawny i najszybszy możliwy. 3. W sobotę impreza freestylowa połączona z konkursami na najlepszy trick, testami desek i eliminacjami do wieczornego przejazdu przez knajpę. Bardzo interesująca impreza nawet dla zwykłych oglądaczy potrafiących - tak jak ja - odróżnić jedynie prostego back-flipa od front. Niektóre tricki naprawdę ekstra. Wielu uczestników. Sporo bardzo fajnych gości, głównie deskarze ale narciarzy tez było parunastu. Jak będę miał chwilę a Kacper wenę to wstawimy jakieś filmiki. Impreza wieczorna naprawdę ekstra - skakali nawet goście na rowerach. Organizacyjnie bez zarzutu. 4. Po raz kolejny okazało się, że jakby stok nie wyglądał - dobrze na nim spisują się narty sportowe lub jak najbardziej do sportowych zbliżone. To jednoznaczne zdanie 100% narciarzy, którzy tam byli i reprezentowali poziom co najmniej średni. Mieliśmy do dyspozycji około 20 par różnych nart w różnym wieku i o różnej charakterystyce od narty reklamowanych jako "całodzienne" typu salomon Enduro, dynastar Legend poprzez freestylowe, zbliżone do sportowych Rossignol Master, Hero, fischer i sportowe serwisówki - dynastar Sl i GS w wersji damskiej. Dla mnie wygrał Master, syn jeździł praktycznie tylko na dynastar Speed Course FIS R20 Racing - choć obie narty były w wersji damskiej i wydawały się za krótkie. Dziewczyny wolały slalomki: Hero i dynastar Omeglass. Jednak Hero to była nowa narta w wersji sklepowej a dynastar to 10 letnia narta serwisowa, która teoretycznie powinna już być paścią. Potwierdza się więc różnica pomiędzy sklepówkami i nartami serwisowymi. Reszta nart po jednym czy dwóch zjazdach przeleżała sobie spokojnie w szafkach. Marcin ćwicz jazdę na dolnej narcie pilnując śladu - żeby się nie obsuwała. Próbuj skręcać na jednej narcie z kontrola śladu. Pamiętaj o głowie - patrzymy przed siebie i w dół. Pozdrowienia serdeczne
    5 punktów
  11. Stubai we wtorek.Wczoraj wiało, a dziś jeszcze mocniej. Do godz 12 było o.k. Później zaczęto zamykać wyciągi. Wiatr wzmagal się, nadeszły chmury, zaczął padać drobny śnieg. Zrobiłem sobie przerwę. I to był błąd. Powinienem od razu wiać z lodowca. Jak pozamykali wszystkie wyciągi pozostało jedynie ewakuować się gondola na dol. Odstałem w kolejce 3 kwadranse , może więcej. Później gondola jechałem na dol drugie tyle. Co chwilę stawała z uwagi na zbyt duży wiatr. Wagonikiem bujalo , a ze ja pilotem nie jestem, strach miałem ogromny. A tak dobrze dzień się zaczynał, na stacji pośredniej Częstowano narciarzy paczkami. Co prawda daleko im było do naszych z nadzieniem różanym, ale miły gest się liczy! Szczęśliwie moje stopy osiągnęły grunt i dotarły do Innsbrucka, a tam mnóstwo przebierańców w knajpach, pubach i na ulicach. Bawi się towarzystwo! Ja odpoczywam, jutro nowe wyzwanie!
    4 punkty
  12. Niestety nie.: Tylko zmianę pogody. A czy na lepszą czy gorszą to już indywidualne odczucia. I tu znów trzeba by powołać się na historię filozofii po góralsku księdza J.Tischnera. ..." no bo cóz powie ło słonku tyn co posioł buroki? - no ze źle" ..." no a,cóz powie ło słonku tyn co susy siano - no ze dobze" "No syćkim nie wygodzis!!!" :cheerful: Z racji zawodowych się cieszę,że jest ciepło. Jako narciarz wolałbym prawdziwą zimę. No syćkim nie wygodzis! :biggrin:
    4 punkty
  13. W nocy z 9/10 i jutro intensywne opady na południu Polski :deszcz,snieg/ deszcz i śnieg oraz spadek temperatury wieczorem 10.02 moze padac śnieg również poza górami ,czyli np. w Katowicach i Krakowie. Suma opadów 20-50mm , czyli wysoko w górach może spaśc ponad 30cm sniegu ,ale wiatr bardzo silny to pokrywa nierówna.Od wtorku chłodniej ,ale poza wysokimi górami powyzej zera ,do nawet plus 7.
