Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.11.2016 w Odpowiedzi
-
7 punktów
-
Rano udało wbić się na kwaterkę - po szybkim śniadaniu - sprawdzenie pogody - prognoza lepsza w Gurglach , więc decyzja może być tylko jedna.W Langenfeld leje , w Soelden też niewiele lepiej .Na szczęście w Hochgurgl jesteśmy ponad chmurami i z czasem pogoda się poprawia i nawet wychodzi słońce . Działa prawie cały ośrodek - wszystkie krzesła i gondole z nową dla nas zeszłoroczną Kirchenkarbahn - robi wrażenie , choć trasy przy niej nie powalają. Warunki na trasach bardzo dobre , zero przetarć - mix naturalnego i sztucznego śniegu , poza trasą jeszcze słabiutko - nawet Wujot nie da rady frirajdów dla ubogich uskutecznić.Ludzi nie za wiele jak to zwykle bywa w Gurglach , nie było mowy o żadnych kolejkach do wyciągów. Zjazdy otwarte są do samego dołu w obu częściach ośrodka.Jutro atakujemy Soelden - będzie porównanie.7 punktów
-
Dla tych co mają trochę czasu i fascynacji narciarstwem wysokogórskim Zapraszam do oglądania kolejnych odcinków z wyprawy Andrzeja Bargiela - Śnieżna Pantera w Canal+ Discovery w każdy poniedziałek o 21.00 I jeszcze wcześniejsza wyprawa A. Bargiela na Broad Peak w 2015 część wystapienia na Festiwalu National Geographic, trochę zjazdu od 9.52 Pozdrawiam serdecznie.4 punkty
-
Pojechałem do sklepu narciarskiego zobaczyć kijki dla syna... a wróciłem z nowymi nartami Może nie z nowymi, ale z nartami w super stanie, które były na stojakach pomiędzy zupełnymi nówkami, a które kupiłem za 600zł To Heady i.Superhape Titan 14/15 http://www.skionline.pl/sprzet/narty,14-15,head,i-supershape-titan,7300.html, które będą uzupełnieniem do moich slalomek Salomon 3V na gorsze warunki śniegowe. Teraz tylko pozostaje sprzedać K2 Rictory, bo w sumie po co mi 2 pary nart o bardzo podobnym przeznaczeniu. No dobra, już nie mogę się doczekać pierwszego wyjazdu na narty3 punkty
-
3 punkty
-
Na początku sezonu szukam nowych inspiracji, w tym roku jestem nastawiony na off piste. Zapewne jazda Bena Goertzena nie jest w 100% do naśladowania, ale czerpać impuls, motyw, zapał, pasja, etiologia, energia, z jego doświadczeń i umiejętności - jak najbardziej wskazana Pozdrawiam serdecznie.3 punkty
-
Tomasz , no ja bym brał te z rozporkiem.. , wiesz ,,zawsze się może przydać...o ile salomony je mają..3 punkty
-
3 punkty
-
Hej, Nie bylo mnie tutaj jakis czas, dlatego nie mialam okazji wczesniej podziekowac za odpowiedzi na moj mail. Szkoda ze przez to zostalam blyskawicznie odsadzona od czci i wiary... Jaskowi, leitnerowi oraz wszystkim forumowiczom, ktorzy podzielili sie swoja wiedza, dziekuje za wszystkie pozyteczne informacje, konstruktywne uwagi i porady Ciesze sie tez, ze moglam swoim postem sprawic niektorym nieklamana radosc, choc nie bylo to moim zamiarem... Poza tym, popieram komentarz Idealist i moje pierwsze wrazenie na temat tego forum - ma poziom i tak trzymac! Obrazanie siebie nawzajem i chamskie komentarze zostawcie na inne strony, tego w internecie nie brakuje... Udanej niedzieli2 punkty
-
2 punkty
-
