Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.10.2018 w Odpowiedzi
-
8 punktów
-
Stok na wyłączność w porze treningu to coś co niewielka grupa zawsze lubi .. Okolice Szczęśliwic zamieszkuje liczna diaspora o azjatyckich korzeniach. Na stoku pojawiają się sporadycznie. Ogólnie - problemem są osoby, które zapaławszy miłością do nart nie poprzestają na platonicznym zauroczeniu i decydują się skonsumować związek nadając przedsięwzięciu charakter gwałtu na sztuce i zdrowym rozsądku. Wiarę w Opatrzność i mocne nogi przeważnie weryfikuje próg przed ostatnią "ścianką" - jak to delikwenta nie studzi i zagrożenie narasta próbujemy interweniować a obsługa stoku i ochrona całkiem dobrze współpracuje. Igielit ma to do siebie, że większość delikwentów przeorawszy d..pą szczotkę zmienia obiekt adoracji udając się do pobliskiego baru. W wypadkach skrajnych synchronizujemy przejazdy dzieciaków z przelotem kamikadze bądź korzystając z łaciny, odmętów polszczyzny i gestów prosimy o zmianę zachowania . To tyle w temacie organizacyjnej kuchni. W okresie śnieżno-feryjnym grupy trenujące Górki unikają . Pozdrawiam, M.3 punkty
-
2 punkty
-
@marionen bezpośredniego związku pomiędzy lekkością pióra a efektywnością treningu nie dostrzegam ale dziękuję za ciepłe słowo. Pracujemy z dzieciakami i wyznacznikiem tej pracy jest choćby fakt, że popularne dyskusje o kolorach tras czy doborem sprzętu są dla nich zupełną abstrakcją. Skoro jedziemy to jedziemy i trzeba spiąć pośladki .. ciekawe ćwiczenie na "niebieskiej" bywa trudniejsze od przelotu przez "czarną" ;). Wracając do SnowExpo - jedno stoisko "serwisowe" ? Zero ofert trenerskich? Pomiar czasu? Bardziej niż skromny udział dystrybutorów? Więcej przyniosły testy nart na finale lig niż odwiedziny Stadionu. #Elan od Dagmary, #Nordica i na tym w sumie koniec. Poległem tłumacząc pani od #Leki dlaczego doskonały system (korzystam) przy dzieciakach sprawdza się umiarkowanie. Może nie jestem dobrym klientem. Co poradzę, że jak wielu trenerów chętniej kupię dwie pary pakistańskich rękawic dla drwali zamiast bajerów z ochraniaczem? Na stoku i tak głównie stoję i marznę kalecząc sobie co godzinę palce pracą przy krawędziach. Nie narzekam - żeby było jasne. Znam moje dzieciaki i wiem, że większość dylematów kwitują wzruszeniem ramion i odpowiedzią "jedziemy". Na lodzie, na tyczkach, off-piste .. bez znaczenia. I o to w tej trenerskiej zabawie chodzi - o ile w InlineAlpine celujemy wysoko to narciarstwo alpejskie z bagażem kosztów uczy pokory. Za to kadra instruktorsko-trenerska wyrośnie fajna bo robią +90 dni z nartami dopiętymi do nóg, choćby na zielonym. Pozdrawiam z obrazkiem - dama na zdjęciu spokojnie nartę ogarnęła komentując "zbyt miękka". Dystrybutora przepraszam, ale muszę zgodzić się z opinią testerki M.2 punkty
-
Nie bardzo wiedziałem gdzie o tym napisać, ale tu chyba pasuje. Co się dzieje z zimowym ruchem olimpijskim. Kiedyś komitety płaciły wielkie łapówki by tylko dostać organizacje igrzysk. Teraz 3 olimpiady z rzędu dla Azji. Wygląda na to, że sport zimowy możliwy tylko na żółtym kontynencie wzbudza zainteresowanie. Igrzyska Olimpijskie 2026 mają niby 3 chętnych na organizację. Mediolan jednak nie dostał państwowych gwarancji i raczej odpadnie. Pozostała dwójka Calgary i Stockholm zachowują się co najmniej dziwnie. Wiadomo, żeby zorganizować IO trzeba podnieść podatki lub znaleźć prywatnych sponsorów, albo połączyć obie opcje zdobycia środków finansowych. Mieszkańcy Calgary w jakimś referendum stwierdzili, że w zasadzie to niech Olimpiadę zorganizują Szwedzi. Na co Szwecja zareagowała pytaniem dlaczego my mamy organizować, płacimy przecież jedne z największych podatków na świecie. Niech IO przeprowadzą u siebie Kanadyjczycy. Może @artix wie co tam Szwedzi kombinują. Jak dla mnie to jakiś koszmar... Czy zostają nam olimpiady tylko w Azji?2 punkty
-
