Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.09.2018 w Odpowiedzi
-
Nie zabraniajcie mi "komórek" po 40 (pierwsze kupiłem po 40 a w tym roku podobnie jak kolega powyżej kolejne 2 pary...nie żebym potrzebował ale kurcze okazja była...)4 punkty
-
Czyli wracamy do szkoły nr 1 - katuj się przez 10 lat, aż się nauczysz. A na poważnie. Twoja propozycja jest bardzo fajna. Dla mojego syna. Dla osoby +40, z rodziną, pracą na etacie, brzmi jak nieśmieszny żart. Ja mógłbym sobie na to pozwolić, w ostatnim sezonie wyjeździłem 28 dni, przez co wśród znajomych uchodzę za świra. Ale brak mi motywacji. Zbyt dużą przyjemność sprawia mi jeżdżenie amatorskie. Co więcej, między innymi dzięki radom, filmom, wypowiedziom z forum, ale również dzięki objeżdżaniu różnych rodzajów nart, w ostatnim sezonie zrobiłem zauważalny postęp. W nadchodzącym mam ambitny plan skorzystania z pomocy trenera i usunięcia kilku baaardzo starych złych nawyków. Ale jednocześnie rozumiem, że ktoś może nie chcieć jeździć lepiej. Że jeżdżenie 5-6 w skali go satysfakcjonuje. I wmuszanie w niego komórki uważam za absurd. Tak samo jak odradzanie mu jednej z najlepszych nart all-mountain na rynku. To tak jak z rolkami. Zacząłem w tym roku uczyć się jeździć (wcześniej coś tam się odpychałem). Katuję poszczególne elementy bo mam z tego frajdę. Ale jakby ktoś mi powiedział: o stary, te rolki na złom. Tylko agresywy i katuj park i poręcze aż będziesz jeździł jak Nick Lomax to postukałbym się w głowę. Pamiętajcie wy wszyscy bardzo dobrze jeżdżący. Jesteście wąską, kilkuprocentową elitą, przeciętny narciarz nigdy nie będzie jeździł jak wy, co więcej nawet nie pragnie jeździć jak wy, bo traktuje jazdę na nartach jako zupełnie inny rodzaj rozrywki. Ani gorszy ani lepszy. Inny.4 punkty
-
3 punkty
-
Ja je akurat kupiłem w niedzielę wieczorem, bo zrobiło się tak zimno, że nie dałbym rady bez nich jechać. Ponoć nad ranem było nawet tylko +2 stopnie... Wiele osób "skubało" po stacja te foliowe do tankowania, czy też jednorazówki na buty... Niektórzy na prawdę mieli fajne pomysły. Folia NRC tez była w użyciu podczas ulewy... Niestety nie, bo jeszcze nie doleczyłem lewej stopy. Po całym dniu trochę puchnie. Mógłbym przez to pogrzebać start w ostatnim ultra w tym roku. Potrzebuje jak najwięcej odpoczynku. Wspomnę jeszcze o jeździe po ścieżkach na zawodach. Generalnie jak trafiałem na te dobrej jakości, bez wielu przejazdów, korzystałem w pełni. Jednak w większości jechałem drogą. Przy tak długim dystansie, gdybym w każdym mieście miał dodatkowo kilkadziesiąt razy ruszać i stawać, to byłoby zabójstwo dla mnie. Rozpęd do 30 km/h (często więcej) i hamowanie do zera. To jest wyścig, ale ze względu na to, że peleton rozciągał się na kilkaset kilometrów, nikt dla nas dróg nie zablokuje. Jednak trzeba zrozumieć, że tak jak np. TdP ścieżkami nie jeździmy. Proszę o wyrozumiałość, taki charakter zawodów.2 punkty
-
