Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.09.2017 w Odpowiedzi
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Trochę spóźniony filmik ze Śnieżki Wielkie podziękowania dla @marionen za nakręcenie wjazdu na szczyt (i oczywiście niesamowity doping), bo ja miałem źle ustawioną kamerę (wąski kąt widzenia) i nic mi nie wyszło. Uratowałeś filmik!4 punkty
-
Oj tam, oj tam, coś trzeba było na szybkości kupić... Najlepszym napojem podczas wysiłku jest... woda mineralna! Chodzi o to, żeby nie obciążać organizmu trawieniem - tak ogólnie mówiąc. Przynajmniej tyle przeczytałem w fachowej literaturze. Przeze mnie raczej nie, ale jak się spojrzy na czas zwycięzcy to można nawet w depresję popaść! Jego czas: 22.55.19 !!! A to jeszcze nic, bo w edycji czerwcowej, "mój rocznik" wykręcił 21.03.50 !!!!!! Gratuluję i tak trzymaj !!! Powinieneś jeszcze kupić tłuściocha na zimę... Dzięki Mariusz! Czy na każdą to nie wiem, ale zazwyczaj staram sie wszystko podjechać... Prawdopodobnie wystartuję w Bike Maratonie w Świeradowie-Zdroju 7.10.2017... Tylko będę raczej sam bez Izy, bo ona musi pracować. I jeszcze fotka z Magurki:4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Fakt jest to jakieś urozmaicenie, ale w górach na rowerze chyba się już wyjeździłem i zaglądam tam sporadycznie, teraz tak mam że najlepiej po płaskim i jeszcze żeby było z wiatrem.:) Faktyczne, ale to i tak rewelacja. To mamy trzecią wersje którą do której dodałbym szczyptę soli. Moje ulubione napoje izotoniczne. 1. Kompot owocowy gotowany bez cukru plus szczypta soli na 1 litr - izotonik znany od pokoleń 2. W trasie- sok 100% wymieszany na pół z wodą i szczypta soli. Najlepiej, żeby były to soki świeżo wyciskane, a już koniecznie trzeba zwrócić uwagę, czy to, co kupujemy to rzeczywiście sok, a nie napój czy nektar, które zawierają dodatek szkodliwego tzw syropu glukozowo-fruktozowego. W czasie długiej trasy polecam kwaśne mleko lub piwo. Nie przejmuj się z 40% startujących w amatorskich maratonach kolarskich to samowolni testerzy środków dopingujących. Znajdź sobie grupę znajomych co mają podobne czasy jak ty i z nimi się ścigaj, ale nie zdziw się jak któryś z nich nagle zacznie przyjeżdżać na metę maratonu o 1,5h szybciej niż pozostali z waszej grupy.2 punkty
-
Szkoda, że nie jestem Góralem!!! W Czyrnej byłem wczoraj, ale trasy jeszcze nieprzygotowane...., za to Lackowa stroma...2 punkty
-
2 punkty
-
Mariusz, dlatego nie przykładaj zbytnio uwagi do średniej. To niewiele mówi o prawdziwej kondycji. Dużo zależy jakimi trasami jeździsz, ile po drodze masz skrzyżowań, przejazdów kolejowych, czy po prostu miejsc gdzie musisz zwolnić, ilość górek i ich nachylenie, czy nawet siła i kierunek wiatru. Ktoś może mieć lepsze średnie, ale też lepszą trasę bez przymusowych postojów. Dużo tu by można pisać... Kolega z mojego teamu niedawno mi powiedział, patrząc właśnie na moje średnie, że ja sobie tak bardziej jeżdżę, a nie trenuję. Lekko się zdziwił na Śnieżce... On kilkanaście lat młodszy ode mnie, trenujący nieprzerwanie od dziecka, mający już spory dorobek w zawodach, korzystający z żeli energetycznych (nigdy tego nie próbowałem) itp i... omal nie przegrał ze mną. Gdybym lepiej pojechał taktycznie końcówkę i miał już założoną specjalna kasetę 9-46 (brakowało odpowiednio szybkiego biegu na Równi po Śnieżką), nie dorwałby mnie! Najlepszy sprawdzian kondycji to zawody typu Uphill, czyli wyścig do góry. Wtedy możemy się przekonać, w którym miejscu jesteśmy... Przy okoazji - filmik z Uphill Magurka MTB z ostatniego weekendu: Startowałem razem z @Mati19812 punkty
-
