Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2017 w Odpowiedzi
-
Testy slalomek zakończone. W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza. Stok przygotowany super, warunki bardzo dobre, jednak jest mgliście.9 punktów
-
No to ja też dodam jeszcze coś od siebie w tym temacie. Też miałem okazję być w sobotę w BSA i było bardzo sympatycznie. Spotkałem Górala i Johnnego z Żonką, no i pogoda też była, jak na zamówienie, choć z rana było chyba 4 stopnie u góry. Mimo, że nie mam takiego sprzętu jak Johnny, to też coś udało mi się zmontować. Co prawda po filmie Maćka miałem dylemat, czy w ogóle to wstawiać, ale co tam. No i pozazdrościłem trochę TVN i u mnie Johnny też występuje. https://www.youtube.com/watch?v=coGwg0pcbkI Co do programów, to też rozglądałem się za jakimś dobrym płatnym. Przerabiałem już sporo tego: Windows Movie Makier, EditStudio, Pinnacle, Adobe Premiere, Movie Studio Platinium14. Wszystkie podobne, a najlepszy chyba EditStudio, ale od dawna nie jest wspierany i nie czyta nowych formatów. Ostatnio zainstalowałem sobie darmowy HItFilm 4 Express. Program jest faktycznie całkowicie darmowy i ma ogromne możliwości jak na bezpłatną wersję. Oczywiście, ma ona pewne ograniczenia np. mniejsza ilość przejść czy brak wsparcia dla kodeka AC3, ale można po sprawdzeniu kupić płatną wersję i tam już jest wszystko. Co prawda jego obsługa, nie jest tak intuicyjna jak tych wcześniej wymienionych, ale jest sporo tutoriali na youtubie nawet po polsku i można się wspomóc. Polecam sprawdzić, bo warto. Ja, co prawda raz już odinstalowałem jego wcześniejszą wersję, ale teraz się coraz bardziej przekonuję. Co do komputera, to procesor nie jest tak istotny jak pamięć i karta graficzna, ja mam i7 i 4GB, ale zużycie procesora jest zwykle niskie, a za to pamięć jest mocno wykorzystana często nawet 2,9GB. Czasami jak jest dużo zmian, w montażu, (program wszystkie ruchy pamięta, żeby zawsze można było się cofnąć) jest problem przy zgrywaniu. Wyskakuje komunikat o braku pamięci karty graficznej. Ja mam, co prawda kartę podobno dobrą jak na laptopa, bo pod tym kontem kupowałem, ale wtedy muszę włączyć program na nowo i jest już ok.9 punktów
-
8 punktów
-
Co Ty gadasz? Super!!! Pełna profeska!!! Co jak co, ale to ja przy Tobie jestem amatorem. Pozwolę sobie wrzucić drugi filmik. ? Tym razem jazda, jazda i jeszcze raz jazda... PS.Niestety nie znalazłem przez dwa dni muzy, która by mnie zadowoliła, więc coś tam takiego... Jak już mam pomysł, to nie idzie tego ściągnąć...8 punktów
-
Dystans dzisiaj żaden, bo jedynie 23 km po rubieżach Radomia ale udało się zrobić kilka ciekawych zdjęć hahaha oczywiście wg mojej opinii... Lewa noga słaba ale wzmacniać mięśnie trzeba. Powolutku, powolutku i do przodu. Fajny rowerek po pracy Wiosenny klimacik... Słońce dzisiaj zachodziło magicznie... Duża tarcza i ciekawy kolor... Klimat nieco industrialny. Z bliska: Rowerek Pozdro dla rowerzystów. marboru7 punktów
-
6 punktów
-