    4 punkty
  14. Dwa wczorajsze filmiki z Korbielowa [video=youtube;XG9tTrup834] [video=youtube;0FmYh06946Q]
    4 punkty
  15. Wtorek - 02.02Lodowiec HintertuxPo bardzo ciepłym poniedziałku, tęsknimy za prawdziwą zimą i mrozem. Postanawiamy poszukać ich na lodowcu Hintertux. Jest to nasza pierwsza wyprawa na Tux i pierwszy wniosek jest taki, że należy się tam zbierać jeszcze wcześniej. My ruszamy z kwatery o 8 rano, ale dojazd, parkowanie w garażu podziemnym i jazda kolejkami zajmuje nam ponad godzinę. Na dolnej stacji gondoli jest niemożliwie ciepło, ze zgrozą stwierdzam, że -1 stopień jest dopiero na Gefrorene Wand, na wysokości 3250m. Nie pozostaje nic innego jak jazda w górę i w górę. Na szczęście, jak wnioskuje po stanie stoków, w nocy musiał wszędzie być lekki mrozek, bo jest twardo i szybko. W końcu. Na początek idzie 3 - cudna, szeroka, z fajnie nachylonymi fragmentami. Potem przenosimy się na 5, nieco krótką, ale też porządnie nachyloną czerwoną trasę. Uwaga tylko na niewyprzęgane krzesło, potrafi nieźle kopnąć. Potem wjeżdżamy Gletcherbus 3 na Gerforene Wand, najwyżej jak się tylko da, tam też są dość wymagające, ale dające mnóstwo frajdy trasy. Potem jeździmy 6-osobowym krzesłem i orczykami, trasy już trochę puszczają, ale właściwie cały czas jeździ się bardzo przyjemnie i hmmmm... zimowo, co jest bardzo miłą odmianą po pierwszych dwóch dniach. Na koniec dnia zjeżdżamy w dół 2, szału nie, stok już mocno puścił, wszędzie odsypy. Postanawiamy jeszcze zaryzykować wjazd krzesłem na trasy oznaczone nr 17 i przeżywamy szok, mimo późnej pory i plusowej temperatury jest tam twardo, bardzo twardo, wręcz betonowo i szybko, ależ frajda!!! Tylko jedna uwaga apropos tej trasy oznaczonej barwą niebieską, raczej nie jest to trasa dla początkujących, pierwsza ścianka jest bardzo solidnie nachylona, a w czasie naszego pobytu mocno lodowa. Ech ci Austriacy :wink:Ogólnie był to niezwykle udany dzień, lodowiec Hintertux nie bez kozery jest określany "najlepszym lodowcowym ośrodkiem Europy". Przy dobrej pogodzie określiłabym wypad na Tuxa jako pozycję obowiązkową.