Slorastorm, taka jak moja, czyli X6, kosztuję ok 250 zł za komplet. Ja dokupiłem dodatkowy akumulator za stówkę, bo jeden na ultra nie wystarczy. Tak to mniej więcej wygląda: 1. Większość TIR-ów , a w sumie niemal wszyscy, trzymają duży dystans i nie stanowią zagrożenia. Szacunek dla nich wszystkich! Wiem jak 360 rowerzystów musiało być dla nich upierdliwymi, non stop zwalnianie i wyprzedzanie. Zdecydowanie gorsi są w osobówkach i pomniejszych busikach, choć jakiejś tragedii nie było. Może numerek startowy robił swoje? 2. Tak, celowo wrzuciłem ta scenę. Lekko mnie Ci ludzie zdziwili, bo przecież nigdzie się nie spieszyli, a do tego zza zakrętu wyskoczył samochód, kiedy biegacz jeszcze nie opuścił jezdni... Ja raczej sztywno przestrzegam przepisów, nic mi nie da 1 minuta, a zdolność do prawidłowej oceny sytuacji, zwłaszcza po dwóch dobach bez snu, drastycznie spada. Tak jak szybkość reakcji. Więc wole stanąć, niż ryzykować choćby pogrzebanie wyścigu, o zdrowiu nie mówiąc... Trasa MRDP Zachód ponoć jakościowo słaba jest, choć ponoć parę najgorszych odcinków zostało zmienionych. Ostatnie 300 km to non stop góry i tego się nieco obawiam. Natomiast cieszy mnie przejazd przez Karłów. Jeśli uda się utrzymać tempo z BBT, to pewnie będę przed południem we wtorek. Dużo zależy od warunków atmosferycznych - kierunek wiatru, ewentualny deszcz itp. Będzie monitoring online, puszczę tu link do niego. Jestem tu w temacie z Bumerem - choć wiele jest niedoskonałości w organizacji ruchu, to jednak powinno się sztywno przestrzegać przepisów. Czasem nam coś się wydaje bez sensu, ale ktoś jednak przewidział nietypową sytuację i temu np. stoimy na pustym skrzyżowaniu. Przekonałem się o tym wielokrotnie. Najbardziej utkwił mi w pamięci jeden odcinek drogi nr 1 (obecnie chyba 91), gdzie była długa prosta, brak zabudowań i zakaz wyprzedzania... Okazało się, że lekkie pofałdowanie terenu powoduje, że możemy nie dostrzec samochodu jadącego z przeciwka i stąd tam było wiele wypadków. Był tam też "Czarny Punkt", jak ktoś pamięta takie ostrzeżenia.2 punkty
-
Sara miała 20-kilka lat ale w ogóle nie dbała o sprawność i kondycję poza sezonem. Jak Ty o to zadbasz to mając 40+ będziesz sprawniejszy od niej a kondycję to być może już masz lepszą. Jak podejdziesz do sprawy mądrze to możesz jeszcze zrobić duże postępy i to bez interwencji chirurga czy ortopedy. Nikt nie każe Ci się również spieszyć. Chodzi o to by w ogóle robić postępy a nie o jakieś rekordowe czasy. A Tadeusza T znasz? Nie jest może wybitnym narciarzem bo przez brak kasy/czasu jeździ tylko po kilka/kilkanaście dni w roku. Ale na treningach tyczkowych kilka razy się pojawiał (również SL) i bardzo mu się podobają. Kilka lat temu zaczął też jeździć na rolkach i nawet startuje w zawodach inline alpine. Tadek ma 65 lat. Zaraz pomyślisz, że to jakiś wybitny sportowiec, przez lata trenujący różne dyscypliny. Nic z tych rzeczy. Z natury jest bardzo powolny, trenuje tylko rekreacyjnie od czasu do czasu i w żadnej dyscyplinie wyczynowcem nie był.2 punkty
-
Raz napisali chyba nawet 3m. W sumie wyszło to bardzo słabo z ich strony - wyglądało tak, jakby ktoś nie znał podstaw we własnym ośrodku. Niedługo potem oczywiście poprawili na 50 cm Oby skosili tę trawę, bo inaczej to faktycznie będzie potrzeba nieco więcej niż te pół metra2 punkty
-
1 punkt
-
Przeglądam akurat filmiki z wyjazdu do Andory zeszłej zimy (bo czas je w końcu posklejać w jakąś "wspominkę") i na jednym z filmików zauważyłem (po dłuższej chwili), że przed sobą miałem nie do końca pusty stok a narciarza zakamuflowanego nie gorzej niż przybysz z Kosmosu w filmie Predator. Kilka zrzutów ekranowych z filmiku, gdzie na 4-ech pierwszych fotkach mam tego miłośnika BIAŁEGO szaleństwa dosłownie przed sobą (na dwóch ostatnich widać go lepiej po lewej) :1 punkt
-