Taki niewinnie się zapowiadający wątek "Beskid Sport Arena wiosną". Zdawać by się mogło - nuda A tutaj petarda, relacje, imprezy, relacje forumowiczów, filmy (w dużej ilości) no i relacja w telewizji ogólnopolskiej. Nic dodać nic ująć. Dzięki wielkie wszystkim którzy przyczynili się do tego i dali innym radość wirtualnego uczestnictwa w świetnej zabawie. Pozdrawiam serdecznie.5 punktów
-
Zobaczcie, jak wyglądał Puchar Świata w 1982 r. Najbardziej zdziwiły mnie pierwsze sceny filmu, chociaż podobno teraz też czasami tak przygotowuje się fragmenty tras https://www.facebook.com/archivct24/videos/1487632181249894/4 punkty
-
No to już jest tu... Powiem tylko, że Gopro Studio nie wydala przy takiej ilości scen, wycinek, przyspieszeń itp... 5 razy mi się wyłączał i od nowa ładował! Skończyłem robotę dziś o 3.30 rano...4 punkty
-
Kolejny film z historii narciarstwa. Tym razem głównym bohaterem jest Franz Klammer. Jeśli ktoś w ogóle go nie kojarzy, to wymienię jego najważniejsze osiągnięcia: mistrz olimpijski, trzykrotny medalista mistrzostw świata (w tym dwukrotny mistrz - w kombinacji i w zjeździe) oraz pięciokrotny zdobywca Małej Kryształowej Kuli w klasyfikacji zjazdu Pucharu Świata. Więcej --> https://pl.wikipedia.org/wiki/Franz_Klammer Posłuchajcie też świetnego dopingu https://www.facebook.com/worldsnowday/videos/1493994457288782/3 punkty
-
3 punkty
-
Gustav i Roland Thoeni nie byli braćmi , tylko kuzynami. Urodzili się w małej alpejskiej dziurze Trafoi, między Solda, a Bormio koło Passo Dello Stelvio. Miałem tam okazję trenować w połowie lat 2000 przez 10 dni. Rewelacji nie ma , dwa krzesła i orczyk. W zawodach zająłem 6 miejsce. Mała wioska, ale 2 mistrzów wychowała (zwłaszcza Gustav). Niestety nie spotkałem Ich. Włosi piszą imiona Gustavo i Rolando. Rodzina Thoeni ma w Trafoi swój własny stok i wyciąg. Nie jeździłem jednak tam, to stok do nauki nie do treningów.3 punkty
-
Witam, Oj, gdybym ja wiedział, że to brać forumowa, to bym się chociaż przywitał. Ale się chociaż na fotkę załapałem (te żółte gacie na drugim planie). Pozdrawiam3 punkty
-
Dzięki i cieszę się, że film się podobał. Ten kto spędził kilka godzin na montażu wie ile to czasu zajmuje, ale takie komentarze potem to rekompensują3 punkty
-
3 punkty
-
Trochę spóźniona relacja z piątku. Wziąłem wolne i wyskoczyłem na BSA. Miałem tam pojechać na rowerze, ale marna pogoda mnie zniechęciła. Miało być + 20 i słońce, a było może kilka stopni i nawet coś tam popadało. Na miejsce dotarłem przed 10 rano. Wcześniej nie miałem szans. Dla mnie to dobrze, bo wziąłem narty do zadań specjalnych - 122 pod butem... Tak jak się spodziewałem, na stoku dość miękko, ale nie wszędzie! Warunki w sumie takie jak lubię. Śniegu pod dostatkiem, choć gdzieniegdzie stok zawężony. Równie fajna była frekwencja, przynajmniej z mojego punktu widzenia... Na soku jeździło łącznie może 10 osób. Jedyne co przeszkadzało to mgła w górnej części stoku. Tragedii nie było, ale czasem trochę musiałem zwolnić. Dzisiejszego dnia była też delegacja od producenta wyciągu krzesełkowego. Chyba ze 30 osób zwiedzało i jeździło góra - dół niemal do końca działania ośrodka. Jeden nawet mnie zagadnął i dopytywał o warunki narciarskie, ale nie planował spróbować. Później towarzystwo przeniosło się do restauracji, ale nie zajęli wszystkich stolików. Mimo nieco ponurej pogody, jeździło się wyśmienicie! Uwielbiam wiosnę! Kilka fotek i filmik na koniec. Hałda śniegu w zapasie... Jeszcze filmik Nieoficjalnie zdradzę, że może za tydzień będzie tu fajna impreza... Szykujcie dechy i.... Pozdrawiam, Johnny2 punkty
