Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      2 888


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      3 571


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.05.2016 w Odpowiedzi

  1. Léo Taillefer - tym razem nocna jazda :applause: [video=youtube;TTs68mUNsQU]
    7 punktów
  2. Wieczorne jazdyChoć krótko, bo po pracy, to wieczorne jazdy za miasto są czymś, na co człowiek czeka cały dzień......tym bardziej, że gdy za oknem słońce, ciepło i idealna pogoda, to nijak się nie można wyrwać jak tylko wieczorem właśnie. Pogoda w ostatnim czasie jest mocno zmienna, ale ma to swoje zalety - można mianowicie być świadkiem niezwykłych spektakli, gdzie w roli głównej jest światło, niebo i chmury.Mazowiecki klimat, tuż za znakiem "koniec terenu zabudowanego". Smak wsi... ...wiosenne jabłonie... ...i te kolory, kształty, chmury. Gra świateł przed zachodem słońca. 22 km po pracy :happy:
    6 punktów
  3. Jest parę aspektów - pierwszy to infrastruktura czyli pieniądze i chęci. Urzędnicy tylko pod presją zrobią to co do nich należy. Obywatele w ten sposób domagają się zmian i nie wiem jak jest w innych miastach ale we Wro to zadziałało - jest zasadniczy postęp - oczywiście w centrum naprawdę trudno jest zrobić rewolucję (jest spora poprawa) za to na peryferiach robi się "europejsko". Drugi - świadomość. Z wielkim trudem przebija się do mentalności kierowców, że są inni użytkownicy dróg i muszą szanować ich obecność, prawa. Ponieważ poruszam się od lat wyłącznie rowerem (przez cały rok) to sytuacji gdzie mógłbym zginąć pod kołami było sporo. Zdecydowana jazda i dwie ręce zawsze na hamulcach, kontrola czy mnie widzą i chcą zauważać to podstawa. Ale do komfortu poruszania się daleko. Trzeci - bezpieczeństwo (łączy się oczywiście z poprzednimi). Rowerzystom mimo wszystko bliżej do pieszych (udowadniają to statystyki) jak do aut więc rozdzielenie ruchu tam gdzie jest to możliwe czyli kasa i ustawodawstwo. Znów wychodzi presja na decydentów. Czwarty - wypoczynek, zdrowie. Moment "po godzinach" - podejrzewam, że głównie w tym aspekcie funkcjonujesz jako rowerzysta. To najbardziej perspektywiczny obszar i uważam,że jesteśmy dosłownie przed eksplozją w tej dziedzinie. Społeczeństwo to gra sił nacisku. Skoro rolnicy wysypywali zboże na tory i blokowali drogi (starając się ugrać), górnicy pali opony (przedłużając agonię branży za pieniądze podatników) to nie dziwi mnie, że cykliści też chcą coś załatwić. To coś to może być: odpowiednie regulacje, sensowne projektowanie infrastruktury, edukacja innych. Nawet nie chodzi o jakieś istotne pieniądze bo to jest maleńki ułamek tego co się wydaje na infrastrukturę. Ustawiając dobrze całość może okazać się zgoła, że to najsensowniej wydane pieniądze (najniższy "ślad węglowy", zwiększenie płynności ruchu, polepszenie zdrowia, rozwój lokalnej turystyki). Oczywiście jazda w lesie czy górach też mi jest najbliższa. Pozdro Wiesiek
    5 punktów
