Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      354


  4. paypal

    paypal

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      158


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.06.2017 w Odpowiedzi

  1. Ostatnio trochę więcej pokręciłem, kilka dłuższych tras udało się zrobić. Maj generalnie mimo kiepskiej aury mogę zaliczyć do udanych pod kątem rowerowych wypadów. Pierwsza to trasa wkoło Babiej Góry. Rozpocząłem z Jeleśni obierając kierunek Lachowice, Stryszawa. Potem Przysłop(pierwszy podjazd), Zawoja i Krowiarki(drugi podjazd).Tam niestety mi dolało na podjeździe a Babia okazała się "matką niepogód" [emoji3] No cóż,miał być wypad z widokami na góry...Oczywiście jak zaczynałem jazdę to świeciło pięknie słońce! Na szczęście burza szybko przeszła, przestało padać ale zjazd do Jabłonki po mokrej nawierzchni nie był zbyt przyjemny, buty szybko nasiąkły... Po dojeździe do głównej drogi skręciłem w kierunku przejścia granicznego ze Słowacją i dalej u sąsiadów przez Bobrov do Zubrohlavy. Słowackie niebo też mi deszczem dowaliło, kolejna burza! No nic, nie zatrzymałem się nawet na chwilę, szybko obierajac kierunek przełęczy Glinne. Po mokrej znowu nawierzchni kontynuowałem jazdę. W Orawskiej Polchorze niby nowy asfalt, ale woda stoi na drodze, niezły bubel tam przez całą wieś zrobili, nawet krawężników i chodników nie wymienili,woda spływa jak chce, syf! Uciorany, w mokrych butach zbliżam się do szczytu, ale humor dopisuje, pusto, cicho, las i blisko już końca a pogoda nawet się poprawia i w słoneczku pokonuję ostatni zjazd. Wyszło tego 110 km i 1300 w pionie. Poniżej kilka zdjęć czarno-białych. Druga wycieczka to trochę trudniejsza trasa, czyli Pętla Beskidzka. Salmopol, Zameczek, Stecówka, Koczy Zamek pod Ochodzitą, a na deser Golgota Beskidów. 4 podjazdy, 1700 w pionie, około 100 km. Trasę można pokonywać na różne sposoby i to jest najfajniejsze, można też polecieć przez Kubalonkę czy Ochodzitą, tam nieco większy ruch, w jedną lub drugą stronę. Niektórzy kręcąc z BB Pętle Beskidzką kończą podjazdem pod Przegibek od Międzybrodzia. Wtedy wychodzi koło 120 km i ponad 2000 w pionie.... Tym razem aura dopisała:) Pierwszą górkę, czyli Biały Krzyż pojechałem bardzo mocno od samego dołu, średnia na podjeździe od centrum Szczyrku wyszła mi 20 km/h[emoji3] Tak chciałbym pokonywać następnie góry, niestety trzeba jeszcze trochę pojeździć, kolejne dwa wzniesienia pokonałem już na spokojnie, ale sprężyłem się jeszcze raz na Golgotę Beskidów (Matyska) od Przybędzy. Końcówka, jakiś 500 metę po płytach, dość ostro, w najgorszym momencie jakieś 20 % będzie. Końcówka już w miarę po płaskim do BB. Mam nadzieję, że czerwiec będzie również, bardzo udany. Pozdrawiam serdecznie Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
    5 punktów
  2. Wyjazd o 21-szej po całym dniu pracy... Rozpoczęcie wspinaczki o 1.30 w nocy... Ale dla czegoś takiego po prostu warto :
    4 punkty