-
Strasznie fajnie,że Iza towarzyszyła Ci w tej "wariackiej imprezie " Jesteście wpisani na listę ludzi pozytywnie zakręconych. Pozdrowienia.2 punkty
-
No Panowie filmiki bomba! Super impreza, pogoda jak na zamówienie, wszyscy bawią się rewelacyjnie - cóż więcej chcieć. [emoji106] Pozdrawiam Paweł2 punkty
-
No nie, jeszcze filmik. Dzisiejszy wieczór to już kino domowe z BSA. Tylko czemu ja wszędzie taki naubierany?2 punkty
-
Druga część z Dżonką SUPER. Zwłaszcza jej epizody świetnie grają z muzyką. Dziękuję za moje 3 sekundy. @marboru uwaga, powoli oglądam filmiki @johnny_narciarz po kilka razy2 punkty
-
Ja w latach 70 i 80-tych na polskich (głównie dolnośląskich) stokach, ratraków nie pamiętam. Co nie znaczy, że ich nie było. Po prostu nie pamiętam, bo miałem to gdzieś. Interesowała mnie tylko jazda po śniegu. A muldy i odsypy były tak naturalne, że nie wyobrażałem sobie jazdy w innych warunkach. Czasami na początku sezonu po pierwszych opadach śniegu, zbierała się grupa narciarzy i ubijaliśmy wtedy stok podchodząc na nartach bokiem. To tak w pierwszym tygodniu sezonu, a dalej to już odsypy rosły i trzeba było się przystosować.2 punkty
-
Co za panowie? Czy powinienem ich znać? Wprawdzie pamiętam czasy Stenmarka, Piero Grossa czy braci Thoeni, ale jakoś nie kojarzę... Ten pan z lewej trochę przypomina Andrzeja Bachledę. Czy to możliwe, że to on? Czy jestem aż takim ignorantem?...2 punkty
-
Cześć wszystkim z Montafon. Właśnie jesteśmy na odprawie przed jutrzejszymi testami. W stosunku do poprzednich lat w zasadach przeprowadzania WST nic się nie zmieniło. W regionie Silvretta Montafon testerów goszczą po raz drugi.2 punkty
-
W ogóle. Spróbuję jeszcze z innego aparatu. Może akurat z Nikona nie akceptuję. Na narty zabieram Panasonic-a. Dokładnie to samo mogę powiedzieć. Po za tym, to pojedyncze przenoszenie do konwersji, zamiast hurtem wszystko co wrzuciłem. Też nad tym myślę.. Ja mam 8G Procek ok: 4 rdzenie i7 - jeszcze nigdy nie szedł nawet na 50% możliwości (mam jakiś miernik wgrany).2 punkty
-
Dzięki Mariusz! Chyba trochę zaskoczyłem reportera... Dziś był upał! Co widać było w TVN... Sporo osób odważyło się jeździć nawet bez koszulki! Ja tez! Rewelacja!!!!!!! Owszem - Dżonka była i też jeździła w krótkich spodenkach i praktycznie w samym staniku... Oboje mega zadowoleni! Ja jutro robię powtórkę, bo przegapić takie warunki to byłby mega grzech! Będzie ogień! Obecnie montuje filmik (będzie ich kilka). Sporo roboty przede mną...2 punkty
-