Był kiedyś podobny temat na sąsiednim forum. Dyskusja na kilka stron. Niestety zdarzają się tacy Yeti na stokach.1 punkt
-
Ja! (bede mial) btw. dokupienie Polski do Słowacji było chyba taniej o parę groszy1 punkt
-
Nie do końca. Na ten sezon mam zakupione 2 pary komórkowych slalomek (podobne parametry mam z synem, a nie, że mi odbiło ), w założeniach +30 dni na śniegu, marzy mi się przekroczenie poziomu 8, żałuję, że na studiach nie trafił mi się taki Spiochu (albo Spioszka ), tylko nie zmuszam innych do myślenia w ten sam sposób (historycznie patrząc to nie działa i z reguły źle się kończy ). A przy tym wszystkim mam frajdę z jazdy na xdr-ach.1 punkt
-
Przegapiłem jeszcze to pytanie Start opłaciło zaledwie 13 osób, 4 pozostałe pewnie jeszcze się wahają... Niska frekwencja wynika z tego, że tydzień wcześniej rozgrywany będzie inny maraton: Maraton Północ-Południe. Duża większość wpisała się właśnie tam, bo to już "wyrobiona marka". Być może pojadę go w przyszłym roku. Start z Helu, meta gdzieś na Podhalu (ponoć w przyszłym roku będzie pod Morski Okiem). Do zrobienia 987 km i bardzo duże przewyższenie! To ponoć jeden z najtrudniejszych ultra w PL.1 punkt
-
przekonales mnie, zreszta ostatnio jezdzilem z uzytkownikiem, ktory o Twoich metodach nauczania opowiadal same dobre rzeczy,1 punkt
-
Slalom jest dla dziewczynek. Rolki na złom. Tylko USD i wróć jak będziesz umiał tak: Ewentualnie tak:1 punkt
-
He, he ja kupiłem pierwsze rolki (w dzieciństwie nie jeździłem) jakiś pro model do slalomu czyli coś jak komórki. Niestety jeździć dalej się nie nauczyłem ale może to się jeszcze zmieni. A skatepark to myślę że ciekawa opcja. Ostatnio znalazłem jakiś zajęcia z nauki jazdy dla dorosłych w skateparku. Jak się wybiorę to dam znać. Nie katuj, (czyli jeździj bez pojęcia) tylko ucz się świadomie. To taka drobna różnica. Uczyć też się można z przyjemnościom. Na kursach i treningach z reguły jest bardzo fajnie. Często to właśnie zwykła jazda jest nudna.1 punkt
-
Zmiażdżyłeś mnie tym przykładem. Podobnie jak Tobie brak mi słów. Ty jeździsz intensywnie raptem rok - dwa, ja trochę dłużej. Mam zupełnie inne doświadczenia w tej materii i kto ma racje? (pytanie retoryczne). Ty uważasz, że sprawy bezpieczeństwa załatwią przepisy, ja uważam, że załatwi to mix przepisów i zdrowego rozsądku. Mnóstwo osób łamiących przepisy ma gdzieś, czy jest to akceptowane społecznie czy nie. Dodatkowo wiele przepisów jest IMHO durnych i nie zamierzam ich przestrzegać, ale nie namawiam do ich łamania inne osoby. Każdy robi to, co uważa za słuszne. W jednych sytuacjach/skrzyżowaniach się nie da, w innych da. Z bardzo Mitku generalizujesz i koniecznie chcesz ruch drogowy sprowadzić do trybu 0/1, a tak się nie da. No dobra, da się, gdy pojazdy będą w 100% autonomiczne zarządzane przez AI;-) A teraz tak szczerze powiedz, jeśli wejdą przepisy o możliwości przechodzenia/przejeżdżania na czerwonym będziesz to robił?1 punkt
-
Mitek W wielu krajach jest dopuszczalne/niepenalizowane lub wręcz dozwolone przechodzenie na czerwonym świetle - jak z rowerami jest to nie wiem. Możliwe, że te kraje pełne są schizofreników i ja pewnie się do nich zaliczam.1 punkt
-
1 punkt
-