Ponownie zawitałem na zawodach Uphill Race Śnieżka w Karkonoszach. Tym razem na tłustym rowerze. Pogoda nieco lepsza niż rok temu, ale pozornie. Wiatr w porywach osiągał 70 - 80 km/h! Podobno zmierzyli nawet 100 km/h! To była więc dodatkowa trudność. Niektórzy spadali z rowerów po takim "strzale"... Tym razem, mając już doświadczenie, ustawiłem się blisko czołówki, żeby nie tracić czasu na zwężkach. Moi koledzy teamowi to dostrzegli i szybko przerzucili rowery przez barierkę, żebyśmy byli razem. Najpierw runda honorowa po deptaku i ogień! Asfaltową część, jak przed rokiem, pojechałem spokojnie. Wolałem zachować siły na trudniejsze fragmenty. Jak przeczytałem wypowiedź zawodowca: "wyścigi wygrywa się na podjazdach, na zjazdach zawodowcy odpoczywają"... Tak więc "parę" osób mnie wyprzedziło. Do Wanga. Od tej pory to ja w większości wyprzedzałem. Tłuścioch spisywał się znakomicie! Napęd 1x11 rewelacja! Wspomnę jeszcze, że startowaliśmy we trzech z teamu. Najstarszego zostawiliśmy szybko... Ale niemal równie szybko zostawił mnie najmłodszy kolega. Pomyślałem więc, że trzeba skupić się na własnej jeździe i pilnować, żeby nie wyprzedził mnie jakiś kolejny tłuścioch. Przełożenie (to najniższe) okazało się dość twarde i to zmuszało do utrzymywania tempa, choć tego nie śledziłem. Koło Strzechy Akademickiej ktoś krzyknął: "trzeci Fat Bike! Do następnego masz blisko - dawaj!" Faktycznie! Tuż za Strzechą dostrzegam młodszego kolegę. Tutaj podjazd masakryczny i do tego pod bardzo mocny wiatr. Udaje mi się dogonić i wyprzedzić kolegę, ale trochę mnie to kosztowało. Chwilę później ostry zjazd z Równi pod Śnieżka i prędkość grubo ponad 50 km/h. Niestety nie udało mi się zgubić kolegi. Siadł na koło i starał się utrzymać. Miałem w końcówce jeszcze przyspieszyć, uprzedzając atak, ale już nie było z czego... Kolega bezlitośnie to wykorzystał i ostatecznie dojechałem jako trzeci Fat Bike ze stratą 2 sekund do teamowego lidera. Dodam, że zwycięzca dołożył nam blisko 20 min.! Ale to młodzik i zawodowiec. Mimo wszystko mój wynik przeszedł moje oczekiwania. Czas 1:27:06 - lepszy od zeszłorocznego o ponad 10 min.,choć jechałem na cięższym rowerze! Miejsce w Open 164 na 361 startujących mężczyzn. W swojej kategorii wiekowej M4 miejsce 22 na 78 startujących. No i najważniejsze - kategoria Fat Bike: 3 miejsce i podium! Pierwsze w życiu. Nie muszę mówić, że jest przyjemność wejść na podium, dostać medal i otrzymać oklaski. Był Szampan dzięki @marionen i świętowanie. Mam nadzieje pojechać za rok i urwać kolejne minuty! Tutaj jeszcze drugi... Końcówka nie należała do mnie... Trener z całych sił jeszcze próbuję wykrzesać ze mnie jeszcze trochę energii i dzięki niemu dojeżdżam do mety, oczywiście bez podparcia nogą! Dojeżdżam do końca na resztkach sił... Wskazówki od trenera Team w komplecie Potwierdzenie wyniku No i podium No i to tak w skrócie. Jak wrócę z "urlopu" będzie jeszcze filmik i może coś więcej. Teraz trzeba szybko się regenerować, bo już za 5 dni Bike Adventure - 4-dniówka. Również na tłusto! Pozdrowienia ze Szklarskiej Poręby! PS.Ale tu jest fajna stacja narciarska!1 punkt
-
Gdyby nie to, że w Warszawie będzie wtedy Snow EXPO, to bym przyjechał. Chociaż kto wie...1 punkt
-
1 punkt
-
Dla wyjaśnienia niezorientowanym, fredek321 pisze o Czyrnej w Szczyrku, ja pisałem o Czyrnej koło Krynicy, ale tak mi się obie Czyrne skojarzyły. I tak po prawdzie, w wiosce Czyrna śmiało by mogli wyrwirączki postawić bo stoków odpowiednich nie brakuje...1 punkt
-
Maciek to jednak nie amator. Widziałem Johnnego na wielu ciężkich pojazdach i nigdy pary w nogach Jemu nie brakowało. Pewno nie ma takiej góry na którą by nie wjechał. Może jak był w przedszkolu i jeździł jeszcze na 4 kółkach to możliwe, że na coś nie wjechał? Pewności jednak nie mam!1 punkt