  4. Pewnie to znasz ale może i tak przypomnę: Jazda nocna przy "5-ce" - szczegółów ze zrozumiałych względów nie będę podawał. Jak widać - całkiem sporo widać. Ponieważ padał śnieg to przecinające pole widzenia szalone linie świetlne płatków o najdziwniejszych przebiegach tworzyły podczas jazdy obłędny, wirujący kłąb. Do zdjęcia musiałem się zatrzymać i to już nie to choć daje przedsmak. A to kawałek z relacji z tego dnia"Wracam do Schroniska, coś tam jem czekając aż się ściemni. Na wieczór zaplanowałem to co tygryski lubią najbardziej - jazdę nocną! Mam do tego doskonałą motywację - mogę wypróbować topową czołówkę NAO Petzla. Zaczyna prószyć drobny śnieg przecinając szalonymi liniami pole widzenia, wzmaga się wiatr. Mimo tego jazda jest cudowna, jest dość miękko, jadę pewnie i komfortowo. w połowie stoku nie wytrzymuję - dzwonię do MajorSki i mu klaruję jak jest za...ście. Oczywiście na dole mam nieprzepartą chęć powtórzenia zabawy. Ale jest już troszkę późno a poza tym poinformowałem współlokatora pokoju gdzie idę i kiedy wracam więc jest szansa, że może wszcząć alarm. Z bólem kieruje się więc na nocleg..."PozdroWiesiek
    5 punktów
  5. Mam dokładnie takie same zdanie. Przejazd jest doskonale znany i przygotowany. Zero przypadku, narciarz przejechał to wiele razy wcześniej i pojechał niejako na pamięć. To co mi się rzuciło w oczy to twarde, betonowe warunki jakie często w nocy panują. Niezależnie od doskonałego przygotowania to fantastyczna jazda zapierająca dech w piersi, niezwykły tor przejazdu, doskonale wybrana pora jazdy gdzie czołówka na krótko wydobywa tylko obiekty obok narciarza. Jest piekielnie ciasno a przejazd na centymetry. Chciałbym tak umieć jeździć :tongue: A w kwestii nocnej jazdy - to jedna z większych przyjemności jaką można mieć w narciarstwie. Polecam to każdemu już trochę pewniej czującemu się narciarzowi. Dobra czołówka - i jazda. ( http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21481-W-oparach-minimalizmu.-ski-tury-na-lekko?p=238825&viewfull=1#post238825 ) Pozdro Wiesiek
    5 punktów
  6. Co łączy te dwa pasma gór?..."Autostrada Sudecka" między innymi. Pięknie wyremontowana droga (trasa rowerowa również)nr 389.Jest to jedna z najwyżej położonych dróg asfaltowych w Polsce a więc wszędzie jest blisko:smile:Mam na myśli 2 szczyty Korony Gór PL. Jagodną i Orlicę.Na Jagodną szliśmy spod schroniska "Jagodna". Na szczyt idziemy piękną,szeroką szutrową trasą.Idąc niektórzy mogą usnąć z nudów, co widać po minie Mariusza. (mojej nie widać bo robię fotki:smile:) Jest to trasa dla Całej rodziny i psa:smile: I dla tych co chcą coś wypatrzyć np. dzikiego zwierza Dla narciarzy biegowych jak najbardziej i rowerzystów latem. Po godzinie spokojnego marszu,docieramy na szczyt a tam?kopczyk z granitognejsów Wracamy do schroniska Jagodna,jedziemy wspomnianą tu autostradą do Zieleńca.Ten tętniący życiem w sezonie zimowym kurort narciarski,zastajemy 3 maja uśpiony i praktycznie bez życia. Jesteśmy turystami więc chroniąc się przed deszczem wbijamy się do schroniska Orlica. Wieje pustką,nie ma nikogo,brak zapachów z kuchni oznacza tyle, że zupy nie zjemy:cool:: (pani informuje nas,że schronisko chwilowo zamykają)."Umęczeni" atakiem szczytowym na Jagodną, nie ma wybacz-atakujemy Orlicę. Szlak spacerowy jak na Jagodną, tylko dwa razy krótszy. Towarzyszy nam padający majowy deszczyk,śpiew ptaków,dobry humor i CUDOWNA CISZA.Victoria!!! Reasumując.Jeśli ktoś ma ochotę wybrać się w te partie Sudetów,warto zabrać rowery. Z Jagodnej na Orlicę jest zaledwie 23km.Przy ładnej pogodzie podziwiamy naprawdę ładne widoki.Trasy łatwe i przyjemne, Warto zobaczyć "Torfowisko pod Zieleńcem"Do Pragi jest zaledwie 160km(niekoniecznie rowerem:smile:)Dla poprawy samopoczucia do pobliskiego Parku Zdrojowego można się udać.Moim zdaniem fajne spokojne miejsce na aktywny letni weekend dla całej rodziny.Ania pozdrawia.