    4 punkty
  16. Pozdrowienia z Going am Wilder Kasiser Na miejsce dotarliśmy o 10 , trasa przez St Johan in Tirol zjazd za Salzburgiem, po drodze mgła i komunikaty o korkach na granicy AT/GER . Swoją droga kilka busów z Typami o mało narciarskiej urodzie spotkaliśmy na parkingach ... no ale może 2035 będzie zimowa olimpiada w Katarze :stupid:Jazda od 12 według Ski Trackera 27,24 i 5908m w 4h 11m oczywiscie z 8 latkiem :)Trasy w słońcu to ciepło i upał typowo wiosenne nartowanie więc katowaliśmy wszystkie opcje trasy 100. Jutro planujemy pojechać trochę dalej
    3 punkty
  17. Po 13 zaczęliśmy iść w stronę Małego Skrzycznego. Kawałek na początku dało się zjechać, ale potem śnieg się skończył Kilkadziesiąt metrów na piechotę i znowu można wpiąć nartki. Ruszamy i... lód. Wszędzie lód i przetarć praktycznie nie ma. Dzięki temu bardzo szybko dojeżdżamy do "dwójki" i do Hali Skrzyczeńskiej. Wyciąg na Małe Skrzyczne działa, więc się na nie wciągamy. Łatwa, niebieska trasa jest pozbawiona lodu. W zamian za to jest trochę przetarć w kilku miejscach. Śnieg idealny - lekko mokry. Z Hali S. jedziemy "siódemką" na Suche. Bez dużych muld. Śnieg mokry, ale nie aż tak jak wczoraj. Przetrcia są w jednym miejscu, dobrze oznakowane. Z Suchego prosto do Soliska. Trasa z mokrym i ciężkim śniegiem. Przetarć najwięcej na ściance. Wyciągamy się do krótkiego Julka i nim na Wierch Pośredni i dwa razy zjeżdżamy 10 na Halę Pośrednią (Juliany). Przetarć trochę było, ale do ominięcia. Śnieg mokry, bez muld. Potem od górnej stacji Julianów trzeba trochę przejść do trasy 12 i 8. Trasa dobrze przygotowana (jak na te warunki). Bez muld i przetarć. Dalej jedziemy Golgotą. Warunki dostateczne/dobre. Muldy i przetarcia. Śnieg mokry, ciężki. O 15:18 pakujemy się do busa i kończymy jazdę. Wcześnie, bo jeszcze na Zapalenicę podskoczyłem (relacja ze zdjęciami w weekend).
    3 punkty
  18. Dziś zaliczyłem Stubai. Ośrodek znany i wiele razy opisywany. Skupie się na własnych spostrzezeniach. Ludzi sporo, ferie niemieckie, austriackie i kij wie jakie jeszcze. Dziś było nawet słonecznie. Przeszkadzało tylko bo pi..., znaczy bardzo mocno wiało. Dla.mnie mieszkańca kielecczyzny wiatr nie powinien stanowić ponoć problemu, ale ten nasz ma się tak do stubaiskiego jak złotówka do euro. Dzień udany. Jutro może powtórka, kto to wie? Teraz parę obrazków.
    3 punkty
  19. Panowie policjanci jakby troszeczkę bez przekonania podeszli do gościa. Kontrolowany musi wykonywać polecenia wydawane przez kontrolującego policjanta. Policjant ma prawo nam (kierującym zatrzymanym do kontroli) nakazać np.trzymanie obu rąk na kierownicy.Nie wykonanie tego polecenia może skutkować użyciem środków przymusu bezpośredniego np.kajdanek. Ma prawo na przeszukanie zawartości pojazdu i to kierujący musi uczynić.Może przeszukać bagaż osobisty ale za zgodą właściciela bagażu.Jeśli właściciel bagażu nie zezwala a zachodzi uzasadniona konieczność to wówczas jesteśmy zmuszeni udać się z policjantami na posterunek. ======================================================= A teraz jak 20kilku letni MB poczynał sobie z czeskimi policjantami. Otóż identycznie jak ten gostek na filmie. W rejonie Trzyńca w Czechach gdzie kiedyś bywałem niemalże codziennie,czescy policjanci "polowali na Polaków.(późne lata 80te XXw.) Kontrole kończyły się bardzo różnie.W przypadku np.braku posiadania Koron czeskich na opłacenie "pokuty" bardzo chętnie został zatrzymywany paszport.Należało udać się do banku celem wymiany waluty.Bankomatów ani kantorów to wtedy nie było. I należało wrócić do miejsca w którym wcześniej było się zatrzymanym do kontroli. Nagminnie i złośliwie panowie policjanci odjeżdżali oczywiście z tego miejsca,tłumacząc się innymi obowiązkami służbowymi.I szuuuuukaj wiatru w polu. W polskim paszporcie był drobnym druczkiem taki mniej więcej tekst: Paszport jest własnością PRL i oddawanie czy udostępnianie jest osobom trzecim jest karalne. Ochoczo dawałem prawo jazdy do kontroli ale z paszportem robiłem identycznie jak gostek na filmie.Tłumacząc spokojnie policjantowi,że pokażę kartka po kartce ale do jego rąk nie dam. Tłumacząc się zapisem w paszporcie. Aż kiedyś usłyszałem wypowiedziane z podziwem: podivejsi jaky hitrak. Zostały mi zwrócone dokumenty i odjechałem spokojnie w kierunku domu.