  3. To może i ja wspomnę o swoich wojażach w miniony weekend. W piątek wcześniej skończyłem pracę, więc poszalałem po lasach Kobiórskich i już tradycyjnie dojechałem do J.Paprocany w Tychach. Wyszło 103 km i symboliczne niecałe 600 m przewyższenia. Ale to miała być rozgrzewka... W sobotę zafundowałem sobie bardziej konkretną wyrypę. Tym razem pojechałem w góry. Wyjechałem na Dębowiec, dalej na Szyndzielnię i Klimczok. Krótki odpoczynek i zjazd do Szczyrku. Niestety swojego starego szlaku nie rozpoznałem. Dojechałem do skrzyżowania 5 dróg i skierowałem się w kierunku Sanktuarium. O dziwo - po chwili wjechałem na drogę z płyt ażurowych, a następnie dobrej jakości asfalt! Niezłe nachylenie, dobre wyzwanie na szosę @Mati1981! Z resztą jest tam parę opcji dodatkowych. Dojechałem do owego Sanktuarium, nieco się rozejrzałem (parking oczywiście płatny - info dla zainteresowanych) i pofrunąłem na dół. Można się rozpędzić! Dojechałem na przeciwko zarośniętego już Beskidka. Dalej kierunek w stronę Soliska, tankowanie i zaczynam wspinaczkę na Skrzyczne. Tym trudniejszym szlakiem, zaczynającym się paręset metrów przed Soliskiem. Jest harpagan! Jadę powoli, ale szybko nabieram wysokości. Fajnie to wygląda, kiedy patrzy się w bok. Na szczęście strome ścianki są poprzedzielane krótkimi wypłaszczeniami, na których można ostudzić nogi... Tuż przed szczytem mały kryzys, ale w schronisku odpowiedni popas i oczywiście słynny napój energetyczny. Po drodze oczywiście przyjrzałem się pracą w SON. Odpocząłem, więc zjazd do Lipowej (mało czasu, więc to najszybsza opcja), dalej prze Buczkowice, szlakiem rowerowym przez Meszną (biegnie górą), Bystrą i B-B w stronę domciu. Wyszło równe 100 km w poziomie i 2000 m przewyższenia. I na tym skończył się mój weekend... Oby pogoda zawsze tak dopisywała! Pozdrawiam, Johnny.
    4 punkty
  4. Przypadkiem nie chodzi Ci o Podmagurę? Tydzień temu tam podjeżdżałem - straszna rzeźnia, na liczniku poniżej 14% nie chciało spaść... A widoki na Skrzyczne i trasy stamtąd bardzo zacne
    3 punkty
  5. Marcinn, to tylko w błękicie tak wyglądam Najpierw masa, potem rzeźba
    3 punkty
  6. Pierwszy 1000 km w sezonie zaliczony Lepiej później niż później
    3 punkty
  7. W Świeradowie planują zbudować kilka nowych kolei linowych - 8 (lub 10) osobową kolej gondolową o dł.ok. 800 m (!) i dwie koleje krzesełkowe (pewnie "szóstki") o długości ok. 600 m każda (!!!). Nowe koleje mają stanąć na zboczu Świeradowca. Część pozwoleń jest gotowa. Reszta czeka na decyzje cietrzewia. Jest już kilku chętnych inwestorów. Nigdy nie byłem w Świeradowie, ale po opiniach o obecnych stokach wydaje mi się, że nie jest to zbyt trafna inwestycja. http://eluban.pl/swieradow-zdroj/6307,jest-zgoda-na-kolejna-inwestycje-narciarska.htm
    2 punkty
  8. Masz tu kilku "etatowych" pisarzy, obecnych niemal 24 godz. na dobę - daj im uprawnienia moderatora to w czynie społecznym będą wywalać cały spam Filip - tu to chyba ręczna robota jakichś praktykantów - przynajmniej ładnie się witają. Na Twoim forum logują się z automatu i od razu bez powitania powiększenie penisa proponują
    2 punkty
  9. A ja wczoraj wybrałem się na eskapadę rowerową, ale nie z rowerem tylko z aparatem obejrzeć na żywo, tych co ode mnie zdecydowanie lepiej i szybciej jeżdżą W Kielcach wczoraj przed wieczorem ruszał Wyścig Szlakiem Walk Mjr Hubala http://wyscighubala.pl/prolog/, drugi co do rangi wyścig etapowy w Polsce. Na dzień dobry kolarze mieli do przejechania kryterium po ulicach centrum Kielc 20 rund po 2km każda. Peleton taką rundę robił średnio w 2:30-2:40 min, tak więc można powiedzieć, że co chwilę kolarze ścigali się przed oczami. Trasa była fajna, techniczna, z podjazdem po kostce, co powodowało, że bardzo przyjemnie oglądało się walkę kolarzy na trasie. A te krótkie odstępy, w których przejeżdżali kolejne rundy