    4 punkty
  7. Leo pochodzi z Val d'Iser Leo mieszka w Val d'Iser Filmik jest nagrany w Val d'Iser Ten teren to jego dom :-) Mario
    3 punkty
  8. Jak już ludzie zrozumieją,że rower to dobry środek transportu,to będzie tak... A tu z Youtube: [video=youtube;fmxINC7f7PU] :biggrin:
    3 punkty
  9. Sądzę że gość jeździł tą trasę wiele razy w dzień zanim zrobił to nocą. Wszystko przygotowane i zaplanowane aby zjazd nocą poszedł bez problemów. A ze jeździć potrafi i jest odważny to inna kwestia.
    3 punkty
  10. Ja przedstawię nieco odmienne zdanie :smile: Nie podnieca mnie jazda nocna w terenie, wolę jechać w dzień, przy widoczności, jest bezpieczniej i przyjemniej (widoki). Pamiętam mój pierwszy zjazd na czołówkach z Kopy (zresztą nasz wspólny Wiesiu), emocjonujące przeżycie, bo i słaba czołówka i wtedy ciężki teren przy małej ilości śniegu. Niemniej poruszając się offpiste (skitury czy freerajd) doceniam to urządzenie bardzo i co jakiś czas warto potrenować taką jazdę. W prawdziwej przygodzie zawsze coś się może stać, będzie konieczność powrotu na czołówkach i lepiej wówczas być już obytym z taką jazdą. W Karkonoszach mamy akurat taki układ że po naszej stronie zawsze można z grzbietu wrócić do Szklarskiej i Karpacza po trasach lub po szlakach na czołówkach co jest absolutnie bezpieczne. I dzięki takiej opcji można wydłużyć dzień skiturowy i na górze przebywać aż do zmroku.
    3 punkty
  11. Cześć Myślę, że trochę się mylicie. Uwzględniając nowinki techniczne, montaż, perfekcyjną znajomość trasy, przygotowanie itd. nie było to bardziej niebezpieczne niż inne wyczyny tego typu lub pierwszy leszy zjazd. Miałem okazje parę razy jeździć w nocy w różnych warunkach i miejscach i nie jest to aż tak karkołomne jak z boku się wydaje - chyba, że np. zgubisz nartę (co mi się zdarzyło) - wtedy kicha. Pozdrowienia
    3 punkty
  12. Gadałem z Tadeuszem - zjazd z Kopy - raczej słabiutko bo kamulce są na wierzchu, przy Euro - miodzio poniżej śnieg się już kończy. Podejściowo jest oczywiście zdecydowanie lepiej - zielony (ścieżka pod reglami) praktycznie spoko. Góra też spoko. Czyli połazić można ale zjazdy słabo (info sprzed dwóch dni) Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  13. Mitek, chyba nieporozumienie, to był zjazd z Kopy w Karkonoszach, teren jednak cywilizowany, obszar nieutrzymywanej od lat trasy Zbyszek. Teren trudny w tym sensie że jest nierówno przy małej ilości śniegu, nie jest to łąka, tylko dziury i dołki, kosówka itp. Jeśli śniegu jest metr, to zjazd tam jest miodzio.