    3 punkty
  20. Pozdrowienia z Leitnera od leitnera :biggrin:
    3 punkty
  21. Całkowicie się z tym zgadzam. Po niedzielnym szusowaniu w Hochkoenig's Winterreich jak zawiozłem wczoraj ekipę do Flachau to usłyszałem - 'Czemu nas przywiozłeś do Białki?" - kolejki masakryczne i tłok taki , że lepiej nie mówić. ...
    3 punkty
  22. Ja Hochkonig stawiam o klasę wyżej od przereklamowanego i tlocznego Falachau/Wagarain,
    3 punkty
  23. Wszystkie Wasze argumenty mają tzw. plusy ujemne i plusy dodatnie i nie ma z nimi polemizować. Natomiast od siebie tylko powiem, że zawody w Korei podobały mi się bardzo, zarówno DH i SG. Natomiast od siebie tylko powiem, że coś takiego jak tegoroczny Kitzbuhel i Santa Caterina to była porażka i takie zawody nie powinny się odbyć. Howgh :smile: Pozdrawiam,
    3 punkty
  24. Bałtów +11 Kolejny, bo czwarty dzień z rzędu na nartach, to ponownie Szwajcaria Bałtowska. Warunki jakże inne :eek: Temperatura +11, cukier, mokro, ciężko - na stoku tak jak na parkingu - full (ferie mazowieckie i tani poniedziałek). Odsypy i grząska powierzchnia stoków. Iście wiosennie skoro tuż obok górek na popasie zjawiło się stado tutejszych lam... Dzisiaj lajtowa jazda z początkującym kumplem. Na stok zabieram obydwie swoje pary nart i jeździmy na nich wymieniając się nimi - zdecydowanie Aero Xy w takich warunkach sprawdzają się lepiej. Mimo sporej ilości narciarzy da się uchwycić moment, że na stoku pustka. Głównie jeździmy na najłagodniejszym stoku - udzielam kilku rad i wskazówek początkującemu. W takich warunkach, gdy narta zapada się w mokrym i sporo ważącym cukrze nie ma miejsca na szarże. Przez chwilę wychodzi słońce...a pod krzesłem nawet znośnie. Kończymy jazdę pysznym obiadem... ...a jak ktoś jeść nie lubi - może prosto na nartach zajechać do Mikołaja: Na całość relacji i do obejrzenia wszystkich fotek zapraszam jak zwykle do swojego kącika pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Ba%C5%82towska?p=231666&viewfull=1#post231666 pozdrawiam marboru
    3 punkty
  25. Wróciliśmy wczoraj. Wyjazd bardzo udany, pogoda piękna, jeden dzień mglisty, podczas którego spadło mnóstwo świeżego śniegu. Skończyło padać koło 17tej i na następny dzień ten święży śnieg elegancko był wyratrakowany. Miejsce określam jako idealne do wypadu w kilka świetnych rejonów narciarskich. Dla zaawanowanych oczywiście świetne trasy z Ciampinoi słynne Saaslongi. Dla rodzin z dziećmi świetna Plan de Gralbe, doskonale dostępna z naszego apartamentowca, wychodziliśmy w butach, 5 minut do gondoli. Jeśli chodzi o info o szkółka dla dzieci to nasz syn chodził do sci scuola 2000, byliśmy bardzo zadowoleni, zrobił duże postępy, obecnie może zjeżdzać już swobodnie nawet czerwonymi trasami, na czym nam zależało, żeby w przyszłości mógł już z nami wyjeżdżać gdzieś dalej. Szkółka jeździ na fajnych trasach pod Danter, o czym pisał mareknot, korzystają z orczyków. Dwa ostatnie dni zjeżdżali już z Danter. Szkółka 3 godziny dziennie, koszt 254EUR. My jeżdziliśmy też w Corwarze (z Selvy na nartach, z dzieckiem dojazd około 30 min), i Ortisei na Alpe di Siusi. Ośrodki typowo pod dzieci, trasy dość łagodne, ale zaawansowani też znajdą coś dla siebie. Trasy przygotowane świetnie, śniegowo bardzo dużo śniegu na trasach, wszystkie trasy i wyciągi otwarte. Infrastruktura świetna, wszystko dobrze zorganizowane, nie ma się do czego