Pamiętam taki rok że w wigilię zbierałem podgrzybki:;) Nic się nie zmieni w ciągu najbliższego tygodnia. Ale jeśli chodzi o trochę dalszy horyzont czasowy to biorąc pod uwagę że wiewiórki robią zapasy a rozum każe szykować sprzęt, to.... Ja w każdym bądź razie na początku grudnia mam w planie trochę się poślizgać. Szczególnie że zapasy grzybów są odbudowane:;)1 punkt
-
No i w tym roku było bardzo dużo orzechów, a w tamtym nie. Może pojedziemy więcej w tym roku.1 punkt
-
Dowiadywałam się dzisiaj, powiedziano mi że można to wykupić tylko do jutra. Ale czy można, nie mając Szczyrku, tego nie wiem. Jeśli jednak oferta się pojawiła, to wynikałoby z tego, że można. W sumie fajna opcja - wypady na Chopok, w dni powszednie wieczorna jazda1 punkt
-
Ten rok bardzo mi przypomina jesień 2016, gdzie też było bardzo, bardzo ciepło i nagle przyszła zima. 11 listopada jeździłem w Polsce na nartach (UFO w Bukowinie), a stoki zostały dość wcześnie naśnieżone. Bardzo podobnie zachowywał się wówczas mój pies (wtedy jeszcze psy), budowały grubą zimową sierść i żarły na potęgę choć było jeszcze bardzo ciepło na zewnątrz. Wiewiórki również bardzo intensywnie uzupełniają zapasy zimowe. Czy naprawdę w rozdaniach meteorologów nie widać szybkiej zimy? Moja obserwacja przyrody podpowiada mi, że idzie zima, a rozum żeby szykować sprzęt.1 punkt
-
W tym roku, tak bez ciśnienia, wszyscy zapomnieli.... a tu od kilku dni można sprawdzić jakie są wyniki WorldSkitestu, który odbył się wiosną w Austrii. W tym sezonie Fischer rządzi!1 punkt
-
^^ Ten orczyk będzie uruchamiany tylko sporadycznie w przypadku dużych wiatrów uniemożliwiających korzystanie z gondolek... Wówczas ta trasa będzie pusta (tylko zjazdy na parking), wiec zagrożenia, o którym piszesz nie będzie...1 punkt
-
@Mitek - nosić trzeba jedynie 3,5 latki jak nie pokonają przeciwstoku Z moją podstawową grupą bywam w soboty 15:30-17:30 i poniedziałki 18-20. Później coś może dojdzie ale w tym momencie czesanie szczotki trzeba urozmaicać innymi zajęciami. Pozdrawiam, miło będzie poznać. M.1 punkt
-
Plany są ofkors , Czas dojazdu z Bielska B. do granicy z Macedonią to ok. 15-16 godzin1 punkt
-
Baranie Rogi przełęcz na wschodnią stronę szacun ! Kiedyś zjeżdżaliśmy na stronę zachodnią, wówczas wschodnia była dla mnie extreme. Moje marzenie teraz to Baranie Rogi Szczyt. Rysy. Większość patrzy dziwnie, ale mieliśmy też miłe zaczepki, byli tacy co pytali z ciekawości, z szacunkiem, niedowierzaniem że chcemy zjeżdżać, że tam jest po czym.1 punkt
-
MarioJ , fajna ta Twoja skitura na Rysy , gartulacje !!! . To jeden z moich celów na nadchodzący sezon . W minionym udało mi się zrobić przełęcz Baranie Rogi , więc coś o podobnym wymiarze sportowo-emocjonalno-estetycznym . Ehh , te późnowiosenne skitury w Tatrach , kiedy większość "turystów" patrzy na nas jak na wariatów , gdy drałujemy do góry z nartami na plecach , mają swój niepowtarzalny klimat 😍 .1 punkt
-
Po jednym wyjeździe trudno mi jakoś dokładnie sklasyfikować czy też opisać te góry , tym bardziej , że aura wyjątkowo nam nie dopisywała ,ale tak na moje oko , najbardziej przypominają mi słowacką Małą Fatrę , tylko w duuużo większej skali albo , jak ktoś nie zna MF , Tatry Zachodnie . Czyli mieszanina kop typu Stoh ( albo nasza Babia Góra ) i skalistych szczytów a'la Wielki Roszutec . Generalnie tereny wymarzone do skiturowania , bo praktycznie na prawie każdy szczyt można wejść na nartach no i zjechać z niego jakąś fajną linią , oczywiście jak jest śnieg , ale akurat tam zimy ostatnio są dużo bardziej śnieżne niż u nas .1 punkt
-
1 punkt
-