Jest wielka radość. Wszedłem na Czerwoną Ławkę. Czuję się jakbym zdobył kolejny puchar w wymagających zawodach i do tego pokonał wszystkich faworytów. To najtrudniejsze zimowe wejście dla mnie (tak po prawdzie wiele ich nie było) Chyba widać moją radość... Foto Kamil A latem to wejście wygląda tak Część Doliny Staroleśnej od strony na którą zjeżdżaliśmy Teraz przed nami kawałek dobrego zjazdu, na który ciężko pracowaliśmy cały dzień. Staroleśna Dolina jest piękna, widoki mnie urzekają. To jedna z największych dolin w Wysokich Tatrach. Przepinkę mamy w komfortowych warunkach, szeroko i osłonięci od wiatru skałą. Nie czuję zmęczenia, podniecam się planowanym zjazdem. Śnieg może nie idealny, ale powiedzmy dobry plus. Początek zjazdu nawet stromy. Ja mam na to zawsze jedną radę. Zakręt ostro w lewo, jak najszybciej ostro w prawo. Im szybciej przerzucam narty ze skrętu w skręt, tym bezpieczniej. Lubię trasę szerokości minimum dwóch długości nart. Jak jest dobra widoczność i niezły śnieg to już jestem jak w raju (tak jak dzisiaj) Częściowo zjeżdżamy Strzelecką Kotliną. Jest wspaniale. Nie zjeżdżamy do samego dołu. Przy przewężeniu zatrzymujemy się i podchodzimy kolejny raz. Dzielimy się na trzy części. Tomek z Piotrem atakują Żółtą Ławkę (z udanym skutkiem). Kamil, MarioJ, Wujot i Sławek wracają na Czerwoną Ławkę. Ja mam chwilowo dość, zostaję na dole, choroba daje znać o sobie. Po pół godzinie jednak próbuję wdrapać się powtórnie. Kieruję się w stronę Żółtej Ławki. Udaje mi się dojść tylko do początku żlebu. Kozaki z pod Czerwonej Ławki zgarniają mnie po drodze i zjeżdżamy na dół razem. Został tylko Tomek z Piotrem, bo im zejdzie dłużej walka z Żółtą Ławką. Ja dalej zachwycam się każdym pokonanym metrem i wykonanym skrętem. Gdzieś tam podchodzą Tomek i Piotr Pogoda zaczyna się pogarszać pora wracać, pięknie widać ślady po zakosach... Nasz piękny zjazd kończy się na Wyżni Staroleśni Ogród. Dalej zjeżdżamy łagodną trasą przez las wzdłuż niebieskiego szlaku, obok Staroleśnego Potoku. Po drodze trafiamy na lodospad, a po nim wspinają się ...... lodołazi? Ostatnia tego dnia przepinka przy Rozdrożu nad Rainerovou Chatou. I ostatnie podejście do Chaty Zamkovskeho. I wreszcie w naszym pokoiku... Cudowny czas, zmęczony i zachwycony jestem. Najlepszy dzień wyrypy dobiega końca! Podejście i zjazdy nie do zapomnienia, chcę jeszcze!2 punkty
-
Super! Bardzo się cieszę! Zapewne tak samo jak Rafał - Szymonidius. Impreza mega! Aniu, sam byłem zaskoczony! Ale odważnie podeszła do tematu i oboje będziemy mieć wspomnienia... A Iza do tego katarek... Chyba ostatni filmik - miał być pierwszy, ale ściągnięcie tej muzy nie takie łatwe i do tego prawa autorskie... Ale nie zblokują go. Jedynie ja nie mogę na nim zarabiać, ale nie po to go montowałem.1 punkt
-
Już mogę sam sobie odpowiedzieć. Planowane ponowne uruchomienie w Wielkanoc.1 punkt
-
Nie widziałem nigdy pracującego ratraku w latach 78-86, kiedy najintensywniej przeczesywałem trasy Szczyrkowskiego i Małego Rachowca. Ponoć COS posiadał jeden egzemplarz. Ja go nie widziałem, ale też tras na Skrzycznem nie odwiedzałem. Zresztą muldy wówczas dla nikogo nie miały żadnego znaczenia, były częścią urozmaiconego stoku i dodatkową atrakcją. Tylko po schodach w szkole w poniedziałek nie dało się chodzić.1 punkt