przyczepić. Apartamenty również polecamy, byliśmy z tej sieci również w Madonna di Campiglio i jest czysto, wygodnie, blisko. Mają fajne ski roomy. Każda szafka wyposażona w grzałki na buty, wygodne wyjście itp. Cenowo region trochę droższy. Skipassy dla osoby dorosłej-Dolomiti Superski 275 EUR, w naszym odczuciu warto kupić, jeśli ktoś lubi zwiedzać to w ciągu tygodnia wykorzysta możliwości, które daje duży karnet, dostęp do wszystkich miejscowości i ośrodków Sellarondy. No i oczywiście kulinarnie bardzo udany wyjazd. Polecamy:-)
    3 punkty
  26. Przetarć prawie w ogóle nie było (istniejące dało się spokojnie ominąć). Mitek, wiem, że przy skręcie narta nie powinna zsuwać się, ale na tym lodzie bałem się mocno "położyć" (tak, jak zawodnicy - inaczej by się nie dało). Mimo tego czasami udawało mi się zrobić kilka dobrych długich skrętów. Staram się patrzeć w dół - pomaga to też przy kręceniu filmików. Nagrałem dzisiaj jeden z FIS-u, ale coś się pupsuło i nie mogłem go odtworzyć Po kilku zjazdach ludzi pojawiło się trochę więcej (ale kolejek nie było), dzięki temu sztruks został trochę bardziej nadszarpnięty. Niestety z góry cały skrojony śnieg zwiewało w dół i wyłaził gładki lód. Ok. 10 zrobiliśmy przerwę na oscypek z żurawiną u Józka w Hiltonie. W środku piec wciągał dym do środka, czyli nadchodzą ZMIANY! :smile: Temperatura +5. Po przerwie wciągamy się na samą górę i ciśniemy do orczyka. Orczykiem na górę i prosto do krzesełek. Pierwszy raz w życiu zjeżdżałem krzesełkami w dół. Na dole jesteśmy o 11:30. Dlaczego? 1. Bubliny stoją 2. Ach to marzenie... zobaczyć urządzenia kolejki. Nie pozostało nic innego, jak załatwienie jednej sprawy z Kierownikiem kolei linowych i telefon do przedstawiciela Leitnera na Polskę (przedstawiciel jest Słowakiem) i hop z powrotem na Jaworzynę. Tym razem na taśmę i 30-40minut przerwy. Narty zostawić. Aparaty wziąć i do sterówki! :applause: Wszystkie zdjęcia wrzucę na forum po powrocie do domu. Póki co wstawiam kilka. Tu widać wykres prędkości wiatru na trasie kolei (czujniki są na trzeciej i ostatniej podporze). Od 65km/h prędkości wiatru kolei stoi. Wczoraj stanęła o 13. Potem wraz z Panem od kolejki weszliśmy do garażu. A na koniec wisienka na torcie, czyli stacja napędowo-napinająca. Od pracownika dowiedziałem się sporo, niestety spora część wiedzy wyleciała... za dużo tego ;-) Trochę jeszcze pogadaliśmy i znów jedziemy na Doliny. Wciagamy się orczykiem i do SON-u.
    2 punkty
  27. Jo nic a nic z tego nie klapuja.:wink: Cheba nad nachtkastklikiem.: ++++++++++++++++++++++++++ Tyn ślonski sapieron próbujre zagionć leitnera warszawioka.: Jo musza go bronić.:happy:
    2 punkty
  28. Dzisiaj przez przypadek trafiłem w necie na ciekawy filmik dotyczący naszych praw na drodze... ...nielegalny pomiar Iskrą 1, próba wejścia w posiadanie prawa jazdy przez policje. Co się dalej wydarzyło? Spójrzcie. [video=youtube;BRBgtIhvAYo] Bardzo ciekawy kanał na YT: https://www.youtube.com/channel/UCOU-GZ7hOiIPrpBqlbnDiww
    2 punkty
  29. 2 punkty
  30. Pogoda ... nadal ciepło, rano stoki ok ale od południa to na południowych stokach wiosenna kaszaDzisiaj trafiliśmy na możliwość bezpłatnego testowania nart ELAN .... GS miodzio coraz bardziej dojrzewam do takich nart
    2 punkty
  31. Lubie takich domorosłych ciołków w typie stonogi co robia z siebie gwiazdy w internetach. Dodatkowo jeszcze ten śmieszny prawnik.