@johnny_narciarz Super filmik i super wyczyn Gratuluję serdecznie i podziwiam włożony wysiłek W UK nie ma przepisów zabraniających przechodzenia ulic na czerwonym świetle czy w miejscach nie-wyznaczonych do tego. Oczywiście odpowiednie znaki mogą zabraniać pojawiać się pieszym tam, gdzie nie powinni się pojawiać (autostrady na przykład). Wszystko w głowach i rozsądku przechodniów, lub innych użytkowników dróg https://www.facebook.com/TheIndependentOnline/videos/10156097296081636/1 punkt
-
Na wyższe partie Chopoka to można nawet i czekać do połowy grudnia jak nie dłużej... Bywało i tak że otworzyli Biela Put na początek sezonu i heja. Większe prawdopodobieństwo czynnych tras od Lukovej w dół niż w górę. Taka specyfikacja tamtego miejsca. Ale to nie temat o Chopoku.1 punkt
-
Chopok rusza 1 grudnia, ale ile będzie otwarte to zależy przede wszystkim od temperatur w listopadzie co ma wpływ na naśnieżanie. Na super warunki na początku grudnia bym nie liczył.1 punkt
-
1 punkt
-
Biorąc pod uwagę że skipass 6 dniowy międzynarodowy kosztuje 380CHF (~1470zł na dzień dzisiejszy) to na zakwaterowanie przy stoku i przejazd zostaje 1000zł. Faktycznie super oferta jak na to miejsce.1 punkt
-
w sezonie ? szkoły to widziałem jedynie z daleka a z instruktorem piłem piwo, ostatnie narty dostałem w prezencie, świetnie mi się na nich jeździ, mam radochę i dalej nie mam pojęcia co to jest jazda techniczna1 punkt
-
Jest jeszcze trzecia szkoła: Jak są muldy to idę do kasy i drę ryja by zwrócili kasę za karnet. ;) Sam jestem natomiast zwolennikiem innej szkoły (nazwijmy ją zerową): Uczę się dobrze jeździć a potem dobieram najlepszy (a nie najłatwiejszy) sprzęt. Szkoła ta nie zakłada katowania się przez dwadzieścia lat ale świadome robienie postępów. A to oznacza zazwyczaj 100, 200 lub więcej dni z instruktorem/na kursach/treningach. Polecam zainwestować w szkolenia zamiast kupować 7-mą parę nart, na której będziemy się zwozić tak samo jak na wszystkich poprzednich.1 punkt
-
Relatywizm w stosowaniu się do takiego przepisu uważam za podejście chore. Ja zazwyczaj jadę z prędkością średnią koło 25h i zawsze staję a jak ktoś przejeżdża to po dogonieniu dostaje tekst że: "Na czerwonym jeżdżą tylko dupki". I koniec1 punkt
-
Przeczytaj swój tekst jeszcze raz. Ty uważasz, zrobisz to co Ty uważasz za dobre dla Ciebie. Widzisz, są jeszcze inni użytkownicy ruchu drogowego. Nie zawsze mogą Ciebie dostrzec, tak samo jak Ty możesz popełnić błąd. Po to są zadady aby je respektować. Tak, wiem, jest wiele różnych miejsc na drogach gdzie oznakowanie nijak się ma do zdrowego rozsądku czy choćby wygody użytkowników, czy przepustowości drogi. Nie zwalnia to nas z obowiązku przestrzegania przepisów. Zasadą jest, wszyscy przestrzegamy ustalone reguły, bez wyjątku. Te reguły powinny wejść nam w krew, na zawsze. Widzisz, motocyklistów nazywamy dawcami organow, często z przyczyny nadmiernej prędkości i wymuszenia nad nimi pierszenstwo przejazdu. Kierowca może widzieć motocykliste np z od 200 m, wyjedzie z podporządkowanej drogi bo nie sądzi, że ten porusza się z prędkością 3 razy większa niż dopuszczalna. Poza tym jeśli masz drogi gdzie świeci się czerwone światło, a na skrzyżowaniu jesteś sam, miej pretensje do zarządcy drogi , który ta sygnalizację powinien wyłączyć gdy ruch jest normalny lub znikomy. Dużo by tu pisać o przepisach, wątek chyba nieograniczony.1 punkt
-
1 punkt
-
@johnny_narciarz - solastrom x6 nie kosztuje 500zl a ponoć,jak pisał kolega @marionen, tyle trzeba wydać by miec te sama lampkę co @johnny_narciarz😋 -1 punkt