-
Hej. Krótko napiszę bo z telefonu. Jesteśmy jeszcze jutro a może i w piątek. Dzisiaj pogoda jeszcze ok. Trasy całkiem dobre. Ludzi mało, na południu pustki tam jazda rewelka. Na razie tyle. Czekamy na dostawę śniegu. Jak wrócimy od muzykantow to spróbuję wstawić foty. Pozdrawiam. Torres1 punkt
-
@broom, Twoje gacie już znamy, może następnym razem będzie okazja na poznanie reszty... Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
good job , a co do pierwszego filmu to tyle odsłon to ja przez rok mam ciężko uzbierać.1 punkt
-
1 punkt
-
Jacku... wolałbym np. Tinę Weirather ale do SL Mario Matt czy Manfred też się nada Pozdr.Torres P.S- jak warunki pogodowe?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Johnny ten Twój film jest na pewno lepszy, ciekawszy i bardziej kompletny niż tych z TVN Super robota, a wariaty jesteście dobre1 punkt
-
Stety, niestety - będzie jeszcze ostatni 4 dzień i pewno jakieś małe podsumowanie. Albo dzisiaj późno (w nocy) lub jutro. Zależy jak ogarnę się z inną pracą, którą z racji zawodowych muszę dokończyć w pierwszej kolejności!1 punkt
-
Kaski w końcu trzeba kupić... ...wstyd, że jeszcze nie mamy No właśnie nie zestawu naprawczego też nie mam ...na tyle kilometrów właśnie się przytrafiło i to daleko od domu. Na szczęście udało się z tego wybrnąć. Rower już zrobiony... ...najgorsze, że właśnie jestem na świeżo po wizycie u ortopedy - w piątek rezonans. Wstępna diagnoza zerwany ACL i uszkodzona łękotka1 punkt
-
Takich imprez w całej Europie jest sporo, ale w PL BSA jest chyba pierwsza. Nieoficjalnie zdradzę, że będzie tam więcej ciekawych wydarzeń... Trzymam kciuki i na pewno nie przegapię!1 punkt
-
Dzisiaj rozpoczęliśmy kolejny weekend na Chopoku licząc na śnieg i jakieś nartowanie. Wybraliśmy się liczniejszą grupą bo apetyty na jazdę były duże Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. Na Chopoku nie ma już śniegu To co zostało wzorem dobrych praktyk z BSA zaczynają magazynować pod 12tką na przyszły sezon Trzeba było zmienić plany na jedynie słuszne czyli knajpy i plażing na zmianę przez cały dzień.... Skoro już przyjechaliśmy to chociaż trochę opalenizny trzeba przywieźć do domu Poniżej zdjęcia dokumentujące koniec Chopoka w tym sezonie i naszą ekipę. Pozdrowienia dla wszystkich z którymi byliśmy i których przy okazji poznaliśmy ! @moolo , @keisyzrk @Jasiek , Gosia1 punkt
-
1 punkt
-
Trafiło mi się wolne,więc nie muszę mówić,jak chciałem to wykorzystać.Zapowiedzi nie były optymistyczne,ale cóż.Wczoraj się nie udało,to może dziś będzie lepiej.Wstaję,patrzę za okno,a tam leje!Nieco rozbity zbieram się powoli,a Żona pyta:"Jaka decyzja?"