Dopóki śnieg pod nartami to w górę. A że na bieżąco trzeba relacje pisać to trzeba mieć swiatlo2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No takiego numeru się po kim jak po kim nie spodziewałem. We Włoszech to w ogóle nie do pomyślenia! To nie prima aprilis. Grzywna w wysokości 2000 euro grozi za złamanie nocnego zakazu chodzenia w butach narciarskich, który wprowadziła w tym sezonie narciarska stolica imprez Ischgl. Obostrzenia obowiązują w okresie od 20 listopada do 5 maja w godzinach 20:00-6:00. W tym czasie zabronione jest także przenoszenie sprzętu narciarskiego. Jak informują władze gminy Ischgl w specjalnym liście do turystów odwiedzających miejscowość, celem wprowadzenia nowych regulacji jest zmniejszenie niebezpieczeństwa urazów wśród miłośników apres-ski oraz ograniczenie hałasu wywoływanego stukaniem twardych butów o płyty chodnikowe i asfalt. Przepisy w niektórych uzasadnionych sytuacjach dopuszczają spacerowanie po nocy w butach narciarskich. Każdy przypadek ma być oceniany indywidualnie przez stróżów prawa. Każdy gość wyposażony w sprzęt narciarski będzie mógł na przykład udać się najkrótszą możliwą drogą z lokalu do czekającej taksówki lub skibusa - ale odległość między drzwiami lokalu a pojazdem nie może być większa niz 10m! Jak można było się spodziewać nowe przepisy nie spotkały się ze zbyt pozytywnym przyjęciem narciarskiej społeczności. Pod postem na profilu Ischgl na Facebooku z informacją o zakazie pojawiło się sporo negatywnych komentarzy. Ale pojawiły się tam także głosy pochwalające kierunek zmian. Ich autorzy uważają, że warto nieco ograniczyć hałas powodowany przez narciarzy wracających z wieczornego imprezowania. Ischgl należy do czołówki najbardziej imprezowych miejscówek w Alpach. Słynie z hucznych imprez rozpoczynających się popołudniu i trwających do nocy. Dla wielu miłośników apres-ski to największa zaleta tego ośrodka narciarskiego – oczywiście poza bajecznym terenem narciarskim umożliwiającym szusowanie zarówno po trasach w Austrii, jak i Szwajcarii. Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Jeśli i mnie chcesz unikać, to moje plany na ten sezon - w Polsce Karpacz, Szklarska, Zieleniec, czeskie Sudety, w kwietniu obowiązkowy WZF Zakopane Kasprowy Wierch, trochę Alp, ale tylko Tyrol (niestety), no i jak się uda trochę amatorskich zawodów w gigancie i slalomie ( o te niestety trudno) i jeszcze deczko treningów na tyczkach. Niestety nie wszystkie terminy mam ustalone, ale obiecuję, na bieżąco będę Ciebie informował na PW.1 punkt
-
Bieg zjazdowy, a co to jest. Jeśli chodzi Tobie o zjazd to trzeba być niezłym gamoniem, żeby zjeżdżać na nartach z prędkością 70-90 km/h. Takie prędkości to raczej gigant ewentualnie sg.1 punkt
-
boisz się? na trasach narciarskich również obowiązują pewne reguły . no i nie ma zakazów a w zasadzie ograniczeń prędkości i tak jak na drodze publicznej jadąc samochodem na nartostradach również trzeba dostosować prędkość do warunków panujących w danej chwili1 punkt
-
Pisz koniecznie gdzie jeździsz i w jakim terminie, postaram się wtedy unikać tych miejsc1 punkt
-
1 punkt
-
Darek uważam, że z nimi to bardzo dobry kierunek, musisz nad nim coś popracować, a gwarantuję Tobie - nie pożałujesz.1 punkt
-
Chłopaki Wujot, Gajowy i JurekByd mają po drodze. Już dawno byłbym z nimi gdyby przez Słowację chcieli....1 punkt
-
Już zielenieje z zazdrości, ale dawaj relacje z pozostałych dni, spróbuję wziąć wszystko dzielnie na klatę, może to przeżyję?1 punkt