-
Technikę poprawia się na wszystkich poziomach trudności tras (od zielonych po czarne). Kto raz bezproblemowo zjechał na czarnej, to na łagodniejszych stokach nie ma już co robić, czy będzie się cofał w narciarskich umiejętnościach? Co sugerujesz? ??? i kto to pisze, po Tobie bym się nie spodziewał !!! I co sugerujesz ??? Że jazda tylko bez instruktora??? Najgorszych instruktorów mają w kraju mistrzów świata i olimpiady??? Znam trenera z Jeleniej Góry, a teraz jest trenerem (a w zasadzie trenerką) w WKN Warszawie, drugiego trenera z Karpacza, a teraz szkoli zawodników w Zakopanem. I co z tego skąd pochodzą? Albo się jest dobrym instruktorem, albo nie i kraj też nie ma znaczenia! Jak chcesz wiedzieć czy instruktor jest dobry, np Mitek, to zobacz jak jeżdżą jego adepci , lub z nimi porozmawiaj, czy uważają się za dobrych narciarzy. Są też dzieci i dorośli których nie nauczy jeździć najlepszy instruktor i to nie dlatego, że jest słaby tylko dlatego, że kursant nie jest do nart stworzony (szeroko rozumiane pojęcie - lęki, fizyczne zdolności itp). Jako przykład, że nie ma znaczenia kto skąd i tak dalej... z podwórka najwyższego narciarskiego zawodniczego. Kraj Chorwacja, narciarsko praktycznie nie istniejący, z kilkoma górkami narciarskimi. Dla nich Szczyrk byłby wielkim kurortem narciarskim. Janica i Ivica Kostelič. Ich ojciec Ante postanowił "zrobić" z Nich najlepszych narciarzy. Na szczęście Oni też tego chcieli. Wyniki były fantastyczne (a w zasadzie są). Jeeb oglądnij film RODZINA KOSTELIČ był w Eurosporcie, każdy narciarz powinien go oglądnąć, nawet taki wielki znawca tematu jak Ty. Za nimi poszli inni Chorwaci jak Natko Zrnčić-Dim czy Filip Zubčić. Morał z tego taki , że można wszystko, tylko trzeba chcieć i nie jest istotne kto gdzie, z kim i skąd!!! Pozdrawiam serdecznie z deszczowej Szczawnicy (chodź pochodzę z Wrocławia)1 punkt
-
1 punkt
-
To nie zasmiecanie,to proba dyskusji, bo czy kazdy dzieciak uzytkownikow tego forum jezdzil tylko z instruktorami? Osiagniecie celu nie zawsze musi wygladac identycznie i przebiegac ta sama droga.1 punkt
-
A może chodzi o coś innego? O zostawienie stromych długich tras góral om. [emoji12] Wszak dziś drugi góral wszedł w posiadanie sprytne karnetu. Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
To jak tak na marginesie, bo moim zdaniem wielkich analogii tu nie ma. Idąc za Twoim przykładem wyszłoby Ci, że najlepsi kierowcy na świecie częściej pochodzą z miejscowości typu Kociepoły Dolne niż Warszawa/Łódź czy Kraków, bo pewnie można by się na ten temat spierać, ale są argumenty poparte wynikami sportowymi, że najlepsi kierowcy pochodzą z Finlandii. Kraju gdzie specjalnie wielkich miast nie ma - więc tyle w temacie Warszawie, czy Łodzi - ludzi też specjalnie nie jakaś masa tak generalnie. Przemysłu samochodowego jakby też nie za wiele. Ale mimo to ten nieolbrzymi kraj wyprodukował taką ilość rajdowych mistrzów, jakby mieli jakąś taśmę do ich produkcji. Mieli też nadspodziewanie wielu niezłych kierowców F1, w tym 3 mistrzów świata. Większość tych kierowców pochodzi z miejscowości pokroju Kociepołów Dolnych.1 punkt
-