."Jadę" - odpowiadam bez przekonania. Narty czekały już w samochodzie,ale mina zrzedła,kiedy wychodzę na zewnątrz.Ciągle pada.Podrzucam Żonę :wink: i kierunek Wisła. Fullwypasówka nieco zapchana,ale bez korków. Po drodze rozmyślam jaki karnet wziąć... Wisła wita mnie ulewą.Cóż za gościna - pomyślałem. Już miałem nawet zawrócić,ale jednak przypominał mi się mój podpis pod postami. Poza tym, tak z doświadczenia uznałem,że przy szczytach porozrywa te chmury i będzie szansa na przyjemne poszusowanie.Dojeżdżam do celu i jak zwykle,jeszcze nawet człowiek nie wie,czy jest po czym jeździć,a już wita nas parkingowy - "parking płatny (jakbym nie wiedział) , 5 zł proszę".Ech,mają podejście do turystów! O dziwo,stoi ok. 10 samochodów.Przebieram buty i zakładam opaskę na kolano - wreszcie się zdecydowałem ją kupić.Dziwnie się w tym czuję,ale od razu mam wrażenie,że łatwiej mi się poruszać.Trzeba się jeszcze wspiąć po schodach i do kasy.Różne mi po głowie myśli chodziły,ale ostatecznie biorę 3 godzinki za 55 zł (miały być max 2).Pani w kasie mówi,że powinno przestać padać.Zawierzam na słowo i czas włączyć Endomondo.Tym razem wreszcie nie zapomniałem włączyć go przed pierwszym wejściem na wyciąg.Pierwsze spojrzenie na trasę: Jak widać,śniegu dość,za to ludzi całe tłumy - w porywach jeździ ok. 5 osób.Na początku siąpi jeszcze lekki kapuśniaczek,ale szybko przechodzi.Od tego momentu pogoda robiła się coraz lepsza,żeby nawet wychodziło słoneczko.Zacząłem jeździć przed 10 i wtedy jeszcze trasa była dość twarda,ale z każdą chwilą miękła.Mi to odpowiada,ale pewnie niektórzy mogliby już narzekać. Po bokach jest jeszcze nietknięty sztruks i jego się trzymam.Później niestety pojawia się coraz więcej niepokojących kolorów,a następnie drobne czarne punkciki.Ale nic specjalnie groźnego.Jak na tą aurę,nie ma co narzekać.Na kanapie zawsze jadę sam,bo niby i z kim? Po dwóch godzinach jakoś przywykłem do opaski i mam wrażenie,że właściwie mogę sobie nieco popuścić.To na prawdę pomaga!W ogóle mam wrażenie,że ona mi to kolano jakby "poukładała".To był też moment,kiedy było najwięcej słońca i właściwie można było zapomnieć o deszczu.Żałowałem jedynie,że nie wziąłem swoich "Armat",bo pod koniec stok tak rozmiękł,że byłaby na nich fajna jazda. Przy tej mojej nodze uwielbiam mieć pusty stok przed sobą.Drobne ograniczenia przestają stresować. czasem chwila na widoczki: Po 3 godzinach czas kończyć.Wspomniałem już o płatnym parkingu,ale nie wspomniałem,że dostajemy kupon na darmową herbatkę lub kawę.Dobry pomysł,skoro nie można się dogadać z tym innym podmiotem gospodarczym.Poszedłem więc na kawkę i zająłem miejsce na tarasie,bo ciepło jak na wiosnę.Widoczki fajne: Zamówiłem sobie też fryteczki. Patrzę tak na stok i chyba przybyło trochę ludzi,choć ani razu tłoku nie widziałem.Cóż,mój czas minął,kawa wypita,czas się zbierać.Na koniec jeszcze takie tam fotki: Zdecydowanie dają jeszcze radę.Ze względu na temperatury,trasa szybko puszcza,ale nie bądź "człowiek puszcza" i przyjedź wcześniej.Wtedy sobie fajnie pośmigasz i w dobrych warunkach.Żałuję jedynie,że nie zabrałem skiturów,bo bym pewnie się jeszcze wspiął ze dwa razy i zjechał.Może następnym razem. No jak na tą aurę,mają jeszcze dobre warunki.Wczoraj trochę pozytywu z Pilska,dziś z Soszowa,tak na przekór wszelkim złym prognozom!Może pani zima to doceni i w końcu coś sypnie? :angel:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