    2 punkty
  14. Jutro 99 start Giro d'italia.:smile:Trzymam kciuki za Majkę.:smile:
    2 punkty
  15. Cześć Jazda po ciemku czy na ślepo to jazda wykorzystująca czucie i automatyzm reakcji. Na trasie jeździłem sporo razy bez żadnego światła z prostej przyczyny. Gdy to robiłem nie było żadnych źródeł światła mogących w jeździe pomóc a przynajmniej ja o nich nie wiedziałem. Jednak zazwyczaj było to miejscach, które doskonale znałem i nie było żadnego problemu. Poza trasą (a już nie mówię o sytuacjach ratunkowych) dobre światło jest równie niezbędne jak dobra mapa i z oczywistością tego faktu może dyskutować tylko kosmita. Ja bym chyba tak dla zabawy przy świetle w nocy w nieznanym terenie odległym od trasy nie odważył się jechać więc szacun chłopaki za pomysł. Opiszcie to bo to warte opisania i obejrzenia. Relacjami trasowymi i pólkowymi już rzygam i fajnie, że tutaj tak często jest coś bardziej interesującego. Co do mapy to ostatnio jak czytałem relację Mariusza z otwarcia sezonu kajakowego na Radomce to zawarł gdzieś tak takie zdanie, że: "minęli jakąś wieś ale kto by się tam przejmował jaka to". Wiem doskonale, że nic złego nie miał na myśli a to zdanie miało tylko podbić przekaz obcowania z natura i troszkę nieznanym ale dla nieobeznanych warto zaznaczyć, że dobra mapa i dobra lokalizacja to podstawa każdej działalności w terenie. czy to narty, czy rower czy tez kajaki bez dobrej mapy topograficznej i przygotowania terenowego to słaby pomysł. Pozdrowienia
    2 punkty
  16. 9 Zagłębiowska Masa KrytycznaWczoraj brałem już kolejny raz udział w Zagłębiowskiej Masie Krytycznej. Dopisała pogoda i uczestnicy którym organizatorzy rozdali prawie 3000 kamizelek odblaskowych a każda kamizelka posiadała doczepiony indywidualny numer. Startowaliśmy z przed Dworca Głównego w Sosnowcu jadąc rowerami przez Będzin i Dąbrowę Górniczą. Trasa była zabezpieczona na rondach i skrzyżowaniach przez policję i inne służby więc jazda była czystą przyjemnością z metą jak co roku nad Pogorią III gdzie trochę się zakorkowało. Uczestnicy masy na miejscu tradycyjnie dostali gorącą zalewajkę z bułką oraz rozlosowano cztery rowery górskie oraz inne nagrody. Na zakończenie spadł krótki intensywny deszcz. Polecam wszystkim udział w tym wydarzeniu ponownie za rok.
    2 punkty
  17. Potwierdzam, w styczniu byliśmy na biegówkach w Spalonej i zdobyłem Jagodną na nartach,pozwolę sobie załączyć fotki :smile:W przypadku biegówek trasa jest ekstremalna, osiągałem tam swoje życiowe rekordy prędkości :biggrin: :smile: Rok temu było tam całkiem przyjemnie, kuchnia była czynna.Było nawet trochę towarzystwa, w Masarykowej (czeska chata "nad" niebieskim krzesłem w Zieleńcu) to nawet tłumy. Polecam z Orlicy udać się na czeską stronę i zrobić kółko, różnymi wariantami można dojść do Masarykowej, ewentualnie dalej zdobyć Velka Destna (1115) czyli najwyższy szczyt w całym paśmie czesko-polskim Gór Orlickich. Po drodze oglądamy liczne wyciągi orczykowe :smile:Zimą można zrobić tą trasę również na biegówkach, szlaki tam są utrzymywane.
    1 punkt
  18. A nie dlatego, że aut przybyło lawinowo i większości użytkowników dupsko tak przyrosło do fotela, że nawet po bułki musi jeździć swoim Passerati TDI?
    1 punkt
  19. Przecieracie szlaki my tam też się wybieramy...pytanie tylko kiedy? Dzięki Ania za relację! Pozdrowienia dla Marionenteam od Marboruteam
    1 punkt
  20. Mam trzech świadków którzy słyszeli co mówiłeś w Kuźnicach,że dasz znać jak będziecie u "Nas" póki co, do zobaczenia,:smile:
    1 punkt
  21. Super relacja! :applause: Być może gdzieś miedzy 20 - 27 czerwca gdzieś tam zawitamy w Wasze rejony. Decyzja jeszcze nie zapadła,bo jest też opcja alpejska... :angel:
    1 punkt