Dopiero wróciłem. Dotarł do mnie dzisiaj jeszcze @Mitek z kolegą i trochę się pokręciliśmy razem. Wcześniej nie mógł z bardzo ważnych powodów przyjechać. Andrzej muszę się z Tobą zgodzić co do wystawców, jeszcze tak mało nie było. Na szczęście nadrobili przez spotkania z ludźmi gór, sportowcami i specjalistami od sprzętu, było sporo konkursów z fajnymi nagrodami. Udało się poznać kilka niezwykle ciekawych osób. Dzięki Mariuszowi @marboru świetną dziewczynę multisportowca, pisarkę Monikę Witkowską. Jak zawsze był @leitner. Jest jeszcze dobra wiadomość, Mitek wraca w tym sezonie do czynnego narciarstwa. Jego operacja się udała i myślę, że wybierzemy się razem gdzieś na narty potrzebować w szerszym gronie. Jakieś WZF powinno z tego wypalić... Pozdrawiam. PS coś więcej od siebie jutro, bo muszę jeszcze ogladnąć pierwszy gigant sezonu, a poprzednią noc miałem do d...1 punkt
-
W życiu bym nie uwierzył, że sezon narciarski rozpocznę w Warszawie, prędzej uwierzę w bajkowe zimy pogodowego znawcy (żart, aż tak naiwny to nie jestem). To byl mój igielitowy debiut i nawet mi sie spodobalo, choć było troche dziwnie. Szkoda, że nie skorzystalem z rady @Miteka, zapomniałem i sprzęt został w domu. Igielit to jednak nie śnieg i trzeba się do tego przyzwyczaić. Jazdy na Szczęśliwickiej Górce nikt rozsądny nie nazwie testowaniem nart, to tylko PR. Fajnie jednak, że można było sobie pojeździć za darmo na nowym igielicie. Udostępnione były narty od 4 producentów, ja pojeździłem na 2, Elanach i Nordicach. Gleby nie zaliczyłem, ale 2 razy było blisko. Jeden zjazd wraz z wjazdem zajmował mi co najmniej (jak nie było kolejki przy talerzyku) 3 minuty. Wyszło tego kilkadziesiąt zjazdów. Mogę stwierdzić, że pierwszy raz brałem udział w City event. Jesień w stolicy też wygląda pięknie... Była pewna prawidłowość, co kilkanaście minut naśnieżanie było wyłączane na jeden, maksymalnie dwa zjazdy. Naśnieżanie to w tym wypadku nawadnianie oczywiście.😎Nocne jazdy w tle aglomeracji miały swój urok (przeciwieństwo Zieleńca). Wszystko co miłe, szybko się jednak kończy... Fajnie, że jednak kilku forumowiczów i jedna forumowiczka pojawili się na Snow Expo. Czas upłynął bardzo szybko w debeściarskim towarzystwie, mam nadzieję, że następnym razem spotkamy się w prawdziwie zimowych, narciarskich warunkach i jednak liczniejszym gronie. Wstyd leniuszki!1 punkt
-
Przepraszam za jakość zdjęć - telefon My już w domu... Po targach wpadliśmy jeszcze w jedno narciarskie miejsce i kupiliśmy dla Pauli bardzo ciekawą rzecz - ale o tym może odrębny wątek w testach sprzętu. Spotkanie i wyprawa świetna - towarzystwo @Bumer @marionen @leitner @JC bezcenne Szkoda Krzysztof, że tak szybko gdzieś zniknąłeś nam Po raz pierwszy na Snow Expo i w sumie, bardzo fajnie. Kilka zdjęć z aparatu: Elany: @JC w pracy... Mario też w pracy Paula walczy z maszyną... Czy takie coś można zaliczyć jako debiut po kontuzji na nartach? Monika Witkowska z koleżanką na szczycie Manaslu z przed kilku tygodni: Świetna rozmowa i zapoznanie face to face z tą niezwykle skromną Pisarką, Himalaistką, Żeglarką i Podróżniczką. Zaliczony Everest, Manaslu, Korona Ziemi, Horn dwa razy oraz Przejście Północne. Monika - dzięki! I wracaj od czasu do czasu do nas na stoki z deskami! Foto z Andrzejem Bargielem My się cieszymy a On gdzieś już patrzy ku szczytom... Za rok chyba będzie atakował Everest z nartami! WOW! Po K2, "Dach Świata" - pięknie! Krótko podsumowując bardzo dobrze się bawiliśmy... Małe rozczarowanie, to brak sprzętu Nie było marek, które mnie osobiście interesują - Salomona, Stockli, Dynastara, Rossi... Szkoda. Nie było również Fishera i sprzętu skiturowego jak na lekarstwo Mam nadzieję, że na Górce Szczęśliwickiej Mariusz potestował trochę sprzętu i miał z tego dużo fanu - czekam na relację. No i oczywiście Twoje doznania z imprezy. Dziękujemy za imprezę Jackowi, za towarzystwo Mariuszowi, Marcinowi, Krzyśkowi i Andrzejowi. pozdrawiamy marboru i Paula PS. @Annaa mam nadzieję, że Cię nie obudziłem? Dzwoniłem rano, bo nie miałem numeru do Mariusza - na szczęście się znaleźliśmy szybko Sorrki.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