Ten podjazd dla amatora, jeżdżącego na rowerze w weekendy jest nie lada wyzwaniem, sam wjazd bez schodzenia z roweru jest sukcesem. Moje gratulacje bo zdaje się że czas był również bardzo dobry. Na filmie wypatrzyłem że popijasz najbardziej z toksycznych izotoników, zresztą wszystkie te sklepowe specyfiki to jedna wielka tablica Mendelejewa, no może poza Isostarem w proszku do samodzielnego rozpuszczenia w wodzie. Warto mieć świadomość że zdrowy napój izotoniczny można przygotować samemu na dwa banalne domowe sposoby. Od kilku lat jestem rowerzystą sakwiarzem - rower z Shimano Nexus 8, tak wiec nie obyło się bez odcinków pchania roweru na Żar, i fatalnej średnie prędkości Jechałem na zachód słońca na Żarze, ale niestety pogoda się załamała czego pewnie najbardziej żałowała młoda para, rower traktuję jako narzędzie do zwiedzania, po prostu muszę mieć cel podróży. Rower z Shimano Nexus 8 odkryłem całkiem przypadkowo kilka lat temu i teraz ze względu na brak awaryjności i potrzeby ciągłej regulacji napędu Nexus 8 nie zamienił bym go na żadnego mojego MTB zalegającego strych , dodatkowo zmiana pozycji rowerzysty dała mi ponownie komfort jazdy na rowerze nawet przez cały dzień. @marboru Twoja średnia prawie 37km/h pogratulować, tylko nie mów że to samemu bo to już byłoby zawodowstwo. .1 punkt
-
Kontuzji nie wyleczyłem - nadal bez ACL i pewnie, po pęknięciu zagojoną łękotką. Jakoś nie śpieszno mi na stół... @jank super fotki! Dzięki Muszę przyznać, że na rowerze w taki mróz nie jeździłem Ciekawe jak by taka jazda na slikach wyglądała w moim wykonaniu? Na wodzie jak jesteśmy - nie pijemy... ...a dla rozgrzewki, po prostu trzeba tempo mocne w wiosłowaniu narzucić i jest jak w lato @johnny_narciarz średnia jest ważna - ważne jak się ją liczy ... no a składowych na nią ma bardzo wiele aspektów - zgoda. Na przykład dzisiaj... udało się wykręcić życiówkę na 40 km: I co? Wystarczyło nogi ogolić Pozdro serdecznie i gratulacje Chłopaki @Mati1981 za Uphill!!! Zazdroszczę Wam tych górek... ...u mnie na nizinach niestety plaskato Żar fajny - i kto by pomyślał, że nie byłem ani w lecie na nim, ani w zimie Chyba najwyższa na niego pora? Dzięki @surfing za foty - gratulacje za podjazd!1 punkt
-
1 punkt
-
Przepraszam za tekst powyżej i mój błąd przy pisaniu nowego postu.Postaram się go skasować. Zgodnie z zapowiedzią kilka fotek z dzisiejszej powtórki Sv Jura.Na poczatek z wysokości ok.1200mnp,, następnie widok na szczyt i fragment przebytej trasy 2 km przed końcem podjazdu,I na koniec zdjęcia ze szczytu w Kierunku Bracia,Hwaru i w przeciwnym kierunku na autostradę..I na koniec fotka z wysokości ok 900mnpm już robiona przy zjeżdzie(oczywiście postoju podczas zjazdu)1 punkt
-
1 punkt
-
Koledzy w jednym z poprzednich komentarzy pisali o Królowej naszych rzek,to ja sobie pozwolę na krótką notkę związana z Królem chorwackich gór Sv Jurem. Tak tak chociaż w encyklopediach piszą,że najwyższy jest Vrh Dinare , to jednak najwyższym punktem w Chorwacji jest....szczyt anteny na Sv Jure.Muszę się pochwalić zaliczeniem przepięknej trasy Makarska Sv Jure na rowerze, z widokami wysokogórskimi,zmienną pogodą i sympatycznymi - bo mało agresywnymi- bykami na drodze. Jak ktoś jest lub będzie w Chorwacji polecam ten niekończący się -zwłaszcza na ostatnich 3-4 kilometrach -podjazd .Niestety fotki specjalnie mi sie nie udały i dziś tylko dwie oraz link do endomondo. Z powodu złej jakości fotek i filmów z podjazdu i zjazdu chyba jeszcze raz zdecyduje się tam wjechac .Na koniec jeszcze jedno spostrzeżenie.Około 5 km przed szczytem siadła mi zupełnie psychika jak zostałem wyprzedzony przez parę ( Pani w moim nie najmłodszym wieku,Pan starszy o kilka lat).Już nie sam fakt wyprzedzenia ,ale to że jechali ok.60% sybciej niż ja spowodował ten chwilowy dół mentalny.Odbudowałem się dopiero 2 km przed szczytem gdy dojechałem do nich albowiem zastanawiali sie czy w związku z deszczem jechać dalej czy też nie.Zauważyłem też,że ich rowery mają wspomaganie elektryczne i to pozwoliło wrócić do formy mentalnej. Pozdrawiam https://www.endomondo.com/users/5317785/workouts/9992033141 punkt
-
1 punkt