    2 punkty
  32. I dlatego wygląda to tak jak nasza Zakopianka:stupid::wink:
    2 punkty
  33. Znakomita większość gospodarzy w sezonie wynajmuje w cyklu sobota-sobota.
    2 punkty
  34. To co widać na zdjęciach przeraża :sorrow:
    2 punkty
  35. W SON-ie warunki średnie. Na trasie nr.3 Skrzyczne - Hala Skrzyczeńska na początku 90% kamienie, ziemia i trawa* a 10% śnieg. Mimo tego da się zjechać bez odpinania nart. Śnieg mokry, bardzo tępy. Wyciąg na Małe Skrzyczne zamknięty z powodu wiatru. Trasa nr. 4 Hala Skrzyczeńska-Suche warunki dobre/dostateczne/brak (czasami nie było w ogóle śniegu). Tam, gdzie leżał, był mokry i ubity (wyratrakowany). Trasa nr.7 H.S. - Suche zdegradowana (było ok.13). Duże muldy, sporo przetarć. Przy zakręcie w lewo na środku trasy brak śniegu. Śnieg mokry, bardzo ciężki. Trasa Suche - Solisko jak wyżej - spore muldy, warunki trudne. Ludzi mało. Potem pojechaliśmy na drugą stronę.Na trasie przy krótkim Julianie bez większych przetarć. Muld nie było. Warunki dobre. Golgota, jak to Golgota - ciężka i trudna. Muldy, śnieg mokry, ciężki. W dolnej części trasy sporo przetarć. Dłuższa relacja z filmikami pojawi się późnym wieczorem. Teraz jadę do Korbielowa. Jak coś to niebiesko-granatowa kurtka, ciemno niebieski kask z nalepami skionline.pl i zazwyczaj kamerka na kasku
    2 punkty
  36. Byłem na stoku wczoraj i dziś. Warunki bardzo słabe, śniegu jest góra 30 cm, przetarcia i masa kamieni, te większe pan z obsługi zbierał po południu :sorrow: Także tylko większy opad lub mróz i naśnieżanie są w stanie uratować ten stok przed totalnym roztopem. Jutro odpuszczam, w tym stanie to warunki tylko dla desperatów.
    2 punkty
  37. Cześć wszystkim, obiecałam Wam relację z wyjazdu, chcę się z tego wywiązać, choć zasiadam z mieszanymi uczuciami, bo narciarsko nie było wyczynów, pogoda nie powalała, nastąpiły losowe komplikacje, zdjęć mam zaledwie garść, ale może komuś moja pisanina się przyda i będzie miał jakieś ścieżki Zillertalskie lepiej przetarte. Zatem zaczynamy: sobota 31.01 Wyruszamy z domu w Szwarcwaldzie planowo o 3.30 w nocy, by o 4.30 spotkać się z resztą ekipy na ekspresówce za Mszczonowem. Jedziemy w 9 osób (7 dorosłych +2 młodszych nastolatków), narciarsko umiejętności zróżnicowane. Od dwóch lat jeździmy do Tyrolu "gierkówką", potem S8, A4 do Niemiec, niemiecką A4, 72, w tym roku pierwszy raz pojechaliśmy 93, a nie cały czas 9 i była to dobra decyzja, bo 93 jest znacznie mniej uczęszczana niż 9, na 9 włączamy się za Ingolstadt. W okolicach Monachium tradycyjnie ciasno, ale nie tragicznie. Za Monachium zjeżdżamy z autostrady na Holzkirchen i jedziemy do Zillertal przez góry, niezwykle piękną i widokową drogą. Achensee, Tegnersee - coś przepięknego, w głowie od razu kiełkuje myśl, żeby przyjechać tu latem z rowerami. Podróż przebiega niezwykle sprawnie do momentu kiedy ukazuje się nam wjazd do doliny Zillertal, w świetle zmierzchu widać nieskończenie długi wąż