pozwalały przemieszczać się w różne miejsca na trasie i obserwować wyścig. Niesamowity jest dźwięk zbliżającego się i przejeżdżającego peletonu po kostce brukowej. Ma się wrażenie, że zbliża się rój os czy szerszeni. Na trasie było sporo kibiców, starszych osób pamiętających doskonale Wyścig Pokoju, ale także rodziców z dziećmi, dla których wyścig był fajną atrakcją, zwłaszcza że pogoda dopisała. Może też dzieci widząc na żywo kolarzy odejdą od komputerów, telefonów, tabletów i wyjdą pojeździć z kolegami na rowerach? Nie wiem jak teraz, ale za dzieciaka tak się robiło. Każdy wtedy chciał być Piaseckim, Mierzejewskim, Sypytkowskim czy Piątkiem A tak to wszystko wyglądało:
    2 punkty
  10. Żeby była jasność, chodziło mi o to, że nie zawsze trzeba sugerować tym, co piszą na stronie ośrodka, Jeżdżę już na nartach przeszło 30 lat i śledząc warunki pogodowe wiem, czego mogę się spodziewać w danej stacji narciarskiej. Raczej nie sugeruję się tym, co jest napisane. Co do Hintertuxa to jest to mój ulubiony lodowiec i mam nadzieję jeszcze nie raz go odwiedzić. No i jeszcze jedno zdjęcie zrobione tego samego dnia w innym miejscu, chyba mogli napisać 350 cm
    2 punkty
  11. Kilka zdjęć z Kasiny na zachętę : W lesie powstaje całkiem nowy Bike Park oraz trasa zjazdowa MTB. Krótki opis oraz galerie zdjęć wrzucę wieczorem Pozdrawiam Paweł
    2 punkty
  12. Dokładnie! Przy zjeździe tarcze nieco zmieniły zabarwienie... Ale na pewno podjazd warty zaliczenia!
    1 punkt
  13. To super,będę trzymał kciuki co byś dojechał do mety w całości
    1 punkt
  14. Nie mam wyjścia, już w sobotę Magurka Uphill MTB... Teraz odpoczynek i przy okazji tłuścioch trafił na serwis - będzie mieć nowy napęd. Oby wszystkie te części spasowały...
    1 punkt
  15. No widzę Maćku że się ostro bierzesz do roboty
    1 punkt
  16. http://www.bip.szczyrk.pl/res/serwisy/pliki/15308718?version=1.0 Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  17. ja ma tak samo jak odpalam forum skionline na komórce, najpierw ładują się nowe wiadomości, a potem dopiero reklama, niejednokrotnie już klikałem w najnowszy temat i zanim zdążyłem go kliknąć, to wjeżdżała mi w to miejsce reklama
    1 punkt
  18. Bylem moderatorem na Racingforum.pl (nawet do dzis mam funkcje, ale nie odwiedzam ). Do kazdego dzialu byl przydzielony jeden lub dwoch moderatorow aby trzymac porzadek. Miedzy innymi czyszczenie forum, ostrzezenia i bany. Tego forum jeden Admin nie ogarnie, bo przeciez mod tu juz nie zaglada.
    1 punkt
  19. Są dwa miejsca które znam, w jednym z nich byłem. Niedaleko Bergen masz lodowiec Fonna http://www.folgefonn.no/en/ A trochę wyżej Stryn który jest w opiniach bardziej lubiany. http://strynsommerski.com Napewno warto odwiedzić oba. Sama droga jest już świetną przygodą.
    1 punkt
  20. Ale rejon SON-u to nie tylko inwestycje ale też lasy, strumyki i piękne....... kamyki w tych strumykach, ???
    1 punkt
  21. Piotr, tego nie da się uniknąć. Odkąd Google gnębi farmy linków, firmy robią co mogą, aby w ten sposób wstawiać linki na rożnych stronach. Częśc z tego to zwykłe roboty, które rejestrują się z dziwnych adresów. Tych nawet nie widzicie, bo nie przechodzą weryfikacji. "Ręcznej roboty" nie da się uniknąć - trzeba wycinać.
    1 punkt
  22. Piotrze , mnie też to wkurfia i chętnie bym jednemu czy drugiemu dziadowi naftykał , ale w ten sposób tylko "podbiję" mu posta .....