  22. W Kasinie mają podobno poszerzyć czerwoną trasę i zrobić tam naśnieżanie, a nowy wyciąg ma mieć buliny
    1 punkt
  23. Cześć W tej chwili pożyczenie kajaka to moment choć jest sporo firm które tną na weekendach strasznie zaburzając ceny. Jakby co mogę pomóc.Pozdrowienia
    1 punkt
  24. Cześć No mniej więcej tak to zrozumiałem. Nie myślałem, że rzuciliście się w nocy na jakieś Wantule. Pozdrowienia
    1 punkt
  25. Zjazd wzdłuż ściany Kaserera powinien być jak najbardziej. To całkiem fajny kawałek choć trochę krótki i może być przejeżdżony. Na 1 i 1a niestety nie możesz liczyć. W ogóle - to nie jest jakiś off pistowy lodowiec. Życzę dobrej zabawy i 30 cm świeżego opadu. pozdro Wiesiek
    1 punkt
  26. Słabo, nie ma ciągłości pokrywy, coś tam tylko wyżej zostało i w żlebach,tu masz kamerkihttp://kamera.szkolagorska.com/http://kopa.com.pl/https://www.horskasluzba.cz/cz/pocasi-na-horach/data-z-meteostanic/krkonose/spindleruv-mlyn
    1 punkt
  27. Bumer,to coś jak nasz WZF - raz do roku spotkać się w nieco większej grupie... :cheerful: :biggrin: Po za tym,dobrze jest zademonstrować skalę zjawiska,tj. popularność tej formy spędzania wolnego czasu i nie tylko.Może radni i inni wybrańcy w końcu zaczną poważniej podchodzić do budowy ścieżek rowerowych i szlaków? Zapotrzebowanie jest zdecydowanie większe niż obecne inwestycje. Sam to widzę na co dzień,bo nawet do pracy w większości jeżdżę na rowerze. : Właśnie w rowerze upatruje dobry sposób na zmniejszenie korków i tłoku na drogach. Ale Polska to nie Holandia... Oczywiście,że jesteś normalny! Ja też zazwyczaj jeżdżę samemu,z żoną lub kolegami i najczęściej z dala od ruchu samochodowego,w ciszy,na łonie natury.Podobnie jak na nartach.,A jak są warunki,uciekam na toury i tylko ja i natura... :angel:
    1 punkt
  28. Maciek, wypożyczalnie oczywiście są...ale tam gdzie popłyniemy, obawiam się, że nie będzie : Weźmiemy Cię raz, a potem to już sam kajak kupisz :biggrin:
    1 punkt
  29. Tak się zastanawiam co skłania ludzi do jazdy rowerowej w tak dużej grupie i blokowania dróg? Czyżby chodziło o pokazanie się? Komu? Wzorem środowisk ludzi realizujących potrzeby seksualne w odmienny od natury sposób macie potrzebę pokazywania się? Coś chcecie zaprezentować? Żeby nie było, rower towarzyszy mi od maleńkości. W młodości byłem w klubie kolarskim. Dziś mam 3 rowery. Lubię jeżdzić na nich, szczególnie w lasach, bocznymi drogami o znikomym ruchu, w ciszy i spokoju. Nie lubię jeżdzić ulicami i w dużych grupach. Czy czasem nie "zboczyłem" i jestem nienormalny? Żle uzywam roweru?
    1 punkt
  30. Widziałem te fundamenty... One powstały chyba za GAT,albo jeszcze wcześniej.Richter je odkopał,a na zardzewiałych prętach powiesił świeże peszle,żeby wyglądało na nowe... :biggrin:
    1 punkt
  31. Moje zakończenie sezonu Chopok sobota 30.04.2016r,tym razem jednodniowe.Bielsko sobota rano Jeleśnia Korbielów granica SK 78 przełęcz Prislop Jeździłem na południu do Kosodrzewiny, wprawdzie stok nieratrakowany, ale brak przypadkowych narciarzy i lepszy śnieg niż na północy (prawie firn po 4 dniach od opadu) plus brak kolejek do wagoników-dał mi dużo radości na zakończenie sezonu. Tatralandia na tyle zatłoczona że z trudem udało się znaleźć leżak do sjesty przed drogą powrotną do domu.Ps.Rano na parkingu w Jasnej zaparkował obok mnie srebrny SBI z PL, samotny kierowca nie potrafił nawet pozdrowić sąsiada.Pewnie to taki rodzaj osobników co kontakty utrzymują wyłącznie online, a ja nie byłem zalogowany
    1 punkt
  32. Bardzo chętnie! :angel: Jak coś,to są chyba jakieś wypożyczalnie,czy cóś? : PS.Oczywiście na rowerze! :
    1 punkt
  33. Może tym razem pójdzie, ale muza całkowita klapa [video=youtube;pQPNQgD7N1g] Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...