czerwonych światełek. Tak blisko, a tak daleko. Około godzinę zajmuje nam dojazd do tunelu. Powód - w tunelu popsuł się samochód, laweta, niedrożny jeden pas. Minąwszy tunel nabieramy nadziei i prędkości, zostało jedyne 20km do Laimach- naszego celu, niepokoją jedynie komunikaty z nawigacji. Z naprzeciwka jadą karetki, znowu wypadek. Stoimy - 20 minut, pół godziny, bez przejechania ani metra. Widzimy jak wszystkie ścieżki równoległe napełniają się samochodami, ludzie dostają pier******, zaczynają jeździć po polu, wpychają się, zawracają, choć przecież alternatywy nie ma, trzeba to przeczekać. Z kierowców wychodzą zwierzęce instynkty, my też mamy ochotę dobić się własną pięścią. Mija kolejna godzina w ślimaczym tempie, nagle mijamy magiczne miejsce, skrzyżowanie, gdzie wszyscy co bardziej cwani wpychają się na główną drogę i jedziemy. Grubo po 19 meldujemy się w Laimach, gdzie czeka na nas przemiła gospodyni, zajmujemy całe drugie piętro pensjonatu, pod sobą mamy grupę Rumunów, trochę głośnych, ale sympatycznych ludzi. Poznajemy obiekt, wygląda wręcz znakomicie. Z nadzieją czekamy na narciarski tydzień. CDN
    1 punkt
  38. Stara reklama energetyka: [video=youtube;ZdNQOnV1UlQ]
    1 punkt
  39. Cześć Normalna wiosenna jazda. Marcin Jak nie chcesz zniszczyć nart to podstawą jest NIE HAMOWAĆ. Musisz patrzeć przed siebie i rozsądnie wybierać miejsca do jazdy i zatrzymania. Luźne kamienie leżące w śniegu nie zrobią nartom krzywdy gdy się po nich przeleci natomiast gdy na nich zahamujesz albo kamienie są wmarznięte w śnieg lub ziemię mogą zniszczyć narty. Gdy przelecisz przez trawę albo błoto z kamyczkami na wprost też nie powinno się nic stać poza drobnymi rysami wzdłużnymi nie niszczącymi nawet specjalnie struktury. Co innego gdy będziesz próbował skręcać lub hamować. Podobnie chodzenie w takich warunkach to zły pomysł - jak już masz iść to zdejmij narty - bo chodząc robisz w nich punktowe głębokie dziury. Pozdrowienia serdeczne i gratulacje, że dajecie rade nawet w trudnych warunkach a nie roztkliwiacie się jak przysłowiowe baby.
    1 punkt
  40. Widze,że wojsko ma dobre buty do kamuflażu... :tongue: Aż miśkowi głowa odpadła... :wink: :biggrin:
    1 punkt
  41. Trochę Cię poniosło, chyba piszesz o świątecznym Chopoku? Bo teraz praktycznie w ogólnie nie ma kamieni. A za kilka dni otworzą wszystko powyżej 1400m bo ma spaść 1m śniegu:) Szczyrk niestety jest za nisko, do czasu montażu profesjonalnego sytemu naśnieżania będzie taka kicha. Pozdro i miłego jeżdżenia.
    1 punkt
  42. Wczorajszy zjazd FIS-em [video=youtube;eebhOMg0icE]
    1 punkt
  43. To jeszcze krótkie OT w temacie filmowania z narty/buta (proponuje przeniesienie do wątku o kamerach :angel:) : pewnie to zależy od kamery, np w Drifcie mam uchwyt do mocowania na pasku gogli. Ten uchwyt zamocowany na dwóch ski-rzepach, całość opaska + kamera owinięte na nodze sprawdza sie tak: Film zdecydowanie roboczy z przed 2 lat z Chopoka.