-
Wujot nie da rady??? Tyle śniegu... przecież niedawno chciał z Tuxa zjeżdżać na sam dół1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jakbyś trochę pojeździł po świecie, a po nartach uczestniczył w apres ski, był kilka razy w Ischgl... poza tym w ilu miejscach nie można chodzić w butach narciarskich i z nartami na plecach? A Tobie nic do tego kiedy ja chodzę w butach narciarskich, generalnie nie lubię zakazów, zwłaszcza bzdurnych! U Ciebie noc zaczyna się o 20.00 A jak mi się zachce iść na skitury o 5.30 to mam bulić 2000 euro. Jeeb weź mnie nie osłabiaj! Pozdrawiam serdecznie.1 punkt
-
Stajemy na starcie, widzimy las tyczek i rodzi się pytanie, "którędy do mety?". Dlaczego czasem lepiej skręcać szeroko i rozpocząć skręt znacznie wcześniej, dlaczego innym razem lepiej jechać na wprost jak najcieńszą linią. Jaki tor obrać na stromym, jaki na płaskim, czy inaczej rozpocząć skręt na lodzie niż na miękkim podłożu? - kilka słów o tym jak radzić sobie na tyczkach Wrzuciliśmy artykuł o torze jazdy narciarza na tyczkach. Może kogoś zainteresuje : ) http://skiracecenter.pl/blog/14-tor-jazdy-na-nartach1 punkt
-
Powtórkę pierwszego odcinka Śnieżnej Pantery można jeszcze oglądnąć na Facebook-owej stronie Andrzeja Bargiela.1 punkt
-
"Normalny" narciarz jak mu na parkingu w mieście przed blokiem nie leży przynajmniej 20 cm śniegu na narty nie pojedzie;).1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zawody w Killington oficjalnie potwierdzone. Zawody z Beaver Creek prawdopodobnie zostaną przeniesione do Val d'Isere.1 punkt
-
Wczoraj miałem możliwość zwiedzić dokładnie całą stację. Przy okazji nagrałem krótki film pokazujący pracę SnowBoxa.1 punkt
-
Pogoda dziś marna, rano padał deszcz, pod wieczór było 4 stopnie na plusie. Magnum kusi, ja napalony jak.. Nie mogę się opanować, pakuję narty do bryki i jadę do Bodzentyna. Stok marny, jakieś 650 m długości, dwa wyciągi, śnieg lichy, pod wyciągiem ledwo kryje ziemię. Kupuję karnet na 3 godziny, zapinam narty, przechodzę przez bramkę i jadę do góry. Jadę wyciagiem orczykowym dwu osobowym, tym po prawej stronie. To mój pierwszy w życiu wjazd tym wyciągiem, bo mimo, że stoi on od 3 lat, to nigdy nie pracował. Dziewiczy wjazd nart i wyciągu. Jestem na górze, zjeżdżam. Dziób nurza się w śnieg i jak jak łódka brodzi... Narta posłuszna, pięknie trzyma w skręcie, cała współpracuje ze mną. Jadę drugi raz, trzeci, piaty, dziesiąty i tak sobie myślę, gdzie ja zawlokłem te wspaniałe narty. No cóż, byłem tak napalony, że nie mogłem się powstrzymać! Gdy patrzę na lichość tego stoku, przychodzi mi do głowy taka refleksja. To tak, jakby piękną dziewczynę wprowadzać w arkana na jakiejś pryczy czy łóżku w bursie lub hotelu robotniczym. Wprowadzać w zabżdzianej pościeli, pożółkłej i wygniecionej. Jeżdżę bez przerwy trzy godziny, i dwa poczucia kierunkowe mam, z dołu na ukos w górę i z góry na ukos w dół. Narta, mimo że w talii niezbyt wąska, jest posłuszna, reaguje na każdy mój ruch, pięknie się prowadzi. Dociśnięta mocno do podłoża po chwili oddaje swą moc na jeżdżca. W ten sposób, w dół i w górę, zrobiłem 45,6 km ze średnia prędkością 18 km/h, a w porywach szału, udało mi się osiagnąć 58,7 km/h. Moje Magnum już są używane!1 punkt