    1 punkt
  23. Muszę poszukać jeszcze zdjeć z SON, potem z Harendy, Białki i kilku innych miejsc. Do tego jeszcze największa w Polsce sieć wypożyczalni, w każdej logo skionline.pl na drzwiach - od Bieszczad po Sudety. Chyba masz rację! [emoji6]
    1 punkt
  24. Chmurka, winowajca przerwania mojego dzisiejszego treningu Jedna strona: Druga strona...
    1 punkt
  25. No więc aklim - ja miałem pewne niespełnione marzenie z dzieciństwa - kolarka. W tym roku z racji zbliżających się 40-tych urodzin i z powodu postanowienia zrzucenia paru kilogramów (już jest nieźle), postanowiłem sobie takową przyjemność sprawić. Podobnie jak ty musiałem popytać tu i tam. Podobnie jak ty założyłem budżet - w moim przypadku ciut wyższy 6 tysięcy, ale w rzeczywistości wykorzystałem właśnie 5.000 zł. Zdecydowałem się na rower nowy. Polecono mi niemiecką firmę Canyon, która sprzedaje rowery tylko bezpośrednio tzn. nie masz możliwości go dotknąć, pomacać (chyba, że pojedziesz do nich do Koblencji) - to mnie trochę niepokoiło, ale tak naprawdę chodzi tylko o dobór rozmiaru. To też nie problem, bo jak nie będzie Ci odpowiadał, to go odsyłasz. Rozmiar dobierasz wg. kalkulatora wzrostu albo poczytaj sobie na forach (ja coś o swoim znalazłem tutaj m.in. http://szosa.org/topic/21165-canyon-endurace-al-60/?hl=endurace ). Plusem takiego modelu sprzedaży jest cena - Canyon z tego co się zdążyłem zorientować niejako słynie ze stosunku jakości do ceny. Rowery regularnie wygrywają różne testy, a skoro dwie zawodowe grupy kolarskie takie używają - Movistar i Katyusha Alpecin - to też jest to jakaś rekomendacja, że rowery graja w najwyższej lidze. Ja zastanawiałem się przez chwilę nad hybrydą, ale ostatecznie koledzy przekonali mnie do kolarki i raz, że dzięki temu to swoje marzenie spełniłem, a dwa dzisiaj absolutnie nie żałuję podjętej decyzji. Tylko kolarka. Hybryda to jakiś półśrodek, a te rzadko wychodzą dobrze. Zdecydowałem się na model Canyon Endurace AL 6.0 - cała seria Endurace to takie kolarki trochę mniej agresywne, więc idealne na pierwszy taki rower. W tym modelu - cena katalogowa coś ok. 5.200 PLN - mnie udało się kupić na jakiejś promocji o 500 PLN taniej, ale takie przeceny mieli przed sezonem i to krótko. Do tego dochodzi wysyłka ok. 150 PLN z kartonem, więc w sumie wyszło mi to niecałe 5.000 PLN, dziś to bliżej 5.350 PLN. Rama aluminiowa, ale widelec karbonowy i to jest dobre rozwiązanie, jeżeli 5 tys. to jest Twój budżet i chcesz nowy rower. Cały osprzęt - chyba oprócz - łańcucha to Shimano 105 - bardzo sobie chwalę. Wiele firm trochę kantuje i niekoniecznie pisząc, że rower jest z osprzętem 105, okazuje się potem, że całość to jest osprzęt 105. Tutaj oprócz tego łańcucha wszystko to Shimano 105. Canyon nie idzie tu na skróty. To samo z widelcem - często firmy piszą, że widelec jest karbonowy, a potem się okazuje, że niekoniecznie cały widelec jest karbo - Canyon znów tu nie kantuje. https://www.canyon.com/pl/road/endurace/ - tutaj link do strony canyon i całej rodziny endurace Tutaj filmik, który utwierdził mnie w tym, że warto na ten rowerek postawić - jak to mówi prezenter i w pełni się z nim zgadzam "Put simply - it's fantastic": A tutaj zdjęcie mojego Endurace:
    1 punkt
  26. Dziś odwiedziłem BSA. Trasa Gołkowice - Brenna - BSA i spowrotem, pogoda trochę marna. Cóż, taki mamy klimat Nawet szybko mi to poszło, chyba w obawie że lunie
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...