    1 punkt
  44. Warunki w województwie lubelskim - Stacja Kazimierz Po wczorajszej jeździe w Szwajcarii Bałtowskiej: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Ba%C5%82towska?p=231420&viewfull=1#post231420 dzisiaj postanowiłem zrobić sobie odmianę i zweryfikować warunki narciarskie w województwie lubelskim. Wybór padł na mój ulubiony ośrodek - Stację Kazimierz w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Pobudka o 5:40, pakowanie auta o świcie - skład wyprawy dwuosobowy: ja i expat. Wskazania termometru samochodowego na plusie, +1 a mimo to zmrożona woda na ulicy, zmrożone szyby w aucie. Foto specjalnie dla maniaków narciarstwa ze Skionline :happy: Na miejsce docieramy ok 8:00 - na otwarcie. A kto rano wstaje to jeździ w takich oto okolicznościach przyrody... Śniegu w ośrodku jest pod dostatkiem, główne trasy mają go ok 35cm. Powierzchnia jest mocno ubita, zmrożona i szybka w jeździe. Twardo jest ok półtorej godziny, a potem wraz z rosnącą temperaturą do +8 stopni zaczyna się typowe narciarstwo wiosenne. Pojawia się cukier, jest miękko i coraz bardziej mokro. Czynne są wszystkie trasy. Ludzi do godziny 11 bardzo mało, zero kolejek do wyciągów. Zima w lubelskim ma się dobrze i spokojnie jeszcze tydzień dodatnich temperatur ośrodek przetrwa. Przetrwa, bo posiada strażnika zimy... Na całość relacji zapraszam do mojego kącika i do wątku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21163-Stacja-Kazimierz?p=231490&viewfull=1#post231490 Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  45. Wisła Skolnity teraz Pusto, ciepło, sloneczko, na razie warunki bardzo dobre ! Na gorze mocny wiatr, ale tylko tam. Miodzio Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  46. Helvetica Po wczorajszej nocnej jeździe dzisiaj z samego rana – ponownie atakujemy Bałtów. W nocy temperatura ujemna, a świt przynosi w centralnej Polsce takie oto piękne widoki: Pięknie ubarwione niebo i lód zamiast wody na ulicy. W ośrodku zjawiamy się przed otwarciem i mamy okazję pojeździć dwie godziny w przyzwoitych warunkach. Jazda jest szybka. Ubity cukier nie jest mokry a zmrożony. Trasy trzymają ok godziny w porządku – później niestety jest jak wczoraj, czyli tak jak na wiosnę – śnieg zamienia się w miliardy sypkich kryształków. Robią się odsypy i przy ostrzejszej jeździe człowiek grzęźnie, przy skręcie zahacza butami o stok. Klasyczne bałtowskie foto: Trasa numer 1: Trasa numer 2: Trasa numer 3: Trasa numer 4: Czyżby element nowego wyciągu w ośrodku? :wink: Więcej fotek i opis dzisiejszego dnia na nartach w wątku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Ba%C5%82towska?p=231420&viewfull=1#post231420 Serdecznie zapraszam do mojego kącika. PS. Jutro na otwarcie Stacja Kazimierz – wybiera się ktoś? Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  47. Piątek. Tak jak się zobowiązałem codziennych relacji ciąg dalszy. Mayhofern- bardzo fajny ośrodek, takie mam odczucia po dzisiejszym dniu. Na górze zameldowaliśmy się o 9.10 temperatura - 1C. Po krótkiej przejażdżce meldujemy się pod gondolą 150ex-Tux. W zasadzie powinienem napisać autobusu na linie bo zabiera chyba 40 osób. Wywozi nas to cudo techniki na 2500 m. Na górze wieje niemiłosiernie ale zza chmurki wychodzi słońce :happy: W niższych partiach tej części wiatru nie ma za to są wspaniałe trasy, trochę przypominają te na lodowcu. Stok równy pokryty cienka warstwą świeżego śniegu pod spodem stok twardy ale nie zmrożony moje deski lubią " takie klimaty". Po trzech godzinach decydujemy się na powrót w niższe partie. Troche spontanicznie zamiast gondoli wybieramy trasę 66 opisana jako "panoramiczna". COŚ WSPANIAŁEGO. Widoki oszałamiają (parę fotek poniżej) niestety nie są one w stanie oddać w pełni wrażeń. Jeżeli będziecie w Maynhofern koniecznie musicie nią zjechać, na górze wymagająca a w niższych partiach łatwa. Na dole wiele tras i wariantów. Na minus tego ośrodka mogę zaliczyć jego rozległość, łatwo się zgubić i zjechać do niewłaściwej miejscowości, ponadto z uwagi na sporo łatwych tras dużo osób uczących się i słabo jeżdżących.I tak minął tydzień w Zillertal, tydzień bardzo udany. Prognozy pogody nie były dobre ale na szczęście się nie sprawdziły. Warunki śniegowe poprawiły się znakomicie. Dziękuje wam za komentarze i do zobaczenia (może w Zilletal):stupid:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...